Jak wygląda rutynowa wizyta u ginekologa

Jak wygląda rutynowa wizyta u ginekologa

Pewna bliska dla mnie dwudziestokilkulatka uświadomiła mi ostatnio, że taki temat postu jest bardzo ważny. Być może ten tekst przyda się tylko młodym dziewczynom, które jeszcze u ginekologa nigdy nie były, a być może przyda się też innym.

Rozmowa o wizycie u ginekologa na szczęście jest coraz mniejszym tabu, ale myślę, że nie jedna dziewczyna boi się o to spytać swojej mamy, cioci czy koleżanki. Przez co w efekcie końcowym, być może (z tego lęku) nie uda się do ginekologa i nie wykształtuje w sobie tych „zachowań profilaktycznych”. A potem uda się dopiero „jak będzie musiała”, czyli albo będzie w ciąży, albo będzie miała uporczywą infekcję, w ostateczności uda się po antykoncepcję.
Taka kobieta (ponownie być może – bo nie chce uogólniać) nie wyrobi w sobie tego bardzo ważnego NAWYKU, że do ginekologa chodzimy też „zdrowe” i bez przyczyny, w ramach profilaktyki chorób kobiecych.

Czego młode dziewczyny, ale też i wcale nie takie młode kobiety mogą obawiać się przed wizytą?

1. Wstyd przed rozbieraniem się.

Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że jest to krępujące i nie mam na to złotej recepty. Ale zapewniam was, że dla ginekologa to codzienność i nie zwraca on na wasz „wygląd” uwagi (na marginesie powiem, że jest mu też obojętne jaką macie tam „fryzurę”). Na pierwszej wizycie na pewno będziecie skrępowane – ja byłam, ale z wizyty na wizytę będzie tylko lepiej i myślę, że większość kobiet to potwierdzi.

2. Wstyd mówienia o problemie z jakim przychodzą.

Widzę na co dzień, że kobiety obawiają się mówić o swoich intymnych problemach. Wstydzą się użyć słów: swędzi, piecze, boli, wydzielina, upławy, nieprawidłowy zapach – nie do końca wiem dlaczego tak jest, ale tak jest. A słowa takie jak pochwa czy srom, to już w ogóle połowie społeczeństwa nie przechodzą przez gardło. W zamian słyszymy: podbrzusze lub po prostu – „tam na dole”. Naszą rolą jako lekarza jest o te objawy wypytać.

3. Lęk przed bolesnym badaniem.

Jeżeli przychodzicie do ginekologa z ostrą infekcją, to rzeczywiście badanie ginekologiczne może być nieprzyjemne, ale u zdrowej kobiety badanie ginekologiczne jest zupełnie bezbolesne. Przy pobieraniu cytologii może być takie jakby nieprzyjemne uczucie drapania, ale zasadniczo to naprawdę nic strasznego – mówię to nie tylko jako lekarka, ale w szczególności jako pacjentka.

4. Lęk przed intymnymi pytaniami.

Jeżeli lekarz zada wam intymne pytanie, to robi to tylko w dobrej wierze. Spyta was od ilu lat współżyjecie, czy przy współżyciu są jakieś problemy, spyta czy stosujecie antykoncepcję, czy i kiedy planujecie ciążę, a jeżeli obecnie planujecie ciążę, to spyta jak często współżyjecie. Bardziej intymnych pytań bym się nie spodziewała.

A teraz do meritum jak wygląda wizyta:

Najpierw lekarz zbiera z wami „wywiad” (przez wywiad my – medycy – rozumiemy po prostu rozmowę z wami). Spyta was o miesiączki, o choroby przewlekłe, o ciąże, o operacje, o choroby w rodzinie, o to kiedy ostatnio miałyście badania. Na postawie wywiadu lekarz zdecyduje jakie badania na danej wizycie wykonać. Następnie lekarz zaprosi was do badania. „Proszę się rozebrać” w tym przypadku znaczy rozebranie się od pasa w dół. Możecie zostać w butach lub w skarpetkach, możecie też być boso – jak wolicie. Najwygodniej do ginekologa pójść w spódnicy, ale nie jest to konieczne.

Badanie ginekologiczne zaczyna się od oglądania zewnętrznych narządów płciowych (zatem jest zupełnie bezbolesne), i na tym kończy się badanie okolic płciowych u dziewicy. U kobiety współżyjącej lekarz następnie zakłada wziernik (obecnie wzierniki są plastikowe i naprawdę ich założenie jest minimalnie odczuwalne). Teraz lekarz uwidacznia część pochwową szyjki macicy i jeżeli jest to wizyta profilaktyczna – pobiera cytologię.

Przypomnę wam, że cytologię według PTG powinno się pobierać specjalną szczoteczką, a nie wacikiem!

Po pobraniu cytologii wziernik jest wyciągany i lekarz bada pacjentkę tak zwanym badaniem zestawionym – czyli dwuręcznie. Jedną ręką (jednym lub dwoma palcami) dotyka szyjki macicy, a drugą dłonią przez powłoki brzuszne ocenia położenie, wielkość i ruchomość lub ewentualną bolesność macicy i jajników.

img_1830

Jeżeli lekarz ma dostępny aparat USG, to może (ale nie musi, według uznania po tym co wybadał w badaniu zestawionym) wykonać USG przezpochwowe.

U dziewicy USG wykonuje się przez powłoki brzuszne przy pełnym pęcherzu… lub (to czego się boi wiele pacjentek) przez odbytnicę. Nie bójcie się – to jest konieczne bardzo rzadko i tylko wtedy, kiedy podejrzewamy jakieś zmiany, i nie widać ich przez brzuch.

Na sam koniec ginekolog poleca pacjentce ubrać się od dołu i rozebrać „od góry” – bada piersi.
Obecnie uważa się, że bardziej dokładnym badaniem niż badanie palpacyjne jest badanie USG piersi, zatem nie jest błędem, jeżeli lekarz zamiast badać piersi samodzielnie skieruje was na USG. Po 25 roku życia każda kobieta powinna wykonywać USG piersi raz w roku.

Na koniec lekarz i pacjentka wracają do biurka, i lekarz wydaje pacjentce zalecenia, czyli ewentualne recepty i skierowania.

Jak widzicie nic strasznego.

Mi bardzo często pacjentki, które przyszły na pierwszą wizytę w życiu, na końcu wizyty mówią z ulgą w głosie: „Pani doktor, niepotrzebnie się obawiałam, było naprawdę ok.”

Tyle w temacie i …. badajcie się! 🙂

PS. Historia tego zdjęcia jest niezła, bo ten fotel na którym siedzi Pani Koala, to nie byle jaki fotel  to fotel samego prof. W. – ale o tym innym razem.

50 komentarzy

  1. Jakie jest prawdopodobieństwo, ze jak lekarz na 75% ocenił w 12tc płeć dziecka (chłopiec) podczas badania usg genetycznego, że jednak będzie dziewczynka? Tzn procentowo wiem 😉 ale jak często zdarzają się takie pomyłki?

     
  2. Niestety, ale często młode dziewczyny nie mogą brać przykładu ze swoich mam, które ginekologa odwiedzają “od święta”, albo właściwie “od infekcji” (sama jestem tego przykładem). Sama też nie wiem czy czasem nie byłoby lepiej młodych dziewczyn trochę postraszyć, bo obecnie często słyszę, nawet od swoich rówieśniczek, a mam 26 lat, że pójdą do ginekologa gdy zajdą w ciążę, bo infekcji żadnych nie mają a poważniejsze choroby pojawiają się po 40. Czas chyba uświadamiać, że fakt, iż poważniejsze choroby takie jak chociażby nowotwory występują często w późniejszym wieku, nie oznacza, ze na onkologii nie leżą młode dziewczyny z rakiem piersi itp.
    Co do samych wizyt, moją pierwszą, w wieku nastoletnim wspominam fatalnie. Nie z powodu bolesnego badania czy niemiłego lekarza, tylko faktu, iż kobieta u której byłam, bez jakiegokolwiek badania, na podstawie faktu, iż boli mnie podbrzusze, stwierdziła, że najprawdopodobniej mam PCO
    ( przyczyną była dosyć poważna infekcja, ale bez badania na fotelu to by nawet najlepszy profesor diagnozy nie postawił) Nie wspomnę już o moim zaskoczeniu, gdy po stwierdzeniu, iż jestem dziewicą, pani zapytała czy już rodziłam;) Na szczęście znalazłam szybko innego lekarza, który leczy mnie do chwili obecnej. Dobrze dogaduję się z tym człowiekiem a myślę, że to również ważne w relacji lekarz-pacjent, gdyż często, z niewiadomych mi przyczyn, ludzie stawiają siebie niżej w takich relacjach, wtedy pacjent nie jest zadowolony bo boi się zadawać pytania i mówić wprost co mu nie pasuje a lekarz też jest niezadowolony, bo pacjent nie mówi mu wszystkiego, więc nici z leczenia.

     
  3. Dobry lekarz i przychodnia zapewniająca pacjentce komfort to podstawa! Od jakiegoś czasu chodze do przychodni na Kabatach w gabinecie jest prysznic, bidet, umywalka i przebieralnia w której sa jednorazowe spódniczki które ubiera się by nie latać po gabinecie z gołą pupą 🙂 oraz jednorazowe buciki aby nie chodzic bosymi stopami po podłodze. Fotel ma słoneczny pomarańczowy kolor cały gabinet jest wesoły i kolorowy 🙂 w gabinecie jest USG więc w razie potrzeby badanie wykonuje się od razu podczas wizyty, nie trzeba nigdzie dodatkowo chodzic zapisywać się i czekac na terminy. Dzieki tym wszystkim drobiazgom badanie jest naprawdę komfortowe, bezstresowe bardzo polecam 🙂 Bardzo polecam 🙂 Jesli macie pozytywne wrażenia z innych gabinetów piszcie – to na pewno pomoże wielu dziewczynom w przełamaniu lęku dzięki czemu będa mogły bardziej zadbac o swoje zdrowie i będa bezpieczniejsze 🙂

     
  4. Byłam u co najmniej 5 ginekologów, na nfz i prywatnie, i nigdy mi żaden piersi nie oglądał, upomnieć się o to trochę wstydzę. Zapytam następnym razem o usg piersi. Nigdy nir miałam choć jak wynika z tekstu za 6 razy już powinnam.

     
  5. Gdybym x lat temu przeczytała ten artykuł, mogłabym wspominać pierwszą wizytę miło. A niestety trafił mi się koszmar:( nieprzyjemna BABA, do tego wrzeszczaca.. a ja sierota zagubiona.. podkulilam ogon i uciekłam.. nikomu nie życzę takich doświadczeń.. najgorsze jest to, że ta Pani nadal pracuje, a opinie o niej są straszne:(

     
  6. Taaa…. na pierwszą wizytę w wieku lat 17 trafiłam do (niestety) starszego dziadka. Jako, że nie współżyłam , badanie palpitacyjne (nie wiem czy dobrze nazywam) bolało jak cholera. A pan doktor na to: “mąż będzie miał z Ciebie pociechę”. Przex ślubem trafiłam na przemiłego pana ale dał mi tabletki anty na oko. Po latach się dowiedziałam , że podobno robi się przed tym badania.Już po ślubie i przeprowadzce do nowego miasta poszłam po tabletki anty i znów trafiłam na dziadka. Usłyszałam “Młoda! Dzieci powinna rodzić a nie nowe mody! A potem dziwią się, że Polska umiera!”
    O wszelkie badania musiałam zawsze się wykłócać mimo bogatej historii chorób nowotworowych i kobiecych w rodzinie. Spokój nastał jak poszłam do prywatnej pani doktor, jednocześnie endokrynologa. Szkoda, że po 10 latach testów….

     
  7. Jak powinna wyglądać kontrola po porodzie? Na co lekarz powinien zwrócić uwage??

     
  8. Mam 29 lat… dopiero w zeszłym roku miałam pierwszy raz badane piersi.. na pierwszej wizycie u ginekologa w usa. Nigdy wcześniej żaden ginekolog nie badał piersi.
    Moja pierwsza wizyta u gin nie doszła do skutku. Miałam 15 lat kiedy trafiłam do szpitala z bólem brzucha. Gin nie patrząc do karty wyprofilowane moja mamę po czym powoedziala do mnie ” no ściągaj majtki wstydzisz się? A przed chłopakiem się nie wstydził mas. Teraz cnotke udajesz??.. ”
    Byłam dziewica, wybieglam z gabinetu z placzem. Na jajnika miałam torbiel która pekla… kilka dni później ratowali mi życie. Mam blizny na pol brzucha..
    Wiec… no… ten.. naszczescie wszystko dobrze się skaczylo. Teraz jestem szczęśliwa mama 8 miesięcznej córeczki. I bardzo polecam amerykańską służbę zdrowia;)

     
  9. Droga mamoginekolog
    Post super, szkoda że nie przeczytałam go przed moją pierwszą wizytą u ginekologa, ale… No właśnie. I tak by za dużo mi nie dał. Dlaczego? Bo po przeczytaniu wielu informacji na ten temat w Internecie nastawiłam się na wywiad, o którym i Ty wspominasz. Zasięgnęłam wiedzy u mojej rodzicielki na temat ewentualnych chorób w rodzinie. I co? I jajeczko 🙂 Pani ginekolog niezbyt miłym głosem, po mojej informacji, że to moja pierwsza wizyta, zadała mi dwa pytania: kiedy ostatnia miesiączka, czy są regularnie. Tyle. Czułam zawód, nadal czuję, bo nastawiłam się na faktyczny, profesjonalny proces poznania mnie i moich ewentualnych dolegliwości. Szkoda, że nie mogłam trafić na Ciebie albo kogoś choć w połowie tak profesjonalnego jak Ty.

     
  10. Dziewczyny! Czy Was też boli zakładanie wziernika?? Dla mnie jest to bardzo bolesne. Cytologia też jest dla mnie bolesna. Mam nadżerkę może dlatego? Pani Nicol, czy nadżerka może być powodem takiego bólu?

     
  11. dobry artykuł ! chciałabym zawsze spotykac lekarza, który tka podchodiz do kobiety, która nie współżyje. czasem lekarze pytaja, a czasem nie. nie miałam pojęcia te kilka lat temu, że lekarz bez tego pytania będzie robił, co chce. badania bolały, robiono mi nawet cytologie, było krwawienie i myślałam, ze tak ma być. a nawet lekarz, którzy pytali o współżycie, zapewniali, że zrobi to bardzo delikatnie – miał na myśli usg przezpochwowe. bardzo żle sie z tym czułam, kiedy wychodizłam z gabinetu w jakimś szoku …. nie wiem czy kiedykolwiek będe współżyła, bo nie mam męża.

     
  12. Mi na pierwszej wizycie w wieku 17 lat Pani ginekolog powiedziala “co to za sluz?!” i ze u zdrowej kobiety majtki zawsze sa suche, bo nic z pochwy nie “wycieka”. Bardzo się wtedy zawstydzilam i chociaz dzis juz jestem duzo starsza i po dwoch porodach, boje sie przed kazda wizyta u ginekologa ze znow cos takiego uslysze, boje sie tez o to zapytać. I zawsze w momencie kiedy ginekolog pierwszy raz “zerknie w te rewiry”, mam wrażenie że pomyślal to co tamta lelarka ale mi nie powie zeby mi wstyd nie bylo.. czy jesli sluzu jest za duzo to lekarz o tym powie, czy nie ma zadnych norm ile powinno go byc? Dodam ze zawsze od kad pamiętam jest go tyle samo wiec raczej to nie jest zadna infekcja. PS uwielbiam Panią i Pani artykuły, wielu lekarzy powinno sie od Pani uczyc podejścia do pacjentów

     
  13. Podczas moich juz kilkunastu wizytach u roznych ginekolog tylko jedna pani doktor sama wyszla z inicjatywa badania piersi. Faktycznie tego skrupulatnie pilnowala i szczegolowo badala. Niestety wlasnie ona jako jedyna chciala wykonac zabieg zamrazania (rowniez mam nadzerke). Dodam iz cytologia wyszla mi poprawnie. Jak widac jeden lekarz dobrze wykona jedna rzecz a druga niebardzo. Dlatego tez zawsze chodze do kilki specjalistow by poznac ich opinie. No i nadal szukam tego idealnego, na ktorym sie nie zawiode.

     
  14. Ja trafiłam na początku ciąży do lekarza z polecenia jednej z koleżanek, lekarza z bardzo dobrymi opiniami, pracującego w dobrym szpitalu klinicznym w dużym mieście, z tytułem doktora.
    Niestety po 2-3 wizytach zmieniłam lekarza, byłam bardzo rozczarowana z wielu powodów, miedzy innymi Pan doktor nie zbadał mnie ginekologicznie ani razu! tylko usg i przegladał badania laboratoryjne. Dodam jeszcze że wspominałam mu że mam skłonność do częstych infekcji i teraz też mam watpliwośi czy coś się nie dzieje. Wizyty były prywatne i kosztowały nie mało! Przy pierwszej wizycie u innego lekarza od razu dostałam leki na infekcję grzybiczą. Ja po tych wizytach wypytywałam koleżanki czy ich lekarze w ciąży je badali bo przed ciążą zawsze u różnych lekarzy byłam badana. Poza tym dołożyły się jeszcze inne powody niezadowolenia z pana doktora i po zmianie lekarza jestem zadowolona i wiem że jestem pod dobrą opieką, ja i moje dziecko. Dlatego warto wiedzieć czeko się spodziewać i oczekiwać na wizycie u ginekologa.

     
  15. Kiedy pojawia sie okres po poronieniu i kiedy wybrać się na wizytę kontrolną

     

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*