Jak wygląda rutynowa wizyta u ginekologa

Jak wygląda rutynowa wizyta u ginekologa

Jak wygląda wizyta u ginekologa?

Pewna bliska mi dwudziesto-kilku latka mi ostatnio uświadomiła, że taki temat postu jest bardzo ważny.

Być może ten tekst przyda się tylko młodym dziewczynom, które jeszcze u ginekologa nigdy nie były, a być może przyda się też innym.

Rozmowa o wizycie u ginekologa na szczęście jest coraz mniejszym tabu, ale myślę, że nie jedna dziewczyna boi się o to spytać swojej mamy, cioci czy koleżanki. Przez co w efekcie końcowym, być może (z tego lęku) nie uda się do ginekologa i nie wykształtuje w sobie tych „zachowań profilaktycznych”. A potem uda się dopiero „jak będzie musiała” czyli albo będzie w ciąży albo będzie miała uporczywą infekcję, w ostateczności uda się po antykoncepcję.
Taka kobieta, ponownie być może, bo nie chce uogólniać, nie wykształtuje w sobie tego bardzo ważnego NAWYKU – że do ginekologa chodzimy też „zdrowe” i bez przyczyny- w ramach profilaktyki chorób kobiecych.

Czego młode dziewczyny, ale też i wcale nie takie młode kobiety mogą się obawiać przed wizytą?
1. Wstyd przed rozbieraniem się
Zadaje sobie doskonale sprawę, że to jest krępujące. I nie mam na to złotej recepty. Ale zapewniam was, że dla ginekologa to codzienność, nie zwraca on na wasz „wygląd” uwagi. (Na marginesie powiem, że jest mu też obojętne jaką macie tam „fryzurę”) Na pierwszej wizycie napewno będziecie skrępowane. Ja byłam. Ale z wizyty na wizytę będzie tylko lepiej, myślę, że większość kobiet to tu potwierdzi.

2. Wstyd mówienia o problemie z jakim przychodzą
Widzę na codzień, że kobiety obawiają się mówić o swoich intymnych problemach. Wstydzą się użyć słów: swędzi, piecze, boli, wydzielina, upławy, nieprawidłowy zapach- nie do końca wiem dlaczego tak jest, ale tak jest. A słowa takie jak pochwa czy srom to już w ogóle połowie społeczeństwa nie przechodzą przez gardło. W zamian słyszymy: podbrzusze lub po prostu „tam na dole”. Naszą rolą jako lekarza jest o te objawy wypytać.

3. Lęk przed bolesnym badaniem
Jeżeli przychodzicie do ginekologa z ostrą infekcją, to rzeczywiście badanie ginekologiczne może być nieprzyjemne, ale u zdrowej kobiety badanie ginekologiczne jest zupełnie bez bolesne. Przy pobieraniu cytologii, może być takie jakby nieprzyjemne uczucie drapania, ale zasadniczo, to naprawdę nic strasznego- mówię to nie tylko jako lekarka, ale w szczególności jako pacjentka.

4. Lęk przed intymnymi pytaniami
Jeżeli lekarz wam zada intymne pytanie, to robi to tylko w dobrej wierze. Spyta was od ilu lat współżyjecie, czy przy współżyciu są jakieś problemy, spyta czy stosujecie antykoncepcję, czy i kiedy planujecie ciąże, a jeżeli obecnie planujecie ciąże to spyta jak często współżyjecie – bardziej intymnych pytań bym się nie spodziewała.

A teraz do meritum jak wygląda wizyta

Najpierw lekarz zbiera z wami „wywiad”- przez wywiad my medycy rozumiemy po prostu rozmowę z wami. Spyta was o miesiączki, o choroby przewlekłe, o ciąże, o operacje, o choroby w rodzinie, o to kiedy ostatnio miałyście badania. Na postawie wywiadu lekarz zdecyduje jakie badania na danej wizycie wykonać.
Następnie lekarz zaprosi was do badania – „proszę się rozebrać” w tym wypadku znaczy rozebranie się od pasa w dół. Możecie zostać w butach lub w skarpetkach, możecie też być boso. Jak wolicie. Najwygodniej do ginekologa pójść w spódnicy, ale nie jest to konieczne.
Badanie ginekologiczne zaczyna się od oglądania zewnętrznych narządów płciowych – zatem jest zupełnie niebolesne. I na tym kończy się badanie okolic płciowych u dziewicy.
U kobiety współżyjącej– następnie lekarz zakłada wziernik. Obecnie wzierniki są plastikowe i naprawdę ich założenie jest minimalnie odczuwalne. Teraz lekarz uwidacznia część pochwową szyjki macicy i jeżeli jest to wizyta profilaktyczna – pobiera cytologię. (Przypomnę wam, że cytologię według PTG powinno się pobierać specjalną szczoteczkę a nie wacikiem).

img_1830
Po pobraniu cytologii, wziernik jest wyciągany i lekarz bada pacjentkę tak zwanym badaniem zestawionym- czyli dwuręczne. Jedną ręką (jednym lub dwoma placami) dotyka szyjki macicy a drugą dłonią przez powłoki brzuszne ocenia położenie, wielkość i ruchomość lub ewentualną bolesność macicy i jajników.

Jeżeli lekarz ma dostępny aparat USG to może (ale nie musi, według uznania po tym co wybadał w badaniu zestawionym) wykonać USG przezpochwowe.

U dziewicy USG wykonuje się przez powłoki brzuszne przy pełnym pęcherzu…lub (to czego się boi wiele pacjentek) przez odbytnicę… nie bójcie się to jest konieczne bardzo rzadko i tylko wtedy kiedy podejrzewamy jakieś zmiany i nie widać ich przez brzuch.

Na sam koniec ginekolog poleca pacjentce ubrać się od dołu i rozebrać „od góry”- bada piersi.
Obecnie uważa się, że bardziej dokładnym badaniem niż badanie palpacyjne jest badanie USG piersi, zatem nie jest błędem, jeżeli lekarz zamiast badać piersi samodzielnie skieruje was na USG. USG piersi powinna każda kobieta po 25 roku życia robić co rok.

Na koniec lekarz i pacjentka wracają do biurka i lekarz wydaje pacjentce zalecenia- czyli ewentualne recepty i skierowania.

Jak widzicie nic strasznego.

Mi bardzo często pacjentki, które przyszły na pierwszą wizytę w życiu na końcu wizyty mówią z ulgą w głosie
„Pani doktor, nie potrzebnie się obawiałam, było naprawdę ok”

Tyle w temacie i …. badajcie się! 🙂

Ps. Historia tego zdjęcia jest niezła, bo ten fotel na którym siedzi Pani Koala to nie byle jaki fotel – to fotel samego  prof.W. – ale o tym innym razem.

47 komentarzy

  1. Przyznam szczerze, że ja dopiero niedawno miałam swoją pierwszą wizytę u ginekologa. Mam 24 lata, na wizytę wybrałam się tylko z tego względu, że podczas profilaktycznego usg jamy brzusznej pani doktor stwierdziła u mnie zmianę w miednicy mniejsze, to też dlatego zleciła wizytę u ginekologa. Z wrażenia aż zbladłam, bałam się po prostu. Na wizytę poszłam kompletnie zielona, nie chciałam czytać internetowych porad, sama nie wiem czemu. Oczywiście moją pierwszą myślą było “Ok, pójdę do ginekologa ale to koniecznie musi być kobieta!”
    Nie rozpoczęłam jeszcze współżycia dlatego też trochę się obawiałam jak pani ginekolog przeprowadzi to badanie ale okazało się, że nie potrzebnie się bałam. Pani doktor była dla mnie bardzo miła, wyrozumiała, wytłumaczyła, że badanie przezpochwowe u mnie odpada no i przyznam szczerze, że po tej wiadomości się trochę “uspokoiłam” i dalsza część wizyty przebiegła już luźniej.
    Przede mną jeszcze jedna wizyta i podchodzę do tego już o wiele spokojniej.
    Myślę, że Pani wpis jest naprawdę bardzo pomocny, przede wszystkim dla dziewczyn, kobiet, które wybierają się do ginekologa po raz pierwszy. Szczerze mówiąc, gdybym przeczytała taki wpis przed wizytą czułabym się o wiele lepiej, spokojniej.
    Od siebie mogę dodać tylko tyle, że ta pierwsza wizyta nie jest taka zła jak to sobie wyobrażamy, nie ma się naprawdę czego bać! 🙂
    Na koniec chciałabym zadać Pani pytanie odnośnie pobierania cytologii. Czy u mnie, u osoby przed tym pierwszym razem, jest możliwe wykonanie takiego badania?
    Z góry dziękuję za odpowiedź!
    Pozdrawiam serdecznie!

     
    • Trudne pytanie. Ogólnie powinno sie pobrać cytologię po 25 roku życia nawet u kobiety która nie rozpoczęła współżycia, ale czasami jest to technicznie niemożliwe.

       
  2. A to nie jest tak, że na studiach medycznych ginekolodzy ćwiczą badanie na koleżankach studentkach? Kiedyś coś takiego przeczytałam i trochę mnie to wdrygnęło patrząc na moich kolegów ze studiów ;p.
    Ale z ciekawości, na kim się ćwiczy? Na profesorkach? jakichś fantomach? Czy są jakieś ochotniczki z zewnątrz (tak jak modelki na ASP) ?

     
    • Na UMP ćwiczymy na fantomach i badamy pacjentki, jeśli nie wyrażają sprzeciwu. Na studiach medycznych nikt nie jest ginekologiem – zajęcia na ginekologii mają wszyscy studenci, nawet ci, którzy chcą być, powiedzmy, psychiatrami. Na pewno nie ćwiczymy tego na koleżankach ze studiów ani, o zgrozo, profesorkach.

       
    • Na studiach ma sie zajecia praktyczne w szpitalu i cwiczy sie na pacjentach ;). Najpierw teoria a pozniej pod okiem nauczyciela zdobywa sie umiejetnosci praktyczne. Famtomy tez sa ale bez porownania 😉

       
  3. Świetny post, bardzo potrzebny. Moją uwagę zwróciły błędy, które warto poprawić, bo posty trafiają do bardzo dużego grona odbiorców. Na pewno i na co dzień piszemy osobno.

     
  4. Mam pytanie odnośnie corocznego USG piersi. Jesli kobieta karmi to można je zrobić czy poczekać aż skończy karmienie i zakończy się laktacja? Przy założeniu ze nic nie jest wyczuwalne 🙂

     
  5. Wszystko pięknie, ładnie. Tak powinna wyglądać wizyta, zwłaszcza pierwszą. Jednak nie zawsze tak jest. Ja w wieku 17 lat, będąc dziewica udałam.się do ginekolozki. Przeprowadziła ze mną marny wywiad, tj..od kiedy miesiaczkuje, i kiedy ostatnio po czym zaprosiła mnie na fotel. Wsadzila mi wziernik, po czym wygielo mnie z boku a lekarka dopiero zapytała czy wspolzyje. Jak usłyszała, że nie to stwierdziła, że gdyby wiedziała to by wziela mniejszy wziernik. Łzy mi z bolu leciały. To była moja pierwsza wizyta. Przy “pierwszym razie” za to nie mialam problemów, a mój partner miał za to duże wątpliwości co do mojego dziewictwa. Tak to wygladalo

     
  6. Ja zaczęłam chodzić do ginekologa mając 17 lat gdyż miałam cykle bardzo nieregularne raz na 3 miesiące i na szczęście mam mamę z którą rozmawiam o wszystkim i nie była to jakaś wielka trauma aczkolwiek przyznam szczerze że panicznie boję się kobiet ginekologów. Co prawda nigdy nie dałam się zbadać przez kobietę bo mój umysł kreuje obraz odrazy no bo jak kobieta kobiecie może tam zaglądać to nienaturalne. Niestety mieszkam w UK i tu cytologie pobierają tylko kobiety więc kiedy musiałam zarezerwować termin 2 tygodnie dosłownie płakałam i przeżywałam że to kobieta na szczęście się okazało że mój doktor pracuje po świętach więc omija mnie wizyta u kobiety:D Za to Pani naprawdę jest osobą sympatyczną i lubię czytać Pani bloga i słuchać co Pani mówi na Facebooku bo to naprawdę mądre i ciekawe rzeczy ale nie mogłabym się przełamać na badanie. Nie wiem co ze mną będzie jak w ciążę zajdę:/ 😮 Gorąco pozdrawiam:)

     
  7. renfri929

    Mam 26 lat. Pierwszy raz u ginekologa byłam mając lat 18. Do lekarza chodzę regularnie. W swoim życiu zaliczyłam wizyty u 9 różnych ginekologów, jeśli dobrze liczę. I NIGDY. Absolutnie NIGDY. ŻADEN z tych lekarzy nie przebadał mi piersi. Czy to normalne? Czy powinnam się “upomnieć” przy kolejnej wizycie?

     
    • Ja poprosiłam kiedyś ginekologa o USG piersi (profilaktycznie) i powiedział, że jak nie ma żadnych objawów ani historii nowotworów w rodzinie, to mi się nie należy, że mogę sobie najwyżej pójść prywatnie. Ogólnie w tonie: co ona sobie wymyśla. Profilaktyka niestety leży w polskiej służbie zdrowia. Inny przykład: starałam się zajść w ciążę i w tym czasie dostałam poważnych objawów alergicznych. POszłam do lekarza pierwszego kontaktu, ona zaleciła mi leki. Powiedziałam, że jest możliwość, że jestem w ciąży (to były dosłownie pierwsze dni) i czy może mi dać skierowanie na betaHCG, żebym wiedziała, czy te leki mogę brać (bo w ciąży nie można, tak powiedziała), a okazało się, że nie może mi takiego skierowania wystawić. Ech.

       
      • Ja robiłam prywatnie betaHCG bo w moim mieście dostać się do gina i nie czekać 2 tygodnie to graniczy z cudem. Za badanie zapłaciłam 10 zł. Przy następnym cyklu zamiast kupować test w aptece z prawdopodobieństwem pomyłki (najtańszy chyba 6 zł a droższe po kilkanaście), po prostu poszłam do laboratorium i następnego dnia się dowiedziałam, że będę miała maleństwo z 100% pewnością 🙂

         
  8. Chcialabym badac się regularnie jednak juz 2 razy zdarzyło sie, iz lekarz ginekolog stwierdzil, iz badania sa zbedne… skonczylo sie na wywiadzie. Szeczerze, to mam niesmak, idac do ginekologa z ewidentna infekcja pani ginekolog po wywiadzie stwierdza, ze na tyle jej dokładnie opisałam co i jak, iz badania jest zbedne. Drugi raz brałam wolne z pracy aby przebadac sie przed planowaną ciaza, to ginekolog był w szoku po co przychodzę…
    Dziękuję za uwage, rozzalona pacjentka 🙂

     
  9. U mnie dokładnie tak samo tez mam 26 lat ale nigdy nie miałam badanych piersi mam za sobą już jedną ciążę teraz jestem w drugiej. Ale żaden ginekolog mi tego nie proponowal .

     
  10. Ja pierwszą wizytę u ginekologa wspominam bardzo dobrze. Lekarz był miły, nie komentował moich “walorów” i zachowywał się bardzo profesjonalnie.
    Niestety przeszedł na emeryturę, a kolejny, do którego trafilam był po prostu gburem. Komentował m.in. wygląd moich warg sromowych – jedną mam siną i bez czucia po wypadku w dzieciństwie. Bardzo mnie te uwagi krępowały. Do tego jako niewspółżyjąca nastolatka nie goliłam niczego oprócz nóg i pach, dbałam jedynie, by Bożena nie zarosła buszem. I to też komentował, że nie dziwi się, że chłopaka nie mam skoro w takim wieku jestem taka zapuszczona. No cham jakich mało.
    Kolejna wizyta u ginekologa miała miejsce dopiero jak byłam na studiach i miałam dość strasznie bolesnych miesiączek. Wtedy na wszelki wypadek poszłam do kobiety. Była małomówna, o nic nie pytała, nic nie mówiła. Ale wypisywała tabletki i to mi wystarczało. Żałuję, że nie zmieniłam jej wcześniej, bo poniekąd przez nią straciłam ciążę, w którą zaszłam po długich staraniach. Stwierdziła, że tsh 4,8 jest tylko lekko powyżej normy, więc nie ma się czym martwić. To ona jest specjalistą, więc jej zaufałam. Do dziś sobie to wyrzucam. Teraz trafiłam do anioła, a nie ginekologa. Pani dr jest delikatna, szczera, bezpośrednia i jest po prostu w porządku. Prowadzi moją drugą ciążę i mimo wielu przebojów jesteśmy już w 21tc 🙂

    Ps. Czy to normalne, ze cytologia powoduje ból podbrzusza i omdlenie? Mam tak za każdym razem, obojętnie kto mi ją wykonuje. Nawet moja obecna anioł-ginekolog nie zna przyczyny, a przez to zawsze boję się tego badania.

     
    • Nie spotkalam sie z taka reakcja na pobranie cytologii , wiec nie wiem . Dobrze ze znalazłaś ginekologa który o ciebie dba.

       
    • Mnie się zdarzyło tak po cytologii, tzn zrobiło mi się słabo od razu po wyjściu z gabinetu. I do dzisiaj nie wiem skąd taka reakcja.

       
  11. A co z badaniem piersi u matki karmiącej?
    USG powinno się wykonywać w trakcie karmienia czy po jego zakończeniu?
    Jeśli po zakończeniu, to po jakim czasie od tego zakończenia?
    Pozdrawiam!

     
    • Można robić usg w trakcie karmienia piersią, zależy jak dlugo karmisz. Jeżeli ok roku to lepiej po zakończeniu karmienia, ale jeżeli dłużej to możesz a nawet powinnaś zrobic po roku.

       
  12. Ja byłam już u 5 różnych ginekologow i badania piersi nigdy nie miałam.

     
  13. Zastanawiam się, kiedy tak przeprowadzone badanie będzie standardem, ponieważ moja Pani ginekolog pobiera cytologię patyczkiem zakończonym wacikiem i nigdy nie badała mi piersi, ani nie kierowała na badania usg a mam 26 lat. Szkoda, że wszyscy ginekolodzy nie są tacy jak Pani.

     
  14. Mam 19 lat i jeszcze nigdy nie byłam u ginekologa bo właśnie się boję. Ale mając już 15-16 lat powiedziałam sobie, że na pierwszą wizytę pójdę do jakiejś fajnej młodej pani ginekolog 🙂 to było spowodowane oglądaniem Na dobre i na złe, gdzie była dr. Hana i właśnie przez to obiecałam sobie, że takiej pani doktor poszukam. No i jakiś czas później trafiłam na pani profil na ig i mam nadzieję, ze kiedyś uda mi się zapisać do pani na wizytę.

     
  15. Ja niezbyt miło wspominam moją pierwszą wizytę. Miałam jakieś 19 lat. Lekarz pytał czy współżyje (pytanie standardowe) a potem czy tylko z jednym partnerem o_O. Nigdy więcej nie poszłam do tego ginekologa.

     
    • Jak dla mnie to normalne pytanie. Dlaczego? Dlatego że różni są ludzie, więc lekarz powinien uwzględniać każdy scenariusz. Mi na początku ginekolog zaznaczył, że pytania, które mi zada mogą być dla wielu osób krępujące a czasem absurdalne, ale dla niego są po prostu potrzebne do dobrania badań, właściwej diagnozy itd. Nikogo na podstawie odpowiedzi nie ocenia, tylko leczy, jeżeli trzeba.

       
  16. Mnie moja mama zaprowadziła do ginekologa kiedy miałam 15 lat. Zawsze powtarzała, że to bardzo ważne, aby się regularnie badać. Pierwsza wizyta była tak spoko, że nawet za bardzo jej nie pamiętam 😀 Teraz mam 25 i żadnego strachu przed lekarzem 🙂
    I mimo że spotkałam kilku ginekologów, którzy z kulturą nie mieli styczności chyba nigdy to się nie zniechęcałam i szukałam “tego jedynego” 🙂 Teraz mam super Panią Doktor.

     
  17. Dziękuję. Klaudia ?❤

     
  18. Tak sie zastanawiam. Tyle razy co ja bylam u ginekologa. Dwie ciążę, czasem tak tylko profilaktycznie i żaden lekarz (bylo ich kilku) nie badał mi piersi… Chyba trzeba się upominać?

     
  19. Czy można się wybrać do ginekologa cierpiąc na hemoroidy zewnętrzne, czy lepiej najpierw się wybrać do Proktologa? Zaznaczę, że będzie to moja pierwsza wizyta i jeszcze nie współżyłam.

     
  20. Pierwszy raz byłam u ginekolog mając lat 15. Bardzo bolesne miałam muesiączku. Byłam dziewicą. Zrobiono mi badanie wziernikiem i usg dopochwowe.
    Piersi bada mi dopiero teraz prywatny ginekolog.

     
  21. Jakie jest prawdopodobieństwo, ze jak lekarz na 75% ocenił w 12tc płeć dziecka (chłopiec) podczas badania usg genetycznego, że jednak będzie dziewczynka? Tzn procentowo wiem 😉 ale jak często zdarzają się takie pomyłki?

     
  22. Niestety, ale często młode dziewczyny nie mogą brać przykładu ze swoich mam, które ginekologa odwiedzają “od święta”, albo właściwie “od infekcji” (sama jestem tego przykładem). Sama też nie wiem czy czasem nie byłoby lepiej młodych dziewczyn trochę postraszyć, bo obecnie często słyszę, nawet od swoich rówieśniczek, a mam 26 lat, że pójdą do ginekologa gdy zajdą w ciążę, bo infekcji żadnych nie mają a poważniejsze choroby pojawiają się po 40. Czas chyba uświadamiać, że fakt, iż poważniejsze choroby takie jak chociażby nowotwory występują często w późniejszym wieku, nie oznacza, ze na onkologii nie leżą młode dziewczyny z rakiem piersi itp.
    Co do samych wizyt, moją pierwszą, w wieku nastoletnim wspominam fatalnie. Nie z powodu bolesnego badania czy niemiłego lekarza, tylko faktu, iż kobieta u której byłam, bez jakiegokolwiek badania, na podstawie faktu, iż boli mnie podbrzusze, stwierdziła, że najprawdopodobniej mam PCO
    ( przyczyną była dosyć poważna infekcja, ale bez badania na fotelu to by nawet najlepszy profesor diagnozy nie postawił) Nie wspomnę już o moim zaskoczeniu, gdy po stwierdzeniu, iż jestem dziewicą, pani zapytała czy już rodziłam;) Na szczęście znalazłam szybko innego lekarza, który leczy mnie do chwili obecnej. Dobrze dogaduję się z tym człowiekiem a myślę, że to również ważne w relacji lekarz-pacjent, gdyż często, z niewiadomych mi przyczyn, ludzie stawiają siebie niżej w takich relacjach, wtedy pacjent nie jest zadowolony bo boi się zadawać pytania i mówić wprost co mu nie pasuje a lekarz też jest niezadowolony, bo pacjent nie mówi mu wszystkiego, więc nici z leczenia.

     
  23. Dobry lekarz i przychodnia zapewniająca pacjentce komfort to podstawa! Od jakiegoś czasu chodze do przychodni na Kabatach w gabinecie jest prysznic, bidet, umywalka i przebieralnia w której sa jednorazowe spódniczki które ubiera się by nie latać po gabinecie z gołą pupą 🙂 oraz jednorazowe buciki aby nie chodzic bosymi stopami po podłodze. Fotel ma słoneczny pomarańczowy kolor cały gabinet jest wesoły i kolorowy 🙂 w gabinecie jest USG więc w razie potrzeby badanie wykonuje się od razu podczas wizyty, nie trzeba nigdzie dodatkowo chodzic zapisywać się i czekac na terminy. Dzieki tym wszystkim drobiazgom badanie jest naprawdę komfortowe, bezstresowe bardzo polecam 🙂 Bardzo polecam 🙂 Jesli macie pozytywne wrażenia z innych gabinetów piszcie – to na pewno pomoże wielu dziewczynom w przełamaniu lęku dzięki czemu będa mogły bardziej zadbac o swoje zdrowie i będa bezpieczniejsze 🙂

     
  24. Byłam u co najmniej 5 ginekologów, na nfz i prywatnie, i nigdy mi żaden piersi nie oglądał, upomnieć się o to trochę wstydzę. Zapytam następnym razem o usg piersi. Nigdy nir miałam choć jak wynika z tekstu za 6 razy już powinnam.

     
  25. Gdybym x lat temu przeczytała ten artykuł, mogłabym wspominać pierwszą wizytę miło. A niestety trafił mi się koszmar:( nieprzyjemna BABA, do tego wrzeszczaca.. a ja sierota zagubiona.. podkulilam ogon i uciekłam.. nikomu nie życzę takich doświadczeń.. najgorsze jest to, że ta Pani nadal pracuje, a opinie o niej są straszne:(

     
  26. Taaa…. na pierwszą wizytę w wieku lat 17 trafiłam do (niestety) starszego dziadka. Jako, że nie współżyłam , badanie palpitacyjne (nie wiem czy dobrze nazywam) bolało jak cholera. A pan doktor na to: “mąż będzie miał z Ciebie pociechę”. Przex ślubem trafiłam na przemiłego pana ale dał mi tabletki anty na oko. Po latach się dowiedziałam , że podobno robi się przed tym badania.Już po ślubie i przeprowadzce do nowego miasta poszłam po tabletki anty i znów trafiłam na dziadka. Usłyszałam “Młoda! Dzieci powinna rodzić a nie nowe mody! A potem dziwią się, że Polska umiera!”
    O wszelkie badania musiałam zawsze się wykłócać mimo bogatej historii chorób nowotworowych i kobiecych w rodzinie. Spokój nastał jak poszłam do prywatnej pani doktor, jednocześnie endokrynologa. Szkoda, że po 10 latach testów….

     
  27. Jak powinna wyglądać kontrola po porodzie? Na co lekarz powinien zwrócić uwage??

     
  28. Mam 29 lat… dopiero w zeszłym roku miałam pierwszy raz badane piersi.. na pierwszej wizycie u ginekologa w usa. Nigdy wcześniej żaden ginekolog nie badał piersi.
    Moja pierwsza wizyta u gin nie doszła do skutku. Miałam 15 lat kiedy trafiłam do szpitala z bólem brzucha. Gin nie patrząc do karty wyprofilowane moja mamę po czym powoedziala do mnie ” no ściągaj majtki wstydzisz się? A przed chłopakiem się nie wstydził mas. Teraz cnotke udajesz??.. ”
    Byłam dziewica, wybieglam z gabinetu z placzem. Na jajnika miałam torbiel która pekla… kilka dni później ratowali mi życie. Mam blizny na pol brzucha..
    Wiec… no… ten.. naszczescie wszystko dobrze się skaczylo. Teraz jestem szczęśliwa mama 8 miesięcznej córeczki. I bardzo polecam amerykańską służbę zdrowia;)

     
  29. Droga mamoginekolog
    Post super, szkoda że nie przeczytałam go przed moją pierwszą wizytą u ginekologa, ale… No właśnie. I tak by za dużo mi nie dał. Dlaczego? Bo po przeczytaniu wielu informacji na ten temat w Internecie nastawiłam się na wywiad, o którym i Ty wspominasz. Zasięgnęłam wiedzy u mojej rodzicielki na temat ewentualnych chorób w rodzinie. I co? I jajeczko 🙂 Pani ginekolog niezbyt miłym głosem, po mojej informacji, że to moja pierwsza wizyta, zadała mi dwa pytania: kiedy ostatnia miesiączka, czy są regularnie. Tyle. Czułam zawód, nadal czuję, bo nastawiłam się na faktyczny, profesjonalny proces poznania mnie i moich ewentualnych dolegliwości. Szkoda, że nie mogłam trafić na Ciebie albo kogoś choć w połowie tak profesjonalnego jak Ty.

     
  30. Dziewczyny! Czy Was też boli zakładanie wziernika?? Dla mnie jest to bardzo bolesne. Cytologia też jest dla mnie bolesna. Mam nadżerkę może dlatego? Pani Nicol, czy nadżerka może być powodem takiego bólu?

     
  31. dobry artykuł ! chciałabym zawsze spotykac lekarza, który tka podchodiz do kobiety, która nie współżyje. czasem lekarze pytaja, a czasem nie. nie miałam pojęcia te kilka lat temu, że lekarz bez tego pytania będzie robił, co chce. badania bolały, robiono mi nawet cytologie, było krwawienie i myślałam, ze tak ma być. a nawet lekarz, którzy pytali o współżycie, zapewniali, że zrobi to bardzo delikatnie – miał na myśli usg przezpochwowe. bardzo żle sie z tym czułam, kiedy wychodizłam z gabinetu w jakimś szoku …. nie wiem czy kiedykolwiek będe współżyła, bo nie mam męża.

     
  32. Mi na pierwszej wizycie w wieku 17 lat Pani ginekolog powiedziala “co to za sluz?!” i ze u zdrowej kobiety majtki zawsze sa suche, bo nic z pochwy nie “wycieka”. Bardzo się wtedy zawstydzilam i chociaz dzis juz jestem duzo starsza i po dwoch porodach, boje sie przed kazda wizyta u ginekologa ze znow cos takiego uslysze, boje sie tez o to zapytać. I zawsze w momencie kiedy ginekolog pierwszy raz “zerknie w te rewiry”, mam wrażenie że pomyślal to co tamta lelarka ale mi nie powie zeby mi wstyd nie bylo.. czy jesli sluzu jest za duzo to lekarz o tym powie, czy nie ma zadnych norm ile powinno go byc? Dodam ze zawsze od kad pamiętam jest go tyle samo wiec raczej to nie jest zadna infekcja. PS uwielbiam Panią i Pani artykuły, wielu lekarzy powinno sie od Pani uczyc podejścia do pacjentów

     
  33. Podczas moich juz kilkunastu wizytach u roznych ginekolog tylko jedna pani doktor sama wyszla z inicjatywa badania piersi. Faktycznie tego skrupulatnie pilnowala i szczegolowo badala. Niestety wlasnie ona jako jedyna chciala wykonac zabieg zamrazania (rowniez mam nadzerke). Dodam iz cytologia wyszla mi poprawnie. Jak widac jeden lekarz dobrze wykona jedna rzecz a druga niebardzo. Dlatego tez zawsze chodze do kilki specjalistow by poznac ich opinie. No i nadal szukam tego idealnego, na ktorym sie nie zawiode.

     

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*