Antykoncepcja

Ginekolog
9 grudnia 2016
Nicole

Jak „to” robić, żeby „tego” nie zrobić – czyli o antykoncepcji w telegraficznym skrócie.

Ogólnie antykoncepcję możemy podzielić na: hormonalną, mechaniczną i naturalną. Gdybym w ten sposób zaczęła wam pisać ten post, to pewnie nikt by przez niego nie przebrnął, bo takich postów jest w Internecie dość sporo.

Ja podzielę te metody inaczej, czyli od bardzo znanych i popularnych, do tych nieco mniej znanych.


1. Prezerwatywy – te dla mężczyzn. Istnieją też prezerwatywy dla kobiet, ale przyznam wam się, że nie znam kobiety, która by tę metodę stosowała. Zatem temat prezerwatywy żeńskiej pozwolę sobie przemilczeć. Prezerwatywy mają jedną wielką zaletę – jest to JEDYNA metoda antykoncepcyjna chroniąca również przed chorobami przenoszonymi drogami płciowymi. Jeżeli nie macie stałego partnera to prezerwatywy to wręcz MUS, nawet jako dodatkowa metoda, do innej którą i tak być może stosujecie.
Wadą prezerwatyw jest ich potencjalna zawodność, w literaturze znajdziecie informacje o skuteczności od 60% do 95 %. Dlaczego jest to tak zróżnicowane? Ponieważ prawidłowe stosowanie prezerwatyw jest kluczowe! Kilka krótkich wskazówek:
– pod „gumką”, a nad hmm... przyrodzeniem, nie może znajdować się powietrze,
– prezerwatywę zakładamy przed stosunkiem, a nie w trakcie, czyli przed penetracją a nie przed samym wytryskiem (wbrew pozorom to dosyć częsty błąd). Prezerwatywę ściągamy zaraz po stosunku i... UWAGA, UWAGA… używamy jej tylko raz! Znam nie jedną, nie dwie, ale aż trzy ciąże, które są wynikiem stosowania tej samej prezerwatywy przez więcej niż jeden stosunek (prawdopodobnie bez ściągania pomiędzy stosunkami, ale takich szczegółów już nie znam).

2. Klasyczne tabletki antykoncepcyjne (dwuskładnikowe estrogenowo–progesteronowe) – bardzo skuteczna metoda. Skuteczność rzędu 90% do 95%, zakładając że jest stosowana według zaleceń. Dla kobiet które mają problem z regularnym przyjmowaniem tabletki i które jednocześnie mają dobrą tolerancję tej metody (brak lub bardzo małe efekty uboczne), dobrym rozwiązaniem będą plastry lub krążek dopochwowy. Działają tak samo z tą różnicą, że o plastrze trzeba pamiętać raz na tydzień, a o krążku raz na trzy tygodnie. Warunkiem stosowania tabletek antykoncepcyjnych jest brak przeciwwskazań do ich stosowania (ale o tym kiedy indziej). Wracając do plastrów – minusem jest to, że plastry po kilku dniach się „brudzą” lub nawet mogą odklejać. Jest to bardzo zależne od skóry kobiety, u jednej będą przywierać idealnie, a u innej może być już problem po dwóch–trzech dniach. Natomiast minusem krążka jest to, że niektórzy (ale rzadko) czują dyskomfort przy stosunku. Dopuszczalne jest wtedy usunięcie krążka na czas trwania stosunku i ponowne jego założenie po skończeniu.

3. Metody kalendarzykowe, obserwacja cyklu, metoda termiczna. Są to dobre metody dla małżeństw oraz stałych par, które biorą pod uwagę zawodność tej metody. Jeżeli nie planujecie dziecka, ale gdyby jednak ciąża się przydarzyła to bylibyście z tego powodu szczęśliwi, to jest to idealna metoda dla was. Ma jednak jeszcze jedną wadę poza jej niepewną skutecznością. Metoda ta zakłada, że w dni płodne nie współżyjemy, a u większości właśnie w dni płodne ochota jest NAJWIĘKSZA. Wtedy oczywiście możemy zastosować metodę z punktu 1 lub metodę z punktu 4 (choć tej z punktu 4 nie polecam).

4. Stosunek przerywany – może mnie za to kilka osób zaraz zje w komentarzach, ale dla mnie nie jest to metoda antykoncepcyjna a raczej koncepcyjna. Skuteczność jest bardzo niepewna, co więcej – warto pamiętać, że już w wydzielinie przed wytryskiem mogą znajdować się plemniki, nie mówiąc o tym, że może się akurat… nie zdążyć.
Ale ponownie, jest to metoda dobra dla par, które biorą ciążę pod uwagę.

5. Wkładka wewnątrzmaciczna – bardzo skuteczna metoda, poza metodami chirurgicznymi jest najskuteczniejsza i obciążona najmniejszymi skutkami ubocznymi. Jest to jednak metoda na kilka lat i lekarze zalecają ją raczej kobietom, które już rodziły. Nie jest to do końca prawda, bowiem istnieje kilka wkładek na rynku, które można stosować także u kobiet, które jeszcze nie mają dzieci (i przez kilka kolejnych lat mieć ich nie planują).

6. Antykoncepcja hormonalna jednoskładnikowa (progesteron) – istnieje w formie tabletek, zastrzyków, implantów podskórnych. O tyle, o ile tabletki z progestagenami bardzo często zalecam kobietom, w szczególności mamom karmiącym (metoda jest bezpieczna dla dziecka w okresie KP), to ponownie może podpadnę, ale nie jestem fanką implantu oraz zastrzyków. Choć są to metody BARDZO często stosowane np. w UK. Są one bardzo skuteczne, nie mogę im tego odmówić, ale są one obarczone dość częstymi objawami ubocznymi w postaci nieregularnych cykli i plamień, co z kolei utrudnia współżycie (ale to moje zdanie i jeżeli pacjentka jest zdecydowana na tę metodę, to nie mam nic przeciwko).

7. Inne metody – tu wymienię metody, które macie opisane w każdym zestawieniu antykoncepcji, ale sama nie znam nikogo kto by je stosował, czyli kapturek naszyjkowy, środki plemnikobójcze, gąbka dopochwowa. Czy polecam...? Zgadnijcie sami.

8. Pisząc to spytałam moją mamę o to jakie zna jeszcze metody antykoncepcyjne. Wymieniła wszystkie powyższe, a na koniec dodała… Seks przez telefon. Coś w tym jest ;)

A wy znacie jeszcze jakieś metody których nie wymieniłam?

PS. Jest jeszcze „szklanka wody zamiast” czyli abstynencja, ale to jest metoda jak tego nie robić, a nie jak to robić ;)
PPS. Ken już zdjął skarpetki :)