Bolesne stosunki płciowe

Bolesne stosunki płciowe

Dziś chciałabym Wam napisać o problemie, który jest niesłychanie częsty, ale zarazem bardzo bagatelizowany lub wręcz marginalizowany.
Społeczeństwo, nasza obecna pop kultura pokazuje nam na każdym kroku, że bardzo pożądaną cechą u kobiet jest bycie „sexi” (pisownia dowolna).
Kobieta sexi to nie tylko taka, która jest zadbana – ma pomalowane paznokcie, ponętne usta, czy strój z dekoltem. Tak naprawdę pojęcie seksowna odnosi się do tego, że tym strojem, tą aparycją kobieta pokazuje, że czuje się kobieco i co za tym idzie czerpie przyjemność ze zbliżeń płciowych (mówiąc wprost – z seksu).

Tak nam podpowiada społeczeństwo, otoczenie. Z resztą tego pragną mężczyźni – myślę, że zdecydowana większość mężczyzn marzy o kobiecie, która osiąga ekstazę niemalże na myśl o współżyciu.

Niestety prawda (bolesna prawda) jest skrajnie inna. Istnieje ogromna rzesza kobiet, dla których stosunki płciowe nie są przyjemne, a wręcz są bolesne.
Dotychczasowa literatura i źródła, które przeglądałam mówiły mi, że dyspareunia (czyli medyczne pojęcie określające bolesne stosunki płciowe) dotyczy 10-25% kobiet, przynajmniej w pewnym okresie ich życia.
Wydaje się dużo? Mnie się wydawało bardzo dużo… A tu niespodzianka, bardzo przykra niespodzianka.

Zrobiłam ankietę z Wami – moimi czytelniczkami – czy Wy macie bolesne stosunki.
Ankieta nie była szczegółowa – nie była naukowa, był to prosty kwestionariusz z 5 pytaniami, abym pisząc ten artykuł mogła zobaczyć skalę problemu – nie gdzieś w USA w latach 1960 (wiele opracowań na temat bolesnych stosunków wciąż się opiera na statystykach Kinseya lub Masters and Johnson – przy okazji polecam film o Kinseyu i serial o drugich bohaterach – Masters of sex), tylko skalę problemu tu i teraz w Polsce , wśród kobiet, które mnie czytają.

Oto wyniki – odpowiedziało ponad 70 tysięcy kobiet!

Prawie każda z Was miała przynajmniej jeden bolesny stosunek w życiu. Ok, przyznaję, to mnie nie zaskakuje. Aby seks był przyjemny musi być spełnionych wiele czynników. I czasami mogą one nie być spełnione – tego, jakbyśmy chcieli nie unikniemy. Wystarczy mieć stresujący dzień i “być gdzieś indziej myślami”.

 


Ale te dane już mnie zaskakują – u ponad ¼ z Was ostatni stosunek płciowy był bolesny to już bardziej pokazuje skalę problemu.

Jeszcze bardziej niepokojąca jest jednak ta kolejna statystyka.

Zobaczcie sami – ponad 1/3 z Was ma realny problem z bolesnymi stosunkami płciowymi!

Spodziewaliście się takich wyników? Ja przyznam, że nie… Myślałam, że to będzie te klasycznie uważane kilkanaście procent.

Zresztą moje myślenie, że to będzie kilkanaście procent nie było wyssane z palca.

Jednym z moich standardowych pytań w gabinecie na rutynowej wizycie ginekologicznej jest to “czy ma Pani jakieś dolegliwości przy współżyciu?”.

Pacjentki mogą tu odpowiedzieć, że odczuwają ból, mają plamienia lub chociażby problemy z trzymaniem moczu.

Zawsze staram się o to spytać. Nie wydawało mi się nigdy, aby to pytanie było bardzo krępujące.  Zresztą po to jestem, aby kobietom pomóc i poszukać przyczyny.

Mniej więcej 1/10 pacjentek mi zgłaszała ból przy stosunku.

A tu nagle w anonimowej ankiecie na 70 000 kobiet (!) wynik jest prawie czterokrotnie większy.

Daje to do myślenia. Przede wszystkim są dwa wnioski:

– problem jest bardzo częsty

– problem jest na tyle wstydliwy, że często kobieta trzyma go w tajemnicy nawet przed ginekologiem!

Czy trzyma go w tajemnicy przed swoim partnerem? Tego nie wiem, ale mogę tylko podejrzewać, że w dużej mierze tak, o czym pośrednio mówi kolejna statystyka.

Być może ból nie jest aż tak dokuczliwy, że kobieta, w cudzysłowie, zagryza zęby i współżyje. Ból o niewielkim natężeniu może być “podniecający” u pewnej części kobiet, ale nie jest to na pewno 40 %!  Będzie to raczej ilość kobiet bliżej 3%. (Tę statystykę akurat wyssałam z palca, mówię jak mi się wydaje…)

 

Dobra, tyle danych ze statystyk. Teraz przejdźmy do tego jak Wam pomóc oraz jak temu bólowi zaradzić, czyli jak czerpać przyjemność ze współżycia.

Ból przy stosunku ma zazwyczaj podłoże mieszane, co to znaczy? Z jednej strony mamy czynniki fizyczne, o których napisze za chwilę. Z drugiej strony mamy czynnik psychiczny – lęk przed bólem powoduje brak lub zmniejszenie podniecenia seksualnego i przez to jeszcze większy ból przy stosunku.

Aby dla kobiety stosunek płciowy był niebolesny, a wręcz przyjemny – niezbędne jest podniecenie, czyli psychologiczna chęć do tego stosunku.

Wszystko zaczyna się w głowie. Jeżeli kobieta czy to z zakochania, czy z pociągu fizycznego, czy po prostu pod wpływem pieszczot zaczyna czuć podniecenie – jest  to najistotniejszą częścią stosunku płciowego.

Dzięki podnieceniu mięśnie pochwy się rozluźniają – staje się ona szersza a gruczoły w ścianach i przedsionku pochwy produkują wydzielinę, która jest niezbędna do odczuwania przyjemności.

Także wniosek nr 1: zadaj sobie, a w szczególności swojemu partnerowi pytanie, czy przed stosunkiem jesteś podniecona?

Jeżeli widzisz tu problem, to oto zadania domowe:

1. Powiedz partnerowi, że zanim dojdzie do stosunku pochwowego ma on Ci sprawić przyjemność. Jak to zrobi to już pozostawiam Wam. Każda kobieta jest inna, ale 95% kobiet jako swój najbardziej erogenny punkt określa łechtaczkę. Część kobiet uwielbia inne pieszczoty. Całkiem dobrą strategią jest, aby kobieta osiągnęła orgazm, zanim dojdzie do stosunku z penetracją, ponieważ w odróżnieniu od mężczyzny orgazm kobiety nie musi oznaczać końca stosunku.

Jeżeli się wstydzisz mu to powiedzieć pokaż mu ten tekst, niech przeczyta. Może to pomoże.

2. Zaproponuj, żebyście kupili jakieś gry erotyczne dla par. Jest tego bardzo dużo i bardzo wielu parom to pomaga.

 

Te strategie pomogą u części z Was, jeżeli sumiennie się do nich przyłożycie. Jeżeli mimo tego wciąż odczuwacie ból przy stosunku kolejnym krokiem powinno być udanie się do ginekologa, ponieważ u kobiet, które odczuwają podniecenie, ale mimo tego odczuwają ból przy stosunku najprawdopodobniej jest tak zwana “organiczna”, czyli fizyczna przyczyna bólu.

Może to być:

1. Zbyt wąskie uście pochwy – gruba i nie do końca pęknięta lub rozciągnięta błona dziewicza.

Błonę dziewiczą widać w badaniu ginekologicznym. Jeżeli wejście do pochwy jest bardzo wąskie i stosunki są niemożliwe czasami konieczne są nawet zabiegi tak zwanej hymenotomii, czyli lekarz w znieczuleniu przecina błonę dziewiczą lub pozostałość po błonie dziewiczej. Czasami wystarczy jeżeli para do kilku stosunków zastosuje miejscowy lek znieczulający. Najważniejsze przy tym problemie jest zaufanie do partnera i otwarta rozmowa. Jeżeli ból nie mija po stosunkach to koniecznie udajcie się do ginekologa.

2. Wady pochwy.

Nie jest to częsty problem, ale jednak nie powinien być bagetelizowany. Jeżeli z zewnątrz wydaje się być wszystko prawidłowo, ale przy stosunku Ty lub Twój partner odczuwacie “opór” wewnątrz pochwy to może być to np. przegroda w pochwie. Wady te  z bardzo dobrym skutkiem się operuje.

3. Suchość pochwy 

Nie będę tu wracać do braku podniecenia, bo zakładam, że to wykluczyliśmy. Suchość może być spowodowana bardzo wieloma czynnikami:

– infekcje pochwy i stany zapalne miednicy mniejszej (np. chlamydioza),

– zaburzenia hormonalne,

– stosowanie antykoncepcji hormonalnej,

– niski poziom estrogenów u kobiet po menopauzie,

– kobieta w okresie połogu i w czasie laktacji,

– wiele chorób ogólnoustrojowych np. niewyrównana niedoczynność tarczycy, cukrzyca.

 

Teraz coś bardzo ważnego! Suchość pochwy leczymy przyczynowo. Dopiero jeżeli wykluczymy wszystkie przyczyny leczymy objawowo.

Czyli jeżeli kobieta ma infekcję pochwy podajemy leczenie antybiotykiem lub lekiem przeciwgrzybicznym – zależnie od rodzaju infekcji. Jeżeli kobieta ma zaburzenia hormonalne staramy się te zaburzenia wyrównać. Jeżeli kobieta ma niedobory estrogenów po menopauzie lub w okresie laktacji możemy podać estrogeny miejscowo do pochwy w globulkach lub kremach. Jeżeli suchość wiąże się z metodą antykoncepcji spróbujmy przejść na inną metodę lub chociaż inny preparat.

Dopiero jak wykluczymy wszystkie najczęstsze przyczyny suchości pochwy powinniśmy kobiecie zalecić stosowanie żelów nawilżających do stosunku.

Żelów jest bardzo wiele na rynku. Nie będę Wam polecać konkretnych, ale powiem kilka zasad:

1. Żel musi być na bazie wody, a nie olejku (naturalna wydzielina z pochwy też jest wodnista, nie oleista!).

2. Żel nakładamy nie na członek, ale do pochwy! I to nie tylko na przedsionek pochwy, ale również głęboko do pochwy. W naturalnych warunkach wydzielina również tworzy się w głębi pochwy i tak spływa w dół.

 

U każdej kobiety, która zgłasza ból przy stosunku, w szczególności jeżeli zgłasza, że ten ból nie jest przy wejściu do pochwy tylko wewnątrz miednicy to u każdego ginekologa powinna się zapalić lampka czy to nie jest…

4. Endometrioza.

Endometrioza, o której pisałam tu:

Endometrioza

 

Jest to choroba, która z nie do końca wiadomych przyczyn w ostatnich latach staje się coraz częstsza. W pewnym stopniu jest to z powodu odsetka cesarskich cięć, bo endometrioza po cięciu cesarskim nie jest rzadkością, ale na pewno nie jest to jedyna przyczyna, ponieważ endometrioza pojawia się niestety bardzo często już u młodych dziewczyn przed ciążami. Klasycznym objawem endometriozy jest ból przy stosunku. Jest to zazwyczaj bardzo silny ból, który u większości powoduje unikanie stosunków. Ale warto pamiętać, że choroba jest czymś co postępuje i początkowo ból może nie być aż tak dokuczliwy. Badaniem pierwszego rzutu do rozpoznania lub podejrzenia endometriozy jest USG przezpochwowe narządu rodnego. Dlatego apeluję, aby każda kobieta z bolesnymi stosunkami, u której wykluczono wyżej wymienione czynniki miała wykonane USG przezpochowe.

5. Torbiele jajników.

Dużo więcej informacji o torbielach jajnika zajdziecie w poniższym artykule. Odnosząc się do dzisiejszego tematu to torbiele jajników bardzo często dają dolegliwości bólowe przy współżyciu – podobnie jak przy endometriozie, aby wykluczyć tę przyczynę trzeba wykonać USG narządu rodnego.

Torbiele jajników

6. Nowotwory narządu rodnego.

Zasadniczo nowotwory, czy to szyjki macicy, czy jajników nie bolą. Jednak w zaawansowanym stadium mogą dawać dolegliwości bólowe, także zawsze trzeba również tę najgrożniejszą przyczynę wykluczyć.

7. Bóle przy stosunku pojawiające się po porodzie.

Bolesne stosunki płciowe po porodzie mogą pojawić się zarówno po porodzie siłami natury, jak i po porodzie cesarskim cięciem. Słowo ‘zarówno’ nie jest tu przypadkowe, ponieważ z wielu badań wynika, że częstość pojawiania się dolegliwości przy współżyciu u kobiet w okresie 18 miesięcy od porodu jest bardzo podobna. Najrzadziej bóle pojawiają się u kobiet, które rodziły drogami i siłami natury, następnie nieco częściej u kobiet po cięciu cesarskim, a najczęściej u kobiet z powikłanym (zabiegowym) porodem drogami natury, czyli za pomocą kleszczy lub próżniociągu.

Bóle przy stosunku są też nieco częstsze u kobiet, u których konieczne było nacięcie krocza. Bardzo ważna w profilaktyce bólów przy wspólżyciu jest prawidłowa technika szycia krocza – mówiąc wprost nie wolno kobiet “zbyt ścisło” zszyć. (Słyszałam, że był taki artykuł bodajże w Wysokich Obcasach, że niektórzy ginekolodzy robią “dodatkowy szew w prezencie dla partnera”. Dla mnie to jakieś szaleństwo, a raczej koszmar! W życiu moim zawodowym się z tym nie spotkałam i w szpitalu, w którym praktykuje nigdy czegoś takiego nie widziałam. Myślę, że jest to mimo wszystko rzadkie… Odnoszę się tylko i wyłącznie do tego, bo wiele z Was mnie swojego czasu o ten artykuł i takie praktyki pytało.)

Bóle przy stosunku po porodach drogami natury, czy to siłami natury, czy zabiegowych są zazwyczaj w miejscu szycia. U niektórych kobiet tworzą się twardsze blizny, u innych bardziej elastyczne. Jest to genetycznie zapisane i według mojej wiedzy nie da się tego przed porodem i przed bliznowaceniem przewidzieć. Istnieją specjalne maści, które mają zmniejszyć ryzyko tworzenia się bliznowców (czyli przerośniętych blizn), ale ich skuteczność jest bardzo zróżnicowana, u jednych kobiet działają świetnie, a u innych prawie w ogóle.

Bóle po cięciu cesarskim są zazwyczaj ze względu na zrosty wewnętrzbrzuszne. Niestety ze zrostami podobnie jak z bliznami – zupełnie nie da się przewidzieć u kogo się pojawią, a u kogo nie. Zrosty są to po prostu takie jakby sklejenia i połączenia się tkanek, które fizjologicznie nie są połączone, np. mięśnie brzucha z przednią ścianą macicy. Ponieważ zmieniają one ruchomość narządu rodnego mogą powodować bóle przy współżyciu. Takie bóle po cięciu cesarskim są niestety wcale nierzadkie, jednak zazwyczaj wraz z czasem oraz powrotem do regularnego współżycia się poprawiają.

Zarówno kobietom po cięciu cesarskim, jak i kobietom po porodzie siłami natury, które od czasu porodu odczuwają dolegliwości bólowe przy współżyciu chciałabym poradzić:

1.Nie panikuj! Najprawdopodobniej nie będzie tak zawsze. Ze względów hormonalnych u kobiet w pierwszych miesiącach po porodzie, w szczególności u tych, które karmią naturalnie, stosunki płciowe niestety są bardzo, bardzo często bolesne. Po maksymalnie 18 miesiącach powinno to wrócić do normy. U większości kobiet wraca do normy po 6 miesiącach.

2. Mimo wszystko zachęcam kobiety, które mają takie problemy do konsultacji u… Uwaga, uwaga…. Fizjoterapeuty. Istnieje teraz bardzo wiele specjalistów tak zwanej fizjoterapii uroginekologicznej. Specjalizują się oni między innymi w tak zwanym uruchomieniu blizny (zarówno po CC, jak i po szyciu krocza).

Miałam kilka pacjentek z tym problemem i wszystkie bardzo sobie takie konsultacje i metody zaproponowane przez fizjoterapeutów chwaliły.

Warto dodać, że jeżeli mamy kobietę, która nie rodziła, a odczuwa bóle przy stosunku i wykluczono wszystkie powyższe przyczyny to również konsultacja u fizjoterapeuty uroginekologicznego może okazać się pomocna.

W tym miejscu chciałabym również napisać, że niejednokrotnie kobiety zgłaszają, że ich dolegliwości bólowe przy współżyciu po porodzie siłami natury ustąpiły, a jakość stosunków znacząco się poprawiła. W szczególności ma to miejsce u kobiet, które pierwotnie miały bardzo wąskie ujście pochwy, a ich partner… No… Jak to powiedzieć… Spore przyrodzenie.

 

Wydaje mi się, że najważniejsze informacje, które chciałam Wam przekazać – przekazałam.

Ale najważniejsze w podsumowaniu: stosunki płciowe nie mają boleć… Niech nikt nigdy Wam tak nie powie. A jeżeli bolą, to szukajmy przyczyny – najpierw u ginekologa, a po wykluczeniu przyczyn fizycznych u seksuologa.

Współżycie płciowe czy jak to dużo ładniej nazwała Michalina Wisłocka – sztuka kochania, to bardzo ważna część naszego życia – nie wstydźmy się o niej mówić i o nią zadbać!

125 komentarzy

  1. Ah … mam bóle nie mam orgazmów – zbywają mnie lekarze chodzę do psychologa,seksuologa,ginekologa biorę tabletki dopochwowe i nic …

  2. Jestem ponad 3 lata po CC i odczowam bol przy sosunku. Bylam u lekarza i nie stwierdzil nic,nawet nic nie podpowiedzial. Teraz te bole nie sa takie jak wczesniej. Mam nadziej ze za jakis czas wszystko sie cofnie i wroci do normalnosci.
    p.s po CC mialam zapalenie i rope, przecieli punkt i wyczyscili. Mozliwe ze to przez to… Ale to moje domysly,.

  3. Czy nadmierne przodozgięcie macicy może mieć wpływ na ból podczas stosunku?

  4. Pierwszy poród niestety skończył się kleszczami i wielkim nacięciem był najgorszy nie życzę żadnej kobiecie tyle cierpienia i strachu , kazdy stosunek po nim był zupełny inny niz przed porodem po prostu zrobilo się u mnie bardzo luźno nawet mój mąż zauważył różnice . Myślałam, ze tak być musi ,że już nic nie poradzę nacięcie było spore. Zaszlam w drugą ciążę strach pojawił się – myśl pewnie nie dam rady urodzić naturalnie….a tu niespodzianka drugi syn urodził się ekspresowo lecz nie obylo się bez szycia ,tym razem było minimalne. Nie wiem czy Pani ginekolog szyla ‘ciasniej’ ale teraz jest pół roku od porodu a seks z moim mężem nigdy bie był lepszy. Obydwoje zauwazylismy , że jest jak kiedyś.?

    • Mam podobne przeżycia. 2 razy rodziłam naturalnie i przy pierwszym miałam nacięcie krocza. Stosunki bolesne, jak nie powiem, żeby nie przeklinać. Zdarzyło się, że pół roku po porodzie zaszłam w drugą ciążę i stosunki zrobiły się mniej bolesne. Stosowałam czopki, które miały nawilżyć pochwę i uelastycznić bliznę, bo każdy lekarz mówił, że ładnie się zagoiła. Bałam się, że po drugim porodzie ból powróci, ale tak się nie stało. Miałam tylko małe pęknięcie, córa bardzo szybko się urodziła na szczęście, bo już mnie położna chciała ciąć. Kilka małych szwów, które trochę bolały tylko przy 2-3. pierwszych podejściach. Mąż nie widzi żadnej różnicy we współżyciu, twierdzi, że jest tak, jakbym nigdy nie rodziła, ale może to być też zasługa ćwiczenia mięśni Kegla, bo lekarz na wizycie popołogowej stwierdził, że mam bardzo silne mięśnie i jedynie nad mięśniami brzucha muszę trochę popracować. To słowa mojego ginekologa.

  5. Ból może powodować endometrioza. Czy jeżeli w rodzinie występuje to dalsze pokolenia są na nią narażone? Jak można to zdiagnozować?

  6. Super artykuł. W ogóle dobrze, że jest ktoś taki w Polsce. A serial Masters of sex oglądam z mężem i myślę, że też otworzył mu oczy na wiele spraw związanych z kobietami.

  7. Wspominana jest suchość pochwy PO porodzie, w trakcje laktacji – a co z suchością w trakcie ciąży? Nie tylko w trakcie stosunku, ale czasami nawet podczas siadania gdy bielizna się podwinie. Niby infekcji żadnej nie ma, niby śluzu jest więcej, niby jest on prawidłowy (było to sprawdzane u ginekologa), ale jest kompletnie inny niż ten przed ciążą (a, że stosowałam naturalne metody planowania rodziny, to trochę o swoim śluzie wiem). I przez jego zmianę stosunek dopochwowy sprawia ból. Gdzie czytam to kobiety piszą “wow, nareszcie w ciąży jestem super ukrwiona tam na dole, śluzu jest pełno, seks wreszcie jest orgazmowy i przyjemny!”, a dla mnie to w najlepszym wypadku zero bólu w trakcie (żele na to pomagają, choć przyjemności nie dają, tylko brak bólu), a najgorszym – ból w trackie próby stosunku i potem nawet do pół godziny pieczenia po, przy wejściu i w środku. Wg. lekarza ginekologa to normalne (śluz się zmienia w ciąży, takie moje “szczęście” po prostu) i mam po prostu przeczekać. Super rada. Boję się, że po ciąży mi tak zostanie i minie wiele lat zanim seks dopochwowy będzie sprawiał mi znowu przyjemność. A jak czytam, że “Ze względów hormonalnych u kobiet w pierwszych miesiącach po porodzie, w szczególności u tych, które karmią naturalnie, stosunki płciowe niestety są bardzo, bardzo często bolesne. Po maksymalnie 18 miesiącach powinno to wrócić do normy” to już w ogóle mnie to załamuje.

  8. A co z bólem pojawiającym się dopiero po stosunku? U mnie wygląda to tak, że pierwszy stosunek w ciągu dnia jest przyjemny, bezbolesny,ale po jego zakończeniu pojawia się ból. Przy “drugim podejściu” nasila się, dlatego wtedy nie ma mowy żeby zbliżenie było przyjemne. Ale generalnie jest to ból, który dokucza silniej po stosunku, bywa że przez kilka godzin. Czasem jest na tyle silny, że ciężko jest usiąść czy się załatwić. Ciekawa jestem czy ktoś ma podobny problem. I czy jego przyczyny są takie same?

  9. Czekam na artykul o problemach zwiazanych z orgazmem.

  10. U mnie po ciąży i urodzeniu sporego dziecka z pomocą próżnociągu stwierdzono obniżenie narządów i to ma być przyczyną bolesnych (na początku) stosunków. Mamo-ginekolog, jaki jest sposób na wyleczenie problemu?

  11. Proszę napisać o problemach z tarczycą i związanymi z nimi zaburzeniami miesiączki. Pozdrawiam?

  12. Warto też dodać, że ból może rownież powodować uczulenie na lateks (podczas zabezpieczenia prezerwatywą). Przez prawie trzy lata cierpiałam na bóle podczas stosunku, chodziłam od lekarza do lekarza, leczyli mnie na zakażenia grzybicze, bakteryjne, nawet usłyszałam, że “taka moja natura”. Na szczęście trafiłam na panią ginekolog, która zasugerowała, że to może być to (wcześniej nawet przez myśl mi (i 5 poprzednim lekarzom) by to nie przeszło). Dodam, że np. podczas zakładania lateksowych rękawiczek od czasu do czasu nie było odczynu alergicznego.

  13. Mi ból przy stosunku towarzyszy tylko na dwa dni poprzedzające okres, a i nie jest to intensywny ból a raczej ucisk, takie przeszkadzanie 😉

  14. Hej Nicole 🙂
    Mam do Ciebie pytanie- czy planujesz napisać post o mięśniach Kegla? Jak je tak naprawdę dobrze “zlokalizować”, jak wpływa ćwiczenie ich- jak je w ogóle ćwiczyć?
    Pozdrawiam! :>

  15. Jako facet miałem kilka lat temu podobnie. Stosunek oralny był dla mnie bardzo bolesny, ale nie chciałem ranić partnerki i nic nie mówiłem….

  16. Cieszę się, że ktoś poruszył ten temat. Myślałam, że tylko ja tak mam. Od początku współżycia, czyli od 3 lat mam bolesne stosunki. Byłam załamana bo wszystkie dziewczyny dookoła mówią, że seks jest taki przyjemny. Ginekolodzy twierdzą, że wszystko jest dobrze i przepisują mi żele nawilżające, ale to nie pomaga. Mam zamiar wybrać się do seksuologa. Dziękuję Pani ginekolog za artykuł.

  17. Cieszę się, że ktoś poruszył ten temat. Myślałam, że tylko ja tak mam. Od początku współżycia, czyli od 3 lat mam bolesne stosunki. Byłam załamana bo wszystkie dziewczyny dookoła mówią, że seks jest taki przyjemny. Ginekolodzy twierdzą, że wszystko jest dobrze i przepisują mi żele nawilżające, ale to nie pomaga. Mam zamiar wybrać się do seksuologa. Dziękuję Pani ginekolog za artykuł.

  18. Czy to normalne że przed okresem moja szyjka macicy przekręca się w prawo tak że ujście jest zablokowane przez ścianę pochwy. Same okresy bardzo bardzo bardzo bolesne. Badanie sonosgh w normie ale w dzieciństwie przeszłam zapalenie otrzewnej i operacje wycięcia wyrostka.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*