Ciąża ektopowa

Ciąża ektopowa

Dzwoni lekarz dyżurny do drugiego: “Jest ekstra na izbie”. Czy jest rzeczywiście ekstra? O tym dziś.

Ciąża ektopowa – ciąża pozamaciczna – “extra” to wszystko synonimy.

Pojęcie extra pochodzi od extrauterine pregnancy, czyli ciąża poza (ekstra) maciczna i jest chyba jednym z najbardziej niefortunnych slangów lekarskich w języku polskim.

Co jakiś czas dostaje wiadomości, że ciągle piszę o ciąży, a mało u mnie ginekologii.
Pewnie część z Was sobie teraz myśli – temat: „ciąża ektopowa”, Nicola znowu pisze o ciąży.

A tu nic bardziej mylnego, bowiem ciąża ektopowa tak naprawdę nie powinna być postrzegana w kategoriach ciąży – jest to problem typowo ginekologiczny. To, co z ciążą ma wspólnego to to, że do ciąży ektopowej, jak i do jej odwrotności, czyli ciąży wewnątrzmacicznej, potrzebny jest plemnik. Czyli jest to jednostka chorobowa, która występuje wyłącznie u kobiet współżyjących.

Ciąża ektopowa, to mówiąc po polsku ciąża pozamaciczna. Czyli ciąża, z której nie będzie dziecka. Jest to zapłodniona komórka jajowa, która z różnych względów, o których napiszę później, zagnieździła się nie tam, gdzie trzeba.

Gdzie powinna się zagnieździć? W błonie śluzowej trzonu macicy.
Trzon macicy – jak to brzmi…Taki trochę medyczny bełkot.

Żebyście to zrozumiały, pozwolę sobie porównać macicę do gruszki.
Macica ma wygląd gruszki, ale takiej postawionej na głowie, czyli postawionej na trzonku.
(Trzon – trzonek, ale ten język polski zawiły…)

Macica ma części, które nazywają się szyjką macicy i trzonem macicy.
Szyjka macicy to ta węższa część naszej gruszki, a trzon macicy to ta grubsza część.

Tylko taka ciąża, która zagnieździ się właśnie w tej części macicy, może być spostrzegana jako ciąża prawidłowa, czyli wewnątrzmaciczna.

Ta definicja jest o tyle ważna, ponieważ zdarzają się ciąże, które zagnieżdżają się np. w szyjce macicy lub w macicy, ale w bliźnie po cesarskim cięciu. Można by pomyśleć, że są to przecież ciąże „wewnątrz macicy”, lecz tak naprawdę z medycznego punktu widzenia są to również nieprawidłowe ciąże i uważane za pozamaciczne – ciąże ektopowe.

Do niedawna 90% ciąż pozamacicznych uważano, że zagnieżdża się w jajowodzie. Nazywamy to wtedy ciążą jajowodową. Jest to ciąża, która PRZYPOMINAM! nie rokuje urodzenia dziecka, to dodatkowo jest to bezpośredni stan zagrożenia życia kobiety.

Dlaczego zapłodnione jajo popełnia ten błąd i nie zagnieżdża sie tam, gdzie powinno, tylko zagnieżdża się w cieniutkim, ale jakże dobrze ukrwionym jajowodzie? Każda kobieta, u której rozpoznano, albo podejrzewano ciążę ektopową, zadaje sobie to pytanie.

U około 30-50% kobiet nie znajdujemy przyczyny, u drugiej połowy znajdujemy jeden lub więcej z następujących czynników ryzyka:

– przebyte stany zapalne miednicy mniejszej (nie chodzi tu o infekcje pochwy, bo to często jest mylnie rozumiane) – chodzi o poważne infekcje bakteryjne narządów rozrodczych kobiety np. Chlamydioza, Ureoplazmoza, gruźlica – choroby te powodują zrosty pozapalne w jajowodach,
– palenie papierosów,
– wkładka wewnątrzmaciczna,
– przebyte zabiegi lub operacje narządów rodnych,
– endometrioza,
– ciąża po IVF.

Żeby zrozumieć dlaczego te powyższe są czynnikami ryzyka ciąży jajowodowej, muszę Wam nieco opowiedzieć o jajowodzie.

Będąc w liceum, a byłam całkiem niezła z biologii wydawało mi się, ze jajowód to taka rurka, która łączy jajnik z macicą. Dosłownie jak rura w kanalizacji. Nie myślałam o jajowodzie jak o narządzie, który „coś robi”, miałam go za czysto mechaniczny łącznik dwóch narządów – jajnika i macicy.
Dopiero dużo później dowiedziałam się całej prawdy o jajowodzie – owszem jajowód ma strukturę rurki, bo ma tak zwane światło w środku, ale jajowód jest cały usiany tak zwanymi rzęskami. Są to mikroskopijne jakby włoski, które jeżeli są zdrowe popychają jajeczko w kierunku macicy. Bez tych rzęsek jajo stoi w miejscu.

Właśnie w dysfunkcji rzęsek dopatrujemy się jednej z głównych przyczyn ciąż jajowodowych.
Plemniki są malutkie i same potrafią się przemieszczać, mają tak zwaną witkę, czyli ogonek. Potrafią bez pomocy rzęsek pokonać jajowód od macicy do jajnika, ale komórka jajowa po zapłodnieniu, bez pomocy rzęsek, po prostu nie potrafi się dostać do macicy.

Wszelkie stany zapalne, w tym endometrioza, nie dość, że powodują zrosty wewnątrz jajowodu i mogą po prostu powodować mechaniczną przeszkodę dla zapłodnionego jaja, aby dostało się do macicy (niczym zatkana rura w zlewie), to dodatkowo powodują dysfunkcję tych jakże ważnych rzęsek jajowodu.

(Palenie papierosów zmniejsza ilość rzęsek jajowodu oraz również powoduje ich dysfunkcję.)

Dlatego, jeżeli rozpoznamy ciążę w jajowodzie, złotym standardem postępowania jest usunięcie tego jajowodu operacyjnie, ponieważ uważa się, że ten jajowód jest niesprawny i pozostawiony stanowi zagrożenie (oblicza się je na około 40%) powstania w tym samym jajowodzie kolejnej ciąży pozamacicznej.

Na tak zwany “chłopski rozum” wydaje się przecież: „Jak to usunąć jajowód? Przecież wtedy zmniejszamy płodność kobiety.”. Owszem, zmniejszamy, ale nie do końca jest to prawidłowe myślenie. Bowiem jeden sprawny jajowód jest lepszy i „zdrowszy” i wręcz zwiększa szanse na zdrową ciążę, niż jeden sprawny, a drugi niesprawny.
Dlaczego tak jest? Uwaga, to będzie coś, o czym jak się dowiedziałam, wydawało mi się niczym jakieś science-fiction.

Jajowód wcale nie jest taką zwykłą głupią rurką, która łączy jeden narząd z drugim. To już wiecie.
Ale czy wiecie, że jajowód jest na tyle ruchomą i mądrą strukturą, że potrafi za pomocą swoich strzępek (są jak te włosy na końcu mopa) wyłapać zapłodnione jajo z okolicy drugiego jajnika?

Jest bardzo wiele opisów w medycynie, że kobieta miała np. tylko lewy jajowód i prawy jajnik i zaszła naturalnie w ciążę.

Nie wiemy do końca jak to się dzieje, ale jest jakaś biochemiczna komunikacja między jajowodem, a zapłodnionych jajem, że jajowód potrafi się tak do niego przybliżyć i je wyłapać, że nawet te kilkanaście centymetrów, między jednym, a drugim jajnikiem nie stanowi żadnego problemu.

Z tych powyższych względów, mimo, że mamy metody leczenia ciąży ektopowej, które nie są operacyjne czyli nie są zabiegiem usunięcia jajowodu, to przy ciąży jajowodowej operacja z usunięciem jajowodu, ale pozostawieniem jajnika jest najbardziej polecanym postępowaniem.

Ciąże pozamaciczne zdarzają się również „gdzie indziej”, nie tylko w jajowodzie. Mogą umiejscowić się w jamie brzusznej, w jajniku, w szyjce macicy lub w ostatnich latach coraz częściej w bliźnie po cięciu cesarskim.
Takie ciąże pozamaciczne są dużo rzadsze, niż ciąże jajowodowe i postępowanie za każdym razem będzie indywidualnie dostosowane do pacjentki. Będzie zależało od jej planów rozrodczych, od wielkości ciąży i od jej stanu ogólnego, czyli objawów i możliwości zagrożenia jej życia.
Postępowanie może być wyczekujące, ponieważ około 60% ciąż pozamacicznych przestaje rozwijać się samoistnie, ale wymaga to bardzo ścisłego nadzoru pacjentki.
Postępowanie może być też farmakologiczne. Możemy podać leki, które hamują rozwój komórek. Nie są to leki typowo ginekologiczne, tylko leki stosowane w leczeniu chorób autoimmunologicznych i nowotworowych.

Możemy również zastanowić się nad operacją, ale operacje np. w okolicach blizny po cięciu cesarskim lub szyjce macicy, mogą grozić stratą macicy, więc zazwyczaj są ostatecznością.

Chyba jedną z najważniejszych informacji jakie chcę Wam dziś przekazać to to, że ciąży pozamacicznej nie można „przemieścić”. Bardzo wiele pacjentek mnie pytało: „Pani Doktor, a nie da się jej wyciąć z jajowodu i włożyć do macicy?”.
Niestety, nie da się. Ciąża pozamaciczna raz rozpoznana nie będzie ciążą wewnątrzmaciczną.

Co innego stan „podejrzenia” ciąży pozamacicznej!
To jest już zupełnie inne zagadnienie i o nim też chcę Wam dziś opowiedzieć.

Wszystko to, co Wam powyżej napisałam, byłoby nawet nie takie skomplikowane, gdyby u każdej pacjentki jednoznacznie dało się powiedzieć: „Ciąża jest w macicy.”, „Ciąża jest poza macicą.”.

Niestety bardzo często tak nie jest. Bardzo często mamy do czynienia z czymś, co po angielsku nazywa się „Pregnancy of unknown location (PUL)”, czyli ciąża, która nie wiadomo gdzie się znajduje.
Kobieta ma dodatni test ciążowy, czyli w jej krwiobiegu obecny jest hormon gonadotropiny kosmówkowej (HCG), ale w macicy nie widzimy pęcherzyka ciążowego.

Przy poziomie HCG z krwiobiegu 1500 IU/l powinniśmy za pomocą przezpochwowego USG uwidocznić pęcherzyk ciążowy w macicy. Jeżeli przy takim poziomie nie widzimy pęcherzyka w macicy, to skłania to nas do podejrzenia ciąży pozamacicznej.
Jednak u ponad połowy takich kobiet, w przeciągu kolejnych 2-3 dni, pojawia się pęcherzyk w macicy lub dochodzi do samoistnego poronienia.

Jakie w ogóle są objawy ciąży pozamacicznej?
Są bardzo, bardzo niespecyficzne.

Jest to:
– ból podbrzusza; może być ostry rwący, podobny do miesiączkowego, ale może być też tlący przewlekły (i teraz bądźmy ze sobą szczerzy – której kobiety we wczesnej ciąży nie boli podbrzusze?!),
– krwawienie lub plamienie z dróg rodnych (które dotyczy nawet 30% kobiet w ciąży wewnątrzmacicznej z powodu zazwyczaj niegroźnych krwiaków podkosmówkowych lub ektopii (nadżerki) na szyjce macicy).

Innych objawów ciąża ektopowa nie daje, przynajmniej nie do momentu jej „pęknięcia”, bo wtedy jest to bezpośredni stan zagrożenia życia kobiety. Dochodzi do krwawienia do jamy brzusznej, wstrząsu i utraty przytomności.

Ciąża ektopowa występuje z częstością około 1% częstości zdrowych urodzeń w danym kraju. Jeżeli w Polsce jest to około 400 000 dzieci rocznie, to mamy co roku w Polsce około 4000 ciąż pozamacicznych – problem nie jest rzadki.

Na szczęście u większości kobiet przebieg jest łagodny, ciąża pozamaciczna jest rozpoznawana, zanim dojdzie do poważnych powikłań zdrowotnych, ale to wszystko dzięki ogromnej czujności lekarzy ginekologów.

W krajach gdzie opieka medyczna nad ciężarną nie jest tak ścisła, ciąże pozamaciczne stanowią główną przyczynę śmierci kobiet w pierwszej połowie ciąży.

Bardzo nie lubię straszyć, ale ciężko pisząc o ciąży pozamacicznej, nie napisać o tym bardzo smutnym fakcie.

Dlatego moje kochane Czytelniczki, jeżeli cokolwiek Was niepokoi, boli Was brzuch, macie plamienia, krwawienia we wczesnej ciąży, nie zwlekajcie tylko udajecie się do ginekologa – zrobi Wam USG, zleci badania.

Moje osobiste zdanie jest takie, że USG we wczesnej ciąży, wykonane około 6-8 tygodnia, jest bardzo ważnym badaniem, jednym z ważniejszych w ciąży, ponieważ pozwala wykluczyć jeden z najpoważniejszych problemów współczesnej ginekologii i położnictwa – pozwala wykluczyć ciąże pozamaciczną, która jest realnym zagrożeniem życia kobiety.

130 komentarzy

  1. Witam, tez mialam extra jajowodowa. Dostalam jedna dawke metotrexatu, jaki jest teraz okres 3 czy 6 miesiecy zeby odczekac do nastepnej ciazy??

  2. Cześć!
    Dziś natknęłam się na ten artykuł i od razu pierwsze co chce powiedzieć to to że w bardzo fajny sposób tłumaczysz coś co na innych portalach czy w książkach nawet jest pisane dość mało zrozumiałym językiem i przede wszystkim bardziej przytłaczającym 🙂
    Jeśli mogę Cię zapytać dlaczego gdzie nie wejdę to czytam, i to na pierwszym miejscu, ze czynnikiem ryzyka ciąży ektopowej jest skończony 35 r.ż., czy naprawdę to tak jest?
    Pozdrawiam!

  3. Witam! Czy ciąża jajnikowa jest możliwa bez jajowodów? Po in vitro??

  4. Witam, bardzo prosiłabym o odpowiedz na nurtujące mnie pytanie. W lipcu br otrzymałam dawkę metrotreksatu, który „zabił” moja ciąże pozamaciczna. Była ona ulokowana w prawym jajowodzie. Lekarz zapewniał ze ponowne starania mozna rozpocząć po 3 m-cach oraz, ze nie ma znaczenia, czy owulacja nastąpi w danym momencie z prawej czy z lewej strony. Ja jednak jestem pełna obaw i wydaje mi sie, ze noe należałoby sie starac, jesli poczuje owulacje z prawej strony. Prosiłabym o poradę, bardzo dziękuje.

  5. Tez jestem po jednej dawce i mi powiedziano ze 3 miesiace trza odczekac

  6. Ja miałam dwa przypadki, które Pani opisała. Po urodzeniu zdrowej córki przez CC przyszła edno.
    Po jakimś czasie starań o drugie dziecko była radość z widocznego zarodka w macicy, który później jak się okazało byl bez serca i do tego w bliźnie. Po kilku miesiącach kolejna ciaza. wiedziałam co może mnie czekać, ale nie spodziewalam się, że wyląduje w szpitalu gdzie pęknie mi jajowód i stracę 2 l krwi. Teraz jestem w sumie już w czwartej ciąży licząc ciążę zdrowa. Za tydz w 5 tyg ciąży muszę iść do lekarza na USG choćby nie wiem co, bo w poprzedniej właśnie w 5tyg pękł mi jajowód.
    chciałam opisać swoją historie, bo może ktoś przeczyta co miał podobną i podniesie go to na duchu. Nie warto się poddawac. Jestem tego przykładem mimo tego, że nie wiem co mnie czeka. Myślenie pozytywne jest najważniejsze 😉 pozdrawiam wszystkie kobitki:)

  7. Witam, jestem po trzech poronieniach i dwóch ciąż ektopowych. Jedna była zlokalizowana na prawym jajniku a druga na lewym. Na szczęście obyło się bez usuwania owych jajników dzięki operacji metoda laparoskopową. Pomiędzy dwoma ciążami pozamacicznymi zaszłam w normalna ciąże z czego mam synka i tu moje pytanie. Mimo braku jakichkolwiek chorób czy palenia papierosów (bo nie pale) jak to możliwe ze ciagle mi się to zdarza? Czy zabieg sprawdzenia drożności jajowodów jest tu konieczny i bezpieczny? Co powinnam zrobić zeby zajść w normalna ciąże? Mam już 33 lata i chciałabym drugiego dzidziusia. Pozdrawiam

  8. Dulcissima

    Pytanie – czy po trzech latach od rzucenia palenia jest szansa, że rzęski w jajowodzie zregenerowały się tak, że funkcjonują normalnie?

  9. Witam, obecnie jestem w szpitalu z podejrzeniem ciąży pozamacicznej. Ostatnia miesiaczke miałam 23.09 ale test ciążowy był pozytywny 22.11. Wcześniej robiłam HCG z krwi 02.11, test z moczu 10.11 i były negatywne. Zaczęłam plamic i trochę odczuwać ukłucia w lewym jajniku pojechałam na SOR zrobili hcg z krwi ponad 800 wczesna ciąża brak zarodka. 30.11 byłam u lekarza na USG nadal nie widać zarodka, lekarka powtórzyła hcg i już ponad 3 000 podejrzenie ciąży pozamacicznej. Teraz leżę nadal na oddziale hcg rośnie teraz jest już ponad 5 000 A zarodka nadal brak w macicy, jajowodach, i poza macica. Lekarze dalej każą czekać. Mnie nic nie boli i nie mam żadnych plamien. Nadal mam nadzieję, że pojawi się w macicy, ale czy to jest jeszcze możliwe…..?

  10. W chwili obecnej leżę w szpitalu. Usunięta ciąża i jajowod. Mam nadzieję, ze ten drugi jest drozny i z dwoma jajnikami damy radę być jeszcze mamą, która tak pragnę być.
    Jest to ciężkie przeżycie dla mnie.

  11. SaraPrawie32

    Witam. Również należę do kobiet, które przeżyły ciążę pozamaciczną… Była to moja pierwsza ciąża po długich staraniach i po podaniu pierwszego zastrzyku na pęknięcie pęcherzyka. Niestety, po tygodniu od pozytywnego testu z krwi zaczęły się obfite, brązowe plamienia. Od razu zgłosiłam się do lekarza, ponieważ towarzyszyły im również bóle lewego jajnika. Na początku dostałam luteinę, po kilku dniach lekarka widziała już pęcherzyk ale niestety plamienia i bóle nie ustępowały. Do szpitala zgłosiłam się w 9 dniu plamień i z betą ponad 3300. W usg było już widać płyny. Mimo to, lekarze obserwowali i do końca nie wiedzieli co się dzieje. Stwierdzili poronienie. Na moje szczęście (W tym ogromnym dla nas nieszczęściu) byłam na oddziale kiedy ciąża mi pękła. Krwotok wewnętrzny. Wstrząs. Utrata przytomności. Po wszystkim powiedziano mi, że uratowano mnie w ostatniej chwili.. jajowód mi zszyto i zabroniono starać się o ciążę przez pół roku. Po tym czasie miałam zrobioną laparoskopię i sprawdzono drożność. Wyniki wyszły bardzo dobre- oba jajowody drożne. Lekarze byli bardzo zdziwieni i nie widzieli, który jajowód był pęknięty. ( Laparoskopie robiono w innym mieście). Powiedziano mi, że możemy się starać. Wyniki były w normie. Niestety minął już rok od cp i nadal się nie udało. Jestem stymulowana lekami na wzrost pęcherzyków i mimo, że pięknie rosną jest problem z ich pękaniem. Już 3 raz od laparoskopi zrobiły się torbiele. Ostatnio nawet mimo podania zastrzyku na pęknięcie… wynik progesteronu wskazał, że nawet nie było owulacji.. Nie chce pisać o tym jak się czułam rok temu, jak się czuję teraz.. Tak bardzo chciałabym być w ciąży. Chciałabym przeglądać segregator ciążowy i wybierać koszule porodowe… jakiś czas temu mamaginekolog zrobiła “akcję” przekazywania przypinki “na szczęscie” a ja bałam się zgłosić, żeby nie zapeszyć… Jak widać nie pomogło ;(

  12. Witam również to przeszłam 17.10.2018 dostałam jedną dawkę metotrexatu 100 mg, i w szpiatalu usłyszałam od jednego lekarza, że trzeba odczekać czy 3 miesiące od drugiego, że 6 miesięcy więc tak naprawdę nie wiem ile mam odczekać i od kiedy liczyć ten czas od dnia podania leku czy też od dnia dostania misiączki ?

  13. Mojej ciąży pozamacicznej nie wykrył lekarz. Do ginekologa wybralam się w 5 tyg od ostatniej miesiączki. Pęcherzyka w macicy brak, ale lekarz stwierdził ciążę i kazał przyjść za 18 dni… Niestety było juz za późno. Laparoskopia, usuniecie jajowodu. Zostal tylko żal i złość. Bo może dałoby się uratować jajowód gdybym chociaż dostała jakieś wskazówki, że powinna wykonac bete HCG? To byla moja pierwsza ciaza, mam 26 lat. Teraz boje się kolejnej, przyczyne trudno znaleźć. Czy możliwe, że mogła nią być wysoka prolaktyna? (U mnie 31 na 25) Slyszalam, ze jej wysoki poziom upośledza ruchy rzęsek jajowodu. Mam tez trochę zawyzony androstendion. Póki co przyjmuje tabletki antykoncepcyjne.

  14. Moją ciąże pozamaciczną lekarz wykrył za późno, a dokładnie w 8 tygodniu, pomimo, iż od poczęcia byłam kilkukrotnie na badaniu usg. Pierwszy raz usłyszałam, że mam czekać na miesiączkę, drugi raz stwierdzono wczesne poronienie i wtedy zlecono wykonanie badania beta z 48 godzinną przerwą w celu potwierdzenia poronienia. Beta wzrosła z 14000 na 17000, a mimo to lekarz zapewniał, że wszystko jest w porządku, że maleństwa jeszcze nie widać i mam czekać kilka tygodni. (Od początku ciąży miałam plamienia i bóle brzucha, informowałam o tym cały czas lekarza – lekarz stwierdzał, że to pierwsza ciąża i jest to normalne). Nie dawało mi to spokoju beta wzrasta, plamienia, ból brzucha nie wiedziałam co się dzieje. Umówiłam się na wizytę, wtedy zobaczyłam na usg maleństwo i usłyszałam diagnozę – ciąża pozamaciczna, natychmiast do szpitala, zagrożenie życia. Wszystko zaczęło się dziać bardzo szybko, szpital, nieprzespana noc, laparoskopia, usunięcie jajowodu. To co dzieje się w głowie jest nie do opisania – przerażenie, strach, ale najgorsza jest strata, z którą nie można się pogodzić. Cieszę się, że ktoś o tym pisze, to ważny temat szczególnie dla kobiet, które przez to przeszły.

  15. Witam, również jestem po ciąży pozamacicznej. Tydzień czekania w szpitalu aż, pęcherzyk w macicy urośnie po czym okazało się że jednak to nie był pęcherzyk w macicy a w jajowodzie. Krwotok brzuszny, ogromny ból, czekanie kilku godzin na operację, ponieważ wszystko zaczęło się w nocy a na rano była wyznaczona laparoskopia. Wiedziałam już że będzie za późno, ból nie do opisania brak sił, i czekanie do rana aż wreszcie ktoś przyjdzie i zrobi operację. Skończyło się na laparotomii, czyszczeniu brzucha, i zszytym jajowodzie, przetoczeniu krwi. Nie życzę nikomu tego co przeżyłam, na samą myśl łzy same cisną mi się do oczu. Powoli dochodzę do siebie. Wszystkim życzę dużo siły, wiem to nie jest takie proste.

  16. Rozumiem, że z godnie z artykułem usunięcie jajowodu jest lepszym rozwiązaniem niż wyłuszczenie ciąży i pozostawienie dwóch drożnych? Popraw mnie jeśli się mylę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*