Loading...

11 marca 2018

10 min.

Poród naturalny vs. cesarskie cięcie – zalety, wady, możliwe powikłania

Są ko­bie­ty, któ­re boją się po­ro­du na­tu­ral­ne­go i ma­rzą, by uro­dzić przez ce­sar­skie cię­cie. Są ta­kie, dla któ­rych ce­sar­skie cię­cie to nie po­ród. Praw­da jest taka, że po jed­nym i dru­gim mogą wy­stą­pić po­wi­kła­nia. Ja­kie wady i za­le­ty mają po­ród na­tu­ral­ny i przez CC?

Nicole Sochacki-Wójcicka

Mamaginekolog

Po­ro­dy na­tu­ral­ne, jak i po­ro­dy przez ce­sar­skie cię­cie by­wa­ją bar­dzo róż­ne. W obu przy­pad­kach może dojść do kom­pli­ka­cji. Po dru­gie dla­te­go, że sta­ty­sty­ki jak czę­sto zda­rza się kon­kret­ne po­wi­kła­nie są po pro­stu nie­do­stęp­ne.

Tak­że wy­bacz­cie je­że­li będę pi­sać mo­men­ta­mi „ogól­ni­ko­wo” uży­wa­jąc sło­wa czę­ściej lub rza­dziej. Nie wy­ni­ka to z mo­jej nie­chę­ci szu­ka­nia sta­ty­styk, po pro­stu wy­ni­ka to z tego, że nie ist­nie­ją ta­kie dane.

Wie­le ba­da­czy pró­bu­je po­dać praw­do­po­do­bień­stwo wy­stą­pie­nia da­nych po­wi­kłań, jed­nak pra­ce te są za­zwy­czaj ro­bio­ne na nie­wy­star­cza­ją­co du­żych gru­pach, a wnio­ski są za­wsze nie­wy­star­cza­ją­co pew­ne.

Czy­ta­jąc ten wstęp może już so­bie my­śli­cie: „No to dziew­czy­no daj spo­kój – nie po­dej­muj się tek­stu, któ­ry nie bę­dzie miał fak­tów me­dycz­nych twar­dych jak ka­mień, w szcze­gól­no­ści w tak de­li­kat­nym te­ma­cie ja­kim jest po­ród.”

Ra­cja! Ale z dru­giej stro­ny wiem, że ko­bie­ty w cią­ży szu­ka­ją ta­kich in­for­ma­cji. Wpi­su­ją w wy­szu­ki­war­kę: „po­ród si­ła­mi na­tu­ry czy cię­cie ce­sar­skie co jest lep­sze, zdrow­sze, bez­piecz­niej­sze?” No i tra­fia­ją na ja­kieś mniej lub bar­dziej traf­ne źró­dła.

Za­zwy­czaj ko­bie­ty nie czy­ta­ją me­dycz­nych ar­ty­ku­łów z bazy Pub­med lub Co­chra­ne Re­view tyl­ko por­ta­le pa­ren­tin­go­we, blo­gi ro­dzi­ciel­skie, fora in­ter­ne­to­we lub po­sty w gru­pach ko­biet w po­dob­nym sta­nie na Fa­ce­bo­oku. Żad­ne z tych miejsc nie prze­ka­zu­je rze­tel­nej wie­dzy w tym te­ma­cie. Sie­dzia­łam te­raz go­dzi­nę szu­ka­jąc ja­kiej­kol­wiek stro­ny, pod tre­ścia­mi któ­rej mo­gła­bym się pod­pi­sać. Nie zna­la­złam.

Za­tem mimo że zda­ję so­bie spra­wę, że ten ar­ty­kuł nie bę­dzie ide­al­ny, ale po­dej­mu­ję wy­zwa­nie. Te z Was, któ­re mnie czy­ta­ją od daw­na do­sko­na­le wie­dzą, że uwa­żam, że po­ród si­ła­mi na­tu­ry jest lep­szy, za­rów­no dla ko­bie­ty, jak i dla dziec­ka. Nie będę tego ukry­wać, a dziś przy­to­czę Wam kon­kret­ne za i prze­ciw.

Jed­nak pa­mię­taj­cie! Po­rów­nu­je­my tu po­ro­dy w cią­żach do­no­szo­nych, kie­dy nie ma ewi­dent­nych wska­zań me­dycz­nych do po­ro­du ce­sar­skim cię­ciem. Je­że­li są wska­za­nia do cię­cia ce­sar­skie­go, to jest to ope­ra­cja ra­tu­ją­ca ży­cie, a dy­wa­ga­cje, któ­ry ro­dzaj po­ro­du jest lep­szy są po pro­stu nie na miej­scu!

Spis tre­ści:
  1. Po­ród si­ła­mi na­tu­ry
  2. Ce­sar­skie cię­cie

Po­ród si­ła­mi na­tu­ry

Moż­li­we po­wi­kła­nia po­ro­du si­ła­mi na­tu­ry dla mat­ki

  • Przy szyb­ko po­stę­pu­ją­cym po­ro­dzie lub du­żym no­wo­rod­ku jest moż­li­wość pęk­nię­cia szyj­ki ma­ci­cy, co wią­że się z więk­szą utra­tą krwi oraz ko­niecz­no­ścią za­bie­gu szy­cia po po­ro­dzie.
  • Moż­li­wość pęk­nię­cia kro­cza z ura­zem od­by­tu lub bez, wy­ma­ga­ją­ce na­pra­wy chi­rur­gicz­nej oraz re­ha­bi­li­ta­cji.
  • Moż­li­wość uro­dze­nia nie­kom­plet­ne­go ło­ży­ska, zwią­za­ne ze zwięk­szo­nym krwa­wie­niem oraz ko­niecz­no­ścią wy­ko­na­nia za­bie­gu ły­żecz­ko­wa­nia jamy ma­ci­cy po po­ro­dzie (za­zwy­czaj w znie­czu­le­niu ogól­nym).
  • W przy­pad­ku ko­niecz­no­ści wy­ko­na­nia za­bie­gów u mat­ki ogra­ni­czo­na jest moż­li­wość kan­gu­ro­wa­nia no­wo­rod­ka po po­ro­dzie.
  • Przy bra­ku po­stę­pu po­ro­du lub za­gro­że­niu ży­cia dziec­ka ko­niecz­ność wy­ko­na­nia po­ro­du za­bie­go­we­go (po­ród klesz­czo­wy, po­ród za po­mo­cą próż­nio­cią­gu) lub zmia­ny try­bu po­ro­du na ce­sar­skie cię­cie.
  • Nie­pra­wi­dło­we ob­kur­cza­nie się ma­ci­cy i zwią­za­ny z tym krwo­tok po­łoż­ni­czy (10 razy rza­dziej niż przy cię­ciu ce­sar­skim).
  • U czę­ści ko­biet po na­cię­ciu kro­cza lub szy­ciu pęk­nię­cia kro­cza do­cho­dzi do nie­pra­wi­dło­we­go go­je­nia się rany, co może wią­zać się z dys­kom­for­tem, bó­lem przy współ­ży­ciu, nie­chę­cią do współ­ży­cia.
  • Sze­reg po­wi­kłań zwią­za­nych ze znie­czu­le­niem (je­że­li po­ród jest ze znie­czu­le­niem ze­wną­trzo­po­no­wym), np. po­punk­cyj­ne bóle gło­wy, za­ka­że­nie miej­sca w wkłu­cia.

*Po­tocz­nie uwa­ża się, że ko­bie­ty któ­re ro­dzi­ły si­ła­mi na­tu­ry mają więk­sze praw­do­po­do­bień­stwo wy­stą­pie­nia pro­ble­mu z nie­trzy­ma­niem mo­czu. Nie ma na to so­lid­nych do­wo­dów na­uko­wych.

Obec­nie uwa­ża się, że głów­nym czyn­ni­kiem, któ­ry przy­czy­nia się do za­bu­rzeń dzia­ła­nia mię­śni dna mied­ni­cy, czy­li pro­ble­mów z trzy­ma­niem mo­czu oraz wy­pa­da­niem na­rzą­du rod­ne­go, nie jest sam po­ród, lecz cią­ża jako taka.

Za­rów­no ko­bie­ty, któ­re ro­dzi­ły na­tu­ral­nie, jak i po­przez ce­sar­skie cię­cie mogą mieć te pro­ble­my. Nie­po­wi­kła­ny po­ród nie­sie ze sobą po­dob­ne ry­zy­ko nie­trzy­ma­nia mo­czu, jak ce­sar­skie cię­cie. Jed­nak po­ród prze­dłu­żo­ny, po­ród za­bie­go­wy lub po­ród no­wo­rod­ka o ma­sie po­wy­żej 4000 g, a przede wszyst­kim ilość ciąż po­wy­żej 20 ty­go­dnia rze­czy­wi­ście jest istot­nym czyn­ni­kiem ry­zy­ka nie­trzy­ma­nia mo­czu w póź­niej­szym okre­sie ży­cia!

Nie cho­dzi tu o pro­ble­my z trzy­ma­niem mo­czu w okre­sie po­ło­gu. Ten stan uwa­ża się za stan fi­zjo­lo­gicz­ny i przej­ścio­wy.

Jak za­po­biec pro­ble­mom z nie­trzy­ma­niem mo­czu w doj­rza­łym wie­ku?

Każ­da ko­bie­ta, za­rów­no po PSN jak i CC, po­win­na już od okre­su po­ło­gu ćwi­czyć mię­śnie dna mied­ni­cy. War­to w tym za­kre­sie skon­sul­to­wać się z gi­ne­ko­lo­giem lub fi­zjo­te­ra­peu­tą zna­ją­cym się na ćwi­cze­niach uro­gi­ne­ko­lo­gicz­nych, aby na­uczyć ko­bie­tę „jak to ro­bić”.

Za­le­ty po­ro­du si­ła­mi na­tu­ry dla mat­ki

  • Po nie­po­wi­kła­nym po­ro­dzie ko­bie­ta może być nie­roz­łącz­na z no­wo­rod­kiem, za­le­ca się przy­najm­niej dwie go­dzi­ny kan­gu­ro­wa­nia skó­ra do skó­ry jako ad­ap­ta­cję no­wo­rod­ka do wa­run­ków poza ma­ci­cą oraz w celu pra­wi­dło­wej ko­lo­ni­za­cji „do­brą” mi­kro­flo­rą bak­te­ryj­ną.
  • Ko­bie­ty, któ­re uro­dzi­ły na­tu­ral­nie rza­dziej mają pro­ble­my z lak­ta­cją i sta­ty­stycz­nie czę­ściej kar­mią no­wo­rod­ki wy­łącz­nie pier­sią.
  • Ko­bie­ty po po­ro­dzie si­ła­mi na­tu­ry już po kil­ku go­dzi­nach są „na cho­dzie” – mogą wstać, pójść sa­mo­dziel­nie pod prysz­nic, za­jąć się dziec­kiem, a w nie­któ­rych kra­jach na­wet tego sa­me­go dnia wró­cić z szpi­ta­la do domu.
  • Ko­bie­ta po po­ro­dzie si­ła­mi na­tu­ry nie musi za­bez­pie­czać się przed ko­lej­ną cią­żą. Je­że­li so­bie tego ży­czy może bez­piecz­nie zajść w cią­żę, gdy tyl­ko wró­ci płod­ność.
  • W trak­cie ca­łe­go po­ro­du part­ner lub oso­ba bli­ska może prze­by­wać przy ro­dzą­cej.
  • Dla osób ak­tyw­nych fi­zycz­nie po­wrót do peł­nej spraw­no­ści spor­to­wej zaj­mu­je za­zwy­czaj tyl­ko okres po­ło­gu, czy­li 6 ty­go­dni.
  • U ko­biet, któ­re mia­ły pier­wot­nie bo­le­sne sto­sun­ki płcio­we bar­dzo czę­sto ja­kość współ­ży­cia się po­pra­wia.
  • Mniej­sze ry­zy­ko po­waż­nych po­wi­kłań pro­wa­dzą­cych do śmier­ci – za­to­ro­wość, krwo­tok, za­ka­że­nie.
  • Mniej­sze ry­zy­ko de­pre­sji po­ro­do­wej.

Wady po­ro­du si­ła­mi na­tu­ry dla ko­bie­ty

  • Po­ród si­ła­mi na­tu­ry roz­po­czy­na się nie­spo­dzie­wa­nie.
  • Po­ród si­ła­mi na­tu­ry jest u zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści ko­biet bo­le­sny – po­ród jest znie­czu­la­ny do­pie­ro jak szyj­ka ma­ci­cy jest od­po­wied­nio przy­go­to­wa­na (za­zwy­czaj 3-4 cm roz­war­cia).
  • Nie da się prze­wi­dzieć ile po­ród bę­dzie trwał, może trwać wie­le go­dzin.
  • Strach lub wstyd przed bez­wied­nym od­da­niem mo­czu lub stol­ca w trak­cie po­ro­du.
  • Wie­le ko­biet (w szcze­gól­no­ści pier­wo­ró­dek) nie jest od­po­wied­nio prze­szko­lo­nych i przy­go­to­wa­nych do tech­ni­ki pra­wi­dło­we­go od­dy­cha­nia oraz par­cia w trak­cie po­ro­du. Utrud­nia to współ­pra­cę z po­łoż­ny­mi i le­ka­rza­mi.

Wady po­ro­du si­ła­mi na­tu­ry dla no­wo­rod­ka

  • Je­że­li po­ród nie jest mo­ni­to­ro­wa­ny za po­mo­cą KTG wy­stę­pu­je ry­zy­ko nie­do­tle­nie­nia. Przy po­ro­dzie mo­ni­to­ro­wa­nym ry­zy­ko nie­do­tle­nie­nia jest zmi­ni­ma­li­zo­wa­ne.
  • Je­że­li no­wo­ro­dek ma dużą masę lub dys­pro­por­cję głów­ki do tu­ło­wia ist­nie­je ry­zy­ko dys­to­cji bar­ko­wej, czy­li trud­no­ści uro­dze­nia się tu­ło­wia po po­ro­dzie głów­ki. Wte­dy może dojść do zła­ma­nia oboj­czy­ka i ewen­tu­al­ne­go po­ra­że­nia splo­tu ra­mien­ne­go.
  • U ma­tek no­si­cie­lek GBS po­ród bez pro­fi­lak­tycz­nej an­ty­bio­ty­ko­te­ra­pii zwięk­sza ry­zy­ko za­pa­le­nia płuc w okre­sie no­wo­rod­ko­wym.
  • Ry­zy­ko prze­nie­sie­nia in­nych za­ka­żeń, np. wy­wo­ła­nych przez chla­my­dię lub dwo­in­kę rze­żącz­ki, zwłasz­cza w ra­zie nie­wy­ko­na­nia od­po­wied­nich za­bie­gów po­po­ro­do­wych u no­wo­rod­ka (za­bieg Cre­de­go azo­ta­nem sre­bra lub po­da­nie ery­tro­my­cy­ny).

Za­le­ty po­ro­du si­ła­mi na­tu­ry dla no­wo­rod­ka

  • Ko­lo­ni­za­cja pra­wi­dło­wą flo­rą bak­te­ryj­ną z dróg rod­nych oraz prze­wo­du po­kar­mo­we­go mat­ki. Zmniej­sza to ry­zy­ko wie­lu cho­rób za­rów­no wie­ku dzie­cię­ce­go, ta­kich jak aler­gie czy ast­ma, jak i cho­rób cy­wi­li­za­cyj­nych, ta­kich jak oty­łość czy cu­krzy­ca typu II.
  • Ka­ska­da wy­dzie­la­nia hor­mo­nów „stre­su”, któ­re przy­go­to­wu­ją dziec­ko na przyj­ście na świat.
  • Ucisk głów­ki w ka­na­le rod­nym uwa­ża się za bar­dzo istot­ny etap roz­wo­jo­wy spra­wia­ją­cy, że roz­wój neu­ro­lo­gicz­ny dziec­ka jest bar­dziej pra­wi­dło­wy. Dzie­ci uro­dzo­ne PSN mają rza­dziej za­bu­rze­nia na­pię­cia mię­śnio­we­go, czy asy­me­trię uło­że­nio­wą, rza­dziej wy­ma­ga­ją re­ha­bi­li­ta­cji mo­to­rycz­nej.
  • Ucisk klat­ki pier­sio­wej w ka­na­le rod­nym po­ma­ga w opróż­nie­niu płuc z pły­nu owo­dnio­we­go, zmniej­sza to ry­zy­ko za­bu­rzeń od­dy­cha­nia oraz za­ka­żeń dróg od­de­cho­wych po po­ro­dzie.
  • Dzie­ci uro­dzo­ne si­ła­mi na­tu­ry rza­dziej mają pro­ble­my z od­ru­chem ssa­nia oraz czę­ściej są kar­mio­ne wy­łącz­nie pier­sią (nie mu­szę chy­ba pi­sać, że kar­mie­nie na­tu­ral­ne jest lep­sze dla no­wo­rod­ka, za­rów­no w bez­po­śred­nim, jak i dłu­go­fa­lo­wym aspek­cie zdro­wot­nym – mniej­sze ry­zy­ko cho­rób cy­wi­li­za­cyj­nych. Są dane, że dzie­ci kar­mio­ne pier­sią w okre­sie do­ro­sło­ści rza­dziej cho­ru­ją na no­wo­two­ry, oty­łość czy cu­krzy­cę).
  • Dzie­ci uro­dzo­ne si­ła­mi na­tu­ry zde­cy­do­wa­nie rza­dziej wy­ma­ga­ją po­by­tu na od­dzia­le pa­to­lo­gii no­wo­rod­ka lub w in­ku­ba­to­rze.

Waż­ne, aby pod­kre­ślić, że je­że­li po­ród od­by­wał się si­ła­mi na­tu­ry, ale z po­wo­du bra­ku po­stę­pu lub za­gra­ża­ją­cej za­mar­twi­cy zo­stał za­koń­czo­ny przez ce­sar­skie cię­cie rów­nież za­pew­nił on w bar­dzo du­żej mie­rze te za­le­ty u no­wo­rod­ka.

Dla­te­go nie chcia­ła­bym nig­dy sły­szeć, że ko­bie­ta po­my­śli, że jej po­ród si­ła­mi na­tu­ry za­koń­czo­ny cię­ciem ce­sar­skim „nie miał sen­su”!

Ce­sar­skie cię­cie

Moż­li­we po­wi­kła­nia przy ce­sar­skim cię­ciu dla mat­ki

Do­dam tyl­ko, że ry­zy­ko po­wi­kłań wzra­sta wraz z każ­dym ko­lej­nym cię­ciem ce­sar­skim.

  • Moż­li­wość uszko­dze­nia pę­che­rza mo­czo­we­go w trak­cie otwie­ra­nia po­włok brzusz­nych lub in­nych na­rzą­dów jamy brzusz­nej (ry­zy­ko jest znacz­nie więk­sze przy ko­lej­nym ce­sar­skim cię­ciu, ale może rów­nież wy­da­rzyć się przy pierw­szym CC).
  • Po­wsta­wa­nie zro­stów we­wnątrz­brzusz­nych, zro­stów po­wię­zio­wo-mię­śnio­wych, któ­re mogą być przy­czy­ną: prze­wle­kłych bó­lów pod­brzu­sza, nie­droż­no­ści je­lit, za­parć, bo­le­snych sto­sun­ków płcio­wych, po­wi­kłań przy ko­lej­nych ope­ra­cjach z po­wo­du znacz­nie utrud­nio­ne­go do­stę­pu chi­rur­gicz­ne­go do ope­ro­wa­nych na­rzą­dów.
  • Moż­li­we kom­pli­ka­cje w ko­lej­nej cią­ży: więk­sze ry­zy­ko ło­ży­ska przo­du­ją­ce­go, ry­zy­ko wra­sta­nia ło­ży­ska w bli­znę po cię­ciu ce­sar­skim (wią­że się z ko­niecz­no­ścią usu­nię­cia ma­ci­cy po po­ro­dzie), ry­zy­ko cią­ży za­gnież­dżo­nej w bliź­nie po ce­sar­skim cię­ciu (ro­dzaj cią­ży po­za­ma­cicz­nej, któ­ra za­gra­ża ży­ciu mat­ki i nie ro­ku­je uro­dze­niu zdro­we­go dziec­ka), ry­zy­ko ro­zej­ścia się bli­zny po cię­ciu ce­sar­skim, co jest bez­po­śred­nim za­gro­że­niem ży­cia mat­ki.
  • Sze­reg po­wi­kłań zwią­za­nych ze znie­czu­le­niem, np. po­punk­cyj­ne bóle gło­wy, za­ka­że­nie miej­sca wkłu­cia.
  • Dzie­się­cio­krot­nie więk­sze ry­zy­ko nie­pra­wi­dło­we­go ob­kur­cza­nia się ma­ci­cy oraz krwo­to­ku.
  • Zde­cy­do­wa­nie więk­sze ry­zy­ko ko­niecz­no­ści usu­nię­cia ma­ci­cy w celu ra­to­wa­nia ży­cia mat­ki.
  • Dużo więk­sze ry­zy­ko zgo­nu oko­ło­po­ro­do­we­go z po­wo­du: krwo­to­ku, za­ka­żeń lub za­to­ro­wo­ści.

Za­le­ty ce­sar­skie­go cię­cia dla mat­ki

  • Moż­li­wość za­pla­no­wa­nia kie­dy od­bę­dzie się po­ród.
  • Brak lęku i moż­li­wo­ści uszko­dze­nia kro­cza, po­chwy lub zwie­ra­cza od­by­tu (war­to jed­nak pa­mię­tać, że przy CC rów­nież może dojść do uszko­dze­nia je­li­ta gru­be­go, na­wet z ko­niecz­no­ścią wy­ło­nie­nia sto­mii lub do uszko­dze­nia pę­che­rza mo­czo­we­go, co wią­że się z kil­ku­ty­go­dnio­wym za­ło­że­niem cew­ni­ka w celu od­da­wa­nia mo­czu).

Wady ce­sar­skie­go cię­cia dla mat­ki

  • W więk­szo­ści szpi­ta­li part­ner nie jest obec­ny przy po­ro­dzie przez ce­sar­skie cię­cie.
  • Istot­ne bóle w okre­sie po­po­ro­do­wym.
  • Ko­niecz­na po­moc osób trze­cich (po­łoż­nej lub part­ne­ra) w opie­ce nad no­wo­rod­kiem w pierw­szej do­bie.
  • Częst­sze trud­no­ści z lak­ta­cją.
  • Ko­niecz­ność sto­so­wa­nia sku­tecz­nej an­ty­kon­cep­cji przez okres przy­najm­niej 9 mie­się­cy po po­ro­dzie (ko­bie­ta po CC po­win­na za­cho­wać od­stęp mi­ni­mum 18 mie­się­cy mię­dzy po­ro­da­mi).
  • Dla osób ak­tyw­nych fi­zycz­nie po­wrót do peł­nej spraw­no­ści spor­to­wej zaj­mu­je oko­ło pół roku.

Wady cię­cia ce­sar­skie­go dla no­wo­rod­ka

  • Brak przy­go­to­wa­nia płuc do wzię­cia pierw­sze­go od­de­chu , ko­niecz­ne ode­ssa­nie pły­nu owo­dnio­we­go z dróg od­de­cho­wych.
  • Częst­sze pro­ble­my z od­ru­chem ssa­nia.
  • Moż­li­wy uraz cię­ty przy na­cię­ciu mię­śnia ma­ci­cy.
  • Moż­li­we trud­no­ści z wy­do­by­ciem dziec­ka, wią­żą­ce się z niż­szą punk­ta­cją Ap­gar w pierw­szych mi­nu­tach ży­cia.
  • Częst­sze po­by­ty no­wo­rod­ków po CC na od­dzia­le pa­to­lo­gii no­wo­rod­ka oraz częst­sza ko­niecz­ność in­ter­wen­cji le­ka­rzy neo­na­to­lo­gów.
  • Ze wzglę­du na brak moż­li­wo­ści lub bar­dzo utrud­nio­ne kan­gu­ro­wa­nia skó­ra do skó­ry bez­po­śred­nio po cię­ciu ce­sar­skim, no­wo­ro­dek ko­lo­ni­zu­je się bak­te­ria­mi szpi­tal­ny­mi, za­miast do­bro­czyn­ny­mi bak­te­ria­mi z ka­na­łu rod­ne­go, ukła­du po­kar­mo­we­go oraz skó­ry mamy.
    (W nie­któ­rych szpi­ta­lach moż­li­we jest kan­gu­ro­wa­nia przez tatę, jed­nak war­to pa­mię­tać, że to na­stę­pu­je już po kon­tak­cie z per­so­ne­lem me­dycz­nym.)
  • Szyb­sze od­pęp­nie­nie dziec­ka, w szcze­gól­no­ści je­że­li cię­cie ce­sar­skie wią­że się ze zwięk­szo­nym krwa­wie­niem i sy­tu­acja ope­ra­cyj­na nie po­zwa­la na po­cze­ka­nie, aż pę­po­wi­na „prze­sta­nie tęt­nić”.
  • Częst­sze za­bu­rze­nia in­te­gra­cji sen­so­rycz­nej, za­bu­rze­nia na­pię­cia mię­śnio­we­go oraz asy­me­tria uło­że­nio­wa w okre­sie nie­mow­lę­cym wy­ma­ga­ją­ce re­ha­bi­li­ta­cji.
  • Częst­sze cho­ro­by cy­wi­li­za­cyj­ne u dzie­ci oraz do­ro­słych uro­dzo­nych przez cię­cie ce­sar­skie – cu­krzy­ca, nad­ci­śnie­nie tęt­ni­cze, oty­łość, aler­gie, ast­ma i inne cho­ro­by au­to­im­mu­no­lo­gicz­ne.

Za­le­ty cię­cia ce­sar­skie­go dla no­wo­rod­ka

Dłu­go nad tym my­śla­łam i je­dy­ne co mi przy­cho­dzi do gło­wy to:

  • Ra­tu­nek ży­cia przy nie­pra­wi­dło­wo po­stę­pu­ją­cym po­ro­dzie si­ła­mi na­tu­ry lub in­nych pil­nych wska­zań do CC.

Nie wiem czy Was prze­ko­na­łam czy nie – z ręką na ser­cu sta­ra­łam się być moż­li­wie obiek­tyw­na w tym bar­dzo obar­czo­nym mo­imi ży­cio­wy­mi do­świad­cze­nia­mi z co­dzien­nej pra­cy te­ma­cie.

Pod­su­mo­wać to mogę tyl­ko tak – mimo, że zda­wa­łam so­bie spra­wę z wszyst­kie­go, co Wam tu na­pi­sa­łam zde­cy­do­wa­łam się uro­dzić dwu­krot­nie si­ła­mi na­tu­ry i li­czę na to, że nie były to moje ostat­nie po­ro­dy na­tu­ral­ne.

Są oso­by któ­re uwa­ża­ją po­ród za wspa­nia­łe do­świad­cze­nie – ja do nich nie na­le­żę – ale uwa­żam, że po­ród za­rów­no si­ła­mi na­tu­ry jak i przez ce­sar­skie cię­cie jest cu­dem i ma jed­ną wiel­ką nie­oce­nio­ną za­le­tę – daje nowe ży­cie.

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021
cięcie cesarskienoworodekporódporód naturalny

11 marca 2018

10 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa