Co warto wiedzieć o wcześniakach?

Co warto wiedzieć o wcześniakach?

Wcześniak to noworodek, który przyszedł na świat przedwcześnie, czyli przed skończonym 37. tygodniem ciąży.

W Polsce, co roku rodzi się około 30 tysięcy noworodków urodzonych przedwcześnie, to około 7% wszystkich urodzeń, z czego większość (ok. 70%) to tzw. późne wcześniaki czyli noworodki urodzone blisko terminu porodu. To ogromna liczba i pomimo wysiłków lekarzy ginekologów położników i dużego postępu medycyny, odsetek przedwczesnych urodzeń od wielu lat jest na stałym poziomie. Co więcej, jest on porównywalny nie tylko w Europie, ale i na świecie.

Najmniejsze wcześniaki, które mają szansę na przeżycie to takie, urodzone po skończonym 23. tygodniu ciąży. W ostatnich latach przeżywalność tych najmłodszych dzieci wzrosła imponująco – z 20 do 60 %.

Dzięki olbrzymiemu postępowi neonatologii, udaje się aktualnie ratować dzieci nawet z niewiarygodnie małą masą ciała, czyli taką poniżej 750 gramów, a część pacjentów Oddziałów Intensywnej Opieki Noworodka ma masę ciała mniejszą niż 500 gramów! Nie wiem czy ktoś, kto nie widział takiego maleństwa jest sobie w stanie to wyobrazić. To dzieciątko, które niemal mieści się na dłoni i waży tyle, co półlitrowa butelka wody.

Jednak kluczowa jest nie tyle urodzeniowa masa ciała co dojrzałość noworodka. Wcześniaki urodzone pomiędzy 22. a 23. tygodniem ciąży z reguły są obejmowane opieką paliatywną, gdyż szanse na ich przeżycie są bardzo nikłe, a ewentualna spodziewana jakość życia, szczególnie ta w dłuższej perspektywie, jest bardzo niekorzystna.

Ta granica przeżycia większości noworodków od lat jest nieprzesuwalna. Wynika to przede wszystkim z rozwoju płuc. Poniżej tej granicy ich budowa uniemożliwia wymianę gazową, nawet gdy jest stosowana bardzo zaawansowana wentylacja mechaniczna.

Im bardziej skrajny jest wcześniak, tym większa jest jego niedojrzałość, większe problemy z adaptacją do życia pozamacicznego oraz potrzeba stosowania bardziej zaawansowanego i dłużej trwającego wsparcia terapeutycznego. Co za tym idzie, większa liczba powikłań wcześniactwa i niestety niższa jakość jego późniejszego życia.

Na niczym innym neonatologom bardziej nie zależy, jak na najlepszym zdrowiu swoich pacjentów i to nie tylko w czasie gdy przebywają pod ich opieką, ale przede wszystkim na ich zdrowiu i samodzielności w przyszłości.

Jednak w medycynie jak w kinie i zdarzają się, dzięki ciągłemu jej rozwojowi coraz częściej, spektakularne efekty – pięknie rozwijające się dzieci, które urodziły się jako skrajne wcześniaki.

Wcześniaki to dzieci wymagające już po urodzeniu szczególnej uwagi i opieki dostosowanej do ich indywidualnych potrzeb.

Noworodki urodzone przedwcześnie to bardzo zróżnicowana grupa dzieci. Wcześniakiem jest zarówno dziecko urodzone w 36. tygodniu z masą ciała 2,5 kg oraz dziecko urodzone w 24. tygodniu ciąży z masą ciała 600 gramów a czasami nawet jeszcze mniejszą…

Zupełnie inne problemy i idące za tym potrzeby mają dzieci urodzone pomiędzy 34.- 36. tygodniem ciąży czyli tzw. późne wcześniaki (ang. late preterm), inne dzieci urodzone miedzy 28. – 33. tygodniem a jeszcze inne tzw. skrajne wcześniaki czyli dzieci urodzone przed 28 tygodniem ciąży.

Problemem wcześniaka nie jest tylko zbyt mała masa ciała, należy pamiętać że noworodek urodzony przedwcześnie to nie jest miniaturka donoszonego noworodka. Niestety nie musi on tylko „urosnąć”… Wcześniak to przede wszystkim dziecko niedojrzałe, im wcześniej urodzone tym większa niedojrzałość anatomiczna oraz niedojrzałość czynnościowa różnych układów, a więc i większa potrzeba ich wsparcia.

Po urodzeniu, wcześniakiem zajmuje się zespół neonatologiczny: lekarz neonatolog, położne oraz pielęgniarki noworodkowe.

Najmniejsze wcześniaki bezpośrednio po urodzeniu umieszczane są w specjalnym foliowym worku, aby zapobiec utracie ciepła. Bardziej donoszone są delikatnie wycierane i zawijane w ogrzane „pieluszki”. Następnie noworodek jest odpępniany (czas odpępnienia jest zależny od stanu noworodka) i umieszczany na stanowisku do resuscytacji noworodka. To miejsce gdzie dziecko otrzymuje pomoc w adaptacji oraz stabilizacji jego stanu. Rodzaj wsparcia w momencie adaptacji wcześniaka do warunków życia pozamacicznego zależy od wielu czynników, przede wszystkim od stopnia wcześniactwa, ale także i od patologii ciąży która to wcześniactwo „wywołała”.

Najczęściej noworodki wymagają wsparcia oddechowego, rzadziej wentylacji, jeszcze rzadziej pełnej resuscytacji. Po wstępnej stabilizacji na stanowisku noworodek jest przekazywany na Oddział Noworodkowy. Noworodki odpowiednio niedojrzałe i/lub niestabilne krążeniowo czy oddechowo są przewożone w inkubatorze transportowym na Oddział Intensywnej Terapii Noworodka.

 

Jakie problemy mogą dotyczyć wcześniaka po urodzeniu?

Przede wszystkim te związane z układem oddechowym.

Niewydolność oddechowa dotyczyć może każdego wcześniaka. Im bardziej niedojrzałe dziecko tym bywa ona bardziej nasilona i wymagać może dłuższego leczenia.

Dziecko może wymagać nieinwazyjnego wsparcia oddechowego najczęściej takiego jak CPAP bądź HFNC. CPAP czyli, ciągłe dodatnie ciśnienie w drogach oddechowych (ang. Continuous positive airway pressure) utrzymuje właśnie stale dodatnie ciśnienia w drogach oddechowych, co zapobiega zapadaniu i „sklejaniu” się pęcherzyków płucnych. Dziecko wspierane CPAPem oddycha samo, ale oddech jest wspomagany właśnie tym stałym ciśnieniem za pomocą specjalnej maseczki nosowej. HFNC czyli kaniule nosowe z wysokim przepływem gazów (ang. High flow nasal cannula) to również wspomaganie oddychania nie wymagające intubacji. Dziecko oddycha samo, a jest jedynie wspomagane przepływem powietrza wytwarzającym dodatnie ciśnienie końcowowydechowe, co również zapobiega zapadaniu się pęcherzyków płucnych. Są sytuacje, że wcześniaki wymagają wentylacji mechanicznej za pomocą respiratora, do niej konieczna jest intubacja noworodka specjalną rurką umieszczaną przez nos lub usta w tchawicy. Oddechy za dziecko wykonuje wówczas respirator. Czasem wszystkie oddechy są wykonywane przez respirator, czasem cześć oddechów dziecko wykonuje samo a respirator np. je dodatkowo wspiera.

Szczególnym rodzajem niewydolności oddechowej i to właśnie takiej typowo wcześniaczej, jest Zespół Zaburzeń Oddychania   (ang. RDS – respiratory distress syndrome), w którego leczeniu konieczne może być zastosowanie surfaktantu, którego wcześniaki same nie są w stanie wytworzyć w odpowiedniej ilości bądź gdy jego skład jest niekompletny.

Kolejnym problemem wcześniaka mogą być bezdechy wcześniacze. Jest to problem z pogranicza dwóch układów: oddechowego i nerwowego, związany jest z ich niedojrzałością. Bezdechy mijają z reguły po ok. 34 tygodniu wieku postkoncepcyjnego. W leczeniu i profilaktyce oprócz leczenia oddechowego stosuje się preparat zawierający kofeinę.

Kolejnym wyzwaniem dla wcześniaka i neonatologa jest rozprawienie się z niedojrzałością układu pokarmowego.

Niedojrzałość układu pokarmowego zarówno w budowie jak i funkcji może powodować szereg niepowodzeń w żywieniu pokarmem. Dla wcześniaka zawsze pokarmem preferowanym jest mleko własnej mamy, a jeśli to nie możliwe to w początkowym okresie życia wcześniaka jest to mleko z Banku Mleka Kobiecego. Karmienie mlekiem, przy szczególnie niedojrzałych noworodkach, odbywa się przez specjalny cewnik umieszczony przez nos bądź usta w żołądku. Porcje mleka są systematycznie zwiększane. W jednym czasie zmniejszane jest tzw. żywienie pozajelitowe, czyli te płyny odżywcze, które wcześniak otrzymuje dożylnie przez wkłucie obwodowe (przez neoflon – czyli taki mniejszy, noworodkowy odpowiednik venflonu) bądź przez dojście centralne czyli cewnik zakładany początkowo przez żyłę pępkową a następnie, jeśli nadal wymaga zaawansowanego żywienia zakładanego najczęściej przez żyłę obwodową. Koniec tego cewnika dochodzi przez żyłę główną dolną bądź górną aż w okolice prawego przedsionka serca. Im mniej dojrzały i bardziej chory wcześniak tym proces przechodzenia na wyłączne żywienie mlekiem trwa dłużej.

Bardzo korzystną i obecnie standardową procedurą jest podawanie wcześniakowi już w pierwszych godzinach życia świeżej siary od mamy. Nawet jeśli jest to dosłownie kropla siary to jest ona rozprowadzana na śluzówkach jamy ustnej noworodka. Siara może być podawana również przez cewnik do żołądka. Początkowo siara czy mleko są podawane bardzo małymi porcjami, jest to tzw. żywienie troficzne.

Zaburzenia czynnościowe przewodu pokarmowego są najczęstszym problemem układu pokarmowego, a najcięższym „problemem pokarmowym” jaki dotyczy głównie wcześniaków jest martwicze zapalenie jelit (ang. NEC – necrotizing enterocolitis). Jest to choroba jelit, na która zapadają najczęściej najbardziej niedojrzałe dzieci. Polega na uszkodzeniu ściany jelit, etiologia tej choroby nie jest do końca wyjaśniona. Karmienie pokarmem musi być czasowo wstrzymane, dziecko jest karmione wyłącznie pozajelitowo i następnie dochodzenie do całkowitego żywienia mlekiem jest długie i wymagające dużo cierpliwości. W najcięższych przypadkach NEC może wymagać nawet zabiegu operacyjnego wycięcia fragmentu jelita. Bardzo poważną, ale jednocześnie bardzo rzadką konsekwencją tej choroby (dotyczy dzieci po rozległym zabiegu operacyjnym) jest zespół krótkiego jelita czyli zaburzenia przyswajania substancji odżywczych. Tutaj lekiem może okazać się czas, gdyż wraz ze wzrostem dziecka rośnie tez jelito i z czasem jego długość może okazać się wystarczająca aby sprostać swoim zadaniom. U większości dzieci NEC zostaje jednak wyleczony i nie ma pozostawia żadnych konsekwencji na przyszłość.

Wcześniaki mają również problemy z układem krążenia. Niewydolność układu krążenia pojawia się szczególnie w pierwszym okresie życia wcześniaka, może również towarzyszyć w późniejszym okresie np. podczas ciężkiej infekcji. Głównym problemem jest hipotensja czyli zbyt niskie ciśnienie krwi. Przyczyną tego stanu jest miedzy innymi niedojrzałość serca. W leczeniu stosowana jest płynoterapia a także aminy katecholowe (m.in. adrenalina, dopamina czy dobutamina).

Kolejnym częstym problemem wcześniaczego układu krążenia może być przetrwały przewód tętniczy (ang. PDA – patent ductus areriosus). Sam przewód tętniczy to naczynie krwionośne, które jest częścią prawidłowego krążenia płodowego, łączy on aortę oraz tętnicę płucną. W warunkach fizjologicznych przewód ten powinien się zamknąć w ciągu kilku dni po urodzeniu. U wcześniaków przewód ten może się nie obkurczyć i nie zarosnąć. Taki stan utrudnia zdrowienie wcześniaka, wypływa na obciążenie m. in. układu oddechowego, krążenia oraz pokarmowego. W diagnostyce PDA ma zastosowanie badanie echokardiograficzne serca (ECHO). Natomiast w badaniu przedmiotowym jest słyszalny charakterystyczny szmer. Patologia ta może wymagać leczenia odpowiednimi lekami dożylnymi (np. ibuprofenem) a w razie niepowodzenia takiej terapii leczenia operacyjnego.

Wcześniak musi się także zmagać z niedojrzałością układu krwiotwórczego co może skutkować niedokrwistością już w okresie noworodkowym. Skrajne wcześniaki mogą nawet wymagać transfuzji uzupełniającej krwi a w przypadku mniej nasilonej niedokrwistości leczenia krwiotwórczego odpowiednimi dawkami preparatów żelaza oraz witamin. Zapasy żelaza u wcześniaków są niewystarczające, gdyż największy transport żelaza od matki do płodu następuje w ostatnich tygodniach ciąży. W związku z tym każdy wcześniak, nawet taki u którego nie występuje niedokrwistość powinien do końca pierwszego roku życia otrzymywać profilaktyczne dawki żelaza.

W szczególnych przypadkach, czasem jeszcze na oddziale noworodkowym, są stosowane podskórnie zastrzyki z erytropoetyny, czyli z hormonu który stymuluje proces namnażania i dojrzewania czerwonych krwinek.

Jedną z najbardziej trapiących niedoskonałości wcześniaczych jest niedojrzałość układu nerwowego.To zawsze najbardziej martwi rodziców.

Bardzo poważnie brzmią krwawienia dokomorowe (ang. IVH – intraventricular hemorrhage). Jest to częsta patologia wcześniactwa, związana z wynaczynieniem krwi do komór mózgu. Związana z dużą niedojrzałością układu nerwowego i naczyń krwionośnych. Rozpoznanie oraz monitorowanie ewolucji tych zmian jest możliwe za pomocą badania USG wykonywanego przez ciemiączko. Częstość występowania krwawień jest odwrotnie proporcjonalna do wieku płodowego, największa jest oczywiście u noworodków najbardziej niedojrzałych. Ryzyko wystąpienia krwawienia jest największe w ciągu pierwszych dni życia. Szczęśliwie w krwawieniach I i II stopnia dochodzi najczęściej do samoistnego ustępowania zmian, bez żadnych klinicznych konsekwencji. W przypadku krwawień bardziej rozległych (III i IV stopień) może dochodzić do poszerzania komór mózgu i może być konieczne specjalistyczne leczenie a już na pewno konieczny jest pilny nadzór nad rozwojem dziecka i wyrównywaniem ewentualnej dysharmonii w rozwoju. Po wypisie konieczne mogą być systematyczne pomiary obwodu główki oraz powtarzanie badania USG mózgu.

Rzadziej niż krwawienia występuje u wcześniaków leukomalacja okołokomorowa (ang. PVL- periventricular leukomalacia) czyli uszkodzenie istoty białej mózgu. Częstość jej występowania u wcześniaków wynosi ok. 5% i podobnie jak krwawienia dokomorowe jest odwrotnie proporcjonalna do masy urodzeniowej wcześniaka oraz jego wieku ciążowego. W diagnostyce zastosowanie ma badanie USG mózgu, a w niektórych przypadkach badanie rezonansem magnetycznym. Stopień niedoborów rozwojowych w późniejszym życiu wcześniaka zależy od rozległości zmian leukomalacyjnych, zaburzenia intelektualne są rzadszą konsekwencją leukomalacji okołokomorowej niż zaburzenia ruchowe.

Wcześniaki są też nadzorowane okulistycznie. Głównym problemem wcześniaków jeśli chodzi o narząd wzroku jest retinopatia wcześniacza (ang. ROP- retinopathy od prematurity). Jest ona chorobą występującą u wcześniaków, związana z nieprawidłowym unaczynieniem siatkówki.

Badanie okulistyczne w kierunku retinopatii jest obowiązkowe u wcześniaków urodzonych przed 32. tygodniem życia lub z urodzeniowa masą ciała poniżej 1500g oraz urodzonych przed 36. tygodniem życia gdy są noworodkami z hipotrofią lub wymagały intensywnej terapii.

Termin pierwszego przesiewowego badania okulistycznego wcześniaków zależy od dojrzałości noworodka, najczęściej wykonywane jest najwcześniej w 4. tygodniu życia. O terminie dalszych badań decyduje okulista. W przypadku zaawansowanej retinopatii stosowany jest zabieg laserem bądź w szczególnych przypadkach lek, który podaje się bezpośrednio do oka. Leczenie to jest niezwykle ważne gdyż powikłaniem nieleczonej retinopatii może być utrata wzroku.

U wcześniaków istnieje większe niż populacyjne ryzyko zaburzeń wzroku takich jak m.in.: zez, niedowidzenie, zaćma. Dlatego niezwykle ważna jest długoterminowa obserwacja rozwoju widzenia czyli kontrolne badania okulistyczne w pierwszych 6-7 latach życia (wg nowych zaleceń pełne badanie okulistyczne wcześniaków powinno mieć miejsce co roku od 12 miesiąca życia).

Kolejna niedojrzałość dotyka układu odpornościowego.

Wcześniaki mają obniżoną odporność. Są bardziej niż dzieci donoszone narażone na zakażenia. W czasie pobytu w oddziale noworodkowym często zmagają się infekcjami, nierzadko o ciężkim przebiegu. Obniżenie odporności związane jest z niedojrzałością układu immunologicznego oraz z brakiem przeciwciał odmatczynych, które są przekazywane dziecku dopiero po 32. tygodniu trwania ciąży. Dlatego tak ważne jest karmienie wcześniaka pokarmem naturalnym, szczególne znaczenie ma siara (pierwsze mleko mamy) bogata w przeciwciała, ochrona przed osobami zainfekowanymi oraz szczepienia ochronne, które rozpoczynamy jeszcze w szpitalu.

Na koniec chciałam podkreślić, że popularnym, ale jednak mitem jest, to że wcześniaki z tzw. 7 miesiąca ciąży radzą sobie po urodzeniu lepiej niż te z 8. miesiąca. Na wagę złota jest każdy miesiąc, każdy tydzień a nawet każdy jeden dzień… To o ten każdy kolejny dzień dziecka „w brzuchu mamy” walczą ginekolodzy, bo wiedzą jak to jest ważne. Z każdym tygodniem znacznie (nawet dwukrotnie!) zmniejsza się chorobowość dziecka.

Mam nadzieje, że artykuł chociaż troszkę rozjaśnił z czym spotyka się na swojej drodze noworodek urodzony przedwcześnie. Jaka długa i ciężka może być jego droga do zdrowia.

Narodziny wcześniaka to i dla niego samego ciężki czas, ale to też traumatyczny i niejasny czas dla jego rodziców. Jeśli jesteście rodzicami hospitalizowanego wcześniaka nie bójcie się pytać lekarzy o to co dzieje się z Waszym dzieckiem, o to jak możecie uczestniczyć w procesie jego leczenia. Wasza obecność przy nim jest szalenie ważna, nie mniej niż nasza – lekarska czy pielęgniarska.

 

 

Autor artykułu – lek. Magdalena Skladanowska, specjalista neonatolog.

66 komentarzy

  1. Ja po urodzeniu synka w 30tc na szybko potrzebowałam dowiedzieć się co to znaczy “wcześniak” wiedziałam tylko, że to nie jest takie tylko mniejsze dziecko. Syn po urodzeniu oddychał sam, ale potem potrzebował na chwilę respiratora, a ja płakałam ze szczęścia, że żyje. Każdego dnia smutek i żal zostawiałam za drzwiami oiom-u i wchodziłam tam pełna optymizmu i nadzieji (wszak położne i lekarze mówili o tym żeby przychodzić do dziecka z możliwie najlepszym nastawieniem). Nie wiem być może właśnie dlatego mój syn jest takim wesołym dwólatkiem.

  2. Bardzo ciekawy post!! Ja dość dużo czasu spędziłam w szpitalu specjalistycznym z córka, głównie na neurochirurgii i tam było bardzo dużo wcześniaków po wylewach, które miały zastawki Komorowo-otrzewnowe (lub rzadziej przedsionkowe). Niestety te skrajne wcześniaki z 24-25 tyg były w bardzo złym stanie, często na sile utrzymywane przy życiu, właśnie pod opieka paliatywna… zgadzam się ze każdy dzień jest na wagę złota i każdy rodzic walczy o swoje dziecko jak może, ale tez czasami warto pomyśleć jakie to dziecko będzie miało później życie. Nasz profesor cały czas powtarzał studentom, ze neonatolodzy ratują coraz mniejsze dzieci, ale później nikt się nie interesuje co się z nimi dzieje, niestety taka jest prawda 🙁 natomiast znam tez sporo dobrze zakończonych historii, zawsze warto wierzyć w swoje dziecko!!

  3. 15 kwietnia wyszłam z wczesniakiem do domu. Synek urodził się w 30 tc. 1600 g. 7 pkt. Przez ok 7 godz podawano mu tlen. Potem już oddychał sam. Badania wskazują, że jest zdrowy. Czekają nas wizyty u 5 lekarzy. W szpitalu był przez miesiąc. Karmione moim mlekiem. Teraz tylko pierś.

    Wszędzie pisze się o zdrowiu dziecka. O tym co może nas czekać. Jakie będą badania, leczenie. Oczywiście to jest teraz najważniejsze. Ale ja chciałabym zapytać mamy wczesniakow, jak radzą sobie psychicznie? Od porodu minął ponad miesiąc, a ja wciąż to przeżywam. Płacze na widok swoich ciazowych ubrań, na widok książki, która czytałam w czasie ciąży, na widok innej ciężarnej… Nie mogę pogodzić się z tym, że już nie mam brzuszka. Że nie czuję ruchów dziecka. I ciągły strach o jego zdrowie. Złość na siebie, że nie ochronilam swojego dziecka. Że nie zrobiłam wystarczająco dużo aby on w brzuchu jeszcze był… Mam nadzieję tylko, że z planowanym dniem porodu ten stan mi minie. Ciężko jest tak żyć…

  4. Jestem mamą wcześniaka urodzonego w 36+2. Miałam nagle cięcie cesasarkie z powodu zatrucia ciążowego. Zobaczyłam dziecko po prawie 24 godzinach.. Mały miał tysiąc kabli. Po czasie dowiedziałam się, że są problemy z płuckami, spadał mu cukier i nie trzymał ciepła. Byliśmy w szpitalu 9 dni. Od początku, jak tylko odzyskałam pełna świadomość dostałam laktotor i rozkrecalam laktacje. Co uzyskałam to oddałam z wielką dumą. Dzisiaj skończył 4 tygodnie. Jak na razie jest wszystko dobrze. Co nerwów straciłam, ile łez wylalam to było moje. Najgorsze jest to, że nie miałam wsparcia partnera 🙁

  5. A co ze słuchem? Moja Amelka 29tc przebrnela przez wszystko, byliśmy już tacy szczęśliwi w dzień wypisu… aż przyszło do badania sluchu…
    Mamy skierowanie na dalsze badania, bo wyniki nie są pozytywne 🙁 moje biedne malenstwo

  6. bardzo dobry artykuł. Mój wnuczek urodził się w 25 tygodniu. Było bardzo źle i ciężko. Obecnie mój wnuczek ma 19 miesięcy. Rozwija się poprawnie dzięki dużej pracy włożonej ze strony rodziców, rehabilitantów i lekarzy. za to im serdecznie dziękuję.

  7. Mam syna z 36 tc, przy porodzie dostał 10 pkt Apgar. W drugiej dobie trafił na Intensywną Terapię Noworodka, gdzie okazało się, że ma sepse, bakterie E.coli odmatczyna. Do dzisiaj nie wiem jaka była przyczyna pojawienia się tej bakterii, bo jak w ciąży miałam grzybice, to lekarz nawet nie zlecił posiewu z szyjki. Przy drugiej ciąży byłam mądrzejsza i zrobiłam to badania trzy razy. Lekarze mi powiedzieli, że przez tą bakterie zaczęła szybciej skracać się szyjka i brzydko pisząc, mój organizm chciał się szybciej ” pozbyć” dziecka z organizmu… Syn rozwija się bardzo dobrze 😊 ale musi nosić okulary. W badaniu po roku było ok, po kilku miesiącach niestety nagle bardzo pogorszył się wzrok…na szczęście co pół roku chodzimy na kontrole i poprawia się wada 😊

  8. Moja córka urodziła się 35/36 TC. Siłami natury . Mimo że w szpitalu wiedzieli że rodzi się wcześniak nikt nie zrobił mi CC.po 15 godzinach bycia na trakcie porodowym moja córka przyszła na świat. Dostała 7pkt. W skali Apgar . Ważyła 2450. Miała nie dotlenienie płuc. Tyle mi powiedziano . Żadnych informacji więcej nie udzielono ani mi ani mężowi przechodziłam horror. Urodziłam dziecko wymarzone upragnione i nawet nie mogłam jej przytulić mowy nie było o karmieniu. Nikt mi nie przekazał żadnych informacji o stanie zdrowia mojej córeczki. Mimo interwencji mojej i męża nikt się nie interesował . Gdyby nie to że mam ciocie która kiedyś pracowała na trakcie porodowym była położna i zaczęła interweniować tak w drugiej dobie życia przetransportowano moja córeczkę na intensywna terapia i patologii noworodka. Lekarka stwierdziła że ma sprzęt w piwnicy i go podpiąć nie potrafi . I musi dziecko transportowac do innego szpitala. Minęło już sześć lat ale te słowa tej lekarki zostaną mi na zawsze w mojej pamięci cytuje “mam sprzęt w piwnicy ale go podpiąć nie potrafię” słowa ordynatorka oddziału noworodka. Gdy już została przyjęta na oddział intensywnej terapii to właśnie wspomagał ja ncpap karmienie sonda później wkłucie do głównej tętnicy. Nie karmiłam . Pokarmu nie miałam ale z każdą wydobyta kropla szłam żeby podać dziecku. Od pierwszych dni życia miała podawane antybiotyki które są do dziś . Non stop coś . Córcia miała robione badania na oddziale . Później te, jeździłam na USG główki miało być ok. Mówiono mi że nie ma żadnych powikłań a tu jednak w 18 miesiącu życia dowiedziałam się że ma porażenie mózgowe połowiczy niedowład prawej strony. Zaczęło się chodzenie od lekarza do lekarza . Na obecną chwilę jesteśmy pod opieką sześciu poradni specjalistycznych . Miesiąc temu miała podcięcie ścięgna Achillesa. Już pięć lat jeździmy na intensywna rehabilitację. Ale codziennie dziękuję Bogu że jest córcia taka a nie inna. A artykul ważny. Bardzo pouczający . Gdybym go przeczytała sześć lat temu była bym mądrzejsza. Jeszcze tylko dodam że dzieki położnej która była przy mnie później to chyba w głowę nic nie dostałam. Naprawdę ktoś taki jest ważny obok w takich chwilach kiedy matka jest bezradna. Przepraszam że tyle pisałam ale o takich sprawach trzeba .

  9. Pani Joanno głowa do góry. Miałam podobna sytuacje z powaznych powodów zdrowotnych moich po 3tyg szpitalnych batalii stwierdzono u mnie zespół Help i hipotrofię plodu mała urodzona przez cc w 34tc z waga 1410 w pierwszej dobie spadła do 1280. Najwiekszy problem był z przyswajaniem pokarmu niestety karmiona szcztucznie specjalnym mlekiem. Po ponad 2tyg w inkubatorze zostala przeniesiona do łóżeczka po kolejnych dwoch dobiła do 2kg reasumujac po miesiacu wypuscili ja do domku z waga 2090. Teraz ma 9tyg i waga 3600 😊 miesiac w domu i przybrala az tyle. Jeszcze przechodzilismy przez temat cytomegalii.
    Ptanie do MAMY GINEKOLOG jak to jest ze szczepionkami u wczesniakow czy te skojarzone sa bezpieczne? Swoja drogą Bardzo fajny artykół

  10. Jas urodzil się w 35 tyg , dostał 8 punktów , duzo chorowal zle wyniki krwi wizyty u hematologa ale wszystko sie unormowalo teraz ma 10 lat i jest chlop jak dab 🙂

  11. Jestem matką dziecka z 31 t.c., hipotrofika o masie urodzeniowej 1120g oraz matką aniołka z 23 t.c.
    Obie ciąże zakończone z powodu preeklampsji.
    W ogóle to czuję się jakbym miała z 50 lat. Ten stały stres o zdrowie dziecka, te miesiące pobytu w szpitalach i ciągła obawa, że znów tam trafimy.
    Od siebie dodam, że macierzyństwo dla mnie ma słodko-gorzki posmak. Moje dziecko ma osiem miesięcy, a ja tę słodycz dopiero teraz odczuwam. Może nieco częściej, bo kończy się okres grypowy. I wreszcie mogę z dzieckiem odwiedzić rodzinę i wyjść do sklepu. Drugie leży na cmentarzu. Kolejnego mieć nie będę.

    Dziękuję za ten artykuł. Nie chcę żyć z łatką matki-wariatki, która panikuje, bo jej dziecko jest wcześniakiem. A przecież wcześniak to takie mniejsze niemowlę…
    Tak nie jest.

  12. Bardzo dobry artykuł!!! Ja urodziłam swoje maleństwo w 35tc. z ciąży, która miała się zakończyć (wg. Lekarzy) w 24 tygodniu. Do 24 tygodnia było ok, ale pewnej nocy obudził mnie silny krwotok, (wypadały ze mnie skrzepy wielkości dużej pięści), trafiłam do szpitala, z którego wypisali mnie po 3 dniach (jeszcze krwawiącą). Nikt z personelu zbytnio się nie przejął, że to może być koniec. To była moja wielka tragedia, ponieważ już byłam mamą po stracie pierwszego dziecka z 26tc., ktore żyło tylko 3 dni. Strach jaki wtedy czułam był okropny, ale w duchu wiedziałam, że muszę wierzyć “mimo wszystko”, że się uda! I tak się też stało… Diagnoza – łożysko przodujące, leżałam cały czas w domu, kolejna wizyta w szpitalu i krwotok 29tc. Wyjście do domu 33tc. Niestety kolejny bardzo dilny krwotok, to już było odklejenie łożyska w domu odległym od szpitala ok 60 km. Cudowna ekipa z karetki pogotowia, łączność ze szpitalem szybka akcja (cesarka), ale sceny były tak dramatyczne, że nikt nie wierzył, że dziecko ŻYJE!!! ja wierzyłam! Byłam pewna po wybudzeniu, że moje dziecko żyje i ma się dobrze😊. WIARA CZYNI CUDA!!! Moje dziecko miało 7 punktów , własny oddech, 2340gramy. Mój mały cud!! Niestety tylko ja walczyłam z pokarmem i personelem prosząc, żeby podawały moje mleko, które już na drugi dzień niosłam na oddział. Mogłam już wtedy dotykać maleńką, ale nikt mi jej nie dał na brzuch itp. Miałam krzesło i wielkie chęci bycia przy niej… nastepnego dnia dostałam już małą na salę, ale ogromnym przerażeniem były dla mnie słowa pielegniarki, która namawiała mnie do karmienia dziecka mlrekiem modyfikowanym, a miałam dużo pokarmu, który kazała mi wylewać!!! Twierdziła, że mleko z proszku jest lepsze!!! Ta Pani spowodowała u mnie ogromną dezorientację, bo przecież ja wiedziałam jak wazną rolę pełni mleko mamy… przynosiły mi mleko, które wylewałam i podawałam dziecku swoje! Dziś moje maleństwo ma 11 miesiecy, jest zupelnie zdrowym dzieckiem, rozwija się prawidłowo i jeszcze pije mleko z puersi!!!! Życzę kazdej mamie wczesniaka mądrego personelu medycznego, który będzie wspierał😊😊😊. Ja bardzo przeżyłam ten brak pewności, ze robię dobrze podając mleko z piersi. Po powrocie do domu (6 doba) zaczelam sama uczyć malą pić bezpośrednio z piersi Wymagało to ogromnej cierpliwości, spokoju, wiary, że się uda. Kupiłam wagę i z upiorem maniaka ważyłam dziecko codziennie, miałam pewność, że je ile potrzeba! Dziś bardzo wspieram wszystkie kobiety, które chcą karmić piersią, swoją wiedzę, ktorą czerpię również od Nicoli, przekazuję innym. Dziękuję, że piszecie o tak ważnych rzeczach. Kazdej mamie życzę cudownego personelu medycznego na swojej drodze, ludzi życzliwych!!!

  13. Moja córcia teraz ma 6 lat. Urodziła się w 26 tyg. Oprócz zapalenia jelit miała chyba wszystko z artykułu. Na szczęście wcześniaki bardzo szybko dochodzą do siebie. Teraz jest zdrową, jedną z wyższych w swoim roczniku dziewczynką, od pół roku nosi jedynie okularki. Dziękuję za artykuł. Trzeba jak najwięcej mówić o wcześniactwie, bo tych informacji jest nadal za mało.

  14. Przyszła mama wcześniaka

    Może podpowie Pani co zrobić jeśli nie można karmić dziecka piersią (jestem po transplantacji, biorę leki po których nie można karmić piersią). Czy można jakoś zorganizować siarę? Już mi zapowiedziano, że ciąża będzie rozwiązana wcześniej i że dostanę tabletki na wstrzymanie laktacji.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*