Czujność onkologiczna w ciąży

Czujność onkologiczna w ciąży

Czujność onkologiczna w ciąży – te kilka słów pewnie w większości osób budzą niepokój.

Przecież ciąża powinna być radosnym czasem w życiu kobiety, kobieta powinna być chroniona – w społecznym, ale też biologicznym tego słowa znaczeniu. Niestety tak nie jest.

Około 1:1000 kobiet w ciąży zachoruje na nowotwór. Za nowotwór w ciąży uważa się też chorobę rozpoczętą do roku po ciąży – bo wiemy, że przecież już w trakcie ciąży musiała się rozwijać.
Często tak jest, że nowotwory są dopiero rozpoznawane po ciąży, bo w trakcie bardzo wiele objawów jest bagatelizowanych i zwalonych na karb… objawów ciążowych.

Klasycznymi objawami nowotworów – ogólnie rzecz mówiąc są – zmęczenie, osłabienie.
Objawy które w zdrowej ciąży są … normalne i typowe.

Objawami nowotworów dróg rodnych – raka szyjki macicy, raka jajnika – mogą być plamienia lub bóle podbrzusza – objawy bardzo powszechne w ciąży.

Najczęstszym nowotworem w ciąży jest rak piersi – a przecież piersi są w ciąży zmienione i skąd kobieta ma wiedzieć, że „to nowe coś” co wyczuła w piersi to nie jest po prostu objaw ciąży – piersi się zmieniają, przygotowują do karmienia.

To tylko kilka przykładów jak łatwo przeoczyć znaki ostrzegawcze.

W dzisiejszym wpisie chcę wam na przykładach 5 najczęstszych nowotworów okresu ciąży pokazać jak wy i wasz lekarz możecie zachować CZUJNOŚĆ ONKOLOGICZNĄ.

1. Rak piersi
Mówiąc o profilaktyce raka piersi, czy to w ciąży czy poza ciążą musimy niestety zapomnieć o wytycznych NFZ i zadbać o swoją profilaktykę „prywatnie” – jest to smutne, ale prawdziwe. Najlepszym badaniem profilaktycznym dla raka piersi u młodych kobiet – kobiet w wieku rozrodczym, kobiet o których mowa w dzisiejszym wpisie – jest USG piersi. W idealnym świecie każda kobieta powinna wykonać to zupełnie bezpieczne i tak naprawdę niedrogie badanie raz na rok.
Eksperci którzy tworzyli standardy postępowania z nowotworami w ciąży – postulowali, aby w ramach refundacji każda kobieta w ciąży miała wykonane USG piersi. Niestety ze względów finansowych nie zostało to zaakceptowane.
Nie chcę wchodzić tu w kwestie polityczne (choć siłą rzeczy tak wyszło, ale inaczej się nie dało) – chcę wam po prostu przekazać co zrobić, aby zachować czujność w zakresie raka piersi .
Warte podkreślenia jest, że można w ciąży wykonać USG piersi, owszem piersi są zmienione, ale nie są nie do oceny. Co więcej jeżeli jest taka konieczność to można bezpiecznie wykonać biopsję piersi. Sama miałam kilka takich pacjentek.
Jeżeli świadomie planujecie ciążę – to warto w tym okresie wykonać USG piersi, jeżeli w ciążę zachodzicie niespodziewanie to wykonajcie USG piersi w I trymestrze.

No i na koniec najważniejsze – karmienie piersią nie jest przeciwwskazaniem do wykonania USG piersi – jeżeli podczas karmienia zauważycie niepokojące zmiany w piersi to koniecznie zgłoście się do lekarza i wykonajcie USG.

2. Rak szyjki macicy
Jak słyszę (albo czytam w komentarzach) – że w ciąży nie wolno wykonywać cytologii szyjki macicy to aż mną trzęsie. W ciąży nie dość, że wolno to TRZEBA wykonać to badanie. Tu NFZ nam sprzyja i każda kobieta w ciąży, niezależnie od tego kiedy ostatnio miała wykonaną cytologię ma ponownie do niej prawo.
Podczas ostatnich konferencji z zakresu nowotworów w ciąży w jakich w uczestniczyłam poruszona była dyskusja – „jak długo ważna jest cytologia?” „Czy jak kobieta ma cytologię sprzed 2 miesięcy, to robić ją w ciąży ponownie?”
Odpowiedz brzmi TAK.
Cytologia jest badaniem, o czym mało kto wie o dość średniej czułości – około 60, góra 70 %. Więc jak wykonamy ją w ciąży ponownie (nawet jak pacjentka ma niby „aktualną” sprzed ciąży) to tylko zwiększamy wykrywalność.
Cytologię szyjki macicy można wykonać przez całą ciążę – zarówno na pierwszej wizycie, lub nawet na ostatniej jeżeli lekarz widzi taką konieczność. Powinna być wykonana przynajmniej raz. I powinna być wykonana szczoteczką a nie wacikiem – w ciąży tak samo jak poza ciążą.
Jeżeli cytologia wyjdzie nieprawidłowo – to w ciąży można wykonać kolejne badanie jakim jest kolposkopia a nawet można pobrać wycinki z szyjki macicy jeżeli jest taka konieczność.
Pamiętam nawet operację szyjki macicy u kobiety w ciąży, u której rozpoznano raka tej części ciała.

3. Czerniak
W ciąży skóra się bardzo zmienia, nie wiem jak u was (to znaczy wiem 😉 ale tak mi się napisało) ale u mnie w ciąży pojawia się masę nowych „pieprzyków” i przebarwień. W każdej z moich trzech ciąż byłam na konsultacji u dermatologa. W każdej na szczęście był to fałszywy alarm, ale za każdym razem zostałam pochwalona „że jestem taka czujna i tak bacznie obserwuję swoje ciało”.
Jeżeli zauważycie nową zmianę skórną, albo zauważycie, że stara zmiana się zmienia, powiększa, zmienia kolor lub krwawi to koniecznie pokażcie to swojemu ginekologowi – jeżeli będzie miał jakiekolwiek wątpliwości wyśle was do dermatologa.
Dermatolog wykona badanie dermatoskopii – jest to oglądanie waszej skóry w powiększeniu przez taką specjalną kamerę. Badanie zupełnie bezpieczne i bezbolesne.

Jeszcze tu jedna ważna uwaga – w czujności nowotworów skóry, kluczową rolę odgrywa wasz partner. To on widzi te części ciała, których wy nie widzicie – chociażby plecy, ale także tylną część kończyn czy wargi sromowe.
Obserwujcie się nawzajem – dla waszego zdrowia!

4. Chłoniaki i białaczki
Zachowanie czujności onkologicznej w zakresie chłoniaków i białaczek jest prawdopodobnie najtrudniejsze, bo objawy które tym chorobom towarzyszą takie jak stany podgorączkowe, zmęczenie, nocne poty – mogą lub nawet prawie napewno pojawią się u każdej kobiety w ciąży.
Jednak powiększone węzły chłonne już takim ciążowym objawem nie są. Zwracajcie na to uwagę. Co więcej, w ciąży wykonujemy przynajmniej kilka razy morfologię krwi – „normalny” człowiek morfologię robi powiedzmy w najlepszym wypadku raz na rok. Ciężarna ma morfologię nawet raz na miesiąc. To akurat bardzo sprzyja wykrywalności tych nowotworów na wczesnym etapie u ciężarnych – ale w tym już rola lekarza aby być czujnym i dobrze morfologię interpretować. Normy ilościowe i jakościowe krwinek w ciąży są nieco inne – więc proszę nie próbujcie „rozpoznawać” same u siebie białaczki, bo białych krwinek macie 15 tysięcy przy normie do 10 tysięcy. To akurat w ciąży jest zupełnie normalne.

5. Rak jajnika
W czujności onkologicznej raka jajnika główną rolę pełni lekarz ginekolog, który będzie wam wykonywał pierwsze USG w ciąży. Zawsze jak we wczesnej ciąży robimy USG – mierzymy zarodek, pęcherzyk ciąży i inne parametry, zawsze powinniśmy ocenić też jajniki – jest to najlepsze i najbardziej czułe badanie, które może uratować wiele kobiet.
Co wy jako pacjentki możecie zrobić? Nie powinnam tego mówić – ale możecie podczas USG przezpochwowego ciąży po prostu mimochodem spytać „Panie Doktorze, a jajniki też w porządku, bo słyszałam, że rak jajnika może wstąpić w ciąży.” Gwarantuję wam, że lekarz od razu oceni jajniki, bo zajmuje to dosłownie minutę, ale pewnie i bez tego komentarza oceni 🙂

6. Rak tarczycy
Około 1/3 kobiet w Polsce ma obecnie rozpoznawaną niedoczynność tarczycy w ciąży. Wynika to z tego, że normy funkcji tarczycy w ciąży są bardziej restrykcyjne niż poza ciążą i TSH powinno wynosić mniej niż 2,5.
Każda z tych kobiet powinna zgłosić się do endokrynologa – który zbada palpacyjnie (dotykiem) tarczycę i najprawdopodobniej zleci USG tarczycy.
USG tarczycy jest głównym badaniem profilaktycznym raka tarczycy. Jeżeli jest taka konieczność to w ciąży można wykonać biopsję tarczycy, nie stanowi to żadnego zagrożenia dla ciąży.
Nie chodzi o to, że niedoczynność tarczycy wiąże się z rakiem – tak nie jest. Chodziło mi o to, że z założenia około 1/3 kobiet w ciąży w Polsce będzie miała wykonane badania profilaktyczne dla tego nowotworu – i bardzo dobrze!

7. Rak jelita grubego (i inne przewodu pokarmowego)
Jeżeli chodzi o raka jelita grubego oraz inne nowotwory przewodu pokarmowego to czujność zdecydowanie leży po stronie pacjentki. W ciąży mogą pojawić się zaparcia, biegunki… wymioty- wiadomo. Jednak krew w stolcu to już nie aż tak typowy objaw dla ciąży. Owszem może to być wynik hemoroidów, które nie są onkologicznym zagrożeniem, ale za każdym razem jeżeli zauważycie krew przy wypróżnieniu to powinnyście to koniecznie zgłosić lekarzowi. Mało osób o tym wie, że w ciąży można wykonać badania endoskopowe – gastroskopię i kolonoskopię – jeżeli mamy jakiekolwiek podejrzenia nowotworu przewodu pokarmowego. Dla nowotworów przewodu pokarmowego dość typowe będą również bóle brzucha – zupełnie inne niż te bóle, które pojawiają się w ciąży. Wsłuchajcie się w swój organizm a na pewno zobaczycie różnicę. Bóle brzucha „normalne” w ciąży to bóle podobne do tych podczas miesiączki – takie bóle mają prawo się pojawić jako wyraz rosnącej macicy, rozciągających się wiązadeł i tkanek. Bóle pochodzące z przewodu pokarmowego są dużo bardziej dotkliwe, przebiegają falowo z ruchem perystaltyki jelit. Co więcej – bóle w nadbrzuszu czyli górnej połowie brzucha, również nie są typowe dla ciąży i zawsze powinny być zgłaszane i diagnozowane.

Na koniec chcę wam napisać najważniejszą informację–
Nowotwory w ciąży można diagnozować – prawie każde badanie można wykonać w ciąży jeżeli jest taka konieczność – (tak, można nawet robić badania rentgenowskie, jeżeli jest taka potrzeba). Obecnie dawki promieniowania podczas badań RTG są dużo niższe i nie powinny mieć wpływu na rozwój ciąży.

Nowotwory w ciąży można leczyć – czym szybciej zaczniemy leczenie tym lepiej.

Nowotwór w ciąży nie oznacza konieczności zakończenia ciąży– większość kobiet, które mają nowotwór rozpoznany w ciąży rodzi zdrowe dzieci.

A na sam koniec chciałabym wam polecić wywiad na blogu Boska Matka z „moim szefem” profesorem Mirosławem Wielgosiem dokładnie na ten temat o którym dziś dla was piszę.
Wywiad jest naprawdę ciekawy – mam nadzieję, ze serwer Boskiej Matki wytrzyma wasz nalot, bo nic autorce o tym nie mówiłam.

Obserwuj się, badaj, lecz i żyj! [wywiad]

Jeżeli należycie niestety do grupy kobiet które zachorują na nowotwór w ciąży lub rok po ciąży to koniecznie zgłoście się po wsparcie do Fundacji Rak’n’Roll – program Boskie Matki.

48 komentarzy

  1. Niesamowicie ważny temat i świetnie, że o tym piszesz! Niestety, muszę przyznać, że mimo moich dwóch porodów i wieku powyżej 30 nigdy nie robiłam USG piersi, jakoś nigdy nie widziałam potrzeby… Ale statystyki są przerażające i teraz mam zamiar to zmienić. RÓŻOWY PAŹDZIERNIK w tym roku mocno dał mi do myślenia… I ta akcja Fundacji również.

    Trzymam kciuki za wszystkie kobiety, które chorują, by szybko wróciły do pełnego zdrowia!

  2. Dziękuję! !!!!!

  3. Wiem, ze nie mialas na celu przestraszyć tylko zwiekszyć świadomość, ale sama będąc w 6. miesiacu ciazy, prowadzonej w Austrii, wcale nie czuje sie jakby byla sprawowana nade mna odpowiednia opieka lekarska. Niestety, ale gabinety ginekologiczne w PL a w AT różnią sie ogromnie (bylam w nie jednym), z korzyścią dla PL (nie tylko pod względem sprzetu ale i podejścia lekarza, a przede wszystkim pod wzgledem ilości badań kontrolnych)…

    • niestety ale takie same mam obserwacje dotyczące DE

      • Jestem zdziwiona Waszymi komentarzami – może powinniście zmienić lekarza lub szpitale ?
        W Niemczech opieka medyczna jest na wysokim poziomie, badania robione częściej niż w Polsce (np krwi), usg normalne z 3D przy każdej comiesięcznej wizycie, opieka położnej laktacyjnej po porodzie, pokoje rodzinne za śmieszne pieniądze w porównaniu do zarobków i przede wszystkim – ogólna życzliwość, chęć pomocy i spełnienie każdej zachcianki przyszłej mamy przy porodzie 😉

        • To, ze AT znacznie różni sie od DE wiemy nie od dzis niestety… Zmienialam lekarza nie raz-u kazdego to samo. I nie chodzi tu u utrudnienia jezykowe, bo ich nie mam. Patrzac na moje kolezanki z PL, ktore sa w ciazy, a na mnie, to jest ogromna przepasc. Familienzimmer w szpitalu to jest faktycznie duze udogodnienie i tutaj, ale mi chodzi o opiekę lekarska i ilosc badan (w Mutter-Kind-Pass jedno badanie krwi na caly okres ciazy. Lekarze nie powinni sie do tego ograniczać, a kazdy to robi i dla koleżanek Austriaczek jest to normalne. Morfologie chodze robic na własna reke co drugi miesiac)

          • Może poszukaj innego ginekologa? Ja chodziłam w czasie ciąży do dwóch,pierwsza pani ginekolog była tragiczna,miałam wrażenie ze moje pytania ja irytowały,wszystko co mnie martwiło było zawsze “normalne”,bo przecież ciąża… Natomiast drugi lekarz zawsze cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania,badania krwi miałam co miesiąc,ale to ze względu na tarczyce. Oboje byli i są prywatni. Co do opieki zdrowotnej,to w At mam wrażenie panuje “luz”, większy niż w Pl,który ma i swoje plusy i minusy.

    • Vikikwietniówla

      Miło słyszeć ocenę na korzyść PL ☺. Ja w ciąży jak i podczas porodu czułam się dobrze zaopiekowana, z tym że prowadzenie ciąźy na NFZ nie sprawdziło się w moim przypadku ze względu na ograniczoną ilość badań. Zmiana na prywatną opiekę stanowczo zwiększyła moje poczucie bezpieczeństwa. Za to porody bez wykupionej położnej jeśli chodzi o podejście personelu o fachową opiekę wspominam bardzo dobrze, a drugi w 2011r. wręcz rewelacyjnie☺.

  4. Uporczywie od paru miesięcy domagałam się od swojego lekarza prowadzącego ciąże o zrobienie cytologii a on uparcie odmawiał twierdząc,że do 3lat wstecz mam aktualne badanie.Wkurzona jego ignoracją poszłam w końcu do innego lekarza i obecnie czekam na wynik.Niestety,moje doświadczenie pokazuje że czasem trzeba walczyć z ignorancją ginekologów z dużym doświadczeniem.

    • U mnie podobnie. Tylko chodziło o USG piersi-uslyszalam że jestem młoda i nie ma potrzeby robienia tego badania.poszlam do innego lekarza który skierowanie wypisał. Przykre że musimy dopraszać sie o badania-a było to w Luxmedu gdzie trąbią o profilaktyce nowotworowej ale tylko na pokaz chyba…

  5. Dzięki Nicole za ten wpis – uważam że jest meeega potrzebny.

    Znam dziewczynę, lat 38 (stały partner, dziecka brak), która nie tylko nigdy nie miała wykonywanej cytologii, co uważam za totalny “must do” każdej kobiety, ale… nigdy nie była u ginekologa… I za nic nie dam rady jej namówić ?

    W drugim trymestrze miałam kontrolną biopsję guzka tarczycy – potwierdzam, ciąża nie jest przeciwwskazaniem!

    Odnośnie tarczycy zachowałam czujność onkologiczną, może dlatego, że od lat choruję na Hashimoto.

    Niestety, czujności zabrakło przy piersi – z emocji, że jestem w ciąży zapomniałam upomnieć się u mojej ginekolog (już byłej) o skierowanie na coroczne USG piersi, zbadała mnie tylko palpacyjnie w pierwszym trymestrze i nic nie wyczuła. W drugim trymestrze i z nowym ginekologiem udałam końcu na USG i… oto ukazał się guzek w lewej piersi – zmiana na szczęście niegroźna, do obserwacji, ale teraz będę pod stałą kontrolą.

    Badajcie się dziewczyny!

  6. Jakiego koloru plamienie występuję w czasie ciąży?

  7. A ja np. Nigdy nie mialam wykonywanego usg piersi. Ani w ciazy ani na żadnej wizycie. Mam 28 lat nie dawno zmieniłam ginekologa i musze sie upomniec o takie usg bo zaden nie proponuje.

  8. Ten wpis jest ważny, nie tylko dla kobiet w ciąży, bo dla wszystkich kobiet.
    Moja mama miała robione USG piersi w 2016 roku w styczniu, wszystko było ok, chodziła do ginekologa co 3 miesiące i zawsze miała badane piersi, wszystko w porządku, w marcu br, mama sama wykryła u siebie ‘coś’ co aż wystawało z piersi. Okazało się, że to rak. Miał on już wielkość 3 cm i zdążył zaatakować również okoliczne węzły chłonne. A najśmieszniejsze jest to, że na mammografii ciężko było go uchwycić… Moim zdaniem każda kobieta powinna zachować czujność onkologiczną (te w ciąży, wiadomo, dużo bardziej powinny o siebie dbać), ponieważ choroba rozwija się w ekspresowym tempie i im wcześniej tym lepiej dla nas. Sama mając świadomość, że jestem obciążona tą chorobą codziennie się badam. Trzeba uważnie obserwować swoje ciało ❗?

  9. Mój lekarz ginekolog (prywatnie chodzę) odmówił mi badania usg piersi po ciąży, bo nadal karmie kp. Mimo, że przed ciążą miałam wykazane torbiele i w ciąży też pojawiły się zmiany…powiedział, że mam przestać karmić i po pół roku się zgłosić…

  10. Ważny temat, ważne informacje! Oczywiście nie każdy lekarz umie interpretować USG piersi w laktacji, ale to nie znaczy, że nie należy tego badania wykonywać. Trzeba poszukać dobrego specjalisty. Niestety wiedza niektórych lekarzy na temat nowotworów piersi w ciąży i w laktacji jest porażająco znikoma. Moja koleżanka jest lekarzem pracującym z kobietami karmiącymi (IBCLC). Niestety miala w okresie swojej pracy pacjentki z zaawansowanym nowotworem piersi, które trafiały do niej z “zastojem” trwającym kilka miesięcy z którym żaden z lekarzy, żadnym sposobem nie mógł sobie poradzić… Dla kilku z tych kobiet było już za późno…

  11. A co z zabezpieczeniem płodności przed leczeniem onkologicznym?

  12. Usg piersi rokrocznie wykonuję od 6 lat (prywatnej), ot dla profilaktyki. Niestety moja ginekolog twierdziła “że chyba na siłę szukac choroby”… Wiem, że decyzja o zmianie lekarza była właściwym krokiem

  13. Swietny tekst! Ja bym dodala jeszcze nowotwory mozgu takie jak np oponiaki ktore moga byc niewykryte i nie dawac zadnych objawow dopoki kobieta na zajdzie w ciaze wtedy zaczynaja czesto galopowac i dawac przerozne objawy, bole glowy, zaburzenia widzenia i inne w zaleznosci od umiejscowienia w mozgu. Niby to nowotwory niezlosliwe ale hormony w ciazy moga spowodowac szybki ich wzrost i ucisk na wazne nerwy czy czesci mozgu i wtedy staja sie grozne. Dlatego nie lekcewazmy “dziwnych bolow glowy” czy zaburzen widzenia itp.

  14. Bardzo dziękuję Ci za ten wpis. Bacznie obserwuję Twojego bloga śledzę insta, ale jest to mój pierwszy komentarz. Pierwszy, ponieważ dziś przeczytałam wpis, który jest mi bardzo blisku, niestety. Co prawda, nie jestem w trakcie czynnej choroby nowotworowej ale właśnie mija 3 rok od kiedy z nią wygrałam. Wygrałam życie! Trzy lata temu zdiagnozowano u mnie 3 guzy w śródpiersiu. Szpital, operacja, diagnoza. Co powiedział chirurg po operacji? Są dwie wiadomości: dobra i zła. Zła: nowotwór złośliwy. Dobra: ziarnica złośliwa, czyli jeden w nowotworów, które najlepiej poddają się leczeniu. Histopatologia potwierdziła diagnozę: chloniak Hodgina, drugi stopień. Ja, mój chłopak, który obecnie jest moim mężem, i moja cała rodzina byliśmy w szoku, bo rak kojarzył mi się tylko z wyrokiem! Po tym jak doszłam do siebie po operacji rozpoczęłam leczenie. Osiem wlewów chemii ABVD i 15 naświetlań. I wiecie co? Wszystko zniknęło, a ja jestem najszczęśliwsza na świecie! Po ponad dwóch latach o zakończenia leczenia zaszłam w ciąży, termin rozwiązania na Mikołajki 🙂 co 3 miesiące jeżdżę na Onkologię na badania i wizyty kontrolne. Za każdym razem odczuwam strach i lęk ale na szczęście za każdym razem wychodzę z gabinetu z uśmiechem na twarzy! Na swojej drodze spotkałam wiele osób, niestety części z nich już z nami nie ma… i wiem jedno, trzeba się badać i trzeba chcieć żyć! Teraz jestem w ciąży i czekam na mój cud 🙂 jak mawiała Magdalena Prokopowicz: ŁEB DO SŁOŃCA! 🙂

  15. Mam 24 lata, nie byłam co prawda nigdy w ciąży, ale muszę powiedzieć, że dwóch ginekologów, do których już chodziłam, byli bardzo czujni profilaktycznie. Miałam robioną cytologię już kilkukrotnie, również na badanie usg piersi wysyłano mnie przynajmniej raz w roku. Cieszę się, że w niektórych przychodniach to zupełnie normalne i naturalne, nawet u młodej nieródki (i w ramach NFZ). Twój artykuł mi przypomniał, że od roku (!) nie byłam u ginekologa i czas najwyższy się zbadać, szczególnie, że mam tendencję do powracających torbieli w piersiach. Pozdrawiam Cie Nicole!

  16. Wszystko ladnie pieknie. Moze tak jak jest opisane w poscie jest w pl. Bo na pewno nie w uk. Mieszkam w uk ponad 4 lata i ciagle odmawiano mi cytologii. Nawet teraz po 4 latach bycia w uk przyslali mi po raz pierwszy list ze moge isx na cytologie. Bylam z tym u lekarza rodzinnego a potem u poloznej i niestety kategorycznie odmawiają cytologii. Ze niby w ciazy sie nie robi. Tu niestety sredniowiecze takie ze glowa mala. Jestem w 26 tyg i mialam na samym poczatku morfologie jeden raz i prawie zadnych innych badan krwi. To jest masakra. Zlewaja wszystko a na kazdy objaw mowia ze to normalne itp.

  17. Dlaczego wszystkie zrodla na panstwowej opiece w uk (nhs) mowia ze cytologii sie w ciazy Nie wykonuje ( bo niby jest niemiarodajna) i dopiero 3 miesiace po porodzie jest oferowana kobietom

  18. Vikikwietniówla

    Dobrze, jasno napisane. Wywiad z profesorem Wielgosiem bardzo ciekawy i co ważne podkreślający że nowotwory w ciąży w większości przypadków można leczyć i to z dużą szansą na happy end zarówno dla mamy jak i dziecka .
    Potwierdzam że ciężko jest z uzyskaniem skierowania na badanie usg piersi przy karmieniu. Zdarzyło mi się również że ginekolog powiedział żebym zgłosiła się po odstawieniu dziecka. Faktem jest że poprzednie usg robiłam będąc już w ciąży ale nie wiedząc o tym i miałam mnóstwo drobnych zmian. Ginekolog zlecił dodatkowo badanie krwi, bodajże C3. Podobno były to zmiany hormonalne. Obecnie na usg niewidoczne żadne guzki. Chętnie poczytalabym o szerszej diagnostyce w przypadku nieprawidłowości w usg piersi i narządów rodnych. Jest szsnsa na artykuł o takiej tematyce?

  19. ja miałam usg piersi przy kp, choć pani powiedziała żeby zgłosić się również po karmieniu, bo przy kp piersi się zmieniają i gdyby coś nie było wykryte

  20. Nicole, czy drobna zmiana w piersi może utrudniać karmienie? Mam takiego guzka, zgrubienie na tle hormonalnym, jestem w ciąży i zastanawiam się czy to może być problem. Z jakim specjalista to skonsultować? Usg robię w prywatnym gabinecie usg, nie u onkologia.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*