“Dieta” mamy w okresie karmienia piersią

“Dieta” mamy w okresie karmienia piersią

Pani Olga, dietetyk mojego szpitala spadła mi jak z nieba… od słowa do słowa, doszłyśmy do wniosku, że mamy taki sam cel – obalić wszechpanujące mity na temat diety u kobiet karmiących i ciężarnych.

Poniżej tekst bardzo “naukowy” – ale dzięki temu możecie go bez wahań pokazać teściowym, ciotkom, babkom i mamom – dadzą wam spokój jak na kolejnych urodzinach zamówicie tort czekoladowy i go… zjecie. A potem nakarmicie swoje dzieciątko piersią.

Ciekawe? Zatem zapraszam do lektury.

Racjonalne żywienie i zdrowy styl życia

Prawidłowa dieta w okresie laktacji przede wszystkim wpływa na samopoczucie i zdrowie mamy oraz zapobiega niedoborom składników odżywczych u mamy, a jedynie w nieznacznym stopniu wpływa na skład mleka.
W czasie karmienia swoim mlekiem, kluczowe znaczenie mają zasady zdrowego stylu życia. Aby o nich pamiętać, warto wdrożyć zasadę 6 „U”, opracowaną przez prof. Stanisława Bergera, założyciela Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji w SGGW.
1. Urozmaicenie – duża różnorodność w doborze produktów ułatwia nam dostarczenie organizmowiwszystkich niezbędnych składników odżywczych.
2. Umiarkowanie – produkcja mleka jest związana z nieco podwyższonym zapotrzebowaniem na energię, tak więc w tym czasie mama karmiąca powinna spożywać nieco więcej pożywienia. Jednak zapotrzebowanie wzrasta średnio o 500 kcal w pierwszym półroczu [1] co stanowi ok. ¼ naszego zapotrzebowania energetycznego i z biegiem czasu maleje. Pamiętajmy aby jeść dla dwojga nigdy za dwoje.
3. Uregulowanie – warto pamiętać o spożywaniu w ciągu dnia 4-5 posiłków w regularnych odstępach czasu. Systematyczność w jedzeniu pozwala nam na zapewnienie stałych dostaw energii bez gromadzenia zbędnych zapasów (w postaci tkanki tłuszczowej). Pamiętaj również o regularnym piciu wody, zawsze warto mieć pod ręką butelkę z wodą.
4. Uprawianie – zalecana jest codzienna aktywność fizyczna przez min. 30 minut, którą najczęściej w jeszcze większym zakresie zapewniają nam nasze dzieci.
5. Unikanie – nie pal i unikaj alkoholu. Nikotyna i alkohol to właściwie jedyne substancje, których mama w czasie laktacji powinna zdecydowanie unikać.
6. Uśmiechnij się! – szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
Skład mleka a dieta
Mleko mamy zawsze jest najlepszym pożywieniem dla dziecka niezależnie od tego jak wygląda nasza dieta. Większość kluczowych składników zostaje wytworzona z rezerw zgromadzonych w organizmie w trakcie ciąży oraz w trakcie przemian biochemicznych zupełnie niezależnych od diety [2]. Do takich składników należą:
• ogólna zawartość tłuszczu, białka, laktozy, cholesterolu
• większość witamin m.in. C, B1, B2, A, E, kwas foliowy i biotyna
• składniki mineralne takie jak: wapń, fosfor, magnez i żelazo
Mleko kobiece zawiera również liczne substancje pozaodżywcze, istotne dla rozwoju i zdrowia dziecka m.in. hormony, czynniki wzrostu, enzymy wspomagające trawienie czy przeciwciała, których nie znajdziemy w żadnym innym pokarmie.
Sposób żywienia może jednak w niewielkim zakresie wpłynąć na skład mleka. Chociaż zawartość tłuszczu jest odpowiednia niezależnie od diety mamy, to już profil kwasów tłuszczowych zależy od naszej diety. Korzystny wpływ będą miały tłuszcze pochodzenia roślinnego oraz tłuszcze zawarte w rybach morskich (zawierające wielonienasycone kwasy tłuszczowe), negatywny wpływ nadmierne spożycie słodyczy i przekąsek takich jak batony czy chipsy (zawierające nasycone kwasy tłuszczowe).
Również zawartość niektórych witamin (K, B6, B12, PP, kwas pantotenowy) oraz składników mineralnych (jod, a w mniejszym stopniu selen, cynk, miedź), może być zależna od sposobu żywienia, jednak przy urozmaiconej diecie nie grożą nam niedobory większości tych składników. Warto mieć to na uwadze i nie stosować restrykcyjnych diet ani nie eliminować żadnych grup produktów bez uzasadnionych wskazań [2, 4].
Czy istnieje czarna lista produktów?
Produkty takie jak nasiona roślin strączkowych, warzywa kapustne, cebula czy inne uznawane za wzdymające często pojawiają się na czarnej liście z obawy przed wystąpieniem kolek u dziecka. Zupełnie niepotrzebnie! Warzywa te zawierają wiele cennych witamin i składników mineralnych. Ich spożycie powinno być ograniczone jedynie wtedy, kiedy są źle tolerowane przez mamę, bo tylko u niej mogą powodować wzdęcia.
Wzdęcie powstaje w jelitach w wyniku fermentacji niestrawionych węglowodanów przez bakterie. Do naszej krwi przedostają się tylko strawione cząsteczki pokarmu, a mleko kobiece powstaje właśnie z takich niewielkich cząsteczek, które w żaden sposób nie mogą powodować kolki. Kolka niemowlęca występuje u większości niemowląt między 4 tygodniem a 5 miesiącem życia i z czasem mija samoistnie.
Wiele mam obawia się, że w czasie laktacji powinna zrezygnować ze spożywania kawy. Faktycznie, kofeina zawarta w kawie (oraz herbacie i kakao) przechodzi do pokarmu mamy ale tylko w nadmiarze może powodować u malucha pobudliwość i problemy z zasypianiem. W ciągu dnia można bez obaw wypić 1-2 kawy i 3-4 słabe herbaty.
Kolejne pozycje na czarnej liście wielu kobiet zajmują: mleko krowie, pszenica, jajka, orzechy, truskawki, cytrusy, czekolada i cały szereg innych produktów uznawanych za alergizujące. Alergeny rzeczywiście przenikają do mleka kobiecego jednak nie udowodniono wpływu eliminacji z diety kobiety karmiącej składników potencjalnie alergizujących na ryzyko rozwoju alergii u zdrowego niemowlęcia [3]. Większość diet eliminacyjnych stosowanych bez wskazań, na własną rękę nie ma racjonalnego uzasadnienia i może prowadzić do niedoborów składników odżywczych u mamy, a nawet predysponować do wystąpienia alergii u dziecka [3, 4, 5].
Stosowanie diety eliminacyjnej powinno być uzasadnione diagnozą alergii pokarmowej. Należy wtedy pamiętać, że dieta eliminacyjna stosowana ze wskazań medycznych może czasem wymagać dodatkowej suplementacji niektórych składników odżywczych, oprócz tej zalecanej wszystkim kobietom.
Suplementacja w okresie laktacji
Podczas laktacji zalecana jest kontynuacja suplementacji kwasu DHA z okresu w ciąży, czyli w ilości co najmniej 200 mg na dobę, lub przy niskim spożyciu ryb – 400-600 mg. Ponadto, warto suplementować jod (150 µg/d), witaminę D (1500-2000 IU/d) [4, 6].
Substancje smakowo-zapachowe
Substancje smakowo-zapachowe z żywności spożywanej przez mamę przechodzą do jej pokarmu (a w ciąży do wód płodowych), dzięki czemu dziecko poznaje smak żywności zwyczajowo spożywanej w jego rodzinie jeszcze zanim sam zacznie uczestniczyć w posiłkach. Jest to bardzo ważne doświadczenie, a badania pokazują, że niemowlęta chętniej piją mleko mamy o nowym, wyraźnym smaku, np. czosnku [7].
Pierwsze zwyczaje i nawyki żywieniowe
W trakcie karmienia mlekiem mamy, po ukończeniu przez dziecko 6 miesięcy, zaczynamy wprowadzać pierwsze pokarmy uzupełniające. W tym czasie zdrowa i urozmaicona dieta nabiera dodatkowego znaczenia – dieta mamy stopniowo staje się dietą dziecka. Nasze dzieci uczą się poprzez naśladowanie dorosłych z najbliższego otoczenia i w ten sposób kształtują pierwsze nawyki i zwyczaje żywieniowe. Mama jest głównym wzorem do naśladowania, tak więc urozmaicona dieta mamy staje się kluczem do zdrowego żywienia dziecka.
Autorki:
mgr inż. Monika Zielińska – absolwentka dietetyki i technologii żywienia SGGW, doktorantka w Katedrze Żywienia Człowieka SGGW, promotorka karmienia piersią. Wolontariuszka w Fundacji Promocji Karmienia Piersią oraz Fundacji Bank Mleka Kobiecego. Członek redakcji Kwartalnika Laktacyjnego. Kontakt: http://kroplamleka.pl/; e-mail: monika_zielinska@sggw.pl
mgr Olga Barbarska – dietetyk w I Katedrze i Klinice Położnictwa i Ginekologii WUM, związana z Pracownią Badań nad Mlekiem Kobiecym i Laktacją, doktorantka Zakładu Biologii Medycznej WUM. Wolontariuszka w Fundacji Bank Mleka Kobiecego. Kontakt: barbarska.olga@gmail.com

1. Jarosz M.: Normy żywienia człowieka dla populacji polskiej – nowelizacja. Instytut Żywności i Żywienia 2012
2. Allen LH. Maternal nutrient metabolism and requirements in pregnancy and lactation. [in] Erdman et al. (ed.) Present knowledge in nutrition. 10th Edition. Wiley-Blackwell, 2012.
3. Szajewska H., Horvath A., Rybak A., Socha P.: Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Medyczne Pediatria styczeń-luty 2016
4. Borszewska-Kornacka M., Rachtan-Janicka J., Wesołowska A., Socha P., Wielgoś M., Żukowska-Rubik M., Pawlus B.: Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji. Standardy Medyczne Pediatria, 2013, t. 10, s. 265-279.
5. Järvinen K. M. i wsp.: Role of Materna elimination diets and human milk IgA in the development of cow’s milk allergy in the infants. Clin Exp Allergy, 2014, 44, 1, s. 69-78.
6. Czajkowski K. i wsp.: Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie suplementacji kwasu dokozaheksaenowego i innych kwasów tłuszczowych omega-3 w populacji kobiet ciężarnych, karmiących piersią oraz niemowląt i dzieci do lat 3. Pediatria, 2010, t. 85, 6, s. 597-603.
7. Mennella J. A. i wsp.: Prenatal and postnatal flavor learning by human infants. Pediatrics, 2001, 107, 6, e88.

128 komentarzy

  1. Super BLOG! Szkoda, ze trafilam tutaj tak pozno… 18 tydzien ciazy:-)
    Dziekuje za bardzo przydatne informacje!
    pozdrawiam,
    Ola

  2. Wczoraj wróciłam ze szkoły rodzenia, gdzie akurat omawialiśmy temat pokarmu kobiecego i “diety” kobiety karmiącej. To co usłyszałam w szkole całkowicie różni się od tego, co przeczytałam tutaj. Owszem Pani Położna powiedziała, że oficjalnie nie ma czegoś takiego jak dieta ciężarnej, ale mówiła, że dla własnego spokoju, żeby maluch nie miał kolek, lepiej odstawić część produktów. Trochę się załamałam, gdy usłyszałam, że z pieczywa bogatego w ziarno też lepiej zrezygnować, bo zbyt duża ilość błonnika może powodować biegunki u dziecka. Od ponad 1,5 roku nie jem innego pieczywa, jak tylko razowe, makarony też razowe…jak tak posłuchałam czego nie powinnam jeść w trakcie karmienia, to stwierdziłam, że chyba będę musiała żyć na samych twarogach, jogurtach naturalnych i owsiankach, które oczywiście uwielbiam, ale jedzone codziennie chyba mi zbrzydną. A co jeśli u dziecka wyjdzie skaza białkowa? Co wtedy będę jeść skoro i białko będę musiała ograniczyć? Przed ciążą stosowałam dietę ułożoną przez dietetyków ze strony Ewy Chodakowskiej, w czasie ciąży częściową ją kontynuowałam, nie wiem czy będę mogła do niej swobodnie wrócić w trakcie laktacji?

    • Stosuję dietę Ewy Chodakowskiej i 2-gi miesiąc karmię piersią syna. Póki co wszystko jest w porządku, ale pewnie zależy to też od dziecka.

    • Jak błonnik, który nie jest trawiony przez człowieka ma przenikać do mleka matki?
      Poczytaj Hafiję, książkę Po prostu piersia.

      Ile kalorii ma dieta Ewy Chodakowskiej? Zapotrzebowanie kaloryczne w pierwszym pół roczku karmienia wynosi o 500 kalorii więcej niż w ciąży, więc przynajmiej w początkowym okresie nie jest wskazana. Z resztą zapytaj ich, gdzieś kiedyś czytałam, że nie zalecają, ale może już mają diete dla mam kp.

      Proszę daj namiary na tą szkołę rodzenia, żeby można było odradzić innym mamom.

  3. Witam wszystkie Panie chciałabym się podzielić swoim doświadczeniem jeśli chodzi o karmienie piersią : pierwszego syna karmiłam i drugiego także. Wiem jakie dobre jest mleko kobiece ponieważ mój młodszy synek jak był taki 4 miesięczny miał zaczerwienione oczko poszłam z nim do okulistki i przepisała mi do przemywania sól fizjologiczną i jakaś maść z tym że ja bałam się smarować mu oczko tą maścią a przemywałam tą solą i kiedyś jedna Pani powiedziała mi żeby spróbować przemywać swoim mlekiem byłam bardzo zdziwiona i zaskoczona bo mleko kobiece może mieć różny smak także słodki z tym że jest ciepłe więc tak zrobiłam przemywałam na czystym waciku i zaczerwienienie zeszło nawet maści nie musiałam wykupywać. I jeszcze jedno obawiam się ze depresja poporodowa bierze się także z tego ,że Położne i Lekarze każą stosować te “dziwne diety” dla mam karmiących . Ja płakałam i to dosłownie że nie wolno mi było wszystkiego jeść tylko nie solone i gotowane produkty a tu zaskoczenie od znajomych że już nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej i jak będe mieć jeszcze jedno dziecko to napewno będe jeść wszystko. Pozdrawiam i Dziękuje Pani Nicole:)

  4. U mnie ostatnio połozna była w odwiedzinach, kazała mi się najeść teraz wszystkiego, bo po porodzie, przy karmieniu dziecka, mało co będę mogła jeść…nie powiem, ale cisnęło mi sie na usta, by uświadomić ją, że dieta matki karmiącej nie istnieje. Nie rozumiem skąd takie rozbieżności w informacjach, położne powinny mieć obowiązkowe dokształcanie się nawet po 20 latach pracy. Matki na tym moga wiele stracić i odpuścić naturalne karmienie.

  5. Witam!
    Ja przy pierwszej córce miałam bardzo restrykcyjną dietę związaną z jej alergią na mleko krowie. Pediatra kazała odstawić mi wszystkie produkty mleczne, jajka i wołowinę oraz uważać na inne alergeny. Zostało mi jeść drób i ryby, bo przecież warzywa też nie są najlepszym wyborem, bo wzdęcia itd. Okropność!
    Teraz mam 3 tygodniową córeczkę i przyznam, że bałam się jeść wszystko, no bo jak to?! 😉 Postanowiłam spróbować, zwłaszcza, że nie mogłam zaspokoić głodu rosołem i gotowanym mięsem :). Dziewczyny, zupa kalafiorowa, kotlet schabowy z brokułami, czy surówka z kapusty kiszonej nie spowodowały żadnych niepożądanych skutków u mojego dziecka! A ja jestem zdecydowanie szczęśliwsza.
    Moja położna również kazała jeść mi wszystko, robić surówki z różnego rodzaju kapusty, tylko nie przesadzać z ilością.
    Pozdrawiam i dziękuję za ten wpis

  6. Nicole, chciałam Ci bardzo podziękować za to co tu robisz! Naprawdę wielu osobom pomogłaś. Bycie “sobą” w sferze mediów – nie jest łatwe. Ale to życie i niektórych rzeczy po prostu nie przeskoczymy. Nie poddawaj się – bo wiedz, że jeśli zdecydujesz się dalej robić to co robisz – to zawsze będziesz narażona na hejt i uwagi tych, którzy myślą inaczej niż Ty, a może po prostu chcą dzisiaj wyładować swoje złe emocje w kogoś. Tacy ludzie istnieją od początku istnienia internetu 😉 i będą istnieć. Ale przez takich ludzi nie warto, rezygnować z tego, co przynosi korzyć innym. Takim jak ja i setki innym!

  7. Super, dzięki za porady, a podpowiedzcie mi proszę jakie suplementy warto i można brać w okresie karmienia piersią poza pregna 250dha, ktore mi lekarz polecał, żeby uzupełnić kwasy omega3 dha.

  8. Z całą tą “dietą matki karmiącej” można dostać szału. Serio. Urodziłam 3 tygodnie temu, karmię wyłącznie piersią. Ostatnio przez 3 dni walczyliśmy z kolką… i zaczęło się. Moja mama oświadczyła, że dziecka ma kolki bo nie byłam na diecie. Ciotka zaleciła suchary a dopiero po takim wyczyszczeniu włączanie kolejnych produktów. Pediatra kazała wyeliminować cały nabiał, produkty wzdymające… Ogólnie stwierdziła, że mogę jeść krupnik… Najlepszy był przykład jabłek, bo pediatra oświadczyła, że to jedyne owoce jakie mogę jeść, a pielęgniarka poinformowała mnie, że jeśli zjem jabłko dziecko dostanie rozwolnienienia, więc jabłek mam nie ruszać. Ogólnie wszyscy zgadzają się, że powinnam pić wodę.
    Mój partner stwierdził, że zamknął by je wszystkie w pokoju i wypuścił kiedy ustalą wspólną wersję…

  9. Niestety idąc nową modą na brak diety podczas karmienia, bardzo krzywdziłam swojego synka przez jego 3 tyg życia…jadłam wszystko a on skręcał się z bólu brzuszka, miał straszne wzdęcia, spinał się i ciągle płakał a ja razem z nim. posłuchałam koleżanki, która powiedziała, że skoro nasze prababcie, babcie i mamy stosowały dietę to musi coś w tym być ! przecież ta wiedza o diecie była przekazywana z pokolenia na pokolenie a teraz nagle hura nie ma diety? Przeszłam na diete i jak ręką odjął wszystkie dolegliwości u synka!! nie mogę sobie wybaczyć, że jadłam wszystko bo chciałam być nowoczesna.

    • Mam takie same doświadczenia, niestety teorie o braku diety mamy karmiącej sprawdzają się tylko u części dzieci. Coraz więcej badań przeprowadza się w temacie przenikania alergenów z krwi matki do pokarmu i roli matki w powstawaniu alergii u dziecka. Za kilka lat, kiedy wyniki badań ujrzą światło dzienne, zalecenia położnych i lekarzy pewnie się zmienią.

      • Zgadzam się z jedną i druga stroną. Rezygnowanie z większości produktów spożywczych jest przesadą, ale z drugiej strony w dzisiejszych czasach większość rzeczy jest “przesiąkniętych” chemią, pestycydami itp, a to z kolei może, a wręcz na pewno przedostaje się do mleka matki, a potem do brzuszków dzieci. 🙂

  10. Położna, teściowie i ciotki po porodzie dosłownie “siedzieli nade mna” i pilnowali talerza. Pozwolili mi jeść czerstwe pieczywo, rosół, gotowane jabłka, gotowane mięso. W sumie to głównie jadłam te gotowane jabłka… i wiecie co? Kiedy zaczęłam rozszerzanie diety synka(ok. 5 miesiąca), okazało się, że ma uczulenie na jabłka! Aktualnie ma 11 miesięcy, nadal jabłek nie toleruje! Dzięki uprzedzeniom otoczenia (m.in. położnej z 40letnim doświadczeniem! ) nie miałam siły zajmować się własnym dzieckiem i płakałam z wycieńczenia . Po miesiącu zbuntowałam się i zaczęłam wprowadzać nowe produkty. Mały ani razu nie miał problemu z brzuszkiem. Kontynuujemy kp, jem wszystko i juz nigdy nie dam się namówić na “dietę mamy karmiacej”…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*