Nowotwory u dzieci – jak zachować czujność?

Nowotwory u dzieci mogą rozwijać się niezwykle dynamicznie i dawać nieco inne objawy niż u dorosłych. Jak zachować czujność onkologiczną i które objawy powinny zwrócić naszą szczególną uwagę?

nowotwory u dzieci

Wrzesień to Miesiąc Świadomości Nowotworów Dziecięcych. Co roku w Polsce u około 1200-1300 dzieci diagnozowane są nowotwory. Dane te pokazują, że choroby onkologiczne nie oszczędzają również najmłodszych i stanowią drugą przyczyną zgonów w grupie pediatrycznej.

Nowotwory to zawsze bardzo trudny temat. Tym bardziej jeśli dotyczą dzieci. Jednym z największych wyzwań jest wczesne ich rozpoznanie, a to nadal zbyt często pada w zaawansowanym stadium rozwoju choroby.

Diagnoza wiąże się na ogół z dramatem całych rodzin. Opiekunów ogarnia strach, złość, poczucie bezsilności i wachlarz wielu innych emocji.

Myślę, że powszechna jest wiedza o tym, że w przypadku nowotworów szybsze wykrycie wiąże się z większą szansą na wyzdrowienie. Natomiast nie każdy chyba zdaje sobie sprawę z tego, jak odmienny jest proces nowotworzenia u dzieci w stosunku do dorosłych, a co za tym idzie – dlaczego nie wykonuje się badań profilaktycznych (przesiewowych) w kierunku nowotworów u dzieci tak, jak ma to miejsce u dorosłych (np. w kierunku raka sutka, raka jelita grubego czy raka szyjki macicy).

U dzieci nowotwory rozwijają się zazwyczaj szybko. Najczęstsze z nich – białaczki, stanowiące ponad 1/4 wszystkich rozpoznań – zwykle mają bardzo krótki wywiad, średnio 2-tygodniowy. Sama znam dzieci, które jeszcze miesiąc przed rozpoznaniem miały zupełnie prawidłową morfologię krwi obwodowej. Te, u których ktoś zachował czujność i pomimo prawidłowego „świeżego” wyniku zdecydował się na powtórkę badań miały nieco więcej szczęścia od tych, u których zwlekano, ponieważ diagnostyka „dopiero co była robiona”.

Podobnie jest z innymi nowotworami – część z nich, np. niektóre chłoniaki nieziarnicze mogą rosnąć błyskawicznie.

Co znaczy obserwować dziecko?

Dlatego też tak ważne jest, żeby zamiast skupiać się na „badaniach profilaktycznych” (które u dzieci nie są zalecane) obserwować dzieci i nie lekceważyć objawów, które mogą sugerować, że coś się dzieje. A niestety w Polsce duża część nowotworów u dzieci jest rozpoznawana późno. I choć statystyki są coraz lepsze (obecnie szacuje się, że wyleczonych zostanie około 80% dzieci z rozpoznaniem nowotworu złośliwego), to nadal jest wiele do zrobienia na tym polu.

 Przede wszystkim wiele z tych objawów jest dość subtelnych i absolutnie niecharakterystycznych. W tej grupie są też i takie, które wydają się dość oczywiste, a jednak pacjenci (czy ich opiekunowie) nadal się z nimi nie zgłaszają do lekarza. Żeby to zobrazować chciałabym Wam przytoczyć kilka przykładów z mojej osobistej praktyki:

  • Nastolatek z rozsianym nowotworem – pierwotny guz jądra. W momencie rozpoznania przerzuty w wątrobie, płucach, mózgu… Powiększenie jednego jądra zauważył już kilka tygodni wcześniej, ale bał się przyznać rodzicom.
  • 9 – latek z rosnąca od kilku miesięcy twardą kulką na udzie. Zgłosił się z mamą na SOR pod koniec czerwca, kiedy guz miał już kilka cm i okazał się być złośliwym nowotworem. Czemu nie przyszli do lekarza wcześniej? Nie chcieli, by  tracił lekcje w ciągu roku szkolnego…
  • Niemowlę, któremu od kilku miesięcy systematycznie narastał obwód głowy – jak się później okazało z nieco ponad 25 centyla do 90 centyla. Niestety, w trakcie wizyt szczepiennych obwód głowy, choć był mierzony, to nie nanoszono go na siatki centylowe, a rodzina zachwycała się tym, że dziecko ma tak dużą głowę. Przyjmując wyimaginowaną zasadę, że duży mózg oznacza, że będzie mądry chłopak…

Oczywiście, za tzw. „czujność onkologiczną” w dużej mierze odpowiedzialni są pediatrzy i lekarze rodzinni, którzy są lekarzami pierwszego kontaktu i to od nich zależy czy wysuną takie podejrzenie i zlecą konieczne badania/konsultacje: potwierdzające albo wykluczające rozpoznanie nowotworu. Pamiętajcie jednak, że bez rodziców i bez pacjentów zazwyczaj lekarz nie będzie miał nawet podstaw do wysunięcia jakiegokolwiek podejrzeń. Myślę, że najwięcej i najszybciej jesteśmy w stanie osiągnąć wzajemnie się wspierając w ocenie dziecka.

Rodzice poprzez edukację w zakresie niepokojących objawów, obserwację dziecka i niezwlekanie ze zgłoszeniem się do lekarza, gdy coś ich zaniepokoi. Lekarze poprzez sumienne zbieranie wywiadu, dokładne badanie dziecka i niebagatelizowanie obaw rodziców.

Jakie objawy powinny Was zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza?

  • Powiększenie węzłów chłonnych przedłużające się ponad 2 tygodnie – węzły chłonne same w sobie mogą być miejscem rozwoju nowotworu albo miejscem, w którym pojawiają się przerzuty. Pediatra już w badaniu palpacyjnym jest w stanie stwierdzić pewne niepokojące cechy powiększonych węzłów, czasem konieczne może być również wykonanie badania USG.
  • Niewyjaśnione gorączki, które nie towarzyszą infekcji ani nie jesteśmy stanie ich wytłumaczyć inną konkretną przyczyną.
  • Wymioty poranne zwłaszcza z bólem głowy mogą być objawem zwiększonego ciśnienia śródczaszkowego.
  • Guzowate obrzmienia tkanek i narządów zawsze powinny wzbudzać czujność i być zbadane przez lekarza (no, może z wyjątkiem guzów na głowie po małych domowych wypadkach).
  • Niewielkie narośle – jak wyżej.
  • Przedłużający się kaszel – nowotwory płuc u dzieci są rzadkością i ich się raczej nie spodziewamy, ale w przebiegu chorób rozrostowych może dojść do powiększenia węzłów chłonnych śródpiersia i w konsekwencji – kaszlu. Zdarzają się równie przerzuty do płuc.
  • Zaparcia, zwłaszcza niepoddające się leczeniu – u dzieci zdecydowanie najczęściej występują zaparcia czynnościowe, jednak czasem przyczyną może być też guz w jamie brzusznej.
  • Problemy z oddawaniem moczu albo zatrzymanie moczu – mogą sugerować przeszkodę w jego odpływie.
  • Bóle kostne, patologiczne złamania kości – zawsze powinny skłonić do wykluczenia nowotworów i nacieczenia kości. Zanim uznamy bóle kończyn dolnych za wzrostowe, należy zebrać dokładny wywiad na ich temat  i ocenić czy spełniają wszystkie kryteria rozpoznania bólów wzrostowych.
  • Dyskretne objawy neurologiczne (np. nierówność szpar powiekowych), zaburzenia równowagi, nagła zmiana zachowania, potykanie się u dzieci, które już sprawnie chodziły – mogą być objawem zmian np. w ośrodkowym układzie nerwowym.
  • Zez – każde dziecko z zezem powinno być zbadane przez lekarza. W przypadku nagłego wystąpienia zeza badanie takie powinno odbyć się trybie pilnym. Obecnie uważa się, że również dzieci z zezem wrodzonym powinny być w miarę szybko ocenione przez okulistę a nie dopiero po ukończeniu pół roku.
  • Wytrzeszcz gałki ocznej albo krwiaki w okolicy oczodołów (tzw. krwiaki okularowe) – mogą być objawem neuroblastomy.
  • Nieleczące się infekcje – przedłużające się cechy infekcji albo ich nietypowy przebieg (jak np. utrzymujący się wyciek z ucha) pomimo prawidłowego leczenia powinny wzbudzać niepokój.
  • Bladość, osłabienie, wybroczyny, krwawienia ze śluzówek – to wszystko mogą być objawy zaburzeń hematologicznych.
  • Powiększanie się obwodu głowy lub brzucha u niemowląt i małych dzieci – może sugerować, że coś w środku rośnie.
  • Powiększenie jąder, zmiana ich struktury – zawsze wymaga pilnej diagnostyki.
  • Uporczywe bóle głowy, zwłaszcza z towarzyszącymi porannymi wymiotami u dziecka, z negatywnym wywiadem rodzinnym w kierunku migreny również mogą być objawem wzrostu ciśnienia śródczaszkowego lub innych zmian w ośrodkowym układzie nerwowym
  • Powiększające się znamiona barwnikowe – powinny być powodem do konsultacji dermatologicznej, bowiem nowotwory skóry zdarzają się (choć na szczęście rzadko) również u dzieci.

Mam świadomość, że duża część objawów, o których Wam tu wspomniałam, ma dość powszechny charakter i może się wiązać z dziesiątkami innych chorób. Dodatkowo brak wyżej wymienionych symptomów nie jest gwarancją tego, że gdzieś tam nowotwór się nie rozwija.

Zależało mi jednak na tym, by Was uświadamiać, jak ważna jest nasza czujność, i jak ogromne znaczenie w każdym nowotworze ma czas. Lepiej sprawdzić coś niepotrzebnie 99 razy, niż ten 1 raz przegapić.

Na koniec pamiętajcie, że współcześnie nowotwory u dzieci, w momencie kiedy zostaną wcześnie rozpoznane, mają naprawdę dobre rokowania, dzięki skutecznemu leczeniu.

What’s your Reaction?
+1
8
+1
0
+1
0
+1
0
+1
2
+1
0
+1
0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *