HIV a ciąża

HIV a ciąża

Europejski Tydzień Testowania 23.11-30.11. Link do darmowych punktów diagnostycznych: https://aids.gov.pl/aktualnosci/ett2018-11/

Na urodzinach koleżanki poznajesz Wojtka. Niby normalny chłopak, ale coś Cię do niego ciągnie bardziej niż do wszystkich innych w pomieszczeniu. Jego oczy wydają się jakby bardziej niebieskie, jego podkoszulek – mimo, że to zwykły biały t-shirt jakby lepiej leży na nim niż na kimkolwiek innym. Poza tym Wojtek jest zabawny, jak coś powie to śmiejesz się o kilka sekund dłużej od reszty towarzystwa. Gdy wstajesz do kuchni, aby dolać sobie kolejną szklankę coli (czy tego co akurat tego dnia pijesz) – Wojtek również wstaje na równe nogi i idzie za Tobą do kuchni.

Z uśmiechem od ucha do ucha mówi: „Cześć, jestem Wojtek – kolega Tomka. Ty pewnie jesteś koleżanką Ani?”. Od słowa do słowa dochodzicie do wniosku, że tego wieczoru oboje jesteście tu bez osoby towarzyszącej. Cały wieczór rozmawiacie – okazuje się, że macie mnóstwo wspólnych tematów. Na koniec imprezy Wojtek nieco nieśmiało prosi Cię o numer telefonu. Tego samego wieczoru dostajesz smsa: „Mam nadzieje, że dotarłaś do domu bez problemu”. Umawiacie się za kilka dni. Z randki na randkę jest tylko lepiej. To jest miłość.

Po roku znajomości Wojtek oświadcza Ci się na Kasprowym Wierchu.  Ślub bierzecie rok później.

Czy choć przez sekundę tej idyllicznej opowieści miłosnej przeszło Ci przez myśl, że być może Wojtek jest zakażony HIV?

Wydaje nam się w naszym polskim społeczeństwie, że HIV nas nie dotyczy, że to jakaś choroba z marginesu społecznego. Nie jest to prawda i HIV może zakazić się każdy, kto choć raz w życiu współżył bez zabezpieczenia.

Wojtek może być każdym z nas – tak długo jak Twój Wojtek nie wykona badania w kierunku HIV, a badanie można wykonać anonimowo i bezpłatnie w jednym z punktów – adresy: www.aids.gov.pl/pkd

Inna kwestia jest taka, że być może zakażona HIV jesteś Ty?

Część z Was teraz sobie myśli, że przesadzam. Ale uwierzcie mi, że większość osób, które spotkałam w swojej praktyce lekarskiej, które były zakażone HIV, były dokładnie takie jak Ty i ja. Miały stałą pracę, wyuczony zawód i… stałego partnera.

Nie brały narkotyków i nie miały wielu partnerów seksualnych.

Zupełnie niezgodne ze stereotypem osoby HIV (+), nieprawdaż?

Między innymi dlatego z największą przyjemnością, a raczej poczuciem misji – zgodziłam się wziąć udział w ogólnopolskiej akcji edukacyjnej na temat problemu HIV/AIDS w Polsce #mamczasrozmawiac, organizowanej przez Krajowe Centrum ds. AIDS. Szczegóły znajdziecie na stronie kampanii: https://mamczasrozmawiac.aids.gov.pl

O zakażeniu HIV powinno się mówić głośno – w szczególności rodzice powinni uczulić swoje dzieci na ten temat. Matki i ojcowie powinni mówić córkom i synom na czym polega profilaktyka i że – UWAGA TO WAŻNE – w dzisiejszych czasach rozpoznaną chorobę można leczyć i można z nią żyć – nie jest to wyrok, jak w poprzednich dekadach.

Od początku epidemii HIV w Polsce rozpoznano zakażenie HIV 22 tysiące razy. Niestety szacuje się, że dwa razy tyle osób żyje z zakażeniem nieświadomie – te osoby niczym nasz bohater Wojtek, mogą zupełnie nieświadomie chorobę dalej przekazać, ponieważ nie wiedzą o swoim zakażeniu.  Co więcej – te osoby, mają dużo gorsze rokowanie i oczekiwaną długość życia. Bowiem skuteczna terapia antyretrowirusowa (ARV) umożliwi osobie zakażonej życie niewiele inne od jego znajomych. Umożliwi mu tworzenie szczęśliwego związku oraz posiadanie zdrowych dzieci.

Codziennie w Polsce o zakażeniu dowiadują się średnio trzy osoby.

A ile mogłoby się dowiedzieć (i leczyć), gdyby każdy się badał, tego się nigdy nie dowiemy.

Niezwykle istotnym tematem, o którym się jeszcze mniej mówi jest HIV a ciąża.

Być może nie słyszeliście nigdy takiego pojęcia jak „zakażenie wertykalne” – oznacza to zakażenie dziecka od matki w czasie ciąży, porodu lub laktacji.

Zdecydowana większość dzieci, które są zakażone HIV ma wirusa od mamy.

Na szczęście temu zakażeniu można prawie w stu procentach zapobiec.

Ryzyko zakażenia noworodka w czasie ciąży u kobiety HIV (+) nieleczonej jest szacowane na około 30%, a w trakcie porodu nawet 70%! U kobiety leczonej to ryzyko jest mniejsze niż 1%.

Dlatego tak ważne jest, aby wiedzieć czy kobieta ciężarna jest osobą zakażoną HIV czy nie.

Niby w Polsce każdej ciężarnej zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia NFZ refunduje badania w kierunku HIV w ciąży dwukrotnie. Przed 10 tygodniem oraz pomiędzy 33 a 37 tygodniem. Piszę niby, bo według przeprowadzonych badań tylko 1/3 kobiet w Polsce ma to badanie wykonane zgodnie z tym schematem. Większość kobiet ma badanie wykonane raz na początku ciąży (lub przed staraniami o ciążę).

Pewnie część z Was sobie myśli po co w ogóle to dwukrotne badanie, przecież raczej kobieta w ciąży nie będzie sobie szukała nowego partnera. I tak i nie. Rzeczywiście 99% kobiet w ciąży będzie miało stałego partnera (tę statystykę akurat wymyśliłam, nie wiem czy jest bliska prawdy, może świadczy o moim idealizowaniu świata), ale są dwa aspekty, o których może tak wprost nie pomyślicie. Jeden to niestety wierność partnera, a drugi aspekt jest taki, że jeżeli partner jest zakażony HIV to wcale nie znaczy, że przy każdym kontakcie seksualnym między nim, a jego partnerką dochodzi do zakażenia. Wśród par HIV (+)/HIV (-) do zakażenia może dojść dopiero w trakcie ciąży.

Między innymi z tych powodów każda kobieta powinna ponownie wykonać badanie w trzecim trymestrze ciąży oraz zachęca się, aby każdy przyszły tata również wykonał badanie w kierunku HIV w ramach profilaktyki zdrowotnej noworodka.

Tematem dość kontrowersyjnym przez jakiś czas był temat drogi porodu u kobiety HIV (+). Obecnie mamy jasne wytyczne, że jeżeli wiremia jest poniżej 50 kopii wirusa na mililitr w trzecim trymestrze ciąży, czyli dzięki leczeniu we krwi jest mało wirusa to kobieta może rodzić naturalnie. Jeżeli wiremia jest wyższa lub nieznana to powinniśmy kobiecie proponować rozwiązanie cesarskim cięciem.

Kolejnym tematem kontrowersyjnym jest karmienie piersią u matek HIV (+). Obecne zalecenia są takie, aby mimo ogromnych korzyści jakie płyną z karmienia naturalnego unikać karmienia piersią, ponieważ ryzyko transmisji HIV podczas laktacji wynosi 10-60%, w zależności od długości okresu karmienia. (Ryzyko wzrasta przy karmieniu powyżej 6 miesięcy.) Są to wytyczne dla Polski, gdzie produkty mlekozastępcze są ogólnodostępne i co jeszcze ważniejsze jest dostęp do czystej wody. Zalecenia te są inne dla krajów trzeciego świata.

Jak widzicie w powyższym tekście kobiety HIV (+) lub kobiety z partnerem HIV (+) mogą mieć zupełnie zdrowe dziecko. Wymaga to jednak badania się w kierunku zakażenia HIV oraz ustalenia prawidłowej profilaktyki zakażenia wertykalnego. Jest to ogromny przełom w medycynie. Nie bagatelizujmy tego, nie uważajmy, że HIV nas nie dotyczy – badajmy się. Zdrowie Waszego dziecka powinno być ważniejsze niż poczucie niepokoju o wynik.

35 komentarzy

  1. daria_madej0

    Kilka dni temu lekarz potwierdził u mnie ciążę i w skierowaniu na badania jest badanie w kierunku HIV. Gdybym nie wiedziala, że piszesz ten artykul to może i bym się zdziwiła, ponieważ o tym się nie mówi, jest to temat tabu.

  2. Droga Nicole mi lekarz z NFZ nie wykonał badania na HIV. Lekarz stwierdził, że mogę ale nie muszę wykonać badanie prywatnie. Szkoda, że nie miałam tej wiedzy wtedy. Pozdrawiam

  3. Bardzo przydatny artykuł, dziękuje, Nicole!

  4. A mi w czasie ciąży ani razu nie zlecono takiego badania

  5. Nie miałam pojęcia, że badanie na HIV robi się dwa razy w ciąży. Miałam dwóch różnych lekarzy przy dwóch ciążach i każdy zalecał mi to badanie raz, na początku, aż sprawdzałam w KC (nawet w niej jest napisane, że drugi raz, jeśli kobieta jest w grupie ryzyka a rodziłam w styczniu, więc w miarę aktualna karta). Jeśli będę kiedyś w trzeciej to się upomnę.

  6. A mi zlecono, z tym ze ja mialam badan na HIV od groma. W kraju w ktorym pracuje, aby uzyskac pozwolenie na prace potrzeba zaswiadczenia przy kazdej aplikacji. Jednak kiedy pojechalam do Polski lekarz i tak mnie wyslal (ale prywatnie).
    Ja z reszta powiedzialam mojemu partnerowi, ze nie bedzie seksu bez gumki, dopoki on sie nie przebada 😉 Dzieki temu mialam spokojna glowe.

  7. To ważne, żeby się badać, również ze względu na możliwe zakażenie WZW B, do którego dochodzi łatwiej, niż do zakażenia HIV, a nieleczone chroniczne nosicielstwo może siać ogromne spustoszenie w organizmie. W wieku 19 lat dowiedziałam się, że jestem zakażona, prawdopodobnie już od wczesnego dzieciństwa (częste pobyty w szpitalu w latach 80tych). Od tamtego czasu jestem pod stałą opieką specjalisty i biorę lekarstwa takie same jak ludzie zakażeni HIV. Urodziłam dwójkę zdrowych dzieci siłami natury i karmię piersią. Diagnoza to nie wyrok, a wręcz wybawienie, bo dzięki temu wszystko jest pod kontrolą.

  8. Nie miałam pojęcia o tym wszystkim co tu napisałaś. Bardzo przydatny tekst!

  9. Witam Nicole a czy jest szansa na artykuł o różyczce w ciąży?

  10. Świetny tekst 🙂 ja na szczęście mogę pochwalić swojego ginekologa, który zlecił dwa razy badania na HIV. I żeby nie było- wszystko na NFZ 😉

  11. Dziękuję, że porusza Pani takie trudne tematy. A czy mogłaby Pani napisać podobny post na temat ciąży i nosicielstwa WZW B? Myślę, że ta kwestia dotyczy jeszcze większej części naszego społeczeństwa. Pozdrawiam ciepło!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*