Karmienie butelką

Karmienie butelką

Artykuł, który dziś dla Was publikuję napisała Alicja – nasza pediatra. Ja tylko napiszę kilka zdań wstępu, które mi się nasunęły po przeczytaniu tekstu Ali – rewelacyjnego notabene. 

Często mi mówicie – „Nicola, tyle się mówi o karmieniu piersią, a dla mam karmiących mlekiem modyfikowanym jest tak mało treści w sieci”

 

To jest prawda. Karmienie mlekiem modyfikowanym jest piętnowane, a mamy mają sobie jakby same radzić… nikt nie uczy ich jak dawać to mm dziecku. A sposób w jaki będziecie karmić, albo tylko dokarmiać ma ogromne znaczenie. 

Niemniej jednak, ten tekst – nie jest tylko dla mam karmiących mm!! Szczerze, jest dla każdej mamy. 

Dla mamy, która odciąga swój pokarm  bo maluch z różnych powodów nie je bezpośrednio z piersi – czyli mamy KPI (karmienie piersią inaczej)

Dla mamy, która wraca do pracy a dalej chce karmić swoim pokarmem

Dla mamy, która musi podać leki razem ze swoim odciągniętym mlekiem

Dla mamy, która po prostu chce iść np. do fryzjera lub spotkać się z koleżanką na kawę (szalona !! 😉 )  i chce móc zostawić tatę z zapasem mleka. 

 

Prawidłowe karmienie butelką jest ważne dla każdej mamy, a w sumie to każdego rodzica – bez wyjątku. 

A teraz tekst Ali – o czymś o czym się „nie mówi” – bo „jak można promować karmienie butelką” – ano można. Tylko promujmy to karmienie butelką prawidłowe, zgodnie z fizjologią niemowlęcia!

 

Dzisiejszy post będzie trochę nieplanowany. A w zasadzie bardzo – powstał bowiem pod wpływem tak zwanej chwili. Mianowicie chciałabym poruszyć problem karmienia niemowląt butelką.
Można by zapytać „Jaki problem?” W końcu w porównaniu z  karmieniem piersią podawanie mleka z butli wydaje się banalnie proste. A jednak – duża część rodziców robi to źle. Nie z głupoty czy złej woli, ale z braku wiedzy jak to robić prawidłowo. I przyznam się Wam szczerze, że sama dowiedziałam się o tych wszystkich niuansach niedawno i do tej pory jest mi wstyd, że ich nie znałam. Jako matka, a tym bardziej jako pediatra.

Zacznijmy od podstaw. Jak dziecko powinno łapać smoczek?  Choć wydaje mi się, że to akurat większość osób wie. Ale i niestety, na tym kończy się wiedza większości. Dziecko karmione butelką powinno obejmować smoczek tak samo jak pierś – cały, łącznie z fragmentem podstawy, a nie tylko „dzyndzelek”. A więc wargi muszą być szeroko otwarte (kąt między nimi powinien być rozwarty), oparte o podstawę smoczka, wywinięte na zewnątrz a język ułożony pod smoczkiem. (mniej więcej tak jak na rysunku – choć jest on bardzo poglądowy i nie zawiera wszystkich struktur anatomicznych)

Po drugie pozycja. Ta część, choć tak istotna, wydaje się być najmniej oczywista. Otóż dziecko karmione butelką powinno być bardziej pionowo, za to butelka bardziej poziomo. Nie na odwrót. A już na pewno NIGDY, przenigdy nie powinno się karmić dziecka leżącego na wznak butelką postawioną na sztorc. Prawidłowa pozycja dziecka i butelki pozwala rodzicowi na kontrolę nad wypływem mleka a dziecku ułatwia połykanie i radzenie sobie z tym co z butelki wypływa. No bo zobaczcie – jak Wam łatwiej łykać – na leżąco czy siedząco? Oczywiście, że na siedząco! Dziecko ma podobnie. Poza tym z każdego smoczka, nawet tego z wolnym przepływem pod wpływem grawitacji mleko będzie leciało. Jeśli dodamy do tego choć minimalne ssanie może się okazać, że mleko będzie takiego dzieciaczka zalewać. Co wówczas? Pół biedy jeśli taki maluch ma wystarczające umiejętności i napięcie, żeby się przed tym bronić. Wówczas będzie odpychał butelkę, kręcił głową, krzyczał, że nie chce. Ale jeśli dziecko ma obniżone napięcie, jest podsypiające albo po prostu malutkie – może się temu wypływowi poddać. I można w niego wlać tyle mleka ile będzie w butli. Przy tym wszystkim możemy obserwować wyciek mleka przy kącikach ust, mlaskanie, łapczywe połykanie powietrza (będące oznaką bronienia się przed nadmiarem mleka). Co ciekawe – tym sposobem często dziecko „zje” większą porcję niż jego prawdziwe zapotrzebowanie. Niestety, taki sposób karmienia może mieć negatywny wpływ na dalsze podawanie pokarmu – bowiem dziecku jedzenie może się po prostu źle kojarzyć.

Po trzecie sposób podania butelki. Bardzo dużym błędem, zwłaszcza u najmłodszych dzieci, jest wsadzenie smoczka do buzi, ot tak, po prostu. Podając dziecku butelkę powinniśmy zachować te same zasady co przy podawaniu piersi. Czyli:

Dotknąć smoczkiem okolicy rynienki wargowej (pod noskiem) tak aby wyzwolić odruch szukania i otwarcie buzi
gdy już buźka będzie otwarta, delikatnie (!) wprowadzić smoczek do jamy ustnej, ale nie na wprost, a a lekko pod kątem, skierowany do góry – musi on bowiem dotknąć połączenia podniebienia twardego z miękkim – stymulacja w tym miejscu wyzwoli odruch ssania
dać dziecku trochę possać pusty smoczek. Gdy ssie pierś, mleko też nie leci od razu – potrzeba chwili aby wyzwolić odruch oksytocynowy i wypływ mleka. Dlatego dopiero po chwili powinniśy przechylić butelkę tak, aby zaczęło z niej lecieć mleko.

Dlaczego to takie ważne? Po pierwsze nie zaburza mechanizmu ssania, a wręcz może go uczyć. Po drugie – wyobraźcie sobie, że Wam ktoś nagle wsadza coś do buzi. Myślę, że nie bylibyście zachwyceni i pierwsze o czym byście pomyśleli to jak to z buzi wypluć albo wypchnąc.

W trakcie samego karmienia też powinniśmy pilnować alby zachować mniej więcej rytm karmienia   naturalnego. Dziecko karmione piersią je w cyklach zassań i robi między nimi przerwy. Również przy butelce taka przerwa na wyrównanie oddechu jest potrzebna. Także jeśli dziecko na chwilę przestaje ssać – nie popędzaj go, nie zwiększaj kąta nachylenia butli. Ono musi po prostu odpocząć. A jeśli Twój maluch ssie, ssie, ssie i nie robi przerw – co około minutę pomóż mu taką przerwę zrobić. Możesz obniżyć, albo zabrać na chwilę butelkę. Jeśli będziesz ją znów podawać, to również z zachowaniem powyższych zasad.

Kolejny ważny aspekt to wybór smoczka. Chyba wszyscy słyszeli tę radę, żeby smoczek był jak najtrudniejszy i miał najwolniejszy przepływ jaki się da, bo wtedy dziecko nie nauczy się, że z butelki pić łatwiej niż z piersi i nie odrzuci piersi. Prawda? Ja też tak słyszałam. I praktycznie przez pół roku trzymałam moje biedne dziecko na butelce z najwolniejszym smoczkiem na rynku! Kłóciliśmy się przez to nawet z mężem (to on zazwyczaj karmi Rafała butlą) – on twierdził, że za mało daję dziecku jeść bo karmię go mniej niż 10 minut a zjedzenie porcji z butelki zajmuje mu ponad kwadrans. Opowiedziałam to nawet wykładowczyni na zajęciach z dokarmiania dzieci. Zapytała mnie o wiek i rodzaj smoczka mojego dziecka i… zdrowo ochrzaniła. Powiedziała, że męczę niepotrzebnie dziecko i mam szczęście, że on w ogóle tej butelki nie odrzucił skoro z piersią radzi sobie tak dobrze, a butla kosztuje go tyle wysiłku. Natomiast z drugiej strony – jeśli damy dziecku zbyt łatwy smoczek o dużym przepływie, mleko może lecieć za szybko i powtórzy się sytuacja z „zalewaniem”, o której pisałam przy okazji złej pozycji do karmienia. Jednym słowem – karmienie z butelki i z piersi powinno trwać mniej więcej tyle samo czasu. Dlatego dobór smoczka powinien być indywidualny tak, żeby nie był ani za szybki, ani za wolny.

Na koniec chciałam poruszyć jeszcze temat butelek antykolkowych. Tak naprawdę to nie butelka odpowiada za kolkę i połykanie przez dziecko powietrza. Najwięcej złego może tu zrobić zły sposób karmienia. I, o dziwo, dziecko łyka więcej powietrza kiedy mleko leci za szybko i ono rozpaczliwie i łapczywie próbuje łapać powietrze, gdy słychać cmokanie (objaw rozszczelnienia warg na smoczku) niż wówczas gdy będzie jadło z niepełnego smoczka.

Już zupełnie na koniec, jako podsumowanie chciałabym napisać, że jak widzicie istnieje kilka wytłumaczalnych przyczyn odrzucenia butelki. Niestety, nie w każdym przypadku zastosowanie się do powyższych zasad spowoduje, że dziecko, które dotychczas nie chciało jeść z butli nagle zacznie. Niemniej po live na instagramie na ten temat, w którym pokazałam jak to karmienie powinno wyglądać dostałam dużo wiadomości o treści „robiliśmy te wszystkie błędy, zastosowaliśmy się do Twoich rad i nagle mały/mała zjadł całą porcję” co już uważam za duży sukces.

86 komentarzy

  1. Podbijam proszę o podanie linka do tego filmu instruktażowego 🙂

  2. Bardzo przydatny artykuł. Uświadomił Mnie, że nie robię wszystkiego źle, ale też popełniam błędy. Mój mały nie miał problemu z piciem z butli, ale zawsze można karmić go lepiej. No i co dla Mnie jest sporym zaskoczenien, bo nawet nie zdawałam sobie sprawy, że byłam mamą KPI 🙊

  3. Mi zabrakło kilku słów o odbijaniu dziecka po karmieniu. Czy to robić, jak to robić prawidłowo, co w sytuacji gdy dziecku się nie odbije.
    Wydaje mi się że to nieodłączną część prawidłowego karmienia 😉

  4. Rowniez poproszę link

  5. Super artykuł, choć sama jeszcze mamą nie jestem, to w przyszłości ( mam nadzieję, że niedalekiej) pozwoli uniknąć tych częstych błędów.
    A poza tym chyba zakradł się wam błąd ‘Otóż dziecko karmione butelką powinno być bardziej pionowo, za to butelka bardziej poziomo.’ Chyba, że to ja się mylę.
    Pozdrawiam;)

  6. Wszystkie Panie położne pracujące na oddziałach polozniczych powinny zapoznać się z tym artykułem. Ja w szpitalu już musiałam używać butelki i… Karmilam ŹLE 🙁

  7. Heej swietny artykuł, również prosze o link do filmiku.

  8. Wkradł się błąd w artykuł: “Otóż dziecko karmione butelką powinno być bardziej pionowo, za to butelka bardziej poziomo”. Rozumiem, że karmienie z butelki powinno odbywać się bardziej pionowo, tak?
    Dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam 🙂

    • Nie. Dziecko ma być pionowo, tzn prawie w pozycji półsiedzącej, a butelka prostopadle do dziecka, tzn poziomo. Wiec w tekście nie ma błędu.

    • Czytelniczka

      Dziecko powinno być bardziej pionowo, czyli siedzieć, a nie leżeć, a butelka bardziej poziomo, żeby pokarm nie wlewał się zbyt szybko. Żadnego błędu nie widzę 🙂

  9. Z innej beczki. Czy moze byc poruszony temat wagi dziecka w 6 miesiacu? Czyli malo przybiera niemowle na wadze badz wogole? Przyczyny itp?

  10. Moja półroczna Księżniczka preferuje tylko pierś, a żadnego plastiku – ani smoczka od butelki, nie wspominając o “uspokajaczu”. Chcialabym czasem podac Malutkiej moje mleko z butli bo nie moge sie nigdzie ruszyc bez Niej. Od jutra sprobuje wcielic w zycie Twoje rady. Liczę na współpracę z Malutką 😉

  11. Podbijam prosbe o link 😉

  12. Bardzo wartosciowy wpis – dziekuje! Niezwykle cieszy mnie, ze nie potepiacie MM I butelek, bo mam wrazenie, ze ostatnio to jest straszna nagonka na to i robienie mamom “banii”, ze zamiast z cyca – karmia butla.
    Corke karmilam na poczatku z piersi, ale po kilku dniach przeszlismy na KPI oraz MM. Nie mialysmy problemow, jadla bardzo ladnie, ale poplenialismy bledy o ktorych tu mowa (nieprawidlowe ulozenie dziecka i kat nachylenia butelki). Za 8 tygodni urodzi sie synek i rowniez zamierzam stosowac w pozniejszym okresie KPI. A powyzsze rady na pewno sie przydadza.

  13. Witam.
    Że względu na moją chorobę zakrzepica żył głębokich jestem na clexanie. W grudniu minie pół roku jak karmie syna piersią. Niestety musze od stycznia odstawić syna od piersi.Jak nauczyć go pić z butelki.?Narazie idzie ciężko. Nie chce butelki, płacze. Masakra. Proszę o pomoc. Chętnie bym go jeszcze karmila piersią ale wyszło że mam trombofilie i przy tabletkach nie mogę karmić.

  14. “dać dziecku trochę possać pusty smoczek” ??? Nie bardzo się z tym zgadzam…Przecież to kilka łyków powietrza… To prawda, że z piersi kobiety od razu nie leci mleko…ale dlatego, że kanaliki początkowo są zwężone..a po chwili (kiedy dziecko ssie) – napełniają się mlekiem (rozszerzając się). W piersiach nie ma powietrza.

  15. Babcia Kasia

    Bardzo przydatny artykuł i to nie tylko dla mam..ale i babć..😀przecież my też musimy wiedzieć nakarmić maluszka kiedy mama zawsze karmi np piersią a wybiera sie właśnie do fryzjera albo poprostu chca z tatusiem wyjść do kina.Babcia która karmiła ostatnio swoje dziecko lata świetlne temu😀też musi wiedzieć co i jak.Świetlne napisane i co ważne otwiera oczy na wydawałoby sie.oczywiste kwestie ..no i obala.pewne sterotypy które krążą w przestrzeni a wskutek których działamy nie tak jak natura by chciala.W imieniu Babć również dziękuję za przydatny instruktaż.

  16. Ja mam duzy problem z corka karmiona butelka (karmie mm I swoim mlekiem). Corka konczy dzis miesiac, do tej pory kupilam mnostwo butelek ze smoczkami 0m+. Nie st ety z kazdego z nich mleko leci za szybko, Mala sie krztusi I odrazu ulewa. Jedyny smoczek jaki nam odpowiada,to smoczek Aventu dla wczesniakow. Niestety mleko leci z niego tak wolno,ze corka zjada porcje 90ml w przeciagu 40 lub wiecej minut. I oczywiscie czesto ulewa,nawet nosem. Stosuje sie do zasad opisanych w artykule,jednak nie jesten w stanie podac corce porcji mleka w przeciagu 20 minut. Nikt nie jest nam w stanie pomoc, wszyscy twierdza,ze to taka uroda dziecka. Dodam,ze po karmieniu,ktore trwa zazwyczaj godzine, corka przez jakies 10 minut spokojnie czuwa,a nastepnie placze I marudzi I tak az do nastepnego karmienian Szkoda,ze nigdzie nie ma artykulu o tym co zrobic,gdy ze smoczkow dla wczesniakow leci zbyt wolno a ze smoczkow dla dzieci powyzej 0 miesiaca zycia leci zbyt szybko

  17. Świetny artykuł! I wszystko logicznie wytlumaczone! Jak to jest natomiast gdy sie karmi piersia? Wtedy dziecko jest poziomo, a piers pionowo…

    • No nie do końca, chyba, że klęczy się nad dzieckiem 😉 A tak serio – powinno się maleństwo przytulić jego brzuchem do swojego brzucha, wtedy karmienie odbywa się poziomo, ale “bokiem” i dziecko ma lepszą kontrolę nad tym ile mu wpływa do buzi. A do tego z piersi raczej nie leci dzięki grawitacji (czytaj samo, po przechyleniu) tylko dzięki ssaniu i oksytocynie. 🙂

  18. Świetny artykuł

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*