Karmienie butelką

Karmienie butelką

Artykuł, który dziś dla Was publikuję napisała Alicja – nasza pediatra. Ja tylko napiszę kilka zdań wstępu, które mi się nasunęły po przeczytaniu tekstu Ali – rewelacyjnego notabene. 

Często mi mówicie – „Nicola, tyle się mówi o karmieniu piersią, a dla mam karmiących mlekiem modyfikowanym jest tak mało treści w sieci”

 

To jest prawda. Karmienie mlekiem modyfikowanym jest piętnowane, a mamy mają sobie jakby same radzić… nikt nie uczy ich jak dawać to mm dziecku. A sposób w jaki będziecie karmić, albo tylko dokarmiać ma ogromne znaczenie. 

Niemniej jednak, ten tekst – nie jest tylko dla mam karmiących mm!! Szczerze, jest dla każdej mamy. 

Dla mamy, która odciąga swój pokarm  bo maluch z różnych powodów nie je bezpośrednio z piersi – czyli mamy KPI (karmienie piersią inaczej)

Dla mamy, która wraca do pracy a dalej chce karmić swoim pokarmem

Dla mamy, która musi podać leki razem ze swoim odciągniętym mlekiem

Dla mamy, która po prostu chce iść np. do fryzjera lub spotkać się z koleżanką na kawę (szalona !! 😉 )  i chce móc zostawić tatę z zapasem mleka. 

 

Prawidłowe karmienie butelką jest ważne dla każdej mamy, a w sumie to każdego rodzica – bez wyjątku. 

A teraz tekst Ali – o czymś o czym się „nie mówi” – bo „jak można promować karmienie butelką” – ano można. Tylko promujmy to karmienie butelką prawidłowe, zgodnie z fizjologią niemowlęcia!

 

Dzisiejszy post będzie trochę nieplanowany. A w zasadzie bardzo – powstał bowiem pod wpływem tak zwanej chwili. Mianowicie chciałabym poruszyć problem karmienia niemowląt butelką.
Można by zapytać „Jaki problem?” W końcu w porównaniu z  karmieniem piersią podawanie mleka z butli wydaje się banalnie proste. A jednak – duża część rodziców robi to źle. Nie z głupoty czy złej woli, ale z braku wiedzy jak to robić prawidłowo. I przyznam się Wam szczerze, że sama dowiedziałam się o tych wszystkich niuansach niedawno i do tej pory jest mi wstyd, że ich nie znałam. Jako matka, a tym bardziej jako pediatra.

Zacznijmy od podstaw. Jak dziecko powinno łapać smoczek?  Choć wydaje mi się, że to akurat większość osób wie. Ale i niestety, na tym kończy się wiedza większości. Dziecko karmione butelką powinno obejmować smoczek tak samo jak pierś – cały, łącznie z fragmentem podstawy, a nie tylko „dzyndzelek”. A więc wargi muszą być szeroko otwarte (kąt między nimi powinien być rozwarty), oparte o podstawę smoczka, wywinięte na zewnątrz a język ułożony pod smoczkiem. (mniej więcej tak jak na rysunku – choć jest on bardzo poglądowy i nie zawiera wszystkich struktur anatomicznych)

Po drugie pozycja. Ta część, choć tak istotna, wydaje się być najmniej oczywista. Otóż dziecko karmione butelką powinno być bardziej pionowo, za to butelka bardziej poziomo. Nie na odwrót. A już na pewno NIGDY, przenigdy nie powinno się karmić dziecka leżącego na wznak butelką postawioną na sztorc. Prawidłowa pozycja dziecka i butelki pozwala rodzicowi na kontrolę nad wypływem mleka a dziecku ułatwia połykanie i radzenie sobie z tym co z butelki wypływa. No bo zobaczcie – jak Wam łatwiej łykać – na leżąco czy siedząco? Oczywiście, że na siedząco! Dziecko ma podobnie. Poza tym z każdego smoczka, nawet tego z wolnym przepływem pod wpływem grawitacji mleko będzie leciało. Jeśli dodamy do tego choć minimalne ssanie może się okazać, że mleko będzie takiego dzieciaczka zalewać. Co wówczas? Pół biedy jeśli taki maluch ma wystarczające umiejętności i napięcie, żeby się przed tym bronić. Wówczas będzie odpychał butelkę, kręcił głową, krzyczał, że nie chce. Ale jeśli dziecko ma obniżone napięcie, jest podsypiające albo po prostu malutkie – może się temu wypływowi poddać. I można w niego wlać tyle mleka ile będzie w butli. Przy tym wszystkim możemy obserwować wyciek mleka przy kącikach ust, mlaskanie, łapczywe połykanie powietrza (będące oznaką bronienia się przed nadmiarem mleka). Co ciekawe – tym sposobem często dziecko „zje” większą porcję niż jego prawdziwe zapotrzebowanie. Niestety, taki sposób karmienia może mieć negatywny wpływ na dalsze podawanie pokarmu – bowiem dziecku jedzenie może się po prostu źle kojarzyć.

Po trzecie sposób podania butelki. Bardzo dużym błędem, zwłaszcza u najmłodszych dzieci, jest wsadzenie smoczka do buzi, ot tak, po prostu. Podając dziecku butelkę powinniśmy zachować te same zasady co przy podawaniu piersi. Czyli:

Dotknąć smoczkiem okolicy rynienki wargowej (pod noskiem) tak aby wyzwolić odruch szukania i otwarcie buzi
gdy już buźka będzie otwarta, delikatnie (!) wprowadzić smoczek do jamy ustnej, ale nie na wprost, a a lekko pod kątem, skierowany do góry – musi on bowiem dotknąć połączenia podniebienia twardego z miękkim – stymulacja w tym miejscu wyzwoli odruch ssania
dać dziecku trochę possać pusty smoczek. Gdy ssie pierś, mleko też nie leci od razu – potrzeba chwili aby wyzwolić odruch oksytocynowy i wypływ mleka. Dlatego dopiero po chwili powinniśy przechylić butelkę tak, aby zaczęło z niej lecieć mleko.

Dlaczego to takie ważne? Po pierwsze nie zaburza mechanizmu ssania, a wręcz może go uczyć. Po drugie – wyobraźcie sobie, że Wam ktoś nagle wsadza coś do buzi. Myślę, że nie bylibyście zachwyceni i pierwsze o czym byście pomyśleli to jak to z buzi wypluć albo wypchnąc.

W trakcie samego karmienia też powinniśmy pilnować alby zachować mniej więcej rytm karmienia   naturalnego. Dziecko karmione piersią je w cyklach zassań i robi między nimi przerwy. Również przy butelce taka przerwa na wyrównanie oddechu jest potrzebna. Także jeśli dziecko na chwilę przestaje ssać – nie popędzaj go, nie zwiększaj kąta nachylenia butli. Ono musi po prostu odpocząć. A jeśli Twój maluch ssie, ssie, ssie i nie robi przerw – co około minutę pomóż mu taką przerwę zrobić. Możesz obniżyć, albo zabrać na chwilę butelkę. Jeśli będziesz ją znów podawać, to również z zachowaniem powyższych zasad.

Kolejny ważny aspekt to wybór smoczka. Chyba wszyscy słyszeli tę radę, żeby smoczek był jak najtrudniejszy i miał najwolniejszy przepływ jaki się da, bo wtedy dziecko nie nauczy się, że z butelki pić łatwiej niż z piersi i nie odrzuci piersi. Prawda? Ja też tak słyszałam. I praktycznie przez pół roku trzymałam moje biedne dziecko na butelce z najwolniejszym smoczkiem na rynku! Kłóciliśmy się przez to nawet z mężem (to on zazwyczaj karmi Rafała butlą) – on twierdził, że za mało daję dziecku jeść bo karmię go mniej niż 10 minut a zjedzenie porcji z butelki zajmuje mu ponad kwadrans. Opowiedziałam to nawet wykładowczyni na zajęciach z dokarmiania dzieci. Zapytała mnie o wiek i rodzaj smoczka mojego dziecka i… zdrowo ochrzaniła. Powiedziała, że męczę niepotrzebnie dziecko i mam szczęście, że on w ogóle tej butelki nie odrzucił skoro z piersią radzi sobie tak dobrze, a butla kosztuje go tyle wysiłku. Natomiast z drugiej strony – jeśli damy dziecku zbyt łatwy smoczek o dużym przepływie, mleko może lecieć za szybko i powtórzy się sytuacja z „zalewaniem”, o której pisałam przy okazji złej pozycji do karmienia. Jednym słowem – karmienie z butelki i z piersi powinno trwać mniej więcej tyle samo czasu. Dlatego dobór smoczka powinien być indywidualny tak, żeby nie był ani za szybki, ani za wolny.

Na koniec chciałam poruszyć jeszcze temat butelek antykolkowych. Tak naprawdę to nie butelka odpowiada za kolkę i połykanie przez dziecko powietrza. Najwięcej złego może tu zrobić zły sposób karmienia. I, o dziwo, dziecko łyka więcej powietrza kiedy mleko leci za szybko i ono rozpaczliwie i łapczywie próbuje łapać powietrze, gdy słychać cmokanie (objaw rozszczelnienia warg na smoczku) niż wówczas gdy będzie jadło z niepełnego smoczka.

Już zupełnie na koniec, jako podsumowanie chciałabym napisać, że jak widzicie istnieje kilka wytłumaczalnych przyczyn odrzucenia butelki. Niestety, nie w każdym przypadku zastosowanie się do powyższych zasad spowoduje, że dziecko, które dotychczas nie chciało jeść z butli nagle zacznie. Niemniej po live na instagramie na ten temat, w którym pokazałam jak to karmienie powinno wyglądać dostałam dużo wiadomości o treści „robiliśmy te wszystkie błędy, zastosowaliśmy się do Twoich rad i nagle mały/mała zjadł całą porcję” co już uważam za duży sukces.

106 komentarzy

  1. Moje dziecko jadło z butelki bez problemu od samego początku, aż tu nagle po 5,5 miesiąca, któregoś piątku,kiedy pojechałam na zajęcia dostałam telefon, że Zosia nie chce pić z butelki i płacze…od tego czasu mamy ogromny problem. Butelka jest zła, a studia skończyć muszę…szczerze mówiac nie mam już pomysłu co zrobić i jakich butelek i smoczkow szukać.

    • Agnieszka u nas też pojawił się problem z jedzeniem mm z butelki, męczyła się córa tydzień czasu … U nas się okazało że wystarczyło zmienić smok z 1 na 2 Powodzenia

    • Hej Agnieszka, a może temperatura dzidziusiowi nie odpowiadała? Znam takie dzieci, że nawet jeden-dwa stopnie różnicy i już był problem z jedzeniem, takie to wybredne 😉

    • U nas tak było jak młodemu szły zęby… po 2 tygodniach się nawrócił

  2. Super artykuł! 😉 A ja mam pytanie odnośnie odbijania, przez jaki czas powinniśmy po karmieniu brać dziecko do odbijania? To tylko pierwsze tygodnie życia czy dłużej?

    • Bardzo dobry pomysł!!! Znam przypadki gdy rodzice nie odbijali noworodka a potem płakało a oni ” gdzies slyszeliśmy, że nie trzeba odbijac”. Tez chetnie poczytam ale nie zamierzam nikogo edukować.

    • Tak , też proszę o tekst o odbijaniu. Mój synek często nie odbija , nawet jeżeli długo go nosimy w pozycji pionowej a mamy i babcie ciagle powtarzaja ze musi sie odbic …

    • Trzeba odbijać dłużej 😊 mój ma niecałe 3 miesiące i dopiero teraz mu się dobrze odbija. Myślę że dopóki nie przejdą na pokarmy stałe to trzeba podejmować próby odbijania 😊

  3. Świetny artykuł przyda się na pewno kiedy synek przejdzie z kp na mm , szczerze nigdy nie przeszło mi przez myśl że wracając do pracy mogę dalej karmić swoim mlekiem, poprostu go odciągając:D bo ogólnie sobie już wymyśliłam że już do czerwca następnego roku bd musiała oduczyć małego piersi , gdyż we wrześniu muszę wrócić do pracy… A tu taka alternatywa, może się uda i bd mogła mimo pracy dalej karmić swoim mlekiem 😉

    • We wrzesniu Twój synek już będzie na tyle duży, że będzie mógł jeść stałe pokarmy jak będziesz w pracy, a mleko z piersi rano i wieczorem 🙂 ja w poniedziałek wracam do pracy, córka ma 13 miesięcy i nie odstawiam od piersi 😀 mimo że jak jestem w domu to je co chwilę, bez problemu zostanie z tatą na kilka godzin. Takie duże dzieci już kumają, że nie ma mamy = nie ma cyca 🙂 a jeśli wolisz, to po roku możesz też odstawić całkowicie, dziecko nie musi pić już żadnego mleka i nie ma potrzeby zastępowania kp przez mm.

  4. To Prawda. Porównując karmienie piersią a butelką, to to pierwsze pikuś. Syna dwa lata karmilam piersią (zero problemów). Córka właśnie odrzuciła pierś ma 6 miesięcy, przechodzimy na mm i jest to dramat( nie potrafię sobie poradzić z butelka) cała zlana mlekiem, krztusi się. Masakra

    • Jeżeli chcesz powalczyć jeszcze o karmienie piersią to polecam pomoc doradcy laktacyjnego, niemowlę w tym wieku raczej nie odrzuca piersi bez powodu x

  5. Bardzo fajny wpis. Czytając to utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze podaje dziecku butelkę. Robię to Tak,jakbym sama chciała ja dostać;-)
    Szkoda że nie ma nic o wpychaniu butli dziecku w trakcie płaczu. W szpitalu położnych metoda- doprowadzić dziecko do płaczu,żeby wepchnąć pierś. Mąż niestety nauczył się tego gownianego sposobu. 🙁

  6. Matkanefrolog

    Artykuł jak zawsze ciekawy i niezwykle pomocny. Rzeczywiście brak jest rzetelnych i praktycznych informacji na temat prawidłowego karmienia niemowląt butelką nie tylko w internecie, ale równierz w fachowej literaturze. Piszę to jako matka karmiąca butelką swoje pierwsze dziecko a obecnie drugie. Myślę, że warto by było jeszcze napisać czy butelką karmić na żądanie czy zachowywać te 2,5-3h przerwy oraz czy przepajać. Sama często mam wątpliwości. Oczywiście mam tu na myśli karmienie mm. Pozdrawiam

  7. My niestety nie mamy problemu z karmieniem butelką. Mały odrzucił moją pierś w szpitalu gdy był dokarmiamy bo za dużo spadł z wagi 🙁 Aktualnie zaraz ma 4 miesiące i od niedawna strasznie mu się ulewa, wcześniej nie było takiego problemu. Czy może być to spowodowane tym, że też zdarzają nam się powyższe błędy? Słyszałam też, że może tak mieć bo jest teraz bardziej ruchliwy.

  8. Karmię butelka dopiero 2miesiac i robię to źle!:/ synek to wcześniak. Jestesmy już w domu i on faktycznie nie ma wywinietych ustek, cmoka przy jedzeniu itp dlatego pewnie też tak trudno złapać mu piers:( ale on już tak nauczony że szpitala jest. Jak nagle sprawić żeby dobrze chwycil:(???

    • Mój synek ma 3 miesiące i 2 tyg. i od urodzenia nie wywijał górnej wargi dlatego ciężko było mu zassać pierś, a jak mu się udało to nie umiał ssać tak mocno żeby to treściwe mleko z II fazy zaczęło napływać. ;( Od 6 tż jest tylko na MM i przy jedzeniu z butelki też nie wywija górnej wargi i dużo cmokania jest w trakcie, połyka dużo powietrza co widać mu ciąży nawet 2-3 h po jedzeniu… butelek i smoczków mamy 6 rodzajów (Tommee Tippee, Lovi, Chicco, BabyOno i Mam) i z każdym to samo ;/ teraz jeszcze chce spróbować NUKa bo smoczek uspokajacz NUKa sprawdza się najlepiej ale w zasadzie to już czekam na moment gdy tej butli będzie coraz mniej, bo jeszcze refluks nas męczy i to karmienie to dla nas gehenna, a co dopiero dla Maluszka ;(

    • Mój syn też nie obejmuje ustami całego smoczka, dolna wargę tak jakby przygryzal, nie wiem, jak mu pomóc…

      • Ja moim dziewczynkom (bliźniaczkom, wcześniaki) delikatnie pomagam wywinąć. Raz złapią dobrze, raz gorzej. Czystym palcem (bo przed karmieniem dłonie zawsze czyste;) ) delikatnie odwijam górną wargę. Z dolną nie mają problemu. Już siódmy miesiąc ściągam pokarm i tylko nim karmię dziewczyny 🙂

      • Mój mąż wymyślił fajny sposób. Wkrapla trochę mleka na usta dzieci, latwiej jest odwinąć później wargi, by dobrze chwyciły smoczka.

  9. Jak cudownie, że ktoś w końcu porusza te tematy. Ja karmię mojego trzymiesięcznego synka wyłącznie mm, gdyż laktacja uruchomiła mi się dopiero w szóstej dobie po porodzie i była na tyle słaba, że po dwóch tygodniach mimo bardzo dobrego laktatora, przystawiania i regularnego odciągania zanikła. Doradca laktacyjny już był bezradny, taka moja anatomia uwidoczniona na USG piersi. I szukając informacji dostawałam kota. Mimo już ogromnego poczucia winy (bo przecież każda mama może wykarmić swoje dziecko – choć ostatnio na stories usłyszałam, że nie i tu strasznie dziękuję Mamieginekolog) jeszcze bardziej się dołowalam, bo zalewają mnie treści o karmieniu piersią, czy to z reklam, subskrybcji czy jakichkolwiek artykułów. Jakby karmienie mm było złem, tabu, przestępstwem wręcz. A czasem inaczej nie można… Rozumiem dobro jakie daje karmienie naturalne, rozumiem, że takie są wytyczne, by je tylko promować, zazdroszczę
    każdej mamie, która walkę o laktację wygrała, ale co z osobami, które tak nie mogą? Jak i skąd mają uzyskać rady? Robicie świetną robotę!

    • Kamila jestem z Toba. Tez nie moglam malej karmic piersia. Porod z krwotokiem i innymi przejsciami, wiec mimo ze mala ssala pieknie, to nie miala czego i juz w drugiej dobie sie nienajadala. Potem walka z laktatorem – dwie krople mleka i ogromne poczucie winy, ze nie mam pokarmu. Polozne w szpitalu niestety nie pomagaly, a tylko wzmagaly poczucie winy. Nikt nie powiedzial jak prawidlowo karmic butelka, nikt nic nie doradzil 🙁 No i okazuje sie ze mala je mm z butelki dokladnie tak jak nie powinna.
      Ala dzieki za artykul. Mam nadzieje ze nauczymy sie teraz poprawnej techniki.

  10. Ja bym dodała jeszcze, że robiąc mm dużo rodziców miesza je trzepiąc butelką, tworzy się wtedy piana z pęcherzykami powietrza. Lepiej mieszać delikatnie. My kręciliśmy butelką.

  11. Nicole ! Jesteśmy do tylu zawsze o 3 msc 😀 koszule porodowe zostały wyprodukowane 3 msc po moim porodzie !ale do rzeczy -Teraz butla ! Kochane kobietki – ja karmienie butla zakończyłam wizyta u psychologa ! To był koszmar … dziecko odstawialo taka pasje ze wyladowwalo w szpitalu ! Od początku moja latkacja była do niczego – nikt bie pomógł . A butelka … tragedia ! Myślałam ze ja mam taki problem – wyrodna matka co nie karmi piersią ! 4 lekarzy pediatrów mówiło „dziwne ze dziecko nie chce jeść „ . Mała przebadana na lewo i prawo – wszystko okey – wędzidelka, badania etc. Teraz jest już lepiej od kiedy mój mąż przerobił smoczek uspakajacz za pomocą kleju ,przeznaczonego do sprzętu sluzacego do klejenia akcesoriów do jedzenia(nie znam szczegółów – ja na to mówię silikon spożywczy ), smoka do karmienia i nożyczek ! Trzeba ten temat poruszać bardzo często bo wielu rodziców ma z tym problem ! Dziękuje ! Ty jesteś jak wizjoner !!! Genialne ! Pozdrawia Mgr Położnictwa (ps KP – miliony zajęć – mm ZERO!!!!)

    • Paulina zdradzisz więcej szczegółów jak mąż przerobił smoczek? U nas dokładnie to samo… 😥 Córka ma prawie 3 miesiące i nie potrafi prawidłowo ssać tej butelki. Zjada po 10-20 ml i więcej nie chce. Mój palec ssie, swoją piąstkę również, a butelki nie chce! Dodam że smoczek uspokajacz również wypluwa. Co tu robić? Czy jest wogule jakaś szansa że nauczy się prawidłowo jeść? Pomocy!!!

  12. Jak zawsze wszystko zależy od dziecka. Mój 8 msc syn nigdy nie odbija. Pije na leżąco bo nie toleruje innych pozycji. W jego przypadku nie było mowy o stymulacji poprzez dotykania górnej wargi. Każde karmienie zanim podałam butlę zaczynało się od płaczu pt.”matka natychmiast dawaj butle bo nie wytrzymam dłużej” tak więc nie było mowy o jakiejś stymulacji. Smoczek prosto do buźki i mentalnie pusta butla i za każdym razem na leżąco!!! Na wznak!!! Inaczej się kręci, wierci, odrzuca butlę. Przestałam już z nim walczyć. Mamy jedną pozycję w ktorwj on i ja jesteśmy zadowoleni. Jedyny mój problem to to, że nie chce pić innych płynów oprócz mleka. Czy któraś z mam ma podibny problem?

    • Moja córka też bardzo długo nie chciała pić nic innego niż mleko. Z butelki piła i pije tylko mleko. Innych płynów podawanych w ten sposób nigdy nie zaakceptowała. Pokombinowaliśmy z różnymi bidonami i to się sprawdziło. Zawsze miała dostęp do innego picia. Stało w zasięgu jej łapek i w końcu zaczeła pić. W porównaniu z synkiem pije mało. Ale widocznie to jej wystarcza. Zresztą kiedy jest ciepło albo się nabiega to pije wyraźnie więcej.

    • Moj ma 15 miesiecy i od 6 tygodnia, od kiedy jest na mm, dokładnie tak pije: na płasko, na wznak lub główka lekko na bok i obecnie 280ml w kilka minut i bez przerw. Skoro jemu pasuje, nie dławi sie, nie zalewa to ja też nigdy nie walczyłam o zmianę pozycji 🙂

    • U nas też przechodzi tylko pozycja na wznak….nawet jak zaczynamy na rękach to i tak kończymy na leżaco bo pojawiają się nerwy i płacz.

    • Mam to samo… Karmie odciaganym bo po cc nie mialam od razu mleka i po podaniu butli nie chcial juz cyca. Nie chce pic nic poza moim mlekiem (wody, herbatek, skoczków czy mleka modyfikowanego), mało tego nie chce pic ani jeść nic ciepłego wszystko musi być letnie. W nocy pije na leżąco w dzień różnie i też prawie każde karmienie zaczyna sie płaczem bo mleko ma byc już.

  13. Dziekuje Wam za ten wpis. Bardzo na niego czekalam 🙂

  14. Bardzo ciekawy i potrzebny wpis 😉 od niedawna sledzę twoja stronkę a już przeczytałam wszystkie wczesniejsze artykuły… jestem w 5 miesiącu ciązy i powoli się wdrążam 😉 dlatego na bieżąco śledzę i z zaciekawieniem czytam ;

  15. Witam, ja również jestem mamą karmiąca mm. Słyszałam ostatnio o podawaniu laktoferyny na odporność dla maluszka. Czy warto? Jeśli tak to jak ja dawkowac i czy można już od 3 miesiąca?

  16. Jako uzupełnienie dodałabym jakie ilości orientacyjnie dzieci powinny jeść mm i w jakich porcjach i jak kontrolować czy dziecko się najada, bo takich informacji nie ma w internecie a ja na przykładzie swoim mogę powiedzieć ze jak wyszłam ze swoją córka tuż przed długim weekendem i mieliśmy problemy z karmieniem i znalezieniem doradcy laktacyjnego…

  17. Dziękujemy za ten wpis- i ja i moja córeczka:) dziś pierwszy raz zjadła z butelki bez całej mokrej szyi. Wypełnielysmy brzuszek a nie rozlalysmy kolejnego ‘plynnego złota’ 🙂

  18. Ja jestem mamą bliźniąt-wcześniaków. Z piersi nie potrafiły się najeść, poza tym musiałam monitorować to ile jedzą, więc odciagalam pokarm i podawałam butelką. W przypadku jednego z moich maluchów, to byla prawdziwa droga przez mękę. Pomogła nam pani neurologopeda od której dowiedziałam sie wszystkiego co przeczytalam w artykule. Wczesniej przetestowaliśmy mnóstwo butelek i smoczkow. Ostatecznie prawidlowa technika + dobrze dobrany smiczek sprawił ze karmienie trwa 5-10 min a nie 30-40. Zaznaczam że cały czas jestesmy pod kontrolą w/w lekarza a maluchy skończyły juz 7miesięcy. U maluszków stwierdzono również nieprawidłowe napięcie mięśni okreznych ust i neurologopeda zalecila nam ćwiczenia. P.S. ostatecznie wybraliśmy smoczki dynamiczne znanej firmy L…, zalecane przez Polskie Stowarzyszenie Neurologopedow.

  19. Karmię piersią inaczej, miałam nagłą cesarkę i synek był w inkubatorze. Zero wsparcia, Pani jak leżałam 12 godzin bez ruchu przyszła, postawiła pojemnik i kazała odciągać i tyle wsparcia.
    Odciagałam przez 5 dni ręką i walczyłam o każdą kroplę mleka, potem laktatorem ręcznym, potem elektrycznym.
    Panie z intensywnej karmiły małego butelką, a jak nie chciał jeść to przez sondę.
    Nas uczyły, że mamy sami otwierać buzię i karmić młodego.
    On ogólnie ciągle śpi i w zasadzie ciężko by było go nakarmić i nakłonić do otworzenia buzi.
    Nam kazali za brudkę otwierać buzię i wkładać butelkę i że ma koniecznie zjadać pewną porcję, do której jest dodawana specjalna odżywka na przyrost masy.
    Starsze dzieci karmiłam tylko piersią i teraz mi tego brakuje.
    Próbuje małemu podawać pierś, ale on się złości, że mu wolniej niż z butli leci.
    A z butelki wcale nie tak łatwo karmić jak myślałam.
    Spróbuję zastosować rady z artykułu. Tylko nie wiem czy się uda przy moim wcześniaku.
    Pozdrawiam

    • Uda się 🙂 Napewno 🙂 Moje bliźniaczki z 32t daly rade. Potrzebujesz duuzo cierpliwosci. Moje baby jadly 15ml, przerwa, odbijanie, wymioty(nie mylic z ulewaniem) 20ml, przerwa, odbijanie.. jedną karmilam butelka 1h (80ml), drugą kolejną godzinę, potem 40min na laktatorze, 20min “na siku”, wyparzanie butelek” i znowu (co3h karmienie-no, okraglo 😉 ) Jak podrosly to zaczely cyckac, ale nie umialam ich zgrac ze soba, wiec zostaly na butli. Do tej pory mam duuuzo pomarmu (cos tam do banku mleka oddalam z odciaganego nadmiaru). Teraz dobrze im idzie, choc nadal na butelce :)a rady sa rewelacyjne, choc udalo mi sie znalezc je wczesniej.

  20. A do kiedy mozna karmic taka butelka?U mnie syn nie chcial kompletnie mojej piersi i przez dlugi czas odciagalam pokarm pozniej mialam go coraz mniej i dokarmialam synka mm. Dzisiaj ma juz skonczone 3 lata ale dalej chce i upomina sie o butle na noc. Oczywiscie zabki pozniej myje itp natomiast czuje ze powinnismy przerzucić sie na jakas butle Juniora hehe duzo w internecie jest bidonikow rureczek i innych pierdlo. Help

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*