Mama ginekolog

Kilka faktów o mnie

Kilka “ginekologicznych” faktów o mnie:

1. Stosowałam antykoncepcję hormonalną przez kilka lat, jednak w pewnym momencie stwierdziłam, że mi nie służy i ją odstawiłam. Miałam typowe i niegroźne działania niepożądane takie jak spadek libido, wzrost masy ciała czy dziwne nastroje. Czy to znaczy, że jestem przeciwna antykoncepcji? NIE.

2. Na studiach zarzekałam się, że kiedyś urodzę tylko przez cesarskie cięcie. Roger’a jednak urodziłam naturalnie, a innego rozwiązania po kilku latach pracy w ginekologii wręcz nie brałam pod uwagę. Czy to znaczy, że jestem przeciwna cesarskim cięciom i uważam, że CC jest gorszym rodzajem porodu? NIE. Czy boję się kolejnego porodu? Potwornie! Czy to znaczy, że chcę urodzić przez CC? NIE. Chcę to co los i wskazania medyczne mi dadzą.

3. Zarzekałam się również, że będę karmić naturalnie – piersią – i z dumą będę robić to wszędzie. Kiedyś dziwiłam się kobietom, które nie karmiły lub się tego wstydziły, wręcz nie rozumiałam tego. Natura jednak ze mną nie współpracowała i okazało się, że bez mleka modyfikowanego nie damy sobie z Rogerkiem rady. Mimo kilkumiesięcznej walki, przejrzanych tysięcy stron oraz pomocy wspaniałych położnych – poddałam się. Czy jestem przez to gorszą matką? Absolutnie NIE.

4. Długo nie mogłam zajść w ciążę. Czy przez to, że jestem ginekologiem podchodziłam do tego z dystansem? NIE. Tak samo jak każda kobieta, która się stara, po jakimś czasie co miesiąc płakałam dostając miesiączkę (krwawe łzy).

5. Poroniłam ciążę, która pozornie do 10 tygodnia była wzorowa. Czy to znaczy, że doszukuje się powodu dlaczego tak się stało? NIE. Bo wiem, że go nie znajdę. Takie rzeczy się zdarzają i niestety nie mamy na to żadnego wpływu.

Dlaczego wam o tym pisze? Bo chce wam pokazać, że mam takie same dylematy i problemy jak każda inna kobieta a to, że pracuje jako ginekolog nic w tym wszystkim nie zmienia. Nie sprawia, że uniknę problemów, powikłań czy działań ubocznych lub porażek.

Sprawia to wszystko jednak, że jestem dużo bardziej świadoma problemów kobiet. Zmieniam się, życie zmienia mnie. Oto “Mój wieczorny manifest kobiecy”. Może komuś z was pomoże.

88 komentarzy

  1. Jakie jest Pani zdanie na temat krwii pępowinowej. Jestem w pierwszej ciąży i nie planuje mieć więcej dzieci.

  2. A ja mam pytanie, czy na stronie znajduje się jakiś artykuł o przedłużających się staraniach? I jak do tego podejść po ludzku 😉 Uważa Pani, że przy regularnych cyklach, starać się rok, czy wcześniej wykonać już jakieś badania? (u mnie 4 cykle na razie były nieudane)

    • Pisałam kilka postów na ten temat- znajdziesz je na moim facebooku

    • My z mężem pół roku próbowaliśmy. Były kalendarzyki, testy owulacyjne, wstrzemięźliwość przed owulacją i nic. Strasznie się spinałam tym wszystkim. Dopiero jak machnelam na wszystko ręką, udało się ? wiem że odpuścić nie jest łatwo, ale nam to pomogło ? polecam ? w połowie lutego będzie z nami już córcia ?

  3. Dominika G

    Nicole, masz wspaniałe długie rzęsy , pozdrawiam

  4. no i serwer poki co wytrzymuje 🙂

  5. W kwietniu rodzę i nie mam ”parcia” na karmienie piersią a zwłaszcza że 3lata temu miałam operację na jedną pierś z powodu guzka a jak mówię innym że nie koniecznie chcę karmić to jestem besztana. Czy krzywdzę tym swoje dziecko ? I kolejne pytanie. Zawsze chciałam urodzić naturalnie ( mam szerokie biodra i się śmieję że to moje powołanie) ale mam dużego torbiela bartholina ( ma już ponad 4 cm) i jeśli nie zrobię teraz nacięcią czeka mnie cesarka….czy nacięcie w znieczuleniu może zagrozić teraz mojemu maluszkowi ? Obecnie 25tc i ciąża przebiega prawidłowo

    • Nie zaszkodzi 🙂

    • Zanim urodziłam dziecko, wiedziałam, że karmić będę max pół roku, bo w ogóle to jest takie niefajne i moje piersi należą do kochanego męża i jak to tak pogodzić 🙂 Teraz córeczka skończyła 7 miesięcy i marzy mi się jak najdłuższe kp 🙂 Należę do tego grona kobiet, które bardzo lubią się karmić, baa uważam, że jest to jedna z najlepszych rzeczy jaka mi się w życiu przytrafiła <3 Nigdy bym siebie o to nie podejrzewała. Teraz wiem, że piersi są do karmienia dzieci, a tylko mój mąż wykorzystuje je niezgodnie z przeznaczeniem 😉 A tak serio, to jest oczywiście Pani wybór. Kp ma swoje plusy i minusy. Tak samo mm. Ale proszę tylko z góry się nie nastawiać negatywnie, bo po porodzie wiele się zmienia 🙂 I nie jest Pani złą-przyszłą-matką. Proszę sobie poszukać artykułu mataja o mm. pozdrawiam i życzę powodzenia! 🙂

  6. Pani Nicole ! Myślę, że taki post uświadamiający był bardzo potrzebny. Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że nie jesteśmy jedyne ze swoimi problemami – a to zazwyczaj świadczy, że prędzej czy później znajdzie się na nie rozwiązanie, przynajmniej taką miejmy nadzieję 🙂 Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za ten post 🙂

  7. A ja zawsze myślałam że Panie ginekolog to muszą rodzić czytając książkę 🙂 Fajnie zobaczyć, że jednak każda kobieta ma takie same obawy i problemy i że nie jesteśmy same!

  8. To co piszesz jest bardzo ważne. Ja z kolei jestem psychologiem pracującym z parami zmagającymi się z niepłodnością lub po stratach prenatalnych/okołoporodowych. Sama doświadczyłam takiej straty i gdy pacjentki pytają o moje prywatne doświadczenia związane z macierzyństwem, mówię o tym otwarcie. Jestem również szczęśliwą mamą półtorarocznego chłopca. Myślę, że warto pokazywać się z takiej ludzkiej strony i czasem wyjść poza schemat. Jesteśmy specjalistami, ale jesteśmy także matkami, kobietami, żonami i funkcjonujmy w wielu różnych rolach na co dzień. Tak jak nasze pacjentki:) pozdrawiam serdecznie!

  9. Jest Pani niesamowita !!!
    Nie wyobrażam sobie dnia bez przeczytania posta, obejrzeniu zdjęcia na Insta czy relacji na Snapie 😉
    Mam nadzieję, że ten blog wytrwa dłużej niż kulinarny ( ;P) i będę mogła korzystać z Pani złotych rad gdy będę już w ciąży ;*

  10. Dziękuje 😉

  11. Witam, nie wiem czy był już kiedyś poruszany temat ciąży po cc. W sensie kiedy najszybciej można zacząć się starać, jakie są zagrożenia gdy zajdzie sie w ciąże kilka miesięcy po cięciu? Pozdrawiam

    • Był. Proszę poszukać bo był bardzo fajny wywiad zrobiony wspólnie przez mamęginekolog i superstyler 🙂

  12. Dzisiaj zamówiłam Pani książkę 🙂 już się nie mogę doczekać!

  13. Czy mogę poprosić o szerszy komentarz na temat podróżowania w ciazy. Oczywiście mam na myśli prawidłową ciążę. Pytam o lot samolotem, taki dłuższy kilku/kilkunastogodzinny. Jak się do niego przygotować, jakie zalecenia

  14. Czytelniczka

    Witam, chciałabym bardzo prosić o wpis na temat odstawiania leków antykoncepcyjnych. Czy trzeba robić przerwę po jakimś czasie stosowania?
    W jakim czasie po odstawieniu tabletek trzeba się martwić gdy normalne miesiączkowanie nie wraca?
    Po jakim czasie jest realna szansa na staranie się o dziecko?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  15. Mogę prosić jakiś artykuł i nadmiernym owłosieniu u kobiet przy cyklach 40 dniowych. Dodam że rodziłam 1szy poród chłopak,2 bliźniaki

  16. Super napisałaś ??
    A ja mam takie pytanie, bo mnie to zastanawia od czasów mojej ciazy. W Holandii nie robi sie badań krwi na toksoplazmozę jeśli kobieta miała w swoim życiu jakiegoś tam kota ? Co o tym myślisz? Jak to działa z ta toksoplazmoza? To znaczy tylko zarażenie sie ta bakteria będąc w ciazy jest groźne? Czy o co tu chodzi

  17. Jaka metodę antykoncepcji poleciłabyś młodej kobiecie, która jest na tabletkach, ale jej nie służą?

    • Zależy jakie są objawy uboczne – ale może warto np. Krążek dopochwowy spróbować, albo plastry.

    • Stosowałam tabletki (mi akurat w miarę służyły), ale potem koleżanka poleciła mi plastry no i to jest rewelacja. mam problemy z pamiętaniem o przyjmowaniu leków o stałych porach, tu raz w miesiącu wymieniasz krążek i po sprawie. do tego prawie nie było okresu – w sensie plamienia 🙂 Bardzo dobrze się po nich czułam. Ale wiadomo, zawsze trzeba sprawdzić na własnej skórze 🙂

  18. “Może komuś z was pomoże”
    Ja myślę, że wielu z nas pomógł! Mi pomógł na pewno. Dziękuję za niego. Trafiłam na Twojego bloga przez fb pod koniec swojej ciąży. Ciąża mimo kilku trudności była dla mnie przyjemnym etapem w życiu. Poród okazał się do zniesienia mąż mówi że poradziłam sobie super, ale jak przyszło do karmienia to wtedy ukazały się schody. Bardzo chciałam karmić piersią mimo pomocy położnej, a nawet radcy laktacyjnego niestety nic z tego nie wyszło. Miałam ogromny problem z tym, że nie mogę karmić. Aktualnie jest też duży nacisk na kp. Wszędzie nas uświadamiają że to najlepsze co może być. Najgorsze jest to, że my mamy o tym doskonale wiemy, ale w pewnych sytuacjach nie możemy zrobić nic więcej. Niektóre kobiety mają depresje poporodową ja byłam o krok od derpresji laktacyjnej, ale wtedy całkiem przypadkiem wpadłam na ten wpis. I punkt w którym piszesz o tym, że mm uratowało Twoją sytuacje dał mi dużego powera. Uświadomiłam sobie że nie robię nic złego. Robię to co tak naprawdę muszę bo innego wyjścia już nie mam. Dziękuję Ci za ten bardzo ludzki i prawdziwy wpis.

  19. Hej pisałaś coś o tylozgieciach? Podwójnej szyjce ? Przegrodzie lub macicy dwuroznej? Pozdrawiam

  20. Karo_mar35

    Ja tez mam pytanie o odstawienie antykoncepcji hormonalnej…tez nie sluzy mi w podobny sposob?Co w zamian w takim razie?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*