Zdjęcie gipsu – nie taki diabeł straszny, jak go malują

Zbliża się termin wizyty na zdjęcie gipsu u dziecka, a Ty zastanawiasz się, jak się na to przygotować i jak dokładnie wytłumaczyć swojemu dziecku, że nie ma się czego obawiać.

Nadeszła ta długo wyczekiwana chwila. Po kilku tygodniach unieruchomienia, względnego spokoju we wszystkich szaleństwach i zabawach z rówieśnikami, po wygojeniu złamania następuje kluczowy moment zdjęcia gipsu u Waszego dziecka.

Jak wygląda zdjęcie gipsu i czy jest się czego obawiać?

Samo zdjęcie unieruchomienia najczęściej powinno być poprzedzone wykonaniem ostatniego RTG. Takie badanie pozwala nam ocenić czy złamanie się wygoiło. Niestety czasem musimy też brać pod uwagę ewentualność, że niezależnie od miejsca złamania, występuje zaburzenie gojenia kości, czyli tzw. zrost opóźniony.

W takiej sytuacji musimy przedłużyć okres unieruchomienia aż do zaobserwowania pełnego zrostu kostnego. Pomocna będzie też suplementacja preparatów wapnia i witaminy D3, a także możliwość zastosowania w miejscu złamania urządzenia emitującego ultradźwięki o niskiej częstotliwości, co pobudza zrost kostny.

Na całe szczęście dużo częściej wszystko dobrze się kończy i zapada decyzja o możliwości usunięcia unieruchomienia, wtedy pozostaje już tylko sama czynność oswobodzenia ręki czy nogi.  

Edward Nożycoręki odszedł do lamusa

Kiedyś używano do tego specjalnych nożyc do gipsu. Przy starych, grubych, mineralnych gipsach było to nie lada wyzwanie nie tylko dla lekarza, ale także dla pacjenta. Obecnie dysponujemy specjalną piłą oscylacyjną do rozcinania gipsu. I trzeba przyznać, że dzieci mogą się jej trochę przestraszyć, bo robi dużo hałasu i faktycznie jest piłą, którą zbliżamy do kończyny dziecka.

Dlatego warto porozmawiać z dzieckiem przed wizytą, opowiedzieć mu krok po kroku, jak będzie wyglądał proces zdjęcia gipsu. Wytłumaczyć, że piła jest całkowicie bezpieczna, ponieważ rozcina gips tylko przez ruch oscylacyjny, drgania, nie kręci się też dookoła, więc nie ma niebezpieczeństwa rozcięcia skóry.

Pod gipsem zwykle jest gruba warstwa fizelinowej waty, która nie jest rozcinana przez piłę. Często sugeruję rodzicom mniejszych dzieci, żeby wzięli je na kolana, trzymali za rękę. Już po chwili od rozpoczęcia rozcinania gipsu, dziecko zwykle przestaje się denerwować. Orientuje się, że jego obawy są nieuzasadnione i faktycznie nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo.

Jeszcze tylko chwilka i Wasze dziecko może cieszyć się już „wolnością”, czyli ręką lub nogą bez unieruchomienia!

What’s your Reaction?
+1
0
+1
1
+1
2
+1
3
+1
2
+1
1
+1
3

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *