“Nadżerka” – szyjki macicy

“Nadżerka” – szyjki macicy

„Nadżerka” – co to takiego?

Największym problemem z nadżerką jest właśnie jej nazewnictwo. Nie dość, że samo pojęcie brzmi już dość mało estetycznie, to na dodatek pojęcie to jest wciąż mylone, zarówno przez pacjentki jak i ginekologów (nie jestem tu niewinna, też często używam słowa na literę N, mimo że prawidłowe powinno być słowo na E, ale o tym za chwilę).

Histologia to nauka o tkankach i rodzajach komórek. Histologicznie rzecz ujmując, nadżerką jest ubytek prawidłowej tkanki nabłonkowej w danej tkance. Rodzajem nadżerki będzie afta w jamie ustnej, a dużą nadżerką będzie np. wrzód żołądka. Ale co ciekawe, to co my ginekolodzy nazywamy nadżerką szyjki macicy, histologicznie wcale nią NIE jest, ponieważ nie ma tam ubytku jako takiego, ale jest „inny” rodzaj nabłonka.

Na szyjce macicy, w warunkach idealnych, powinien znajdować się nabłonek wielowarstwowy płaski, natomiast u WIELU kobiet (rożne są dane, ale z mojej prywatnej obserwacji – u ok. 30%) na szyjce znajduje się nabłonek gruczołowy, który powinien znajdować się dopiero w kanale szyjki macicy.

Ten nabłonek ma inny wygląd. Jest czerwony i silnie przekrwiony, w odróżnieniu od bladoróżowego nabłonka płaskiego. Taki stan, kiedy mamy nabłonek z jamy macicy w okolicach ujścia macicy, nazywa się EKTOPIĄ. Niestety nie wiem dlaczego, ale przyjęło się to po polsku nazywać nadżerką – sama często, mimo że znam różnicę, mówię pacjentce, że ma nadżerkę. A wiecie dlaczego? Ponieważ jakbym powiedziała, że ma ektopię, to zrobiłaby wielkie oczy i pomyślała, że co najmniej mówię jej, iż ma raka. Nic bardziej mylnego! Ektopia nie jest groźna. Natomiast jak powiem, że ma nadżerkę, to powie: „Ah tak wiem, wielu lekarzy mi to już mówiło”. I takie to błędne koło. Pacjentki źle nazywają swoje „nadżerki”, bo lekarze źle je nazywają, a ci źle je nazywają, bo się do tego przyzwyczaili i przyzwyczaili też pacjentki.

Jeżeli ginekolog wam powiedział, że macie nadżerkę, to na 99% miał na myśli ektopię.

Kiedy z ektopią się „coś” robi? Jeżeli cytologia wyjdzie nieprawidłowa, jeżeli szyjka krwawi (np. po stosunku lub w ogóle samoistnie), albo jeżeli mamy ostry stan zapalny.
Jeśli macie bezobjawową ektopię („nadżerkę”) i prawidłowy wynik cytologii szyjki macicy, to według zaleceń NIE TRZEBA tej ektopii leczyć. Nie jest to ani choroba, ani zagrożenie, a jeżeli zaczniemy ją leczyć (wymrażać, „przypalać”), to tylko zrobimy blizny na szyjce, które wcale nie są pożądane…

Zatem nadżerką powinniśmy nazywać, być może, moje nadżarcie pączków, ale to co mamy na szyjce powinniśmy (Wy i My) nazywać ektopią.

Chyba, że jest to rzeczywiście nadżerka w sensie histologicznym, ale to już inne zagadnienie.

Jeżeli macie mętlik w głowie, następnym razem po prostu spytajcie waszych ginekologów czy macie nadżerkę, czy ektopię… Jestem pewna, że z uśmiechem na twarzy powiedzą: „O, jak miło mieć wyedukowaną pacjentkę. Tak, to co Pani ma to właśnie ektopia”.

Pytania?

141 komentarzy

  1. Czy usunięcie ektopii (wymrażanie) może powodować problemy z zajściem w ciążę?

  2. Bardzo dziękuję za ten artykuł, właśnie jestem po wizycie u ginekologa i okazało się, że mam “nadżerkę”, a tutaj powtórzyłam informację, które usłyszałam od ginekologa.

  3. Witam, wielu lekarzy ginekologów mówiło mi, że mam nadżerkę. Tylko jedna pani ginekolog powiedziała, że mam gruczoł na zewnątrz szyjki, który z jakiś przyczyn w trakcie dojrzewania się nie schował, ale na nim mam nadżerkę. (nie wiem na ile jest to prawdą). Po ciąży nadżerka zmalała. Niestety ostatnio się powiększyła i lekarz (inny) doradza jej usunięcie. Odczuwam bóle w trakcie stosunku i występują niewielkie krwawienia po. Czy są inne metody na leczenie nadżerki niż zabiegi wypalania czy wymrażania? Czy stosowanie antykoncepcji trzeba przerwać jeżeli chce się przystapić do zabiegu? Z góry dziękuję za odpowiedź.

  4. Witam bardzo sie ciesze, że trafilam na pani stronę. Pare dni temu bylam na drugiej wizycie u ginekologa. Mezczyzny w podeszlym wieku i jak przy pierwszej wizycie bylam pozytywnie nastawiona do jego osoby tak po ostatniej nie mogłam dojsc do siebie. Jestem w 6 tyg ciąży wymarzonej drugiej ciazy przy ost wizycie robiąc mi usg lekarz powiedzial ze mam nadżerke. Wystraszona pytam go czym ona jest na co lekarz mowi mi ze to stan przedrakowy . Ze kobiety sie nie badają a pozniej sie dziwia ze znikają z tego świata. Ze łzami w oczach w niewyobrażalnym szoku i strachu pytam doktora co mam robic a on mi odpowiada ze to ” nie jego problem.” I dalej zajmował sie bez wzruszenia Usg.. Nie ciężko sie domyślić jak niesamowite nerwy miałam po wyjsciu z wizyty dobrze ze mąż ze mna przyjechał bo bym chyba wpadła pod jakiś samochód Jedyne o czym myslalam to ze nie chce zostawiać męża z dwujka dzieci. Okropne przezycie. Dobrze ze jest internet i ze koleżanka podala mi Pani stronę. Dziekuje za artykuł pomogl mi odnaleźć spokój którego kobieta w ciąży bardzo potrzebuje zwlaszcza po czymś takim.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*