Najczęstsze odchylenia w USG połówkowym cz.II

Najczęstsze odchylenia w USG połówkowym cz.II

Przed przeczytaniem tego artykułu zachęcam Was do przeczytania pierwszej części, w której wyjaśniłam dlaczego dość często po USG mamy podejrzenia nieprawidłowości, które bardzo często nie mają przełożenia na rozwój dziecka i co to znaczy, że diagnoza USG „nie jest pewna”.

W poprzednim artykule opisałam też jak interpretować: ognisko hiperechogenne w serduszku płodu, pępowinę dwunaczyniową oraz torbiele splotów naczyniówkowych w mózgu.

Znajdziecie go tu: https://mamaginekolog.pl/najczestsze-nieprawidlowosci-usg-polowkowym/

 

Dziś opiszę Wam kolejne częste odchylenia od normy w obrazie USG połówkowego. Ponownie są to często informacje, które spędzają sen z powiek przyszłych rodziców, a często ten stres nie jest do końca potrzebny, w szczególności dla przyszłej mamy, dla której spokój w ciąży uważam za priorytet.


Hiperechogeniczne jelita

Zazwyczaj w USG jelita płodu są pośredniej echogeniczności – co to w ogóle jest ta echogeniczność? Obraz USG jest przetworzony na skalę od białego do czarnego. Płyny w USG są zupełnie czarne – dlatego dzieciątko na obrazie ma czarne otoczenie, to jest płyn owodniowy. Natomiast tkanki są mniej lub bardziej szare i białe. Białe to znaczy hiperechogenne – prawidłowo hiperechogenne  powinny być kości i skóra dziecka. Zdarzają się takie sytuacje kiedy w innych narządach znajdujemy hiperechogenne, czyli białe struktury. Pisałam Wam już o ognisku hiperechogennym w serduszku ostatnim razem. Kolejnym, co do częstości narządem, który może „świecić na biało” są jelita. Zdarza się to mniej więcej 1:200 ciąż. Dzieje się tak w wielu różnych stytuacjach – i jak zobaczymy białe jelita nigdy nie wiemy z pewnością z jakiego powodu w danej ciąży takie są.

Najczęstszą przyczyną hiperechogennych jelit będą krwawienia do płynu owodniowego. Wtedy dzieciątko, które normalnie połyka czysty płyn owodniowy, połyka też krwinki i dają one objaw jasnych jelit. Wbrew pozorom nie jest to poważny problem i jest to „najlepsza wersja”. Częściej dzieje się tak u kobiet, które w pierwszym trymetrze miały krwiaki podkosmówkowe lub krwawienia z dróg rodnych. Krwawienia mogą też być pierwszym objawem niewydolności łożyska – i dlatego wiemy, że dzieci, które mają hiperechogenne jelita nieco częściej mają w późniejszej w ciąży rozpoznaną hipotrofię (czyli gorsze wzrastanie wewnątrzmaciczne) niż dzieci, które nie mają hiperechogennych jelit. Choć większość dzieci z hiperechogennymi jelitami będzie rosło prawidłowo, warto u tych kobiet zaplanować dodatkowe badania USG oceniające wzrastanie dzieciątka na tak zwany wszelki wypadek.

Kolejnymi przyczynami hiperechogennych jelit mogą być infekcje– przede wszystkim musimy u mamy wykluczyć cytomegalię (CMV) oraz toksoplazmozę. Nie są to częste przyczyny, ale zdecydowanie warto o nich pamiętać. Najczęściej wystarczy zrobić badania przeciwciał dla tych chorób z krwi matki. Czasami, jeżeli mamy również inne wskazania – zaleca się diagnostyczną amniopunkcję rozszerzoną o ocenę tych drobnoustrojów. Wykluczenie tych dwóch chorób, przy rozpoznaniu hiperechogennych jelit, jest bardzo ważne, ponieważ jeżeli infekcja by się potwierdziła – to mamy obecnie metody, aby obie te choroby leczyć już w trakcie ciąży, znacząco poprawiając rokowanie dla noworodka.

Kolejnymi przyczynami hiperechogennych jelit mogą być wady genetyczne – sporadycznie takie wady jak zespół Downa czy zespół Edwardsa mogą jako jeden z wielu objawów manifestować się „białymi” jelitami. Inną, dość częstą wadą w naszej polskiej populacji jest mukowiscydoza – jest to mutacja genowa, która po narodzeniu dziecka objawia się częstymi infekcjami górnych dróg oddechowych, ale może również powodować inne objawy takie jak niedrożność jelit. Szanse, że dzieciątko, które w trakcie ciąży miało hiperechogenne jelita po porodzie będzie miało rozpoznaną mukowiscydozę są bardzo małe, jednak zawsze warto o tym pamiętać. W warunkach polskich każdy noworodek ma w pierwszych dobach życia robione badanie w kierunku mukowiscydozy z krwi z pięty – ale w innych krajach, gdzie to badanie nie jest rutynowe warto pediatrom o tym przypomnieć – ponownie na wszelki wypadek.

Najważniejsze do podkreślenia przy opisywaniu Wam czym są „hiperechogenne jelita” w USG – jest to, że zazwyczaj jest to po prostu obraz USG, wynikający z często niewiadomych czynników i nie mający żadnego przełożenia na pogorszenie stanu dziecka lub funkcję trawienną tych jelit po porodzie.

 

Poszerzenie komór bocznych w mózgu

Mózg człowieka rozwija się w czaszce – to każdy wie. Ale nie każdy już wie, że nasze mózgi są zanurzone w płynie. Czym młodszy jest zarodek tym ma stosunkowo więcej płynu mózgowo-rdzeniowego w stosunku do samej tkanki mózgowej. Podczas USG genetycznego, czyli pomiędzy 11 a 13 tygodniem ciąży, płyn zajmuje około połowę objętości czaszki i jest to norma, choć wtedy się tego tak naprawdę nie mierzy tylko ocenia na tak zwane oko. Jednak już w USG połówkowym – czyli około 20-22 tygodnia – normy prawidłowej ilości płynu mózgowo-rdzeniowego są ścisłe określone. Płyn rutynowo mierzymy w trzech miejscach – zbiorczo nazywa się te przestrzenie komorami mózgu. I komór tak naprawdę jest więcej. Te, które mierzymy u każdego dziecka to komory tylne boczne lewa i prawa oraz tak zwany zbiornik wielki (cisterna magna, CM) w tylnej dolnej części czaszki. Norma wszystkich tych trzech zbiorników od 18 tygodnia ciąży do końca ciąży jest – nie więcej niż 10 mm płynu w każdym z nich. Jeżeli przestrzenie te są większe – fachowo nazywa się to wentrikulomegalią, wyróżniamy

Łagodną wentrikulomegalię – komory tylne boczne mózgu płodu  > 10mm – 12mm

Pośrednią wentrikulomegalię – komory tylne boczne mózgu płodu > 12 mm – 15 mm

Ciężką wentrikulomegalię – komory tylne boczne mózgu płodu powyżej 15mm

Wentrikulomegalie występują albo jednostronnie albo obustronnie, mogą, ale nie muszą być symetryczne, jako miarodajny bierzemy pod uwagę pomiar największej komory, możemy też mieć izolowane poszerzenie zbiornika wielkiego (CM) – zdarza się to jednak dość rzadko.

Częstość występowanie tego odchylenia w USG to około 1% ciąż. Zdecydowanie częściej występuje to u chłopców niż u dziewczynek – i również u chłopców rokowanie jest uważne za nieco lepsze. Nawet się czasami uważa, że normy dla chłopców powinny być nieco szersze. Ponad 90% dzieci z wentrikulomegalią łagodną i pośrednią czyli do 15mm – rozwija się zupełnie prawidłowo po porodzie. Niestety, rokowanie przy ciężkiej wentrikulomegalii jest dużo gorsze i większość dzieci ma poważne zaburzenia rozwojowe. Warto jednak podkreślić, że ciężka wentrikulomegalia zdarza się naprawdę rzadko – osobiście prze 6 lat pracy widziałam 5 takich przypadków, a łagodną wentrikulomegalię widzę co najmniej raz na dwa tygodnie.

Jakie mogą być przyczyny tego odchylenia od normy? Sytuacja jest dość podobna jak przy hiperechogennych jelitach – zazwyczaj nie znamy przyczyny. Jednak musimy wykluczyć infekcje – cytomegalię, toksoplazmozę – oraz warto zrobić badania w kierunku kiły, parwowirusa B19 i różyczki.

Sporadycznie wentrikulomegalia może być jednym z wielu objawów wad chromosomalnych, jednak rzadko kiedy będzie jedynym objawem. Wentrikulomegalia może występować w zespole Downa oraz wielu innych wadach genetycznych – zależnie od tego jakie było ryzyko w pierwszym trymestrze do rozważenia jest amniopunkcja genetyczna. Jeżeli natomiast ryzyko wad chromosomalnych w pierwszym trymestrze było bardzo niskie, a wentrikulomegalia jest jedynym odchyleniem w USG to zazwyczaj się od diagnostyki genetycznej odstępuje.

Jeżeli mamy narastającą wentrikulomegalię wtedy coraz prawdopodobniejsze są wady mózgu lub guzy– w takich sytuacjach wskazane jest wykonanie rezonansu magnetycznego płodu (fetal MRI). Jest to bezpieczne badanie mimo tego co potocznie się uważa. Jeżeli natomiast przez całą druga połowę ciąży wentrikulomegalia nie narasta to prawdopodobieństwo wad wrodzonych mózgowia jest bardzo małe. Najważniejsze jest, aby rozpoznając wentrikulomegalię zapewnić kobiecie kolejne dokładne badania USG z odstępach najwyżej raz na 4 tygodnie, aby ocenić czy obraz mózgu jest stabilny – czyli czy komory nie stają się coraz większe. Prawidłowo w ciąży stają się coraz mniejsze mimo tego, że mózg bardzo dynamicznie rośnie.
Poszerzenie układu kielichowo-miedniczkowego nerek

Już od końca pierwszego trymestru dzieciątko zaczyna produkować mocz w nerkach. Mocz powstaje z płynu owodniowego, które dziecko połyka, następnie jest wchłaniany do krwi w żołądku oraz jelitach i filtrowany w nerkach. Nerki, mówiąc bardzo skrótowo, składają się z układu kłębuszkowego – czyli tej części, która mocz produkuje oraz z układu kielichowo-miedniczkowego, który mocz odbiera od kłębuszków. Prawidłowo w nerkach nie ma zastoju i mocz od razu odpływa z kielichów nerkowych przez miedniczkę nerkową do moczowodu. Moczowody mamy dwa – oba uchodzą w pęcherzu moczowym i cewką moczową – mocz jest wydalany do płynu owodniowego. Ten sam mocz dziecko ponownie połyka – i taki cykl trwa do końca ciąży.

Jeżeli na którymkolwiek etapie odpływu moczu jest jakaś przeszkoda lub dysfunkcja to mocz zaczyna się zbierać w nerkach- mówimy wtedy o poszerzeniu układu kielichowo-miedniczkowego. Dzieje się tak dużo częściej u chłopców, bo mają oni nieco dłuższe drogi odpływu moczu oraz cieńszą cewkę moczową. Zazwyczaj miedniczki nerkowe u płodów w połowie ciąży mają około 2-3 mm szerokości. Na oko widać wtedy, że nerki są prawidłowe i tego się nawet zazwyczaj nie mierzy. Jeżeli jednak widzimy płyn – przypominam, że płyn jest czarny w USG – w środkowej części nerek to mamy jako lekarze obowiązek go zmierzyć. I tu zaczynają się małe schody – ponieważ normy są bardzo różne. I to, co jednemu lekarzowi może wydać się w granicach normy, u innego może być przyczyną alarmu. Wszystko zależy od tego z jakich podręczników lub kursów lekarz się uczył i jakich norm używa.

Część lekarzy za poszerzenie układu kielichowo-miedniczkowego uważa już szerokość 4 mm – tak też mówi nam największe źródło wiedzy pacjentów, czyli WIKIPEDIA, ale nie, że się śmieje, bo takie normy podaje też kilka fachowych podręczników. Mnie osobiście w Londynie, u naprawdę wielkiego prof. Nicolaidesa uczono, że ta norma to 6mm w połowie ciąży, a 8mm w trzecim trymestrze. Jakby nie było – prawdziwie martwiące są poszerzenia układu kielichowo-miedniczkowego powyżej 10-15 mm. Zazwyczaj świadczą one o wadzie układu moczowego i wymagają interwencji, czasami nawet w postaci wewnątrzmacicznego odbarczania nerek (potocznie mówiąc nakłuwania nerek). Każde poszerzenie układu kielichowo miedniczkowego, podobnie jak dwa powyżej opisane odchylenia w USG, wymaga dalszej obserwacji – czy się nie pogarsza. Warto tu jednak podkreślić, że przy tym odchyleniu wraz z wrastaniem dziecka wymiar ilości płynu w nerkach ma prawo się nieznacznie zwiększać około 1mm na miesiąc- czym dziecko jest większe tym więcej moczu produkuje. Poszerzenie układu kielichowo-miedniczkowego może również być objawem wad genetycznych np. Zespołu Downa – jednak z wszystkich wyżej opisanych odchyleń jest najmniej znaczącym markerem. Podobnie jak przy innych odchyleniach musimy brać pod uwagę cały obraz dziecka oraz ryzyko wad chromosomalnych obliczone w pierwszym trymestrze.

 

Zdaję sobie sprawę, że ten tekst jest dość trudny i fachowy. Jednak pisałam go z myślą, aby rodzice, którzy spotkali się z takimi wadami – A. dowiedzieli się czegoś więcej niż z Wikipedii B. aby odetchnęli, że prawdopodobnie wcale nie jest tak źle.

 

33 komentarze

  1. Nicole, jestem taka szczęśliwa, że jeszcze przed ciążą trafiłam na Twojego bloga! Czuję się zdecydowanie pewniej w gabinecie i podczas badań – doceniłam to przede wszystkim jak robiłam test podwójny, teraz czekam na usg połówkowe 🙂 Serdeczności!

  2. W polsce lekarz stwierdzil plyn w nerce mojego dzieciatka na granicy normy, a w londynie 8mm stwierdzil ze jest zle… jestem w 30tygodniu i strasznie sie boje

  3. No właśnie, moj syn mial wrodzona wade ukladu moczowo-płciowego… Zastawka w cewce tylnej … Juz w szpitalu po urodzeniu dawal popalic…Zawsze jego placzu winna bylam ja- bo karmilam piersia i NA PEWNO cos zjadlam….Gdy mial 3 mies trafil z urosepsa do szpitala na ponad 2 tygodnie. I potem sie zaczelo. Srednio co miesiąc tydzien bylismy w szpitalu, az go prawidlowo zdiagnozowano. Meczyl sie z tym 13 miesięcy zanim zabieg podczas juz ostatecznego badania uwolnil go od tego przekleństwa. ..
    Ciekawe jakimi normami kierowal sie lekarz ginekolog, który w ciazy pokazywal mi nerki syna na usg i twierdził, ze wszystko jest ok…

  4. No właśnie trafiłam na ten 1% ciąż z izolowanym poszerzeniem zbiornika wielkiego 🙁 niestety nie będą robić rezonansu bo zbyt krótko do rozwiązania ciąży i uznali, że lepiej będzie zbadać dziecko po porodzie. Czekam jak na szpilkach i boję się bardzo o moje dzieciątko 🙁 tym bardziej, że nie przeszłam żadnej infekcji w ciąży i nikt nie chce mi powiedzieć jaka może być przyczyna.

  5. U nas niestety wada układu miedniczkowego. Lekarze zdziwieni bo raz jest to dziewczynka a dwa poszerzenie obu moczowodow … czekamy za wizyta u urologa.

  6. Witam Nicole,obecnie jestem w 29 tyg. ciąży – chłopak. Miałam badania prenatalne, które wyszły bardzo dobrze.
    W 25 tyg. na USG wyszło, że jedna z bocznych komór jest nieznacznie poszerzona 8mm, na kolejnej wizycie w 28 tyg. było bez zmian, również 8 mm. Lekarz prowadzący powiedział, że mam się nie martwić, bo mieścimy się w normie i nic się z tym nie robi.
    Czy rzeczywiście mam się nie martwić? Pozdrawiam serdecznie 🙂

  7. Nicola dla mnie tekst genialny 🙂 dziękuje za podzielenie się w sposób jasny wiedzą jakże przydatna 🙂 pozdrawiam :*

  8. U nas były hiperechogenne jelitka, hipotrofia, nieprawidłowości w serduszku, niestety nie skierowano nas na inne badania oprócz kontrolnych USG. Jakbym wiedziała wcześniej z czym to się może wiązać to na pewno prosiłabym o dokładniejsze badania. Niestety trzeba u nas w Polsce o wszystko walczyć… Córka kończy niedługo 1,5 roku przytrafiła nam się rzadka wada genetyczna Cri Du Chat. Teraz czekamy na drugą kruszynkę i tym razem na usg wszystko jest ok 🙂

  9. Mamoginelokog czekałam na ten artykuł. U mnie podczas 3 badania prenatalnego lekarka też zauważyła powiększenie lewej komoty-9.6 mm ale mówiła że jest w normie. Bardzo się martwię bo w 21 tc przeszłam przeziębienie bądź grypę i byłam hospitalizowana plus antybiotyk. Podobno może to mieć wpływ jeśli mama jest chora.

  10. Witaj Nicole 🙂 jeśli w połówkowym USG lekarz napisał o pielektazji miedniczek nerkowych (po jednej stronie 4,2 po drugiej 3,9, chłopiec) czy to oznacza że wszystko jest ok i tak naprawdę mieści się w normie? Pozdrawiam i dziękuję za całą tę wiedzę, którą w bardzo przystępny sposób nam przekazujesz

    • Tak to są wyniki na granicy nawet najściślejszej normy. Jezeli to jedyne odchylenie to nie jest to niepokojące.

  11. Czy poszerzenia układu kielichowo-miedniczkowego to to samo, co zlogi w nerkach? Ja już po rozwiązaniu, ale na usg polowkowym lekarka powiedziała, że moje dziecko ma zlogi w nerkach 3mm ale mam się nie martwić bo norma jest do 5 mm… Oczywiście się zmartwilam 😉 ale na kolejnym badaniu lekarz powiedział, że z nerkami wszystko jest ok. Jeśli to to samo to rzeczywiście nie powinnam była się martwić 😉

  12. Monika Ł.

    Jestem obecnie w 38tc i u mojego synka stwierdzono to poszerzenie kielichowe nerek w 21tc jednak było to wtedy 5mm i lekarz powiedział, że nie jest źle trzeba to obserwować, później raz było wszystko ok raz znowu był płyn, jednak lekarz mówi że nie mam się denerwować bo wszystko mieści się w normie. Mam nadzieję, że po porodzie moim synkiem będzie wszystko w porządku i będzie zdrowy.

  13. Napiszę trochę na pocieszenie dla wszystkich martwiących się nieprawidłowościami w usg połówkowym. W 22 tc miałam usg, które pokazało wertikulomegalie – 12 i 10mm oraz poszerzenie ukm – lewa strona do 12mm. Mówiono nawet o wodonerczu. Padła diagnoza, że syn ma zespół downa. Pomimo, że usg w 12tc było zupełnie ok (Nt – 1,7 mm) następnego dnia byłam na kordocentezie. Myślałam, że oszaleje. Tydzień czasu czekałam na wynik. Schudłam 5kg! W międzyczasie zrobiłam echo serca i wyszło prawidłowe. Kariotyp również. Każde następne usg było stresujące. W 30 tc doszło graniczne cisterna magna – 10 mm i za wysoka masa plodu. Pojawiło się wielowodzie – AFI 34. Miałam już najgorsze myśli. Byłam pewna, że syn jest chory. Na początku 36 tc dostałam skurczów i miałam cc. Tom urodził się jako wcześniak z masą 4530g!!! W szpitalu zrobili mu usg brzuszka, przeciemiączkowe i liczne inne badania. Wszystko wyszło ok. Teraz ma rok i nadal jest ok. Rozwija się prawidlowo. Nie wiadomo co było przyczyną tylu nieprawidłowości, nie miałam cukrzycy i innych chorób. Teraz patrzę na Tomcia i myślę, że to prawdziwy cud 😃

  14. Witam. Jestem obecnie 19 tyg ciąży. Na samym początku ciąży przy podstawowoych badaniach okazalo sie że mam świeże zakażenie CMV. Zarówno IGG jak i IGM rośnie. Zrobiino mi w 9tyg badia na CMV Dna i wnik wyszedl ujemy. Po 4 tyg powtórzyłam badanie i pokazało sie 4000 kopi, po 2tyg lekarz po raz kolejny zlecił powtórzyć wynik i znowu wyszedł ujemy.
    Jak narazie w badniach USG nie ma zadnych odchyleń.
    Chciałabym sie dowiedzieć jakie sa metody leczenia CMV juz w trakcie ciąży i gdzie. Mi każdy lekarz mówi ze tego sie nie leczy, a aminopunkcja jest u mnie dużym ryzykiem gdyż ciąża jest bliźniacza.
    Pozdrawiam

    • Obecnie są próby leczenie cmv w ciazy gancyklowirem zazwyczaj zajmują sie tym specjalistyczne szpitale zakaznicze.

  15. Super artykuł. my też jesteśmy przykładem na to, że nieprawidłowości w usg to nie je koniec świata.. jednak cieszymy się bardzo, że tecnologia jest tak do przodu i jest szansa na wykrycie i leczenie wad wcześniej. u nas zaczęło się od testu pappa, namieszal w wynikach przy bardzo prawidłowym NT 1,2. W 18 tc wyszly hiperechogeniczne jelita. przyspieszone polowkowe i szybka decyzja o amnio w 19 tc. byłam przerażona, bałam się, że będę musiała przerwać ciążę, a czułam już ruchy dziecka… to było niezwykle trudne. w amnio wykluczono wady genetyczne, zakazenie wewnątrzmaciczne oraz w 70% mukowiscydoze. synek urodził się po terminie, duży (4200), zdrowy. miał jednak bardzo dużo smolki i dość późno zaczął ją wydalać więc w 2 miesiącu życia został skierowany na dalszą diagnostykę w kierunku mukowiscydozy. wszystko wyszło ok. jest zdrowym pogodnym dwulatkiem. do dziś nie wiadomo co było przyczyną hiperechogenicznosci

  16. Ja jestem obecnie w 36 tc. Na bad. w 30 tc stwierdzono poszerzenie lewej komory bocznej do 11 mm. Od tego czasu badanie powtarzałam 2krotnie w odstępach 3 tyg. Wartości wyszły 10.3 mm oraz 10.8 mm. Poza tym, że synek jest duży (36 tc – 3500) ma sporo powiększoną główkę (wartości wskazują na 39 tc; BPD 94.1mm). Echo serca płodu nie wykazało nieprawidłowości. Czy poród sn jest bezpieczny dla dziecka w takiej sytuacji? (To druga ciąża, pierwsza zakonczona sn w terminie). Czy te różnice w pomiarach są niepokojące? Czy to raczej „błąd pomiaru”?

  17. Choć wiem, że to nie miejsce do zadawania pytań i stawiania diagnoz to jednak zaryzykuję. W USG połówkowym 20+4 stwierdzono poszerzenie UKM w nerce prawej do 1,6mm. Niezależnie wykonałam kolejne badanie za tydzień u innego lekarza, który widzial po około 4mm w obu nerkach. Dodatkowo zwrócił uwagę na ustawienie palców u stopy, które moga byc charakterystyczne dla z. Downa. USG prenatalne wyszło super, NT 1,2. Pappy niestety nie zrobiłam. Czy faktycznie tak jak zapewniają lekarze mam się niczym nie martwić?

  18. Czy Pani spotkała się z witaminami dla kobiet w ciąży w formie rozpuszczalnej? Od zawsze miałam problem z połykaniem tabletek, a wizja połykania ich codziennie przez tyle miesięcy to dla mnie koszmar…(tak wiem że to śmiesznie brzmi u dorosłej osoby). Pomocy….

  19. witam.. trochę ten artykuł mnie przeraził…. obecnie jestem w 34 tc i podczas wizyty kontrolnej P.Doktor zauważyła i malutkiego powiększone jelito… ;-( choć powiedziała ze to nic poważnego, dala termin do kontroli za tydz. to ten artykuł mnie chyba jeszcze bardziej zaniepokoił z czym to możne być związane…chodzę i pocieszam się ze może nałykał się za dozo wod płodowych i możne dla tego to jelito się powiększyło…. Spotkała się któraś mamcia z czymś takim… ??

  20. Mamo Ginekolog, a jak to jest z tymi długościami konczyn? U nas mniej wiecej od połowy do końca ciąży kończyny wychodzily zbyt krotkie, co mogło wskazywać na jakąś dyplazje, achondroplazje? W szpitalu III stopnia referencji potwierdzono te spostrzezenia podczas usg. Strasznie się stresowalam przez parę miesiecy. Okazało się,że synek urodził się zdrowy. Pięknie się rozwija i zaraz będzie kolejna świeczka na torcie 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*