Noworodek w szpitalu

Noworodek w szpitalu

Autor lek. Alicja Jaczewska

Może już bardziej jako mama, niemniej nadal jako pediatra, chciałabym Wam opowiedzieć trochę o noworodkach. Ponieważ jestem na bieżąco z tematem, mam nadzieję, że nie zabraknie najistotniejszych informacji.

Jako, że jestem świeżo upieczoną mamą, mogę już całą pewnością powiedzieć, że pomimo bólu i stresu związanego z porodem, dzień, w którym urodził się mój syn był zdecydowanie najwspanialszym w moim życiu. Gdy po 39 tygodniach ciąży i 17 godzinach na trakcie porodowym przyszło mi ujrzeć i dotknąć tych drobniutkich rączek, tej malutkiej główki, po prostu płakałam ze szczęścia. Jednocześnie w tym momencie zmieniło się moje życie, i jak powiedziała moja koleżanka, zaczął się dla mnie okres wiecznego zatroskania o dobro dziecka. Niestety, bycie pediatrą tu dużo nie pomaga, człowiek traci głowę, wszystko jest dla niego nowe, może nawet ze względu na zawód bardziej podejrzane. Myślę, że dla każdej mamy jest to równie stresujący, co wyjątkowy czas, dlatego chciałabym przybliżyć troszkę to, co się dzieje z noworodkiem po urodzeniu, jak wygląda „medyczny plan” wobec niego i po co właściwie jest to wszystko.

Postaram się pisać w miarę po kolei, choć miejcie na uwadze, że w zależności od drogi porodu, stanu matki i dziecka, a także placówki, w jakiej rodzi się dziecko, kolejność poszczególnych procedur może się troszkę różnić.

Kontakt „skóra do skóry”.
Każdy noworodek, zaraz po urodzeniu, jeśli nie ma ku temu medycznych przeciwskazań powinien być położony na brzuchu mamy i pozostać na nim minimum przez 2 godziny. Dziecka wcześniej nie myjemy, nie ubieramy. Po prostu takiego umazanego mazią płodową golutkiego noworodka kładziemy na gołej skórze mamy i przykrywamy tetrowymi pieluszkami. Maluch nie powinien zmarznąć, gdyż czerpie ciepło ze skóry mamy. W tej pozycji neonatolog powinien dokonać wstępnej oceny dzieciątka (w skali Apgar), a także powinna się odbyć pierwsza próba karmienia. Co ważne – maleństwo najczęściej samo wykaże chęć ssania i będzie dążyć do brodawek. Nie trzeba od razu, na siłę przystawiać go do piersi. Ten czas powinien być wyjątkowy zarówno dla mamy, jak i dziecka, a nawet i taty, jeśli miał szczęście uczestniczyć w narodzinach potomka. Jeśli nie ma ku temu wskazań, nie powinno się tego kontaktu przerywać – zważyć, czy zbadać dokładnie malucha można po upływie 2 godzin.
– Po co nam to?
Otóż bliski kontakt skóra do skóry bezpośrednio po porodzie ma olbrzymi (pozytywny!) wpływ na rozwój dziecka. Nie tylko kolonizowane jest ono florą bakteryjna matki (zamiast szpitalnej), ale udowodniono, że przyspiesza on proces adaptacji do nowego środowiska. W badaniach klinicznych wykazano, że dzieci, które były w takim kontakcie z mamą szybciej osiągały prawidłową termoregulację, adaptację układu oddechowego, w późniejszym okresie rzadziej występowały u nich bezdechy i epizody bradykardii (zwolnionego bicia serduszka), lepiej przybierały na masie i szybciej wychodziły ze szpitala. O aspekcie emocjonalnym wspominać chyba nie muszę.
Jak widać, warto dążyć do tego, aby maluch miał kontakt „skóra do skóry” z mamą. Czasem, jeśli stan zdrowia mamy na to nie pozwala, ale noworodek jest zdrowy, maluch może mieć kontakt ze skórą taty! Warto o tym pamiętać.

Badanie lekarskie.
Noworodek po urodzeniu powinien być zbadany przez neonatologa lub pediatrę oraz oceniony w skali Apgar – w przypadku noworodków urodzonych w stanie dobrym 2-krotnie, w stanie średnim lub ciężkim 4-krotnie. W trakcie badania szczególną uwagę kładzie się na adaptację układu oddechowego i krążenia, ocenę ewentualnych wad lub uszkodzeń mogących być skutkiem porodu. Noworodek powinien być też zważony i zmierzony – mierzy się długość (bez prostowania nóżek! – metoda stosowana po porodzie jest inna niż później w gabinecie pediatry, stąd czasem rodzice się dziwią, że dziecko zamiast urosnąć, zmalało), obwód głowy i klatki piersiowej.
Co to jest skala Apgar?
Jest to skala wymyślona przez prof. Virginię Apgar w celu oceny stanu noworodka po porodzie. Noworodek może w niej uzyskać minimalnie 0, a maksymalnie 10 punktów. Ocenia ona takie cechy jak: kolor skóry, tętno, reakcję na bodźce, napięcie mięśni oraz oddychanie.
Po co nam to?
Badanie lekarskie ma za zadanie wstępnie ocenić stan zdrowia noworodka, wyłapać ewentualne nieprawidłowości w jego budowie lub funkcjonowaniu/zachowaniu, aby w razie konieczności móc wdrożyć odpowiednie postępowanie z dzieckiem.

Oznakowanie noworodka.
Jak najszybciej po urodzeniu noworodek powinien mieć założone 2 opaski identyfikacyjne z kartonikami, na których długopisem wpisywane są imię i nazwisko matki, płeć dziecka, data i godzina urodzenia, a w przypadku ciąży mnogiej również kolejność przyjścia na świat noworodków, oznaczoną cyframi rzymskimi. Przed zapięciem opasek mama lub obecny na sali porodowej tata powinni sprawdzić zawarte w nich dane, a fakt ich założenia musi być odnotowany w historii choroby. Opasek tych nie wolno zdejmować w trakcie pobytu w szpitalu – do samego wyjścia do domu.

Osuszenie
Obecnie noworodków nie kąpie się od razu po porodzie, ani rutynowo w trakcie pobytu w szpitalu. Są one tylko osuszane, aby zapobiec wychłodzeniu, do którego dochodzi łatwiej gdy skóra jest mokra. Wyjątkiem jest sytuacja, w której dziecko jest ubrudzone krwią lub smółką – wówczas obmywa się z nich dziecko po uzyskaniu stabilizacji cieplnej.
Dlaczego?
Otóż poza tym, że zbyt szybka kąpiel mogłaby być stresem dla dziecka, utrudnieniem w utrzymaniu właściwej temperatury (pamiętajmy, że noworodki nie do końca radzą sobie z termoregulacją), to jeszcze zmylibyśmy maź płodową. Okazuje się, że ta biała, lepka i nieestetyczna substancja, która aż się prosi, żeby się jej pozbyć, pełni bardzo ważne funkcje i ma dobroczynny wpływ na skórę malucha. Jeszcze w okresie płodowym izoluje ją od wód płodowych i wszystkich cudów, w niej zawartych (w tym moczu). Po porodzie natomiast ma za zadanie – nawilżyć skórę i obniżać jej pH, działa odkażająco i regenerująco na naskórek. Dlatego właśnie warto odłożyć pierwszą kąpiel i wykąpać malucha już w domu, przy okazji pozbywając się w ten sposób szpitalnych patogenów. A i kąpiąc noworodka raczej go opłukujemy a nie szorujemy, żeby się tej mazi nie pozbywać.

Test pulsoksymetryczny.
Pulsoksymetr to urządzenie do przezskórnego pomiaru saturacji – czyli wysycenia krwi tlenem. U noworodków dokonuje się takiego pomiaru pomiędzy 2. a 24. godziną życia na prawej kończynie dolnej. Badanie trwa 2-3 minuty i jest bezbolesne.
Czemu służy to badanie?
Pozwala ono na wykrycie bezobjawowych krytycznych wad serca. Jest to istotne ponieważ po urodzeniu dochodzi do zamknięcia przewodu tętniczego Botalla, który w przypadku przewodozależnych wad serca umożliwia przeżycie noworodka. Wczesne wykrycie takiej wady pozwala na szybkie podanie leków utrzymujące jego drożność do czasu dalszego postępowania.

Zabieg Credego
Wszystkie noworodki w Polsce mają wykonywany zabieg zakraplania oczu w ramach profilaktyki rzeżączkowego zapalenia spojówek. Zabieg ten wprowadzono pod koniec XIX wieku – polegał na wkropleniu do worka spojówkowego 2% azotanu srebra (obecnie stosowany jest 1%), co znacznie zmniejszyło częstość występowania zapalenia spojówek u noworodków i w konsekwencji, ślepoty (wcześniej 8-30% chorujących na rzeżączkowe zapalenie spojówek dzieci traciło wzrok). W połowie XX wieku zaczęto zastępować azotan srebra kroplami z antybiotykiem – erytromycyną lub tetracykliną jednak obserwuje się narastającą oporność na nie dwoinki rzeżączki. Zabieg ten może dawać powikłania pod postacią odczynowego zapalenia spojówek (mija samoistnie w ciągu 1-2 dni) lub zakażenia worka spojówkowego spowodowanego nieprzestrzeganiem zasad aseptyki (jest to bardzo rzadkie, gdyż obecnie używa się jednorazowych opakowań).
W związku ze zmniejszeniem zachorowalności na rzeżączkę oraz nieskutecznością azotanu srebra wobec chlamydii (obecnie częstszej niż rzeżączka przyczyny zapalenia spojówek) w niektórych krajach odstąpiono od jego rutynowego wykonywania. Niestety w krajach tych notuje się ponowny wzrost zachorowań na rzeżączkowe zapalenie spojówek, wobec czego amerykańskie, niektóre euopejskie i przede wszystkim polskie towarzystwa eksperckie zalecają utrzymanie wykonywania tego zabiegu. Dodatkowo cały czas prowadzone są badania nad zastosowaniem jodopowidonu, który jest skuteczny również w stosunku do chlamydii orz wirusów i dodatkowo powoduje mniej podrażnień od azotanu srebra.

Podanie witaminy K
Bezpośrednio po urodzeniu noworodek powinien mieć podaną witaminę K. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi u noworodków donoszonych powinno to być 1 mg domięśniowo w ciągu 6 godzin od urodzenia (wówczas nie wymaga dalszej suplementacji) lub, w razie sprzeciwu rodziców co do drogi podania albo rzadkich przeciwskazań (hemofilia) – doustnie. Zalecane dawkowanie doustne to 2 mg w trakcie pierwszego karmienia a następnie 1 mg 1x/tydzień do ukończenia 3 miesiąca życia lub 3 x 2 mg zaraz po urodzeniu a następnie w tej samej dawce pomiędzy 4. a 6. dniem życia oraz 4. a 6. tygodniem życia. U noworodków urodzonych przedwcześnie dawkę dostosowuje się do masy ciała.
Po co podawać witaminę K?
Ma to na celu zapobiec rzadkiej, ale niezwykle groźnej chorobie – krwawieniu z niedoboru witaminy K, zwanej kiedyś chorobą krwotoczną noworodków. Choroba ta ma 3 postacie – wczesną (krwawienie występuje już w 1. dobie życia), klasyczną (2.-7. doba życia) oraz późną (2. tydzień-6. miesiąc życia). Należy pamiętać, że może ona wystąpić nawet wtedy, jeśli u rodziców ani innych członków rodziny nie było nigdy zaburzeń krzepnięcia! Krwawienia z niedoboru witaminy K mogą objawiać się jako krwawienia śródczaszkowe lub do innych narządów wewnętrznych (płuc, przewodu pokarmowego, dróg moczowych), a także z pępka i ze skóry i są potencjalnie bardzo groźne, mogą prowadzić do niewydolności narządów a nawet zgonu. W Polsce zalecenia odnośnie witaminy K obowiązują od 2007 roku (choć w międzyczasie dawkowanie uległo zmianie), a od czasu ich wprowadzenia znacząco zmniejszyła się częstość występowania postaci klasycznej i późnej krwawienia. Nadal zdarzają się przypadki wczesnego krwawienia z niedoboru witaminy K. Warto pamiętać, że u noworodków i niemowląt karmionych piersią występuje specyficzna flora bakteryjna przewodu pokarmowego, a wchodzące w jej skład bifidobakterie nie produkują endogennej witaminy K. Jej produkcja w przewodzie pokarmowym rozpocznie się dopiero po wprowadzeniu pokarmów uzupełniających, kiedy to flora jelitowa ulegnie zmianie.

Szczepienia
Po urodzeniu noworodki otrzymują 2 szczepienia – przeciwko gruźlicy (szczepionka „żywa”, podawana śródskórnie – jest to jedyna dawka tej szczepionki) oraz przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (szczepionka „zabita”, podawana domięśniowo, pierwsza dawka).
Dlaczego te szczepienia podajemy tak wcześnie?
Gruźlica jest chorobą wywoływaną przez prątki gruźlicy, szczególnie niebezpieczną dla najmłodszych niemowląt – może u nich przebiegać pod postacią gruźlicy pozapłucnej, o dużo gorszym niż klasyczna gruźlica płuc przebiegu. Szczepienie noworodków w pierwszej dobie zapobiega gruźlicy pozapłucnej – postaci rozsianej, gruźliczemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych, natomiast nie eliminuje ryzyka zachorowania na postać klasyczną. Ponadto, nasz organizm nie wytwarza przeciwciał przeciwko prątkom – całą odpowiedź immunologiczna przeciwko tej chorobie jest typu komórkowego – dlatego też mama nie jest w stanie przekazać dziecku odporności ani przez łożysko, ani z mlekiem. Jednocześnie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca utrzymanie szczepień przeciwko gruźlicy w krajach, w których zapadalność na nią jest wyższa od 5/100 tys. ludności. I, niestety, Polska się do tych krajów zalicza z zapadalnością na poziomie 7,3/100 tys. przypadków potwierdzonych laboratoryjnie (a szacowana zapadalność jest jeszcze wyższa, ok. 20/100tys.). Warto również zauważyć, że w krajach, w których wobec małej zapadalności zrezygnowano z tego szczepienia, odnotowano wzrost liczby zachorowań – np. wzrost zachorowań na gruźlicze zapalenie opon mózgowo rdzeniowych u nieszczepionych dzieci w Szwecji.
Jeszcze jedna uwaga dla osób, które chciałyby to szczepienie odroczyć – niestety jest to utrudnione, gdyż dziecko ciężko zaszczepić poza oddziałem neonatologii. Jest to szczepienie wielodawkowe, a więc w praktyce jeśli chcemy zaszczepić dziecko w przychodni, trzeba poczekać aż uzbiera się więcej „chętnych”, co może trwać nawet kilka miesięcy. Ponadto jest to jedyna szczepionka, podawana śródskórnie, technika podania jest dość skomplikowana, a więc dużo lepiej wykonują je osoby zajmujące się tym na co dzień.
Wirusowe zapalenie wątroby typu B poza zapaleniem i niewydolnością wątroby, może prowadzić do rozwoju nowotworów wątroby. Niegdyś zapadalność na tę chorobę w Polsce była bardzo duża, jednak dzięki wprowadzeniu szczepień ochronnych znacząco się zmniejszyła. Obecnie zapadalność w Polsce określana jest jako średnia, szacuje się, że zakażonych tym wirusem jest 2% polskiej populacji. Jednym z głównych czynników ryzyka zakażenia pozostaje kontakt ze służbą zdrowia, a ponieważ noworodek po urodzeniu przebywa w środowisku szpitalnym, szczepienie to jest wykonywane w pierwszej dobie życia. Jest ono również bardzo skuteczne w przypadku dzieci matek zakażonych wirusem zapalenia wątroby typu B.
W przypadku obu tych szczepień, Polskie Towarzystwo Wakcynologii rozważa możliwość przeniesienia ich w przyszłości na późniejszy okres życia dziecka, jednak póki co dotychczasowa sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju na to nie pozwala.

Badania przesiewowe
W Polsce badania przesiewowe u noworodków są wykonywane w kierunku mukowiscydozy, fenyloketonurii oraz wrodzonej niedoczynności tarczycy, a od niedawna również innych chorób metabolicznych i wrodzonego przerostu nadnerczy (w sumie badanie obejmuje aż 26 chorób!). Badanie to polega na nakłuciu piętki dziecka i nasączeniu specjalnej bibuły krwią włośniczkową. Wykonuje się je najwcześniej 48 godzin po narodzeniu dziecka. Kiedy znane są wyniki? Otóż, w przypadku stwierdzenie nieprawidłowości w tych badaniach, rodzice zostają poinformowani drogą pocztową o konieczności ich ponownego wykonania. Jeśli natomiast rodzice nie dostali żadnych wieści – oznacza to, że badanie wyszło prawidłowo.
Po co wykonywane są te badania?
Fenyloketonuria i niedoczynność tarczycy to choroby potencjalnie prowadzące do upośledzenia umysłowego, któremu można w 100% zapobiec i to w bardzo prosty sposób – stosując dietę z wyłączeniem fenyloalaniny w przypadku fenyloketonurii oraz suplementując hormony tarczycy w przypadku jej niedoczynności. Jest jeden warunek – trzeba rozpocząć leczenie jak najszybciej po urodzeniu – dlatego badanie w kierunku tych chorób wykonuje się zaraz po urodzeniu. Podobnie jest w przypadku pozostałych chorób metabolicznych.
Mukowiscydoza jest natomiast chorobą genetyczną, która w dużym uproszczeniu polega na tym, że w związku z zaburzeniem pracy kanałów chlorkowych, zagęszczają się wszystkie wydzieliny w organizmie – co może powodować nie tylko częste infekcje dróg oddechowych, ale również zaburzenia pracy trzustki, niepłodność itd. Im wcześniej rozpozna się chorobę i wdroży leczenie, tym dłużej pacjent ma szansę przeżyć (obecnie długość i jakość życia pacjentów z mukowiscydozą uległa znacznej poprawie!).

Badanie słuchu
Kolejnym badaniem przesiewowym wykonywanym wśród noworodków, jest badanie przesiewowe w kierunku niedosłuchu. Jego powszechne wykonywanie w naszym kraju zawdzięczamy Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, która wyposażyła oddziały neonatologii w aparaty do badania. Badanie jest bezbolesne, polega na umieszczeniu w uchu noworodka sondy, w której znajduje się, emitujący krótki i cichy dźwięk, głośnik oraz mikrofon, odbierający otoemisję z ucha wewnętrznego. Prawidłowo funkcjonujące ucho, po usłyszeniu dźwięku powinno odpowiedzieć zwrotną emisją sygnału, która zostanie zarejestrowana. Jeśli do tego nie dojdzie, może to być objaw wady słuchu. Co ważne – badanie wykonuje się w 2. dobie życia dziecka, kiedy już przewody słuchowe powinny się oczyścić z mazi płodowej – niemniej jednak, czasem wychodzą fałszywie dodatnie – tak było w przypadku mojego synka. Jedno ucho „nie odpowiadało”. Jak się okazało, było to spowodowane tym, że przed badaniem leżał cały czas na tym właśnie uchu. Gdy pilnowałam układania na drugiej stronie – ponowne badanie nie wykazało nieprawidłowości 🙂
Po co to robimy?
Ponieważ rozwój mowy jest zależny od słuchu bardzo ważnym jest, aby jak najszybciej wykryć wady słuchu u dzieci. Szacuje się, że około 1/500 dzieci rodzi się z wadami słuchu. Niesłyszące noworodki i niemowlęta zachowują się podobnie do słyszących – mogą nawet gruchać, gdyż jest to niezależne od słuchu. Dlatego rodzice a nawet lekarze mogą mieć problem ze zidentyfikowaniem niedosłuchu „na czas”.
Ważenie
Przed wyjściem ze szpitala noworodki są ponownie ważone – normalnym jest, że po urodzeniu dziecko traci na masie. Jest to tzw. fizjologiczny ubytek masy ciała. Ale ważne jest, żeby nie był on większy niż 10% urodzeniowej masy ciała. Jeśli dzidziuś ubywa więcej – wymaga on obserwacji i rozważenia co może być tego przyczyną. Mój maluch w 2 dobie schudł nieco za dużo, w związku z czym nasze wyjście ze szpitala stało pod znakiem zapytania. Na szczęście, okazało się, że wystarczyło częstsze (o ile nie bardzo częste) przystawianie do piersi, żeby odbił z wagą w górę. W naszym przypadku było to spowodowane tym, że nie do końca radziłam sobie z przystawianiem go w pozycji leżącej, a karmienie na siedząco po porodzie siłami natury nie należy do komfortowych. Dlatego drogie mamy – nie bójcie się prosić o pomoc, jeśli coś Wam nie idzie z karmieniem. Choć nie w każdym szpitalu są doradcy laktacyjni, to z pewnością są położne i lekarze a nawet bardziej doświadczone mamy, które mogą posłużyć cenną radą czy wskazówką. Nie zawsze konieczne jest dokarmianie mlekiem modyfikowanym!

Jeszcze parę słów, może nie do końca a propos procedur medycznych, ale samego pobytu w szpitalu.
Większość (a nawet chyba już wszystkie!) placówek w Polsce oferuje możliwość pobytu dziecka z mamą (o ile żadne z nich nie ma ku temu medycznych przeciwwskazań) – jest to tzw. system rooming-in lub po polsku „matka z dzieckiem”. Dzieci zazwyczaj śpią w tzw. mydelniczkach, obok łóżka mamy. Oczywiście, można wziąć maleństwo do swojego łóżka, ale warto pamiętać, aby leżało od ściany, lub o zamknięciu bocznej barierki łóżka. Zmęczenie po porodzie może spowodować, ze przyśniecie, a wtedy o upadek malucha nie trudno. A! I nie kładźmy noworodka na podkładzie higienicznym mamy.
Dzięki systemowi „matka z dzieckiem” mamy mogą nie tylko od pierwszych chwil cieszyć się swoim maleństwem 24h/dobę, ale również uczyć się jego obsługi. Przewijanie, ubieranie, karmienie – dla kobiet, które po raz pierwszy zostają mamami, to nie lada wyzwanie! Dlatego nie stresujcie się jeśli coś Wam nie wyjdzie – pielucha będzie krzywo zapięta, a bodziak założony tył na przód. Wasze maleństwo i tak będzie Was kochać najbardziej na świecie!
Jeszcze jedna ważna rzecz. Odwiedziny. Może część z Was skrytykuje to, co teraz napiszę, ale uwierzcie mi – porodówka i oddział położniczy to nie jest dobre miejsce do odwiedzin. Ojciec dziecka, czy jedna bliska mamie osoba, mogą być potrzebne i mile widziane (zwłaszcza jeśli mama chce np. wziąć prysznic), ale wieloosobowe pielgrzymki to zdecydowanie przesada. Nie tylko dlatego, że gwar i hałas mogą przeszkadzać pozostałym mamom i dzieciom, ale przede wszystkim z przyczyn epidemiologicznych. Noworodki są bardzo wrażliwe na zakażenia, a to co u dorosłego jest zwykłym katarem, może się okazać nawet śmiertelnym zapaleniem oskrzelików u maluszka. A im więcej osób ma z nim kontakt, tym większe ryzyko. Nie muszę już chyba wspominać o tym, że każdy kto odwiedza noworodka powinien być bezwzględnie zdrowy, nie wchodzić na salę w okryciach wierzchnich i umyć dokładnie ręce zaraz po przyjściu. Niestety, z obserwacji wiem, że często wygląda to zupełnie inaczej. Przykład z życia: sala 2 osobowa, jedna mama i noworodek starają się zasnąć, u drugiej mamy goście – tata dziecka próbuje podtrzymać konwersację z ojcem i teściem, dwie babcie wyrywają sobie noworodka z rąk, biedna mama ledwo siedzi, ale przecież przy rodzicach i teściach trzeba trzymać fason. W pewnym momencie dziadkowie mówią „to Wy tu sobie posiedźcie, a my pójdziemy zapalić”. Po chwili wracają i całują maluszka wydmuchując w niego dym tytoniowy, bo „tak się już stęsknili”. Na dodatek wpada koleżanka/kuzynka i od progu woła do świeżo upieczonej mamy „o Boże, ten poród chyba serio straszny, bo wyglądasz okropnie”. Chyba nie tak to powinno wyglądać?
Po porodzie zarówno mama jak i dzidziuś potrzebują spokoju i czasu dla siebie. Jeśli potrzebują pomocy innych osób, to tylko takiej, o jaką poproszą. Nie trzeba się godzić na odwiedziny, bo tak wypada, bo ktoś chciał. Oczywiście, każdy może zrobić jak chce. Do mnie do szpitala przychodził tylko mąż, i to góra na 2 godziny. No i raz wpadła siostra przynieść wodę. Cała reszta dostawała codzienną dawkę słodkości na zdjęciach, a synka zobaczyli już u nas w domu. Ale jeśli Wy macie potrzebę, żeby Was ktoś odwiedził – nie ma problemu. Tylko niech to będą zdrowe osoby, które zachowają zasady higieny i uszanują chęć spokoju innych mam.

PS. Dziękuję za wszystkie uwagi Magdalenie Składanowskiej, która zgodziła się rzucić na ten artykuł swoim neonatologicznym okiem 🙂

119 komentarzy

  1. A jeżeli dziecko nie miało odczynu po szczepieniu na gruźlicę to.znaczy że nie zostało zaszczepione ? W książeczce zdrowia wpisano że szczepienie było, odczynu do tej pory nie było a ma już 8 miesięcy, pediatra nie spotkała się z czymś takim i nie za bardzo wiem co teraz zrobić ?

  2. Rodziłam 2 razy w tym samym szpitalu i po pierwszym porodzie byly odwiedziny i żle to wspominam. Leżałam na 2 osobowej sali tak małej że pośrodku łóżek było tylko przejście, ja 2 dzień po cesarce wiadomo czlowiek obolaly a do współlokatorki prxyszlo ze 6 osób naraz! Poszłam do położnych i wyprosiły kilka osób, a matka tej dziewczyny a to nie mogła pani powiedzieć.. Natomiast 2 lata póżniej ten sam szpital i zakaz odwiedzin. Można było wyjść na korytarz przed oddział i dla mnie to rewelacja w porównaniu z 1 pobytem. Tam gdzie ja rodziłam wszystkie dzieci zabierali po 22 i przywozili o 4.30

  3. U mnie w szpitalu nie wolno było brac dziecka do łozka. Musiałam podpisać ze wiem i bede sie stosowała ze nie bede tego robiła.

    A z dziećmi z porodów domowych? Jak sa ogrywane te wszystkie badania i szczepienia?

    • ze szczepieniem tak jak w artykule, trzeba poczekać aż w danej placówce uzbiera się odpowiednia liczba osób. Wit K można podać doustnie, zabieg Credego w domu nie jest zazwyczaj wykonywany ale jesli kobieta chce, to położna może to wykonać. Położna również ocenia stan noworodka po porodzie ( w szpitalu również, szkoda, że w artykule tego nie ma). Zgłasza się narodziny dziecka w wybranym ośrodku i pediatra przychodzi zazwyczaj w przeciągu 1-2 dni na kontrolę do domu.

  4. Możecie mnie zlinczować ale gdyby ktoś zabronił mi odwiedzin w szpitalu jak urodziłam dziecko to chyba bym zwariowała… jasne, że nie można robić wycieczek, nie powinno być więcej niż 2 osoby na raz przy jednej pacjentce a odwiedzający powinni zachowywać się stosownie do warunków. Rozumiem też że mocno niewskazane są odwiedziny przez dzieci. Jednak czas po porodzie jest często bardzo trudny dla kobiety i może ona potrzebować wsparcia najbliższych (męża, mamy czy siostry). Nie wyobrażam sobie żebym przez cały czas w szpitalu mogła liczyć na obecność męża czy mamy tylko przez 2h…

    • Jasne, ja też wolałabym, żeby mąż był przy mnie, ale problemem jest nadmierna ilość odwiedzin. Do moich znajomych już w pierwszej dobie po porodzie przyjeżdżali rodzice i na sali było przez to mnóstwo osób (bo mąż oczywiście był cały czas). Nawet jeśli kobieta nie ma nic przeciwko temu, to jednak ważne jest bezpieczeństwo noworodka i empatia! Druga osoba nie musi mieć ochoty na tłum obcych ludzi. Chcą przychodzić, mama tego potrzebuje, to ok, ale po kolei, czy muszą być wszyscy na raz? A jeśli muszą, to niech pójdą sobie do jakiejś sali wspólnej lub na korytarz…

  5. Jestem po dwóch CC w dwóch różnych szpitalach. Nie było żadnego kangurowania 🙁
    Po pierwszym CC dziecko zobaczyłam na kilka sekund a przywiezli je do mnie po kilku godzinach bo “pomylili paczki z ubrankami” (zalecenie było takie ze trzeba przywieźć komplety ubranek na kazdy dzień pobytu w szpitalu). Drugie dziecko podobnie, zobaczyłam na kilka sekund i przywieziono je po 2h od zabiegu.
    I mam takie pytanie czy w przypadku planowanego CC mąż może być na sali z żoną w trakcie wykonywania zabiegu?

  6. W szpitalu, do którego chodzę na szkołę rodzenia, położona poinformowała o zakazie polegiwania maluszka na łóżku razem z mamą. Z uwagi na zmęczenie poporodowe i niezbyt szerokie łóżko jest ryzyko nieszczęśliwego zdarzenia. Położna opowiadała o przypadku uduszenia noworodka przez ciało mamy podczas wspólnego leżenia na łóżku…

  7. chcialam zapytc o statystyki dotyczace zapadalnoscii na gruzlice w Polsce i rekomendacje WHO zamieszczone powyzej w artykule. Czy na pewno sa one poprawne? Wedlug najnowszych danych https://assets.publishing.service.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/581013/WHO_estimates_of_tuberculosis_incidence_by_country__2015.pdf
    zpadalnosc na gruzlice w PL to 19/100 000 ludnosci. Wedlug rekomeacji WHO podawanie szczepionki BCG dotyczy krajow o wysokim ryzyku czyli z zapadalnoscia=> 40/100 000 ludnosci. Polska nie jest wedlug WHO krajem wyoskiego ryzyka. http://apps.who.int/iris/bitstream/handle/10665/260306/WER9308.pdf;jsessionid=7122E57F1E51CEFB94727FF5D8F4DE07?sequence=1. W UK noworodki nie sa rutynowo szczpione na gruzlice (zapadalnosc 10/100 000). Czy szczepienie na gruzlice jest w tym wypadku (zarowno PL jak i UK nie sa krajami wysokiego ryzyka) uzasadnione? Czy powinnam zaszczepic dziecko urodzone w UK, gdzie szczepienie na gruzlice nie obowiazuje, gdy czesto podrozojuemy do PL?

  8. Bardzo ciekawy artykuł, mam jednak jedno “ale”- w aktualnej nomenklaturze niepełnosprawności nie używa się zwrotu “upośledzenie umysłowe” tylko “niepełnosprawność intelektualna”.
    Tego mnie uczą na studiach i zawsze zwracam uwagę jak gdzieś to widzę. Pozdrawiam 🙂

  9. Rodziłam miesiąc temu co mnie zaskoczyło negatywnie w szpitalu to: w momencie gdy urodziłam położna powiedziała, , musimy zabrać maluszka na kąpiel ponieważ ma pani fałszywie dodatni HCV,, w tamtym momencie się na to zgodziłam, jesli będę rodzic jeszcze raz zweryfikuje czy mieli do tego prawo. Wiedzieli od samego początku o moim wyniku. Dlaczego nie uprzedzili mnie przed porodem? Tymbardziej ze porod był indukowany i trochę tam leżałam przed urodzeniem. Druga negatywna sytuacja poszłam pod prysznic wracam a dziecka nie ma. Bardzo się wystraszylam ponieważ mała miała ponad normowy ubytek masy. Pani z łóżka obok powiedziała ze polozna zabrała na jakieś dodatkowe badania. Bardzo mnie to wystraszylo. Z tego co wiem nie miała prawa zabrać malucha bez poinformowania mnie. Pobieglam do ich gabinetu a ona mi oswiadczyla. Przeciex poinformiwalam Pani sasiadke. Dziś bym na pewno złożyła skargę. W tamtym momencie tego nie zrobilam i żałuję. Bo żadna matka nie powinna przeżyć takiego stresu jakiego ja doświadczyłam miesiąc temu. …

  10. Jestem po dwóch porodach (pierwszy maj 2016, drugi październik 2017) i wszystko u mnie wyglądało tak jak to tutaj opisalas:) cieszę się, że mam taki dobry szpital w mieście:)

  11. Rodzilam syna w UK w 2015r bardzo zaskoczylo mnie to ze bezposrednio po porodzie polozna polozyla mi dziecko na brzuch I Tak maly lezal okolo 10 minut. Synek nie byl myty po porodzie I uwazam ze to bylo najlepsze co mozna bylo dla niego zrobic. Obecnie jestem w drugiej ciazy termin tuz tuz tym razem Bede rodzic w PL. Czy ktos orietuje sie Czy mam prawo do odmowy zeby moje dziecko nie bylo kapane bezposrednio po porodzie? Prosze o odpowiedz jesli ktos cos wie.

  12. Na kapiel dziecka po porodzie i w trakcie pobutu w szpitalu powinnas wyrazic zgode. Bez Twojej zgody nie powinni kapac dziecka. Nie wiem P .A gdzie planujesz rodzic. Rodzilam w pazdzierniku w Warszawie w Sw. Zofii na Zelaznej. Tam po porodzie nie bylo w ogole tematu kapieli, a corke przed ubraniem itp. położono na mnie i byl kontakt sora do skory i pierwsze przystawienie do piersi. Kazdego kolejnego dnia pobutu polozne pytaly matki, czy chca kapiel dla dziecka. Nie kapali dzieci, ktore tego samego dnia mogly zostac wypisane. Corka miala duzo mazi plodowej, wiec nie kapalysmy Jej. Uwazam, ze byla to dobra decyzja. Super bylo to, ze polozne nie ocenialy takich decyzji i do niczego nie naklanialy.

  13. Elżbieta

    a mnie bardzo ciekawi temat szczepień zaraz po porodzie. Tym bardziej że poród przede mną.. nie jestem przeciwna szczepieniom, ale nie rozumiem dlaczego w Polsce szczepi się dzieci tak wcześnie. Tym bardziej że nie jest się w stanie w ciągu tych kilku czy kilkunastu godzin wykluczyć wszystkich przeciwwskazań.. niedawno wyszedł temat o pozwie rodziców, których dziecko dostało szczepienie przeciw gruźlicy i teraz jest chore ponieważ nie były wykluczone przeciwwskazania.. poza tym szczepionka nie chroni przed najpowszechniejszą gruźlicą płuc tylko przed gruźlicą kości która praktycznie nie występuje.. więc czy to jest na pewno konieczne?
    mam wątpliwości także do podawania witaminy K i zabiegu Credego… często mówisz tutaj, że gdyby natura chciała to by było inaczej. a jak jest z tą witaminą K? może gdyby natura chciała żeby noworodki nie miały takiej rzadkiej krwi to by stworzyła to inaczej? skoro wszystkie dzieci się rodzą z niską krzepliwością to może o to chodzi? tak ma być?
    z kolei zabieg Credego.. nie wystarczy zbadać przed porodem matki? zamiast ingerować tak bardzo w życie tego maluszka?
    nie mam na celu krytyki, nie jestem lekarzem i może się nie znam.. ale chciałabym gdzieś uzyskać rzetelne informacje, które mnie przekonają że to jest słuszne… pozdrawiam.

  14. Karolina

    W większości szpitali nie ma opcji trzymania dziecka na skórze matki przez 2h,marzenia ściętej głowy ????dziecko jest czasem kładzione na chwilę i zabierane, ważone,mierzone i Bóg wie co jeszcze (często się słyszy że szczepione i dokarmiane bez wcześniejszego uzgodnienia z rodzicami szczególnie gdy jest to poród szybki i do szpitala trafia się w ostatniej chwili).Więc personel robi swoje a gdy dziecko się drze w nieboglosy to mówią że to na zdrowie i że dotleni płuca????więc dla mnie artykuł troszkę filmowy w niektórych kwestiach.pozdrawiam

    • To zmień szpital, bo wlasnie to, o czym piszesz to juz powinny być zamierzchle czasy naszych mam, ktore z niemal kazdego porodu zachowaly jakąś traumę. Piszesz plan porodu, który położna ma obowiązek z Tobą omówić przed porodem i stosować się do niego, jeśli nie ma zagrożenia życia i zdrowia. Plan porodu do wypelnienia i wydrukowania znajdziesz na stronach Fundacji Rodzić po Ludzku.

  15. Karolina

    W większości szpitali nie ma opcji trzymania dziecka na skórze matki przez 2h,marzenia ściętej głowy ????dziecko jest czasem kładzione na chwilę i zabierane, ważone,mierzone i Bóg wie co jeszcze (często się słyszy że szczepione i dokarmiane bez wcześniejszego uzgodnienia z rodzicami szczególnie gdy jest to poród szybki i do szpitala trafia się w ostatniej chwili).Więc personel robi swoje a gdy dziecko się drze w nieboglosy to mówią że to na zdrowie i że dotleni płuca????więc dla mnie artykuł troszkę filmowy w niektórych kwestiach.pozdrawiam

  16. Calkowicie sie zgadzam ze zdaniem autorki na temat odwiedzin! Rodzilam 8 tyg temu w szpitalu Zeromskiego w Krakowie. Lezalam na 3-os sali, moja corka ladnie spala, ale dwa pozostale noworodki plakaly nom stop wiec prawie w ogole nie spalam. Kiedy w koncu w ciagu dnia moglam na chwilke usnac, do sasiadki przychodzily cale pielgrzymk.i..przez dwa dni nie przespalam wiecej niz 5h lacznie. Juz nie wspomne o tym ze nie bylo jak dziecka nakarmic ani wywietrzyc obolalych brodawek. Rozumiem maz, bo to tez jego dzidzius, chce go potrzymac, przytulic. Poza tym mama potrzebuje wsparcia, fajnie tez wiedziec idac pod prysznic ze dziecko zostaje z tata a nie lezy samo w mydelniczce. Ja poszlam o krok dalej i w domu, jako ze mialam duze trudnosci z karmieniem i chodzilam non stop bez bluzki i stanika, to pierwszych gosci zaprosilam dopiero po 3 tyg. I tylko dlatego ze juz nie wypadalo dluzej odmawiac 😉 dwudniowa wizyte mojej babci przyplacilam zmniejszona iloscia polarmu. Na szczescie wyczekiwany odjazd gosci spowodowal powrot polarmu i to w ilosciach nie do przejedzdnia!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*