Otyłość a ciąża

Otyłość a ciąża

 

Temat, który chcę dziś poruszyć jest bardzo trudny. Niestety otyłość to ogromny problem współczesnej medycyny i w ginekologii i położnictwie również stanowi duże wyzwanie.
Istnieje wiele opracowań i wytycznych odnośnie postępowania z kobietą otyłą w okresie przedkoncepcyjnym, w ciąży oraz w okresie poporodowym – w tym artykule postaram się Wam przekazać najważniejsze fakty. Fakty, które momentami mogą być przerażające. Bo otyłość to niestety spory czynnik ryzyka dla prawidłowego rozwoju ciąży. Otyłość u kobiety jest wyzwaniem dla lekarza prowadzącego ciążę, dla lekarza ultrasonografisty, który wykonuje badania diagnostyczne w kierunku wad wrodzonych, w końcu jest sporym wyzwaniem dla położnych i lekarzy prowadzących poród.

Ideałem jest, aby kobieta otyła przed planowaną ciąża osiągnęła prawidłową masę ciała lub przynajmniej BMI poniżej 30. Zdaję sobie sprawę, że łatwo mi mówić , a wiele kobiet mimo starań i motywacji ma ogromne problemy z redukcją masy ciała. Jednak może… może… ten artykuł Was zmotywuje, że jednak warto zawalczyć o swoje i swojego jeszcze nienarodzonego dziecka zdrowie.

Oczywiście bardzo wiele kobiet otyłych zachodzi w ciąże i rodzi zdrowe dzieci. Nie zmienia to jednak ogólnych statystyk, że ciąża u kobiet otyłych jest ciążą wysokiego ryzyka w takim dość ogólnym tego słowa znaczeniu – ogólnym, bo zwiększone jest ryzyko bardzo wielu powikłań. Jakich konkretnie o tym poniżej.

Aby dalej pisać ten artykuł konieczne jest, aby napisać Wam definicję otyłości.
Za otyłe uważa się osoby z:
– BMI powyżej 30 kg/m2. (otyłość I stopnia),
– BMI powyżej 35 kg/m2 (otyłość II stopnia),
– BMI powyżej 40 kg/m2 (otyłość III stopnia – tzw.chorobliwa lub patologiczna).

Często się słyszy, że osób otyłych z roku na rok na świecie jest coraz więcej. Jest to nieodzowna prawda. Na szczęście w kontekście ciąży przynajmniej w Polsce problem ten nie wydaje się narastający i od około 20 lat (połowy lat 90 tych) z niewielkimi wahaniami kobiet otyłych w wieku rozrodczym jest podobny odsetek – około 10%.

Ponieważ odsetek dzieci i nastolatków otyłych znacznie wzrasta w naszym kraju od kilku lat uważa się, że w następującym dziesięcioleciu, gdy ta generacja wejdzie w wiek rozrodczy, problem będzie narastać.

Otyłość a zajście w ciążę. 

Tu Was zaskoczę, bo otyłość do BMI 35 nie stanowi czynnika statystycznie zmniejszającego płodność, czyli szanse na naturalne poczęcie. Dopiero u kobiet z BMI powyżej 35 uważa się, że płodność jest obniżona.
Jednak warto pamiętać, że u kobiet otyłych częściej współistnieją takie choroby jak PCOS, insulinooporność, cukrzyca czy niedoczynność tarczycy, które są istotnymi czynnikami rzadszych owulacji oraz nieregularnych cyklów miesięcznych.

Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników każda kobieta otyła zgłaszająca się po poradę ginekologiczną przed zajściem w ciąże poza badaniami i zaleceniami, o których pisałam w artykule:

https://mamaginekolog.pl/przygotowac-sie-ciazy/

powinna mieć bezwzględnie ocenioną:
– tolerancję glukozy (glukoza na czczo – prawidłowy wynik poniżej 99 mg/dl) oraz test obciążenia glukozą 75g OGTT (chyba, że glukoza na czczo w dwóch pomiarach wynosi powyżej 126 mg/dl – wtedy należy rozpoznać cukrzycę bez OGTT)
Zaleca się również wykonanie wskaźnika insulinooporności (wskaźnik HOMA).

Mimo, że jest to w wytycznych dla wszystkich kobiet, u kobiet otyłych szczególnie ważna jest ocena funkcji tarczycy. Podstawowym przesiewowym badaniem jest poziom TSH, który u kobiet w okresie rozrodczym powinien być poniżej 2,5 mIU/l.
Niedoczynność tarczycy jest dużo częstsza u kobiet otyłych niż u kobiet z prawidłową masą ciała.

Do rozważenia jest również ocena profilu lipidowego, czyli poziomu cholesterolu i trójglicerydów. U większości kobiet otyłych niestety profil lipidowy będzie zaburzony. Zatem dlaczego warto to badać? Ponieważ zależnie od poziomu lipidów i związanych z nimi ryzykiem chorób układu krążenia (zawał, udar) konieczne może być wdrożenie leczenia farmakologicznego statynami. W takim wypadku zaleca się odroczenie ciąży na czas leczenia. Jednak u większości kobiet otyłych zaburzenia gospodarki lipidowej leczy się dietą oraz aktywnością fizyczną i nie odwleka się planowania ciąży.

Część autorów uważa, że u kobiet otyłych zwiększone jest zapotrzebowanie na kwas foliowy. Poza tym wady wrodzone cewy nerwowej (przepuklina rdzeniowa, bezczaszkowie) zdarzają się niestety znacznie częściej u kobiet otyłych niż u kobiet z prawidłową masą ciała. Część zaleceń mówi o podwójnej suplementacji kwasem foliowym, czyli zamiast 400 ug dawka 800 ug na dobę.

Otyłość a powikłania przebiegu ciąży.

Otyłość jest czynnikiem ryzyka niemalże wszystkich powikłań ciążowych.
U kobiet otyłych jest większe ryzyko:
-poronienia,
-porodu przedwczesnego,
-nadciśnienia (zarówno przedciążowego jak i indukowanego ciążą),
-cukrzycy ciążowej,
-stanu przedrzucawkowego i rzucawki,
-przedwczesnego oddzielenia się łożyska,
-wad wrodzonych płodu (w szczególności wad cewy nerwowej i wad serca),
-hipotrofii płodu (czyli gorszego wzrastania),
-makrosomii płodu (czyli zbyt dużej masy płodu, utrudniającej poród),
(Tak dobrze czytacie! U kobiet otyłych mogą być zarówno za małe jak i za duże dzieci, nie ma na to reguły. Jednak uważa się, że u kobiet otyłych, u których występuje nadciśnienie tętnicze częściej dochodzi do hipotrofii płodu, a u kobiet z cukrzycą ciążową częściej dochodzi do makrosomii płodu.)

No i najgorsze z możliwych powikłań ciąży czyli:
– wewnątrzmaciczne obumarcie płodu.

Nie jest do końca jasne w jakim mechanizmie u kobiet otyłych częściej niż u kobiet z prawidłową masą ciała dochodzi do tego dramatycznego powikłania, ale za czynniki ku temu sprzyjające uważa się na pewno współwystępowanie takich chorób jak nadciśnienie tętnicze czy cukrzyca ciążowa, ale dodatkowo wymienia się następujące czynniki:

1.Trudności w ocenie ruchów płodu.

Regularne ruchy płodu są jednym z najlepszych (najlepszym!) markerem dobrostanu dzieciątka w brzuchu. U kobiet otyłych ocena ruchów jest często utrudniona i zmniejszone ruchy mogą być zbyt późno zauważone przez mamę.

2. Trudności w dokładnym wykonaniu badań USG, KTG.

Otyłość to jeden z głównych czynników utrudniających wykonanie dokładnego i szczegółowego USG w ciąży. Niestety obrazowanie jest często bardzo ograniczone i niemożliwa jest precyzyjna ocena anatomii dziecka. Również ocena wzrastania jest często utrudniona i współczynnik błędu przy ocenie masy ciała płodu jest znacznie większy niż u kobiet z prawidłową masą ciała. Ze względu na ilość tkanki tłuszczowej również utrudnione jest prawidłowe wykonanie zapisu KTG. Zapis KTG to ocena zmienności czynności serca płodu względem czynności skurczowej macicy – mówi on nam o dobrostanie płodu, czyli o tym czy dzieciątku jest w brzuchu dobrze.

3. Zaburzenia oddychania podczas snu.

U kobiet otyłych często dochodzi do epizodów bezdechu w trakcie snu, często są to zupełnie nieświadome wydarzenia, o których dopiero mówi partner. W trakcie takich epizodów dochodzi do chwilowego gorszego ukrwienia oraz niedotlenienia łożyska.

Otyłość a poród.

Otyłość, nawet III stopnia nie jest sama w sobie wskazaniem do cesarskiego cięcia. Najlepszą droga porodu dla kobiet otyłych jest poród drogami i siłami natury, ponieważ porody zabiegowe czy operacyjne (cesarskie cięcie) u kobiet otyłych są operacją obarczoną większą ilością powikłań niż u kobiet o prawidłowej masie ciała. Powikłania dotyczą samego przebiegu operacji (trudniejsze warunki dostępu do macicy), większych problemów z znieczuleniem pacjentki oraz częstsze są powikłania pooperacyjne, takie jak zakrzepica czy gorsze gojenie się rany.

Jednakże otyłość jest istotnym czynnikiem ryzyka porodu zabiegowego (próżnociąg, kleszcze) oraz operacyjnego ze względu na kilka czynników:

1.Powszechnie uważa się, że kobieta otyła ma „szerokie biodra – w sam raz do rodzenia”. Nic bardziej mylnego. Jest dokładnie na odwrót. Kobieta otyła ma dokładnie taki sam układ kości miednicy, jak kobieta o prawidłowej masie ciała, z tym, że w kanale rodnym znajduje się więcej tkanki tłuszczowej, która może stanowić przeszkodę porodową.
U kobiet otyłych częściej dochodzi do braku postępu porodu, zarówno w I jak i w II okresie porodu, co jest wskazaniem do cięcia cesarskiego.

2. U kobiet otyłych zapis KTG w trakcie porodu jest utrudniony, zdarza się, że zamiast zapisu tętna płodu, zapisuje się tętno matki (które jest istotnie niższe) i dość szybko jest podejmowana decyzja o cięciu cesarskim z powodu nieprawidłowego zapisu KTG i zagrażającej zamartwicy wewnątrzmacicznej.

3. U kobiet otyłych noworodki są częściej duże, powyżej 4500 g, co również przyczynia się do przedłużenia lub braku postępu porodu.

 

Odmienności w prowadzeniu ciąży u kobiet otyłych.

Ciężarna z otyłością w idealnych warunkach powinna być prowadzona przez lekarza doświadczonego w takich ciążach, a poród powinien odbyć się w ośrodku II lub III stopnia referencyjności.

Każda decyzja odnośnie badań powinna być podjęta indywidualnie do potrzeb pacjentki przez jej lekarza prowadzącego, ale zalecenia PTGiP mówią o:

1. Wykonaniu testu obciążenia glukozą OGTT (75g) już na pierwszej wizycie, aby szybko rozpoznać ewentualną cukrzycę ciążową i wprowadzić leczenie poprawiające rokowanie dla matki i płodu.
2. Zastosowaniu heparyny drobnocząsteczkowej przez cały okres ciąży jako profilaktykę przeciwzakrzepową u każdej ciężarnej z BMI powyżej 35.
3. Wykonaniu dodatkowych badań wzrastania płodu, w szczególności w późnym trzecim trymestrze, aby ocenić masę płodu okołoporodową i ustalić optymalną drogę porodu dla pacjentki.
4. NAJWAŻNIEJSZE – zalecenia dietetyczne oraz aktywność fizyczna. (Napisze o nich poniżej.)

Cały ten artykuł jest dość przerażający. Jednak warto pamiętać, że zarówno przed ciążą, jak i JUŻ w ciąży najważniejszy dla kobiety i jej jeszcze nienarodzonego dziecka jest osiągnięcie obniżenia (lub przynajmniej utrzymanie dotychczasowej) masy ciała.
Kobieta z otyłością (powyżej BMI 30) nie powinna przytyć w ciąży. Zaleca się nawet obniżenie masy ciała. Najlepsze rokowanie u kobiet w ciąży uzyskujemy, jeżeli masa ciała spadnie w przeciągu okresu całej ciąży o około 7-8 kg.

Kobieta z otyłością w ciąży w idealnych warunkach powinna być pod opieką dietetyka i stosować zbilansowaną dietę do 2000 kcal.
Dodatkowo u kobiet, u których nie ma przeciwwskazania do aktywności fizycznej (krwawienia, plamienia, przedwczesne skurcze, niewydolność cieśniowo-szyjkowa) zaleca się umiarkowaną codzienną aktywność fizyczną poprzez CHODZENIE (minimum 10000 kroków dziennie) oraz aktywność aerobową, np. pływanie na basenie 3 razy tygodniu po minimum 15 minut.

Jak zwykle na koniec chcę napisać coś pozytywnego.
Kobiety! Powalczcie o prawidłową wagę – każdy kilogram, który wywalczycie w dół przyczynia się nie tylko do Waszego zdrowia, ale również do zdrowia Waszego dzieciątka. Lepszej motywacji do kontrolowania masy ciała chyba nie potrafię sobie wyobrazić.

Artykuł opracowany na podstawie wytycznych PTGiP – dostępnych pod tym linkiem:

https://www.ptgin.pl/index.php/content/download/9523/140593/file/Opieka%20położnicza%20nad%20ciężarną%20otyłą.pdf

oraz wytycznych ACOG dostępnych tu:

https://www.acog.org/Patients/FAQs/Obesity-and-Pregnancy

101 komentarzy

  1. A ja Wam w tym wszystkim opowiem coś optymistycznego. Przed ciąża wazylam 98 kg, przez pol ciąży schudlam 8 kg, w drugiej polowie to 8 wrocilo, wyszłam na zero. Mój lekarz miał przeokropne podejście do “kobiet BMI 30+” bo tak zwykł nas nazywać. Chciał mi kilka razy mierzyć poziom glukozy testem obciążenia, choć pierwszy wyszedl super i na czczo wszystko też okej, chciał dawać ASPIRYNĘ na rozrzedzenie krwi… I wiele innych, no dramat. A ja CZUŁAM SIĘ ŚWIETNIE, nic mi nie było, badania wszystkie ok. Nie ma reguły. Dziecko zdrowe, 3,5kg. Więc bez certolenia… Jeśli czujesz się dobrze w swoim ciele i słuchasz go to naprawdę wszystko będzie okej. Ja byłam mega pozytywna cała ciążę. Nie wmawiajcie sobie, ze jestescie w grupie zwiekszonego ryzyka, bo każdy ma jakieś problemy i chudszy i grubszy. Pozdrawiam wszystkie okrągłe kobitki!

    • Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem… Tu nie chodzi o wmawianie, że grubsze kobiety są w grupie zwiększonego ryzyka, tylko to jest fakt! To, że miałaś szczęście i twoja ciąża przebiegła bez komplikacji to się tylko ciesz, ale nie wprowadzaj herezji, bo fakty medyczne mówią coś innego i lepiej gdy czujny lekarz będzie 10 razy wysyłał na badania i wprowadzał środki zapobiegawcze niż byś miała płakać, że cię olał i nie zrobił wszystkiego co w jego mocy aby pomóc donosić ciążę…

    • Przeczytalas ze zrozumieniem? Przecież w artykule jest mowa o tym, że może być dobrze (jak u Ciebie), ale jest większe ryzyko powikłań, wiec robi się dodatkowe badania (jak Twój lekarz). Szczerze, to ja bym się cieszyła gdyby mój lekarz chciał robić mi dodatkowe badania, a nie narzekała.

  2. Ja również jestem osobą otyla . Mam dwójkę dzieci i w każda ciaze zaszłam od razu po zaplanowaniu. Dwa razy cc w pierwszej ciąży brak akcji i zanikajace tętno ,druga z wyboru. Pierwsza ciąża przenoszona . Nie miałam problemów z tarczyca,cukrzyca,nadcisnieniem. Ale samo to że bez ciąży czułam się jak słoń. Szybko się męczyła,dużo trudniej było mi robić wiele rzeczy to w ciąży była jakaś masakra. chodziłam i sapalam. ból pleców, ruchy ograniczone. końcówka ciąży to była tragedia. trzeba się brać za siebie bo szkoda zdrowia.

  3. Jestem chyba najbardziej hardcorowym przykładem, z tego co czytam. Mianowicie w październiku 2016 roku odstawilam tabletki antykoncepcyjne, w wieku 28lat przy wzroście 181cm i wadze 134kg. Waga ta była wynikiem dwóch rzeczy: długiej, trudnej walki z nadczynnościa tarczycy, leczonej min przez wytrzeszcz oczu sterydami, oraz późniejszej depresji na tle wyglądu i dalszego zaniedbania – przy leczeniu nadczynności i przyjmowaniu sterydow tylam z powietrza i czułam się okropnie, a w ramach buntu postanowiłam olać wszystko i nie walczyć. W ciążę zaszłam w czerwcu 2017, z waga 134kg, po miesiącu diety i ćwiczeń na siłowni. Obecnie jestem w 38tc, ciąża przebiega książkowo, przyjmuje heparyne, dziecko jest w środku normy centylowej, przygotowuję się do naturalnego porodu, a lekarza prowadzącego ciąże mam cudownego. Waże 134kg – w pierwszym trymestrze schudłam aż 9kg i przez większą część ciąży trzymałam obniżona wagę, doszło do 131kg a teraz po prostu zaczęły się obrzeki. Da się. Trzeba się tylko bardzo pilnować i nie jeść za dwoje. A po porodzie – wracam do diety i ćwiczeń, żeby za swoją księżniczką nadążyć jak zacznie biegać.

  4. Witaj. Jestem facetem, więc co ja robię tu? Kiedyś, w zeszłym tysiącleciu jeszcze, czekaliśmy na dzidziusia. Żona przed ciążą ważyła pięćdziesiąt parę kilo, wzrost nieco ponad 165 cm. Norma. Ciąża dołożyła jej 35 kilo. Bo “dziecko musi dostać swoje”. I tak zaczęła się droga 23-latki do stanu dzisiejszego. Po pierwszej ciąży w prezencie zostało jej prawie 20 kg. Po drugiej kolejne pięć. Popełniliśmy jak widzę wiele błędów wynikających w tamtych czasach z niewielkiej świadomości dietetycznej, a także z ulegania stereotypom. Obecnie wydają się być nie do naprawienia. Niosą za sobą kłopoty zdrowotne. Rozstaliśmy się 15 lat temu (nie z powodów wagi oczywiście) i dzisiaj, widując się od czasu do czasu żałuję tego, co minęło. Bo to moja mama, a potem ja w domu gotowaliśmy. Cóż. Bywa? Jerzy Wilman z Inn.Media.Pl

  5. Czy mogłaby pani napisać coś więcej o porodzie naturalnym z użyciem kleszczy lub proznociagu? Jestem w ciąży i ginekolog wspominał coś o tym bo moje dziecko jest złe ułożone ale bez wskazań do cesarki….. i zaczynam się bać! Co czuje kobieta i dziecko podczas użycia kleszczy lub proznociagu i czy jest to bezpieczne dla dla nas?

    • Elu miałam poród kleszczowy. Dochodzi sie po nim znacznie dłużej do siebie, ale jest lepszy niż próżnościag dla dziecka

  6. Pomijając aspekty medyczne mało kiedy wspomina sie tez o traktowaniu otyłych kobiet w ciąży. Bardzo często traktowane sa gorzej ;( ostatnio stojąc w kolejce w rossman byłam świadkiem niechęci klientów do przepuszczenia Pani w kolejce. Ciężarnej i otyłej – chodź cieżko było rozpoznać z tego powodu ciąże. O przepuszczenie prosiła juz nawet nie Pani ale towarzysząca jej koleżanka. Przykro mi sie zrobiło z jej powodu. Nie wygladała jak Pani z okładki czasopism dla mam. Widac było jej zażenowanie tym ze nikt bie zauważył jej stanu ;/

  7. Według wskaźnika BMI też zaliczam się do otyłości. Mimo że mam proporcjonalną budowę i tego aż tak nie widać. Ale ten artykuł jeszcze dobitniej utwierdził mnie w przekonaniu, że w ciąży nigdy być nie chcę. Czuję się nastraszona. I przekonana o swojej beznadziejnosci (no bo przecież skazuję się na choroby!). Widocznie jakaś wybrakowana jestem. Naznaczona pogardą (mimo że mam kochającego męża, który codziennie zapewnia że mu się podobam.) Skazana na wieczne moralizowanie od tych szczesciar, które dostały w genetycznej loterii lepszą figurę. “Dziękuję” w imieniu swoim i reszty z tych pokaźnych 10 procent.

    • Zawsze jak jest temat otyłości to kobiety z takim problemem uważają się za dyskryminowane, krytykowane, wyśmiewane itp. jakoś jak jest temat zbyt niskiej wagi, anoreksji to takich komentarzy nie ma. Czujesz się przekonana o swojej beznadziejności to się sobą zajmij, znajdź dietetyka, dobrego ginekologa, sama się weź za siebie. Ciąża to super sprawa, niesamowite odczucia szkoda z tego rezygnować z własnej próżności, a będziesz na pewno szczęśliwa widząc, że dzięki twojemu zaangażowaniu z ciążą i dzieckiem jest wszystko dobrze.

      • Nie potrzebuję się sobą zajmować. Jestem zdrowa i szczęśliwa. Próżna? Bo ważę więcej niż ktoś tam? A Ty? Może też powinnaś się sobą zająć i pójść na studia na przykład? Matko Polko… Nie każdy musi być taki jak Twoje ideały. Dla innych mogą być one farmazonami 😉

      • I naucz się proszę odczytywać sarkazm z cudzych wypowiedzi. Bo w takim właśnie tonie napisałam o “beznadziejnosci”.

        • Niby sarkazm i takie zadowolenie z życia, a jednak jakoś tak czuć na odległość kompleksy i frustrację…

          • @ Anna – idealnie w punkt! Nie wiem dlaczego, ale czesto spotykam sie z tym, ze osoby otyle zawsze sa szczesliwe i akceptuja siebie jakimi sa i nie maja kompleksow. A im glosniej tak krzycza, to tym bardziej nie chce mi sie w to wierzyc.

    • Artykuł jest napisany w sposób, żeby nikogo nie urazić. Przedstawia fakty medyczne, skutki jakie może nieść otyłość w ciąży i nikogo nie zmusza żeby się odchudzać itp. Przecież wiadomo, że otyłość nie jest zdrowa, tak samo jak niedowaga. Chyba lepiej ze Nicole uświadamia kobiety. Niektórzy lubią sobie odpowiadać pewne rzeczy i chyba są bardzo przewrazliwieni na swoim punkcie.

    • No to skoro czujesz się dobrze w swoim ciele, to skąd to poczucie pogardy (której tu nie ma, projektujesz ją)?

  8. I jeszcze dodała, że zajście w ciąże z moim obecnym wynikiem TSH jest praktycznie niemożliwe. Dopiero po ustabilizowaniu tych wartości hormonami powinno być wszystko ok.

  9. Seleneyria

    Ja niestety w pierwszej ciąży byłam już otyla. Lekko, ale jednak. Synek rzeczywiście miał podejrzenie hipotrfii, choć ja przez całą ciążę nie miałam żadnych schorzeń. Nie było postępu porodu i było podejrzenie zamartwicy, więc skończyło się cc. Teraz niestety zamiast schudnąć nabrałam więcej kg i moja otyłość jest już bardzo duża. Jedyne w 2 ciąży i choć lekarz nie zleca mi więcej badań to jednak trzyma rękę na pulsie i ciągle marudzi żebym uważała na kg. Na razie w 24 tyg jestem 6 kg na minusie, ale podejrzewam, że nadrobię to, bo nie wierzę, że cała ciążę można spadać z wagi. Jednak będę się starała uważać dalej na co jem.

  10. Ja przy wzroście 160cm ważę 105-110kg. Pierwsza ciąża cukrzyca ciążowa ale bez insuliny sama dieta wystarczyła. Niestety pod koniec zrobiło się mnie 20kg więcej co się okazało to zatrzymana woda w organizmie. Mój ginekolog na urlopie. Internet, książki mówią “obrzęki w ciąży rzecz normalna” nie wiedziałam że nie do takiego stopnia. Ciśnienie wzrasta. Aż w końcu 40tc zaczęło mnie sciskać w klatce. IP położna twierdzi że to bóle z krzyza, do momentu zmierzenia ciśnienia 230/150. Natychmiastowe cc. Córcia zdrowa 3200g. Na drugi dzień: wątroba w rozszypce, nerki nie pracują, brak krzepliwosci krwi. Diagnoza zespół HELLP. U mnie w szpitalu poradzili sobie z krwią ale niestety reszta nie działa. Wysłali mnie do Kliniki w sąsiednim mieście, córcia została. Na szczęście wątroba zaczęła pracować niestety nerki dalej stoją. Decyzja inna klinika oddział nefrologii. Wlewane plynow, jak się nie ruszy to dializy. Na szczęście młoda Pani doktor zawalczyla o mnie. Nerki podjęły pracę. Wypis do domu z zaleceniem wypicia 14litrow wody na dobę. Twierdzili że nie dam rady i wrócę. Nie wróciłam. Po dwóch tygodniach upragnione spotkanie z córcia. Druga ciąża pod koniec ciśnienie zaczęło skakać poza tym wszystko idealnie. Trzy tygodnie przed terminem cc. Synus 3230g. Trzecia ciąża pod koniec znów ciśnienie skacze, zaczynają puch ac nogi. Nie czekam. Cc druga córcia 3100. Teraz trzy lata po ostatnim porodzie na szczęście ciśnienie jest w normie, cukier też. W głowie zaczyna mi się w końcu przestawiać. BMI się zmniejsza. Wiem, że za późno, że mogło to się gorzej skończyć.

  11. No niestety…3 ciaza start z waga 115kg- dobilam do 134kg na koniec. Heparyna cala ciazy, stosy lekow. Cisnienie dramat- ale juz w pierwszej ciazy bedac jakies 50kg szczuplejsza- mialam gestoze. Teraz mi lek mowil ze nie dotrwam do 28tyg. Dotrwalam;) do 40tyg. Porod indukowany bo cisnienie 185/120. Urodzilam naturalnie. Dziecko 3kg. A mialo byc hipotroficzne- mialam tez cukrzyca ciazowa. Jednak ta ciaza byla ekstremalnie trudna. To prawda. Dziecko zdrowe cale I cudne…na szczescie. Lecze sie na tarczyce- zaczynam dopiero bo w Pl.moje tsh 4 endokrynolog okreslila jako norme. Bez komentarza!!!

  12. Co do samego zajścia nie ma reguły. Ja171 cm wzrostu, 55 kg wagi. Zdrowy, aktywny tryb życia, zero używek, zbilansowana dieta. 2,5 roku starań o ciąże. Kompletna diagnostyka w kierunku niepłodności. Brak przyczyny. Teoretycznie „jesteśmy okazem zdrowia”. Niepłodność idiopatyczna. Dwie nieudane inseminacje. Teraz przygotowujemy się do in vitro. Zachodzą w ciąże otyłe, nie dbające o siebie osoby, albo osoby z nałogami…a ty pytasz siebie dlaczego to spotyka właśnie Ciebie. Nie ma reguły, nie ma „sprawiedliwości”, ale z drugiej strony każdy ma prawo do szczęścia.

    • Otyłe=nie dbające o siebie= nie zasługujące na bycie rodzicem? Masakra

      • Absolutnie nie to miałam na myśli. Nie każda osoba otyła nie dba o siebie, u części faktycznie wynika to z choroby, choć osobiście znam tylko jeden taki przypadek. Chodzi mi o te które faktycznie nie dbają o swoje zdrowie (nie koniecznie są otyłe), głównie te co piją, palą i mają dzieci bez problemu. Zrozumie to tylko osoba, która tak jak ja stara się o dziecko wiele lat. Po prostu masz wtedy (trochę irracjonalne) wrażenie, że to nie fair…tylko tyle. Nie chciałam nikogo urazić.

  13. Szczęśliwa mama plus size

    Moje BMI powyzej 35 a mam 3 zdrowych dzieci, 4 w drodze ? Jestem wyjątkiem od reguły ?
    Po tygodniu od wyjęcia wkładki antykoncepcyjnej zaszłam ponownie w ciążę, wiec płodna jestem bardzo.
    Rodziłam 2x SN bez komplikacji, porody byly bardzo sprawne. 1xCC z powodu ułożenia miednicowego i tez bez komplikacji. Dzieci wszystkie zdrowe, ciążę przebiegały bezproblemowo. Tyłam w ciążach ale mało.
    Ale wiecie dlaczego tak sie wszystko potoczyło?!
    Bo mimo, ze jestem gruba to jestem aktywna fizycznie i staram się zdrowo jeść. Nie choruje na nic (oprócz otyłości ?) żadnej cukrzycy, tarczycy, żylaków itp.
    Gdybym przeczytała ten artykuł przed ciążami to pewnie bym sie załamała!
    A pozytywne nastawienie to wg mnie połowa sukcesu do zajścia w ciążę!
    Dlatego kochane kobietki plus size – nie dołujcie sie! Wiem jak ciężko jest zrzucić kg, ale nawet jezeli się nie uda to nic straconego – mozna urodzić bez komplikacji zdrowe dzieci na co jestem żywym dowodem ?
    Nicole uważam mimo wszystko, ze jest to ważny i potrzebny artykuł i dziękuję za niego ?
    Niestety jednak moim zdaniem największy problem w przypadku ciąży osoby takiej jak ja to podejscie lekarza, który z góry zakłada, ze osoba otyła jest leniwa, zaniedbana itp. Co często działa źle na psychikę kobiety a co za tym idzie na ciąże. Sama nie jednokrotnie spotkałam sie z chamskimi komentarzami na porodówce, a później szok lekarza, ze tak szybko i sprawnie poszło.
    Ważne, żeby trafić na dobrego i mądrego lekarza, który mimo tych wszystkich zagrożeń nas nie wystraszy i nie zniechęci do starania sie o dziecko.
    Pozdrawiam

  14. Ja starając się zajść w ciążę (miałam niemałe problemy, głównie ze względu na wagę i hormony) musiałam po prostu pójść do lekarza i dietetyka żeby zadbać o spadek wagi. Dopiero pod stała opieką lekarską mi się to udało no i parę miesięcy później w końcu się udało. Nadwaga często jest demonizowana (parę kilogramów to już dla niektórych powód do mało eleganckich wyzwisk), ale otyłość to już po prostu problem zdrowotny. Wszystkie przyszłe mamy zachęcam do odpowiednich badań i dbania o swoje zdrowie 🙂 Pozdrawiam!

  15. Moje BMI przed ciążą – jakieś 31,5. Teraz 5 miesiąc i schudłam 4,5kg ale położna jak widzi moją spadającą wagę to “krzyczy” na mnie, że nie jem a ja rzeczywiście jem mało bo cały pierwszy trymestr nie mogłam jeść. Ginekolog prowadząca ciążę mówi, że jest dobrze, ale ten artykuł trochę mnie przeraził. Lekarze przed zajściem nie podawali mi takich informacji. Generalnie poza moim diabetologiem nikt nie zwracał uwagę na moją wagę. Może to dlatego, że moja ciąża już sama w sobie jest ciążą wysokiego ryzyka – mam cukrzycę 1 typu i 35 lat – i skupiali się tylko na tym mówiąc, że powinnam schudnąć bo potem będę brała “wiadra” insuliny. Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie dobrze… bo teraz i tak już za późno na zmiany :/

  16. Czytam dziewczyny oburzone tym, że jak ktoś mógł je tak nastraszyć i obrażone, że ktoś nazwał je otyłymi, bo “nie wygrały na genetycznej loterii”. Ja też nie wygrałam, niestety. Moja waga znacząco odbiega od normy, ale nigdy mi to nie przeszkadzało jakoś szczególnie. Nie mam przez to problemów z samooceną, aktywnością itp, więc i motywacji za dużej by coś z tym zrobić też nie. Ale dziękuję Ci droga Mamoginekolog za ten wpis, bo teraz mam motywację. Nie czuję się nastraszona a świadoma. Wiem, że mogę coś zrobić przed zamiast wyrzucać sobie i pluć w brodę już po. Bo może poszczęściłoby mi się jak części Pań tutaj. Ale nie zamierzam dla swojej wygody ryzykować. I czas się zabrać za siebie, dla siebie i nie tylko.

  17. Gratulacje dla pan, ktore zaszly w ciazy bedac otyle. Ale czy to faktycznie jest powod do dumy? Nicole sie myli czy to przypadek? Dla mnie to drugie.
    Pomijajac osoby, ktorych otylosc i nadwaga jest wynikiem choroby, ale wg moich obserwacji wieszkosc kobiet, ktore sa otyle po prostu o sobie nie dba. Dbanie o siebie to NIE tylko makijaz, manicure i codzienna higiena osobista.
    Dbanie o siebie to takze zdrowe nawyki zywieniowe i regularny ruch (nie musi byc intensywny, moga byc spacery, rower, basen).
    Osiem lat temu wazylam 12 kg wiecej i czulam sie tragicznie, bylam zakompleksiona i czulam sie zle w mojej skorze i wygladalam zle w ubraniach. Ale na szczescie zaczelam lepiej sie odzywiac i regularnie ruszac. Obecnie waze teraz ok 52 kg przy 160. I czuje sie wspaniale i co najwazniejsze – ZDROWO. Musze sie stale kontrolowac, bo nad ciazy nade mna rodzinne widmo nadwagi i otylosci, ale ta kontrola “weszla mi w krew”.
    Obecnie jestem w ciazy, czuje sie bardzo dobrze. Udalo sie przy pierwszym cyklu.
    Nie wymiotuje, nie mam ochoty na niezdrowe rzeczy ani slodycze. Chce jesc dla dwoch, a nie za dwoje, bo przeraza mnie wizja przytycia 20 kg (boje sie tylko duzego zatrzymania wody w organizmie, co widzialam niestety u kobiet w mojej rodzinie). Chce w ciazy nabrac dodatkowych kilogramow a nie przytyc, bo to nie jest zdrowe ani dla mnie ani dla malucha.
    I przyznam szczerze, ze wierze rowniez w to, ze zadbanie o siebie przed ciaza zaprocentuje w jej trakcie i po porodzie.
    Pozdrawiam mamy !

  18. Fajnie by było przeczytać tekst o niedowadze w ciąży. Ja mam niedowagę i moją pierwszą ciąże niestety poraniłam. Lekarz powiedział, że to mogło być własnie spowodowane niedowagą. Aczkolwiek ja w tą wątpię. Teraz jestem już w kolejnej ciąży i mam nadzieję, że będzie ok.

  19. Ja naleze do osob, w ktorych ten artykul raczej wywolal niesmak. Mysle, ze generalnie wszedzie jest trabione o tym ze nadwaga powoduje rozne choroby. Rozumiem tez chec opisania wplywu nadwagi/otylosci na ciaze, ale da sie to zrobic w inny sposob.

    Zaczne od tego, ze nie mam otylosci, a nadwage – BMI 27 (80 kg przy 173cm wzrostu). Kazdy ten kilogram jest doslownie wywalczony. Obecnie mam 35 lat i od okolo 20 lat borykam sie z dietami, efektem jojo. Jesli tylko zaczynam jesc normalnie (kolo 2000kcal, przestaje cwiczyc, to od razu tyje). Ostatnio musialam pracowac po ok. 60 godzin tygodniowo i w ciagu 3 miesiecy znow 5kg wiecej. I tak prawie caly czas, od 20 lat. Jestem wegetarianka, staram sie jesc zdrowo, ale tez swieta nie jestem i czasem zdazaja mi sie grzeszki. Gdybym nie patrzyla na cwiczenia, diete, pewnie wazylabym grubo ponad setke. Czasami jednak mam ochote sie poddac, bo naprawde mam dosyc wiecznego odchudzania sie i zaakceptowania siebie, ze taka moja natura.

    Do czego zmierzam – otyle kobiety doskonale sobie zdaja sprawe z wyzwan, jakie stawiaja przed nimi dodatkowe kilogramy. O tym jest doslownie wszedzie. NIe znam nikogo, kto z wyboru jest otyly. Albo kogos, kto rzeczywiscie boryka sie z waga i nie probowal czegos z tym zrobic.

    Cytuje artykul – sam wstep: “Otyłość u kobiety jest wyzwaniem dla lekarza prowadzącego ciążę, dla lekarza ultrasonografisty, który wykonuje badania diagnostyczne w kierunku wad wrodzonych, w końcu jest sporym wyzwaniem dla położnych i lekarzy prowadzących poród.” Takie stwierdzenie na pewno nikogo na duchu nie podnioslo, moze warto zapewnic pacjentki, ze pomimo trudnosci, mozna w jakims stopniu zapewnic opieke w takiej sytuacji.

    “Jednak warto pamiętać, że u kobiet otyłych częściej współistnieją takie choroby jak PCOS, insulinooporność, cukrzyca czy niedoczynność tarczycy, które są istotnymi czynnikami rzadszych owulacji oraz nieregularnych cyklów miesięcznych.” A czy nie jest tak, ze to tarczyca jest przyczyna trudnosci w pozbyciu sie kilogramow? Moja ciocia z Hashimoto cale zycie ma nadwage, probowala diety Cambridge, glodowek, zyla na 1200kcal przez lata i nic. Najlatwiej stwierdzic: gruba = leniwa i wszystko wina otylosci.

    Bardziej docenilabym raczej informowanie, jakie trudnosci moze napotkac kobieta w ciazy z nadwaga i jak je pokonac, niz kolejne pouczanie, jaka ta otylosc jest zla. Naprawde, slyszy sie to zewszad.

    Teraz sama jestem w ciazy, na razie przytylam ok. 2kg (15 tydzien), pomimo codziennych 2 kostek czekolady nie pozwalam sobie na wiecej, plywam po godzine co drugi dzien. Na szczescie zaden lekarz nie wytknal mi wagi i tylko takich chcialabym Wam zyczyc.

  20. Witajcie Kochane 🙂 jestem w 21 tc . Zaczynałam z wagą 108 kg i wzrostem 166 . Już przed ciążą walczyłam z kilogramami. Lekarza mam świtnego obiciążenie glukozą już miałam robione dwa razy teraz idę 3 raz . W domu mam cukrzyka a więc często sobie mierze poziom cukru . W miare możliwości się pilnuje i w początkach zeszłam do wagi 106 i tak soje już 20 tygodni i oby tak dalej 🙂 miałam problem z ciśnieniem i obecnie chyba wraca , ale czuje się swietnie to moja druga ciąża . Co do oceny dziecka to fakt utrudnione usg ale jak lekarz ma dobry sprzęt to wiekszości sobie poradzi chyab że dzidzia sie zastłoni 🙂 Jak u mnie nie dało się ocenić serca w 20 tc przez ułożenie dziecka w “dziurze ” . Jedynie co to w kazdej wizycie badamy nerki poieważ prawa wyszła lekko pogrubiona , ale w normie. Boję się porodu bo mam złe wspomnienia po cc gdzie ważyłam 91 kg w trakcie porodu a położne nie będą grubasów dzwigać … Ale lekarza ma z powołania . Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*