Pierwszeństwo kobiet w ciąży

Pierwszeństwo kobiet w ciąży

Jest pewien temat, który już dawno powinien znaleźć się na moim blogu. Jest to temat, który wałkowałam z Wami dziesiątki razy podczas live’ów na Facebooku i Instagramie. Temat ten, był nie raz przedmiotem moich postów w mediach społecznościowych i fruwał po Internecie jak szalony. Ba, byłam z tym tematem nawet w telewizji. Ale szczerze, nie wiem jakim cudem nie ma go tu. To moje niedopatrzenie, nie umieściłam tak ważnego tematu w miejscu stałym, które będzie Wam się wyszukiwało w Googlach – w miejscu, nad którym ja mam kontrolę i mogę zapewnić, że będzie tak napisane, jak miałam to na myśli.

Tym tematem jest (wiadomo, że wiecie co – bo przeczytaliście temat artykułu 😉 )
 Pierwszeństwo i ustępowanie kobietom w ciąży.

Według mnie zasadniczy problem polega na tym, że ludziom się wydaje, że ustępowanie ciężarnym to coś co wynika z naszej kultury (lub braku kultury). Ludzie uważają to za cechę szarmancką w przypadku mężczyzn a solidarności w przypadku kobiet.
Wiecie co… wszystko fajnie. Kultura, szarmancja czy solidarność – super, to są cechy, które bardzo popieram. Chociaż akurat te cechy nie powinny być tym, co motywuje Was do ustępowania i udzielania pierwszeństwa kobietom w ciąży.
Ustępowanie kobietom w ciąży wynika wprost z fizjologii ciąży i ze zmian jakie w organizmie każdej kobiety zachodzą już od pierwszych tygodni po zapłodnieniu.
Ustępowanie kobietom w ciąży wynika z Waszej wiedzy (lub co gorsza braku wiedzy) na ten temat.

A teraz przejdźmy do konkretów medycznych.
Napiszę to jeszcze raz – pierwszeństwo jakie się należy kobietom w ciąży już od pierwszych tygodni to nie fanaberia i jakiś tam społeczny przywilej dobroduszności, tylko coś co wynika z medycznych przesłanek.

Oto one:

1.Serce kobiety już od około 8 tygodnia ciąży – pracuje z obciążeniem o 60% większym.
Co za tym idzie? Kobietom w ciąży jest trudniej ustać, szybciej robi im się słabo, mdli je oraz robi im się czarno przed oczami w bezruchu – co innego wysiłek, chociażby spacer a co innego stanie w kolejce kiedy mięśnie              (nazywa się to pompą mięśniową) nie pomagają pracy serca.
Na pewno słyszeliście teksty „niewykształconych w temacie” osób – “po sklepie to ma siłę latać a postać 5 minut w kolejce już nie”.

No więc chodzenie a stanie to w pojęciu funkcjonowania naszego układu krwionośnego dwie zupełnie różne sprawy. Nasz organizm a w szczególności układ żylny działa lepiej w ruchu! U każdego a u kobiet w ciąży, które mają więcej krwi zalegającej na tak zwanym obwodzie – czyli w układzie żylnym – tym bardziej!
Wiem, że to jest coś czego wiele osób ma prawo nie wiedzieć, jeżeli nie studiowało kierunku medycznego –  same kobiety w ciąży mi często zgłaszają „Pani doktor to jest nienormalne, mogę normalnie iść na spacer a stojąc dziś 5 minuty do recepcji zrobiło mi się słabo” – na szczęście to normalne, nie każda kobieta w ciąży tak ma… Ale ma tak bardzo wiele kobiet.

2.Nerki kobiet w ciąży filtrują ponad półtora raza tyle krwi co kobiety, która nie jest w ciąży. Statystycznie kobieta w ciąży chodzi dwukrotnie częściej do toalety w ciągu dnia. Co więcej, powiększająca się macica uciska pęcherz moczowy utrudniając kobietom dłuższe utrzymanie moczu.
Dodatkowo, główny hormon ciąży – progesteron –  działa rozluźniająco na komórki mięśni gładkich (takie mięśnie mamy w pęcherzu moczowym) i kobieta w ciąży nie dość, że produkuje więcej moczu, to jeszcze na domiar tego ma słabsze mięśnie do utrzymania moczu. Dlatego gdy kobieta w ciąży musi siku … to musi siku… TERAZ.

3. Ciąża jest w pewnym sensie stanem obniżonej odporności – nasz organizm jest nieco inaczej nastawiony na obce antygeny. Natura to tak wymyśliła, abyśmy naszego potomka (który w 50% jest dla nas obcy – po tacie) nie zwalczały. Dlatego też, nasz organizm w ciąży ma nieco pokręcony układ immunologiczny i jest bardziej podatny na infekcje bo gorzej czyta antygeny patogenów (czyli zarazków).
Chyba jasne dla wszystkich jest, że kobiety w ciąży powinny unikać zakażeń, dlatego dłuższe przebywanie w miejscach typu apteka, przychodnia czy laboratorium – gdzie są inni chorzy powinno być ograniczone do minimum.
Jest to zresztą unormowane prawnie – i w 2017 roku wyszła ustawa, która mówi o konieczności przepuszczania kobiet w ciąży w placówkach medycznych i aptekach!
Kobieta w ciąży w aptece i przychodni bez dwóch zdań powinna być obsłużona bez kolejki! Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy w kolejce są same ciężarne np. czekając na wizytę do lekarza.

Więcej na ten temat znajdziesz na blogu Kasi – Matka Prawnik

Uprawnienia kobiet w ciąży do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej

 

4. U kobiet w ciąży, ze względu na wzrost obwodu brzucha ale nie tylko, bo głównie ze względu na zaburzenia błędnika związane z mdłościami oraz zwiększony przepływ krwi żylnej – zachwiane jest poczucie równowagi. Kobiety w ciąży są po prostu dużo bardziej podatne na upadek – punkt! I to upadek, który może uszkodzić nie jedno życie a kilka… Bo gdy kobieta w ciąży upada to upada na brzuch.
Nie ma dwóch dni na izbie przyjęć, aby nie pojawiła się kobieta w ciąży po upadku w komunikacji miejskiej – dlaczego nie usiadła? „Pani doktor, myślałam, że nie ma sensu siadać na dwa przystanki”.
Nagłe hamowanie autobusu, metra czy tramwaju może się wydarzyć nawet jak jedziecie jeden przystanek. I ten upadek nie będzie wynikał z tego czy „czujecie się dobrze czy nie”, on będzie mimo tego!

Mam nadzieję, że teraz jest wszystko jasne i po przeczytaniu tego artykuł zmieni się kilka rzeczy – wszystkie razem dopiero przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa kobiet w ciąży.

Do osób, które nie są w ciąży, mam taki apel:
1. Widzisz kobietę w ciąży w kolejce, w komunikacji miejskiej – przepuść ją, ustąp jej miejsca.
2. Gdy ona odmawia, nalegaj i powiedz, że czytałeś, że to konieczne dla jej dobra.

Do kobiet w ciąży (to jeszcze ważniejsze niż powyższe zasady):
1. Gdy ktoś Ci ustępuje miejsca lub przepuszcza Cię w kolejce – skorzystaj (!) bo; po pierwsze, nie wiesz kiedy zrobi Ci się słabo lub kierowca nagle zahamuje, a po drugie jeżeli odmówisz – dajesz sygnał tej osobie by w przyszłości innej kobiecie nie pomagała, a jej może się to bardziej przydać niż Tobie.
2. W komunikacji miejskiej ZAWSZE siadaj. Jeżeli nikt sam z siebie nie ustępuje Ci miejsca – poproś o to – odłóż na bok wstyd i honor – pamiętaj, że robisz to dla dobra Twojego dziecka.
3. W kolejce w sklepie, jeżeli jest więcej niż jedna, dwie osoby – poproś o przepuszczenie. Jeżeli są, korzystaj z kas pierwszeństwa.
4. Nie wstydź się pokazać, że jesteś w ciąży nawet gdy jeszcze jej nie widać. A jak powoli, już widać to nie wstydź się tym bardziej.
*tu mała anegdota – w Londynie to jest absolutny standard, że kobieta w ciąży nosi przypinkę rozdawaną przez TFL (transport for London) Baby on board. A w Polsce, co chwilę od Was dostaję wiadomości – że wstydzicie się nosić przypinkę Jestem w ciąży. Albo, że nie chcecie się obnosić z ciążą, że tak głupio… jakie obnoszenie!? Jakie głupio, ja się pytam? To tak jakby dziecko powiedziało, nie będę nosić odblasków bo mi głupio… tego się nie nosi dla lansu czy stylu tylko dla bezpieczeństwa! Po to aby inni Was zauważyli, bo umówmy się – u wielu kobiet to nie jest takie jednoznaczne czy jest w ciąży czy ma nieco większy brzuch z powodu otyłości. U  kobiet po porodzie to już w ogóle ciężko jest trafić – u wielu kobiet brzuch wygląda na „ciążowy” jeszcze przez kilka miesięcy po skończonej ciąży. Także nie dziwię się, że część społeczeństwa się wstydzi przepuścić kobietę z brzuchem – bo nie jest pewna czy tam jest dzieciątko czy przykładowe chipsy!

289 komentarzy

  1. Mojej mamie w ciąży nikt nie ustąpił miejsca w autobusie 40 lat temu i bach upadła na brzuch, urodziłam się zaraz jako wcześniak, dwa miesiące w inkubatorze. To i tak się dobrze skończyło że tylko mam słabszy wzrok nic więcej, zatem nie ustąpienie miejsca może się skończyć wczesnym porodem i później powikłaniami dla dziecka.

  2. Mnie zazwyczaj przepuszczały osoby STARSZE! W sklepach, czy w autobusach. Na poczcie ostatnio stał przede mną starszy pan o kulach… i on mnie przepuścił! Aż mi głupio było, tylko dlatego że siedział na krześle to skorzystałam.
    Ogólnie to w sklepach spożywczych rzadko mnie ktoś przepuszcza. Myśle, ze faktycznie przydałaby się jakaś kampania uświadamiająca innych ludzi 😉

  3. Kobieta w ciąży ma teraz coraz więcej praw. Nawet w pracy przy komputerze ma prawo do 10 minut przerw po 50 min pracy

  4. Jestem w 27 tygodniu ciąży. Sytuacji bardzo przykrych doświadczyłam już wiele w tym okresie, ale dzisiejsza pobiła wszystko. Na ostatniej wizycie u pani doktor okazało się, że nie jest do końca tak jak być powinno. Zaczęły się skurcze, nie wiadomo dlaczego, więc lekarka zleciła dodatkowe badania. Z próbką wymazu, bez śniadania mąż przed pracą zawiózł mnie do laboratorium w miejscowości obok (zaoszczędziłam w ten sposób półgodzinną podróż autobusem z przesiadką) i czekałam. Przez kilkanaście minut stałam, bo nikt nie zauważył, że jestem w ciąży. Mimo, że mój brzuch przypomina ogromną kulę, bujam się jak okręt wojenny, a kurtka jest 20 cm dłuższa na pupie niż na brzuchu ;). W końcu jedna kobietka zlitowała się nade mną i ustąpiła miejsca, pomimo siedzących kilku młodych chłopaków. W kolejce spędziłam 45 minut, bo nagle wszystkim pogorszył się wzrok i kartki z napisem “kobiety w ciąży przyjmowane są poza kolejnością” nikt nie widział. Poza mną, ta sama sytuacja spotkała inną kobietę z małym dzieckiem. Po badaniach na szybko wypiłam jogurt, który spakowałam do torebki i poszłam na autobus. Specjalnie zajęłam niższe miejsce, bo coraz ciężej jest mi się wdrapywać na wysokie krzesła. Kilka minut później do autobusu weszła starsza kobieta z ŻĄDANIEM ustąpienia jej miejsca. Grzecznie powiedziałam, że jestem w ciąży i musiałaby poprosić kogoś innego. W tym momencie zaatakowały mnie trzy inne kobiety z tekstem “ciąża to nie choroba, też w niej byłam”, “wstydu nie ma młoda ***”. Krzyczały na cały autobus. W efekcie starsza pani jechała dwa przystanki.
    Co jest najgorsze? Nikt, absolutnie nikt nie stanął w obronie, słowa nie powiedział, nie zaproponował miejsca tej kobiecie… Pomimo, że autobus w połowie był pusty, a połowę zajętych miejsc stanowiły bardzo już zmęczone plecaki, torebki i reklamówki z zakupami…

  5. Weronika

    W ciążę zaszłam jesienią, więc kiedy brzuch zaczął się powiększać, chodziłam w kurtce zimowej i nikt nic nie widział. Będąc w sklepie, stojąc w długiej kolejce wstyd mi było poprosic spora ilość ludzi przede mną, żeby mnie przepuscili. Dostałam nauczkę jak podeszłam do kasy. Zemdlalam i skonczylo się na pogotowiu 😔

  6. Bardzo przydatny artykuł.

  7. Obecnie jestem w 8 mc i tylko raz zdarzyło mi się, żeby ktoś ustąpił mi miejsca. Nigdy jednak jakoś nie zależało mi na tym specjalnie, poza komunikacja miejską (strach, że kierowca mocno zahamuje, a ja nie dam rady się utrzymać). Jednak coraz częściej spotykają mnie odwrotne sytuacje, tzn. kiedy idę do kolejki w kasie ludzie widząc, że się toczę przepychają się z wózkami przede mnie… Ostatnio podeszłam do kolejki z pierwszeństwem mając dosłownie 5-6 rzeczy w koszyku, a jakaś para (ok 40 lat) wcisnęła się przede mnie z pełnym wózkiem. Na zwrócenie uwagi udawali, że mnie nie widza… Z kolei w drogerii, kiedy moje zakupy były już na ladzie i ekspedientka już je nabijała na kasę, podbiegła jakaś kobieta rzucając swoje zakupy i mówi, że jej się spieszy i że ona powinna być pierwsza. Na szczęście ekspedientka zareagowała bo mnie tak zatkało, że w ogóle się nie odezwałam… Także moja prośba, jeżeli już drogi człowieku nie chcesz przepuścić ciężarnej to przynajmniej się przed nią nie wpychaj.

  8. Agnieszka

    Będąc w ciąży (jakiś 5 miesiąc) i jadąc do pracy trafiłam na mocno zatłoczony pociąg. Stałam przy mężczyźnie, który (jak sądzę) odwoził dzieci do przedszkola – każde siedziało na jednym miejscu, w tym na miejscu dla ciężarnej. Zapytałam, czy nie mógłby wziąć jednego dziwcka na kolana i ustąpić mi miejsca, bo jestem w ciąży i ciężko mi stać. Na co usłyszałam od Pana, że wydziwiam i jestem po prostu gruba, a poza tym mogłam się nie objadać…

  9. Będąc w ciąży zauważyłam, że tylko mężczyźni ustępowali mi miejsca albo przepuszczali w kolejce. Natomiast najgorzej zachowywały się starsze Panie, ktòre z pogardą wrzeszczały, że im będąc w ciąży nikt nie ustępował miejsca więc i one nie będą ustępować. Najsmutniejsze jest to, że następnego dnia w pierwszym rzędzie w Kościele siedziały.

  10. Tylko ten piekny i przydatny artykuł przeczytają jedynie kobiety ktore sa w ciąży. Moze udaloby sie zorganizować jakas kampanię np w komunikacji miejskiej z powyzszymi informacjami? Mieszkam w Londynie i rzeczywiscie kobiety chodza z tymi przypinkami, nawet w pracy i to jest moim zdaniem bardzo spoko. Przynajmniej nie musza sie tłumaczyć. Kazdy widzi przypinke. W Polsce bardzo przykro to przyznać ale ludzie sa strasznymi chamami. To przykre.

  11. Ja jestem w 36 t.c.. Mam wielowodzie i poszłam do mojej ginekolog tylko po to, żeby jej pokazać wyniki kontroli w szpitalu i żeby mi zapisała ostatnie badania laboratoryjne. Nie było wolnej gdziny na ten dzień, a następny termin był już po mojej kolejnej wyznaczonej kontroli w szpitalu. Przyszłam i powiedziałam, że moja ginekolog kazała mi wejść pomiędzy pacjentkami – bo tak kazała. Baby w kolejce chciały mnie rozdrapać. Czekałam 1,5 h żeby wejść na 7 min. Zwróciłam uwagę na kartkę informującą o moim pierwszeństwie, stwierdziły, że ich to nie obchodzi. W końcu weszłam mimo jazgoczącej baby, to jeszcze za mną weszła do gabinetu i pyszczyła.

  12. Jeszcze teka rzecz: nie spodziewajmy się, że każdy od rana do wieczora będzie wytężał wzrok w kierunku ciężarnych i tak jak w 10 tc ponas nic nie widać, tak po człowieku z gorączką, czy chorymi kolanami też nie widać. PROŚMY grzecznie o pomoc gdy jej potrzebujemy. Lepiej tak, niż mdleć i wzywać pogotowie.

  13. Choruję, biorę leki. W autobusie robi mi się niedobrze. Mam napady gorąca, zawroty głowy. Tylko, że tego nie widać na pierwszy rzut oka. W przychodni ciężarna wepchała się dosłownie w kolejkę. Bez słowa. Czy ustępuje ciężarnym? Nie. I nie mam zamiaru. Siedzicie z tyłkiem w domu od pierwszych dni ciąży w przeważającej większości, tylko dlatego, że ZUS wam płaci. W ciąży można pracować, zagrożone są tylko nieliczne ciąże.

    • Bardzo jestem ciekawa co będzie Pani mówić jak będzie Pani w ciąży…

    • Droga Pani, pracowałam w ciąży do połowy siódmego miesiąca, dopóki ginekolog mi nie zabronił. Nie rozumiem, skąd przekonanie, że ciężarne od pierwszego tygodnia siedzą w domu?

  14. Emily 1987

    Będąc w ciąży tylko raz zdarzyło się, że ktoś w kolejce sam z siebie przepuścił mnie. Była to młoda kobieta, zapewne już matka. Dwa razy sama poprosiłam o przepuszczenie wskazując na brzuch. I koniec. Poza tymi sytuacjami nigdy nikt mnie nie przepuścił mimo, że brzuch miałam ogromny, a sylwetkę drobną. Nie upominałam się, bo… jeśli ktoś widzi wyraźnie, że jestem w ciąży i nie pomyśli, że należy przepuścić to ja się nie będę prosić o łaskę. Wiem, może powinnam. Ale było mi jednak głupio. I naprawdę uważam, że wśród ludzi panuje znieczulica.

  15. Cześć Dziewczyny,
    Myślam, że to ja mam pecha w tej kwestii, ale widzę, że to ogólny problem z tymi ludźmi. Obecnie 32 tydzień, a moja adedota miała miejsce jakieś 3 tygodnie temu. Wracałam z pracy oczywiście w godzinach szczytu, tramwaj pełny jak puszka szprotek. Udało mi się przejść do siedzeń takich rozkładanych dla osób starszych, na których siedziały dwie młode damy w wieku około 15 lat. Obydwie słuchawki i telefon w dłoni. Widziałam, że muszę usiąść bo wystarczy chwilą, aby ktoś się na mnie położył w czasie hamowania. Poprosiłam więc jedną z dam, czy nie mogłaby mi ustąpić. Zero reakcji. Ok, to delikatnie ją dotknęłam za ramię bo myślę sobie nie słyszy. Popatrzyla na mnie i tylko powiedziela, żeby jej nie ruszać. Też jestem dumna i jak nie muszę to stoję i tyle. W tej chwili zachciało mi się ryczeć bo poczułam się jak bezbronne zwierzę. Kobieta, która też stała obok z dzieckiem zwróciła jej uwagę, ale zero efektu. Siedziała dalej i pisała z kimś przez telefon. Do 8 miesiąca jeździłam do pracy 1,5godziny z 2 przesiadkami, żeby nie było że ciężarne to tylko na L4 i żałuję bo nie było warto. Ten stres co ludzie fundują kobietom ciężarnym sprawia, że się odechciewa i najbezpieczniej faktycznie jest w domu. Akcje z wyprzedzaniem ciężarnej też są poprostu absurdalne, ale miałam podobnie przed samym wejściem do piekarni kobieta sprontem pokonała ostatnie 3 metry tylko po to, aby być przede mną w kolejce. Wtedy mnie to rozbawiło bo też mi wyczyn wyprzedzić hipopotama, ale jak nie ma dnia aby nie spotkały mnie takie sytuacje to chce się tylko płakać z bezsilności.

  16. Tyle, że sporo jest przypadków, gdzie kobieta jak to Pani napisała “siedzi tyłkiem w domu” nie dlatego, że ciąża jest zagrożona, a np. z powodu rodzaju wykonywanej pracy, która może stwarzać potencjalne ryzyko dla ciąży. Poza tym, każda z nas na to uczciwie pracuje i płaci, więc dlaczego ma nie skorzystać skoro nasz kraj aktualnie daje takie prawo? Kiedyś tego nie było, a to jedyny moment kiedy można poświęcić czas dla siebie i dziecka. Inna rzecz jeszcze jest taka, że w ciąży jest tyle kontroli u lekarza, że nie wyobrażam sobie gdybym musiała co chwilę urywać się z pracy na badania i spędzać w niej np. 3h bo właśnie nikt nie ustooi miejsca.
    Z doświadczenia wiem, że czasami pomimo ogólnego dobrego samopoczucia są okresy gdzie ciężarnym momentalnie robi się niedobrze, czy słabo. Taki okres.
    Ja z reguły nie proszę o miejsce, jeśli czuję się dobrze choćby właśnie po to by uniknąć zbędnych komentarzy i “pyszczenia”, ale naprawdę jest to miłe kiedy ktoś po ludzku, ustąpi ciężarnej miejsca, choć niestety należy to do rzadkości.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*