Pierwszeństwo kobiet w ciąży

Pierwszeństwo kobiet w ciąży

Jest pewien temat, który już dawno powinien znaleźć się na moim blogu. Jest to temat, który wałkowałam z Wami dziesiątki razy podczas live’ów na Facebooku i Instagramie. Temat ten, był nie raz przedmiotem moich postów w mediach społecznościowych i fruwał po Internecie jak szalony. Ba, byłam z tym tematem nawet w telewizji. Ale szczerze, nie wiem jakim cudem nie ma go tu. To moje niedopatrzenie, nie umieściłam tak ważnego tematu w miejscu stałym, które będzie Wam się wyszukiwało w Googlach – w miejscu, nad którym ja mam kontrolę i mogę zapewnić, że będzie tak napisane, jak miałam to na myśli.

Tym tematem jest (wiadomo, że wiecie co – bo przeczytaliście temat artykułu 😉 )
 Pierwszeństwo i ustępowanie kobietom w ciąży.

Według mnie zasadniczy problem polega na tym, że ludziom się wydaje, że ustępowanie ciężarnym to coś co wynika z naszej kultury (lub braku kultury). Ludzie uważają to za cechę szarmancką w przypadku mężczyzn a solidarności w przypadku kobiet.
Wiecie co… wszystko fajnie. Kultura, szarmancja czy solidarność – super, to są cechy, które bardzo popieram. Chociaż akurat te cechy nie powinny być tym, co motywuje Was do ustępowania i udzielania pierwszeństwa kobietom w ciąży.
Ustępowanie kobietom w ciąży wynika wprost z fizjologii ciąży i ze zmian jakie w organizmie każdej kobiety zachodzą już od pierwszych tygodni po zapłodnieniu.
Ustępowanie kobietom w ciąży wynika z Waszej wiedzy (lub co gorsza braku wiedzy) na ten temat.

A teraz przejdźmy do konkretów medycznych.
Napiszę to jeszcze raz – pierwszeństwo jakie się należy kobietom w ciąży już od pierwszych tygodni to nie fanaberia i jakiś tam społeczny przywilej dobroduszności, tylko coś co wynika z medycznych przesłanek.

Oto one:

1.Serce kobiety już od około 8 tygodnia ciąży – pracuje z obciążeniem o 60% większym.
Co za tym idzie? Kobietom w ciąży jest trudniej ustać, szybciej robi im się słabo, mdli je oraz robi im się czarno przed oczami w bezruchu – co innego wysiłek, chociażby spacer a co innego stanie w kolejce kiedy mięśnie              (nazywa się to pompą mięśniową) nie pomagają pracy serca.
Na pewno słyszeliście teksty „niewykształconych w temacie” osób – “po sklepie to ma siłę latać a postać 5 minut w kolejce już nie”.

No więc chodzenie a stanie to w pojęciu funkcjonowania naszego układu krwionośnego dwie zupełnie różne sprawy. Nasz organizm a w szczególności układ żylny działa lepiej w ruchu! U każdego a u kobiet w ciąży, które mają więcej krwi zalegającej na tak zwanym obwodzie – czyli w układzie żylnym – tym bardziej!
Wiem, że to jest coś czego wiele osób ma prawo nie wiedzieć, jeżeli nie studiowało kierunku medycznego –  same kobiety w ciąży mi często zgłaszają „Pani doktor to jest nienormalne, mogę normalnie iść na spacer a stojąc dziś 5 minuty do recepcji zrobiło mi się słabo” – na szczęście to normalne, nie każda kobieta w ciąży tak ma… Ale ma tak bardzo wiele kobiet.

2.Nerki kobiet w ciąży filtrują ponad półtora raza tyle krwi co kobiety, która nie jest w ciąży. Statystycznie kobieta w ciąży chodzi dwukrotnie częściej do toalety w ciągu dnia. Co więcej, powiększająca się macica uciska pęcherz moczowy utrudniając kobietom dłuższe utrzymanie moczu.
Dodatkowo, główny hormon ciąży – progesteron –  działa rozluźniająco na komórki mięśni gładkich (takie mięśnie mamy w pęcherzu moczowym) i kobieta w ciąży nie dość, że produkuje więcej moczu, to jeszcze na domiar tego ma słabsze mięśnie do utrzymania moczu. Dlatego gdy kobieta w ciąży musi siku … to musi siku… TERAZ.

3. Ciąża jest w pewnym sensie stanem obniżonej odporności – nasz organizm jest nieco inaczej nastawiony na obce antygeny. Natura to tak wymyśliła, abyśmy naszego potomka (który w 50% jest dla nas obcy – po tacie) nie zwalczały. Dlatego też, nasz organizm w ciąży ma nieco pokręcony układ immunologiczny i jest bardziej podatny na infekcje bo gorzej czyta antygeny patogenów (czyli zarazków).
Chyba jasne dla wszystkich jest, że kobiety w ciąży powinny unikać zakażeń, dlatego dłuższe przebywanie w miejscach typu apteka, przychodnia czy laboratorium – gdzie są inni chorzy powinno być ograniczone do minimum.
Jest to zresztą unormowane prawnie – i w 2017 roku wyszła ustawa, która mówi o konieczności przepuszczania kobiet w ciąży w placówkach medycznych i aptekach!
Kobieta w ciąży w aptece i przychodni bez dwóch zdań powinna być obsłużona bez kolejki! Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy w kolejce są same ciężarne np. czekając na wizytę do lekarza.

Więcej na ten temat znajdziesz na blogu Kasi – Matka Prawnik

Uprawnienia kobiet w ciąży do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej

 

4. U kobiet w ciąży, ze względu na wzrost obwodu brzucha ale nie tylko, bo głównie ze względu na zaburzenia błędnika związane z mdłościami oraz zwiększony przepływ krwi żylnej – zachwiane jest poczucie równowagi. Kobiety w ciąży są po prostu dużo bardziej podatne na upadek – punkt! I to upadek, który może uszkodzić nie jedno życie a kilka… Bo gdy kobieta w ciąży upada to upada na brzuch.
Nie ma dwóch dni na izbie przyjęć, aby nie pojawiła się kobieta w ciąży po upadku w komunikacji miejskiej – dlaczego nie usiadła? „Pani doktor, myślałam, że nie ma sensu siadać na dwa przystanki”.
Nagłe hamowanie autobusu, metra czy tramwaju może się wydarzyć nawet jak jedziecie jeden przystanek. I ten upadek nie będzie wynikał z tego czy „czujecie się dobrze czy nie”, on będzie mimo tego!

Mam nadzieję, że teraz jest wszystko jasne i po przeczytaniu tego artykuł zmieni się kilka rzeczy – wszystkie razem dopiero przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa kobiet w ciąży.

Do osób, które nie są w ciąży, mam taki apel:
1. Widzisz kobietę w ciąży w kolejce, w komunikacji miejskiej – przepuść ją, ustąp jej miejsca.
2. Gdy ona odmawia, nalegaj i powiedz, że czytałeś, że to konieczne dla jej dobra.

Do kobiet w ciąży (to jeszcze ważniejsze niż powyższe zasady):
1. Gdy ktoś Ci ustępuje miejsca lub przepuszcza Cię w kolejce – skorzystaj (!) bo; po pierwsze, nie wiesz kiedy zrobi Ci się słabo lub kierowca nagle zahamuje, a po drugie jeżeli odmówisz – dajesz sygnał tej osobie by w przyszłości innej kobiecie nie pomagała, a jej może się to bardziej przydać niż Tobie.
2. W komunikacji miejskiej ZAWSZE siadaj. Jeżeli nikt sam z siebie nie ustępuje Ci miejsca – poproś o to – odłóż na bok wstyd i honor – pamiętaj, że robisz to dla dobra Twojego dziecka.
3. W kolejce w sklepie, jeżeli jest więcej niż jedna, dwie osoby – poproś o przepuszczenie. Jeżeli są, korzystaj z kas pierwszeństwa.
4. Nie wstydź się pokazać, że jesteś w ciąży nawet gdy jeszcze jej nie widać. A jak powoli, już widać to nie wstydź się tym bardziej.
*tu mała anegdota – w Londynie to jest absolutny standard, że kobieta w ciąży nosi przypinkę rozdawaną przez TFL (transport for London) Baby on board. A w Polsce, co chwilę od Was dostaję wiadomości – że wstydzicie się nosić przypinkę Jestem w ciąży. Albo, że nie chcecie się obnosić z ciążą, że tak głupio… jakie obnoszenie!? Jakie głupio, ja się pytam? To tak jakby dziecko powiedziało, nie będę nosić odblasków bo mi głupio… tego się nie nosi dla lansu czy stylu tylko dla bezpieczeństwa! Po to aby inni Was zauważyli, bo umówmy się – u wielu kobiet to nie jest takie jednoznaczne czy jest w ciąży czy ma nieco większy brzuch z powodu otyłości. U  kobiet po porodzie to już w ogóle ciężko jest trafić – u wielu kobiet brzuch wygląda na „ciążowy” jeszcze przez kilka miesięcy po skończonej ciąży. Także nie dziwię się, że część społeczeństwa się wstydzi przepuścić kobietę z brzuchem – bo nie jest pewna czy tam jest dzieciątko czy przykładowe chipsy!

289 komentarzy

  1. Bardzo dziękujemy za ten wpis jestem 24 t.c miałam taką sytuację w sklepie przy kasie zrobilo mi sie słabo i ciemno przed oczami wyszłam na zewnątrz posyłam na powierzu i wrocilam do kasy zapłacić to wszystko bardzo szybko się działo na szczęście , że nie stałam dłużej bo czułam że się zaraz przewróce

    • Mialam to samo. Usiadlam na murek i wrocilam do kasy? Reakcja ludzi??? Kasjerki? Zadna!!! A bylo to przed swietami a ludzi mnostwo. Slabo zrobilo mi sie. Czarno przed oczami. Czulam ze blada robie sie.
      I zadnej reakcji!!!

  2. Mimo, że nie jestem jakaś super niska ludzie często mnie ignorują w kolejkach czy na przejściach dla pieszych i wpychają się przede mnie lub wręcz włażą na mnie jakbym miała pożyczoną pelerynę niewidkę od Harry’ego Pottera. Często nic nie mówię, bo z debilami nie będę się kłócić ale jednak są dni, że nie wytrzymuję i z moich ust wydziera się tekst “czy ja ku*wa jestem niewidzialna?”. I taką sytuację miałam gdy stałam kiedyś w Rossmannie w kolejce do kasy. Stoję już ładną chwilę, 2 kasy otwarte więc sprawnie idzie, jest moja kolej ale słyszę jak kasjerka woła jakąś kobietę stojącą za mną. Nie wytrzymałam i zapytałam się czy mnie nie widać. Na co kasjerka odpowiedziała “Ale ta panie jest w ciąży”. Nie zauważyłam tego, był sezon zimowy a kobieta nie miała jakiegoś wielkiego brzucha. Takiego buraka spaliłam, bąknęłam przepraszam i czułam wzrok pogardy innych kobiet z kolejki. Nigdy mi nie było głupio z powodu mojego wybuchu o niewidzialność. Aż do tamtej sytuacji.

  3. W tym temacie jest naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Ludzie potrafią być okropni, więc faktycznie to obsługa w sklepie, personel w przychodni powinien odpowiednio reagować. Inna sprawa gdy ciąża jest niewidoczna. Wtedy same musimy zadbać o naszego dzidziusia. Mój przykład? Rossmann i hasło od kobiety stającej w kolejce..no gdzie ona ma ten brzuch? Przykre…i zero reakcji ze strony obsługi.

  4. kurcze, to trzeba koniecznie przetlumaczyc na jezyk niemiecki, bo w porownaniu do polski gdzie jeszcze dosyc czesto spotyka sie, ze przepuszcza sie ciezarna w kolejce itp, to w Niemczech mozna sobie na ten temat tylko pomarzyc i mam wrazenie ze ten temat to tu zupelne tabu… a mieszkam tu od 2011 i niestety obie moje ciaze w wiekszosci czasu tez tu spedzilam… pozdrawiam serdecznie

    • Mi w ciąży stary Niemiec zabrał spod tyłka krzesło. Tak, siedziałam na nim. A on podszedł i powiedział, że mam mu je oddać, bo ono powinno stać przy wejściu do gabinetu obok, a nie tu gdzie ja siedzę. Miałam ogromny brzuch bo 38 t.c. powiedziałam mu, że jestem w ciąży i muszę siedzieć, bo źle się czuje. Niestety, musiałam wstać bo nie będę się drzeć na dziada. Potem po polsku mu powiedziałam, że niech sobie zeżre to krzesło stary frajer, on zrozumiał, bo znał rosyjski i ponoć to podobnie brzmi… krzesła nie oddał, a ja musiałam wyjść z nerwów… poszłam poprawic sobie humor pączkiem;) na debili nie ma rady, taki świat… może, gdyby koleś w mordę dostał to by zrozumiał, że tak się nie robi…

  5. Popieram to co mówisz ale brakuje mi jednej rzeczy w twoim artykule. Jako przedstawiciel ochrony zdrowia dodam coś od siebie. kobieta w ciąży dalej jest człowiekiem.i czasem trzeba być człowiekiem dla innych. Przykład w Biedronce : od jogurtów do kas biegnie kobieta ze ona teraz ma być obsłużona bo ona jest w ciąży…. Cały sklep słyszy że będzie madkom. I przy kasie babuszka. wiek 87 lat o czym dowiemy się później. Kasjer zaczyna obsługiwać bo madka (pisownia celowa) jeszcze nie dobiegła. Dobiega madka (z brzuchem jeszcze nie widocznym) i drze się na starszą panią, że ona jest w ciąży i co ona robi. Ze ona ma pierwszeństwo. (Tak jakby pozostałe 10 osób jej nie ustąpiło…) Na co starsza pani że ona już zaczęła zakupy i jej również jest ciężko bo ma 87 lat . Madka wymusza na babci przerwanie zakupów bo ona ma pierwszeństwo. Babcia prosi o wyrozumiałość i szacunek. Kasjer z kasy obok załagodził sytuację i poprosił przyszłą rodzicielkę do siebie.
    Więc to działa w dwie strony 😉

  6. Żałuję że nie miałam przypinki, torby czy czegokolwiek bo nosiłabym. Miałam mały brzuch i właściwie to większość osób nie zauważało go a ja stałam. Choć raz jakaś starsza pani podeszła do mnie żebym jej ustąpiła ale poinformowałam by poprosiła kogoś innego bo jestem w ciąży i muszę siedzieć. Bądźmy świadomi

  7. Ostatnio będąc w przychodni mimo widocznego brzuszka nikt nie zaproponował wejścia bez kolejki. Jedna Pani była oburzona tym faktem i zapytała w rejestracji czy mam pierwszenstwo. Powiedziano jej, ze to “dobra wola pacjentów”. Nadmienię, że jestem w ciąży blizniaczej.

  8. Dziękuję Ci za ten artykuł. Jestem w 8 miesiącu ciąży i dzisiaj pierwszy raz zostałam przepuszczona w kolejce do kasy w Biedronce. Pani stojąca przede mną zarządziła moje przejście od razu do kasy i zrobiła to w sposób nie znoszący sprzeciwu pozostałych kolejkowiczów (a kolejka była naprawdę długa). Nawet pani kasjerka stwierdziła, ze sama jeszcze pamięta, jak ciężko jej było w tym odmiennym stanie:)

  9. Cieszę się, że o tym napisałaś. Doświadczam wszystkich wymienionych dolegliwości pierwszego trymestru (zwłaszcza zawroty głowy), ale ponieważ nie informuję o ciąży jeszcze (poza gronem najbliższych), nie przyszło mi do głowy, żeby wspominać o tym w miejscu publicznym. I myślałam, że to raczej przywilej kobiet w bardziej zaawansowanej ciąży, ze względu na ciążenie brzucha.

    • Nie musisz mówić, że jesteś w ciąży. Wystarczy powiedzieć, że źle się czuesz, jest Ci słabo… Nigdy mi się nie zdarzyło żeby mi ktoś nie ustąpił w takiej sytuacji, a jak byłam w okolicach dwudziestki to miesiąc w miesiąc umierałam z bólu.

  10. Czytając Wasze opowieści o tych wszystkich ‘życzliwych’ marzy mi się taka funkcja ‘wymiotowanie na zawołanie’. Prosisz taka kobitke by Cie przepuścila bo jesteś w ciąży i źle się czujesz, ona wyzywa Cie od cwaniar, kombinatorek a tu pyk, włączasz wymiotowanie na zawołanie 😀

  11. Dobry wpis, tylko potrzebna jest szersza akcja społeczna uświadamiająca niedoinformowanych. Podejrzewam, że tu ten wpis czytają przyszle matki, młode matki, którym ten okrutny temat nie jest obcy.
    Ja musiałam zrezygnować z jazdy autem ze względu na zawroty głowy a w tramwaju i kolejkach informować o swoich prawach bo ludzie udają,że nie widzą. Ba raz młody mężczyzna powiedział, że nie widzi potrzeby przepuszczania mnie bo dobrze wyglądam a to był 28 tydz.

  12. Podczas mojej ciąży wielokrotnie przeżywałam straszne chwile w warszawskim metrze, kiedy wchodziłam z wielkim brzuchem i wszyscy udawali, że mnie nie widzą. Byłam strasznie zawstydzona tym. Innym razem stałam w tramwaju przy miejscach dla osób z pierwszeństwem, na których siedział facet bez zażenowania spojrzał na mój brzuch i siedział sobie dalej. Bardzo trudno było mi w ciąży prosić o ustąpienie i chyba nie zrobiłam tego nigdy, bardzo się wstydziłam jednak, kiedy z tym brzuchem musiałam stać i wszyscy odwracali wzrok, to było kilka najbardziej przykrych miesięcy, kiedy byłam w takiej bańce niewidoczności dla współpasażerów.

  13. Sytuacja z dzisiaj😊 tydzień do porodu, szybki wybór koszuli w sklepie, kolejka przy kasie, Pani wtrynia się przede mnie z majtkami nie zwracając uwagi na mój duży brzuch, który już nie można pomylić z brzuszkiem otyłym. Chyba faktycznie brak wiedzy powoduje, że nawet kobiety nie potrafią zrozumieć dlaczego w ciąży stojąc czujemy się jakbyśmy przebiegły maraton.

  14. Przeczytałam wszystkie (ponad 200) komentarze.. aż słów mi brakuje i natychmiast douczam chłopaka jak ma się zachować.. Pracowałam w dwóch miejscach z obsługą – prywatna przychodnia i poczta polska. W przychodni od razu jak zauważyłyśmy to prosiłyśmy kobiety w ciąży/małym dzieckiem do kolejki oraz jeszcze telefon do lekarza że ta pani musi wejść pierwsza. Jak my nie zauważyłyśmy to menadżerki prosiły. Tak samo jak była kolejka do pobierania krwi, jak pielęgniarka gdy wychodziła by poprosić następną osobę zauważyła to od razu prosiła. Czytałam o tych kilku sytuacjach na poczcie, najwyraźniej zależy to od placówki. Byłam najmłodsza, jako jedyna bez dzieci tam, kilka koleżanek 30+, reszta 50+, ale tak samo było jak w przychodni. Jeszcze też jak inni się oburzali tym faktem to na szczęście dziewczyny pewnie i z jajem odpowiadały oburzonym i mam nadzieję czytając te komentarze że dodały trochę otuchy tym paniom 🙂 ostatnio też byłam świadkiem ciekawej sytuacji, warszawa, tramwaj wysokopodłogowy i kobieta z wózkiem, nikt nie zaproponował pomocy, a sama niestety na drugim końcu tramwaju i nie miałam jak się przecisnąć. Gdy już byłam przy drzwiach i zaczęłam wysiadać zauważyłam że na drugim końcu ta pani też wysiada i widzę jak żaden z młodych panów patrzących się na nią nie zaoferował pomocy, na moich szpilkach obładowana siatami wspiełam się z powrotem o schodek, przeszłam pewnym krokiem do niej patrząc się z nieprzyjemną miną na nich i zaproponowałam pomoc praktycznie bez możliwości odmowy 🙂 przyjęła bardzo chętnie, pomogłam, na koniec jeszcze mi spadła część rzeczy(ale to przecież tylko rzeczy więc i tak się tylko uśmiechnełam) i mam nadzieję że to dało komuś z nich do myšlenia (i innym osobom z tramwaju). A pani widać że też od razu humor się tym poprawił 😉

  15. Ja nie wiem czy z uwagi na charakter czy ziaza mnie tak zmieniła ale zawsze chętnie korzystamy z tego przywileju. Są bowie sklepy w których wiem że takie przywileje istnieją np Intermarche (wisi kartka na mięsnym), Rossmann (też karta), Biedronka (tak powiedziała mi kasjerka – ale uwaga nie każda jak chciała z tego skorzystać w innej lokalizacji to usłyszałam że ludzie z kolejki muszą się zgodzić). Korzystam z tego u lekarza czy w zabiegowym – wiem matka prawnik mówiła że to nie jest tak że możemy wchodzić bez kolejki tylko muszą nas szybciej przyjąć np konkretnego dnia ale ja w różnych sytuacjach i u lekarza korzystałam czy w zabiegowym. I powiem tak gdyby każda ciężarna korzystała z takich przywileji nikogo by to nie dziwiło. Niestety w Polsce wiele kobiet się wstydzi podejść i powiedzieć że jest się w ciąży i chciałoby się skorzystać z przywileju. Przez to inni patrzą na nas jak na dziwolągi bo tyle ciężarnych stoi a ja chcę bez kolejki. Na całą ciążę miałam chyba dwie takie nieprzyjemne sytuacje – raz facet powiedział że też ma duzy brzuch to on może też bez kolejki będzie obsłużony a drugi raz otworzyła się nowa kasa przede mną stanęła kobieta i widzę że czeka na męża który z innej klasy jedzie wózkiem… Więc stanęłam z boku żeby go przepuścić czulam się dobrze a ona już wyłożyła na taśmę rzeczy które miała w ręku… Ale oczywiście do kasy rzucił się tłum bab i mnie pchają nie mówiąc już o tym żeby przepuścily kolesia z wózkiem. Mówię że ten pan jest z tą panią ona już jest liczona więc żeby go przepuścily… A jakaś bezczelna baba dobrze ale ona stanie przede mną bo ma mniej rzeczy ode mnie… Więc jej grzecznie powiedziałam że skoro ja w ciąży mogę postać to jej się też nic nie stanie jak chwilę poczeka… Coś tam mamrotała ale poszła do innej kasy… Wszystkie pchające się baby też nagle zniknęły…. Dziewczyny jeśli my nie zawalczymy o to by ludzie traktowali nad wyjątkowo nikt tego za nas nie zrobi… Powiecie ciąża to nie choroba a ja wtedy odpowiadam masz rację dlatego zwolnienie mam na 100% nie na 80%…

  16. Jestem osobą bardzo szczupłą i ciąża zauważalna była u mnie dopiero około 6 miesiąca, przypinkę oczywiście nosiłam 🙂 ale niestety na palcach jednej ręki mogę policzyć ile osób przepuściło mnie w kolejce kiedy byłam w ciąży

  17. Witam, świetny artykuł. Jestem w 17 tygodniu ciazy i pomimo kilku uniegododnien uwielbiam ten stan, dla mnie ciąża to cud😊. Nigdy bedeac w ciąży (a jest to mój trzeci raz) nie chciałam być traktowana „inaczej” ale ten post uświadomił mi ze tu głównie nie chodzi o moje odczucia ale o bezpieczeństwo dla mojego dzidziusia. Dziekuje i pozdrawiam.

  18. Ja też odkąd jestem w ciąży jestem niewidzialna, a kończę już 29tc i brzuch na prawdę jest pokaźny.

    Dwa razy dosłownie zdarzylo mi się, że ktoś mi ustąpił miejsca – raz młoda dziewczyna w zatłoczonym tramwaju (moja wdziecznosc nie znała wtedy granic😉), a drugi raz starsza Pani na przystanku. W przypadku starszej Pani zrobiło mi się bardzo głupio, że taka starsza osoba, która też ma problemy ze staniem musi mi ustępować miejsca, bo nikt na to nie wpadł.
    Do pasji doprowadzają mnie ludzie pchający się w autobusach, bo choćbym się wściekła, to brzucha im z drogi nie usunę.

    Generalnie odkąd jestem w ciąży to zauważam, że problem w PL jest ogromny. I mam mocne postanowienie poprawy jak już urodzę, zeby mieć bardziej otwarte oczy na ludzi, którzy są wokół mnie. 😉

  19. Moja historia w tym temacie jest smutna. Byłam w przychodzi w 3 miesiącu ciąży razem z mężem żeby zrobić badania – miałam okropne mdłości i czułam się strasznie słabo. Poprosiłam około 8 osób w kolejce o przypuszczenie. Usłyszalam komentarze: “kolejka to kolejka”, “każdy z nas był kiedyś w ciąży”. Najgorsza jednak było to ze w kolejce siedziały dwie Panie w ciąży które komentowaly mnie najgłośniej twierdząc, że się dobrze czują i każdy niech czeka na swoją kolej. To bardzo przykre doświadczenie. Żaden lekarz, żadna recepcjonistka która słyszała dyskusję – nie zareagowała. Ciemnogród i znieczulica. Wstyd.

  20. Jestem obecnie w 9 miesiącu ciąży. Może ze dwa razy w ciagu tych kilku miesięcy ktos mnie przepuscil przy kasie. I niestety z przykrością musze stwierdzić ze to byli mężczyźni. Jak to jest ze to kobiety wiedza o tym stanie najwięcej a jest w nich tak malo zrozumienia. Ba nawet niektóre udają ze nie widza albo wrecz bezczelnie sie wpychaja zamiast przepuscic. Czyzby tak szybko zapomnialy jak to jest? Świat schodzi na psy. Niestety…..

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*