Poród przedwczesny

Poród przedwczesny

Tak naprawdę jest to bardzo zaskakujące, że na moim blogu jeszcze nie było artykułu na temat porodu przedwczesnego.
Bowiem poród przedwczesny to najbliższy i najlepiej mi znany temat w całym położnictwie i ginekologii.

Wszystko zaczęło się w 2010 roku w Londynie – gdy zostałam wysłana do poradni dla kobiet zagrożonych porodem przedwczesnym.
Nieco zabawnie pisałam wam o tym tu.

 

https://mamaginekolog.pl/o-tym-jak-o-maly-wlos-nie-wyladowalam-na-komisariacie-w-imie-nauki/

Od tego czasu to właśnie porodem przedwczesnym postanowiłam się zając naukowo – byłam wykładowcą na ten temat na wielu konferencjach naukowych, w końcu temat porodu przedwczesnego jest tematem mojego doktoratu… który się pisze… chyba będę was prosiła o pomoc w zebraniu danych, ale dziś nie o tym.

Pierwotnie poród przedwczesny stał mi się bliski przypadkowo, ale prawda była taka, że sama jestem dzieckiem z ciąży zagrożonej porodem przedwczesnym. Całe moje życie moja mama mi opowiadała jak 3 miesiące leżała w szpitalu pod kroplówką „aby mnie donosić” – na szczęście urodziłam się w 37 tygodniu – ale dziś już wiemy, że nawet gdyby mama nie leżała i nie dostawała kroplówek to byłoby tak samo.

O tym, że leżenie nie pomaga pisałam tu

Leżenie czy odpoczywanie oto jest pytanie

Od lat 80tych nastąpił ogromny przełom w „leczeniu” a tak naprawdę to postępowaniu z kobietami zagrożonymi porodem przedwczesnym – słowo leczenie zapisałam w cudzysłowie, ponieważ o leczeniu porodu przedwczesnego niestety nie ma mowy. Poród przedwczesny to wciąż największa enigma współczesnego położnictwa.

Ta osoba, która wymyśli jak przewidywać, która kobieta urodzi przedwcześnie lub jak w skuteczny sposób temu zapobiec – bez dwóch zdań dostanie nagrodę Nobla. Niestety prawdopodobnie takiej osoby nie będzie jeszcze przez bardzo długi czas. Bo nasza wiedza o porodzie przedwczesnym od wielu – powiedzmy 20 lat – stoi w miejscu.

Kolejne zdanie to zdanie którym zaczynają się wszystkie prace naukowe na temat porodu przedwczesnego… więc i w tym moim artykule nie może tego zdania zabraknąć.

„Poród przedwczesny a związane z nim wcześniactwo jest główną przyczyną śmierci i niepełnosprawności noworodków.”.

Następnie jest zazwyczaj kilka zdań na temat statystyki – zależnie od kraju i definicji jaką przyjmiemy w danej pracy badawczej poród przedwczesny dotyczy od 3-12% porodów.

Według WHO poród przedwczesny to taki, kiedy kobieta rodzi przed skończonym 37 tygodniem ciąży, ale po skończonym 22 tygodniu. Według tej definicji mamy na świecie właśnie około 10-15% porodów przedwczesnych – to bardzo dużo. Nie ma innej „choroby” w położnictwie, która dotyka takiego odsetka kobiet. Użyłam ponownie słowa choroba w cudzysłowie – ponieważ według mnie, ale nie tylko mnie, jest to raczej zdanie wielkiego badacza porodu przedwczesnego prof. Roberta Romero – poród przedwczesny to nie choroba, poród przedwczesny to objaw. I właśnie dlatego, że patrzymy na poród przedwczesny jak na chorobę – z naszymi poczynaniami naukowymi stoimy w miejscu.

Podczas jednej z konferencji pozwoliłam sobie porównać poród przedwczesny do kaszlu.
Kaszel jest objawem – jego przyczyną mogą być np. Bakteryjne zapalenie płuc, astma oskrzelowa, alergie, palenie papierosów, przewlekła obturacyjna choroba płuc, guzy mózgu, rak płuca i wiele innych chorób.
Podobnie jest z porodem przedwczesnym – jest to objaw a jego przyczyną może być bardzo wiele rzeczy, wymienię kilka, ale prawda jest taka, że lista ta jest nieskończona, właśnie dlatego, że przez bardzo długi czas poród przedwczesny był traktowany jak jedna choroba – zawsze leczony tokolizą (czyli zahamowaniem skurczów) na dokładkę z antybiotykami i szwem na szyjkę.
Jeżeli pacjent kaszle, bo ma guza w okolicach ośrodka kaszlu w mózgu to żebyście mu dali najlepszych antybiotyk to go nie wyleczycie.

Tak samo jest z porodem przedwczesnym. Jeżeli zaszyjecie kobiecie ujście szyjki macicy i podacie leki przeciwskurczowe to i tak nie zatrzymacie porodu przedwczesnego u większości pacjentek.

Jakie zatem mogą być przyczyny porodu przedwczesnego o jakich wiemy?

Najogólniej trzeba je podzielić na trzy kategorie:

1. Poród przedwczesny tak zwany jatrogenny – czyli pacjentka rodzi za wcześnie nie dlatego, że sama zaczęła rodzić, ale dlatego, że z innych przyczyn położniczych lekarze zdecydowali się zakończyć ciążę wcześniej.
– stan przedrzucawkowy,
– ciężka hipotrofia płodu,
– zakażenie wewnątrzmaciczne,
– powikłany konflikt serologiczny,
– ciąże mnogie.

Porody przedwczesne jatrogenne to około 25% wszystkich porodów przedwczesnych.

2. Poród przedwczesny z przedwczesnym odpłynięciem płynu owodniowego – więcej pisałam na ten temat tu. Stanowi on kolejne 25% porodów przedwczesnych i tak naprawdę w większości przypadków nie znamy jego przyczyny. Przyczyną może być zakażenie wewnątrzmaciczne, ale często – zakażenia nie ma a mimo tego płyn przedwcześnie odpływa (w literaturze naukowej nazywa się ten rodzaj porodu przedwczesnego PPROM – preterm premature rapture of membranes).

3. Trzeci rodzaj porodu przedwczesnego jest najbardziej enigmatyczny, jeszcze bardziej niż PPROM. Nazywa się go różnie „Samoistny poród przedwczesny” „Idiopatyczny poród przedwczesny” – polega on na rozwinięciu się skurczy i akcji porodowej która poprowadzi do otwarcia szyjki macicy – zanim ciąża jest donoszona. Na domiar złego, aby jeszcze bardziej to skomplikować – owe skurcze i owe skracanie szyjki mogą być bezobjawowe – to znaczy kobiet może ich nawet nie zauważyć.

Samo słowo idiopatyczny jest bardzo ciekawe i kiedyś jeden mądry profesor na studiach wytłumaczył mi to słowo tak: „Idiopatyczny to taki, że jesteśmy na tyle idiotami, że nie znamy przyczyny.”

Jest jednak kilka przyczyn jakie podejrzewamy za przyczyny tego idiopatycznego czy inaczej zwanego samoistnego porodu przedwczesnego:

– niewydolność cieśniowo-szyjkową – u części kobiet związana z zabiegami wykonywanymi na szyjce zanim były w ciąży np. Konizacja szyjki przy dysplazji. Jednak u większości kobiet co z tego, że stwierdzimy niewydolność cieśniowo-szyjkową jak nie wiemy dlaczego kobieta ją ma,
– za duże rozciągnięcie macicy – przy wielowodziu lub ciąży mnogiej,
– zaburzenia hormonalne – za niski poziom lub nieprawidłowa tolerancja progesteronu,
– zakażenie wewnątrzmaciczne,
– zakażenia w innych częściach ciała – np. Zaawansowana próchnica,
– zaburzenia immunologiczne – „odrzucanie dziecka przez macicę”.

Przyczyn samoistnego porodu przedwczesnego można by wymieniać jeszcze więcej – ale nie ma to w „życiowym” przełożeniu większego znaczenia – ponieważ u ponad 90% kobiet nie mamy pojęcia, która z przyczyn była… przyczyną…

No i teraz widzicie problem. Jak mamy „coś” leczyć, jak nie wiemy jaka jest przyczyna? Jak mamy czemuś zapobiegać, jak nie wiemy, które kobiety są na to narażone?

Nie możemy też stać bezczynnie – obecne „leczenie” porodu przedwczesnego jest w dużej mierze leczeniem objawowym. Czyli stosujemy je dopiero jak mamy już pierwsze przesłanki – że coś się dzieje nie tak.

Tym „czymś nie tak” w kontekście porodu przedwczesnego jest skrócenie się szyjki macicy.

Nie jest to idealny marker – ponieważ aż 2/3(!!) kobiet które urodzą przedwcześnie nie mają skróconej szyjki macicy w połowie ciąży – ale lepszego markera porodu przedwczesnego na dzień dzisiejszy po prostu nie mamy.

Aby chociaż wykryć tą 1/3 kobiet u których jest ryzyko porodu przedwczesnego – badanie szyjki macicy musi odbyć się w bardzo ścisłe określonych warunkach:

– Pomiar szyjki macicy powinien być między 18-22 tygodniem ciąży,
– powinien być zrobiony w USG,
– badanie USG powinno być przezpochwowe,
– podczas badania pęcherz moczowy powinien być pusty.

Tylko tak wykonane badanie jest uważane za miarodajne i tylko wyniki takiego pomiaru można dalej interpretować zgodnie z pracami naukowymi.

Jaka jest zatem ta interpretacja?

Szyjka macicy powinna mieć powyżej 25mm – wtedy nie stosujemy żadnej profilaktyki i ryzyko porodu przedwczesnego jest uważane za 1%.

Jeżeli szyjka ma mniej niż 25 mm powinniśmy pacjentce zaproponować jedną z trzech możliwych „metod profilaktycznych”.

Za najbardziej skuteczny jest obecnie uważany progesteron – zazwyczaj podawany dopochwowo – który według różnych badań zmniejsza ryzyko porodu przedwczesnego u kobiet ze zwiększonym ryzykiem o około połowę.

Kilka lat temu bardzo „modne” było zakładanie pessarów szyjkowych. W ostatnich latach ukazało się kilka badań która dają bardzo sprzeczne wyniki. Jedne mówią, że pessar znacznie, nawet do 75%, zmniejsza ryzyko porodu przedwczesnego, a inne mówią, że pessar zupełnie nie pomaga. Szczerze, obecnie po prostu nie wiemy czy założenie pessara jest korzystne czy nie.
Często zakładamy pessar na zasadzie – „nie zaszkodzi, a nuż pomoże”

Trzecią – najrzadziej już stosowaną metodą profilaktyki porodu przedwczesnego jest szew szyjkowy. Kiedyś stosowany rutynowo, obecnie szew szyjkowy zaleca się tylko u kobiet z jednym lub więcej porodami przedwczesnymi w wywiadzie – oraz jako tak zwany szew ratunkowy u kobiet z znacznie skróconą szyjka macicy w drugim trymestrze. Co to znaczy znacznie? Każdy lekarz może to inaczej interpretować – według mnie jest to szyjka krótsza niż 15mm.

Na koniec jednak chce napisać coś optymistycznego.

Często kobiety słyszą od lekarza, że mają skróconą szyjkę – przez te słowa mają przed oczami najgorsze wizje urodzenia wcześniaka.
Niech poniższa statystyka was pocieszy 🙂

– Szyjka powyżej 25 mm w połowie ciąży– ryzyko porodu przedwczesnego 1%,
– Szyjka 16-25 mm w połowie ciąży – ryzyko porodu przedwczesnego 4%,
– Szyjka 15-10 mm – ryzyko porodu przedwczesnego 25%,
– Szyjka poniżej 10 mm w połowie ciąży – ryzyko porodu przedwczesnego 90%.

Skrócenie szyjki macicy poniżej 10 mm w połowie ciąży – zdarza się bardzo rzadko – osobiście widzę taką pacjentkę prawdopodobnie raz na kilka miesięcy.

Ale co zrobić aby uchronić się przed porodem przedwczesnym?
Regularnie chodzić do ginekologa w ciąży – wykonywać wszystkie zalecone badania.
Nie wiem czy wiecie ale w Polsce, ze względu na bardzo dobrą opiekę nad kobietą ciężarną (oczywiście poza jakimiś skrajnymi wyjątkami) – mamy jeden z najniższych współczynników porodów przedwczesnych w Europie!

176 komentarzy

  1. Miałam od ok 20 tygodnia skracająca się szyjke, wtedy pierwszy raz została zmierzona. Może odrobinę wczesniej.

    Urodziłam w 42, po 3 indukcjach. Dzień wczesniej miałam założony cewnik i dzięki temu pod koniec następne dnia organizm sam wywołał skurcze, które doprowadziły do porodu. Gdyby nie cewnik to pewnie skończyłoby się to cc. Także krótką szyjka to chyba faktycznie jest ok 1% szans na porod przedwcesny. Na grupie do której byłam dodana wszystkie mamy które miały krótką szyjkę urodziły w terminie.

  2. “w Polsce, ze względu na bardzo dobrą opiekę nad kobietą ciężarną” – myślę że wiele kobiet w Polsce nie docenia tej opieki. Opowiadam moim koleżankom o tym jak to wygląda w UK, gdzie w tym momencie mieszkam, i wszystkim opadają szczęki. Do 12 tygodnia zero badań, wtedy dopiero pierwsze USG, drugie i ostatnie USG w 20 tygodniu, zero wizyt u ginekologa (no chyba że się zaczyna umierać), pierwsza wizyta u położnej w 12 tygodniu, kolejna w 24… Jestem w tym momecie w 19 tygodniu, miałam jedno badanie krwii i żadnego badania ginekologicznego (a ciażę znoszę fatalnie). W Polsce na tle niektórych krajów zachodnich naprawdę jest chyba lepiej.

  3. 3 dni temu urodziłam synka, poród w 36 tyg, cc. Tydzień wcześniej trafiłam do szpitala że skurczami i małym rozwarciem,po 6 dniach wypuszczono mnie ze szpitala, ale 2 dni później odeszły wody, położenie miednicowe, więc była cesarka. I tu moje pytanie, bo w ciąży chodziłam regularnie do lekarza, co więcej prywatnie i na NFZ, więc miałam średnio 2 wizyty na miesiąc, usg było, robiłam też test pappa i badania polowkowe. Wszystko było ok, a dzidzia urodziła się z waga ledwo 2kg. Jak to możliwie, że będąc pod kontrolą 2 lekarzy nikt nie zauważył hipotrofii? Czy to zaniedbanie czy “tak się zdarza”?

    • USG tylko szacuje wagę dziecka na podstawie kości, różnica może wynosić nawet 1kg. (Jestem mamą wcześniaka-hipotrofika z wagą poniżej 2kg z 35tc. Nadrobił. )

  4. Nicole, ale skąd wiesz ze leżenie w przypadku twojej mamy nie pomogło, a nuz nie zaszkodziło to… wyobraź sobie teraz ze twoja mama te 3 miesiące nie leży nie wypoczywa tylko prowadzi normalny tryb życia, być może poród zacząłby się w 6 miesiącu.

  5. Dziękuję Ci za ten artykuł, jestem właśnie w takiej sytuacji i dzięki temu tekstowi nie czuję się winna….wiem,że nie nie zrobię. Pozostało mi czekanie i nadzieję, że nie będę w grupie 4% kobiet. Pozdrawiam ?

  6. Słyszałam kiedyś od znajomej ze boczny przyczep pępowiny może wywołać poród przedwczesny ? A szukając w internecie dowiedziałam ze ze boczny przyczep do łożyska nic nie zmienia.

  7. ciężarówka

    Nicola, czyli można wywnioskować z Twojego artykułu, że szyjka w 28 tyg. ciąży – 27 mm to nie tragedia? Lekarz zalecił uważać czyli prowadzić tryb “leniwej królowej”
    W ogóle są jakieś informacje na temat tego jak szybko skraca się szyjka jeżeli już zacznie? czy to zależy w głównej mierze od organizmu?

  8. W 21 tyg moja szyjka miała 15 mm, skończyło się szwem i reżimem lóżkowym do końca ciąży (swoją drogą właśnie przeczytałam Twój art. o leżeniu i jeszcze nie mogę wyjść z szoku). Ostatnio na wizycie moja lekarka stwierdziła, że przy następnej ciazy sytuacja moze sie powtorzyc i mam sie z tym liczyć… No to po lekturze artykułów chyba sobie listę pytań przygotuję 😉 te Twoje artykuły są baaardzo potrzebne! Kawał dobrej roboty!

  9. Moja pierwsza ciąża byla zagrożona porodem przedwczesnym i w 22 tyg mialam zalozony szew szyjkowy bo mialam 1,8 cm szyjki i rozwarcie wewnetrznego ujscia szyjki udalo mi sie dotrwac do 37 tyg ale porod odbył sie 3 doby po zdjeciu szwu wiec chyba bez szwu bym az tak dlugo nie donosila do tego teraz tez jestem w ciazy i zarodek jest w zlym miejscu ale szyjke mam ok jak na razie. Lekarz powiedzial, ze profilaktycznie w 16 tyg znowu zalozal mi szew i mam przed tym troche obaw. Ale wyjścia chyba nie mam jak uda sie mi dotrwac do tego 16 tyg bo non stop mam plamienie i albo z polipow albo dlatego, ze zarodek jest ulokowany przy wewnetrznym ujściu szyjki :-/
    Dziekuje Pani za prowadzenie tego bloga bo mogę porownac opcje jakie mam i tez troche podnosi mnie na duchu, ze może się uda kolejna didzie donosic 🙂

  10. Niesamowite, że matka, żona, normalna kobieta ma tak ogromną wiedzę medyczną i w tak prosty, zrozumiały sposób potrafi przekazać ją kobietą które w życiu nie miały nic wspólnego z ginekologią i są w pierwszej ciąży. Jakie to szczęście, że ta kobieta oprócz tego, że jest przyjaciółką, wsparciem, tomikiem wiedzy, zaangażowania i chęci jest też lekarzem. Nicole dziękuje za to, że jesteś! Po prostu 😉

    • Niesamowite, że normalna kobieta z życiem rodzinnym może tyle spamiętać? 😉 Tak to trochę brzmi…
      Nicole chyba nie miałaby takiej wiedzy, gdyby nie była lekarzem. To nie przypadek ani nie szczęście, to ogrom jej pracy 🙂 Just saying.

  11. Wlasnie. Jak tu sie uchronic przed takim porodem skoro w uk na kobiete przypadaja dwa usg ? Ostatnie w 20 tyg. I nie ma wizyt z ginekologiem ani zadnego badania ginekologicznego ani nic. To skad ja mam wiedziec co sie ze mna bedzie dzialo po 20tyg ciazy? Z moja szyjka itp.
    Aktualnie teraz jestem w 20tyg i mam wlasnie w uk usg we wtorek.

  12. Bardzo chętnie zgłoszę sie do badań nad porodem przedwczesnym, bo dotknęło mnie to bardzo dotkliwie… ☹️

  13. Mamawnorwegii

    Powiem Ci Nicole, że porównując opiekę nad kobietą w ciąży w Polsce a w Norwegii to nie ma żadnego porównania. Tu kobiety są praktycznie bez badań. Obecnie jestem w 31tc i miałam robione badania krwi i moczu 2 razy a na comiesięcznych spotkaniach z położną mam mierzone ciśnienie, mocz na papierku sprawdza i ważenie. Tyle!

  14. W mojej drugiej ciąży, ale już około 34 tygodnia skracala mi się szyjka. Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że o 2 cm. Umieralam że strachu. na szczęście córka urodzila się w 38 tygodniu ?

  15. Niestety dwa przeżyłam dwa porody przedwczesne w 23 i w 24 tc ;( prawdopodobnie przyczyna były jakieś Infekcje, których nie umieli znaleźć 🙁

  16. Cześć Nicole! Ja urodziłam syna w 29/30 tc ciąży. Miałam skróconą szyjke w 24 tc czyli 24mm i naprawde twardy brzuch. Miałam założony pessar i tokolize pomogło to na 3 tygodnie (w tym czasie badania kto dwa razy dziennie i ciągle skurcze), po czym miałam odłaczona tokolize. Za 3 dni już urodziłam..
    Myślę o drugiej ciąży, lekarz zaproponował mi właśnie zaszycie szyjki na początku ciąży. A jak będe miała skurcze? Tak jak poprzednio? Boję się bardzo kolejnego wczesniaka.. Chociaż mój syn jest zdrowym i cudownym synem, urodził się w stanie ciężkim i lezelismy 5 tygodni na neonatologii.. to było straszne przeżycie.. Nie chce tego przeżywać drugi raz. Co o tym myślisz? Pozdrawiam serdecznie!

  17. A jak interpretować ryzyko porodu przedwczesnego wyliczonego podczas usg genetycznego. Lekarz nic mi o tym nie wspomniał a dopiero w domu przeczytałam wydruk z ryzykiem 1:80 czyli na moje oko mega wysokim:(. Czy wcześniejszy zabieg łyzeczkowania i histeroskopii może mieć wpływ na poród przedwczesny? Jakie czynniki są jeszcze brane pod uwagę? Dodam że usg genetyczne i test pappa wyszły w porządku.

  18. U mnie nie było ani jednego skurczu żadnego bólu kompletnie nic w 24 TC poszłam do ginekologa szyjka skorcona 2cm szpital i leżenie do końca ciąży rozwarcie 1,5 cm które sukcesywnie postępowało w 34 tc zanikła szyjka rozwarcie 5 cm aż w końcu tydzień 35 +3 dni zaczęły odchodzić wody na porodówkę trafiłam z 7cm rozwarcia i ani jednym skurczem ;/ ale
    Lekarz stwierdził że już nke zatrzymamy wody odeszły czas urodzić i tak czekałam do 8cm i wreszcie przyszły skurcze …

  19. “w Polsce, ze względu na bardzo dobrą opiekę nad kobietą ciężarną” – myślę że wiele kobiet w Polsce nie docenia tej jakości. Mieszkam w tym momencie w UK i kiedy opowiadam koleżankom jak to wygląda tutaj, opadają im szczęki. Do 12 tygodnia zero jakichkolwiek badań czy zainteresowania, pierwsze USG dopiero wtedy, w 20 tygodniu drugie i ostatnie USG. Pierwsza wizyta u położnej w 12 tygodniu, kolejna w 24-25, lekarza się nie widzi, chyba że zaczyna się umierać. Jutro stuknie mi pełny 19 tydzień, miałam do tej pory jedno badanie krwii i żadnego badania ginekologicznego (a ciążę znoszę fatalnie).

  20. Lekarz usg dopchwowe robił jedynie do okolo 15tygodnia ciąży teraz bada szyjke to jedynie palcami … jest możliwe aby nie zauważył, że szyjka sie skraca?

    Jak z crp w ciąży?
    Właśnie zaczynam 33 tc i odebrałam wyniki norma od 0-5, mam 15 czy ten wynik moze niepokoić? Podobnie tsh za wysokie bo 4,200. Lekarz na urlopie jeszcze tydzień, troszkę się nie pokoje bo do tej pory ciąża “wzorowa”, a na ostatnim ktg (w szpitalu bo tym jak czułam regularne stawianie się brzuszka – oczywiście za opłatą, bo to “nie jest nic niepokojącego”) wyszły regularne skurcze, dostałam bez większych badań (czyt. Tylko Ktg) od lekarza dyzurujacego aspargin 3×1 i zalecenie odpoczywania i wizyta u lekarza prowadzącego.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*