Prawda i mity o antykoncepcji hormonalnej

Prawda i mity o antykoncepcji hormonalnej

Pierwsze tabletki antykoncepcyjne dwuskładnikowe (combined oral contraceptives) zostały wprowadzone w 1960 roku w USA. Historycznie uważa się, że leki te przyczyniły się do tak zwanej rewolucji seksualnej w latach 70 tych ubiegłego wieku.
Współczesne tabletki antykoncepcyjne dostępne są również w formie „nietabletkowej” – np. jako plastry, krążki dopochwowe. Wszystkie te trzy sposoby podania zawierają pochodne tych samych substancji, czyli estrogenów i progesteronu i działają na tej samej zasadzie.
Na zasadzie sprzężenia zwrotnego hormony te blokują albo znacznie obniżają wydzielanie hormonów stymulujących dojrzewanie pęcherzyków owulacyjnych w jajnikach oraz przygotowujących śluzówkę macicy do implantacji, czyli przyjęcia zapłodnionego jajeczka, gdyby jednak do owulacji doszło.
Uważane są za jedną z najbardziej skutecznych – odwracalnych (!) – metod antykoncepcyjnych. Skuteczniejsza jest tylko wkładka wewnątrzmaciczna.

Tabletki lub inne formy dwuskładnikowej antykoncepcji hormonalnej stosuje obecnie na świecie ponad 100 milionów kobiet. Według WHO antykoncepcja hormonalna uważana jest za jeden z najważniejszych „leków”, ponieważ nie tylko daje efekt umożliwiający planowanie rodziny, ale również ma efekt terapeutyczny w wielu schorzeniach – takich jak endometrioza, torbiele jajników, nieregularne miesiączkowanie, bolesne miesiączkowanie, zespół policystycznych jajników czy nawet trądzik.

Brzmi zachęcająco? Niestety jak to w naturze bywa, każda nawet najbardziej idealna metoda lecznicza ma pewne ograniczenia i działania uboczne. Dziś postaram się rozprawić z najczęstszymi mitami o antykoncepcji hormonalnej (w tym artykule skrótowo nazwę je AH).

1. AH chroni przez chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Zdecydowanie jest to nieprawda. Stosując AH jako jedyną metodę zabezpieczającą podczas stosunków płciowych dochodzi do wymieszania wydzielin narządów rodnych i może dojść do zakażenia każdym patogenem przenoszonym drogą płciową. Dla par monogamicznych, czyli takich które współżyją tylko ze sobą, nie ma konieczności stosowania dodatkowych metod zapobiegających chorobom przenoszonym drogą płciową. Warunkiem jest jednak to, aby partnerzy byli zdrowi przed rozpoczęciem wspołżycia oraz byli „wierni”.
Podczas stosunków z „przygodnym” partnerem – powinno się dodatkowo koniecznie stosować prezerwatywę.
Może to dość oczywiste, ale na wszelki wypadek to napiszę – można stosować prezerwatywy w trakcie stosowania AH.

2. Stosując AH nie można zajść w ciążę.

Niestety nie jest to prawda. Nawet idealnie stosowana AH może wiązać się z możliwością ciąży – współczynnik ten jest bardzo niski i wynosi około 3-5 na 1000 stosujących w przeciągu roku. Są to jednak dane, które nie odzwierciedlają „rzeczywistego” stosowania. Jeżeli weźmiemy pod uwagę czynniki „ludzkie”, takie jak pominięcie tabletki, gorsze wchłanianie (ze względu na wymioty, biegunkę, choroby przewlekłe zmieniające śluzówkę przewodu pokarmowego), interakcje z innymi lekami (rzadko który lek ma realny wpływ na działanie AH – ale możliwą interakcję powinniście ZAWSZE skonsultować z lekarzem lub farmaceutą).
Jeżeli weźmiemy to wszystko pod uwagę to częstość ciąż w trakcie stosowania antykoncepcji sięga kilku procent – według niektórych badań nawet 9% stosujących!

Warte jednak podkreślenia jest – że efekt antykoncepcyjny – prawidłowo stosowanej AH utrzymuje się przez cały cykl – nie tylko w dniach w których „połykamy” tabletkę, ale również w 7 dniowym okresie „przerwy”.

3. AH powoduje, że kobieta tyje.

Różne badania mają różne wnioski. Z jednej strony uważa się, że AH może rzeczywiście nieco zwiększyć łaknienie czyli apetyt. AH może również przyczyniać się do zwiększonej ilości wody w tak zwanej „trzeciej przestrzeni” czyli między komórkami. Jednak ogromna megaanaliza wykonana przez Cochrane (jest to taka najbardziej rzetelna instytucja medyczna wykonująca analizę badań naukowych) nie wykazała, aby AH miała realny wpływ na wagę kobiety.
Jeżeli kobieta w trakcie stosowania antykoncepcji będzie się zdrowo odżywiać i regularnie ćwiczyć to może mieć pewność, że nie przytyje… ale wam dałam radę. To taka rada, którą pewnie każdy by sam wymyślił 😉

4. AH zwiększa ryzyko raka.

I tak i nie. AH zdecydowanie ZMNIEJSZA ryzyko raka jajnika i raka trzonu macicy. Jednak z drugiej strony AH nieznacznie ZWIĘKSZA ryzyko raka piersi, raka szyjki macicy i raka wątroby. ALE… uwaga. Mimo tego, że zwiększa się ryzyko zachorowania na te choroby to AH zmniejsza śmiertelność – ponieważ kobiety stosujące AH są pod większa opieką medyczną niż kobiety nie stosujące AH.
Jedno z badań, które zrobiło na mnie największe wrażenie w ostatnich latach to badanie RCOG (Royal College of Obstetrics and Gynecology w UK) – wykonane na ponad 40 tysiącach kobiet przez prawie 40 lat. Wykazało one – zmniejszoną śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny u kobiet, które kiedykolwiek w życiu stosowały AH w stosunku do kobiet, które nigdy nie stosowały AH.
Nie bardzo wiadomo dlaczego tak jest – prawdopodobnie również chodzi tu o ten czynnik, że kobiety stosujące AH częściej korzystają z usług medycznych oraz są bardziej świadome swojego zdrowia.

5. Po zaprzestaniu stosowania AH – trzeba odczekać kilka miesięcy zanim można zajść w ciążę.

NIEPRAWDA! Jest to chyba jeden z najczęściej powielanych mitów na temat AH w społeczeństwie. Nie ma żadnych przeciwskazań do starania się o ciążę już w pierwszym cyklu po odstawieniu AH. Wcześniejsze stosowanie AH nie zwiększa ryzyka wad wrodzonych (może mieć jedynie pewien wpływ na płodność, ale o tym w kolejnym podpunkcie)
Warto jednak pamiętać, że każda kobieta, niezależnie czy stosuje AH czy nie – powinna w okresie rozrodczym (najlepiej już 6 miesięcy przed poczęciem) stosować kwas foliowy lub jego pochodne w celu zmniejszenia ryzyka wad wrodzonych cewy nerwowej płodu.
Można, a nawet zaleca się stosowanie równolegle kwasu foliowego łącznie z AH w szczególności u kobiet, które rychło po odstawieniu AH planują starania o dziecko.
W ubiegłym roku ukazało się badanie, które wykazało, że wieloletnie stosowanie AH może nieco zwiększać ryzyko nadciśnienia tętniczego indukowanego ciążą oraz chorób związanych z zagnieżdżeniem łożyska takich jak stan przedrzucawkowy.
Nie są to jeszcze jednoznaczne wnioski, ale jest to pierwszy taki sygnał. Nie zmienia to jednak postępowania – nawet wielomiesięczne odstawienie AH przed ciążą nie jest metodą profilaktyki tym zaburzeniom.
Konsensus pozostaje taki, że kobiety już od pierwszego cyklu po odstawieniu antykoncepcji mogą się czynnie starać o ciążę.

6. AH obniża płodność po zaprzestaniu jej stosowania.

AH nie zmniejsza płodności. Jednak to co zmniejsza płodność to zdecydowanie nasz wiek. Więc na przykładzie 20 latki, która zacznie stosować antykoncepcję i stosuje ją powiedzmy 10 lat do 30 roku życia – jej płodność rzeczywiście przed rozpoczęciem AH była większa niż po zaprzestaniu. Nie jest to jednak efekt samego działania hormonów… ale efekt czasu i jej wieku biologicznego.
Co do samych pierwszych kilku miesięcy od czasu odstawienia antykoncepcji to sprawa płodności może być bardzo różna – wręcz przechodzi ze skrajności w skrajność. U pewnej grupy kobiet – istnieje coś takiego jak „przejściowa amenorrhea” po stosowaniu AH – mówiąc wprost kobieta może nie miesiączkować lub bardzo nieregularnie miesiączkować – okres ten może trwać do pół roku i tak długo nie stanowi dla nas lekarzy niczego niepokojącego.
Z drugiej strony mamy grupę kobiet, która po odstawieniu AH bardzo szybko dostaje owulacji – i to z obu jajników! U tej grupy kobiet jest zatem zwiększona płodność w okresie zaraz pod odstawieniu AH i co więcej jest zwiększone ryzyko (szanse) na ciąże mnogie.
Problem jest taki, że te dwie grupy kobiet są nie do odgadnięcia „na oko” – można to jedynie diagnozować za pomocą oceny jajników i błony śluzowej macicy w USG – i to już po odstawieniu AH>

7. AH to bardzo bezpieczna metoda, działania uboczne to rzadkość.

AH z jednej strony rzeczywiście jest uważana za jedną z najbezpieczniejszych terapii farmaceutycznych. Dawki leków od lat są minimalizowane i efekty uboczne są rzadkie. Niestety AH może wiązać się z bardzo poważnymi powikłaniami. Składnik estrogenów AH – znacznie (konkretnie mówiąc dwukrotnie) zwiększa ryzyko chorób zakrzepowo-zatorowych, które potencjalnie mogą być nawet śmiertelne.
Niestety nie wiemy i nie potrafimy zbadać tego, u której kobiety takie epizody wystąpią, a u której nie.
Zwiększone ryzyko mają kobiety palące, starsze, z wywiadem rodzinnym w kierunku chorób zakrzepowo-zatorowych, z nadciśnieniem tętniczym, z wysokim poziomem cholesterolu we krwi.
Co więcej ryzyko to nie spada wraz z okresem (długością) stosowania AH i może wystąpić w każdym momencie jej stosowania.
Ważne jest, aby kobieta stosująca AH zachowała czujność i nie bagatelizowała pierwszych objawów jakie może nieść za sobą choroba zakrzepowo-zatorowa. Najistotniejsze to:
– zaburzenia widzenia
– zawroty głowy
– ból lub zaczerwienienie jednej z kończyn dolnych
– duszność
W przypadku takich objawów kobieta stosująca AH powinna niezwłocznie zgłosić się do lekarza.
Nie potrafię wam podać dokładnej częstości występowania poważnych epizodów zakrzepowo-zatorowych u kobiet stosujących AH, ponieważ ma na to wpływ wiele czynników. Rzeczywiście nie jest to częste, ale każdy ginekolog przynajmniej kilka takich epizodów widział.
Jeżeli u kobiety taki epizod wystąpi to jest to zdecydowane przeciwskazanie do kontynuacji AH.

 

8. Kobiety, które palą nie powinny stosować AH.

Ogólnie jest to prawda. Palenie papierosów w połączeniu z AH – zdecydowanie zwiększa ryzyko zakrzepicy żylnej oraz innych epizodów zakrzepowo-zatorowych. Lekarze powinni poinformować o tym pacjentki stosujące AH – a kobiety po 35 roku życia (wiek jest kolejnym czynnikiem ryzyka chorób zakrzepowo-zaporowych), które palą powinny zmienić metodę antykoncepcyjną.

9. AH obniża libido – czyli chęć współżycia.

Badania w tym kierunku są bardzo niejednogłośne. Z jednej strony antykoncepcja hormonalna sprawia, że kobiety chętnie współżyją, bo nie obawiają się ciąży. Z drugiej strony stan hormonalny, w który jesteśmy wprowadzone na AH rzeczywiście nie jest tym najbardziej seksualnie kulminacyjnym. Uważa się, że za libido u kobiety odpowiadają androgeny, czyli np. testosteron – teoretycznie AH nie zmienia profilu androgenów, ale praktycznie wiele kobiet podczas stosowania antykoncepcji skarży się na obniżenie libido. Nie jest to jednak aż tak bardzo powszechne jak się mogłoby wydawać. Prawda jest taka, że na libido ogromny wpływ mają czynniki psychologiczne – mówiąc wprost „zakochanie” , „podniecenie”.

Jeżeli kobieta skarży się na obniżenie libido, lekarz może zdecydować o zastosowaniu innej tabletki – czasami tabletki z większą dawką hormonów, działają korzystnie w tym wypadku.
Problemem podczas stosowania antykoncepcji, który zmniejsza przyjemność ze wspołżycia u wielu kobiet może być zmniejszone nawilżenie pochwy – w tym wypadku czasami wystarczy polecić parze żele intymne lub… dłuższą „grę wstępną”. 😉
Kilka lat temu – w USA wykonane zostało badania na striptizerkach, które wykazało, że striptizerki, które stosowały antykoncepcję dostawały mniej napiwków niż striptizerki, które nie stosowały antykoncepcji. Teoria za tym badaniem idąca jest taka, że kobieta stosująca AH „wydziela mniej feromonów”, czyli takich naszych biologicznych substancji zalotnych dla płci przeciwnej, ale ile w tym prawdy tego nie wiemy.

10. Stosując AH – miesiączki są lżejsze i mniej bolesne.

Jest to prawda. Krwawienia z dróg rodnych, które występują podczas stosowania AH są krótsze i mniej bolesne – dlatego AH jest leczeniem z wyboru u kobiet z bolesnym lub obfitym miesiączkowaniem (jeżeli nie mają innych przeciwskazań do AH lub nie starają się w danym momencie o potomstwo). Warto jednak podkreślić, że krwawienia które występują podczas AH nie są tak naprawdę prawdziwą miesiączką, która jest efektem współgrania całej gamy hormonów w naturalnym kobiecym cyklu. „Miesiączka” podczas AH fachowo nazywa się „krwawieniem z odstawienia” i jest wynikiem tego, że spada poziom progesteronu, który jest wcześniej przez 21 dni dostarczany w formie tabletki. Gdy spada poziom progesteronu śluzówka macicy daje jakby znak „nie jestem w ciąży” i się złuszcza, aby przygotować nową na kolejny cykl miesięczny.

 

11. Można zrobić specjalne badania, które „dopasują” idealną AH dla danej kobiety.

Jest to kolejny z moich ulubionych mitów o AH. Nie ma takich badań, które są obecne w rutynowej praktyce lekarskiej, które mogą po pierwsze ocenić ryzyko wystąpienia poważnych objawów ubocznych stosowania AH, a po drugie „dostosują poziom hormonów” do danej kobiety.
Według wytycznych Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.
Antykoncepcję hormonalną wybiera się dla kobiety na podstawie wywiadu lekarskiego oraz badania przedmiotowego (zmierzenia ciśnienia krwi, wagi pacjentki).
Następnie dostosowuje się dawkę hormonów oraz rodzaj hormonu na podstawie objawów oraz tolerancji leku na kolejnych wizytach.
Nie ma idealnego schematu od jakiego leku rozpocząć … czy od niższej czy od wyższej dawki. Co kilka lat te wytyczne się zmieniają na kongresach naukowych, ale zasadniczo tabletki antykoncepcyjne różnią się miedzy sobą dawką estrogenu (mniejszą lub większą) oraz rodzajem progesteronu – uważa się, że rodzaj progesteronu jest determinantem dobrej tolerancji. Dlatego kobieta, która stosuje jeden rodzaj AH może zupełnie różnie reagować na różne rodzaje AH.
Jednak warto pamiętać, że jeżeli wystąpią poważne działania uboczne (których niestety nie da się przewidzieć) to jest to powód do zaprzestania AH, a nie do zmiany leku.

Czy jeszcze znacie jakieś inne mity?

Doszły mnie dziś słuchy – że po AH – kobieta dostaje wąsów.

Nie to też nie jest prawda. Ba, AH jest wręcz leczeniem w przypadku nadmiernego owłosienia.

 

130 komentarzy

  1. A ja żałuję, że jako 18-latka zaczęłam brać i trwało to kilka lat. Wtedy bagatelizowałam ostrzeżenia mam i cioć, śmiałam się z nich. Informacje o możliwych działaniach niepożadanych traktowałam z dużym przymrużeniem oka.
    Przez lata brania borykałam się z dużymi wahaniami nastrojów, ogromnym wręcz spadkiem libido oraz zatrzymywaniem wody w organizmie (mimo zmian preparatów). Podejrzewam też, że branie ich mogło przyczynić się do powstania gruczolaka w piersi, który musiałam usunąć oraz tego iż wiecznie nawracały u mnie infekcje grzybicze pochwy (pomimo leczenia razem z partenerem, prewencji i stosowania sie do rad lekarzy).
    Od wielu lat nie biorę AH. I już nigdy nie zamierzam w ten sposób ingerować w swój układ hormonalny. Gdybym miała swojej córce doradzić (co czeka mnie za kilka/kilkanaście lat), na pewno nie powiem jej, że z czystym sumieniem można połykać jak cukierki i udawać, że to nic takiego.

    • Ja nie brałam tabletek a gruczolako-włókniaki miałam usunięte już 2 :). Pewnie żaden lekarz Pani tego nie powie, ale guzy te powstają przez jedzenie przetworzonych produktów :). Mam bliską styczności z wielką firmą produkującą żywność i to co na moje zlecenie tam ląduje to mogłaby się Pani przeżegnać :). Ale nie jest to moja wina- takie nadrzędne rządy ;).

  2. Nicole napisz proszę o tym co obniża skuteczność antykoncepcji tak, aby obalić mity 🙂 W ulotce wiadomo jest napisane, że dziurawiec, albo leki na padaczkę. Ale internet aż roi się od stwierdzeń “suplementy diety a antykoncepcja” . “skrzyp polny a antykoncepcja” “witamina C a antykoncepcja” Bardzo proszę zrób taki filmiki :*

  3. No właśnie co z tym nastrojem? Doszły mnie słuchy o wahaniach nastroju – jednak u mnie w końcu spokój serca! 😀 Możliwe,że wcześniej jakaś nierównowaga hormonalna miała miejsce, a tabletki to uregulowały, jeśli to jest możliwe? Nie spodziewałam się tak dobrego efektu w równowadze nastroju, a wcześniej płacz, wkurzenie, rozdrażnienie. Pozdrawiam

  4. Sama nie wiem czy środki antykoncepcyjne są w końcu znośne dla organizmu, czy nie 🙁 mam strasznie bolesne, nieregularne i długie miesiączki. Ale czy to powód, by pakować w siebie czystą chemię..

  5. Ja tez zaczęłam brać tabletki mając 18 lat i brałam je praktycznie nieprzerwalnie 7lat, rok stosowałam tez krążek Nuvaring- co 8/9 miesięcy chodziłam na wizyty kontrole do lekarza, cytologia i te sprawy – jak je stosowałam wszystko było idealnie oprócz tego ze miałam ciagle nawracające grzybice (zaznaczam ze cały ten czas aż do teraz mam jednego partnera – obecnie już męża :D) pod odstawieniu zaszłam w ciąże w drugim miesiącu po odstawieniu – była to ciąża pozamaciczna – wycięli mi jajowod a ja już rok nie potrafię dojść do harmonii w moim organizmie – mam długie i nieregularne cykle o problemach w zajściu w ciąże nie wspomnę.. winę daje tabletkom tabletkom antykoncepcyjnym! Nicole napisz o PCOS które właśnie dotyka kobiet pobodstawieniu tabletek – wiem ze jest taka teoria i dużo takich przypadków.. moim zdaniem każda ingerencja hormonalna w organizm kobiety jest ryzykowna – jak się jest młodym to rzecz jasna każda z nas broni się przed ciąża a później przychodzi czas kiedy bardzo chce się mieć dziecko i wszystko jest pod górę.. dlatego ja nikomu tabletek już nie polecę..

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*