Prawdy i mity o miesiączce

Prawdy i mity o miesiączce

Zanim przejdę do prawd i mitów chciałbym najpierw napisać kilka słów o tym, czym jest miesiączka i dlaczego się pojawia, i jak prawidłowo wygląda.

Bardzo niewiele zwierząt ma miesiączki – można tu wymienić dosłownie kilka gatunków, które cyklicznie krwawią z dróg rodnych – słonie oraz niektóre małpy, nietoperze i wieloryby. U człowieka miesiączkę tłumaczy się tym, że nasze endometrium – czyli błona śluzowa macicy, w której zagnieżdża się zapłodnione jajeczko, musi być stosunkowo gruba i bardzo dobrze przekrwiona. Ludzki zarodek, od samego początku do samego końca ciąży, wymaga ogromnego unaczynienia. U większości ssaków błona śluzowa jest na tyle cienka, nawet w okresach płodności, zamiast być wydalana jest wchłaniana z powrotem do krwiobiegu. U człowieka, w gwoli ścisłości, część (około 50%) błony śluzowej również się z powrotem wchłania. To, co jest wydalane, to głównie krew z domieszką złuszczonych komórek owej błony śluzowej macicy. W trakcie prawidłowej miesiączki kobieta wydala około 50ml tej krwistej wydzieliny – jeżeli jest to więcej niż 80ml uważa się to za zbyt obfite miesiączki, fachowo nazywane miesiączkami krwotocznym (menorrhagia). Oczywiście ilość krwi nie jest łatwo ocenić i często kobietom wydaje się, że jest jej zdecydowanie więcej niż w rzeczywistości. Jeżeli któraś z Was by się uparła i chciała zmierzyć ile krwi miesiączkowej traci – to jest kilka sposobów pomiaru – można ważyć podpaski (ale trzeba mieć bardzo dokładną wagę). Można liczyć pełne tampony – jeden tampon to około 5ml. Najprościej jest zmierzyć ile krwi zbiera się w kubeczkach menstruacyjnych. (Pewnie część z Was teraz sobie myśli co to takiego ten „kubeczek menstruacyjny” – to takie stosunkowo nowe „urządzenie” do higieny podczas miesiączki, osobiście nie mam na ten temat wyrobionego zdania, nie uważam, na pewno aby to było szkodliwe – jeżeli macie ochotę spróbować, to czemu nie)

Trochę weszłam w dygresję – w gruncie rzeczy mierzenie ile mamy krwi miesiączkowej jest bezcelowe i nigdy tego pacjentce nie zaleciłam, robi się to tylko do celów naukowych. Skąd zatem wiemy czy miesiączka nie jest zbyt obfita? Jest prosta zasada: jeżeli kobieta musi zmieniać podpaskę lub tampon częściej niż co 2h przez pierwsze dni miesiączki i to się powtarza co cykl – to jest zbyt obfita.

Prawidłowa miesiączka trwa 2-7 dni. Krwawienie może być najsilniejsze pierwszego lub drugiego dnia a następnie powinno się stopniowo zmniejszać.

Pierwsza miesiączka pojawia się pomiędzy 9-16 rokiem życia, najczęściej pomiędzy 12-13 rż. Pierwszą miesiączkę w życiu nazywamy fachowo menarche. Ostatnia miesiączka pojawia się z dużo większą zmiennością, zazwyczaj pomiędzy 45-55 rokiem życia – brak pojawienia się po tym czasie miesiączki nazywamy menopauzą.

A co się w ogóle dzieje w ciele kobiety, że ta miesiączka się pojawia?

Odpowiadając jednym zdaniem – miesiączka pojawia się pod wpływem spadku progesteronu. A rozwijając tę wypowiedź – progesteron jest to hormon produkowany głównie przez jajniki (ciałko żółte w jajniku), jest to hormon, który odpowiada za wprost endometrium (błony śluzowej macicy) oraz utrzymanie tego grubego endometrium dla ciąży. W momencie gdy zapłodnione jajeczko zagnieździ się w endometrium – wysyłany zostaje sygnał hormonalny w postaci gonadotropiny kosmówkowej (tak to jest ten hormon, który jest markerem ciąży z krwi i moczu) do jajników, aby produkowały jeszcze więcej progesteronu i utrzymały grube i przekrwione endometrium. Jeżeli do macicy trafi niezapłodnione jajeczko lub nawet zapłodnione, ale się nie zagnieździ to tego sygnału nie ma i bardzo szybko jajniki przestają wydzielać progesteron. Ten spadek powoduje, że endometrium się złuszcza i już 2 dni po spadku progesteronu pojawia się miesiączka.

Warto dodać, że identyczny mechanizm krwawienia z dróg rodnych jest przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej, która również zawiera składnik progesteronopodobny – gdy robimy przerwę w braniu tabletek, progesteron spada i błona śluzowa się złuszcza.

No dobrze, przejdźmy zatem do najczęstszych prawd i mitów o miesiączce.

Czy miesiączka jest oznaką płodności?

Odpowiedź: Niekoniecznie

Wytłumaczenie: Potocznie się uważa, że kobieta, która miesiączkuje „jest płodna”. Kobieta może być już płodna zanim dostanie pierwszą miesiączkę, czy to w życiu czy np. po porodzie. (Pisałam o powrocie płodności po ciąży tu – https://mamaginekolog.pl/karmienie-piersia-a-kolejne-ciaze/). Jednak może być też zupełnie odwrotnie. Kobieta może miesiączkować, a cykle mogą być bezowulacyjne. Uważa się, że zazwyczaj u dziewczynek trwa do 18 miesięcy od pierwszej miesiączki do czasu kiedy cykle regularnie są owulacyjne czyli płodne. Co więcej, nawet u najzdrowszej kobiety- do dwóch cykli w roku ma prawo być bez owulacji i nie świadczy to o żadnej chorobie. Czym starsza jest kobieta i czym bardziej zbliża się do menopauzy tym więcej cyklów bezowulacyjnych. Rozwijając temat płodności jeszcze nieco bardziej, to nawet jeżeli miesiączka świadczyłaby o owulacji (a jak napisałam nie zawsze tak jest) – to sama owulacja nie świadczy o płodności kobiety. Na to, czy kobieta nie będzie miała problemów z poczęciem, składa się jeszcze wiele innych czynników – takich chociażby jak drożność jajowodów, dostateczna grubość endometrium czy skład śluzu szyjkowego, nie mówiąc już o funkcji innych narządów takich jak tarczyca, nerki czy kluczowa w płodności przysadka mózgowa. W przypadku kobiety, która nie miesiączkuje lub bardzo rzadko miesiączkuje – ma rzadko lub nie ma wcale owulacji, brak miesiączki jest oznaką obniżenia płodności. Chyba, że jest to brak miesiączki, ze względu na ciążę – ale to chyba oczywiste, że to oznaką braku płodności nie jest.

Skąd pochodzi ten mit: od wieków zarówno w plemionach pierwotnych, jak i w cywilizowanym świecie, pierwsza miesiączka była uważana za oznakę płodności.

Czy regularna miesiączka to taka co 28 dni?

Odpowiedź: Niekoniecznie

Wytłumaczenie: Około ¼ kobiet rzeczywiście ma cykle jak w zegarku, większość z nich ma cykle co 28 dni. Jednak za prawidłowy regularny cykl miesiączkowy uważa się cykle, które trwają 21-35 dni, z niewielką 2-3 dniową zmiennością między cyklami. Czyli jeżeli masz miesiączki co 21-24 dni to także masz regularne miesiączki. Przypominam przy okazji, że cykl liczymy od PIERWSZEGO dnia miesiączki do kolejnego PIERWSZEGO dnia miesiączki. Bardzo wiele kobiet liczy cykl pomijając miesiączkę. Czyli od ostatniego dnia miesiączki do pierwszego dnia miesiączki, albo jeszcze inaczej, chyba już z wszelkimi kombinacjami się spotkałam, zatem pamiętajcie. Od pierwszego do pierwszego.

Skąd ten mit: w szkole nas uczą na biologii, że cykl miesięczny człowieka trwa 28 dni. Jest to ułatwienie do nauki, ale utrudnienie i zamieszanie w kontekście życiowym 😉

Czy miesiączka powinna boleć?

Odpowiedź: Nie, ale…

Wytłumaczenie: Zasadniczo miesiączka nie powinna boleć. A jeżeli boli to ból powinien być na tyle znośny, aby mijał po lekach przeciwbólowych bez recepty z grupy NLPZ np. Ibuprofen. Bóle miesiączkowe wynikają z efektu prostaglandyn (takich lokalnych hormonów) na mięśniówkę macicy, powodując jej skurcze i aby ułatwić jej opróżnienie. Jest to ten sam ból, który pojawia się przy porodzie (oczywiście wielokrotnie mniej nasilony). Niektóre kobiety silniej reagują na te prostaglandyny inne słabiej. Leki z grupy NLPZ hamują kaskadę reakcji związaną z prostaglandynami i są dlatego najodpowiedniejszymi lekami na bóle miesiączkowe. Jeżeli leki z tej grupy nie pomagają na bóle miesiączkowe to jako lekarze powinniśmy przyczyny bólu miesiączkowego dopatrywać się gdzie indziej np. endometrioza, adenomioza czy mięśniaki macicy. Niby brzmi to prosto, ale prawda jest taka, że u bardzo wielu kobiet nie znajdujemy przyczyny bolesnego miesiączkowania – nie znaczy to jednak, że powinniśmy kobiecie pozwolić cierpieć. Zazwyczaj leczenie hormonalne przynosi tu duże korzyści. Część kobiet bardzo się boi hormonów i woli ich unikać. Te lęki nie są zasadne w szczególności jeżeli leczenie hormonalne wprowadzamy właśnie po to, aby uśmierzyć ból – czyli LECZYĆ.

Skąd ten mit: z pokolenia na pokolenie utarło się, że miesiączka może boleć. Reklamy w telewizji mówią, że miesiączka może boleć… no i kobiety myślą, że to normalne, często nawet nie zgłaszają tego swojemu ginekologowi mimo, że nawet mogą do niego regularnie uczęszczać.

Czy można zajść w ciążę podczas miesiączki?

Odpowiedź: Można!!

Wytłumaczenie: Jeżeli nie wierzycie to zobaczcie pod wczorajszym postem na facebooku ile kobiet ujawniło, że mają dzieci „cudy” powstałe podczas miesiączki 🙂 Dlaczego to jest możliwe? Ponieważ moment stosunku płciowego nie równa się momentowi zapłodnienia. Plemniki mogą żyć w ciele kobiety stosunkowo długo, różne są dane, ale mówi się oficjalnie, że nawet do tygodnia (lub dłużej). Nigdy nie wiemy czy kolejny cykl po miesiączce będzie typowy – czy akurat w kolejnym cyklu owulacja nie będzie typowego 14 dnia cyklu, ale akurat 7 dnia cyklu bądź nawet 5 dnia cyklu. Zatem teoretycznie (i praktycznie!!) jest to możliwe, aby kobieta miała owulację jeszcze w trakcie trwania miesiączki lub dosłownie kilka dni po niej. Z resztą kobiety z krótkimi cyklami (21 dni) mają standardowo owulacje 7 dnia cyklu, czyli w ostatnie dni miesiączki są płodne co cykl – bez dwóch zdań.

Skąd ten mit: Głownie z tego, że w szkole nas uczono o tym „przeklętym” 28 dniowym cyklu i owulacji w 14 dniu. Potem na naukach przedmałżeńskich jest to powielane. A dla tych co nauki nie uczęszczają to i tak chociażby większość aplikacji w smartfonach tak dalej mówi… walka z wiatrakami. Ten mit ile razy by się go nie obalało chyba będzie się ciągnął do końca człowieczeństwa i jeden dzień dłużej – choć jest absolutnie nie zgodny z prawdą i rzeczywistością.

Czy miesiączka po ciąży przestaje boleć?

Odpowiedź: Różnie bywa

Wytłumaczenie: Rzeczywiście u części kobiet (około 30%) miesiączki po ciąży i porodzie (w szczególności naturalnym) mogą stać się mniej bolesne. Wynika to nieco z przebudowy mięśniówki macicy oraz reaktywności na prostaglandyny- o których pisałam w jednym z pytań powyżej. Jednak u części kobiet, ta przebudowa mięśniówki oraz inne zmiany anatomiczne po ciąży, mogą wręcz spowodować bardziej bolesne miesiączki.

Skąd ten mit: Dlatego, że różnie bywa i kobiety, u których miesiączki po ciąży przestały być bolesne dość często o tym mówią, to mit ten jest powielany. Choć tak jak pisałam nie jest to do końca mit, jest to połowiczna prawda.

Czy podpaski są bardziej zdrowe od tamponów?

Odpowiedź: Trochę tak, ale…

Wytłumaczenie: Odpowiedz na to pytanie nie jest taka prosta. O tyle o ile stosowanie podpasek nie wiąże się zwiększonym ryzykiem żadnych chorób – co najwyżej ze zmniejszonym komfortem higienicznym. O tyle stosowanie tamponów od zawsze jest powiązane z bardzo bardzo bardzo (BARDZO) rzadkim zespołem wstrząsu toksycznego (TSS – toxic shock syndrom) – zespól ten polega na nadreakcji organizmu na gronkowce, które znajdują się fizjologicznie w okolicy skóry krocza i pochwy. Zespół ten jeżeli wystąpi jest bardzo groźny – może mieć nawet skutki śmiertelne. Jednak z drugiej strony uważa się, że przy prawidłowym zastosowaniu tamponów i zmianie ich co najmniej raz na 8 godzin zespół ten nie powinien wystąpić. Trudno jest podać dane epidemiologiczne (jak często występuje) bo są to naprawdę pojedyncze przypadki na całym świecie w skali roku – poza tym zazwyczaj trudno udowodnić związek przyczynowo skutkowy, że to akurat przez użycie tamponu ten zespół wystąpił. Występuje on też z wielu innych względów – po zabiegach różnych części ciała lub nawet bez uchwytnej przyczyny. Więc o tyle o ile nie mogłam na to pytanie odpowiedzieć bez opowiedzenia o tym zespole, to chce podkreślić – że wszystkie towarzystwa ginekologiczne jakie znam uważają użycie tamponów zgodnie z ich przeznaczeniem za BEZPIECZNE.

Na marginesie chciałabym dodać, że kubeczki menstruacyjne, które są uważane za alternatywę do tamponów. Zapewniają równy komfort i higienę – do niedawna były uważane za bezpieczniejsze niż tampony, bo nie wiązano ich ze zwiększonym ryzykiem TSS. Natomiast w 2015 roku opublikowano pracę naukową gdzie opisano potwierdzony przypadek TSS związany z użyciem kubeczków menstruacyjnych.

Skąd ten mit: Bo jest to trochę prawda, ale lęk przed tym zespołem jest dużo większy niż rzeczywiste zagrożenie.

Poniżej mam jeszcze wypisane MITY, na które chce odpowiedzieć – ale niespodziewanie ten artykuł jest już tak długi… że zdecydowałam się podzielić go na dwie części.

Mam dla Was dużo ciekawostek… ale myślę, że na dziś starczy.

Następnym razem :

Czy można współżyć podczas miesiączki?

Czy tampony mogą używać kobiety, które nie współżyły?

Czy podczas miesiączki można się kąpać w basenie?

Czy można uprawiać sport w trakcie miesiączki?

Czy podczas miesiączki można chodzić do dentysty?

Czy podczas miesiączki można brać ciepłe kąpiele?

Czy „naturalnie” można przesunąć miesiączkę?

Czy podczas miesiączki można piec ciasta, robić kiszonki, warzyć piwo?

Czy to prawda, że u kobiet, które spędzają dużo czasu razem, miesiączki występują w tym samym czasie?

Czy w trakcie miesiączki można farbować włosy?

151 komentarzy

  1. A moze by jakis wpis o zbyt wysokim poziomie prolaktyny w organizmie kobiety ktora jeszcze nie ma dzieci?
    Bardzo prosze o kilka informacji

  2. Podpisuje się pod komentarzen Doroty. Bardzo prosimy o wpis o prolaktynie. Ja mam 4 krotnie przekroczoną normę 🙁

  3. Ja miałam bardzo bolesne miesiączki, nie przechodziło po lekach, leżałam dwa dni i płakałam (od 12 roku życia do pierwszego porodu). Mama mówiła że to normalne, że też tak miała, przejdzie po porodzie.. i faktycznie, przeszło. Teraz nie czuje wogole, że okres się zbliża, nic nie boli. Jednak żałuję, że nie wiedziałam wcześniej, że ten ból wcale nie jest normalny

  4. Czy można prosić o post na temat ciąży biochemicznej? Skąd to się bierze? Dlaczego?

    • Tak działa natura – podobno 75% ciąż jest ciążami biochemicznymi o których kobiety nie wiedzą bo dostają miesiączkę w terminie lub prawie terminie. Jest to po prostu sposób natury aby wybrać najsilniejsze i najzdrowsze zarodki na bardzo wczesnym etapie.

  5. miałam bardzo bolesne miesiączki przed porodem, jeśli z rana nie zażyłam tabletek odpowiednio wcześniej nim ból zdążył się rozkręcić miałam paraliż od brzucha do kolan…;( ale mama mi zawsze powtarzała (kolejny mit;-) masz bolesne miesiączki poród będzie ok..;-) życie zweryfikowało poród nie był ok:) bolał bardzo ale po porodzie bóle zniknęły czuję skurcze ale bez porównania i nie muszę się faszerować proszkami:) po drugim porodzie równie bolesnym:) bóli nadal nie ma dużych ale krwawienie jest obfite….

  6. Ja mam taki problem i się zamartwiam miałam miesiączkę 1 lipca , która trwała 5 dni i 17 lipca dostałam znowu , czym to może być spowodowane ?

  7. Czy można prosić o post na temat dni płodnych i niepłodnych w cyklu? Ostatnio podczas rozmowy z 29-letnią(!) koleżanką wyszło na jaw, że nie ma ZIELONEGO pojęcia na ten temat i na temat cyklu menstruacyjnego w ogóle… Po prostu załamałam ręce…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*