Problemy kardiologiczne w ciąży

Problemy kardiologiczne w ciąży

Dzisiejszy artykuł napisała moja przyjaciółka od serca – dosłownie i w przenośni.

Karolina, która razem z moim mężem jest autorką  segregatora medycznego dla kobiet – jest tak naprawdę osobą dzięki której bez nawet jednego poprawionego egzaminu przeszłam przez całe studia medyczne. Poznałyśmy się w dniu ogłoszenia wyników rekrutacji na studia i można powiedzieć, że od tego czasu byłyśmy nierozłączne. Wiecie, jak są takie komedie romantyczne dla nastolatek, gdzie macie takie dwie blond dziewczyny – które myślą, że zjadły wszystkie rozumy i w ogóle są super cool i rządzą wszechświatem – haha – to byłyśmy my w latach 2004-2010 na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Nie było dla nas rzeczy niemożliwych.  Nie było egzaminu nie do zdania, chłopaka nie do poderwania czy imprezy nie do zaplanowania.

Dziś dwie mamy mieszkające na przedmieściach, przykładne żony i lekarki. Taki happy end.

A poniżej artykuł największej fascynatki kardiologii jaką znam – lek. Karoliny Zych-Rozpędowskiej.

(czytając ten artykuł czuje się trochę jak na studiach, ucząc się z Karoliny notatek… fascynujące to może nie jest- haha – zaraz mi się oberwie 😉 z Karoliną, nie ma przelewek, Karolina to dziewczyna z Wołomina 😉 – ale gwarantuje wam, że jest to najrzetelniejsza wiedza jakiej kobiecie z chorobami serca, planującej ciąże możemy zapewnić.)

 

Choroby układu sercowo-naczyniowego które mogą dotyczyć ciężarnych kobiet to:

-Zaburzenia rytmu serca

-Nadciśnienie tętnicze

-Wrodzone wady serca rozpoznane przed ciążą lub w ciąży

-Niewydolność serca

-Nadciśnienie płucne

-Kardiomiopatie

-Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa

 

Często pacjentki pytają czy mając rozpoznaną chorobę kardiologiczną mogą starać się o dziecko.

  • Ryzyko związane z ciążą zależy od rodzaju wady serca oraz od stanu ogólnego kobiety. Tak naprawdę chorób w których ciąża stanowi wysokie ryzyko lub jest bezwzględnie przeciwwskazana jest niewiele.

 

Według wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) do chorób serca stanowiących wysokie ryzyko dla matki (klasa III) należą:

-wszczepiona mechaniczna zastawka

-Systemowa prawa komora

-Krążenie typu Fontana

-Sinicza wada serca (nieskorygowana)

-Inne złożone wrodzone wady serca

-Poszerzenie aorty 40–45 mm w zespole Marfana

-Poszerzenie aorty 45–50 mm w chorobie aorty związanej  z dwupłatkową zastawką aortalną

 

A do chorób serca w których ciąża jest przeciwwskazana (klasa IV):

Nadciśnienie płucne (niezależnie od przyczyny)

Ciężkie upośledzenie funkcji komory systemowej (z frakcją wyrzutową < 30%,klasa wg. NYHA III/IV)

Kardiomiopatia okołoporodowa w przeszłości z jakimkolwiek resztkowym upośledzeniem funkcji lewej komory

Ciężkie zwężenie zastawki mitralnej, ciężka objawowe zwężenie zastawki aortalnej

Zespół Marfana z poszerzeniem aorty > 45 mm

Poszerzenie aorty > 50 mm w chorobie aorty związanej z dwupłatkową zastawką aortalną

Wrodzona ciężka koarktacja aorty

 

 

Najczęstsze choroby kardiologiczne takie jak:

wypadanie płatka zastawki mitralnej,

przetrwały przewód tętniczy,

skorygowane proste wady jak ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej,

ubytek w przegrodzie międzykomorowej,

większość zaburzeń rytmu serca  

– nie stanowią ryzyka dla matki.

 

W każdym przypadku rozpoznanej choroby serca przyszła mama powinna (jeszcze przed ciążą) skonsultować się z kardiologiem, dokonać przeglądu stosowanych leków, zmodyfikować leczenie na bezpieczne dla dziecka. Młode kobiety z rozpoznaną istotną wadą serca, a nieplanujące jeszcze ciąży powinny stosować skuteczną antykoncepcję.

Jak widzicie chorób serca mogących niepokoić przyszłą mamę jest sporo. W tym artykule chciałabym poruszyć problem arytmii w ciąży. Na podstawie własnych obserwacji mogę napisać, że jest to najczęstszy problem kardiologiczny zgłaszany w gabinecie. Ciąża jest szczególnym stanem dla układu krążenia, który może sprzyjać wystąpieniu nowych zaburzeń rytmu.  Zmiany zachodzące w układzie krążenia mogą nasilać zaburzenia rymu serca istniejące przed ciążą lub spowodować pierwszorazowe pojawienie się arytmii u kobiet z wadami serca. Kobiety z rozpoznaną wcześniej istotną chorobą serca powinny w trakcie ciąży być pod stałą opieką kardiologa.

W większości przypadków problem dotyczy kobiet bez rozpoznanej wcześniej choroby serca. Na szczęście większość arytmii, które występują w trakcie ciąży jest łagodna i nie wymaga stosowania leków (ale o tym za chwilę).

 

Żeby lepiej zrozumieć dlaczego w ciąży często pojawia się uczucie „kołatania serca” zobaczmy jak duże zmiany zachodzą w adaptującym się do nowych warunków układzie krążenia:

-zwiększa się  (aż do 34 tygodnia)  objętość krwi krążącej o około 40%-60%;

-zwiększa się częstość rytmu serca o ok.10-20 uderzeń na minutę. Stopniowo wzrasta pomiędzy 20 a 32 tygodnia ciąży i pozostaje wysoka do około 5 dnia po porodzie;

-zwiększa się tzw. rzut serca czyli objętość krwi jaką serce tłoczy przez swoje jamy do naczyń krwionośnych w ciągu jednej minuty;

-spada ciśnienie tętnicze- ciśnienie skurczowe czyli potocznie mówiąc górne obniża się już na początku ciąży, a ciśnienie rozkurczowe (potocznie dolne) obniża się do II trymestru, po czym stopniowo rośnie w III trymestrze;

 

Ponad to rośnie stężenie katecholamin- czyli potocznie mówiąc substancji stresowych w naszym organizmie, napręża się mięśniówka jam serca, a zmiany hormonalne takie jak wzrastający estrogen i B-gonadotropina kosmówkowa (znana wam jako hormon z testów ciążowych) powodują zmianę aktywności niektórych kanałów jonowych (wapniowych i sodowych), które są odpowiedzialne za regulację pracy serca.

Wiele pacjentek już to fizjologiczne przyśpieszanie rytmu serca (które najczęściej nasila się w wysiłku i ustępuje samoistnie po krótkim odpoczynku) często zgłasza jako uczucie nieprzyjemne, powodujące znaczny dyskomfort w samopoczuciu. Najczęściej są to tzw. tachykardie zatokowe, czyli pojawiające się kilkakrotnie (lub więcej) w ciągu doby szybkie (>100/min) miarowe rytmy serca o zupełnie niegroźnym charakterze. Do takich fizjologicznych przyśpieszeń rytmu serca dochodzi u każdego z nas w czasie wysiłku, gorączki lub emocji. W ciąży ten szybki rytm może być po prostu trochę bardziej odczuwalny.

Mimo ze w ciąży kawa jest dozwolona to kobiety, którym doskwiera szybkie bicie serca powinny jej unikać (i wszystkich napojów zawierających kofeinę). Do substancji przyśpieszających czynność serca należą również alkohol, nikotyna, kokaina, amfetamina i niektóre leki, ale zakładam że przyszłe mamy takich substancji nie stosują.

 

Jeśli to przyśpieszone bicie serca niepokoi przyszłą mamę, jest „nierówne”, towarzyszą mu zawroty głowy, duszność, mroczki przed  oczami, to takie dolegliwości zawsze należy skonsultować z lekarzem.

 

Do podstawowych badań w diagnostyce arytmii w ciąży należą:

Echo serca czyli usg serca- badanie pozwalające ocenić budowę i pracę serca dzięki czemu widomo czy arytmię wywołuje na przykład dotychczas niezdiagnozowana wada serca.

Ekg-kilkusekundowy zapis czynności elektrycznej serca, badanie wstępne w diagnostyce arytmii, może ujawniać niektóre nieprawidłowości.

Holter ekg– najczęściej 24. lub 48. godzinny zapis czynności elektrycznej serca. Urządzenie rejestruje czynność serca w trakcie aktywności dziennej i w czasie snu, dzięki czemu istnieje większe prawdopodobieństwo wykrycia nieprawidłowości.

Badania krwi– wykluczenie nadczynności lub niedoczynności tarczycy poprzez oznaczenie TSH, fT3, fT4, wykluczenie niedokrwistości (morfologia) czy zaburzeń jonowych ( sód, potas, wapń, magnez).

Wyżej opisane badania są absolutnie bezpieczne przez cały okres ciąży! 

 

Do bardzo rzadko wykonywanych badań u kobiet ciężarnych należą test wysiłkowy lub inwazyjne badanie elektrofizjologiczne.

W tym miejscu chciałabym się zwrócić do kobiet, które jeszcze w ciąży nie są. Jeśli kiedykolwiek wystąpił u Ciebie jakiś częstoskurcz (lub na podstawie objawów był podejrzewany),lub przeciwnie masz bardzo wolny rytm,  i planujesz kiedyś zajść w ciążę, nie odkładaj diagnostyki „na potem”. Wiele z objawowych arytmii można skutecznie wyciszyć przed zajściem w ciążę, na przykład stosując leczenie metodą ablacji. Ablacja  polega na zniszczeniu obszaru serca odpowiadającego za powstawanie arytmii. W niektórych przypadkach (bardzo rzadko) może być konieczne wszczepienie specjalnych urządzeń jak kardiowerter-defibrylator lub stymulator serca. To też łatwiej i bezpieczniej wykonać przed ciążą. Warto podkreślić stan po ablacji,  wszczepiony kardiowerter lub rozrusznik serca NIE stanowią przeciwwskazania do zajścia w ciążę! NIE są bezwzględnym też przeciwwskazaniem do porodu siłami natury.

 

Do typowych najczęstszych arytmii diagnozowanych u ciężarnych należą:

Napadowe częstoskurcze nadkomorowe (SVT):

-Nawrotny częstoskurcz węzłowy (AVNRT).

-Nawrotny częstoskurcz przedsionkowo-komorowy (AVRT.)

-Częstoskurcze przedsionkowe (AT)

 

Arytmię rozpoznaje się na podstawie badania Ekg (wykonanego w trakcie napadu) lub Holtera Ekg.

 

Pierwszą i zazwyczaj skuteczną metodą przerywania napadu takiego częstoskurczu są zabiegi zwiększające napięcie nerwu błędnego. Należą do nich między innymi:

-próba Valsalvy czyli gwałtowny wydech przy zatkanym nosie i ustach (identycznie jak w trakcie parcia przy porodzie)

-zanurzenie twarzy w zimnej wodzie lub przyłożenie do twarzy bardzo zimnego mokrego ręcznika

Jeśli te manewry nie przerywają napadu częstoskurczu i/lub poza kołataniem serca dodatkowo występują niepokojące objawy jak duszność, mroczki, zawroty głowy należy wezwać pogotowie, ponieważ kolejne metody przerywania napadu częstoskurczu (jak podanie dożylne leków ) muszą być przeprowadzone w szpitalu.

O włączeniu leczenia profilaktycznego na stałe (czyli leczenia antyarytmicznego) zawsze powinien decydować lekarz prowadzący pacjentkę. Warto skonsultować się z kardiologiem specjalizującym się w arytmiach u kobiet ciężarnych. Głównym problemem związanym ze stosowaniem leków antyarytmicznych w ciąży jest ich potencjalny niekorzystny wpływ na płód (szczególnie w pierwszym trymestrze). Bezpieczeństwo leków stosowanych w czasie ciąży zostało skategoryzowane przez amerykańską Food and Drugs Administration (FDA). Zdecydowana większość leków skategoryzowana jest w klasie C- badania na zwierzętach wykazały działanie teratogenne lub zabójcze dla płodu, ale nie przeprowadzono badań z grupą kontrolną kobiet lub nie przeprowadzono odpowiednich badań ani na zwierzętach, ani na ludziach. Dlatego leki doustne powinny być włączane przy bardzo złej tolerancji objawów, częstych napadach niereagujących na manewry zwiększające napięcie nerwu błędnego, prowadzących do niestabilności hemodynamicznej pacjentki (zawroty głowy, zasłabnięcia, omdlenia, duszność). Do leków pierwszego wyboru należą Metoprolol, Propranolol i Digoksyna

Do bardzo rzadkich w okresie ciąży, ale groźniejszych z tej grupy (nadkomorowych) arytmii należą migotania lub trzepotania przedsionków. Arytmie te, jeśli występują to najczęściej dotyczą kobiet z rozpoznaną wadą serca lub wadą zastawek. W tej arytmii rytm serca zwiększa się gwałtownie i może prowadzić do poważnych konsekwencji dla matki i dziecka. Leczenie napadu migotania przedsionków jest zawsze szpitalne i najczęściej polega na elektrycznym przywróceniu prawidłowego rytmu serca tzw. kardiowersja elektryczna (czas w którym kardiowersja zostanie wykonana zależy od długości trwania arytmii, decyduje o tym lekarz na podstawie wywiadu i badania). Dodatkowo w większości przypadków dołącza się też tak zwane leczenie przeciwzakrzepowe, ponieważ w przypadku migotania/trzepotania przedsionków wzrasta ryzyko powikłań zatorowych w tym wystąpienia m.in. udaru mózgu.

 

KOMOROWE ZABURZENIA RYTMU SERCA

-Dodatkowe pobudzenia komorowe

-Częstoskurcze komorowy

-arytmie komorowe w przebiegu zespołu długiego QT, kardiomiopatii  połogowej i innych

Zagrażające życiu komorowe zaburzenia rytmu w czasie ciąży są rzadkie. Rzadko też pojawiają się w tzw. zdrowym sercu. Dlatego w przypadku wykrycia arytmii komorowej zawsze należy wykonać badanie echo serca lub rezonans magnetyczny serca (bez podawania kontrastu gadolinowego). Nie wszystkie komorowe zaburzenia rymu serca należy leczyć. Wskazaniem do leczenia są zaburzenia rymu zagrażające życiu lub powodujące groźne dla matki i dziecka objawy-spadki ciśnienia, omdlenia.

W częstoskurczach komorowych nie mamy możliwości zastosowania zabiegów zwiększających napięcie nerwu błędnego ponieważ są one nieskuteczne. Z opcji terapeutycznych lekarz może zaproponować pacjentce przewlekłe doustne leczenie antyarytmiczne, a w objawowym napadzie częstoskurczu kardiowersję elektryczną. W skrajnych przypadkach wymagane jest wszczepienie kardiowertera-defibrylatora.

W końcowym okresie ciąży i po porodzie może dojść do wystąpienia komorowych arytmii towarzyszących kardiomiopatii połogowej. Jest to szczególny groźny rodzaj niewydolności serca, który może pojawić się w ostatnich 6 tygodniach ciąży do 5 miesięcy po porodzie.

 

Bradyarytmie

Oddzielną grupę zaburzeń rytmu serca stanowią zaburzenia przebiegające z wolną czynnością serca czyli bradyarytmie. Nadmierne zwolnienie czynności rytmu serca również może być groźne zarówno dla matki jak i dziecka. Tu podobnie, jak w przypadku częstoskurczów komorowych należy zdiagnozować czy wolny rytm serca może być związany z istniejącą nierozpoznaną wadą serca. Dotychczas bezobjawowe wolne rytmy u pacjentek z wadami serca mogą ujawnić się dopiero w ciąży (aż 30% wrodzonych bloków przedsionkowo-komorowych pozostaje nierozpoznanych do wieku dojrzałego i może się ujawniać w ciąży).  Większość wolnych rytmów serca ma charakter łagodny i nie wymaga dodatkowe leczenia (nie stosuje się też żadnych leków doustnych przyśpieszających czynność serca). Ale jeśli wolny rytm serca prowadzi do omdleń, zaburzeń świadomości, zmniejszonego wytwarzania moczu lub występują przerwy w pracy mogące skutkować niedokrwieniem płodu, to wtedy leczeniem jest wszczepienie stymulatora serca czyli rozrusznika.

 

Poród a „palpitacje serca”

U większości kobiet  z „palpitacjami serca” nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego ponieważ większość palpitacji to albo tachykardie zatokowe albo łagodne arytmie nie wymagające dodatkowego leczenie. Spontaniczne rozpoczęcie akcji porodowej jest odpowiednie dla kobiet z prawidłową funkcją serca i jest korzystniejsze niż poród indukowany u większości kobiet z chorobami serca, a poród siłami natury wiąże się z mniejszym ryzykiem powikłań okołoporodowych.

Z kardiologicznego punktu widzenia cięcie cesarskie zalecane jest u pacjentek:

z zespołem Marfana

z poszerzeniem opuszki aorty >45mm

z rozwarstwieniem aorty

z zaawansowaną/ostrą niewydolnością serca

leczonych doustnymi lekami przeciwzakrzepowymi w przypadku porodu przedwczesnego

z nadciśnieniem płucnym

z zaawansowanym zwężeniem zastawki aortalnej

 

W każdym przypadku decyzja o porodzie naturalnym lub cięciu cesarskim w przypadku kobiet z wadą serca czy zaburzeniami rytmu powinna być podjęta indywidualnie!

Porodem z wyboru dla wszystkich pacjentek bez przeciwwskazań kardiologicznych jest poród drogami i siłami natury – ze względu na mniejsze ryzyko utraty krwi oraz niższe ryzyko infekcji w porównaniu z cięciem cesarskim, które również zwiększa ryzyko rozwoju zakrzepicy żylnej i żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. Warto jednak mieć na uwadze, że u pacjentek kardiologicznych mogą pojawić się powikłania typowo położnicze będące wskazaniem do wykonania planowego lub nagłego cięcia cesarskiego, dyżurujący zespoł położniczo-anestezjologiczny powinien być przygotowany na taką sytuację zajmując się pacjentką z obciążeniem kardiologicznym okołoporodowo.

 

 

 

Opracowano na podstawie:

1)Cardiovascular Diseases during Pregnancy (Management of) ESC Clinical Practice Guidelines

2) 2015 ACC/AHA/HRS Guideline for the Management of Adult Patients With Supraventricular Tachycardia

3) Ventricular Arrhythmias and the Prevention of Sudden Cardiac Death ESC Clinical Practice Guidelines

 

31 komentarzy

  1. Długo czekałam na ten artykuł, w międzyczasie przeczesałam cały internet w poszukiwaniach informacji… Jestem w 25 tyg ciąży, mam problemy kardiologiczne, w tym arytmię i muszę przyznać, że znalazłam tu odpowiedzi na wszystkie moje pytania i wątpliwości, dodatkowo artykuł kończy się bardzo ważną (mam nadzieje, że nie tylko dla mnie) informacją: U większości kobiet z „palpitacjami serca” nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego ❤️

    Pani Karolino, wielki ukłony w Pani stronę, kawał dobrej roboty 🌹

  2. Przeszłam kardiomiopatie połogową i aktualnie lecze się na niewydolność serca NYHA II (rozpoczęłam z frakcją 10% a po wspomaganiu mechanicznym lewej komory serca 45%). U mnie zaczęło się pod koniec ciąży, serce cały czas było zdrowe, do czasu, niestety straciłam dziecko w 36tc ze względu na to, że lekarze nie zauważyli tego, że puls miałam ponad 120 i nie chcieli zrobić mi cesarki, a później w innym szpitalu zrobili usg i już dziecko nie żyło. Niestety nie mogę mieć dzieci. Teraz jeżdżę co 2 miesiące na UKG (tak też mówią na usg serca) i EKG. Polecam każdemu przeczytać i jeśli coś Cię nie pokoi to do kardiologa.

  3. Witaj, artykuł, a właściwie jego tytuł zainteresował mnie ponieważ sama zmagam sie z problemem kardiologicznym, który jednak został przez autorkę tekstu zakwalifikowany do wad nie będących przeciwwskazaniem do ciąży mianowicie nadcisnienie tetnicze. Niestety w moim przypadku bylo inaczej – w ciąży byłam trzy razy – w pierwszej wykryto nadciśnienie niestety za późno – rozwiązanie w 25 hbd syn w ciężkiej zamartwicy – niepełnosprawny. Ciąża druga po roku przerwy ( od pierwszej ciąży leczę się na nadcisnienie stale – mam pełną diagnostykę nadciśnienie pierwotne) pod kontrolą prawidłowa urodziłam zdrową córeczkę, po 6 latach przerwy ciąża trzecia – zakończona niestety jak pierwsza -córeczka zmarła. Wg lekarzy winę ponoszę ja ponieważ nie powinnam się decydować na trzecią ciążę mając 33 lata i nadciśnienie tetnicze. Ciekawa jestem jaka jest opinia autorki tekstu w tym temacie. Szczerze mowiąc czytałam tekst z cichą nadzieją że wreszcie przeczytam rzetelne informacje w temacie nadcisnienia w ciąży, niestety autorka skupiła się na innym defekcie kardiologicznym mimo to mam nadzieje że taki artykuł tez powstanie. Pozdrawiam Nikolę oraz autorkę tekstu.

  4. Bardzo przydatny artykuł. Czy są jakieś przeciwwskazania do porodu lub ciąży przy wadach budowy klatki? (U mnie zapadniety mostek) szukałam czegoś na ten temat na blogu, ale nie znalazłam.
    Pozdrawiam 🙂

  5. Ja też czekałam na ten artykuł. Mam zespół Marfanopodony i poszerzoną kartę do 38 mm. Profesor nie widzi przeciwwskazań do ciąży, ale ja mimo ogromnej chęci posiadania dzieci bardzo się boję… O siebie i o moje przyszłe potomstwo, bo możliwość przekazania choroby genetycznej jest 50%. 😞

  6. Świetny artykuł!
    Niestety zmagam się z arytmia serca i jest tutaj kilka informacji, o których nie wiedziałam wcześniej, za co bardzo dziękuję!

    Pozdrawiam 🙂

  7. A ja mam pytanie jeszcze o pewne zalecenia. Czy mając nadciśnienie tętnicze przewlekle w ciąży zaleca się stosowanie acardu a później clexanu? Moja kardiolog twierdzi, że nie ma takiej potrzeby, a ginekolog zaleciła i jestem między młotem a kowadłem. W pierwszej ciąży brałam i wszystko było ok, teraz jestem w drugiej ciąży i zastanawiam się jak to właściwie jest według ‘wytycznych’.

    • Mialam podobna sytuacje – ginekolog zalecal acard, niejako na wszelki wypadek, ale kardiolog zdecydowanie odradzil, bo biore inne leki. Ktore z kolei srednio pochwalal ginekolog. Smutne to, ja sie bardzo z myslami bilam, ale w koncu zaufalam kardiologowi, bo jest doswiadczony, jest klinicysta i jego argumenty mnie przekonaly.
      Swietny artykul, ale dolaczam sie do tych zainteresowanych artykulem o nadcisnieniu w ciazy.

  8. A czy za pojedyncze dodatkowe skurcze komorowe może odpowiadać nerwica? Holter EKG wykazał 2 dodatkowe pobudzenia na dobę. Dzieje się to u mnie w stanach zwiększonego stresu. Przez to obawiam się drugiej ciąży… miałam 2 razy echo serca i poza śladowymi niedomykalnościami nie stwierdzono wad.

    • Dwa dodatkowe pobudzenia komorowe na 24 h są absolutną normą u zdrowego człowieka. Bardzo rzadko zdarza się aby w holterze nie było dodatkowych pobudzeń nad- lub komorowych. Jednego dnia możesz miec dwa, innego 20 a nastepnego 200 i wszystko miesci sie w granicach normy.

  9. Bardzo wartościowy artykuł. Szkoda, że 6 lat temu, (kiedy byłam w ciąży) w Internecie nie było tak rzeczowych informacji 😉 Ja jednak miałam to szczęście, że trafiłam do kompetentnych lekarzy, miałam dobrane odpowiednie leki w odpowiednich dawkach. Teraz jestem już po dwóch ablacjach, możliwa trzecia ale zdecydowanie lepiej ‘załatwić sprawę’ przed ewentualną kolejną ciążą.

  10. Bardzo ciekawy artykuł. Najpotrzebniejsza wiedza zawarta w pigułce. Myślę, że nietylko mnie zainteresowałby kolejny artykuł kardiologiczny o przebiegu ciąży wśród kobiet z najczęstszymi wadami wrodzonymi serca.

    Pozdrawiam 😁

  11. Przed ciążą miałam zdiagnozowany częstoskurcz nadkomorowy .. leki nie działały – termin ablacji .. śmiech na sali
    Zaszlam w ciążę k pierwsze co to zrypa od lekarza że jak ja wogóle śmiałam zajść w ciążę .. przykre .. od razu wiedziałam że będę mieć CC ,w klinice na intensywnej terapii ginekologicznej spędziłam 2miesiace .. mój rytm potrafił dobijać do 260 i trwać sobie przez większość doby.wlasciwie nie ustępował ,ale mój organizm był do tego przyzwyczajony – na codzienne przy takiej arytmi normalnie funkcjonowałam 🙂 jestem po 2 ablacjach i spokój od 3 lat:)
    Dzięki za artykuł chociażby dlatego żeby kobiety nie panikowały ,wystarczy mieć dobrego kardiologa i ginekologa i ciąża nie jest problemem 🙂

  12. A co z pacjentkami po zatorze płucnym które planują ciążę ? I z żylna chorobą zakrzepowo zatorową? Z niecierpliwością czekamy na artykuł bo trudno znaleźć informacje na ten temat. Pozdrawiam

    • Dokładnie, po pierwszym porodzie po 2 miesiącach wykryto u mnie zakrzepicę żył głębokich oraz przeszłam zator płucny. Dzięki Bogu żyję. Chciałabym mieć jeszcze dzieci, ale boję się, że to się powtórzy. W styczniu minie rok i wtedy będę mogła odstawić leki. Ale gdybym zaszła w kolejną ciążę to czt bym musiała przyjmować heparynę?

  13. Bardzo przydatny artykuł. Za mną dwie ciąże z komorowymi zaburzeniami rytmu serca. W pierwszej ciąży od 18 tc na lekach, zaburzeń w holterze po 13 tysięcy na dobę 🙁 nie wiadomo dlaczego każdy lek po tygodniu/dwóch przestawał pomagać i kardiolog zmieniał na inny i tak aż do porodu. Kardiolog wraz z lekarzem prowadzącym zadecydowali o planowanym CC. Druga ciąża silna arytmia od 34 tygodnia i decyzja o kolejnym CC.

  14. Świetny artykuł! Przed zajściem w ciążę meczyłam się z tachykardią zatokową 2 lata. Bardzo się bałam zajść, miałam ciągle napady szybkiego bicia serca, duszności. Pani kardiolog uspokoiła mnie oraz dobrała odpowiednie leki. Zaszłam i problem znikł z dnia na dzień 🙂 obecnie 27 Tc i żadnych dolegliwości 🙂

  15. Fajny naukowy i w pełni profesjonalny tekst 👍 Ciekawi mnie ponieważ w wieku 7 lat przeszłam operację na otwartym sercu z powodu wady wrodzonej – ubytku między przedsionkami. Dzisiaj mam zdrowa 4 miesięczną córkę. Przeszłam w ciąży echa serca swoje i dziecka i po porodzie siłami natury mojej córce również zrobili echo – wszystko u nas dobrze 😁

  16. Jestem 7 lat po ablacji- dodatkowe drogi przewodzenia- częstoskurcz nadkomorowy zatokowy. Zdarza mi się miewać arytmię- bardziej przy wysiłku czy stresie, ale boje się że przy ciąży, która niedługo planujemy, powróci to co było skoro serce bije w ciąży szybciej a mój normalny rytm to 85 🙁

  17. Super artykuł! Sama mam w Polsce zdiagnozowany syndrom wazo-depresyjny I właśnie sie zastanawiam czy są jakieś zalecenia albo przeciwskazania? Obecnie mieszkam w Anglii i jak powiedziałam lekarzowi, że myślę o ciąży ale obawiam sie ze względu na problemy z sercem, to otrzymalam odpowiedz: “jak juz bedzie pani w ciąży to dopiero bedziemy sie martwic o serce…” brak słów!

  18. Mam od lat leczoną propranololem tachykardię zatokową, zdarzało się mi mieć tętno podczas leżenia w łóżku nawet 180. Przy małym wysiłku tętno mocno idzie w górę.Jakoś nie wyobrażam sobie w tej sytuacji porodu sn.Jeżeli moj lekarz prowadzący nie zaleci cesarki, będę mieć cc na życzenie w prywatnej klinice.

  19. Urodzilam sie z wada wordzona – przeciek miedzykomorowy, wykryty jednak dopiero kiedy mialam 3 lata (5 dziur, w tym jedna bardzo duza, 3 operacje na otwartym sercu, transfuzja krwi, oszczedny tryb zycia w zwiazku z podniesionym ryzykiem, ze ta „latka” moze sie oderwac). Pierwsza ciaze mialam bezproblemowa. Badania kardiologiczne nie wykazaly nieprawidlosci, rowniez skan serca plodu byl ok. Coreczka urodzila sie w 100% zdrowa. Mialam porod indukowany (41+5), w koncowym etapie porodu w zwiazku z zaburzeniem oddychania dziecka wykonano nagle ciecie cesarskie.

    Obecnie jestem w drugiej ciazy (20+3) i kardiolog wspomnial, ze istnieje pradowpodobienstwo, ze wciaz mam 1 lub 2 malutkie przecieki. Nie zagrazaja one jednak mojej ciazy czy zdrowiu i otrzymalam skierowanie do specjalistycznej kliniki na dalsze testy (to juz po porodzie!). Skan serca plodu dopiero w przyszly czwartek (i zawsze mnie on stresuje bardziej niz wlasne badania!). Nie mam jednak przeciwskazan do porodu SN (cale szczescie!), zalecono jedynie rozwazenie wziecia znieczulenia na troszke wczesniejszym etapie by odciazyc nieco serce (podobne zalecenie mialam w pierwszej ciazy).

    Czuje sie dobrze, nie mam problemow z cisnieniem, palipitacji, uprawiam sport, nic mnie nie boli, nie jestem na lekach, a jednak stres zawsze pozostaje… Szczegolnie teraz, kiedy gdzies w glowie mam swiadomosc, ze cos tam jeszcze w moim sercu jest nie tak. Wiem, ze kobiety maja o niebo powazniejsze problemy, ale kazdy problem z sercem to jednak zmartwienie i niepokoj… Zycze wszystkim zdrowia! Dziekuje za ten artykul.

  20. Zawsze miałam zdrowe serce , całe zycie uprawiałam zawodowo sporty, przez 20 lat balet. Praca po 8 h dziennie. W pewnym momencie około 10 lat temu pojawiły mi się duszności i dodatkowe skurcze. W echo serca brak wad. W międzyczasie lekarze sugerowali nerwice, na pewno te nagle objawy nie powodowały u mnie spokoju, bo zaczęłam się bać o swoje zycie nie wiedząc co się dzieje. Ciśnienie 150/120 wcześniej 90/60. We wszystkich badaniach norma, poza zbyt niskiej potasem. Potas trochę pomógł, potem zdiagnozowaam tezyczke utajona. Suplementacja magnezem ,wit. D i potasem pod okiem neurologa pomogła. Stale byłam aktywna fizycznie, w międzyczasie ciąża , poród siłami natury, bez komplikacji, potem operacja nogi również wszystko ok. Od czasu do czasu kołatanie, z pulsowaniem w uchu, duszności ale nic więcej. Przyszły lawinowo znów objawy, wiele neurologicznych i fibromialgia. 90 badan w porządku, arytmia widoczna w każdym badaniu. Żadnej choroby nie mogli ustalić lekarze , udałam się na badanie na borelioze i trafione. To od niej się zaczęło wszystko, bo dzięki lekarzowi powiązań pierwsze bóle stawów i zapalenia nerwów jeszcze zanim nerwice mi wmawiano. Przy leczeniu antybiotykami znaczna poprawa. Długie leczenie, w tym ziola, dieta, suplementy. Teraz druga ciąża, przyszły upały i gwałtowne zmiany pogody, cisnienia w 2 trymestrze i zaczęłam mieć epizody zasłabnięcia, mroczki, pisk w uszach, odcina mnie osłabienie czasami na pół dnia. Myślałam ze to ciąża plus pogoda – wciąż 30 st. w mieszkaniu dzień i noc, nie ma czym oddychać. Holter pokażą prawie 6000 pojedynczych pobudzen nadkomorowych i 1200 pobudzen komorowych. Czy to groźne ? Czy to za sprawa zmian w ciąży , czy może tez boreliozy. Wg . standardów amerykańskich i niemieckich borelioza jeśli siedzi w sercu, to może uszkodzić je na zawsze i wywoływać te arytmię, borelzioa tez może się uaktywnić w byle ciężkim momencie dla organizmu. Czy dziecku również takie zaburzenia u mamy szkodzą ?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*