Jak “przygotować się” do ciąży?

Jak “przygotować się” do ciąży?

Bardzo często dostaje od was takie pytania – i powiem wam, że odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna, mimo że pozornie pytanie wydaje się banalne.

Po pierwsze natura tak to przewidziała, że możemy zajść w ciążę zupełnie „bez przygotowania” – i do dziś większość kobiet tak właśnie w ciążę zachodzi.
Po drugie nie ma żadnych oficjalnych zaleceń towarzystw ginekologicznych na ten temat – co lekarz przed ciążą powinien kobiecie zlecić. Więc każdy lekarz – zaleca to co uważa sam za słuszne. Między innymi dlatego np. tobie twoj ginekolog powiedział, że masz tylko brać kwas foliowy, a twojej koleżance inny ginekolog zalecił cały panel badań i wysłał ją do trzech innych specjalistów.
Nie można powiedzieć – który lekarz zachował się poprawnie – tzn. nie w sumie można. Oboje się zachowali zgodnie z medycyną.

To jest jednak tylko jedna strona medalu – druga jest taka, że jako społeczeństwo stajemy się coraz bardziej świadomi naszego zdrowia – i wydaje się tylko naturalne, że coraz więcej kobiet chce „świadomie” zachodzić w ciążę- i już przed nią zrobić wszystko aby zwiększyć szansę na urodzenie zdrowego dziecka.

Także przygotowanie do ciąży – zdecydowanie nie jest obowiązkowe – ale jest kilka rzeczy o których warto pamiętać. Zacznę od najważniejszych – przechodząc do mniej ważnych.

1. Przyjmowanie kwasu foliowego (lub jego pochodnych) – najlepiej pół roku przed planowaną ciążą. Niestety dalej nie wiemy czy rutynowo zlecać kwas foliowy czy jego zmetylowaną formę. Mówi się coraz więcej o mutacjach MTHFR – jednak wciąż badanie ich u każdej kobiety wydaje się postępowaniem „nad wyrost”
Więcej na temat kwasu foliowego – przeczytacie w moim poście tu.

Planowanie ciaży – czyli o kwasie foliowym

2. Wizyta u dentysty – przyznam się, że nie raz zapomniałam o tym pacjentce przed ciążą przypomnieć. A to bardzo ważne. Próchnica może być przyczyną poronień lub porodów przedwczesnych, co więcej próchnica jest chorobą zakaźną – więc nieopatrzne możecie zarazić swoje dziecko już w pierwszych miesiącach życia.

3. Sprawdzenie funkcji tarczycy – w Polsce bardzo wiele kobiet ma niedoczynność tarczycy – u kobiet w wieku rozrodczym i w ciąży normy funkcji tarczycy są ustalone na dużo bardziej restrykcyjnym poziomie. Kobieta planując ciążę oraz w pierwszym trymestrze powinna mieć TSH nie większe niż 2,5. Jest to udowodnione, że prawidłowa funkcja tarczycy, lub suplementacja hormonów tarczycy przy jej nieprawidłowym funkcjonowaniu – poprawia rozwój dziecka oraz zmniejsza ryzyko powikłań ciąży z poronieniem na czele.

4. Sprawdzenie statusu odporności na „dziecięce choroby zakaźne” – głownie chodzi tu o ospę wietrzną i różyczkę – które jeżeli kobieta zachoruje w ciąży mogą mieć dramatyczny wpływ na rozwój ciąży i dziecka. Zdecydowana większość z nas była szczepiona na różyczkę, również zdecydowana większość z nas chorowała lub była szczepiona na ospę wietrzną. Jeżeli nie byłaś szczepiona na te choroby (lub ich nie przeszłaś) – można to sprawdzić robiąc badania z krwi. Powinnaś koniecznie około pól roku przed ciążą się doszczepić. (Odważyłam się napisać o szczepionkach… zaraz będzie na mnie nalot. Ale zdania nie zmienię.)

5. Wykonać lub mieć aktualny wynik badań profilaktycznych w kierunku „kobiecych nowotworów” . Kobieta powinna mieć aktualną cytologię jako profilaktykę raka szyjki macicy oraz powinna miec aktualne USG piersi (ew. Mamoografię) jako profilaktykę raka piersi. Niestety oba te nowotwory zdarzają się (i to stosunkowo często) u kobiet w wieku rozrodczym – a co gorsze, ciąża jako stan obniżonej odporności sprzyja szybkiemu rozwojowi tych nowotworów.

6. Sprawdzić status innych chorób zakaźnych – zazwyczaj zaleca się toksoplazmozę i cytomegalię (czy ją przechorowaliśmy czy groźni nam w ciąży). Oraz zaleca się wykonanie badania w kierunku żółtaczki typu B oraz typu C – które możemy nieopatrzne przenieść na nasze dziecko. Do rozważenia jest również sprawdzenie czy kobieta nie jest zarażona krętkiem kiły (WR) lub wirusem HIV.

7. Wykonać USG narządu rodnego – wiele przyczyn które mogą utrudniać zajście w ciąże – np. endometrioza, polipy w jamie macicy – można tą metodą wykluczyć. Co więcej jest to też istotna metoda profilaktyczna w kierunku raka jajnika i raka endometrium ( co prawda te choroby są rzadkie u kobiet w wieku rozrodczym, jednak mogą się zdarzyć).

Wszystkie te powyższe zalecenia tyczą się OGÓLNIE ZDROWEJ kobiety. Jeżeli macie inne choroby towarzyszące lub macie chociażby nieregularne cykle miesięczne to wtedy tych badań prawdopodobnie będzie więcej.

Pewnie zaraz będą pytania – a co witaminami? Czy przed ciążą powinniśmy przyjmować witaminy ? Nicola poleć jakieś konkretne witaminy.

Nie polecę wam konkretnych witamin nigdy – bo było by to niezgodne z moim sumieniem i kodeksem etyki lekarskiej.

Nie ma oficjalnych zaleceń, że jakiekolwiek suplementy diety SĄ KONIECZNE – przed ciążą.
Wyjątek stanowi kwas foliowy.
Jednak dużo się mówi o niedoborze witaminy D w naszej populacji. Mówi się też dużo o konieczności suplementacji jodu o kobiet z niedoczynnością tarczycy (a tych kobiet jest nawet 30%).
Jeżeli chodzi o inne substancje to dla witamin z grupy B, selenu, magnezu czy kwasów DHA nie ma solidnych dowodów na to, że powinno się je suplementować już przed ciążą. W szczególności u kobiet bez ewidentnych niedoborów klinicznych.

Według mnie – suplementy diety – multiwitaminy dla kobiet w ciąży – nie szkodzą – tzn może szkodzą waszemu portfelowi. Ale czy są konieczne, jeżeli jesteście ogólnie zdrowe… poza kwasem foliowym (według mnie) nie są konieczne.
Czy sama je biorę? Jak nie zapomnę to biorę. Oto cała prawda.

136 komentarzy

  1. Brakuje tu utrzymanie prawidlowej masy ciala. Zdrowa dieta juz przed ciaza.

  2. Nicole, poradź proszę-przez pół roku przyjmowałam kwas foliowy 400µg, od dwóch tygodni biorę “witaminy dla planujących ciążę i kobiet w ciąży”, 13 sierpnia był pierwszym dniem ostatniej miesiączki, owulację mam zazwyczaj w 8-10 dniu cyklu (bardzo szybko), dziś-10 września wykonałam test ciążowy-pozytywny. Wizytę u lekarza mam dopiero 29 września i stąd moje pytanie czy dalej powinnam stosować te witaminy? W składzie jest Biotyna 50 mcg; Kwas foliowy400 mcg; Kwas pantotenowy6 mg; Niacyna16 mg; Tiamina1,1 mg, Witamina B12 2,5 mcg; Ryboflawina1,4 mg; Witamina B6 1,4 mg, Witamina C 110 mg, Witamina E (a-ET) 12 mg, Witamina D3 5 mcg, żelazo 14 mg, jod 150 mcg, cynk 7 mg, miedź 0,6 mg, selen 27,5 mcg, mangan 1 mg. Pozdrawiam:)

  3. Hej Nicole! Na poczatku, chcialam zostawic Ci kilka slow pochwaly i podziekowania, bo brakuje ciagle informacji, o ktorych piszesz. Lekarze- niestety- czesto nie maja ochoty tlumaczyc i wchodzic w szczegoly, wiec Twoje teksty sa zbawieniem, tym bardziej, ze piszesz zdrowo rozsadkowo, co do mnie przemawia. Dziekuje raz jeszcze! Jesli chodzi o tematy, to jakbys miala kiedys chec napisac cos wiecej o owulacji, a konkretnie o tzw bolu owulacyjnym- z czego wynika, co oznacza itp:) jest duzo informacji w sieci, czesto sprzecznych, a wydaje mi sie, ze to ciekawe zagadnienie.
    Pozdrawiam Cie i trzymaj tak dalej!

  4. No właśnie, suplementy to dość sporna kwestia. Wydaje mi się (coś takiego mówił ostatnio mój ginekolog, ale byłam zbyt podekscytowana USG żeby zapamiętać) że przyjmować należy raczej to, co trudno dostarczyć w pożywieniu. Co myślicie o Pregnie 250 DHA? Własnie z tego względu dużo osób ją poleca.
    Pozdrawiam!

  5. Dla mnie najlepszym przygotowaniem do ciąży były badania i sport.
    Dwie pierwsze ciąże straciłam. Lekarz zalecił odczekać trzy miesiące i próbować dalej. Aby nie popaść w depresję w tym czasie stwierdziłąm że najlepsze co mogę zrobić to przygotować ciało do kolejnej ciąży. Zaczęłam brać kwas foliowy i uprawiać sport. Nie był to sport wyczynowy. Po prostu po 8 godzinach pracy za biurkiem wracałam do domu i chodziłam na spacery, jeździłam rowerem, biegałam, ćwiczyłam na macie z Chodakowską czy pilates. To był najlepszy sposób na to by nie popaść w przygnębienie. Dziś mija rok od dnia w którym udało nam się stworzyć cud, a w łóżeczku śpi moja czteromiesięczna wyczekana Córeczka. Brzuszek pojawił się dopiero w 6 miesiącu, być może za sprawą genów, być może dzięki ćwiczeniom. Wiem na pewno że to własnie sport przygotował mnie najlepiej bo okazał się dla mnie najlepszym psychologiem:)

  6. niedawno zaczęliśmy starania się o dzidziusia, jak na razie od paru miesięcy biorę mama dha premium, zrobiłam badania i wszystko ok, przeciwskazań nie ma, teraz tylko czekać na 2 kreski. Kwas foliowy jest bardzo ważny i mój ginekog właśnie polecił mi na 3 miesiące przed staraniami już brać, nie wiedziałam nawet że są te bardziej i mniej przyswajalne, czego to się człowiek dowiaduje. A jak długo takie witaminy powinno się brać? Czy karmiąc piersią też powinnam?

  7. Dziękuję Ci za ten wpis. Coraz czesciej myslimy o dziecku z moim narzeczonym i zalezy mi na tym by przygotowac sie do tego odpowiednio. Moja siostra przyjmowala przed i w trakcie ciazy pregne plus. Ja jestem przed wizyta u ginekologa, zobaczymy co on powie mi w kwestii suplementow…

  8. Dziękuję za fantastyczny wpis!
    Mnie z kolei interesuje zagadnienie: wirus HPV typ wysokoonkogenny ( 18 ) a zajście w ciążę…
    Niestety wirusa mam od wielu lat i nic nie wskazuje na to, żeby zechciał mnie opuścić 🙂

    Pozdrawiam ciepło!

  9. Przed ciążą należy zadbać przede wszystkim o odpowiednią dawkę kwasu foliowego minimum 6 tygodniu przed planowanym poczęciem i najlepiej do końca pierwszego trymestru.

  10. Witam. Bardzo przydatny artykuł …a jeżeli poroniłam jakiś czas temu i mam zamiar się starać o dziecko to czy są jakieś dodatkowe zalecenia do których powinnam się stosować…jakieś dodatkowe badania ?? Bardzo będę wdzięczna za twoją odpowiedz ?

  11. Wpis super 🙂 mam pytanie o planowanie ciąży po zatorze płuc. Wiem że przez pół roku mam zakaz, a czy później ma to jakieś znaczenie oprócz tego że muszę przyjmować leki na rozrzedzenie krwi? Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejne artykuły 🙂

  12. Moja siostra brala ovarin przed ciaza dla regulacji hormonow. Ja wyniki mam dobre, ale tez prowadze inne zycie, nie mam pcos i to duza roznica 🙂

  13. Droga Nicole, przeczytałam ten artykul, choć w prawdzie nie planuje jeszcze dzidziusia (ale w przyszłości na pewno) 🙂 mam 21lat, a moje TSH w sierpniu wynosiło 4,8. Natknęłam sie juz w kilku miejscach na to, ze powinno być w okolicy 2-2,5 w wieku rozrodczym. Jednak moja lekarka rodzinna powiedziała, ze nawet do 8 można poczekać i nie leczyć. Czy uważasz, ze powinnam sie wybrać do innego lekarza, lub rozszerzyć zakres badań?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*