Racjonalne wytłumaczenie nieracjonalnych zabobonów o ciąży vol.2

Racjonalne wytłumaczenie nieracjonalnych zabobonów o ciąży vol.2

 

1. W ciąży nie wolno myć okien, wieszać firanek (ogólnie podnosić rąk do góry), bo wywołuje to poród lub poronienie

Najogólniej nie jest to prawda, w zdrowej ciąży można wykonywać wszystkie ruchy zarówno górnymi jak i dolnymi kończynami i to od samego początku do samego końca ciąży. Macica jest jednym z najsilniejszych i najbardziej plastycznych mięśni w naszym ciele. Jak dobrze wiadomo umiejscowiona jest nad miednicą kostną, która zapewnia jej bezpieczeństwo i wsparcie. Dodatkowo macica jest utrzymana przez cały skomplikowany aparat więzadeł i mięśni miednicy mniejszej, które zapewniają jej dodatkową ochronę i utrzymują macicę w prawidłowej pozycji podczas całej ciąży. Punktem „newralgicznym”, który teoretycznie mógłby być najbardziej podatny na „uszkodzenie” jest jej wejście – czyli szyjka macicy. Jednak w zdrowej ciąży szyjka macicy jest długa, zamknięta i wyjątkowo sprężysta. Wydolna szyjka macicy to taka, która ma przynajmniej 25mm długości, kanał jest zamknięty a jej konsystencja jest stosunkowo twarda, niczym napiętego mięśnia. Tak powinna wyglądać szyjka macicy do 34 tygodnia ciąży, po tym czasie nie dość, że może, a powinna zacząć się skracać i mięknąć- aby przygotować się do porodu. To jak szybko szyjka się skraca i mięknie jest bardzo indywidualne oraz zależy od tego czy kobieta jest pierwszy czy kolejny raz w ciąży. W momencie gdy mamy skróconą szyjkę macicy, błona owodniowa, która w trakcie całej ciąży jest bardzo mocno przytwierdzona do ściany macicy, zaczyna lekko odchodzić w dolnym odcinku czyli w okolicach szyjki macicy. Jest to normalne zjawisko, które wcześniej czy później doprowadzi do pęknięcia owodni – czyli potocznie mówiąc odejścia wód.
Od czasu gdy szyjka jest skrócona, rzeczywiście nie wskazane są ćwiczenia, zarówno rękoma jak i nogami – które mogą tą błonę (owodnię) napinać – ponieważ nie jest ona już tak utwierdzona i stabilna jak przy zamkniętej wydolnej długiej szyjce.
Trochę Wam tu się naprodukowałam – ale wracając do tematu – tak długo jak macie wydolną szyjkę macicy to wszelkie Wasze ćwiczenia czy porządki domowe nie mają wpływu na ryzyko porodu czy poronienia. W momencie, gdy szyjka się skróci a ciąża jest jeszcze niedonoszona, to rzeczywiście warto unikać wszelkich wysiłków fizycznych, które błonę owodniową napinają – czyli np. podnoszenia rąk do góry.
Między innymi dlatego tak ważne jest, aby kobiety regularnie chodziły do ginekologa i miały ocenianą wydolność szyjki macicy. Tym sposobem możemy wyróżnić te kobiety, które mogą przysłowiowe wszystko od tych, które do mycia okien powinny zagonić męża lub teściową 😉
Oczywiście sprawa nie jest taka prosta, bo zdarza się, że kobieta chce już urodzić i jest po terminie, i chociażby umyła okna na całym swoim osiedlu to i tak błona owodniowa będzie cała.

2. Pierwsze ruchy dziecka kobieta czuje dokładnie w połowie ciąży

Ten mit nie jest do końca wyssany z palca i pochodzi on z czasów kiedy nie było jeszcze testów ciążowych, ogólnodostępnej antykoncepcji, a świadomość kobiet na temat ich cyklu oraz rozrodczości była bardzo niska. W dzisiejszych czasach większość młodych dziewczyn zna związek przyczynowo-skutkowy jak zachodzi się w ciążę, co więcej mamy planujące ciążę skrupulatnie zapisują termin ostatniej miesiączki nawet już nie w tradycyjnym kalendarzu, ale w specjalnie do tego przeznaczonych aplikacjach w telefonie. Jeszcze wcale nie tak dawno, powiedzmy pół wieku temu, wcale nie rzadko zdarzało się, że kobieta zgłaszała się do lekarza lub położnej dopiero wtedy jak poczuła ruchy dziecka. Jeżeli kobieta znała termin ostatniej miesiączki, to obliczano termin porodu według reguły Naegelego (z resztą tak się robi do dziś) czyli

Termin porodu = pierwszy dzień ostatniej miesiączki + 7 dni – 3 miesiące + 1 rok.

Jednak jeżeli kobieta nie znała terminu ostatniej miesiączki lub np. karmiła piersią poprzednie dziecko i jeszcze nie miesiączkowała to uważano pierwsze ruchy dziecka za połowę ciąży. Zatem poród miał się odbyć za 5 miesięcy plus minus dwa tygodnie.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że większość kobiet czuje pierwsze ruchy pomiędzy 18 a 20 tygodniem ciąży – a poród jest u 90% kobiet pomiędzy 37 a 40 tygodniem ciąży. To takie obliczenie, że pierwsze ruchy płodu są w połowie ciąży ma sens.
Dla tych wszystkich z Was, które poczuły ruchy wcześniej np. w 16 tygodniu i obawiają się, że według tego mitu urodzą przedwcześnie około 32 tygodnia – to proszę bez obaw. Ten mit ma tylko i włącznie (przypadkowo) sens u kobiet, które czują ruchy tak, jak zazwyczaj bywa (18-20 tydzień ciąży) oraz rodzą tak, jak zazwyczaj bywa (37-40 tydzień ciąży).
Wbrew pozorom ten mit w przeszłości pewnie zrobił więcej dobrego niż złego… bo gdyby nie ta metoda, to część kobiet w poprzednich epokach nie miała by przysłowiowego zielonego pojęcia kiedy oczekiwać porodu.

3. Jeżeli kobieta spojrzy przez dziurkę od klucza w ciąży to dziecko będzie miało zeza

Myślę, że wszyscy się domyślacie, że to jest bzdura. Obiecałam wytłumaczenia medyczne zatem do wytłumaczenia medycznego przejdę. Zez (łac. strabismus) może być wrodzony, występuje częściej u dzieci z wadami genetycznymi np. Zespołem Downa czy u dzieci z porażeniem mózgowym dziecięcym. Jednak większość dzieci, które rodzą się z zezem są poza tą izolowaną wadą narządu wzroku zupełnie zdrowe. Zez ma częściej występowanie rodzinne, czyli jeżeli ktoś w Waszej rodzinie urodził się z zezem to są większe szanse, że Wasze dziecko również będzie miało tę wadę – na tej postawie wiemy, że zez ma podłoże genetyczne, czyli się dziedziczy. Zez w wielkim skrócie polega na tym, że mięśnie, które kontrolują gałki oczne – nieprawidłowo odbierają impulsy nerwowe z mózgu lub te impulsy same w sobie są nieprawidłowe.
Zez może też być nabyty, czyli taki, który pojawia się u dziecka nagle po jakimś czasie i taki zez często jest bardziej niepokojący, ponieważ może świadczyć o jakimś procesie chorobowym, który się toczy w mózgu.
Jednak zanim mamy, które zauważą oczko zezujące u swojego dziecka zaczną panikować, chciałabym dodać, że istnieje takie zjawisko jak zez rzekomy, pojawia się w pierwszym roku życia dziecka, występuje tylko w niektórych sytuacjach – bardzo często np. jak robimy dziecku zdjęcie lub dziecko się bawi i zostanie zawołane gdzieś spoza zasięgu jego wzroku.
Jakby nie było, to czy dziecko się urodzi i będzie zezować czy nie… na pewno nie zależy od tego czy kobieta w ciąży spoglądała przez wizjer w drzwiach. Przy okazji zachęcam wszystkie ciężarne jednak to zaglądania przez wizjer czy potocznie zwany judasz – ponieważ, nie spojrzenie i otworzenie dziwi nieznajomemu może mieć duże gorsze skutki niż domniemane ryzyko zeza u potomka.
4. Jeżeli kobieta w ciąży się wystraszy to dziecko będzie tam miało znamię gdzie się wtedy złapała.
Nie jest to prawda, a w ten mit wierzy mam wrażenie połowa polskiego społeczeństwa. Najciekawsze jest, że argument jaki podają jest zazwyczaj ten sam „Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest, moja mama się złapała za ramię i tam akurat mam znamię” – drogi czytelniku, który w to wierzysz – gwarantuje Ci, że Twoja mama się przestraszyła nie raz, nie dwa, nie trzy w ciąży i gwarantuje Ci, że skoro się przestraszyła to raczej nie pamięta gdzie się złapała. Nasze umysły jednak uwielbiają związki przyczynowo-skutkowe i racjonalizację – dla nas ludzi nic nie może dziać się bez przyczyny – zatem jak jeden, drugi czy trzeci Twojej mamie ktoś powiedział, że skoro masz znamię na ramieniu to pewnie się tam złapała w ciąży po przestraszeniu, to za którymś razem mama w to głęboko uwierzyła. Nawet nie wiecie ile ludzie mają wspomnień rzekomych. Lepiej pamiętamy to o czym często mówimy, lepiej pamiętamy to co rozpamiętywamy. Z resztą na tym polegają wszystkie metody indoktrynacji. Czyli ludzie zaczynają wierzyć w różne fakty, o których się często mówi.
Najlepszy przykład na obalenie tego mitu napisała mi kiedyś jedna z Was pod jakimś moim starym potem o mitach w ciąży na instagramie.
Ta moja droga #instamateczka ma znamię (myszkę) na wewnętrznej stronie stopy, urodziła się z tą zmianą. Zatem jej mama w ciąży się przestraszyła, ale zanim się gdzieś dotknęła, zdjęła najpierw kozaka, potem zdjęła skarpetę i dotknęła się w stopę, aby jej córeczka miała znamię w najmniej widocznym miejscu na ciele… to się nazywa poświęcenie matki 😉 oczywiście i ja, i owa #instamateczka piszemy to z ironią, aby zobrazować, że takie teorie nie mogą być prawdziwe.

 

Jeszcze mi wiele mitów zostalo, więc za jakiś czas kolejna część 🙂

67 komentarzy

  1. A ja siè przekonałam na własnej skórze żeby okien nie myć i firanek nie wieszać w ciazy. Ja w 8 miesiącu umyłam okna i żeby powiesić firankè weszłam na krzesło, jak mi siè w głowie zakręciło to zdążyłam siè tylko schylić żeby brzuchem o parapet nie udeżyc. Tak siè wystraszyłam,że złapałam siè za brzuch i przez pół dnia tak trzymałam,ale moja córcia nie ma żadnych znamion. Tak spraktykowałam dwa przesądy 🙂 Ale mèżowi się nie przyznałam do swojej głupoty.

  2. No porównywanie pozostałych zabobonów z przypadkiem podnoszenia rąk jest bez sensu. Bo jeżeli nawet podnoszenie rąk w zdrowej ciąży jest dozwolone to uważam że lepiej nie ryzykować bo pomiędzy wizytami u lekarza może się coś zmienić. A osobiście znam 2 osoby które po zmywaniu okien albo górnych szaf wylądowały jedna z odklejającym łożyskiem a druga z ryzykiem poronienia. Także zachęcanie w ciąży do olania tego niby zabobanu może narobić szkód. Pozostałe zabobony są oczywiście absurdalne 😛

    • Lena z tym myciem okien coś jest znam również przypadki, że były komplikacje po myciu okien. Ręce w górę krew inaczej krąży, jakiś wysiłek sie wkłada pewnie tu leży przyczyna.

  3. Niestety są nawe lekarze, którzy wierzą w te przesądy/zabobony. Sama do takiego chodzę. Za każdym razem słyszę jak mówi do KAŻDEJ swojej pacjentki (do mnie również) żeby nie podnosić rąk do góry, nie wieszać firanek…

  4. Za to mi koleżanka w pracy powiedziała ostatnio, że mam nie spać na prawym boku… Nie jest w sędziwym wieku, ale wytłumaczyć “dlaczego” już nie potrafiła. Zatem pytam: dlaczego? 😀

    • Znajomy strażak powiedział mi, że podczas szkolenia kazali im kobiety w ciąży układać na lewym boku, bo na prawym jest jakaś żyła czy tętnica (nie pamiętam dokładnie bo nie uznałam tego za aż tak istotne) i spiąć/leżąc na prawym boku można ją ucisnąć. W efekcie może dojść do niedotlenienia matki i dziecka. Dowiedziałam się tego dopiero w 8mym miesiącu a mi akurat wygodniej od początku spało się na prawym boku. Generalnie mnie widocznie jest inna budowa bo oboje mamy się dobrze:) Jeśli natomiast leżenie na prawym boku wywołuje zawroty głowy to może być to. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, bo mogłam niedokładnie zapamiętać.

      • Z tego co pamiętam ze wszystkich kursów pierwszej pomocy w jakich miałam możliwość uczestniczyć w LO, w trakcie kursu na prawo jazdy i na studiach Inż. Biomedycznej (gdzie te ostatnie były prowadzone przez ratowników i wykładowców Akademii Medycznej) w czasie udzielania pierwszej pomocy stosując pozycję bezpieczną kobiety w ciąży układamy zawsze na lewym boku. Właśnie ze względu na możliwość uciśnięcia żyły głównej dolnej (tu się mogę mylić i mogłam pomylić naczynie) gdybyśmy ułożyli ją na prawym.

      • Tak, po prawej stronie jest żyła główna dolna, w zaawansowanej ciąży macica może na nią uciskać i zaburzać powrót krwi do serca. Ale ma to znaczenie praktycznie tylko podczas reanimacji. Jeśli śpi się Wam lepiej na prawym boku, to proszę bardzo ? Na pewno nie zaszkodzi ?

  5. Co do podnoszenia rąk – czytałam, że lepiej nie podnosić w ostatnich tygodniach ciąży, bo rozciągają się wtedy mięśnie brzucha. I jeśli się za często i za mocno będa rozciągać, to niestety mięśnie dolnych pleców będą musiały przejąć większą pracę “dźwigania” brzucha, bo mięśnie brzucha już im nie pomogą.
    Dodatkowo po ciąży mięśnie brzucha mogą nie powrócić do pierwotnej postaci (nie chodzi o kresę białą)…
    Czy to prawda?

  6. A ja dodam od siebie, że wyglądasz naprawdę kwitnąco 🙂

  7. Czemu obalać mit który nam służy? Mój partner wierzy w to że nie mogę podnosić rąk do góry i dzięki temu nie musiałam ich myć (a mam ich sporo). Nie muszę też odkurzać bo przecież w ciąży nie można dźwigać 😉 nie mamy z byt dużo czasu na to by poczuć się księżniczki później będziemy myśleć o innych cudeńkach:).

  8. Odnosnie pierwszego “mitu”. Mialam skrocona szyjke macicy do 2,5 cm i lejek wewnetrzny w 21 tc. Teraz, w 26, jest juz dobra: 3,4 bez lejka. Lekarz nawt dal zgode na seks 😉

    Pytanie: czy przslowiowe mycie okien nie jest juz dla mnie zabronione? Czy moge chodzic np.na cwiczenia dla ciezarnych? Oczywiscie nie leze i nie lezalam w lozku – lekaz uznal to za przesade nawet jak mialam 2,5. Ale teraz jak juz jest tak dobrze, czy moge np. Sie juz calkiem normqlnie ruszac – w koncu chce byc w formie a porod, czy to byloby raczej nierozsadne?

  9. Hej 🙂 jeśli można prosić, czy możesz zrobić jakiś post/wpis na blogu odnośnie hiperprolaktynemii? Mam 22 lata i od 16 roku życia zmagam się z nadmiarem prolaktyny. Co ciekawe, prawie 1/3 moich rówieśniczek ma ten sam problem… Nie wiem z czego to wynika 🙁 podobno jest problem żeby zajsc w ciążę z tego powodu. Jak powinno wyglądac leczenie i ogólnie jakieś postępowanie odnośnie planowania ciąży. Będziemy bardzo wdzięczne 🙂

    • Mam 24 lata i rownież chętnie poczytalabym o podwyższonej prolaktynie. A przede wszystkim jak to leczyc. Pozdrawiam gorąco ☺

    • Hej, też mam hiperprolaktynemię wywołaną mikrogruczolakami przysadki, teraz 19 t.c. przy odpowiednim leczeniu i innych “terapiach” będą dzieci;-). Mój endo powiedział również, że ciąża to najlepsze lekarstwo na hiperprolaktynemię, bo wszystko się ureguluje a małe gruczolaki mogą się wchłonąć. Po raz pierwszy od 4 lat nie biorę leków(bromergon), schudłam 5 kilo, jem co chcę i czuję się świetnie.

  10. Nie wierzę w żadne zabobony dotyczące ciąży. Jeśli mają jakieś medyczne wytłumaczenie, ok, zastosuję się. Ale bawi mnie zakaz noszenia łańcuszków i inne. Gdyby biorąc je pod uwagę, moje dziecko całe będzie jedną wielką zmazą, bo nie zliczę, ile razy podskoczyłam, gdy mój pies ni z tego, ni z owego szczekał. A to owczarek niemiecki, więc słychać go, ojj słychać 😉
    Przede mną jeszcze trochę tygodni w dwupaku, cieszę się, że trafiłam na Twój blog, bo wiele mi wyjaśniasz. Pisz pisz, zawsze trafiasz w temat, o którym przyda mi się poczytać 🙂
    Pozdrawiam!

  11. Cześć mam ważne pytanie , czy w ciąży mogę zjeść makaron z serem gorgonzola? Kupilam gotowy mrożony, więc jeśli teraz usmażę całość na patelni to znaczy że ser został poddany obróbce termicznej i mogę zjeść to danie ??

  12. Zabobony są straszne, będąc w 7 miesiącu ciąży piekłam ciasto i karmel mi wybuch na twarz, miałam mocne oparzenie wiec jako kobiecie cieżko było przywyczaić sie do takiego wyglądu. Myślałam, ze to jest mój największy problem jednak jak sie okazało zaczepiały mnie obce kobiety patrzyły na mnie na brzuch i ” o Boże żeby tylko Twoje dziecko noe było tak oszpecone” ” módl sie żeby dziecko nic na buzi nie miało” itp. Jednak na swoim przykładzie moge powiedzieć ze dziecku na 100% nic nie bedzie 🙂

  13. Karolina

    hej, pytanie odnośnie znamion – mam na lewym ramieniu znamię takie “rozrzucone” koloru różowo-czerwonego, od samego urodzenia. skąd ono mogło się wziąć i dlaczego? 🙂 co do zabobonów, ponoć moja mama poparzyła się właśnie w tym miejscu będąc ze mną w ciąży…wiem, że wg nauki to niemożliwe, ale skąd biorą się znamiona i dlaczego 🙂 ?

  14. Wystraszyłam moją ciotkę na jej weselu (była w 5 miesiącu ciąży), machnęła ręką do tyłu opierając ją tuż nad pośladkiem. Moja kuzynka ma do dziś spore znamię w dokładnie tym miejscu. Niestety ciotka do dziś czuje do mnie lekko mówiąc niesmak z tego powodu. Zatem coś w tym jest.

  15. Czy mogłabyś rozwinąć temat zeza? Ja urodziłam się z zezem zbieżnym, mój mąż – z rozbieżnym 😛 Śmiejemy się, że u dzieci się wyrówna, ale wiem, że bardziej prawdopodobne, że po prostu będą miały mocną wadę wzroku ( oby mniejszą niż mąż, któremu operowali oczy w wieku bodajże 2 lat)

  16. A ja się ostatnio dowiedział, że muszę uważać, żeby nie pochlapać brzucha wodą podczas zmywania naczyń, bo dziecko będzie mieć problem alkoholowy – a że to 34 tydzień to już pozamiatane.
    I teraz zastanawiamy się, kiedy się zacznie, czy kiedy młoda zacznie raczkować do lodówki po wino, czy może dopiero kiedy skończy 4 lata, bo mniej więcej w tym wieku powinna dostawać do korkociągu 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*