Ratunku – mam endometrium!

Ratunku – mam endometrium!

Ratunku- mam endometrium!

Medycy czytając powyższy tytuł artykułu pewnie myślą sobie :

„Chyba tej Nicoli chodziło o endometriozę?!” No, bo przecież w posiadaniu endometrium nie ma nic złego.

No więc nie – nie chodziło mi o endometriozę – o endometriozie, czyli chorobie, w której endometrium jest nie tam gdzie być powinno – napisałam tu.

https://35.176.23.205/endometrioza/

Dziś chcę poruszyć temat tego jak różnie my- lekarze, położne, pielęgniarki i in. inaczej mówimy i myślimy od „zwykłych ludzi” –

Często używamy „trudnych słów” – bo one dla nas są „normalne”.
Natomiast dla przeciętnego pacjenta pojęcia z łaciny brzmią po prostu jak choroba.

Jakbyście mi kilka lat temu powiedzieli, że „kobiety się martwią, bo lekarz im powiedział, że mają endometrium.” To bym nie uwierzyła.
Ale po tym jak dostałam nie jeden a dziesiątki maili z pytaniem – czy „endometrium to bardzo groźna choroba? Bo mój lekarz pod nosem robiąc USG powiedział: „endometrium dobrze widoczne, a potem nic o tym nie powiedział”
Stwierdzam, że jednak taki artykuł ma sens..

Dla ginekologa powiedzenie słowa endometrium jest mniej więcej takie jak dla piekarza powiedzenie słowa mąka lub dla informatyka język java. I o tyle o ile wiem czym jest mąka, to szczerze nie mam pojęcia czym jest język java – to coś nowego, starego czy może nawet nie istnieje, bo sobie go właśnie wymyśliłam wyobrażając sobie stereotypowego informatyka.

Podobnie jest z endometrium, miometrium czy endocervix. Przeciętny człowiek nie wie co takie słowa oznaczają.
Przeciętny człowiek, pewnie zaraz po powrocie do domu, wpisze to w wyszukiwarkę, która mu powie:

Endometrium, wyścielisko – błona śluzowa macicy ssaków[1], wrażliwa na hormony steroidowe, w szczególności na estrogeny i gestageny, w związku z czym zmieniająca się wraz z cyklem miesięcznym.

Wikipedia na wszystko ma odpowiedź – mówię to bez podtekstu, ja Wikipedię lubię.
I powiem Wam kiedy przekonałam się do Wikipedii – będzie to dla wielu z Was zaskoczeniem.

Pracując w Londynie – każdy młody lekarz pracował pod okiem tak zwanego konsultanta.
Pewnego dnia, robiłam USG pacjentce w połowie ciąży, która kilka tygodni wcześniej przeszła różyczkę. Ponieważ pacjentki ciężarnej z różyczką nie wiedziałam wtedy w życiu, to po zrobieniu USG – w którym notabene wszystko było prawidłowo, poszłam do mojej „konsultantki”, aby przyszła po mnie sprawdzić. Taka była procedura.
Tego dnia pracowałam pod okiem pewnej Pani doktor, która miała bardzo podobne do mnie imię i zawsze była dla mnie wzorem (nie ze względu na imię, tylko ogólnie).
Powiedziałam jej o pacjentce i o tym, że przeszła różyczkę. Pani doktor konsultantka, wpisała
„Rubella in pregnancy” w Google – pierwsze co jej wyskoczyło to oczywiście Wikipedia.
Przejrzała szybko tekst i poszła do pacjentki. Skonsultowała ją idealnie, normalnie jakby miała doktorat z różyczki w ciąży.
Nie wytrzymałam i spytałam moją przełożoną – czy to wszystko dowiedziała się w te dwie minuty z Wikipedii.
„Coś Ty Nicole, ale mi się ciągle myli, które objawy są przy wrodzonej ospie, a które przy wrodzonej różyczce. Wolałam sobie przypomnieć, to tak jakby otworzyć drzwiczki do tej części mózgu, w której różyczkę zapamiętałam.”

Ale odeszłam od tematu – przecież dziś chciałam Wam napisać o endometrium… a tak naprawdę to chciałam wam powiedzieć, że my lekarze czasami mamy dziwny język. Ale o endometrium też się informacja należy.

No, więc wracając do tematu. Endometrium ma każda z Was – endometrium to po prostu nasze medyczne słowo na błonę śluzową macicy.
Jedyne kobiety, które nie mają endometrium to te, które z różnych powodów nie mają macicy.
Dyskusyjne jest również czy endometrium, mają kobiety w ciąży – bo endometrium w ciąży zmienia nazwę i nazywa się doczesną.
Również trudne słowo – wyobraźcie sobie swój szok jakby lekarz Wam w ciąży powiedział:
„O, widzę doczesną.” Brzmi co najmniej jak jakiś poważny stan w ciąży – czy nie?

Endometrium jest wyjątkową tkanką w naszym ciele – w odróżnieniu od większości tkanek, które przez całe nasze życie są takie same i pełnią takie same funkcje – to endometrium wygląda zupełnie inaczej w zależności od naszego wieku… oraz, co najważniejsze, od fazy cyklu.

Złuszczone endometrium jest w końcu tym co nazywamy potocznie krwią miesiączkową.

Aby w jakikolwiek sposób móc ocenić czy nasze endometrium jest prawidłowe czy nie musimy znać fazę cyklu kobiety.

Zaraz po miesiączce, przed okresem pokwitania oraz po okresie przekwitania, jak i u kobiet stosujących hormonalną antykoncepcję – endometrium powinno być bardzo cienkie i mieć około 3-5 mm grubości.
Grubość endometrium ocenia się za pomocą USG przezpochwowego.
Znowu słowo cienkie brzmi źle, a w tym wypadku cienkie znaczy dobre.
U tych kobiet martwi nas „grube” endometrium, bo świadczy o nieprawidłowym jego przeroście.

Natomiast u kobiet miesiączkujacych – endometrium wraz z fazą cyklu „rośnie”.
W okolicy owulacji powinno mieć minimum 7 mm – jeżeli jest cieńsze to możemy się obawiać, że nie zdoła „przyjąć” zapłodnionego jajeczka. Idealnie jak ma około 8- 10 mm.
Przed samą miesiączką endometrium u kobiet jest bardzo różne. Zazwyczaj około 10 mm-12mm. Nie ma górnej granicy, ale jeżeli widzimy endometrium około 18-20 mm lub więcej to zazwyczaj taka kobieta ma bardzo obfite miesiączki.
Ocena endometrium jest niezwykle ważna u kobiet po menopauzie, zaleca się badanie USG narządu rodnego raz na rok – przerost endometrium u kobiet po menopauzie – może być pierwszym sygnałem procesu nowotworowego w jamie macicy.

Zrozumienie endometrium i jego dynamiki – grubości i ciężkości – mówiąc kolokwialnie, wcale nie jest takie proste. Aby stwierdzić czy endometrium 6 mm to DOBRZE czy ŹLE – musimy wiedzieć dużo więcej o pacjentce niż tylko zobaczyć wynik opisu badania.

Poniżej mała „ściąga” – podsumowanie.

Endometrium jest tkanką, którą matka natura wymyśliła jako „posłanie” dla zarodka.
Aby zarodek mógł się zagnieździć, ta tkanka musi być „świeża” – dlatego co miesiąc się odnawia – dodatkowo musi mieć co najmniej 7 mm grubości.

Poza okresem rozrodczym endometrium powinno być cieniutkie – maksymalnie 5 mm.

Ja mam endometrium i jest mi z tym dobrze.

 

57 komentarzy

  1. Świetny artykuł, bardzo wiele wyjaśnia. Mój komentarz właściwie tylko trochę jest na temat endometrium. Tak naprawdę, interesuje mnie proces menopauzy. Począwszy od tego, czym ona tak fizycznie jest. Czy mogłabyś kiedyś napisać o tym na blogu?
    Temat interesuje mnie szczególnie mimo mojego niezbyt zaawansowanego wieku (30l.), ponieważ znam młode osoby z chorobami np. tarczycy, które przechodzą menopauzę bardzo wcześnie. Wiem, że kobiety z nowotworami (w wyniku leczenia) także są na to narażone.
    Chętnie dowiedziałbym się, czy są jakieś sposoby, aby ten proces opóźnić.
    Pozdrawiam!

  2. Nicole, uwielbiam Twoje medyczne poczucie humoru 🙂 Na szczęście ja też mam endometrium. I jest w normie 🙂

  3. Czy to prawda, że grube endometrium w czasie ciąży może przyczynić się do obumarcia płodu?

  4. No to w koncu jaka grubosc powinno miec to endometrium? Bo tak chaotycznie napisane, ze nic z tego nie rozumiem. Na samym koncu, ze poza okresem rozrodczym (zyli,ze tak powiem na codzien?) powino miec 5mm, powyzej tekst, ze starajac sie o ciaze powinno byc niby 7mm, a jeszcze wyzej, ze nie ma gornej granicy i ze po prostu kobiety majace 18-20mm maja obfitsze miesiaczki. Mi lekarz mowil, ze nie powinno miec wiecej niz 11mm. Jezeli w badaniu USG wychodzi pogrubione, czyli powyzej tych 11mm to podaje sie.najpierw progesteron, jesli mimo tego nie wszystko sie zluszczy, daje sie skierowanie na histeroskopie i przy okazji lyzeczkowanie, gdyz rosnace sobie endometrium (z roznych powodow nie od razu to musi byc rak) moze spowodowac w koncu krwotok. Nic o tym Nicole nie napisalas, a szkoda.

    • Moim zdaniem wszystko klarownie napisane. Poza okresem rozrodczym, czyli przed pierwszą lub po ostatniej miesiączce w życiu – i wtedy “na co dzień” do 5mm.

      • No,ale niby ma być 5mm, a jednak to 5 jest za cienkie jeśli chce się zajść w ciążę, bo powinno być 7mm. Poza tym nic na temat za grubego endometrium, cóż tym robić, a mi lekarz mówił, że powyżej 11mm jest już za grube, przy 16mm to robi się zazwyczaj łyżeczkowanie i histeria kopię, a Nicole napisała, że niektóre kobiety mogą mieć 18-20mm i nic więcej.

    • Hej, poza okresem rozrodczym to nie znaczy na co dzień, tylko w uproszczeniu u dziewczyn przed pierwszą miesiączką i u kobiet po menopauzie. Organizm nie ma wtedy jeszcze/już rozrodczej funkcji, endometrium “nie pracuje” i powinno być cienkie. Poza tym przez dorosłe życie jesteśmy w okresie rozrodczym, miesiączkujemy i endometrium zmienia się w trakcie każdego cyklu. Chyba że stosujemy leki hormonalne, które ten proces hamują. Wiec jak Nicola pisała ocena grubości musi brać pod uwagę czy jesteśmy przed czy po menopauzie, czy bierzemy tabletki, czy nie; w jakim dniu cyklu jest robione badanie etc.

      • No tak, ale co jeśli cały czas kobieta ma te 5mm a do zajścia w ciążę potrzebne jest to minimum 7mm. Jak je “pogrubić”?

    • Okres rozrodczy to nie moment w cyklu miesiączkowym tylko, że tak powiem, okres w życiu. Upraszczając trwa on od pierwszej do ostatniej miesiączki (do menopauzy).
      Czyli poza tym okresem ( czyli u dziewczynek i dojrzałych pań) endometrium powinno mieć 5mm.
      W okresie rozrodczym, w okolicach owulacji (czyli zazwyczaj około 2 tygodni przed miesiączką), powinno mieć około 7mm.
      Przed miesiączką endometrium może być dowolnie grube: nie ma górnej granicy 🙂 Tyle, że jeśli ma 18-20mm to kobieta ma obfitsze miesiączki.
      Udało mi się przetłumaczyć z polskiego na nasze? 🙂

    • “Okres rozrodczy” to nie moment kiedy kobieta chce mieć dziecko, tylko kiedy jest biologicznie do tego zdolna. 5mm jest dobre jeśli jesteś po menopauzie lub gdy stosujesz antykoncepcję hormonalną. Jeśli starasz sie o dziecko, to konieczne jest min 7mm w okresie jajeczkowania. Tak jak napisała Nicole- endometrium sie zmienia w trakcie cyklu i odtwarza co miesiąc. Czysta logika i czytanie ze zrozumieniem.

      • “na codzien” chodziło mi o to jeśli cały czas jest to 5-6mm i nie ma tych 7mm potrzebnych do zajścia w ciążę co robić, aby je “pogrubic”? Nic nie ma na ten temat.

        • Natalia, dziewczyno… Pomyśl, jeśli cykl trwa 28 dni, to przez pierwsze kilka dni masz te 3- 5 mm, potem robi sie coraz więćej, w okolicy 14 dnia masz mieć minimum 7mm, potem nadal rośnie aż do 28 dnia, kiedy moze mieć 12, a u ekstremalnych przypadków do 20mm. Potem dostajesz okres, endometrium się złuszcza i znów masz 3-5. Teraz jasne? Aha, to się robi samo, nie musisz nic pogrubiać…

          • Aż nie mogę tego nie skomentować… Natalia zadała słuszne pytanie – co zrobić gdy z jakiegoś powodu nasze endometrium jest za cienkie, czyli istnieje duże prawdopodobieństwo, że zapłodnione jajeczko nie będzie mogło się w nim zagnieździć. A nawet jeżeli się zagnieździ, to może skutkować to wczesnym poronieniem. Ja mam ten problem, że moje endometrium jest cienkie nawet w momencie owulacji i jego grubość wynosi wtedy około 5-6 mm. Dlatego ginekolog przepisał mi Duphaston. Dlatego pisanie, że “to się robi samo”, jest bynajmniej niemądre….

    • Poza okresem rozrodczym to znaczy przed dojrzewaniem i po menopauzie (czyli w uproszczeniu: kiedy kobieta jeszcze lub już nie miesiaczkuje), a nie “na codzień”.

  5. Witam,
    Czy jest w planach artykuł na temat tyłopochylenia macicy – wpływa na grubość endometrium, zaplodnienie, ciąże?
    Pozdrawiam

  6. Czy mogłaby Pani napisać artykuł na temat mięśniaków macicy? Mam 24 lata i od trzech lat mięśniaka podśluzówkowego, aktualnie ok 1,5 cmx1,5cm. Czy to prawda, że jeśli jest jeden to kolejne są kwestią czasu? Czy mięśniak takiej wielkości może jakoś “przeszkodzić” w ciąży? Czy ciąża w takim przypadku wymaga szczególnej uwagi?

  7. Temat komunikacji na linii pacjent – specjalista jest bardzo długi i skomplikowany, oczywiście nie można wszystkich generalizować, ale na ogół lekarze w Polsce nie wykazują żadnego zrozumienia i profesjonalizmu w kontakcie z pacjentem, traktując go przedmiotowo i bez szacunku. A przecież przy odpowiedniej współpracy i rozmowie, można uzyskać informacje, które wspomogą proces leczenia.

  8. Ja mam pytanie trochę z innej beczki ? Czy w ciąży można chodzić do kina ? Byłam wczoraj na “dunkierce” i było bardzo głośno, słyszałam że taki hałas jest niekorzystny dla płodu.

  9. ,,Ja mam endometrium i jest mi z tym dobrze” -no i pięknie! Język jakim piszesz posty na blogu jest taki przystępny, że aż chce się czytać! Podziwiam Cię za kreatywność i ten pooooweeer! Go Girls!

  10. Dobry wieczór,
    czytając tekst przeraziłam się ponieważ moje endometrium w trakcie owulacji wynosi 4mm… czy przez to mogę nie zajść w ciąże?

    • Przydałoby się skonsultować to z lekarzem specjalizującym się w leczeniu niepłodności. Z domowych sposobów na poprawę grubości endometrium: czerwone wino, orzechy (szczególnie brazylijskie, nerkowce), migdały, ryby. Z takich aptecznych to słyszałam o wiesiołku od owulacji i o acardzie, ale to już lepiej konsultować ze specjalistą, żeby sobie problemów nie narobić.

  11. Mi moja ginekolog w ciąży z synem podczas usg nagle stwierdziła, jakby sama do siebie,
    że mam macicę dwurożną, po czym zaraz po badaniu wytłumaczyła mi to w kilku prostych i sensownych zdaniach. Zwraca uwagę na to, co mogłoby budzić moje wątpliwości i pyta, czy ja bym chciała się o coś zapytać. Zdecydowanie na plus. 😊

  12. Podziwiam Cię, za Twój spokój i pogodę ducha w tej sytuacji! Też bym tak chciała…Pozdrawiam!

  13. Fajny wpis, dziękuję 🙂 Jestem dziś po usg.. Od 2 lat i 2mcy karmię syna. Dziś okazało się, że moje endometrium ma 9mm i jest niejednorodne, być może zrosty po cc (11dc, mam zrobić powtórkę usg pod koniec II fazy). Pierwszą miesiączkę podczas karmienia dostałam po 10 mcach. Teraz miesiączkuję regularnie co 28/30 dni mimo ciągłego karmienia. Co się dzieje z endometrium podczas karmienia piersią gdy ma się normalny okres?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*