Szczepienia ochronne w ciąży

Szczepienia ochronne w ciąży

Dzisiejszy temat artykułu jest bodajże najbardziej kontrowersyjnym jaki poruszyłam dotychczas – zupełnie niezasadnie, o czym postaram się Was dziś przekonać. Temat szczepień jest idealnym przykładem tego, jak wiedza medyczna i solidne badania naukowe mijają się kompletnie „z wiedzą” przekazywaną w Internecie.  Tak naprawdę, to nie powinnam tej drugiej nazywać wiedzą a raczej „treściami z Internetów”. 

Od kiedy zaczęłam poruszać temat szczepień, a w szczególności nowych zaleceń szczepień ochronnych w trakcie ciąży – nie dość, że zostało na mnie wylane prawdziwe wiadro pomyj z internetowego rynsztoku, to na dodatek zostało to podsumowane mniej więcej takimi słowami „nic dziwnego, że poroniła i urodziła przedwcześnie – skoro się szczepiła”…

No więc, pomijając fakt, że mam cichą nadzieję, że osoby które trafiają na naszego bloga reprezentują nieco wyższy poziom kultury to dodatkowo – muszę Wam zaznaczyć. Owszem, poroniłam dwa razy, raz urodziłam martwe dzieciątko w 24 tygodniu ciąży i raz urodziłam wspaniałego wojownika – mojego synka Gilberta przedwcześnie w 31 tygodniu ciąży. 

Niestety, biję się w pierś, że w żadnej z moich ciąż się NIE szczepiłam. Zaraz może wytłumaczę dlaczego, bo uważam, że jest to też ważne aby zrozumieć całą treść tego tekstu oraz podkreślać ZMIANY jakie zaszły w zaleceniach odnośnie szczepień ochronnych w ciąży w ostatnich latach.

Jednak jedno chce podkreślić od razu na wstępie, gdybym była w kolejnej ciąży – NA PEWNO bym się zaszczepiła na zalecane w trakcie ciąży szczepienia. Zrobiłabym to dlatego, że chciałabym uniknąć powikłań, które mogą się pojawić gdybym zachorowała na grypę lub gdyby mój noworodek miał to ogromne nieszczęście mieć kontakt z osobą chorą na krztusiec. 

W każdej z moich ciąż postępowałam zgodnie z zaleceniami prowadzenia ciąży – zalecenia aby szczepić kobiety w ciąży na krztusiec obowiązują w Polsce od 2018 roku.

Oto ono –

https://gis.gov.pl/wp-content/uploads/2018/01/akt.pdf

(odnośnie grypy strona 24-25 , odnośnie krztuśca strona 26-27)

A bardziej zrozumiałe posumowanie jest tu

http://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-o-szczepieniach/jakie-szczepeinia-zaleca-sie-kobietom-w-ciazy/2/#jakie-szczepienia-zaleca-sie-w-czasie-ciazy

Jest to na tyle nowe zalecenie (u nas, bo w innych krajach jest już od wielu lat, o czym napisze Wam zaraz Ola Dufour – immunolog), że będąc w poprzednich ciążach, moi lekarze prowadzący mi tego nie zalecali. 

Ten artykuł dziś, na pewno jeszcze jest dość kontrowersyjny i jestem pewna, że większość lekarzy w Polsce, w tym ginekologów nie wie o nowych zaleceniach. Ale gwarantuję Wam, że to się niebawem zmieni, bo o istocie szczepień ochronnych w ciąży mówi się coraz głośniej i za kilka lat będzie to na tyle normalne jak chociażby podanie immunoglobuliny jako profilaktyka konfliktu serologicznego wszystkim kobietom Rh ujemnym w trzecim trymestrze. Kilka lat temu w ogóle takiej praktyki nie było, a dziś jest to absolutny standard postępowania obowiązujący w rozwiniętych krajach.

A teraz, najbardziej kontrowersyjne zdanie tego artykułu – czy wiesz, że jeszcze nigdy nie zaleciłam szczepienia mojej pacjentce w ciąży? Wam to dziś „polecam” – czy to nie dziwne? No nie. Wiecie dlaczego? Zalecenia te obowiązują od 2018 roku, a tak naprawdę (przyznaje się tu) dowiedziałam się o nich w maju. Chwilę potem, już nie pracowałam bo byłam na zwolnieniu w ciąży. Ale zawsze jak pacjentka mnie pytała co sądzę o szczepieniach w ciąży to informowałam, że w wielu krajach są takie zalecenia, ale w Polsce (jeszcze) nie ma, więc to jej wybór. 

Piszę to wszystko bo od kilku lat działania w Internecie jako lekarz, edukując, nauczyłam się już przewidywać argumenty i punkty sporne grup o różnych dogmatach – tym razem grup przeciwnych szczepieniom ochronnym. 

Jednak, gdy teraz wrócę do pracy, każdą pacjentkę w ciąży poinformuję o tym, że obecnie obowiązują zalecenia by szczepić ciężarne na grypę w sezonie infekcyjnym oraz na krztusiec w trzecim trymestrze, by przekazać odporność przez łożysko już w ciąży, na tą bardzo groźną chorobę dla noworodka zanim on będzie mógł być zaszczepiony. 

W dalszej części tego artykułu Ola, której gratuluję ponieważ miesiąc temu uzyskała doktorat z zakresu zagadnień immunologicznych opowie a raczej odpowie Wam okiem naukowca dlaczego warto się szczepić w ciąży i dlaczego ona się na to zdecydowała. 

Będąc w ciąży z moją córką, podczas pierwszej wizyty kontrolnej, moja ginekolog powiedziała, że zaleca mi szczepienie przeciwko grypie. Moją pierwszą myślą było: ‘’jak to – szczepienia w ciąży? Przecież nie wolno się szczepić w ciąży; oszaleli w tej Szwajcarii? W Polsce nigdy wcześniej o tym nie słyszałam’’. Postanowiłam więc zgłębić temat, sprawdzić literaturę naukową oraz oficjalne zalecenia w różnych krajach. Ku mojemu zdziwieniu dowiedziałam się, że w USA pierwsze zalecenia szczepienia ciężarnych przeciwko grypie wydano w… 1960 roku! Było to związane z odnotowaną zadziwiająco wysoką liczbą zgonów kobiet w ciąży chorujących na grypę podczas epidemii w roku 1918 oraz 1959. Zrozumiano, że układ immunologiczny ciężarnych jest osłabiony i nie radzi sobie tak wydajnie ze zwalczaniem wirusa grypy jak u innych osób w populacji. Dodatkowo zaobserwowano znaczny wzrost poronień, porodów martwych i przedwczesnych u matek, które w czasie ciąży zachorowały na grypę. 

Do dnia dzisiejszego szczepienia przeciwko grypie zostały podane milionom ciężarnym. Szczepionka ta w ciąży jest bezpieczna dla matki i płodu. Nie zaobserwowano zwiększonego ryzyka komplikacji w przebiegu ciąży, częstotliwości poronień czy występowania wad rozwojowych płodu u kobiet zaszczepionych w porównaniu do niezaszczepionych. Poza ochroną przed grypą przyszłej mamy, zauważono także ochronę u dzieci zaszczepionych ciężarnych!  Odnotowano u tych niemowlaków obecność przeciwciał przeciwko grypie, co skutkowało zmniejszeniem ryzyka hospitalizacji spowodowanych grypą u tych dzieci o 82%! 

Jak to możliwe? Zaszczepiona ciężarna przekazuje przez łożysko przeciwciała do płodu, które chronią dziecko po porodzie przez kilka pierwszych miesięcy życia.

Podsumowując pierwszą część artykułu: 

Zachorowanie na grypę w ciąży wiąże się z możliwymi komplikacjami u ciężarnej (zwiększa ryzyko hospitalizacji, a nawet śmierci mamy) i u płodu (wyższe ryzyko poronień, porodów martwych i przedwczesnych). Szczepienia przeciwko grypie są zalecane ciężarnym, chronią mamę i rozwijający się płód, a po porodzie także dziecko przez pierwsze kilka miesięcy życia. Są także zalecane mamom karmiącym – zaszczepienie mamy zmniejsza ryzyko, że zachoruje ona na grypę i zarazi nią swoje dziecko (jest to tzw. ochrona kokonowa). 

Przejdźmy teraz do zachorowań na krztusiec. Ostatnio czytałam raport z autopsji 14-dniowego chłopca, który zmarł na krztusiec. Poród siłami natury odbył się bez komplikacji, dziecko było zdrowe i karmione piersią. Nasuwa się więc pytanie, czy można było jakoś zapobiec tej tragedii, skoro pierwszą szczepionkę przeciwko krztuścowi podaje się dopiero w 6-tym tygodniu życia. 

Z biegiem czasu nasza odporność przeciwko krztuścowi maleje – dotyczy to odporności zarówno po szczepieniu, jak i po przebytym krztuścu. Wiąże się to ze stosunkowo krótkim czasem przetrwania przeciwciał krztuścowych, a także tych specyficznych komórek pamięci immunologicznej. W związku z tym, każdy dorosły powinien doszczepiać się przeciwko krztuścowi co 10 lat. Rozsądne wydaje się więc, że kobieta planująca ciążę powinna sprawdzić, kiedy ostatnio miała szczepienie przeciwko krztuścowi i ewentualnie się zaszczepić. 

Zauważono jednak, że pomimo wydajnej ochrony matki przed zachorowaniem na krztusiec, nie wykazano mniejszej zachorowalności na tą chorobę u noworodków i niemowlaków, nawet jeśli mama miała aktualny status szczepień przeciwko krztuścowi. A w przeciwieństwie do grypy, krztusiec nie jest aż tak niebezpieczny dla matki czy płodu, a jest bardzo groźny dla noworodków (90% przypadków śmierci spowodowanej krztuścem odnotowuje się u malutkich dzieci). W związku z tym, w 2012 roku w USA i Wielkiej Brytanii wydano zalecenia, by szczepić przyszłe mamy między 27 a 32 tygodniem ciąży, aby te przez łożysko przekazały przeciwciała płodowi. Efekty? Skuteczność ochrony przeciwko krztuścowi przez pierwsze 2 miesiące życia u dzieci, których mamy zostały zaszczepione w ciąży wynosi 90%, a skuteczność ochrony przeciwko śmierci spowodowanej krztuścem – aż 95%! 

Co ważne, nie wykazano negatywnego wpływu podania w ciąży szczepionek zawierających bezkomórkowy komponent krztuśca (aP, zawarty w szczepionkach Tdap i DtaP) ani na mamę, ani na płód. Szczepienia te szybko zostały wprowadzone także m.in. w Szwajcarii, Nowej Zelandii, Hiszpanii, Argentynie i Belgii. I w przypadku krztuśca nie można powiedzieć, że lepiej zaszczepić się przed ciążą – wtedy nie dajemy ochrony noworodkowi – kobieta powinna przyjąć to szczepienie w czasie KAŻDEJ ciąży, bo tylko taka dawka przypominająca daje “kopniaka” układowi immunologicznemu do produkcji  nowych przeciwciał, które  w dużym stężeniu przejdą przez łożysko do płodu i będą chronić dziecko po porodzie do czasu otrzymania pierwszej szczepionki. 

Ważne jest także, żeby zdać sobie sprawę, że przeciwciała przekazane przez łożysko zaczynają zanikać i aby dziecko nadal było chronione, należy je zaszczepić. Jako dygresja, udokumentowano brak związku między karmieniem piersią a ochroną przed krztuścem, więc mama karmiąca, posiadająca przeciwciała, nie zastąpi szczepienia dziecka – ale o karmieniu piersią i odporności innym razem.

Dla przykładu. Ostatnią szczepionkę przeciwko krztuścowi miałam podaną w ciąży w 2017 roku, czyli tylko 2 lata temu. Ale jeśli w 2019 roku znowu byłabym w ciąży, znowu bym się zaszczepiła! Najnowsze badania wykazały jednak, że jeszcze wyższą skuteczność w przekazywaniu przeciwciał do płodu niż szczepienia przeciwko krztuścowi w 3 trymestrze, mają szczepienia podane w 2 trymestrze. Zalecenia szwajcarskie zostały więc zmienione w porównaniu do tych z 2017 roku na szczepienia pomiędzy 20 a 32 tygodniem ciąży ze wskazaniem na drugi trymestr. Więc w drugiej ciąży zaszczepiłabym się wcześniej niż w pierwszej. To jest właśnie świetny przykład jak medycyna idzie naprzód – coś już dobrze działało, ale skoro odkryto możliwą poprawę po wprowadzeniu zmian – zmieńmy zalecenia! 

Mam nadzieję, że teraz także rozumiecie, dlaczego po zgłębieniu tematu szczepień w ciąży na podstawie naukowych, rzetelnych źródeł, sama zdecydowałam się na te szczepienia. Skoro miały ochronić mnie, rozwijający się płód, a później moje dzieciątko i nie wykazano, aby mogło to nam zagrozić – jak mogłabym nie skorzystać z takiej okazji. Szczególnie, że te szczepienia są w Szwajcarii w pełni refundowane. W Polsce powoli zaczyna się także mówić o szczepieniach w ciąży i  prawdopodobnie też kiedyś będą refundowane. Oby! Bo według najnowszej wiedzy medycznej jest to najlepszy sposób ochrony mamy i dziecka przed grypą i krztuścem.

 

Na koniec chciałabym spytać naszą mamoginekologą pediatrę Alicję Jaczewską czy ona się szczepiła w ciąży?

Czy ja się szczepiłam w ciąży? Jasne! Dla mnie to było tak oczywiste, że nawet nie musiałam się nad tym zastanawiać. Najpierw, na początku drugiego trymestru zaszczepiłam się na grypę, potem jeszcze przeciwko krztuścowi. Czemu nie miałam wątpliwości? Ano dlatego, że w swojej „karierze” miałam okazję zobaczyć dwoje dzieci, które zachorowały na krztusiec zanim zdążyły ostać zaszczepione. I uwierzcie mi – to nie była byle jaka infekcja. A z drugiej strony nie byłam w stanie zagwarantować mojemu dziecku tego, że każda osoba, z którą będzie miał kontakt w pierwszych tygodniach swojego życia będzie zaszczepiona.

 

A jeżeli chcecie przeczytać  medyczny i fachowy tekst na ten temat to serdecznie Wam polecam tekst napisany dla lekarzy, artykuł który rzetelnie podsumowuje zalecenia światowe na temat szczepień w ciąży – zdecydowanie lepiej niż jakaś tam mamaginekolog z koleżankami 😉

https://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/przegladowe/92419,szczepienie-kobiet-w-ciazy-repetytorium-dla-pediatrow-i-lekarzy-rodzinnych

 

106 komentarzy

  1. Ja straciłam moją pierwszą ciążę po 40stopniowej gorączce grypowej (bo grypa to nie troche kataru i bolace gardlo). Mój mąż po swojej ostatniej grypie gdy dostal zapalenia pluc szczepi sie co rok. Ja szczepie sie zawsze jesienia i tak jakos sie stalo ze tuz po jednym szczepieniu zaszlam w ciaze 🙂 warto to zaplanowac wczesniej

  2. Jak zwykle doskonały artykuł. Ja już w pierwszym trymestrze zaszczepilam się na grypę. Po przeczytaniu tego artykułu kolejne szczepienie przeciwko krztuscowi przede mną.

  3. nieantyszczepuonkowiec

    Nie wszystko co jest w internecie jest nie prawdą . Jeżeli chodzi o szczepienia to wiele badań jest publikowanych przez zagranicznych naukowców i profesorów gdzie Polska nie ma nawet możliwości zrobienia takich badań . Nie bez powodu ludzie wyjezdzaja na staże zagranice , wszystkie ciężkie przypadki leczy sie zagranica … Rownie dobrze taki artykuł mozna uznać za nieprawdziwy bo też jest w internecie 😁👌

  4. Karolina

    Jak wygląda późniejsze szczepienie dziecka? Czy terminy są jakoś przesunięte czy szczepimy wg normalnego harmonogramu?

  5. PaulinaA

    Czy można szczepić się przeciw grypie w 1 trymestrze?

  6. Czy urovaxom jest bezpieczny w ciąży?
    Brałam ta szczepionkę 3 miesiące, obecnie jestem w ciąży, w marcu czeka mnie dawka przypominająca.
    Urolog twierdzi że jest bezpieczny, moja lekarka jednoznacznie mi nie odpowiedziała.

  7. Tydzien temu – w 34 tc, zgodnie z zaleceniem mojej kolezanki, swoja droga pediatry i zakaznika, zaszczepilam sie przeciwko ksztuscowi, tezcowi, blonicy i polio 🙂
    Jestem lekarzem weterynarii i zwolenniczka szczepien, pozdrawiam 🙂

  8. Nicole niestety podanie immunoglubuliny nadal nie jest u nas standardem. W przychodni nie mieli o tym zielonego pojęcia a w szpitalu lekarz stwierdził że te zalecenia są na rok 2018 a na 2019 takich zaleceń już nie ma. Jak się zabrałam za temat i napisałam 2 maile do NFZ oraz MZ to odpowiedź dostałam już po terminie kiedy można mi było to podać.

  9. Ja jestem obecnie w 38 tygodniu ciąży, moja pani dr, młoda i świadoma lekarz zaleciła mi szczepienie w 2 trymestrze na grypę, a w 34 tygodniu na krztusiec. Z początku byłam zaskoczona i niepewna, ale po konsultacji z internistą i zagłębieniu tematu zaszczepiłam się obydwoma szczepionkami.
    Nie obyło się bez paniki w zabiegowym, panie pielęgniarki mocno mi odradzały szczepienie na krztusiec, sugerując ze zwariowałam, ze po co, ze pierwsze słyszą , więc temat rzeczywiście świeży i niepopularny.
    Podsumowując ciąża przebiega dotychczas książkowymi, po szczepieniach nie było żadnych skutków ubocznych i jestem zadowolona, że moje dziecko będzie ochronione od razu :). Brawo za ten wpis

  10. Bardzo dziękuję za artykuł! Gdybym tylko wiedziała to wcześniej… ale byłam juz madrzejsza jako matka karmiące i zaszczepilam sie na grypę.

  11. Ja w ciazy zaszczepilam sie przeciwko grypie w ramach prywatnego pakietu medycznego, natomiast jak poszlam do lekarza POZ zeby odplatnie zaszczepic sie przeciwko krztuscowi,lekarz mi odmowil i zaczal straszyc NOPami neurologicznymi, mowic ze krztusca nie ma w Polsce, na co ja przygotowana w dane z corocznych raportow sanepidu mowie, ze w zeszkym roku to bylo tyle i tyle, na co wkurzony lekarz, ze chodzilo mu o blonice, a poza tym to na krztusiec dobrze dzialaja antybiotyki wiec nie ma
    Czego sie bac, no i w ogole kobiety w ciazy nigdy w zyciu nie zakwalifikuje, bo nie bedzie narazal dziecka….a na moje pytanie czy moze moj maz sie chociaz zaszczepic skoro minelo juz 10 lat od jego szczepienia, a czytalam ze trzeba je po takim czasiw powtarzac, to lekarz odmowil, bo organizm pamieta i to jest na cale zycie…
    Ten sam lekarz odmowil mi wlasnie kwalifikacji dziecka do pierwszych szczepien, bo ma akurat plesniawki. Juz zabralam karte do innej przychodni, bo nie bede pozwalac na odraczanie szczepien na podatawie czegokolwiek, bo taka ideologia tego lekarza. Nadmienie, ze za to chetnie wciska homeopatie. I jako jedyny kwalifikuje w tej przychodni do szczepien. I takie szarlatanatao w ramach umowy z NFZ i to w duzym miescie…

  12. Planujemy z mężem drugie dziecko. Z racji tego że pierwsze jest przedszkolne to sama często też łapie od niego wszelkie przyniesione infekcja i tak się właśnie ostatnio zastanawialam czy będę mogła zaszczepić się w ciąży w razie czego, dziękuję 🙂

  13. O ile ogólnie jestem wielką zwolenniczką szczepień, to zastanawia mnie zasadność szczepień przeciwko grypie (czy to w ciąży czy też tak po prostu). Wirus grypy charakteryzuje się dużym potencjałem mutagennym, moje wątpliwości budzi skład szczepionki – czy ona faktycznie zadziała? Czy akurat dostanę taką, która uchroni mnie przed tym wirusem, na którego trafię – powiedzmy – “w tym sezonie”? Czy są jakieś badania mówiące o tym na ile te szczepionki są “trafione”?

  14. A jak wygląda sytuacja ze szczepieniem dorosłych na ospę, odrę, różyczkę oraz świnkę? Jeżeli wcześniej jej się nie przebyło. Chciałam się zaszczepić to mnie w przychodni wyśmiano…

  15. Nicole,staram się z mężem o drugie dziecko. W związku z tym iż cały styczeń przechorowałam na anginę(notabene czwartą w przeciągu 8 miesiecy), dostałam ismigen-doustną szczepionkę przeciwko bakteriom które siedzą mi w gardle. I teraz tak sobie pomyślałam. Skoro wybrałam już pierwszą dawkę-10 tabletek, A w sumie mam trzy dawki co miesiąc, to jeśli nam się uda dalej będę mogła kontynuować tą szczepionkę czy nie?

    P.S. Dodam,że o to dziecko staramy się 6 lat, w listopadzie ubiegłego roku ciąża biochemiczna. I skończyłam podporządkowywać życie co jeśli ciąża. Nie wypije-bo może być ciąża. Nie skoczę na bangie, nie zjem fastfooda itd… bo dostawałam już na głowę, gdy moje ostatnie sześć lat było zależne od cyklu miesięcznego 😐

    Pozdrawiam, i liczę na odpowiedź.

  16. Jestem w 31 tc i skoro mam taką możliwość a ma to pomoc mojemu dzieciaczki to napewno skorzystam!

  17. Hmm w połowie ciąży poruszyłam temat szczepień z moją lekarz i usłyszałam, że nie są zalecane oraz, że nie ma badań klinicznych przeprowadzonych na noworodkach, których matki szczepiły się w trakcie ciąży (nie ma dowódow na to, że są bezpieczne). Ostatni raz szczepiłam się na grypę 7 lat temu i pamiętam, że w okresie infekcyjnym nieźle mnie rozłożyło, jeszcze nigdy nie byłam tak chora. Jestem na chwilę przed porodem i udało mi się w okresie ciąży uniknąć infekcji. Nie ukrywam, że mam już mętlik w głowie.. nie jestem też przeciwniczką szczepień 🙂

  18. Kochana, a co na temat szczepienia starszego dziecka przeciwko mmr, będąc w ciąży? Czy można szczepić dziecko będąc w ciąży czy jednak niesie to Jakiekolwiek ryzyko. Moja ginekolog nie widzi przeciwskazan, za to wielu innych tak

    • nie ma przeciwskazan , a wrecz trzeba aby starsze dziecko nie bylo mozliwym zrodlem infecji mlodszego po porodzie.

  19. Patrycja

    Bardzo dobry artykuł ! Jestem w 35tygodniu ciąży, czy nie jest jeszcze za późno na szczepienie na krztusiec? Dlaczego nie wiedziałam o tym wcześniej….:(

  20. Małgorzata

    W grudniu ubiegłego roku trafiłam do szpitala z siedmiotygodniowym synem; okazało sie, ze złapał krztuśca. To co przeżyłam przez te trzy tygodnie pozostawiam bez komentarza…
    Jesteśmy w domu, niby zdrowi, ale kaszleć możemy do pół roku…
    Mam duży żal do mojej doktor ginekolog i szkoły rodzenia, ze nawet nie wspomnieli o możliwości zaszczepienia sie w trakcie ciąży na krztusiec.
    Nikola Dziekuje, ze jesteś i poruszasz tak ważne tematy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*