Ten pierwszy raz

Ten pierwszy raz

 

Większość moich czytelników – a raczej czytelniczek, bo jest was tu ponad 95% kobiet – ten tekst raczej nie będzie interesował, większość z was tu obecnych ma swój pierwszy raz już dawno za sobą. Jesteście w ciąży (a jak zachodzi się w ciążę wiadomo)  lub interesujecie się zdrowiem kobiety – czyli prawdopodobnie jesteście już seksualnie aktywne.

Zatem po co w ogólę piszę tekst – który wcale nie jest do mojej grupy docelowej?
Ponieważ wydaje mi się, że ginekolodzy się publicznie nie wypowiadają na temat rozpoczęcia wspołżycia przez nastolatki.
Wiedza, którą posiada dzisiejsza młodzież – pochodzi głownie z trzech źródeł

1. Od koleżanek i kolegów
2. Od rodziców
Ale głównie z
3. Z internetu

Pierwsze dwa źródła teoretycznie byłyby dobre z punktu widzenia socjologicznego, ale z punktu widzenia medycznego – ta wiedza może być bardzo nierzetelna i obarczona dużym błędem.

To co koleżanki i koledzy wam przekażą – będzie zależało od ich własnych doświadczeń. Nastolatkowie lubią konkurować ze sobą – ten kto wie więcej o seksie być może jest uważany za fajniejszego w towarzystwie – zatem niejedna osoba niejeden fakt najprościej w świecie zmyśli.

To co rodzice wam przekażą będzie zależało od waszej relacji w domu, od waszej religii i od tego jakie rodzice mają doświadczenia seksualne. Uważam, że rozmowy z rodzicami o seksie są bardzo istotne. Niestety generelnie rzecz biorąc są w naszej kulturze wciąż rzadkie i niekoniecznie w pełni bezpruderyjne.

Więc ja, jako część tego trzeciego źródła czyli Internetu – podejmuje wyzwanie, aby wam jak najbardziej rzetelnie a zarazem medycznie odpowiedzieć na pytania na temat inicjacji seksualnej, czyli „tego pierwszego razu” – na które (wydaje mi) się dziewczyny szukają odpowiedzi… w Internecie.

Kiedy i czy jest idealny moment na pierwszy raz?

Oczywiście nie da się na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Z medycznego punktu widzenia dziewczyna która jeszcze nie miała pierwszej miesiączki (menarche) na pewno jest zbyt młoda na rozpoczęcie współżycia – czy to będzie stosunek płciowy waginalny czy jakiekolwiek inne formy pieszczot.
To nie znaczy, że dziewczyna, która zaczyna miesiączkować jest już gotowa na inicjację seksualną, ponieważ poza fizycznością na to składa się bardzo wiele psychologicznych, społecznych czy nawet religijnych czynników.
Najważniejsze jest, żeby nie ulegać presji- presji znajomych (że oni „to” już robią), presji chłopaka (że on „to” już by chciał robić lub jak tego nie zrobimy to pewnie was zostawi) lub nawet takiej własnej presji wewnętrznej (chcę to mieć już za sobą).

Zabrzmi to pewnie dla części z was jak gadanie „starej baby”, ale naprawdę najważniejsze jest to, żebyście spotkały „tę” osobę.
U niektórych z was tą osobą będzie wasz mąż, ale nie oszukujmy się, u zdecydowanej większości z was „ten od pierwszego razu” waszym mężem nie będzie.
Ważne jest jednak, aby ten partner was szanował, do niczego nie zmuszał i abyście po prostu czuły do niego to coś, co powoduje, że go pragniecie.
Powinniście się czuć przy nim komfortowo. Nie powinniście się przy nim wstydzić swojej nagości. Jeżeli znajdziecie taką osobę to już macie za sobą 90% sukcesu jeśli chodzi o ten pierwszy raz.

Czy podczas pierwszego razu można zajść w ciążę?

TAK! I to nie jest tylko takie lekarsko-dorosłe gadanie! Znam kilka takich ciąż – osobiście widziałam bicie serca płodów na ekranie aparatu USG u dziewcząt, które mi płacząc mówiły „Pani doktor, ale ja to zrobiłam przecież tylko raz”.

Jaką antykoncepcję stosować?

Większość nastolatków podczas pierwszego razu stosuje prezerwatywy. Z jednej strony jest to bardzo dobre, ponieważ prezerwatywy chronią przed niechcianą ciążą oraz przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jednak prezerwatywy są niestety dość zawodną metodą – w szczególności w tak zwanych „niedoświadczonych rękach”.
Mogą się zsunąć albo pęknąć.
Co możecie zrobić, aby zmniejszyć ryzyko zawodność (krótko mówiąc pęknięcia) prezerwatyw?

1. Kupcie prezerwatywy z pewnego źródła ( drogeria, apteka – a nie od taty z kosmetyczki, które nie wiadomo ile tam leżą)
2. Sprawdźcie datę ważności
3. Używajcie tylko JEDNEJ prezerwatywy – to wcale nie żarty, wiele osób myśli, że użycie dwóch prezerwatyw jedna na drugą zwiększa ich skuteczność – a jest dokładnie odwrotnie. Dwie prezerwatywy nałożone na siebie częściej pękają pod wpływem tarcia między nimi.
4.Nie używajcie prezerwatyw noszonych w portfelu – często tam dochodzi do ich uszkodzenia jeszcze przed ich użyciem.
5. Prezerwatywę trzeba założyć na twardy członek, nie można jej zakładać zanim dojdzie do erekcji
6. Na szczycie założonej prezerwatywy powinno być możliwie najmniejsza ilość powietrza, zakładając ją – uciśnijcie ten zbiorniczek.
7. Zaraz po stosunku członek trzeba wyciągnąć z pochwy, zdjąć prezerwatywę i sprawdzić czy nie doszło do przerwania jej ciągłości (przedziurawienia, pęknięcia) – jeżeli tak się stało, pilnie zgłoście się do lekarza
8. Przed ewentualnym kolejnym razem – trzeba dokładnie umyć narządy rodne obu partnerów oraz dłonie, które zajmowały się zakładaniem i zdejmowaniem poprzedniej prezerwatywy.

 

Znam sytuacje, kiedy dziewczyny już przed swoim pierwszym razem zaczynają stosować antykoncepcję hormonalną (tabletki, plastry, krążki) – metody te w kontekście zapobiegania ciąży są zdecydowanie bardziej skuteczne niż prezerwatywy.
Zazwyczaj są to dziewczyny, które bardzo świadomie planują swój pierwszy raz (brawa dla nich), często są to dziewczyny, które mają bliskie relacje z mamą i często to własnie ona je prowadzi na wizytę do ginekologa (brawo dla nich i dla ich mam) lub są to dziewczyny, które z innych zdrowotnych względów (np. bolesne miesiączki lub torbiele jajników) antykoncepcję hormonalną przyjmują.

Mimo stosowania antykoncepcji hormonalnej uważam, że ze względu na ryzyko przeniesienia chorób drogą płciową powinniście również stosować prezerwatywy.

Może to, co powiem jest oczywiste, ale może ktoś tego nie wie – można stosować prezerwatywy i antykoncepcję hormonalną razem.

Inne metody antykoncepcyjne – u nastolatków i młodych dorosłych raczej się nie sprawdzą.

Na pewno nie sprawdzą się metody typu „stosunek przerywany” lub „płukanie pochwy coca-colą” – są to metody, które sprawią, że szybciej będziecie rodzicami niż byście chcieli.

Gdzie to zrobić?

To wcale nie takie głupie pytanie – tak naprawde uważam, że aby wasz pierwszy raz był udany, miejsce jest jednym bardziej kluczowych elementów.
Złym pomysłem jest miejsce, w którym nie czujecie się swobodnie, miejsce gdzie macie obawy, że zaraz ktoś wejdzie lub miejsce gdzie najzwyczajniej w świecie musicie się spieszyć.
Nie jest dobrym pomysłem zrobić to na imprezie, podobnie niedobrym pomysłem jest zrobić to w samochodzie – bo będzie wam po prostu niewygodnie. A tak naprawdę jeszcze nie wiecie „jak to się robi”.
Chyba, większość osób się ze mną zgodzi, że do pierwszego razu najlepsze będzie po prostu łóżko. Najlepiej wasze łóżko, ale wtedy kiedy jesteście tylko we dwoje w domu.

Czy to będzie bolało?

To pytanie jest bardzo ważne. Każda dziewczyna jest nieco inaczej zbudowana, część ma dość mocno przerośniętą błonę dziewiczą, a część ma błonę dziewiczą tak skąpą, że można powiedzieć, że niemalże jej nie ma.
Same z siebie pewnie nie wiecie jaką macie błonę dziewiczą.
Jeżeli jesteście w stanie podczas miesiączki stosować tampony, to najprawdopodobniej nie macie przerośniętej błony dziewiczej.
Jednak błona dziewicza, błoną dziewiczą … najważniejsze jeżeli chodzi o ból przy stosunku, czy to w pierwszym w życiu czy jakimkolwiek kolejnym jest nawilżenie pochwy.
A nawilżenie bierze się z podniecenia i komfortu!
Jeżeli będziecie zestresowane, przestraszone – to prawie na pewno wasza pochwa nie będzie nawilżona, a jak nie będzie nawilżona to owszem może i pewnie nawet będzie to boleć.

Co możecie na to poradzić? Wyluzować… łatwo to powiedzieć. Zdaję sobie z tego sprawę, w takim razie użyjcie żelów nawilżających – pamiętajcie, że muszą to być specjalnie żele, które są do tego przeznaczenia, nie może być to oliwka, która spowoduje, że prezerwatywa się popsuje.
Żel musicie wprowadzić nie tylko na ujście pochwy, ale do pochwy – najlepiej niech pomoże wam w tym wasz wybranek.

Czy będę krawić?

Większośc kobiet NIE krwawi przy pierwszym razie. Jeżeli wasza pochwa będzie dostatecznie nawilżona to szanse, że przy pierwszym razie będziecie krawić są dość małe.
Nie można tego jednak wykluczyć, ponieważ tak jak napisałam błona dziewicza u każdej kobiety wygląda nieco inaczej.
(Wpiszcie sobie w wyszukiarkę grafik w Google pojęcie „hymen” to jest błona dziewicza po medycznemu – zobaczycie jak różne mogą być te błony)

Czy ginekolog będzie wiedział, że już nie jestem dziewicą?

Niekoniecznie – jeżeli masz bardzo ścisłą, przerośnięta błonę dziewiczą i rzeczywiście nie współżyłaś to ginekolog będzie mógł ja ocenić. Czasami błona jest nawet tak bardzo przerośnięta, że ginekolog musi ją w znieczuleniu naciąć, aby umożliwić współżycie ( jest to bardzo rzadkie, od 7 lat spotkałam tylko jedną taką pacjentkę).
Natomiast jeżeli macie dość luźną błonę dziewiczą to nawet po waszym pierwszym razem ujście pochwy będzie wyglądało tak samo jak przed.

Czy mój partner będzie wiedział czy jeszcze jestem dziewicą?

Jeżeli ginekolog nie może mieć często pewności czy kobieta już współżyła czy nie to co dopiero wasz partner. Będzie on o tym tylko wtedy wiedział, jak mu powiesz. Bo możesz nie mieć błony dziewiczej a być dziewicą. Możesz mieć pozostałości błony dziewiczej a technicznie rzecz biorą dziewicą już nie być.

 

 

 

94 komentarze

  1. Chyba rozsądna

    Szkoda tylko, że nie każdy ginekolog rozumie to, że nastolatki też chcą się kochać. Mam 19 lat i parę miesięcy temu poszłam, jako dziewica, pierwszy raz do ginekologa, miałam dwie sprawy. Po pierwsze sprawdzić czy wszystko jest okej, bo mam obfite i bolesne (omdlenia, wymioty) miesiączki i druga sprawa antykoncepcja, bo z moim obecnym chłopakiem byłam już wtedy ponad pół roku i prawie ze sobą mieszkaliśmy (zostawał u mnie na noc kilka razy w tygodniu, ale do niczego nie dochodziło, bo miałam obsesję na punkcie ciąży, co najwyżej jakiś delikatny peeting bez wkładania czegokolwiek gdziekolwiek). I okazało się, że w małym mieście na wschodzie Polski, nawet kobieta-ginekolog nie potrafi zrozumieć pacjentki, jeśli chodzi o okres to stwierdziła, że tak ma być i może mi przypisać Aulin, bo ona na USG nic nie widzi, a po moim pytaniu o antykoncepcję najpierw się zaśmiała, potem powiedziała, żebyśmy użyli gumki i żebym dopiero do niej przyszła. Trochę mnie tym wkurzyła, nie dosyć że to była pierwsza moja wizyta, przyszłam sama, starałam sie być rozsądna, to jeszcze mnie wyśmiała. Więc powiedziałam jej, że bez recepty nie wyjdę i nie zapłacę. Receptę wypisała, przedstawiła mi skutki uboczne (z nawiązką, bo w ulotce połowy rzeczy nie było), nastarszyła, że jak zacznę brać tabletki to będę się puszczać (?). Wyszłam stamtąd z płaczem, zablokowałam się w łóżku, a długo pracowaliśmy nad tym, żebym przestała się wszystkiego wstydzić (wiadomo, pierwszy chłopak) i dopiero niedawno znowu zaczęliśmy próby zbliżeń, gdzie pierwsze kończyły się na moich ucieczkach z łóżka. Także instrukcję jak stłamsić, myślę, że rozsądną, dziewczynę może przekazać dr B. A chciałam tylko nie popełnić błędu mamy, która urodziła mnie w wieku 20 lat…

    • kociewzlocie

      Pamiętaj ilość twoich partnerów czy ich brak oraz doświadczenia sexualne czy też ich brak nie są wyznacznikiem wartości człowieka. Twoja seksualność to twoja sprawa i nikt nie ma prawa cię osądzać pod tym kontem. A co do awersji w strefie zbliżeń, to nic nie rób na siłę i niech nikt cię do niczego nie zmusza i nie powoduje poczucia winy u ciebie. Jeśli pojawiają się jakieś niepokojące sygnały pod tym kontem, rozmawiaj z partnerem i rozwiązujcie problem. Jeśli dalej dochodzi do takich sytuacji zostaw go. Znajdź partnera który wie że twoje lęki są normalne i jest gotowy ciebie wspierać nie zależnie od sytuacji (również, a właściwie w szczególności, jeśli nigdy ma nie dojść do zbliżenia). Jeśli jednak twoja sytuacja z partnerem jest super pod kątem zrozumienia, wsparcia i komunikacji, a chcesz eksplorować tą część siebie to zacznij powoli, najlepiej sama. Zobacz jakie są twoje reakcje na różne formy intymności, jeśli coś jest nie tak, dana czynność źle jest odbierana zostaw to, nie zmuszaj się do tego. Mów swojemu partnerowi o twoich odkryciach, że np chcesz to czy to spróbować. Rozmawiajcie, ustalcie warunki całej sytuacji. Ustalcie sygnały które mówią żeby przestać, albo zwolnić, jak postępować w czasie takich sytuacji. Może poczytaj o “Sensate Focus”. To wszystko jest tak naprawdę metodą prób i błędów, i wsparcia, i komunikacji oraz odkrywania samego siebie.

  2. kociewzlocie

    Niestety internet jest teraz tak naprawdę najlepszym źródłem w edukacji psychoseksulanej. Szkoła, rodzice potrafią bardzo mało wiedzieć i/lub oczerniają całą strefę seksualną. Sama korzystam ze stron jak PlannedParenthood.org, scarleteen.com i wielu innych. Dzięki min nauczyłam się mnóstwa rzeczy jak np. że można zajść w ciążę gdy uprawiasz seks w czasie okresu. (ci co zaczynają przygodę z sexsem powinni to wiedzieć!) Miałam wtedy 26 lat i byłam zła na moją edukację w szkole, że o takich podstawach nie mówiła. Dzięki internetowi nauczyłam się wiele o seksualności człowieka i dzięki temu wiem że znajduje się na spektrum asexulanym i aromantycznym oraz, że nie identyfikuje się jako osoba binarna. Tak przy okazji jak Pani będzie miała pacjenta który ident. jako osoba aseksualna i/lub aromantyczna proszę za żadne skarby nie mówić tej osobie że “może nie spotkaliście >tej< osoby" – to jest bardzo obraźliwe powiedzenie/ sytuacja która podważa czyjąś seksualność, spotkało mnie to nie raz ale bałam się odpysknąć. Piszę ten komentarz również z kilku powodów o których Pani nie wspomniała, a wspomnieć trzeba: 1. to prawda że trzeba znaleźć osobę której się ufa, ale również trzeba pamiętać że najważniejszy jest "consent" na sex (przyzwolenie/zgoda). Prawdziwa "zgoda" na sex jest tylko wtedy gdy mamy 100% pewności, że jak powiemy "NIE" nie poniesiemy żadnych negatywnych konsekwencji. I to jest najważniejsze, znaleźć partnera/partnerów z którymi czujemy się bezpiecznie powiedzieć "NIE". "Zgoda" również zawiera ustalenia co robimy, jak się zabezpieczamy itp, jeśli ustalenia zostaną zignorowane specjalnie, rezygnujcie. Również warto zadać sobie pytania "czy jestem gotowy na sex?", "czemu chcę uprawiać sex?" "z czym/ jakimi czynnościami czuje się komfortowo?" (wpierw najlepiej samemu je wypróbować a potem powiedzieć partnerowi co się preferuje) i dopiero wtedy decydować się.
    2. antykoncepcja jest bardzo ważna, ale nie wspomniała Pani dokładniej, że każda wymiana płynów ustrojowych może skutkować chorobami wenerycznymi (nawet sex z prezerwatywą) Czyli jeśli partnerzy nie badali się pod tym kontem (sytuacje gdy jeden z partnerów już miał jakiekolwiek kontakty seksualne/wymianę płynów) powinni zrobić badania w tym kierunku, a do tego czasu mogą stosować rękawiczki, prezerwatywy na palec/e czy tamy dentystyczne żeby zmniejszyć ryzyko przenoszenia chorób. 3. lateks również niszczy wazelina (czyli wszystko oleiste, a tego trochę jest), najlepiej stosować żele na bazie wody, ale również należy sprawdzić na opakowaniu żelu czy nie ma jakiś zastrzeżeń co do stosowanych prezerwatyw 4. ból podczas stosunku. Oczywiście, niedostateczne nawilżenie doprowadza do bólu, ale też trzeba wspomnieć o mięśniach pochwy, jeśli są jakieś czynniki stresujące ws. penetracji, może dojść do zacisku mięśni i ból będzie okropny (vaginismus… chyba po polsku to vulwodynia), więc komfort psychiczny jest bardzo ważny.

  3. Jak to faktycznie jest z tym krwawieniem? Zastanawiam się, ponieważ jako dziewica byłam u ginekologa, niestety bardzo “miła” pani nie wzięła tego pod uwagę, a wręcz mało ją interesowało, co ja mam do powiedzenia i przeprowadziła u mnie badanie z wziernikiem… To bylo dziwne uczucie, ponieważ poczułam, jakby coś we mnie pękło… A po wizycie dostałam krwawienia… Czy to była właśnie przebita błona dziewicza?

  4. Na szczęście, mój “ten od pierwszego razu” został moim mężem 🙂 świetny tekst, przekaże koleżankom, które obawiają się pierwszego razu 🙂

  5. Swój pierwszy przeżyłam niedawno i to stosunkowo późno (mam 25 lat). Strasznie się wstydziłam, że w tym wieku jeszcze nic, do tego miałam wysokie libido i już mi było prawie wszystko jedno z kim to zrobię. Znalazłam jakiegoś gościa na serwisie randkowym, po dłuższej rozmowie, w której wypytał mnie o różne rzeczy (więc wiedział na co się pisze), umówiliśmy się na seks. Nie było zbyt wygodnie (samochód), trochę bolało (mimo że wcześniej używałam wibratora) i było zdecydowanie za krótko (szybko doszedł i się zmęczył). Do tego musiałam się ogolić (powiedział, że tylko wtedy zrobi mi minetkę – nie zrobił) i założyć rajstopy (które przedziurawił w “strategicznym miejscu”), choć to akurat było na +, bo nie musiałam się przy nim rozbierać. Po wszystkim chwilę pogadaliśmy, pożegnaliśmy się i tyle.
    Teraz jestem pewniejsza siebie, nie mam takich problemów z umówieniem się z kimś, po prostu zrzuciłam z ramion ogromny ciężar. Choć sam seks nie był pełen wrażeń (“Ale jak, to już?”), to trafiłam na gościa, który nie marudził, że musi założyć prezerwatywę (potem mi się tacy trafili) a przed samym stosunkiem spytał czy na pewno tego chcę. Uważam, że najważniejsze przy okazji pierwszego razu to spotkać się ze zrozumieniem ze strony łóżkowego partnera, a nie dzika rozkosz (ona przyjdzie później, przynajmniej taką mam nadzieję).
    Więc dla starszych dziewczyn, które są gotowe na uprawianie seksu, ale nie mają z kim, polecam portale randkowe. Niestety jest ryzyko, że trafi się na oszołoma, dlatego radzę założyć sobie fikcyjne konto na fb i zapasowy nr tel, a pierwsze spotkanie zrobić w celu zapoznawczym w jakim miejscu publicznym.

  6. Moj pierwszy raz przezylam z moim obecnym mężem. Jesteśmy już 8 lat razem, i trzy lata po slubie. Mamy dwojke dzieci 5 lat i 2 latka 🙂 bylismy nastolatkami mielismy po 17 lat ale sie to tego nie spieszylismy zrobiliśmy to po 8 miesiacach i to ja nalegalam już bo chcialam spróbować a on powtarzal ze przyjdzie na to czas, miejsce i ze poczeka ile bedzie trzeba. On sie nic nie spieszyl do tego ale jak juz doszlo do zbliżenia to pierwsze pieszczoty byly okolo pol godzinki a dopiero pozniej juz normalny seks i o pieszczotach tez dobrze mowic bo przez to mozna dobrze nawilzyc i poznac swoje i jego cialo. Bardzo milo i przyjemnie to wspominac. Mam dwojke chlopcow i chcialabym jak najszybciej rozmawiac i to duzo.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*