Tyłozgięcie macicy

Ginekolog
19 stycznia 2017
Nicole

Tyłozgięcie macicy to temat pozornie banalny, a wręcz nudny. Szczerze mówiąc jest to norma i NIE jest to powód do zmartwień. Co więcej – nawet jeżeli ma się związane z tym dolegliwości, to nic nie da się z tym zrobić. Taka „nasza uroda".

Z tyłozgięciem macicy rodzi się od 1:3, do 1:6 dziewczynek, i u zdecydowanej większości macica pozostanie w tyłozgięciu, nawet mimo wielu ciąż. U niewielkiego procenta kobiet (mniej niż 10%), macica tyłozgięta, po ciąży będzie przodozgięta. U jeszcze mniejszego odsetka kobiet, macica pierwotnie przodozgięta, może po ciąży być tyłozgięta – tak jednak dzieje się rzadko i jeżeli już, to zazwyczaj po cieciu cesarskim

Co to w ogóle znaczy, to zgięcie? Macica jest fizjologicznie narządem wygiętym. Przed macicą leży pęcherz moczowy, a za macicą leży odbytnica. Jeżeli macica jest tak wygięta, że jej dno jest oparte do przodu, o pęcherz, to jest przodozgięta, a jeżeli dno jest oparte do tyłu, to tyłozgięta. Dodam jeszcze, że dno macicy to jest jej czubek, czyli macica jest jak taki odwrócony garnek – dno ma u góry.

Tyle z lekcji anatomii, a teraz do sedna:

Czy macica tyłozgięta to problem? Ogólnie NIE, ale może powodować kilka "nieprzyjemności". Kobieta z macicą w tyłozgięciu, może mieć bardziej bolesne miesiączki, czasami nawet z biegunkami, ponieważ kurcząca się podczas okresu macica, jest w bezpośrednim kontakcie z odbytnicą. I również coś, co może dla pacjentki jest mniej zauważalne, ale dla nas lekarzy (ultrasonografistów) już tak – u kobiet z tyłozgięciem macicy, dużo mniej wyraźny jest obraz USG płodu, ale tylko przez brzuch, i tylko w pierwszym trymestrze. Po 12 tygodniu ciąży, macica naturalnie u wszystkich, staje się przodozgięta i wyprostowana. W pierwszym trymestrze, u kobiet z tyłozgięciem, warto zrobić genetyczne badanie USG przez pochwę – tam obraz będzie dużo lepszy.

Macica tyłozgięta ma przynajmniej jedną zaletę (według mnie, bo nie znalazłam na to dowodów i mówię o tym wyłącznie na podstawie własnych obserwacji) – nie widziałam jeszcze kobiety, która miała tyłozgiętą macicę przed ciążą i urodziła przedwcześnie.
Co więcej, NA PEWNO chce tu podkreślić, że macica w tyłozgięciu, NIE jest przyczyną trudności z zajściem w ciąże, jej donoszeniem ani porodem.

Kiedyś utarło się takie stwierdzenie, że kobiety z macicą w tyłozgięciu łatwiej zachodzą w ciąże, w pozycji „od tyłu". Nie wiem czy to prawda, ale na pewno taka rada wam nie zaszkodzi ;) (to ponownie jest rada moich kolegów ginekologów, mężczyzn :D)

Tak czy inaczej, jeśli lekarz wam powie, że macie macicę w tyłozgięciu, to nie traktujcie tego jako diagnozy i jakiejś strasznej wyroczni. Traktujcie to mniej więcej tak, jakby wam powiedział:
„ – O jest Pani blondynką. – No jestem, i co z tego?"