Co Ty wiesz o połogu?

Co Ty wiesz o połogu?

Połóg

Według wielu źródeł i opinii eksperckich, w tym opinii Światowej Organizacji Zdrowia WHO – połóg to najbardziej niebezpieczny i zarazem najbardziej zaniedbany okres w życiu rozrodczym kobiety.

Moja Pani ordynator ma zwyczaj mówić, że nie zna niczego gorszego w życiu kobiety od połogu. A jak przyszła do mnie z wizytą po urodzeniu Rogerka, to powiedziała:
Teraz tylko połóg i już będzie z górki.”

Czy ja wspominam okres połogu tak strasznie? No łatwo nie było – choć pocieszę Was, nie uważam, aby to był najgorszy okres w moim życiu.

Co to takiego ten połóg? I dlaczego kobiety są nim straszone?

A właśnie? Czy są straszone? Bo moim zdaniem o połogu się po prostu nie mówi – jest to okres owiany taką jakby tajemnicą. Dlatego dziś bez większego owijania w bawełnę chcę Wam o typowym i nietypowym połogu opowiedzieć.

Po okresie ciąży, która u większości kobiet jest okresem bardzo radosnym – przychodzi poród – czy będzie on drogami natury czy przez cesarskie ciecie – jest to ogromny wysiłek zarówno fizyczny jak i psychiczny. Nikt nie powie mi, że kobieta po porodzie jest „jak nowo narodzona”.

Nie dość, że cała czuje się obolała i wyczerpana to ma pod swoją opieką swój największy dar – swoje nowo narodzone dziecko. Nagle spada na kobietę ogromna odpowiedzialność – do której prawdopodobnie się przygotowała, ale jakby się nie przygotowała ta odpowiedzialność jest w rzeczywistości dużo większa niż mogła sobie wyobrazić.

Okres połogu to czas od momentu narodzeń dziecka do momentu powrotu narządu rodnego oraz kilku innych układów w naszym ciele do swojej „formy”  sprzed ciąży. Nie wiem kto, ale ktoś kiedyś wymyślił – że trwa to sześć tygodni.
Jest to bardzo arbitralny okres, bo to nie jest tak, że jednego dnia jesteśmy „w połogu”, a nagle budzimy się sześć tygodni i jeden dzień po porodzie i jesteśmy „po połogu”.
Każda kobieta jest inna i u każdej powrót do formy będzie trwał inaczej.
Jedne z nas będą niczym Heidi Klum – trzy tygodnie po porodzie chodziły na wybiegu Victoria’s Secret, a większość z nas będzie walczyć dobre kilka miesięcy, (żeby nie mówić lat), aby jej ciało wróciło do swojej przedciążowej formy.

Jednak myślę, że nieco odeszłam od temu połogu w pojęciu „medycznym” – ponieważ połóg w pojęciu medycznym to – oczyszczenie się i zwinięcie się (czyli wrócenie do swojej normalnej wielkości) macicy oraz okres rozpoczęcia laktacji.
W połogu mamy również ogromne zmiany w układzie hormonalnym – bo nagle w momencie porodu – wszystkie hormony utrzymujące ciążę zanikają do bardzo niskich poziomów. W połogu nasz układ krwionośny – serce i naczynia oraz układ krwiotwórczy – rozkład krwinek krwi – muszą nagle i dość szybko wrócić do swojej funkcji sprzed ciąży, która jest niebagatelnie inna.

Poza tym połóg jest okresem gojenia się ran poporodowych – czy to pęknięć, nacięć czy miejsc po założeniu szwów.
W trakcie tych kilku tygodni po porodzie dzieje się bardzo dużo – zarówno pod względem fizjologicznym, czyli cielesnym jak i pod względem psychologicznym, czyli emocjonalnym.

I to wszystko dzieje się wtedy – kiedy kobieta ma tak naprawdę w większości bardzo małe wsparcie medyczne.
W ciąży większość kobiet chodzi do ginekologa czy położnej co najmniej raz na miesiąc.
W połogu – kobieta ma prawdo do minimum dwóch wizyt patronażowych położnej, ale z mojego doświadczenia mało kto z tego korzysta. Większość kobiet (przynajmniej w warunkach Polskich) po dwóch dniach od porodu wychodzi do domu i widzi lekarza po 6 tygodniach.

Zanim sama byłam po porodzie – widziałam setki pacjentek „przy wypisie” i potem „na wizycie popołogowej” – nie miałam pojęcia jak wiele nam lekarzom w tym okresie umyka.
Nie miałam pojęcia jakie to jest okropne przez kilka tygodni mieć krwawienie z dróg rodnych – która bardzo literacko nazywa się fachowo odchodami.
Nie miałam pojęcia jak trudno jest rozkręcić i utrzymać prawidłową laktację aby wykarmić dziecko.
Nie miałam w końcu pojęcia jak dziwnie nasze ciało się w tym okresie zachowuje.

Nikt nie mówił mi – lekarzowi, że kobieta w połogu budzi się mokra od potu jakby wyszła z pod prysznica – bo tak pozbywa się nadmiaru wody z organizmu.
Nikt nie mówił mi, że po dwóch, trzech tygodniach będę mieć uczucie jakby mi „narząd rodny wypadał” – a po kolejnych tygodniach wszystko wróci do normy, bo to normalne przejściowe uczucie u większości kobiet.
Wiedziałam o istnieniu „baby blues”, ale nie wiedziałam – że mogę czuć tak głęboki smutek i przemęczenie w tak „teoretycznie” szczęśliwym okresie – i wiecie co? Jak o tym myślałam, że tak naprawdę powinnam się cieszyć- było mi tylko gorzej.

Nikt nie mówił mi tego, a przecież to należy do mojego zawodu, więc myślę, że tym bardziej nikt nie mówi tego zwykłej kobiecie.

Narysowałam obraz połogu z koszmaru – a to co napisałam to „normalny” połóg. Tak to wygląda u 90% kobiet. U kilku procent rzeczywiście będzie różowo i bezproblemowo. A u jeszcze kilku będą powikłania.

Zatem jakie mogą być te powikłania?

1. Zatrzymanie odchodów – po porodzie u kobiety powinien oczyścić się narząd rodny z resztek tkanek ciążowych, jest to krwawienie z dróg zazwyczaj początkowo większe niż miesiączkowe, dość gęste, następnie w przeciągu zazwyczaj 3 tygodni krwawienie to zaczyna być bardziej brązowe i zawierać śluz. Na koniec jest żółtawe, aż w końcu zupełnie znika właśnie około 4-6 tygodnia po porodzie. Jeżeli u kobiety nagle po 1-2 tygodniach przestaną pojawiać się odchody to jest to zdecydowanie powód aby pilnie zgłosić się do ginekologa, ponieważ może to oznaczać, że mają one utrudniony odpływ i zalegają w macicy.
2. Późne krwotoki poporodowe. Bezpośrednie krwotoki poporodowe zdarzają się albo od razu albo kilka godzin po porodzie. Jeżeli mamy okres bez krwawienia, a następnie krwotok to nazywamy to późnym krwotokiem. Ich przyczyną są zazwyczaj resztki łożyska w macicy lub problemy macicy z obkurczaniem. Jeżeli mają się pojawić to zazwyczaj dzieje się tak w pierwszym tygodniu po porodzie, niestety znam sytuacje gdzie taki krwotok nastąpił nawet 3 tygodnie po porodzie, a teoretycznie może wystąpić i później.
3. Zakażenie połogowe. Przez pierwsze 2-3 dni odchody poporodowe są jałowe, czyli nie zawierają bakterii. Po tym czasie odchody i macica, która jest otwarta na pochwę – bo musi być żeby się opróżnić – może zacząć kolonizować się bakteriami z pochwy. Dlatego w okresie połogu, kiedy ujście macicy jest bardziej otwarte – nie wolno współżyć ani wprowadzać nic do pochwy (irygacji, tamponów). Zakażenie objawia się zazwyczaj gorączką powyżej 38 stopni oraz bardzo charakterystycznym nieprzyjemnym zapachem odchodów.
4. Zakrzepica – ponieważ nagle obniża się objętość krwi krążącej i zmienia się rozkład krwinek, a dodatkowo nasze ciało jest nastawione na gojenie ran to okres połogu jest wyjątkowo obarczony ryzykiem zakrzepicy. Jeżeli kobieta ma dodatkowe czynniki ryzyka zakrzepicy – takie jak zakrzepica w wywiadzie, otyłość lub przebyte cesarskie ciecie – ginekolodzy zazwyczaj przepisują takiej kobiecie zastrzyki z leków, które obniżają ryzyko zakrzepicy. U części kobiet będzie to na kilka dni, a u części nawet na okres całego połogu.
5. Problemy z laktacją – temat rzeka, który ciężko nawet w kilku zdaniach podsumować. Potocznie ludziom się wydaje, że karmienie to żadna filozofia. A prawda jest taka, że u części kobiet mamy nadmiar pokarmu, jego zaleganie, tworzenie się guzów czy ropni lub zapalenia piersi. A u części kobiet problem jest odwrotny – dziecko nieefektywnie ssie, pokarmu tworzy się za mało i powstaje błędne koło nieefektywnej laktacji. Uważam, że w idealnym świecie każda kobieta już przed porodem, a potem po powinna spotkać się doradcą laktacyjnym- bowiem prawidłowa laktacja nie dość, że jest najzdrowszym rozwiązaniem jeżeli chodzi o karmienie noworodka – to pewnie wszyscy wiecie, ale prawidłowa laktacja jest bardzo ważna do prawidłowego przebiegu połogu. To własnie podczas karmienia wydziela się hormon- oksytocyna, który pomaga naszej macicy „wrócić do formy”.

Na koniec napisze Wam objawy, które są normalne, a mogły by się wydawać niepokojące oraz objawy, która są powodem aby udać się do lekarza i to pilnie.

Co jest normalne podczas połogu?
1. Częste oddawanie moczu
2. Zlewne poty
3. Obrzęki kostek (w pierwszych dniach po porodzie)
4. Obniżenie nastroju, nie zaburzające funkcjonowania codziennego.
5. Zwiększone krwawienie podczas karmienia dziecka
6. Uczucie przepełnienia w pochwie – „wypadania” macicy
7. Uczucie rozluźnienia lub uczucie ciągnięcia przy wejściu do pochwy

Co nie jest normalne podczas połogu i jest powodem do zgłoszenia się pilnie do lekarza?
1. Gorączka
2. Bolesne, obrzmiałe piersi z twardymi guzami (i ewentualną gorączką)
3. Nagłe obfite krwawienie z dróg rodnych
4. Zmiana na nieprzyjemny zapach odchodów
5. Wydzielina ropna z rany po cięciu cesarskim
6. Niemożność oddania moczu
7. Nagłe bolesne obrzęki kończyn
8. Duszność
9. Obniżenie nastroju uniemożliwiające codzienne funkcjonowanie

 

Jeżeli macie pytania o jakieś inne objawy połogowe – czy są „normalne” czy nie – to proszę o pytanie w komentarzu.

Na koniec kilka wskazówek czego nie wolno, a co warto robić podczas połogu:

Do końca połogu (czyli 6 tygodni)
– nie powinnyśmy współżyć
– nie powinnyśmy podnosić ciężkich przedmiotów ( powiedzmy – powyżej 5kg)
– nie powinnyśmy kąpać się w wannie ani chodzić na basen
– nie powinnyśmy wykonywać ćwiczeń mięśni brzucha
– nie powinnyśmy wprowadzać nic do pochwy (chyba, że np. lek po zaleceniach lekarskich)

 

A co powinnyśmy?
– już od pierwszych dni ćwiczyć mięśnie dna miednicy (mięśnie Kegla)
– unikać zaparć (pić dużo wody, jeść pokarm bogaty w błonnik)
– w miarę możliwości ruszać się – spacerować. Nie leżeć.
– uzyskać wsparcie rodziny
– myć się pod prysznicem dwa razy dziennie, myć okolice intymne bez prowadzania wody do pochwy zwykłym łagodnym mydłem.
– wymieniać podpaski najrzadziej co 4h, również w nocy (ale to nie problem bo i tak będziecie wstawać na karmienie 😉 )
– nosić przewiewną bieliznę, a w miarę możliwości “wietrzyć” miejsca z szwami.
– nosić odpowiednio dopasowane staniki

 

Na pewno coś zapomniałam. Jeżeli macie jeszcze jakieś Wasze porady to chętnie dopiszę.

Chciałbym na koniec napisać coś pozytywnego – połóg połogiem- o nim, jak i o porodzie, się zapomina. A dziecko to największy dar.

 

398 komentarzy

  1. Jestem tydzień po cc. Przed i w trakcie ciąży byłam niskociśnieniowcem. Obecnie mam skoki ciśnienia aż do 176!!! Dostałam dopegyt 0.25. Karmię piersią. Lat 41. Czy to normalne?’Czy ustąpi?

    • Ja miałam zawsze ciśnienie zgodnie z książką, zarówno przed ciążą jak i w ciąży. Dopiero po porodzie miałam bardzo duże skoki ciśnienia i musiałam brać przez jakiś czas leki na nadciśnienie. Po połogu wszystko wróciło do normy.

  2. Jestem 3 miesiące po porodzie a polog nadal trwa. Są dni, że słabiej leci a potem znów mocno. W szpitalu powiedzieli, że do ginekologa mam się zgłosić jak minie polog. Zaczynam się trochę niepokoić. Nie wiem czy iść na kontrolę czy jeszcze poczekać??? W końcu od środka i tak mnie nie zbada. Proszę o radę.

  3. Mam 26 lat i nie mogę uwierzyć że dopiero teraz dowiedziałam się czym jest połóg i jak on wygląda.
    Przeraża mnie to ponieważ interesuję się zdrowiem czy medycyną, trochę bardziej niż przeciętna osoba która nie jest zawodowo związana z medycyną.
    Nie pamiętam żeby w szkole ten temat był poruszany, żeby ten temat był poruszany jakoś w mediach czy ulotkach w przychodniach. A tyle się mówi o przygotowaniu do ciąży, jej przebiegu i rozwoju płodu. Nie jedna przychodnia reklamuje pakiety badań dla przyszłych mam.
    Bardzo się cieszę że ten artykuł powstał, bo zdecydowanie powinniśmy więcej mówić o okresie połogu.

  4. Zgadzam sie z autorka, nikt nie mowi o połogu. W trakcie ciąży wszyscy wokół skupiali sie na samej ciąży i porodzie. Nikt nie wspominał jakim ciężkim i trudnym okresem jest połóg. Jestem dwa lata po porodzie ale ten czas zaraz po urodzeniu syna wspominam strasznie. Rany długo sie goiły, piersi nabrzmiałe, uderzenia gorąca, poty…Uważam ze kilka spotkań w ramach szkoły rodzenia, powinno byc poświęcone wlasnie połogowi.

  5. Ja mam pytanie, jestem prawie 3 tygodnie po porodzie i od dwóch dni boli mnie brzuch ( bez gorączki), tak jakby jelita, ponieważ przy wypróżnianiu boli mnie jeszcze bardziej, normalne czy nie?

  6. Ola mamax2

    Nie poruszony temat, który jedtnbardzo ważny tuż po porodzie – problemy z wypróżnieniem, zaparcia… u mnie w szpitalu powiedzieli, że nie wypuszczą do domu kobiety, która nie zrobiła kupy (mówiąc dosłownie). Zarówno ja jak i wiele moich koleżanek mówiło to samo… po porodzie tak bardzo bały sie zrobić „dwójkę” z obawy przed tym, że pękną szwy, że wstrzymywały a potem powstawały zaparcia… nie bede przytaczać co musiały robić żeby sie wypróżnić ale jest to kolejny temat tabu o którym nikt nie wspomina, nie przygotowuje, nie uprzedza

  7. Karolina

    Jestem 4 lata po porodzie. Nie pamiętam intensywności krwawień ale pamiętam pierwszy tydzień po porodzie. Najgorszy okres w całym moim życiu. Rodziłam naturalnie bez znieczulenia. Moje krocze zostało naciete, jednak to nie było najgorsze. Zostałam zszyta jak to położna stwierdziła “jak świnia”. Po kilku dniach nie mogłam już chodzić z bólu a co dopiero karmić… Ściąganie szwów kolejny ból bo szwy już się zaczęły wzrastać i cieły skórę na nowo.. Pierwsze wstanie z łóżka w szpitalu kończyły się kałuża krwi na podłodze. Pierwszy stolec po dwuch dniach pod strachem czy nie pękne dalej.. Ból piersi przy nawale pokarmu kolejne meczarnie. Gorączka i kapusta.. Po tygodniu gdy zdjeto mi szwy byłam jak nowo narodzona. Poszłam na spacer z córką. Potem tylko zostało krwawienie i mokre koszule w nocy od potu.. Ale teraz spodziewam się drugiego dziecka i wiem już czego się spodziewać…

  8. Jak to czytam to stwierdzam, że nigdy nie zdecyduję się na dziecko. Znam swój próg bólu i obrzydzenie do smutnej fizjologii, więc wiem że nie dam rady. W tym miejscu składam wyrazy uznania i szacunku dla wszystkich Mam i życzę najlepszego!

  9. Ja jestem jeszcze przed, ale doskonale wiem co mnie czeka. Jednakze tu gdzie mieszkam (Francja) mam spotkania z polozna ktora tlumaczy wszystko od A do Z, ktora na lalce i modelu miednicy kobiety pokazywala mi i mojemu mezowi jak bedzie sie dziecko ukladac do porodu i jaka pozycja jest dla niego najlepsza oraz co zrobic jesli dziecko sie obroci. Mam zajecia z laktacji, z pologu, jakie cwiczenia przed porodem na pilce i z chusta wykonywac (z pomoca meza), czego oczekiwiac od dziecka po wyjsciu ze szpitala, jak wyglada “doba” niemowlaka, itp. To wszystko jest OBOWIAZKOWE i BEZPLATNE (refundowane przez panstwo francuskie).oprocz tego klinika w ktorej bede rodzic ma dodatowo szereg darmowych spotkan z kobietami ktore zamierzaja rodzic u nich, na ktorych to omawiaja wszystko dodatkowo plus zwiedza sie sale porodu, sale przygotowan do porodu , zeby kobieta byla zaznajomiona z tym miejscem. Zostalam juz zapytana jak chce rodzic:czy naturalnie, ze znieczuleniem, w basenie itp. (cesarek na zyczenie we Francji nie ma, ale jak bedzie trzeba to oczywiscie robia). A poniewaz chce rodzic ze znieczuleniem to zostalam umowiona na wizyte u anestozjologa (tam anestezjolog i ginekolog jest 24h). Nie musze rodzic na stole w pozycji poziomej -wygodnej dla lekarza lecz niekoniecznie dla mnie i sa specjalne fotele na ktorych moge rodzic w kucki – i to jest moj cel (wczesniej chcialam w basenie ale nie podaja epiduralu wtedy).Szpital zapewnia doradce laktacyjnego, rowniez po porodzie a moja polozna bedzie przez pierwsze 2 tygodnie PO do mnie przyjezdzac i mi pomagac oraz cwiczyc ze mna miesnie Kegla. Nie narzekam.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*