Co Ty wiesz o połogu?

Co Ty wiesz o połogu?

Połóg

Według wielu źródeł i opinii eksperckich, w tym opinii Światowej Organizacji Zdrowia WHO – połóg to najbardziej niebezpieczny i zarazem najbardziej zaniedbany okres w życiu rozrodczym kobiety.

Moja Pani ordynator ma zwyczaj mówić, że nie zna niczego gorszego w życiu kobiety od połogu. A jak przyszła do mnie z wizytą po urodzeniu Rogerka, to powiedziała:
Teraz tylko połóg i już będzie z górki.”

Czy ja wspominam okres połogu tak strasznie? No łatwo nie było – choć pocieszę Was, nie uważam, aby to był najgorszy okres w moim życiu.

Co to takiego ten połóg? I dlaczego kobiety są nim straszone?

A właśnie? Czy są straszone? Bo moim zdaniem o połogu się po prostu nie mówi – jest to okres owiany taką jakby tajemnicą. Dlatego dziś bez większego owijania w bawełnę chcę Wam o typowym i nietypowym połogu opowiedzieć.

Po okresie ciąży, która u większości kobiet jest okresem bardzo radosnym – przychodzi poród – czy będzie on drogami natury czy przez cesarskie ciecie – jest to ogromny wysiłek zarówno fizyczny jak i psychiczny. Nikt nie powie mi, że kobieta po porodzie jest „jak nowo narodzona”.

Nie dość, że cała czuje się obolała i wyczerpana to ma pod swoją opieką swój największy dar – swoje nowo narodzone dziecko. Nagle spada na kobietę ogromna odpowiedzialność – do której prawdopodobnie się przygotowała, ale jakby się nie przygotowała ta odpowiedzialność jest w rzeczywistości dużo większa niż mogła sobie wyobrazić.

Okres połogu to czas od momentu narodzeń dziecka do momentu powrotu narządu rodnego oraz kilku innych układów w naszym ciele do swojej „formy”  sprzed ciąży. Nie wiem kto, ale ktoś kiedyś wymyślił – że trwa to sześć tygodni.
Jest to bardzo arbitralny okres, bo to nie jest tak, że jednego dnia jesteśmy „w połogu”, a nagle budzimy się sześć tygodni i jeden dzień po porodzie i jesteśmy „po połogu”.
Każda kobieta jest inna i u każdej powrót do formy będzie trwał inaczej.
Jedne z nas będą niczym Heidi Klum – trzy tygodnie po porodzie chodziły na wybiegu Victoria’s Secret, a większość z nas będzie walczyć dobre kilka miesięcy, (żeby nie mówić lat), aby jej ciało wróciło do swojej przedciążowej formy.

Jednak myślę, że nieco odeszłam od temu połogu w pojęciu „medycznym” – ponieważ połóg w pojęciu medycznym to – oczyszczenie się i zwinięcie się (czyli wrócenie do swojej normalnej wielkości) macicy oraz okres rozpoczęcia laktacji.
W połogu mamy również ogromne zmiany w układzie hormonalnym – bo nagle w momencie porodu – wszystkie hormony utrzymujące ciążę zanikają do bardzo niskich poziomów. W połogu nasz układ krwionośny – serce i naczynia oraz układ krwiotwórczy – rozkład krwinek krwi – muszą nagle i dość szybko wrócić do swojej funkcji sprzed ciąży, która jest niebagatelnie inna.

Poza tym połóg jest okresem gojenia się ran poporodowych – czy to pęknięć, nacięć czy miejsc po założeniu szwów.
W trakcie tych kilku tygodni po porodzie dzieje się bardzo dużo – zarówno pod względem fizjologicznym, czyli cielesnym jak i pod względem psychologicznym, czyli emocjonalnym.

I to wszystko dzieje się wtedy – kiedy kobieta ma tak naprawdę w większości bardzo małe wsparcie medyczne.
W ciąży większość kobiet chodzi do ginekologa czy położnej co najmniej raz na miesiąc.
W połogu – kobieta ma prawdo do minimum dwóch wizyt patronażowych położnej, ale z mojego doświadczenia mało kto z tego korzysta. Większość kobiet (przynajmniej w warunkach Polskich) po dwóch dniach od porodu wychodzi do domu i widzi lekarza po 6 tygodniach.

Zanim sama byłam po porodzie – widziałam setki pacjentek „przy wypisie” i potem „na wizycie popołogowej” – nie miałam pojęcia jak wiele nam lekarzom w tym okresie umyka.
Nie miałam pojęcia jakie to jest okropne przez kilka tygodni mieć krwawienie z dróg rodnych – która bardzo literacko nazywa się fachowo odchodami.
Nie miałam pojęcia jak trudno jest rozkręcić i utrzymać prawidłową laktację aby wykarmić dziecko.
Nie miałam w końcu pojęcia jak dziwnie nasze ciało się w tym okresie zachowuje.

Nikt nie mówił mi – lekarzowi, że kobieta w połogu budzi się mokra od potu jakby wyszła z pod prysznica – bo tak pozbywa się nadmiaru wody z organizmu.
Nikt nie mówił mi, że po dwóch, trzech tygodniach będę mieć uczucie jakby mi „narząd rodny wypadał” – a po kolejnych tygodniach wszystko wróci do normy, bo to normalne przejściowe uczucie u większości kobiet.
Wiedziałam o istnieniu „baby blues”, ale nie wiedziałam – że mogę czuć tak głęboki smutek i przemęczenie w tak „teoretycznie” szczęśliwym okresie – i wiecie co? Jak o tym myślałam, że tak naprawdę powinnam się cieszyć- było mi tylko gorzej.

Nikt nie mówił mi tego, a przecież to należy do mojego zawodu, więc myślę, że tym bardziej nikt nie mówi tego zwykłej kobiecie.

Narysowałam obraz połogu z koszmaru – a to co napisałam to „normalny” połóg. Tak to wygląda u 90% kobiet. U kilku procent rzeczywiście będzie różowo i bezproblemowo. A u jeszcze kilku będą powikłania.

Zatem jakie mogą być te powikłania?

1. Zatrzymanie odchodów – po porodzie u kobiety powinien oczyścić się narząd rodny z resztek tkanek ciążowych, jest to krwawienie z dróg zazwyczaj początkowo większe niż miesiączkowe, dość gęste, następnie w przeciągu zazwyczaj 3 tygodni krwawienie to zaczyna być bardziej brązowe i zawierać śluz. Na koniec jest żółtawe, aż w końcu zupełnie znika właśnie około 4-6 tygodnia po porodzie. Jeżeli u kobiety nagle po 1-2 tygodniach przestaną pojawiać się odchody to jest to zdecydowanie powód aby pilnie zgłosić się do ginekologa, ponieważ może to oznaczać, że mają one utrudniony odpływ i zalegają w macicy.
2. Późne krwotoki poporodowe. Bezpośrednie krwotoki poporodowe zdarzają się albo od razu albo kilka godzin po porodzie. Jeżeli mamy okres bez krwawienia, a następnie krwotok to nazywamy to późnym krwotokiem. Ich przyczyną są zazwyczaj resztki łożyska w macicy lub problemy macicy z obkurczaniem. Jeżeli mają się pojawić to zazwyczaj dzieje się tak w pierwszym tygodniu po porodzie, niestety znam sytuacje gdzie taki krwotok nastąpił nawet 3 tygodnie po porodzie, a teoretycznie może wystąpić i później.
3. Zakażenie połogowe. Przez pierwsze 2-3 dni odchody poporodowe są jałowe, czyli nie zawierają bakterii. Po tym czasie odchody i macica, która jest otwarta na pochwę – bo musi być żeby się opróżnić – może zacząć kolonizować się bakteriami z pochwy. Dlatego w okresie połogu, kiedy ujście macicy jest bardziej otwarte – nie wolno współżyć ani wprowadzać nic do pochwy (irygacji, tamponów). Zakażenie objawia się zazwyczaj gorączką powyżej 38 stopni oraz bardzo charakterystycznym nieprzyjemnym zapachem odchodów.
4. Zakrzepica – ponieważ nagle obniża się objętość krwi krążącej i zmienia się rozkład krwinek, a dodatkowo nasze ciało jest nastawione na gojenie ran to okres połogu jest wyjątkowo obarczony ryzykiem zakrzepicy. Jeżeli kobieta ma dodatkowe czynniki ryzyka zakrzepicy – takie jak zakrzepica w wywiadzie, otyłość lub przebyte cesarskie ciecie – ginekolodzy zazwyczaj przepisują takiej kobiecie zastrzyki z leków, które obniżają ryzyko zakrzepicy. U części kobiet będzie to na kilka dni, a u części nawet na okres całego połogu.
5. Problemy z laktacją – temat rzeka, który ciężko nawet w kilku zdaniach podsumować. Potocznie ludziom się wydaje, że karmienie to żadna filozofia. A prawda jest taka, że u części kobiet mamy nadmiar pokarmu, jego zaleganie, tworzenie się guzów czy ropni lub zapalenia piersi. A u części kobiet problem jest odwrotny – dziecko nieefektywnie ssie, pokarmu tworzy się za mało i powstaje błędne koło nieefektywnej laktacji. Uważam, że w idealnym świecie każda kobieta już przed porodem, a potem po powinna spotkać się doradcą laktacyjnym- bowiem prawidłowa laktacja nie dość, że jest najzdrowszym rozwiązaniem jeżeli chodzi o karmienie noworodka – to pewnie wszyscy wiecie, ale prawidłowa laktacja jest bardzo ważna do prawidłowego przebiegu połogu. To własnie podczas karmienia wydziela się hormon- oksytocyna, który pomaga naszej macicy „wrócić do formy”.

Na koniec napisze Wam objawy, które są normalne, a mogły by się wydawać niepokojące oraz objawy, która są powodem aby udać się do lekarza i to pilnie.

Co jest normalne podczas połogu?
1. Częste oddawanie moczu
2. Zlewne poty
3. Obrzęki kostek (w pierwszych dniach po porodzie)
4. Obniżenie nastroju, nie zaburzające funkcjonowania codziennego.
5. Zwiększone krwawienie podczas karmienia dziecka
6. Uczucie przepełnienia w pochwie – „wypadania” macicy
7. Uczucie rozluźnienia lub uczucie ciągnięcia przy wejściu do pochwy

Co nie jest normalne podczas połogu i jest powodem do zgłoszenia się pilnie do lekarza?
1. Gorączka
2. Bolesne, obrzmiałe piersi z twardymi guzami (i ewentualną gorączką)
3. Nagłe obfite krwawienie z dróg rodnych
4. Zmiana na nieprzyjemny zapach odchodów
5. Wydzielina ropna z rany po cięciu cesarskim
6. Niemożność oddania moczu
7. Nagłe bolesne obrzęki kończyn
8. Duszność
9. Obniżenie nastroju uniemożliwiające codzienne funkcjonowanie

 

Jeżeli macie pytania o jakieś inne objawy połogowe – czy są „normalne” czy nie – to proszę o pytanie w komentarzu.

Na koniec kilka wskazówek czego nie wolno, a co warto robić podczas połogu:

Do końca połogu (czyli 6 tygodni)
– nie powinnyśmy współżyć
– nie powinnyśmy podnosić ciężkich przedmiotów ( powiedzmy – powyżej 5kg)
– nie powinnyśmy kąpać się w wannie ani chodzić na basen
– nie powinnyśmy wykonywać ćwiczeń mięśni brzucha
– nie powinnyśmy wprowadzać nic do pochwy (chyba, że np. lek po zaleceniach lekarskich)

 

A co powinnyśmy?
– już od pierwszych dni ćwiczyć mięśnie dna miednicy (mięśnie Kegla)
– unikać zaparć (pić dużo wody, jeść pokarm bogaty w błonnik)
– w miarę możliwości ruszać się – spacerować. Nie leżeć.
– uzyskać wsparcie rodziny
– myć się pod prysznicem dwa razy dziennie, myć okolice intymne bez prowadzania wody do pochwy zwykłym łagodnym mydłem.
– wymieniać podpaski najrzadziej co 4h, również w nocy (ale to nie problem bo i tak będziecie wstawać na karmienie 😉 )
– nosić przewiewną bieliznę, a w miarę możliwości “wietrzyć” miejsca z szwami.
– nosić odpowiednio dopasowane staniki

 

Na pewno coś zapomniałam. Jeżeli macie jeszcze jakieś Wasze porady to chętnie dopiszę.

Chciałbym na koniec napisać coś pozytywnego – połóg połogiem- o nim, jak i o porodzie, się zapomina. A dziecko to największy dar.

 

383 komentarze

  1. Temat bardzo przydatny ?
    Ja wlasnie jestem w 5dobie po porodzie SN i krwawienie mam bardzo skąpe, powiedziałabym bardziej ze to czerwony śluz. Dodatkowo momentami boli mnie lewa noga(mięśnie) od uda po lydke.

  2. Mam pytanie. Wczoraj co prawda byłam na wizycie u ginekologa ale “mojego” Pana Doktora nie było był inny na zastępstwo i niestety nie wie co mi jest. Tak w skrócie. Jutro mija 7 tygodni od porodu a dokładnie cesarskiego cięcia planowego. To już moje drugie cc. Po cięciu mialam normalne standardowe odchody. Które zanikly po 2 tygodniach na okolo 3dni po czym wróciły ze zdwojoną siłą. Trwało to około półtorej tygodnia po czym odchody byly już białawe a potem przezroczyste. Następnie półtorej tygodnia temu pojawił sie okres – karmie mm od początku (potwierdził to wczoraj ginekolog). Okres sie skończył po 6 dniach. Dwa dni mialam spokoju i teraz gdy np kawałek sie przebiegne (doslownie 50metrow) wejde szybciej po schodach wezme starsza córkę na rece (wazy 10kg) zaczynam znow krwawic. Gdy leżę i nic nie robie jest ok. Lekarz nie wie co mi dolega bo po badaniu ginekologicznym i usg macicy wszystko wyglada jakby było ok. Mam jedynie niewielkiego miesniaka który został wykryty w trakcie ciazy. Z gory bardzo dziekuje za podpowiedzi co moze sie dziac z moim organizmem.
    P.S. po pierwszej cc w 36tc moj połóg w całości trwał 4tygodnie

  3. Krwawilam 5 tyg po porodzie potem tydz przerwy i znowu, potem 2 tyg przerwy i znowu. Jestem 14 tyg po porodzie i co dwa tyg mam krwawienie trwajace ok 3 dni. Bylam u lekarza 6 tyg po porodzie kiedy akurat zaczelam ponownie krwawić, stwierdził, że wszystko ok i może jeszcze się oczyszczam. Dodam, że karmię piersią i podczas tych krwawien delikatny ból w podbrzuszu czuję tylko gdy mała ssie pierś. Poza tym nie mam żadnych innych dolegliwości, krew też wygląda na miesiączkową… trochę zaczyna mnie to martwić bo po porodzie miałam robione łyżeczkowanie i niby po tym miałam krócej sie oczyszczac a tu minęło już 3 mies…

  4. A Jak to właściwie jest z tym dźwiganiem? Na co konkretnie negatywnie wpływa? Czy można przymknać oko.
    Chodź mi o sytuację wnoszenia/znoszenia malenstwa i wózka z drugiego piętra. Nie da sie ukryć że na spacer trzeba wychodzimy duużo wcześniej niż 6tygodni od porodu. Klatka jest mała bo 4mieszkani na piętrze więc nie ma opcji trzymania wozka na klatce. W piwnicy zapach wilgoci, sąsiedzi albo pracują albo mega wiekowi, samochód ma mąż który do wieczora pracuje.

  5. Chyba z wszystkich rzeczy które wymieniłas to ominęła mnie tylko zakrzepica. Po pierwszym porodzie miałam zakażenie macicy. W dziesiątym dniu połogu nagle dreszcze i gorącZka 39 C. Powrót do szpitala i ogromna tęsknotą za dzieciątkiem. Na szczęście po zabiegu wszystko wróciło do normy i po 3 dniach wróciłam do domu. Po drugim porodzie ogromny nawal mleka zakończone zastojem pokarmu w jednej piersi. Do tego doszło nadciśnienie tętnicze, które pojawiło się przy obu ciążach. Nie mogłam je uregulować i w ten sposób ponownie wróciłam do szpitala,tym razem zostawiając dwoje dzieciaczkow;-(. Na szczęście to już za mną. Kocham nad życie moje dwa ??

  6. Masakra aż odechciało mi się robić test ciążowy… Ale dobrze, że sobie poczytam chociaż, bo ani mama ani babcia mi o takich rzeczach nie mówiły, nie wtajemniczały, a z ciemnogrodu nie jesteśmy. Chociaż psychicznie się na to przygotuję

  7. Ja przyzywalam polog dwa razy i nie powiedzialabym ze to najgorszy czas w zyciu kobiety. Pierwszy byl troszke gorszy bo mialam nacinane krocze i byl dyskomfort zwiazany ze szwami ale poza tym nie moge narzekac. Po drugim porodzie mialam mega krwawienie po przewiezieniu na sale poloznic ale nikt nie nazwal tego krwotokiem. Rano pod prysznicem wypadl ze mnie skrzep wielkosci glowki dziecka ale polozna uspokoila mnie ze tak moze byc po calej nocy na lezaco. W pazdzierniku rodze po raz trzeci i juz nie moge sie doczekac bo ciaza to dla mnie zdecydowanie gorszy czas niz porod czy polog.

  8. Miałam cc 2 miesiące temu i jedyne, co mnie zaskoczyło w połogu, to kiedy 3 dnia (jeszcze w szpitalu )po cięciu zaczęłam płakać. Zaczęło się, kiedy położna przyszła i powiedziała, że córka znacznie straciła na wadze i muszę ją dokarmiać butlą. Coś wtedy we mnie pękło, poczułam, że jestem beznadziejną matką… i tak 2 dni ryczalam… wszystkie położne, lekarze, bliscy probowali mi pomóc, a ja nie umiałam przestać wyć. Co spojrzalam na moją idealną córkę, to ryczalam. To pewnie hormony, dziś mnie to bawi, ale wtedy-masakra.
    Poza tym nie bolało zbyt. Rana sie goiła błyskawicznie, krwawienie takie se, w dniu wypisu ze szpitala czułam się super, tylko nie wyspana. A dziś po 2 miesiącach, jestem gotowa na kolejne dziecko ?
    Połóg w moim przypadku- nic strasznego!

  9. Nicole,czy normalnym jest aby w połogu cierpieć na biegunki? Zaraz po porodzie miałam tak, że po karmieniu synka czułam silne parcie i wylewała się ze mnie woda jak przy biegunce rotawirusowej? Choć mineło już tyle czasu to nadal to wspomnienie jest dla mnie traumą. Na pewno połączone było to z karmieniem piersią, bo w trakcie karmienia odczuwałam bulgotanie w brzuchu po czym błyskawicznie musiałam biec do wc w wiadomym celu.

  10. Ja dodam od siebie po pierwszym porodzie SN miałam szyte krocze po pęknięciu 3stopnia, użyto rozpuszczalnych szwów i po 3 tyg jak się rozpuszczaly (nikt nie wspomniał też że tak długo to będzie trwało) a tkanka bliznowaciala to mnie siedziało w rzucie blizny… Balam się że mam jakieś zakażenie czy coś…

    • Ja bylam szyta w.srodku rozpuszczalnymi i na zewnatrz po nacinaniu krocza niby tez rozpuczalnymi, te na zewnatrz mialy sie rozpuscic po 7 dniach, a one dalej byly nic sie z nimi nie dzialo wiec poszlam do ginekologa bodajze 9 dnia i zdjal mi te szwy. Ulzyl mi niemilosiernie, bo w koncu moglam usiasc, a blizna jest ledwo widoczna.

  11. Wstyd się przyznać ale mój syn ma już prawie 6 lat a ja nadal mam taki uraz że brzydze się siebie w tamtych okolicach. Przed porodem dopilnowałam się sama z lusterkiem a teraz w życiu bym tam na siebie nie spojrzała. Przerażająco było dla mnie w szpitalu i połóg przeszłam tragicznie. Wszystkie złe a normalne dolegliwości miałam. Dodatkowo ustawało mi krążenie krwi i zwyczajnie mdlałam.
    Nicole dziękuję za ten wpis. Za każdy inny który napisałas i jeszcze napiszesz tez.

  12. Jestem 11 tygodni poporodzie naturalnym, okres połogu wspominam zupełnie ok. Chciałam już wrócić do aktywności fizycznej (bieganie, skakanka) ale niestety podczas podskoków popuszczam mocz. Staram się ćwiczyć mięśnie kegla chociaż regularnością pochwalić się nie mogę, czy to samo minie?

  13. Widzę ze miałam wielkie szczęście!
    Mieszkam w Niemczech i mimo iż nie przepadałam na początku za moja Hebamme (położna) to jednak mogłam na nią liczyć codziennie przez pierwsze 2 tygodnie po porodzie , potem juz raz w tygodniu przez kolejne 2 miesiące. Wiele kobiet tutaj opiekę Hebamme ma tak długo jak tego potrzebuje niestety ja miałam tylko niewiele ponad 2 miesiące ponieważ moja Hebamme zachorowała. Na takich wizytach sprawdzany był pępek dziecka (tutaj to Hebamme odpowiada za jego pielęgnacje dlatego przychodzi codziennie dopóki nie odpadnie pępek) , dziecko jest ważone przy każdej wizycie ale rownież sprawdzana jest kondycja mamy zarówno ta fizyczna jak i psychiczna. Myśle ze taka opieka jest ogromnym wsparciem dlatego ja mile wspominam moj połóg. Pozdrawiam.

  14. Dziękuję za artykuł, który uzupełnia moją wiedzę i pozwala przygotować się na to, co czeka mnie za 3 miesiące 🙂 Jestem w drugiej ciąży aktualnie. Przy pierwszej temat połogu był dla mnie “czarną magią”. Wiedziałam tylko tyle, ile przeczytałam z książek i gazet. Po porodzie miałam strasznie opuchnięte wargi sromowe. Byłam przerażona tym stanem, bo nigdzie nie było wzmianki o takiej możliwości. Praktycznie całe 2 dni po porodzie leżałam z lodem między nogami.
    No i miałam problem z pęcherzem, bo nie czułam w ogóle, czy chce mi się siku. Chodziłam na czuja, kiedy praktycznie “leciało mi po nogach”. Na szczęście po tygodniu wszystko się unormowało i jakoś przebrnęłam przez resztę połogu.

  15. Dziękuję za wpis. Bardzo wartościowy i ważny.

  16. A co z gojeniem się rany? Ile czasu daje się na zagajenie rany ciętej krocza a przy pęknięciu?
    Czy można też mówić o czasie do którego nie powinnismy czuć bólu z tych ran?

  17. U mnie po pierwszej ciąży polog trwał ok 3 tyg, ale po drugiej ciąży zdecydowanie 6 tyg, uczucie ciągnięcia pochwy, nie mogłam stać dłużej niż 10 min. Do tego hemoroidy masakra jakaś. I zaraz po porodzie miałam tak opuchnięte stopy i dłonie że nie mogłam zgiąć palców u rąk.

  18. Zapomniałam dodać ze wizyty Hebamme miałam tez będąc jeszcze w ciąży jako przygotowanie do porodu. Może to śmieszne ale dzięki temu wiedziałam miedzyinnymi co zabrać ze sobą do szpitala i jak chciałabym zeby wyglądał moj poród (np we wannie) ale rownież co moge wziasc ze szpitala (oprócz dziecka oczywiście :D:D:D) jak np majtki oddychające , specjalne podpaski czy nakładki na brodawki. Ja ze szpitala wyszłam z dzieckiem po 6 godzinach od porodu ponieważ w domu miałam juz opiekę Hebamme:)

  19. Napisałaś ważny temat. Choć muszę przyznać że ja… Nie przejmowałam się połogiem. Przyjęłam go na klatę haha. Przez jakiś czas że zmęczenia po porodzie gdy kładłam się spać tzrsslam się z zimną. Spałam we flanelowej piżamie i pod dwiema puchowymi kołdrami. I tak przez około godzinę dwie po zaśnięciu by następnie być cała mokra od potu i następnie znów się trząść z zimną :-)) krwawienie było długie lecz nie uporczliwe. ważniejsze było dziecko. O połogu w ogóle nie myślałam. Zajmowanie się dzieckiem całkowicie mnie pochłonęło .
    Byłam szyta i bardzo mi pomogło bardzo częste mycie krocza płynem do higieny intymnej z kora dębu. Dzięki niemu szybiciej “tam” doszłam do siebie.

    • Też tak miałam z tymi dreszczami i była to jedyna moja “dolegliwość” połogowa, oprócz krwawienia oczywiście:) mi położna poleciła także w kwestii pielęgnacji krocza po szyciu, zwłaszcza na początku 3x dziennie i po każdej “2” w toalecie?: umycie tak jak zawsze dowolnym płynem/mydłem, podmycie (tu powinnam podać nazwę ale nie wiem czy mogę więc napiszę oględnie) preparatem w saszetkach do rozpuszczania w wodzie do stosowania na błony śluzowe oraz do irygacji? i na koniec zdezynfekowania sprayem tym samym którym przemywa się dziecku kikut pępowinowy? Generalnie nic mnie nie bolało ani nie ciągnęło chociaż nie wiem na ile to zasługa szczęścia a na ile tych zabiegów? Dodam tylko że dużo wierzyłam krocze

  20. Ja o połogu nie miałam w ogóle pojęcia! (Tak w dobie intetnetu można czegoś nie wiedzieć 🙂 )
    Nie ogladalam porodów aby się nie nastawiac na coś innego niż będzie – słuchałam położnej.
    W szpitalu ani w przychodni po porodzie nikt mi nic nie powiedział i sama na czuja przeszłam ten okres .
    Ja bym jeszcze dodała aby po każdej wizycie w toalecie się podmywac roztworem z np tamtun rossa – mi bardzo to pomogło i usmierzalo ból krocza po nacieciu , bardzo mnie bolało a usiadłam dopiero 10 dni po porodzie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*