Wigilijne potrawy dla kobiet w ciąży, mam karmiących i niemowląt

Wigilijne potrawy dla kobiet w ciąży, mam karmiących i niemowląt

Kochane przyszłe mamy, mamy, które karmią piersią i mamy dzieci poniżej 1 roku życia. Ten wpis jest dla Was…

Nie, wróć…! Ten wpis jest dla każdego, kto taką kobietę ma w rodzinie, czyli pewnie dla każdego z Was. Macie jutro zadanie – obronić te biedne mamuśki, które będą krytykowane za zjedzenie śledzia, kapusty czy maku.

Macie za zadanie powiedzieć cioci Marylce, że niepotrzebnie wywraca oczami jak Hania w ciąży je sałatkę z majonezem, niepotrzebnie dziwi się, że Janka karmiąc Amelkę zagryza sobie pieroga z kapustą i grzybami.

Do napisania dzisiejszego postu zaprosiłam moją znajomą dietetyk – Darię Rybicką. http://dariarybicka.pl/

 

Ja napiszę Wam o tym co wolno, a czego nie wolno kobiecie w ciąży w Wigilię, a Daria napisze o tym co może jeść kobieta karmiąca piersią oraz niemowlę na etapie rozszerzania diety, czyli do roku życia.

 

Wigilia w ciąży

Nie będę się rozpisywać tylko odpowiem Wam w kilku “żołnierskich” zdaniach na najczęstsze kontrowersje.

1. Możecie jeść wszystko co jest na wigilijnym stole – nie znam tradycyjnej potrawy wigilijnej, która byłaby zakazana w ciąży.(Chyba, że u Was w domu je się tatar wołowy w Wigilię – nie sądzę. ;))

2. Nie wolno jeść surowych ryb, ALE śledź jakiego my spożywamy to nie jest surowa ryba. Śledź jest albo z zalewy solnej (Matjas) albo z zalewy octowej (Bismarck) albo jest po prostu smażony. Możesz jeść śledzia. Z resztą jestem w szoku, że tyle osoób o to pyta. Przecież śledź i ogórki kiszone to najbardziej stereotypowe przysmaki ciężarnych kobiet.

3. Możesz jeść majonez, ale taki “sklepowy”. Nie wolno tylko jeść majonezu, który jest zrobiony w domu z surowego jaja.

4. Możesz jeść kapustę, grzyby i zrobione z nich dania.

5. Możesz, a nawet bardzo zachęcam jeść barszcz i kompot z suszu. Przyspieszają one perystaltykę jelit, która u kobiet w ciąży może być spowolniona pod wpływem progesteronu.

6. Na deser możesz zjeść makowiec, kutię czy kluski z makiem. Nie daj sobie wmówić, że to “narkotyk” i w ciąży nie wolno.

7. Jedyne czego nie możesz i tu nie ma dyspensy to napoje alkoholowe.

 

A teraz oddaję głos Darii.

 

Wigilia mamy karmiącej piersią i niemowlaka

Przed nami kilka magicznych dni, pełnych świątecznej atmosfery, rodzinnych spotkań i pysznego jedzenia. Dlatego w dzisiejszym wpisie chcemy rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące tego, co w trakcie świąt może jeść mama karmiąca piersią i małe dziecko. A wszystko po to, abyś mogła skupić się na tym, co najważniejsze – celebrowaniu tych pięknych chwil.

Mama karmiąca piersią

Podejrzewam, że szerszy komentarz jest tutaj zbędny. Wystarczy jedno słowo – wszystko. Tak naprawdę możesz jeść te potrawy, na które masz ochotę. Pierogi z grzybami (grzyby w żaden sposób nie zaszkodzą dziecku, pamiętaj o podstawowej zasadzie dotyczącej grzybów – źródło pochodzenia, abyś uniknęła zatrucia), barszcz, makowiec, czy kutia (mak zjedzony w takich ilościach nie zaszkodzi dziecku), śledzie, orzechy, czy ryby. Wszystkie te świąteczne potrawy możesz zjeść karmiąc swoje dziecko piersią.
Zachowaj taką samą zasadę, którą polecam każdej osobie, kiedy mówię o dobrym odżywianiu w trakcie świąt – „jedz z głową”. Z jednej strony chodzi o to, aby nacieszyć się świętami, również wyjątkowymi potrawami, które pojawiają się tylko w te dni. Z drugiej strony jeść w taki sposób, aby czuć się komfortowo, nie być przejedzonym, uniknąć niestrawności i złego samopoczucia. Bo ostatnią rzeczą, której potrzebujesz, kiedy jesteś młodą mamą jest gorsze samopoczucie chociażby z powodu przejedzenia. Warto znaleźć równowagę pomiędzy świątecznymi smakołykami i tym, co służy Twojemu organizmowi. Jednym słowem zachować zdrowy rozsądek. Umiar jest tutaj słowem klucz.

Jak jeść dobrze w święta i uniknąć świątecznego przejedzenia – wskazówki dla wszystkich.
• Pamiętaj, nie warto mieć wyrzutów sumienia. Nawet jeżeli skusisz się na kawałek ciasta nic się nie stanie.
• Zamień „nie wolno mi” na MOGĘ. „Zakazany owoc smakuje najlepiej”
• Nie rezygnuj z ulubionych świątecznych potraw. Często czekamy na nie cały rok. Spróbuj ich, ale w małych ilościach. Ważne jest to, abyś nie miała poczucia straty. Postaw na małe ilości i delektowanie się ulubionymi potrawami. Pamiętaj, że kolejny kawałek ciasta smakuje tak samo jak pierwszy.
• Próbuj świątecznych potraw, celebruj, ciesz się smakiem. Pamiętaj, że chodzi o „próbowanie”, a nie najadanie się do syta.
• Nie spiesz się. Jedz powoli. Celebruj każdy kęs, ciesz się smakiem. Bądź uważna podczas jedzenia, wiele razy żuj każdy kęs.
• Aby uniknąć przejedzenia proponuję zjedzenie typowo świątecznych dań, a zrezygnować z tych, które jadamy na co dzień.
• Wybierz to, na co masz ochotę, nałóż na talerz tyle ile chcesz, ale nie rób dokładek.
• Jeżeli przygotowujesz święta w domu możesz tradycyjną potrawę postarać się zamienić na jej zdrowszy odpowiednik np. pierogi z mąki pszennej -> pierogi z dodatkiem mąki pełnoziarnistej lub gryczanej.
• Zadbaj o przerwy pomiędzy posiłkami – z jednej strony daj organizmowi czas, aby do mózgu dotarł impuls, że coś zjadłaś. Z drugiej strony daj mu szansę na to, aby strawił to, co zjadłaś.
• Nie wszystko na raz. Nie jedz wszystkiego na raz. Jeśli wybrałaś kawałek ciasta, delektuj się nim i nie zjadaj od razu kotleta z ziemniakami.
• Słodycze. Jeżeli lubisz ciasto wybierz to najlżejsze – sernik zamiast tortu, czy jabłecznik zamiast ciasta z kremem. Warto zastosować zasadę zjedzenia „czegoś słodkiego” w pierwszej części dnia. Węglowodany długo się trawią więc warto unikać jedzenia słodkości późnym popołudniem, czy wieczorem.
• Wyciągnij rodzinę na długi spacer.
• Regularne posiłki. Błędem jest nie jedzenie przez cały dzień, aby „zrobić sobie miejsce” na wieczorne objadanie się w Wigilię. Unikanie jedzenia przez cały dzień sprzyja spadkowi metabolizmu i gromadzeniu tkanki tłuszczowej po obfitym wieczornym jedzeniu. Zjedz dobre jakościowo śniadanie np. jajecznicę z dużą porcją warzyw. Jeżeli Wigilia jest na wieczór – zjedz posiłki w ciągu dnia – śniadanie i coś lekkiego w porze obiadu np. sałatka. Normalne jedzenie w ciągu dnia spowoduje, że nie „rzucisz się” wygłodniała na świąteczną kolację. W naturalny sposób zjesz mniej po południu i wieczorem.
• Nie pij słodkich napojów. Unikaj gazowanych napojów i soków. Wykorzystaj do picia wodę z cytryną (pomiędzy posiłkami, a nie do posiłków), czy niesłodzony kompot z suszu.
• Zrezygnuj z łatwo przyswajalnych węglowodanów – pieczywo, ziemniaki.
• Nakładanie jedzenia na talerz zacznij od warzyw. Pół talerza zapełnij warzywami (np. kilka sałatek do wyboru), wybierz spośród tych, które są dostępne. Dopiero pozostałą część wykorzystaj na inne potrawy. Jeżeli decydujesz się na zjedzenie czegoś „cięższego” (np. smażona ryba) połącz to koniecznie z dużą ilością warzyw (błonnik ograniczy wchłanianie tłuszczu).

Niemowlak przy świątecznym stole

Jeśli jesteście na początkowym etapie rozszerzania diety dziecka, to proponuję, aby zjadło to, co zwykle pojawia się na jego talerzu, pojedyncze produkty, które już zna. Święta to bardzo intensywny czas. Dużo wrażeń dla naszych Maluchów, więc warto nie narażać ich na dodatkowe bodźce w postaci nowych produktów. Z punktu widzenia mamy, wolałabym uniknąć niepokoju przy wystąpieniu (ewentualnej) jakiejś niepożądanej reakcji ze strony dziecka. To jednak nie oznacza, że masz przygotowywać oddzielny posiłek dla dziecka. Wykorzystaj pojedyncze produkty, czy dania, które pojawiają się na świątecznym stole.

Jedzenie dla niemowlaka – czyli co może zjeść w święta małe dziecko:

• produkty bez soli i cukru (np. pierogi dla dziecka ugotuj w oddzielnej wodzie)
• ryba – pieczona w piekarniku, gotowana, gotowana na parze bez dodatku soli. Jeżeli w domu jadacie rybę smażoną nie podawaj jej kilkumiesięcznemu dziecku. Jeśli masz starsze dziecko (ok. roku, trochę ponad rok) możesz podać niewielką ilość. Tylko postaraj się wtedy użyć jak najmniejszej porcji oleju do smażenia.
• ziemniak, marchewka, groszek
• burak gotowany np. z barszczu *ten dopraw po wyjęciu buraka dla dziecka
• kawałek pieczywa
• kasza
• mandarynka i pomarańcza
• morela suszona – niesiarkowana (jest ciemna, w przeciwieństwie do siarkowanych morel, które mają jasnopomarańczowy kolor)
• kompot – szczególnie z domowych zamrożonych owoców, niesłodzony
• jabłko, gruszka
• kompot z suszu. Jeżeli robimy taki kompot samodzielnie w domu, wiemy co wkładamy do środka, nie dosładzamy go, to jak najbardziej można małą ilość podać dziecku. Przecież nie jest on podstawowym płynem dla dziecka. Pamiętaj tylko, aby wybierając owoce kupić te suszone, bez dodatku cukru. Nie używaj owoców kandyzowanych czy dosładzanych np. słodzona żurawina. Wybieraj owoce suszone na słońcu np. morela, która ma ciemny kolor, a nie jest intensywnie pomarańczowa.
Zobacz, naprawdę jest sporo tych produktów. Pamiętaj, że mówimy o kilkumiesięcznym niemowlaku. Jego podstawą żywienia nadal jest mleko, a spróbowanie nowych produktów ze świątecznego stołu dotyczy naprawdę minimalnych ilości.

Czy mogę podać dziecku typowo świąteczne dania – barszczyk, pierogi itp.?

Gotując potrawy na święta możesz odłożyć jeszcze nieprzyprawioną porcję dla dziecka (chodzi o cukier, sól, tłuszcz czy ocet). Sałatka jarzynowa przed dodaniem majonezu, pierogi z wody, a nie smażone. W przypadku mandarynek i pomarańczy, obierz je dziecku i umyj ręce. Często reakcję wywołuje nie sam owoc, a np. „chemia” zawarta na skórce, zadbaj o to, aby dziecko nie miało z nią kontaktu. „Bigos wigilijny” czyli kapusta kiszona z dodatkiem np. marchewki czy suszonej śliwki, można podać małemu dziecku „do spróbowania” w niewielkiej ilości. Pamiętaj tylko, aby kapusta była kiszona (zawiera dobre dla jelit bakterie), a nie kwaszona (ta zawiera ocet, cukier, sól)!

„Kontrowersyjne” produkty:

• kapusta kiszona – jeżeli dziecko już wcześniej jej próbowało, można podać w minimalnej ilości (szczególnie porządnie wypłukana),
• groch z kapustą, czy ugotowana fasola – twoje dziecko może jeść rośliny strączkowe. Rozdrobnij je widelcem. Podaj jeśli dziecko wcześniej miało kontakt z roślinami strączkowymi.

NIE PODAWAJ DZIECKU:

• grzybów
• tradycyjnych potraw – normalnie przygotowane z dodatkiem cukru, soli i innych przypraw, smażone, czy z dodatkiem sosów
• miodu (ten ewentualnie po 1 roku życia dziecka)
• produktów solonych i dosłodzonych
• tłustych dań
• gotowych produktów ze sklepu, „garmażerka”
• wędzonek
• całych orzechów (ryzyko zakrztuszenia), ewentualnie możesz je wykorzystać w formie rozdrobnionej, jeżeli podawałaś je już wcześniej np. do makaronu
• gotowych dań ze sklepu
• panierowanych ryb, smażonych w głębokim tłuszczu

Czujesz się spokojniejsza po przeczytaniu tego tekstu? Pamiętaj, że święta to tylko 3 dni. Jeżeli moment rozpoczęcia rozszerzania diety dziecka przypada na ten czas, to po prostu warto go przesunąć o te 3 dni. Nie warto zaczynać tak ważnego etapu dla dziecka w towarzystwie gwaru towarzyszącego świątecznej krzątaninie. Z drugiej strony jeżeli już rozpoczęliście rozszerzanie diety, nie polecam przerywania tego procesu na czas świąt. Pamiętaj, że wystarczą wtedy pojedyncze produkty, które podamy dziecku.

Wesołych Świat!

34 komentarze

  1. Ja mimo ze karmie to jeszcze jestem 5 dni po CC i mam zalecona dietę lekkostrawna i sama juz nie wiem co jeść a co nie?Każdy mówi i pisze co innego.

  2. Mam pytanie które ogromnie mnie nurtuje. Co z miodem przy karmieniu piersią? Ile stron na Internecie, tyle różnych opinii.Zasiegałam opinii pediatrów,również różnią się od siebie😉 ostatnio rozkladało mnie przeziębienie i marzyłam o herbacie z miodem!

  3. A czy karmiąc 2-latka też trzeba zwracać dużą uwagę na to co się je czy to wszystko dotyczy wyłącznie niemowlaków?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*