Zakrztuszenie

Mamaginekolog dla dzieci
Medycznie
29 września 2019
Nicole

#pierwszapomoc

 

Dziś w ramach naszego cyklu o postępowaniu w nagłych przypadkach, chciałabym poruszyć temat zakrztuszeń u dzieci. Jest to sytuacja, której obawia się wielu rodziców, zwłaszcza na początku rozszerzania diety. Ale też wielu rodziców nie jest świadomych jak groźne mogą być.

 

Zacznę od tego, że w internecie możecie znaleźć różne definicje zakrztuszenia, zadławienia czy zachłyśnięcia. Z mojego punktu widzenia – nomenklatura nie ma znaczenia dla rodzica. Z praktycznego punktu widzenia rodzic musi wiedzieć kiedy i jak postępować, a nie przypominać sobie czy to w zadławieniu miało się uderzać między łopatki czy w zakrztuszeniu...

Najważniejsze jest to, że dochodzi do niedrożności dróg oddechowych spowodowanej obecnością ciała obcego. Może to być kęs pokarmowy, fragment zabawki czy odrobina płynu a nawet śliny.

Większość takich przypadków dzieje się na oczach świadków, więc dziecko jest początkowo przytomne i nasze działania powinny skupić się na tym, aby jak najszybciej ciało obce usunąć i nie doprowadzić do utraty przytomności i ewentualnego uduszenia. Ale od początku...

 

Po pierwsze – zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć. Zwłaszcza, że gdy dziecko zaczyna się krztusić, jest to dla wszystkich ogromny stres i potencjalne niebezpieczeństwo uduszenia. Dlatego należy takich sytuacji unikać. Jak?

  • Dzieci (zwłaszcza te najmłodsze!) powinny jeść przy stole lub innym przeznaczonym do tego miejscu, nie biegać z jedzeniem, nie chodzić z butelką z wodą.

  • W trakcie posiłku dziecko powinno być skupione na jedzeniu. Oglądanie bajek w trakcie nie jest dobrym pomysłem (nie tylko ze względu na możliwość zakrztuszenia - u najmłodszych dzieci prowadzi do nieświadomego jedzenia, ale to oddzielny temat). 

    Unikajmy też zagadywania czy rozśmieszania dzieci kiedy mają pełną buzię.

  • W przypadku niemowląt dbajmy o prawidłową technikę karmienia, zarówno piersią jak i butelką. (LINK – karmienie butelką)

  • Pokarmy i płyny podawajmy w pozycji siedzącej ewentualnie półsiedzącej. Niby oczywistość a jednak miałam wątpliwą przyjemność reanimować dziecko, które piło wodę w trakcie zmiany pieluszki. 

  • Podawajmy dzieciom posiłki i kawałki jedzenia dostosowane do ich umiejętności. Jeśli maluszkom kroimy jedzenie, to małe okrągłe rzeczy lepiej kroić wzdłuż niż w poprzek (np. winogrona, parówki).

 

Skąd wiadomo, że doszło do zadławienia?

Jeśli ciało obce dostanie się do dróg oddechowych, objawy wystąpią natychmiast. Dziecko będzie próbowało je odruchowo usunąć - zacznie się krztusić, kaszleć, czasem zwymiotuje. Może zrobić się czerwone na twarzy. Jeśli dojdzie do całkowitego zatkania dróg oddechowych, kaszel może ustać, być nieefektywny, dziecko może zsinieć i stracić przytomność. 

Dodatkowo jeśli wiemy, że przed chwilą coś jadło, piło albo bawiło się małymi przedmiotami – możemy podejrzewać, że coś „wpadło” do dróg oddechowych.

 

Co robić?

Po pierwsze. Zachować spokój! I pamiętać, że spontaniczny kaszel jest skuteczniejszy niż jakiekolwiek zewnętrzne manewry. Czasem próbując pomóc dziecku poklepując je po plecach lub stosując stare (nie)dobre podnoszenie rąk możemy zaszkodzić. Dlatego też nasze postępowanie będzie zależało od tego, w jakim stanie jest dziecko i czy kaszel jest efektywny czy też nie.

Jak rozróżnić kaszel efektywny od nieefektywnego?

 

 

 

 

 

KASZEL EFEKTYWNY

dziecko kaszle głośno

dziecko głośno płacze lub odpowiada na pytania 

dziecko jest w stanie nabrać powietrza przed kaszlem

dziecko w pełni reaguje

 

 

KASZEL NIEEFEKTYWNY

dziecko kaszle cicho, bezgłośnie albo wcale

dziecko nie może wydać dźwięku

dziecko nie może nabrać powietrza

dziecko robi się sine

dziecko traci przytomność

 

Jeśli dziecko kaszle efektywnie zachęcamy je do kaszlu i obserwujemy. Nie „pomagamy” mu w żaden sposób. Ewentualnie w przypadku najmłodszych niemowląt leżących na wznak, możemy je delikatnie obrócić na boczek. Natomiast na tym etapie nie klepiemy po pleckach, nie każemy podnosić rąk. Oczywiście, nie zostawiamy dziecka bez opieki, tylko cały czas obserwujemy czy uda mu się odkaszlnąć to, co wleciało albo czy stan dziecka się nie pogorszy i kaszel nie zacznie być nieefektywny – wtedy będzie wymagało naszej interwencji.

 

Jeśli kaszel jest lub zaczyna być nieefektywny to to jest moment na zawołanie pomocy i sprawdzenie czy dziecko jest przytomne czy nie. 

Jeśli dziecko jest przytomne zaczynamy od 5 uderzeń w okolicę międzyłopatkową.

Niemowlęta układamy na przedramieniu głową w dół (tak aby wykorzystać dodatkowo grawitację do usunięcia ciała obcego), podtrzymując głowę (i zapewniając w ten sposób „drogę wylotu” dla ciała obcego) poprzez złapanie kciukiem z jednej strony za kąt żuchwy i palcem wskazującym (lub palcem wskazującym i środkowym) z drugiej. Unikamy przyciskania tkanek miękkich pod żuchwą, gdyż może to dodatkowo utrudnić oddychanie. Uderzenia wykonujemy nadgarstkiem, muszą one być dość stanowcze.

U nieco większych dzieci - możemy je sobie oprzeć na udzie, również głową w dół (i brzuchem w kierunku uda, tak, żeby można było w te plecki uderzyć). Dzieci starsze, takie których ze względu na gabaryty nie damy rady ułożyć głową w dół, mogą siedzieć ale powinny być pochylone do przodu. Następnie wykonujemy do 5 energicznych uderzeń nadgarstkiem w okolicę międzyłopatkową. 

Jeśli w ich wyniku ciało obce „wyleci” a dziecko zacznie normalnie oddychać, oceniamy jego stan. Jeśli uderzenia nie były skuteczne przechodzimy do kolejnego kroku – wywołania „sztucznego kaszlu” poprzez uciśnięcia klatki piersiowej u niemowląt lub nadbrzusza u dzieci starszych.

Uciśnięcia klatki piersiowej u niemowląt:

  • Przewracamy niemowlę na wznak z głową w dół (na swoim przedramieniu opartym o nogę, obejmując dłonią potylicę)

  • wyznaczamy miejsce ucisku (dolna połowa mostka, około 1 palca powyżej wyrostka mieczykowatego – końcówki mostka)

  • wykonujemy 5 uciśnięć podobnie jak w trakcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) ale gwałtowniej za to wolniej.

Uciśnięcia nadbrzusza u dzieci starszych:

  • stajemy albo klękamy za dzieckiem i obejmujemy je przekładając nasze ręce pod jego

  • jedną dłoń składamy w pięść i umieszczamy pomiędzy pępkiem a wyrostkiem mieczykowatym (końcówka mostka)

  • drugą ręką nakrywamy pierwszą i dynamicznie mocno pociągamy w swoją stronę 5 razy

  • ważne żeby nie uciskać wyrostka mieczykowatego ani żeber, żeby nie ryzykować urazu

Po wykonaniu tych 5 uciśnięć (klatki piersiowej lub nadbrzusza) oceniamy stan dziecka. Jeśli przedmiot wyleciał i dziecko oddycha normalnie, czujnie je obserwujemy. Jeśli nadal ma niedrożne drogi oddechowe wzywamy karetkę lub kogoś, kto te karetkę wezwie (jeśli wcześniej tego nie zrobiliśmy), a sami wracamy do uderzeń w okolicę międzyłopatkową i wykonujemy je na przemian z uciśnięciami tak długo, aż usuniemy ciało obce i powróci prawidłowy oddech lub dziecko straci przytomność.

Jeśli dziecko jest nieprzytomne przystępujemy do standardowej resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) – udrożnienia dróg oddechowych, 5 oddechów ratowniczych a następnie uciskania klatki piersiowej na przemian z oddechami w stosunku 15:2 lub 30:2 *, które kontynuujemy do czasu przyjazdu pogotowia.
*zgodnie z zaleceniami Polskiej Rady Resuscytacji w BLS (Basic Life Support – podstawowe zabiegi resuscytacyjne) u dzieci stosujemy schemat 15:2, jednak osoby bez przeszkolenia i wykształcenia medycznego mogą używać schematu dla dorosłych przewidującego 30 uciśnięć i 2 oddechy.

 

Przy udrażnianiu dróg oddechowych przed wykonaniem oddechów ratowniczych należy skontrolować jamę ustną, czy nie ma tam widocznego ciała obcego w zasięgu naszego palca – jeśli tak, należy je usunąć poprzez jednokrotne wygarnięcie placem. 

 

Poniższy schemat podsumowuje te działania.

 

Jeszcze kilka moich uwag.

  • Jeśli zdarzy Wam się kiedyś taka sytuacja, lepiej wezwać pogotowie niż jechać do szpitala na własną rękę – po pierwsze zazwyczaj zespół ratownictwa dotrze do Was wcześniej niż Wy do szpitala, po drugie w trakcie jazdy samochodem najprawdopodobniej nie będziecie w stanie wykonywać opisanych wyżej czynności, po trzecie w razie konieczności wykonania jakichkolwiek zabiegów pogotowie zawiezie Was do szpitala z odpowiednim zapleczem. 
    No, chyba, że mieszkacie przez płot ze szpitalem :)

  • Jeśli Wasze dziecko się zadławi, ale stosując powyższe manewry uda Wam się mu pomóc należy je bacznie obserwować i w razie jakichkolwiek wątpliwości dziecko powinno być zbadane przez lekarza.

  • Po takim epizodzie, zwłaszcza jeśli doszło do zachłyśnięcia płynem, może dojść do zachłystowego zapalenia płuc. Jego objawy będą występowały różnie szybko w zależności od tego jak bardzo się dziecko zachłysnęło – najczęściej w ciągu 24-48 godzin od zachłyśnięcia. Dlatego jeśli po zakrztuszeniu u Waszego dziecka pojawi się gorączka albo kaszel, koniecznie skonsultujcie się z lekarzem!

  • Na rynku od niedawna dostępne są urządzenia do „Zasysania” ciał obcych u dławiących się osób. Ich skuteczność była potwierdzona w badaniu przeprowadzonym na zwłokach oraz modelach człowieka – przy pomocy ssawki usuwano kęsy pokarmowe (m.in. parówkę, winogrono) w większości prób. Jednocześnie szacuje się, że ssawka generuje ciśnienie ok. 9x większe niż uciski nadbrzusza i prawie 6 razy większe niż uciski klatki piersiowej. Dotychczas nie uwzględniono go w wytycznych i nie zaleca się ich rutynowego stosowania, jednak myślę, że jest dość obiecujące ale musi upłynąć jeszcze trochę czasu zanim jednoznacznie będzie można określić ich skuteczność.

 

 

To by było na tyle. Mam nadzieję, że nigdy nie będziecie musieli przypominać sobie tych czynności.

Tekst powstał w oparciu o Wytyczne Resuscytacji 2015 Polskiej Rady Resuscytacji.