Zaparcia u dzieci

Zaparcia u dzieci

Zaparcie i jego leczenie to temat wyjątkowo mi bliski. Począwszy od stażu podyplomowego aż po obecną pracę ciągle mi towarzyszy. Swego czasu koleżanki z Oddziału przyznały mi nawet zaszczytny tytuł „Królowej Zaparć” :). W każdym razie z problemem zaparć u dzieci stykam się na co dzień i choć wszystkie dane mówią, że jest on dość powszechny, to jednak z moich obserwacji wynika, że jest często bagatelizowany lub przeaczany.

Czym w ogóle jest zaparcie?
Wbrew pozorom nie dla wszystkich jest to oczywiste – dla jednych będzie to już jedna twarda kupa, dla innych kilka dni bez kupy. A co jeśli powiem Wam, że bardzo częstym objawem zaparcia u dzieci jest… biegunka?

 

Przede wszystkim zacznijmy od rozróżnienia zaparcia czynnościowego – zdecydowanie najczęstszego u dzieci – od takiego, które jest wynikiem choroby.

Zaparcie czynnościowe jest skutkiem powtarzalnego powstrzymywania oddania stolca, występuje u 3% dzieci < 1. roku życia, 10% dzieci w 2. roku życia, a w niektórych populacjach nawet ponad 1/4 dwulatków cierpi na zaparcie.  I na nim chciałabym się skupić w tym poście.

 

Zgodnie z Kryteriami Rzymskimi IV, aby rozpoznać zaparcie czynnościowe u dziecka < 4. roku życia należy stwierdzić występowanie (przez co najmniej miesiąc) przynajmniej 2 objawów z poniższych:

  • nie więcej niż 2 wypróżnienia na tydzień
  • nasilone wstrzymywanie oddania stolca
  • ból przy wypróżnieniu lub oddawanie zbitych stolców
  • oddawanie dużych objętościowo stolców
  • obfite masy kałowe zalegające w odbytnicy

Dodatkowo, u dzieci, które nabyły już umiejętność kontrolowania oddawania stolca:

  • przynajmniej 1 x/tydzień epizod brudzenia kałem bielizny (często mylnie interpretowany przez rodziców jako biegunka!)
  • wywiad wskazujący na występowanie bardzo dużych stolców zatykających muszlę klozetową

 

Poza dobrze zebranym wywiadem, istotne jest także badanie lekarskie – lekarz może wyczuć w badaniu palpacyjnym brzucha zalegające masy kałowe, powinien też ocenić okolicę odbytu (czy nie ma otarć, pęknięć, szczelin, itp.).  Czasem potrzebne będzie badanie per rectum – czyli badanie palcem przez odbytnicę. Nie należy się go bać – owszem, jest nieprzyjemne, ale lekarz na pewno dołoży wszelkich starań, aby nie było bolesne. A może rozwiać wiele wątpliwości.

Jeśli chodzi o badania dodatkowe – rutynowo nie są wykonywane, służą głównie do wykluczenia przyczyn organicznych zaparcia, ale jeśli lekarz stwierdzi wskazania może zlecić:

  • zdjęcie przeglądowe RTG jamy brzusznej (zwłaszcza u pacjentów z podejrzeniem zalegania, u których niemożliwe jest dokładne badanie przedmiotowe)
  • seriogram dolnego odcinka przewodu pokarmowego (celem wykluczenia wad budowy jelita)
  • badania laboratoryjne z krwi (np. TSH – zaparcie może być objawem niedoczynności tarczycy)
  • manometrię odbytu lub biopsję ssącą (celem wykluczenia choroby Hirschprunga)
  • USG jamy brzusznej – nie jest standardem w diagnostyce zaparć, czasem może uwidocznić zaleganie mas kałowych.

 

Kto w zasadzie powinien zajmować się zaparciem u dziecka? Rodzice? Pediatra? A może tylko i wyłącznie gastroenterolog?

Pierwsze objawy zawsze zauważą rodzice. Ważne, żeby niezależnie od wieku dziecka nie bagatelizować ich, bo im później postawimy rozpoznanie, tym dłuższe i trudniejsze będzie leczenie. Ja nie jestem zwolennikiem leczenia zaparcia na własną rękę i, żeby nie było – nie taki jest cel tego postu! Ma on zwrócić uwagę rodziców na problem, pomóc w jego zrozumieniu i przygotować na ewentualny proces diagnostyczno-leczniczy. Dlatego jeśli uznasz, że Twoje dziecko ma problem z wypróżnianiem się – udaj się do pediatry. Jego zadaniem jest zebranie dokładnego wywiadu (również pod kątem objawów alarmowych), zbadanie dziecka i… ustalenie z rodzicem co dalej. W zdecydowanej większości przypadków leczenie można rozpocząć w POZ, nie jest do tego potrzebny gastroenterolog dziecięcy. Jeśli jednak pediatra będzie podejrzewał inny niż czynnościowy charakter zaburzeń lub włączone leczenie okaże się nieskuteczne – wtedy pomoc specjalisty może być niezbędna.

 

No dobrze, jeśli mamy już rozpoznanie zaparcia, zazwyczaj pada pytanie – skąd to się bierze? Osobiście uważam, że jeśli rodzice rozumieją mechanizm powstawania zaparcia, łatwiej im zrozumieć i zaakceptować leczenie.

Zazwyczaj na początku pojawia się jakiś czynnik, który powoduje, że dziecko oddaje pierwszy twardy stolec – w zależności od wieku może to być zmiana w diecie, infekcja, spożycie zbyt małej ilości płynów, stres związany z odpieluchowaniem, pójście do przedszkola, itd. I taki maluch czuje, że robienie kupy boli. A nikt nie lubi robić rzeczy, które sprawiają ból. Więc kolejnym razem się wstrzymuje – stolec zalega w odbytnicy, im dłużej tam przebywa, tym więcej wody jest z niego wchłaniane i jest twardszy. Dodatkowo z każdym dłuższym wstrzymywaniem jest go coraz więcej a zatem jest mu coraz trudniej wyjść, a wypróżnienie jest coraz bardziej nieprzyjemne dla dziecka. Do tego dochodzi rozciągnięcie samej bańki odbytnicy, a więc osłabienie mięśni, które tę kupę mają przepchnąć i przyzwyczajenie receptorów do tego, że coś w niej jest, co po pewnym czasie może powodować, że potrzeba jeszcze większej ilości, żeby dziecko czuło, że „musi kupkę”. Czasem przy dużych zaleganiach dochodzi wręcz do wyciekania stolca, gdzieś bokami – to powoduje wspomniane wcześniej brudzenie bielizny.

I tak tworzy się błędne koło, które powoduje, że problem się nasila. Nasi rekordziści potrafili nie oddawać stolca nawet ponad 20 dni! A „w końcu” oddane stolce potrafiły stanowić 15% masy dziecka. Znam też przypadki dzieci, które w wyniku zaparcia wręcz przestawały jeść! A po oczyszczeniu jelita i wprowadzeniu leczenia nagle apetyt wracał. Odwrócenie tego mechanizmu wcale nie jest takie łatwe – wymaga konsekwencji i czasu. Mówi się, że leczenie zaparcia powinno trwać przynajmniej tak długo jak sam problem – a zgodnie z wytycznymi minimalny czas leczenia to 2 miesiące. W praktyce zdarza się jednak, że dzieci z długotrwałym problemem wymagają wsparcia nawet kilka lat. Dlatego nie ma co czekać! Im szybciej wdrożymy leczenie, tym krócej ono będzie trwało!

 

Jak leczyć zaparcie?

Jak już wspomniałam wcześniej, na stażu podyplomowym miałam szczęście pracować z bardzo fajnym gastroenterologiem dziecięcym, który zwykł mawiać, że leczenie zaparcia to taki stołek, co stoi na 3 nogach.

Po pierwsze odpowiednia dieta i podaż płynów. Często przy zaparciu słyszymy o tzw. diecie bogatobłonnikowej. Co prawda nie zaleca się dzieciom zwiększonej podaży błonnika, ale umówmy się – zdecydowana większość dzieci nie spożywa standardowej zalecanej ilości błonnika. Dla wielu maluchów podstawą diety są produkty oparte na białej mące, warzywa i owoce są ble, za to słodycze mogły by zastąpić wszystko inne. Zalecane spożycie błonnika u dzieci zdrowych to ok. 0,5 g/kg masy ciała/dobę, ale nie więcej niż 35 g/dobę. Znajdziemy go przede wszystkim w produktach pełnoziarnistych, otrębach, surowych warzywach i owocach. Poza błonnikiem warto też spożywać jogurty i kefiry, kompot z suszonych śliwek, masło, oliwę z oliwek, buliony i rosoły. Za to osoby z zaparciem powinny unikać białego pieczywa i ryżu, jasnych makaronów, kaszy manny, mąki ziemniaczanej, kakao i czekolady oraz bananów. Niezwykle ważne jest też spożywanie odpowiedniej ilości wody, która zmiękczy stolec.

Po drugie ruch i aktywność fizyczna. Dzieciom z zaparciem zaleca się normalną aktywność fizyczną. Dotychczas nie przeprowadzono badań z randomizacją, które oceniłyby skuteczność zwiększonej aktywności fizycznej, ale podobnie jak ze spożyciem błonnika – bardzo wiele dzieci ma zdecydowanie za mało ruchu. Natomiast wiemy, że aktywność fizyczna dobrze wpływa na perystaltykę jelit, więc kochani Rodzice – pamiętajcie, żeby Wasze dziecko z zaparciem nie siedziało cały dzień przed telewizorem!

Po trzecie leki – i tu się troszkę zatrzymam. Najważniejsze w leczeniu zaparcia jest rozmiękczanie stolca. Chodzi przede wszystkim o to, żeby ułatwić jego oddanie i nauczyć dziecko, że robienie kupy nie boli. Podstawą są zatem leki osmotycznie czynne:

  • Makrogole – lek pierwszego rzutu. Mogą być stosowane zarówno w leczeniu przeczyszczającym jak i podtrzymującym. Dostępne w Polsce preparaty zarejestrowane są już po 6. m.ż.
  • Laktuloza – można ją stosować jako leczenie podtrzymujące jeśli makrogole są niedostępne (np. u młodszych niemowląt). Jej działanie jest spowodowane fermentacją w jelicie grubym, podczas której wydziela się dwutlenek węgla – stąd może powodować wzdęcia. Dodatkowo nie należy jej stosować u dzieci z nietolerancją laktozy i galaktozy.
  • Jako leki dodatkowe w leczeniu podtrzymującym lub leki drugiego rzutu można stosować ciekłą parafinę, u dzieci starszych dokuzan sodowy, bisakodyl lub sennozydy.

 

Jeśli problem jest nasilony, zazwyczaj należy zacząć od dawki przeczyszczającej leku – stosowanej przez kilka dni, aż jelito się oczyści z zalegań. A następnie stopniową ją zmniejszać aż do najmniejszej skutecznej.

Co jest ważne – leki osmotycznie czynne nie wchłaniają się z przewodu pokarmowego, ściągają wodę do jelita dzięki czemu upłynniają zalegające masy kałowe. Tłumaczy to efekt „biegunki” obecny nie raz w początkowym okresie stosowania. Nie należy się go bać – jest to efekt pożądany.

Jak wspomniałam wyżej, leki te stosujemy długo. Nawet jeśli dziecko zacznie wypróżniać się normalnie, zanim opisany proces błędnego koła się odwróci a bańka odbytnicy powróci do pierwotnego kształtu musi minąć trochę czasu. Dlatego leki odstawiamy całkowicie najwcześniej po miesiącu od ustąpienia wszystkich objawów. Nie zdziwcie się, że w trakcie leczenia Wasz doktor będzie zmieniał dawki leków – należy je dostosowywać do aktualnego stanu wypróżnień. W tym celu możecie zostać poproszeni o prowadzenie tzw. Dzienniczka wypróżnień, w którym należy dzień po dniu zapisywać ile stolców oddało dziecko, jakiej konsystencji (do tego służy specjalna skala – Bristolska skala uformowania stolca), czy wypróżnieniu towarzyszyły dolegliwości bólowe oraz jakie leki i w jakiej dawce miało podawane.

A co z czopkami i wlewkami? No właśnie. Czasem, jeśli dziecko nie oddaje stolca przez dłuższy czas, może wymagać pomocy w wypróżnieniu. Mówiąc obrazowo – jeśli na końcu jelita mamy taki twardy zbity korek, to nawet podanie leków, które od góry zaczną go rozpuszczać może nie być wystarczające. Za to, zwłaszcza w przypadku laktulozy, może spowodować wzdęcie i ból brzucha. Można by to sobie wyobrazić jako zakręconą butelkę gazowanego napoju – jak mocno byśmy nią nie trzęśli, dopóki nie odkręcimy korka, napój nie wypłynie.

  • Wlewki doodbytnicze – pod postacią roztworu fosforanów lub NaCl. Bardzo skuteczna metoda – alternatywa dla przeczyszczającej dawki makrogoli. U dzieci ZAWSZE powinna być stosowana na zlecenie lekarza, który ustali konieczność jej wykonania, rodzaj, oraz objętość.
  • Czopki glicerynowe – działa miejscowo drażniąco, pobudza perystaltykę i zapewniają poślizg ułatwiając wypróżnienie. Można je stosować doraźnie, zwłaszcza u małych dzieci.

 

Nie bez powodu nie wspominam o trimebutynie. Jest to, niestety, często stosowany lek, na którego skuteczność nie ma dowodów w piśmiennictwie. Co więcej, w większości krajów został wycofany ze względu na brak skuteczności za to możliwe działania niepożądane.

 

 

Na koniec parę słów o innych niż czynnościowe przyczynach zaparć. Kiedy należy o nich myśleć?

Zawsze wtedy, kiedy występują objawy alarmowe (część z nich możecie ocenić sami, stwierdzenie pozostałych wymaga badania lekarskiego):

  • początek objawów w 1. miesiącu życia
  • oddanie smółki >48h od urodzenia
  • choroba Hirschprunga w rodzinie
  • „wstążkowate” stolce
  • krew w kale przy braku szczeliny odbytu
  • zaburzenia wzrastania
  • gorączka
  • wymioty treścią żółciową
  • nieprawidłowości tarczycy
  • nasilone wzdęcie brzucha
  • przetoka w okolicy odbytu
  • nieprawidłowe położenie odbytu
  • brak odruchu odbytowego lub nosidłowego
  • osłabienie siły/napięcia/odruchów w obrębie kończyn dolnych
  • kępka włosów nad kręgosłupem
  • zagłębienie w okolicy krzyżowej
  • odchylenie w bok bruzdy międzypośladkowej
  • silny strach w trakcie badania odbytu
  • blizny w okolicy odbytu
  • brak poprawy po leczeniu zaparcia

W przypadku stwierdzenia któregoś z tych objawów, konieczne może być poszerzenie diagnostyki. Wasz pediatra albo gastroenterolog powinien wówczas pokierować Was w odpowiednie miejsce. 🙂

A! I jeszcze jedna ważna rzecz – przypominam, że u niemowląt karmionych piersią rytm wypróżnień może być bardzo różny – zarówno kilkanaście stolców na dobę jak i jeden stolec na kilkanaście dni będzie normą o ile dziecko prawidłowo przybiera na masie, prawidłowo moczy pieluszki a oddawaniu stolca nie towarzyszą ból, znaczny wysiłek ani inne niepokojące objawy 🙂

Mam nadzieję, że trochę „odczarowałam” dla Was problem twardej kupy. 🙂

 

Autor: lek. Alicja Jaczewska

73 komentarze

  1. Campanella

    Przeczytałam o sygnałach alarmowych i mam pytanie o odchylenie w bok bruzdy miedzyposladkowej i kępkę włosów nad kręgosłupem. Moja córka tak ma, ale nie miała nigdy problemów z zaparciami, choć zdarzyły się dwa epizody (kilkutygodniowe) pobolewania brzuszka po posiłkach. USG niczego nie wykazało, poza wzdęciem. O czym mogłyby w takim razie świadczyć te objawy? (Nasza p.pediatra zauważyła to juz u niej w wieku niemowlęcym, ale skomentowała, ze miała słabiej wykształcony układ nerwowy/kręgosłup?)

    • Alicja Jaczewska

      U dzieci, u których występuje zaparcie a jednocześnie obecne są wymienione objawy, przyczyna zaparcia może być neurologiczna – związana z zaburzeniami rdzenia kręgowego. Natomiast najczęściej wówczas występują również inne objawy takie jak osłabienie kończyn dolnych.

  2. Viviana

    Witam,
    bardzo dziękuję za ten artykuł!!
    Do tej pory niestety żadnego piediatra nie było w stanie mnie wytłumaczyć dokładnie jak pomóc mojej córce, 2 latka, która strasznie cierpi na zaparcia prawie od zawsze.
    Makrogole dostała pierwszy raz kilka miesięcy temu, ale nieregularnie, ponieważ nikt mnie nie tłumaczył, że trzeba je brać regularnie przez kilka miesięcy ( poza tym saszetki są trudne do podania, bo moja córka niestety za mało pije i dopóki nie odstawiałam od piersi też mało jadła) i niestety sytuacja się pogorszyła 🙁 .Aż tak , że moja córka strasznie się boj robić kupę.
    Do tego kilka dni temu dostaliśmy receptę na syrop z trymebutynem od naszej zaufanej pediatry a teraz czytam, że nie powinno się tego stosować i szok!!
    Dziękuję więc Wam bardzo za to, że jesteście ty i mamaginekolog… ale kurcze zastanawiam się dlaczego muszę czytać o takich rzeczach na blogu, dlaczego nie wszystkich lekarze mają tej wiedzy. To jest przerażające.

  3. Jeśli chodzi o ta bruzdę i kępke włosów, jeśli dziecko nie ma zaparć, jest pogodne i ‚nic mu nie dolega’ o czym moze to świadczyć?

    • Podpinam się do pytania. Mój 4mc dzidziuś też ma włoski nad pupą i przedłużenie linii miedzyposladkowej. Co to oznacza?

  4. Moja prawie 4 latka robi kupke do majtusiow bo jak twierdzi jak siedzi na nocniku to ja boli wyproznia się nawet do trzech razy na dobę ale są to bardzo małe “kuleczki” czy jest to powód do niepokoju? Dodam że nasz pediatra dał nam jedynie laktuloze

    • Jak moja 1,5 roczna dziecinka robi takie kupy to od razu gotuję barszcz czerwony i daje do jedzenia suszone śliwki ze słoiczka. Na drugi dzień robi porządna kupę.
      Ogółem pilnuje, żeby moje dziecko przynajmniej raz dziennie się wypróżniło, ale często kilka razy podchodzi do robienia kupy zanim ją zrobi i często jest twarda, co mnie osobiście niepokoi, choć poza spinaniem się, stękaniem i zaczerwienieniem odbytu nie ma innych objawów.

  5. U nas zaparcia od 2 miesiaca zycia,tyle t3z karnilam kp.Zmagalismy sie z nimi ponad 10msc.Niestety POZ bagatelizuje peoblem-10miesiecy slyszalam:dac czopek,wyrosnie.Trafilisny tez na slabego gastroenterologa.Dzis po 2 latach problem powraca ale juz w innej skali.Prawdopodobna diagnoza to globalnie obnizone napięcie mięsniowe.Dopiero podczas pionizacji nastapila poorawa.Czy zna Pani takie przypadki?Lekarze czesto nie wiążą ze soba tych faktow.

  6. Justyna

    Uffff dobrze, ze.dotarłam do końca i przeczytałam o tym karmieniu piersią! Bo moje dziecko (5msc) kiedys.potrafiło robić kilka kupek.na.dzien (malutkich), a teraz tylko 2 na tydzień i.to dość spore..ale nie ma żadnych bóli.przy oddawaniu stolca.
    A jeszcze pytanie. Czy przy.karmieniu piersią, ma znaczenie.ile ja-matka piję wody? Czy jesli pije jej za mało, to dziecko przez to może mieć zaparcia???

  7. MamaKubusia

    Artykuł bardzo ciekawy dziękuję mój Synek ma 5 miesięcy i właśnie cierpi na zaparcia karmiłam tylko piersią i oddawanie stolca sprawiało mu ból byliśmy na usg i okazało się że cały czas ma zalegające masy. Teraz na zmianę karmię mm i piersią oraz podaje raz dziennie dicopeg junior. Mam nadzieję że rzeczywiście tak jak przeczytałam w artykule wszystko się uspokoi. Jeszcze raz dziękuję sama bardzo ważne informacje ?

  8. Marlena

    Mój syn obecnie ma problemy z wyproznianiem. Do tej pory nie miał problemów- kupka była nawet codziennie. Aktualnie łapie się za pampersa, mówi siii i widać ze coś go meczy. Wydaje mi się, że celowo wstrzymuje bo nie ma czasu i woli się bawić. Mały ma prawie dwa latka. Do tej pory nie sądziłam ze to będzie aż taki problem. Teraz, jeśli nie zrobi kupki przez 3 dni to stosuje czopek- kupka od razu wychodzi.

  9. Ewelina

    Bardzo trafny artykuł. Ja o zaparciach już wiem chyba wszystko od prawie roku z moją 4 letnią córką przerabiam temat zaparć. I najważniejsze to dieta odpowiednia dużo wody i w naszym przypadku pomagała laktuloza i makrogole. I dużo cierpliwości ☺️

  10. Córa ma 6tygodni, od 2 tygodnia życia przed puszczeniem bąka/zrobieniem kupy bardzo się pręży napina, wrzeszczy jakby ją ze skóry obdzierali, długo to trwa, czasem pręży się tak całą noc przez sen, macha mocno nóżkami. Czasem uda jej się zrobić kupkę, czasem dopiero oddaje gdy ją pogimnastykuję dociskając jej kolanka do brzucha. Kup robi ok. 3 dziennie. Czy może być to jakaś poważna dolegliwość czy z tego wyrośnie?

  11. Nasz pediatra oprócz lactulosy, parafiny ciekłej, zapisał też lek na odrobaczenie. Twierdził, że przyczyną zaparć są też pasożyty. Co Pani o tym sądzi?

  12. Niestety my mamy problem. Czytając po opisie mimo diety naprawdę bogatej w błonnik i dużo wody jesteśmy w sytuacji gdy kupa mam wrażenie że jest najgorszym złem. I kiedy się zbliża czas defekacji poprostu syn zapiera się i tak przez kilka dni aż w końcu poprstu po trudach uda mu się oddać tyle stolca że wogole jestem szoku ze tyle może mieścic dziecko. Stosujemy probiotyki, pijemy dużo jogurtów i kefir- poprawy praktycznie brak

  13. Czy dicopeg junior jest bezpieczny dla dziecka poltorarocznego? I jaki czas mozna go podawac?

  14. Dziękujemy za tekst! Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Czy karmienie piersią + rozszerzanie diety także może warunkować stolce z przypadkową częstotliwością? Czy informacja o dowolnej ilości kupki odnosi się wyłącznie do samego karmienia piersią? I jeszcze jedno – czy może być tak, że przy rozszerzaniu diety kupka oddawana jest na dwa razy – tzn. pierwsza w ciągu dnia twardsza, a druga bardziej płynna? Czy to już zaparcie?

  15. Witam mam podobny problem moje dziecko ma 2 lata i już od 5 miesięcy ma problem z zaparciami . Lekarz pediatra zalecił makragol, pomaga nam 5 g na dobę. Niestety po próbach odstawieniu leku problem wraca. Przed pojawieniem sie problemu dziecko przebylo antybiotykoterapie i nora wirusa,myślę że to główny powód problemu . Lekarze mówią żeby dawać dziecku makragol do momętu aż problem ustąpi . Proszę o radę czy stosować tylko makragole czy wprowadzić inne leczenie.

  16. U Synka zaparcia zaczęły się koło 6 tyg zycia. Tzn ja twierdziłam że to zaparcia, pediatra nie. Bo dziecko wypróżniało się mniej więcej co drugi dzień. Tyle że za każdym razem strasznie się męczył. A że sporo dzieci w około miało problemy z kupą stwierdziłam ze pewnie to ja wyolbrzymiam problem i pediatra ma rację. Bywało lepiej i gorzej. Między 1 a drugim rokiem życia dziecko przytyło 1 kg. Pediatra nadal nie widziała problemu. Wypadł z siatek centylowych. Nie chciał jeść. MImo tego ze dziecko wczesniej było chętne do jedzenie i rozszerzanie diety szło nam gładko. W pewnym momencie dziecko potrafiło przeżyć cały dzień na jednym jajku albo kromce chleba i wodzie. Ja sie na niego złościłam bo myślałąm że wydziwia. Az w końcu trafiłam przypadkiem z doraźną wizytą do innego pediatry i tylko delikatnie wspomniałam o problemie z jedzeniem. W końcu nie zostałam olana. Leczenie Dicopegiem ok 4 miesięcy. Trzeci tydzień jak dziecko wypróżnia się normalnie. Przez ten czas przytył ponad kg i urósł 5 cm. W końcu jedzenie zaczeło smakować i sama nie wiem co mu przygotowywać bo nie jestem przyzwyczajona do takich ilości jedzenia 😀 Dodam tylko że dziecko nigdy nie jadało słodyczy, staraliśmy się aby było zdrowo, sporo warzyw i błonnika. Nagle odpieluchowanie również stało się możliwe..

  17. Cieszę się, ze ktos rzeczowo opisal ten jakze czesty problem u dzieci!!! Walczymy z zaparciami juz lonad rok… Ale, gdyby diagnoza lekarza pediatry z pierwszych tyg zycia mojej coreczki byla trafna-czytaj- objawy nie zostaly zbagatelizowane, byc moze nie bylo by tego problemu… Jiestye, wielu lekarzy pediatrow z gory zaklada, ze przyczyna zaparcia jest tylko i wylacznie zla dieta a sliwka suszona zalatwi sprawę! Niestety nie… Matki dziecka z zaprciem wiedza, ze te opisane bledne kolo, pelny brzuszek i zakodowane w glowce ze kupka boli, sprawiaja ze dziecko ma obnizony apetyt, nie chce probowac nowych rzeczy..i kolo sie zamyka… Na koniec mam pytanie…. Czy chorobe Hirsprunga zdiagnozuje lekarz chirurg dsieciecy w badaniu per rwctum czy potrzeba innych badan? – corka byla badana przez chirurga i kilku pediatrow… Wszelkie badania z krwi (celiaklia, tsh, panel alerg, wit D3, i Bog wie co jeszcze-w samym srodku normy).. Z gory dziękuję za odp.

  18. Natalia

    Pani Doktor rozszerzamy dietę córka 7 mies stolec jest codziennie ale zbity twardy mała czasem popłakuje w trakcie i mocno musi przeć zeby wypchnąć 🙁 wycofałam banany kaszki podaje jabłka gruszki suszone śliwki ale
    Zbyt dużej poprawy nie ma mała jest ciagle na piersi i staram sie podawać jej jak najwiecej wody ale rożnie z tym bywa juz nie wiem co robić nie moge patrzeć jak sie meczy i stęka dodam ze nie ma boli brzuszka czy wzdęć nie bierzemy żadnych leków tylko Wit c i d oraz probiotyk jakas rada dla mnie?:(

  19. Super temat 😀 Serio, wiecej takich. Czy zaparcia moga miec przyczyne w alergii np. na bialko mleka?

  20. Serdecznie dziękuję za ten tekst! U nas problem pojawił się po odpieluchowaniu i świętach, kiedy dziecku znacząco pogorszyła się dieta (rodzina karmiła słodyczami…). Dopiero teraz widzę, że muszę działać szybciej. Mała na szczęście nie boi się robić kupki do pieluszki, którą ma zakladana na noc, ale panicznie boi się robić do nocnika/toalety… Myślałam, że to głównie problem lęku, ale teraz skontaktuje się z lekarzem 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*