Co powinna zmienić w życiu kobieta w ciąży?

Co powinna zmienić w życiu kobieta w ciąży?

Artykuł ten dla części z Was będzie „oczywistą oczywistością”. W szczególności te z Was, które są w kolejnej ciąży lub mają ciążę za sobą mogą sobie pomyśleć: co to za „podstawy” Nicola pisze? A ja jednak zdecydowałam się na ten tekst, ponieważ wiem jak wiele kobiet czuje się zagubionych i nie wiedzą co mogą, a czego nie mogą od kiedy zobaczą te (wyczekane lub niespodziewane) dwie kreski.

„Ciąża to nie choroba” – jest to zdecydowanie prawda. Ale ciąża to jednak stan, kiedy kobieta powinna wyjątkowo dbać o siebie. Jest to stan, w którym zapewnia zdrowie nie tylko sobie, ale także kolejnemu życiu. Więc już teraz do rzeczy… Będzie to długi tekst.

 

1. W ciąży nie wolno pić alkoholu.

FAS (fetal alcohol syndrome) to zespół wielu cech, zarówno w rozwoju anatomicznym, jak i poznawczym dziecka wywołany przez picie alkoholu przez matkę w ciąży. Największy problem z FAS polega na tym, że nie ma tak zwanej bezpiecznej dawki – u każdej kobiety alkohol będzie inaczej wpływał na rozwój płodu. Dlatego mówię, że to największy problem, ponieważ rodzi on wiele mitów i złych zachowań u części kobiet.
„Jolka piła w ciąży, nie jeden raz widziałam jak piła piwko na grillu, a zobacz jaki Antoś to zdrowy chłopczyk.” Niestety takie teksty krążą w społeczeństwie. Po pierwsze możliwe, że Jolka miała wiele szczęścia, bo rzeczywiście nie u każdej kobiety, która sporadycznie napije się alkoholu w ciąży wystąpi FAS. Być może Antoś ma cechy FAS, które ujawnią się dopiero jak pójdzie do szkoły i będzie miał problem z nauką…
NIE WOLNO PIĆ ALKOHOLU W CIĄŻY – taka jest prawda. Innej „prawdy” nie dajcie sobie wmówić. Jak słyszę (lub czytam), że ktoś „pije lampkę”, bo lekarz kazał na skurcze lub na niedokrwistość to zaczynam się zastanawiać czy śnię, czy może naprawdę lekarze się nie dokształcają… W latach 80tych rzeczywiście było to dopuszczalne. I być może też dlatego obecny jest ten mit i ta pobłażliwość dla picia w ciąży. Medycyna jednak idzie do przodu i dzięki niej już wiemy, że każdy (!), nawet jeden gram alkoholu w ciąży może zaszkodzić.
Podsumowując: nie słuchajcie opowieści dziwnej treści – jedynie nie pijąc w ogóle alkoholu w ciąży możecie mieć pewność, że ten zespół Waszemu dzieciątku nie zagraża.
Żeby nie było tak, że pisze tylko ogólnikami to wejdę trochę w szczegóły…
Najniebezpieczniejsze jest picie w pierwszym trymestrze. Jest to okres tak zwanej organogenezy, czyli czas kiedy powstają wszystkie narządy u dzieciątka. W tym okresie bezwzględnie nie wolno spożywać alkoholu. Picie alkoholu w drugim i trzecim trymestrze będzie miało niekorzystny wpływ na rozwój płodu. Dzieciątko może urodzić się za małe (z hipotrofią), może dojść do niewydolności łożyska i nawet zgonu wewnątrzmacicznego. Dziecko może urodzić się z wieloma ubytkami w ośrodkowym układzie nerwowym. Ubytkami, które mogą ujawnić się dopiero po wielu latach.
Nastraszyłam Was? No i dobrze.
Jeżeli chodzi o alkohol w ciąży to pewnie pojawią się dwa pytania, bo bardzo często je słyszę, zarówno w gabinecie jak i w komentarzach od Was.
Pierwsze: „Co jeżeli wypiłam za dużo nie wiedząc jeszcze, że jestem w ciąży?”.
Odpowiedź jest taka, że przez 14 dni po zapłodnieniu, czyli do terminu miesiączki, która się nie pojawiła istnieje w naszym organizmie biologiczna zasada „wszystko albo nic”, czyli jeżeli ciąża się będzie dalej rozwijać, to ten epizod nie powinnien mieć wpływu na rozwój zarodka. Więcej na ten temat znajdziecie w tym wpisie:

Hipotetyczna Hania

Drugie: „Czy mogę pić piwo/wino bezalkoholowe?”.
Odpowiedz brzmi: jeśli jest to napój „0,0%” to jak najbardziej możesz go pić w ciąży. Jest takich piw i win coraz więcej na rynku i są one super alternatywą dla kobiet w ciąży.

2. Nie wolno palić.

O tyle, o ile „niby” kobiety w Polsce nie piją w ciąży i jest to rzeczywiście piętnowane, to z paleniem jest niestety inaczej. Pokutuje gdzieś w społeczeństwie BŁĘDNE (!!!) myślenie, że papierosów nie wolno rzucić, bo można zaszkodzić ciąży. Nic bardziej mylnego.
Jak dowiesz się, że jesteś w ciąży, a jesteś osobą palącą, powinnaś z dnia na dzień rzucić! Takie są obecnie zalecenia. Jeżeli ktoś Ci powie inaczej to znaczy, że ma nieaktualną wiedzę. Tyle w temacie rzucania.
A dlaczego nie wolno palić w ciąży? Mam znowu nastraszyć? Proszę bardzo.
Palenie w ciąży zwiększa ryzyko poronienia, zwiększa ryzyko wad wrodzonych np. wytrzewienia (ubytku przedniej ściany brzucha), wad serca lub rozszczepu podniebienia. Palenie w ciąży zwiększa ryzyko porodu przedwczesnego i związanych z nim powikłań wcześniactwa. Palenie jest nieodzownym czynnikiem hipotrofii płodu i w końcu palenie matki w ciąży oraz w trakcie karmienia jest jedynym z najlepiej poznanych czynników śmierci łóżeczkowej noworodka.

3. Należy dostosować leki przyjmowane na stałe do ciąży.

Wiele kobiet choruje przewlekle na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, padaczkę, niedoczynność tarczycy i wiele innych chorób. Każda z tych chorób ma inną specyfikę i wykracza to poza ten post, aby opisać Wam zmiany w leczeniu we wszelkich chorobach przewlekłych, jak dowiecie się o ciąży. Z resztą (to ważne) leczenie powinien dostosować Wam Wasz specjalista. Jeżeli masz padaczkę to neurolog, jeśli masz cukrzycę diabetolog, jeśli cierpisz na nadciśnienie tętnicze to kardiolog – w większości chorób przewlekłych leczenie trzeba zmienić. W cukrzycy zapotrzebowanie na insulinę w ciąży może się zwiększyć, w niedoczynności tarczycy zapotrzebowanie na hormony również będzie większe, a już w wielu innych chorobach takich jak np. padaczka, schizofrenia czy depresja – zapotrzebowanie na leki w ciąży będzie mniejsze.
Najogólniej w ciąży każdy lek jaki przyjmujecie powinniście skonsultować z lekarzem. Ale chciałabym też podkreślić, że nie jest tak, że w ciąży leków nie można przyjmować. Na każdą chorobę mamy stosowane leczenie w ciąży. Można w ciąży leczyć depresję, można leczyć padaczkę, można leczyć nadciśnienie tętnicze, można leczyć wszystko! Tylko musicie to robić pod okiem lekarza specjalisty w porozumieniu z Waszym ginekologiem prowadzącym ciążę.
Jeżeli chodzi o leki „bez recepty” to zawsze spytajcie farmaceuty czy to jest lek, który wolno stosować w ciąży. Wszystkich leków nie wymienię (planujemy stworzyć wykaz leków dozwolonych podczas ciąży i karmienia piersią, ale to jeszcze trochę…). Powiem Wam jednak, że wolno Wam stosować najczęściej sprzedawany lek, czyli paracetamol na ból głowy czy gorączkę. Wiele kobiet się męczy, bo myśli, że nic nie wolno, a tak nie jest. Ból w ciąży nie jest wskazany.

4. Należy nie pracować zmianowo (nocą).

Jak pytałam moich koleżanek w pracy: „Powiedzcie mi, co zmienia się u kobiety w życiu jak zajdzie w ciążę?” to wszystkie wymieniły jako jedno z pierwszych „Przestaje dyżurować!”.
Rzeczywiście tak jest. Kobieta w ciąży od momentu, gdy doniesie do kadr zaświadczenie o ciąży wypisane przez lekarza, zgodnie z prawem nie może pracować w nocy oraz nie może pracować dłużej niż 8 godzin pod rząd.
Jest to bardzo ważne. Jest wiele prac, które pokazują, że praca w nocy oraz przedłużona praca już w pierwszych tygodniach ciąży może mieć zły wpływ na dalszy przebieg ciąży. Także kochane moje Czytelniczki, nie krępujcie się! Jeśli Wasza praca jest zmianowa to dla dobra Waszego, nie ukrywajcie ciąży (wiem, że wiele kobiet tak robi) tylko zanieście zaświadczenie o ciąży do kadr, a co sobie współpracownicy pomyślą jest naprawdę rzeczą drugorzędną.

5. Należy zdrowo się odżywiać.

Jesteś w ciąży to jedz za dwóch powiadają… W szczególności osoby z ubiegłych pokoleń. Pamiętajcie, że były to czasy, gdy wielu rzeczy brakowało. Mięso było na kartki, nabiału czasami nie było przez kilka dni w sklepie. I wtedy być może to powiedzenie miało sens.
Obecnie jest dokładnie na odwrót. Jedzenia w sklepach i restauracjach jest aż za dużo i otyłość kobiet w ciąży lub nadmierne przybieranie na wadze w ciąży stanowi realny problem.
W ciąży masz jeść zdrowo! Możesz jeść o jeden mały posiłek więcej, czyli o jakieś 200-300 kalorii niż dotychczas. Masz jeść dla dwojga, ale na pewno nie za dwojga.
Wybieraj produkty wysokiej jakości, sprawdzaj daty przydatności. I staraj się jeść zróżnicowanie… Wiem, że to nie łatwe, każda z nas w ciąży ma swoje „ulubione” danie, które nie powoduje żadnych problemów. U mnie były to pierogi ruskie, u mojej przyjaciółki kanapka z serem, ale znam i takie kobiety, u których tym „bezpiecznym” pokarmem jest tort bezowy. 😉 Żaden z tych trzech nie jest zdrowy jako „główny” pokarm… Co tu dużo mówić.

6. Należy nie jeść surowego mięsa, surowych ryb, surowych jaj i niemytych owoców i warzyw.

W ciąży powinniśmy unikać ryzyka zatrucia pokarmowego, dlatego tych pokarmów powinnyście unikać.
Mięso i ryby należy spożywać tylko po obróbce termicznej, czyli gotowane, pieczone, smażone (możecie jeść sushi z pieczona rybą – powiedzcie w restauracji, że jesteście w ciąży to przyłożą do tego większą wagę).
Co do jajek to pisałam o tym odrębny post tu:

https://mamaginekolog.pl/jaja-w-ciazy/

Warzywa i owoce tak naprawdę stanowią największe zagrożenie. Zarówno pod kątem bakterii, pasożytów jak i pestycydów. Powinny być dokładnie myte lub w miarę możliwości obierane ze skórki.

7. Należy nie jeść produktów z mleka niepasteryzowanego.

Te pleśniowe sery… Jeden z większych problemów ciężarnych. Możecie je jeść, jeżeli są z mleka pasteryzowanego. Zobaczcie skład i okże się, że 99% serów dostępnych w Polsce jest z mleka pasteryzowanego. Pamiętajcie jednak, że nie powinnyście w ciąży jeść innych produktów z mleka, które nie przeszły obróbki cieplnej, czyli np. zsiadłego mleka. I tak jak sery pleśniowe są słynne, to już o mleku zsiadłym nikt nie pomyśli…

Teraz kilka mitów. Poniżej będą rzeczy, których zmieniać nie musicie, a wiele osób myśli, że trzeba.

8. Należy utrzymać dotychczasową aktywność fizyczną.

Sport to zdrowie, jest to prawda również w ciąży. Jeżeli tylko czujesz się na siłach to powinnaś dalej wykonywać taką ilość sportu jak przed ciążą. Wyczynowe sportsmenki rzeczywiście powinny nieco zmniejszyć swoją aktywność. Jeżeli trenowałaś bieganie, pływanie, aerobik czy inny sport przed ciążą to możesz to dalej robić w ciąży.
Wyjątek stanowią sporty urazowo-kontaktowe, np. boks, judo ( i inne sporty walki), narciarstwo, łyżwiarstwo, jazda konna, koszykówka, siatkówka.
Najbardziej zalecane w ciąży są joga, pilates, pływanie.
Sprawność lub mówiąc modniej „bycie fit” w ciąży jest jednym z głównych czynników sprzyjających prawidłowemu rozwoju płodu oraz niepowikłanemu porodowi.

9. Nie trzeba „pozbywać” się zwierząt domowych.

Nie pamiętam ile razy pytano mnie w gabinecie czy trzeba się „pozbyć kotka” skoro jestem w ciąży. Nie, nie musicie się pozbywać kotków, ani innych zwierząt domowych. Jeżeli jest to „stare” zwierzę, to uwierzcie mi, że wszystko czym mogło Was zarazić już Wam dawno dało. A jeżeli jest to młode zwierzę to wystarczy, że do sprzątania użyjecie rękawiczek, a potem umyjecie dokładnie ręce.
Ps. Nigdy nie spotkałam się z kobietą, która dostała toksoplazmozę od kota. Obecnie głównym źródłem zakażeń toksoplazmozą są niemyte warzywa lub surowe mięso.

10. Można nosić starsze dziecko

Pisałam o tym tu:

Mamusiu, na rączki!

11. Można pić kawę.

Możecie w ciąży pić 1-2 kawy dziennie, jest to ogólnie uznana bezpieczna ilość. (200 mg kofeiny.)

12. Można pić napoje gazowane.

Możecie pić wodę gazowaną w ciąży. Bąbelki w napojach na pewno nie szkodzą ciąży, wręcz wielu kobietom pomagają na mdłości.
Co do napojów słodzonych to ogólnie nie są zalecane ani w ciąży, ani poza ciążą. Także z głową i umiarem, ale nie jest tak, że zupełnie nie wolno. Jak raz na jakiś czas napijecie się coli to obiecuję Wam (narażając się, bo najłatwiej jest wszystko zabronić), że nie będzie to jakiś niewybaczalny ciążowy błąd.

13. Można współżyć w niepowikłanej ciąży.

Cały tekst na ten temat znajdziecie tu:

Stosunki płciowe w ciąży

14. Można sprzątać dom ogólnodostępnymi produktami do sprzątania.

W ciąży trzeba zachować ogólny rozsądek. Jestem przekonana, że więcej zła Wam zrobi zabrudzone mieszkanie pełne kurzu, niż te opary o zapachu konwalii zawarte w ogólnodostępnym płynie do mycia podłóg.
Jeżeli macie kogoś, kto Was wyręczy w sprzątaniu, bo jesteście w ciąży to super. Jestem za. Ale jeśli nie ma takiej osoby, to nie dajcie sobie wmówić, że nie wolno sprzątać.

To się rozpisałam i powiem Wam, że tematu i tak nie wyczerpałam. Pewnie są jeszcze dziesiątki pytań, które sobie zadajecie po zobaczeniu tych dwóch kresek.
O tym może w kolejnych wpisach, bo inaczej nigdy tego nie skończę. Do usłyszenia! 😉
Czekam na Wasze dylematy w komentarzach.

 

238 komentarzy

  1. A Czy w ciąży można jeść wątróbkę? Jedni mówią ze stanowczo nie a inni ze mozna. Co o tym sądzisz?

  2. Czy w pierwszym trymestrze moge grac w golfa? Wlasnie Pani Doktor mi powiedziala ze tak naprawde nic nie moge robic i mam nadzieje ze to przesada..

  3. Witam, mam pytanie odnośnie punktu 6 dot m.in surowych ryb. Czy w ciąży można jest śledzie?

  4. Czy kofeina w kawie może wpłynąć na aktywnosc dziecka i zwiekszyc intensywnosc i czestotliwosc ruchow?

  5. Mam pytanie dotyczące, wspomnianego w poście, piwa bezalkoholowego o zawartości alkoholu 0,0%. Ostatnio dowiedziałam się, że piwa tego typu zawierają alkohol na poziomie setnych/ tysięcznych części procenta (informacja z infolinii jednej z Firm produkujących takie piwa 🙂 ).
    W związku z powyższym mam pytanie: czy ciężarna bez szkody dla dziecka może pozwolić sobie na spożycie takiego piwa?

  6. Super. Fajnie , że są takie blogi. To moja druga ciąża ale różnica to aż 12 lat i szczerze powiem jestem zielona 😂 a tak mam swoje miejsce w razie jakichkolwiek wątpliwości .

  7. Co z prowadzeniem auta w ciąży? Czy mogę dokończyć kurs prawa jazdy jeśli jestem w 23 TC?

  8. a czy w ciąży można farbować włosy czy nie? Słyszałam, że można ale farbami bez amoniaku a z innej strony, że kategorycznie nie wolno… Czy w związku z tym kobieta w ciąży ma chodzić z okropnymi odrostami przez te 9 miesięcy?

  9. A co z serami pleśniowym, ale nie camembert tylko takimi z niebieska pleśnią np.? Jeśli są z mleka pasteryzowanego to można?

  10. Dzień dobry, chciałabym zadać pytanie odnośnie punktu pierwszego, jakiś czas temu miałam pobieraną krew i pielęgniarka nie wytarła środka dezynfekującego z mojej ręki (pachniał podobnie jak wysokoprocentowy alkohol), podczas nakłucia zaczęła mnie mocno piec żyła (zakładam, że to była żyła, piekła długo potem) i myślę, że ten środek dostał się do krwiobiegu (zresztą tak pielęgniarka wyjaśniła ten ból). Czy to mogło zaszkodzić dziecku?

  11. A co z pasztetami? 🙂 Owiane złą sławą ze względu na zawartość wątróbki, czy faktycznie są szkodliwe? Myślę o pasztetach domowej roboty i jedzonych z umiarem – 2 kanapki raz na kilka dni w ciągu jednego tygodnia? Dopóki porcja zrobionego pasztetu się nie skończy 😉 I co ze śledziami w śmietanie? Nie są przecież poddane obróbce termicznej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*