Co powinna zmienić w życiu kobieta w ciąży?

Co powinna zmienić w życiu kobieta w ciąży?

Artykuł ten dla części z Was będzie „oczywistą oczywistością”. W szczególności te z Was, które są w kolejnej ciąży lub mają ciążę za sobą mogą sobie pomyśleć: co to za „podstawy” Nicola pisze? A ja jednak zdecydowałam się na ten tekst, ponieważ wiem jak wiele kobiet czuje się zagubionych i nie wiedzą co mogą, a czego nie mogą od kiedy zobaczą te (wyczekane lub niespodziewane) dwie kreski.

„Ciąża to nie choroba” – jest to zdecydowanie prawda. Ale ciąża to jednak stan, kiedy kobieta powinna wyjątkowo dbać o siebie. Jest to stan, w którym zapewnia zdrowie nie tylko sobie, ale także kolejnemu życiu. Więc już teraz do rzeczy… Będzie to długi tekst.

 

1. W ciąży nie wolno pić alkoholu.

FAS (fetal alcohol syndrome) to zespół wielu cech, zarówno w rozwoju anatomicznym, jak i poznawczym dziecka wywołany przez picie alkoholu przez matkę w ciąży. Największy problem z FAS polega na tym, że nie ma tak zwanej bezpiecznej dawki – u każdej kobiety alkohol będzie inaczej wpływał na rozwój płodu. Dlatego mówię, że to największy problem, ponieważ rodzi on wiele mitów i złych zachowań u części kobiet.
„Jolka piła w ciąży, nie jeden raz widziałam jak piła piwko na grillu, a zobacz jaki Antoś to zdrowy chłopczyk.” Niestety takie teksty krążą w społeczeństwie. Po pierwsze możliwe, że Jolka miała wiele szczęścia, bo rzeczywiście nie u każdej kobiety, która sporadycznie napije się alkoholu w ciąży wystąpi FAS. Być może Antoś ma cechy FAS, które ujawnią się dopiero jak pójdzie do szkoły i będzie miał problem z nauką…
NIE WOLNO PIĆ ALKOHOLU W CIĄŻY – taka jest prawda. Innej „prawdy” nie dajcie sobie wmówić. Jak słyszę (lub czytam), że ktoś „pije lampkę”, bo lekarz kazał na skurcze lub na niedokrwistość to zaczynam się zastanawiać czy śnię, czy może naprawdę lekarze się nie dokształcają… W latach 80tych rzeczywiście było to dopuszczalne. I być może też dlatego obecny jest ten mit i ta pobłażliwość dla picia w ciąży. Medycyna jednak idzie do przodu i dzięki niej już wiemy, że każdy (!), nawet jeden gram alkoholu w ciąży może zaszkodzić.
Podsumowując: nie słuchajcie opowieści dziwnej treści – jedynie nie pijąc w ogóle alkoholu w ciąży możecie mieć pewność, że ten zespół Waszemu dzieciątku nie zagraża.
Żeby nie było tak, że pisze tylko ogólnikami to wejdę trochę w szczegóły…
Najniebezpieczniejsze jest picie w pierwszym trymestrze. Jest to okres tak zwanej organogenezy, czyli czas kiedy powstają wszystkie narządy u dzieciątka. W tym okresie bezwzględnie nie wolno spożywać alkoholu. Picie alkoholu w drugim i trzecim trymestrze będzie miało niekorzystny wpływ na rozwój płodu. Dzieciątko może urodzić się za małe (z hipotrofią), może dojść do niewydolności łożyska i nawet zgonu wewnątrzmacicznego. Dziecko może urodzić się z wieloma ubytkami w ośrodkowym układzie nerwowym. Ubytkami, które mogą ujawnić się dopiero po wielu latach.
Nastraszyłam Was? No i dobrze.
Jeżeli chodzi o alkohol w ciąży to pewnie pojawią się dwa pytania, bo bardzo często je słyszę, zarówno w gabinecie jak i w komentarzach od Was.
Pierwsze: „Co jeżeli wypiłam za dużo nie wiedząc jeszcze, że jestem w ciąży?”.
Odpowiedź jest taka, że przez 14 dni po zapłodnieniu, czyli do terminu miesiączki, która się nie pojawiła istnieje w naszym organizmie biologiczna zasada „wszystko albo nic”, czyli jeżeli ciąża się będzie dalej rozwijać, to ten epizod nie powinnien mieć wpływu na rozwój zarodka. Więcej na ten temat znajdziecie w tym wpisie:

Hipotetyczna Hania

Drugie: „Czy mogę pić piwo/wino bezalkoholowe?”.
Odpowiedz brzmi: jeśli jest to napój „0,0%” to jak najbardziej możesz go pić w ciąży. Jest takich piw i win coraz więcej na rynku i są one super alternatywą dla kobiet w ciąży.

2. Nie wolno palić.

O tyle, o ile „niby” kobiety w Polsce nie piją w ciąży i jest to rzeczywiście piętnowane, to z paleniem jest niestety inaczej. Pokutuje gdzieś w społeczeństwie BŁĘDNE (!!!) myślenie, że papierosów nie wolno rzucić, bo można zaszkodzić ciąży. Nic bardziej mylnego.
Jak dowiesz się, że jesteś w ciąży, a jesteś osobą palącą, powinnaś z dnia na dzień rzucić! Takie są obecnie zalecenia. Jeżeli ktoś Ci powie inaczej to znaczy, że ma nieaktualną wiedzę. Tyle w temacie rzucania.
A dlaczego nie wolno palić w ciąży? Mam znowu nastraszyć? Proszę bardzo.
Palenie w ciąży zwiększa ryzyko poronienia, zwiększa ryzyko wad wrodzonych np. wytrzewienia (ubytku przedniej ściany brzucha), wad serca lub rozszczepu podniebienia. Palenie w ciąży zwiększa ryzyko porodu przedwczesnego i związanych z nim powikłań wcześniactwa. Palenie jest nieodzownym czynnikiem hipotrofii płodu i w końcu palenie matki w ciąży oraz w trakcie karmienia jest jedynym z najlepiej poznanych czynników śmierci łóżeczkowej noworodka.

3. Należy dostosować leki przyjmowane na stałe do ciąży.

Wiele kobiet choruje przewlekle na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, padaczkę, niedoczynność tarczycy i wiele innych chorób. Każda z tych chorób ma inną specyfikę i wykracza to poza ten post, aby opisać Wam zmiany w leczeniu we wszelkich chorobach przewlekłych, jak dowiecie się o ciąży. Z resztą (to ważne) leczenie powinien dostosować Wam Wasz specjalista. Jeżeli masz padaczkę to neurolog, jeśli masz cukrzycę diabetolog, jeśli cierpisz na nadciśnienie tętnicze to kardiolog – w większości chorób przewlekłych leczenie trzeba zmienić. W cukrzycy zapotrzebowanie na insulinę w ciąży może się zwiększyć, w niedoczynności tarczycy zapotrzebowanie na hormony również będzie większe, a już w wielu innych chorobach takich jak np. padaczka, schizofrenia czy depresja – zapotrzebowanie na leki w ciąży będzie mniejsze.
Najogólniej w ciąży każdy lek jaki przyjmujecie powinniście skonsultować z lekarzem. Ale chciałabym też podkreślić, że nie jest tak, że w ciąży leków nie można przyjmować. Na każdą chorobę mamy stosowane leczenie w ciąży. Można w ciąży leczyć depresję, można leczyć padaczkę, można leczyć nadciśnienie tętnicze, można leczyć wszystko! Tylko musicie to robić pod okiem lekarza specjalisty w porozumieniu z Waszym ginekologiem prowadzącym ciążę.
Jeżeli chodzi o leki „bez recepty” to zawsze spytajcie farmaceuty czy to jest lek, który wolno stosować w ciąży. Wszystkich leków nie wymienię (planujemy stworzyć wykaz leków dozwolonych podczas ciąży i karmienia piersią, ale to jeszcze trochę…). Powiem Wam jednak, że wolno Wam stosować najczęściej sprzedawany lek, czyli paracetamol na ból głowy czy gorączkę. Wiele kobiet się męczy, bo myśli, że nic nie wolno, a tak nie jest. Ból w ciąży nie jest wskazany.

4. Należy nie pracować zmianowo (nocą).

Jak pytałam moich koleżanek w pracy: „Powiedzcie mi, co zmienia się u kobiety w życiu jak zajdzie w ciążę?” to wszystkie wymieniły jako jedno z pierwszych „Przestaje dyżurować!”.
Rzeczywiście tak jest. Kobieta w ciąży od momentu, gdy doniesie do kadr zaświadczenie o ciąży wypisane przez lekarza, zgodnie z prawem nie może pracować w nocy oraz nie może pracować dłużej niż 8 godzin pod rząd.
Jest to bardzo ważne. Jest wiele prac, które pokazują, że praca w nocy oraz przedłużona praca już w pierwszych tygodniach ciąży może mieć zły wpływ na dalszy przebieg ciąży. Także kochane moje Czytelniczki, nie krępujcie się! Jeśli Wasza praca jest zmianowa to dla dobra Waszego, nie ukrywajcie ciąży (wiem, że wiele kobiet tak robi) tylko zanieście zaświadczenie o ciąży do kadr, a co sobie współpracownicy pomyślą jest naprawdę rzeczą drugorzędną.

5. Należy zdrowo się odżywiać.

Jesteś w ciąży to jedz za dwóch powiadają… W szczególności osoby z ubiegłych pokoleń. Pamiętajcie, że były to czasy, gdy wielu rzeczy brakowało. Mięso było na kartki, nabiału czasami nie było przez kilka dni w sklepie. I wtedy być może to powiedzenie miało sens.
Obecnie jest dokładnie na odwrót. Jedzenia w sklepach i restauracjach jest aż za dużo i otyłość kobiet w ciąży lub nadmierne przybieranie na wadze w ciąży stanowi realny problem.
W ciąży masz jeść zdrowo! Możesz jeść o jeden mały posiłek więcej, czyli o jakieś 200-300 kalorii niż dotychczas. Masz jeść dla dwojga, ale na pewno nie za dwojga.
Wybieraj produkty wysokiej jakości, sprawdzaj daty przydatności. I staraj się jeść zróżnicowanie… Wiem, że to nie łatwe, każda z nas w ciąży ma swoje „ulubione” danie, które nie powoduje żadnych problemów. U mnie były to pierogi ruskie, u mojej przyjaciółki kanapka z serem, ale znam i takie kobiety, u których tym „bezpiecznym” pokarmem jest tort bezowy. 😉 Żaden z tych trzech nie jest zdrowy jako „główny” pokarm… Co tu dużo mówić.

6. Należy nie jeść surowego mięsa, surowych ryb, surowych jaj i niemytych owoców i warzyw.

W ciąży powinniśmy unikać ryzyka zatrucia pokarmowego, dlatego tych pokarmów powinnyście unikać.
Mięso i ryby należy spożywać tylko po obróbce termicznej, czyli gotowane, pieczone, smażone (możecie jeść sushi z pieczona rybą – powiedzcie w restauracji, że jesteście w ciąży to przyłożą do tego większą wagę).
Co do jajek to pisałam o tym odrębny post tu:

https://mamaginekolog.pl/jaja-w-ciazy/

Warzywa i owoce tak naprawdę stanowią największe zagrożenie. Zarówno pod kątem bakterii, pasożytów jak i pestycydów. Powinny być dokładnie myte lub w miarę możliwości obierane ze skórki.

7. Należy nie jeść produktów z mleka niepasteryzowanego.

Te pleśniowe sery… Jeden z większych problemów ciężarnych. Możecie je jeść, jeżeli są z mleka pasteryzowanego. Zobaczcie skład i okże się, że 99% serów dostępnych w Polsce jest z mleka pasteryzowanego. Pamiętajcie jednak, że nie powinnyście w ciąży jeść innych produktów z mleka, które nie przeszły obróbki cieplnej, czyli np. zsiadłego mleka. I tak jak sery pleśniowe są słynne, to już o mleku zsiadłym nikt nie pomyśli…

Teraz kilka mitów. Poniżej będą rzeczy, których zmieniać nie musicie, a wiele osób myśli, że trzeba.

8. Należy utrzymać dotychczasową aktywność fizyczną.

Sport to zdrowie, jest to prawda również w ciąży. Jeżeli tylko czujesz się na siłach to powinnaś dalej wykonywać taką ilość sportu jak przed ciążą. Wyczynowe sportsmenki rzeczywiście powinny nieco zmniejszyć swoją aktywność. Jeżeli trenowałaś bieganie, pływanie, aerobik czy inny sport przed ciążą to możesz to dalej robić w ciąży.
Wyjątek stanowią sporty urazowo-kontaktowe, np. boks, judo ( i inne sporty walki), narciarstwo, łyżwiarstwo, jazda konna, koszykówka, siatkówka.
Najbardziej zalecane w ciąży są joga, pilates, pływanie.
Sprawność lub mówiąc modniej „bycie fit” w ciąży jest jednym z głównych czynników sprzyjających prawidłowemu rozwoju płodu oraz niepowikłanemu porodowi.

9. Nie trzeba „pozbywać” się zwierząt domowych.

Nie pamiętam ile razy pytano mnie w gabinecie czy trzeba się „pozbyć kotka” skoro jestem w ciąży. Nie, nie musicie się pozbywać kotków, ani innych zwierząt domowych. Jeżeli jest to „stare” zwierzę, to uwierzcie mi, że wszystko czym mogło Was zarazić już Wam dawno dało. A jeżeli jest to młode zwierzę to wystarczy, że do sprzątania użyjecie rękawiczek, a potem umyjecie dokładnie ręce.
Ps. Nigdy nie spotkałam się z kobietą, która dostała toksoplazmozę od kota. Obecnie głównym źródłem zakażeń toksoplazmozą są niemyte warzywa lub surowe mięso.

10. Można nosić starsze dziecko

Pisałam o tym tu:

Mamusiu, na rączki!

11. Można pić kawę.

Możecie w ciąży pić 1-2 kawy dziennie, jest to ogólnie uznana bezpieczna ilość. (200 mg kofeiny.)

12. Można pić napoje gazowane.

Możecie pić wodę gazowaną w ciąży. Bąbelki w napojach na pewno nie szkodzą ciąży, wręcz wielu kobietom pomagają na mdłości.
Co do napojów słodzonych to ogólnie nie są zalecane ani w ciąży, ani poza ciążą. Także z głową i umiarem, ale nie jest tak, że zupełnie nie wolno. Jak raz na jakiś czas napijecie się coli to obiecuję Wam (narażając się, bo najłatwiej jest wszystko zabronić), że nie będzie to jakiś niewybaczalny ciążowy błąd.

13. Można współżyć w niepowikłanej ciąży.

Cały tekst na ten temat znajdziecie tu:

Stosunki płciowe w ciąży

14. Można sprzątać dom ogólnodostępnymi produktami do sprzątania.

W ciąży trzeba zachować ogólny rozsądek. Jestem przekonana, że więcej zła Wam zrobi zabrudzone mieszkanie pełne kurzu, niż te opary o zapachu konwalii zawarte w ogólnodostępnym płynie do mycia podłóg.
Jeżeli macie kogoś, kto Was wyręczy w sprzątaniu, bo jesteście w ciąży to super. Jestem za. Ale jeśli nie ma takiej osoby, to nie dajcie sobie wmówić, że nie wolno sprzątać.

To się rozpisałam i powiem Wam, że tematu i tak nie wyczerpałam. Pewnie są jeszcze dziesiątki pytań, które sobie zadajecie po zobaczeniu tych dwóch kresek.
O tym może w kolejnych wpisach, bo inaczej nigdy tego nie skończę. Do usłyszenia! 😉
Czekam na Wasze dylematy w komentarzach.

 

268 komentarzy

  1. Przyznam się szczerze, że piłam niepasteryzowane mleko w ciąży i produkty z niego też spożywałam, z tym, że było to mleko z pewnego źródła – od krówki mojej babci. Czy takiego też nie wolno?

    • Nie chodzi o samo mleko tylko o bakterie które się w nim mogą rozwinąć… a mogą się rozwinac w każdym „surowym” mleku

  2. Aerobik? Czyli póki brzuch nie przeszkadza można chodzić na ogólnodostępne zajęcia? Robić brzuszki itp? Czy muszą to być zajęcia typowo dla ciężarnych?

  3. A mycie okien w ciąży? Jak to jest z tym podnoszeniem do góry rąk?

  4. A co z fast foodami? Całkowicie zabronione? 🙂

  5. Super wpis, dziękuję 🙂 Chciałabym podpytać jak to jest z cukierkiem, który ma w składzie 1.7% alkoholu. Niestety zjadłam takiego michałka i zorientowałam się dopiero po fakcie 🙁

  6. Czyli śledzi czy łososia wędzonego nie powinno się jeść ? Idą Święta a ja mam straszną ochotę…? Juz nawet przepisy znalazłam? ? tekst super przydatny! ☺

  7. Mamoginekolog lub mamuśki, proszę powiedzcie mi jak to jest z wątróbką kurzą smażoną oraz z twarogami (w kostce), czy można jeść twarogi takie z marketu czy nie są one robione z pasteryzowanego mleka (nie znalazłam informacji na opakowaniu)? A mam ogromną ochotę 🙂

    • W Unii Europejskiej – legalnie – nie wolno sprzedawać produktów z mleka niepasteryzowanego.

      • Nie jest to prawda.

        Wiele serów dostępnych w Europie jest produkowanych z mleka niepasteryzowanego, w Hiszpanii czy Francji to w ogóle większość, co jest zawsze zaznaczone na opakowaniu i są to produkty sprzedawane w sklepach. I tak na przykład mozarella czy buratta mogą być i z mleka pasteryzowanego i nie. Czytajmy etykiety.

        Dodałabym jedynie że zazwyczaj duże koncerny opierają się na mleku pasteryzowanym, a wiele mniejszych i tradycyjnych bazuje głownie na mleku niepasteryzowanym,

    • Wątróbki jeść nie wolno, nie wiem natomiast jak z twarogiem z marketu. ?

    • Aleksandra

      oczywiście, że można jeść twaróg, jest zrobiony z mleka pasteryzowanego. Tak samo wątróbka, dobrze wysmażona.

    • Z wątróbką jest tak, że zawiera wit. A, a jej nadmiar szkodzi dziecku. Ale trzeba by wgłębić się w temat, bezpieczniej po prostu nie jeść (wątróbka chyba nie jest takim cotygodniowym obowiązkowym daniem ;)) Na pewno mniejsze “zagrożenie” stanowi w późniejszej ciąży, jak masz ochotę i zjesz to nic się nie stanie 🙂
      Co do twarogu – każdy twaróg wolno jeść. Wygląda to tak, że odgrzewa się zsiadłe mleko – wtedy ulega obróbce termicznej.

    • W procesie produkcji twarogu mleko zsiadłe się zagotowuje, bo wtedy wlasnie scina się białko i tworzy twarog, jesli nie jest to twarog od gospodyni którą nie dba o czystosc, a sklepowy to wg. mnie tak-ja jadlam w ciąży

    • Co do wątróbki słyszałam, że nawet nie będąc w ciąży trzeba na nią uważać. Wątroba kumuluje cały syf czym zwierzę było karmione.

  8. A jak to jest z biernym paleniem?? Szkodzi tylko trochę czy bardzo?

  9. Jakby oczywista, oczywistość a jednak…to przekonanie ze lampkę wina można panuje tez we Włoszech. Mam koleżankę, która nie odmawiała sobie spróbowania wina przy każdej okazji, nie duzo ale zawsze. Nasze dzieci urodziły sie w odstępie 2 dni i widzę ze jej corka rozwija sie jakby wolniej. Inna włoska koleżanka nie rzuciła palenia w ciąży. Za pierwszym razem straciła jedno dziecko z ciąży bliźniaczej a to które ocalało urodziło sie jako wcześniak. Natomiast w drugiej ciąży juz nawet nie ograniczyła papierosów i jej synek urodził sie ze słabo wykształcona nerka.

  10. Moja mama będąc w ciąży zaraziła się od kota 🙁

  11. A ja od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym jak to jest ze śledziami 😉 Chodzi mi o takie z solanki lub marynowane, dziwne bo przed ciążą mogły dla mnie nie istnieć, a teraz mam straszną ochotę, ale póki co powstrzymuję się.
    Oczywiście na ostatniej wizycie zapomniałam zapytać o to mojego lekarza 🙁

    • Śledzie, dzięki solance przechodzą obróbkę, która powoduje że można je jeść i nie należy ich traktować za “surowe” (w rozumieniu niebezpieczne dla kobiet w ciąży).

    • Też mnie to nurtowało-niby wszystkie cieżarne wcinają śledzie, ale przecież one nie byly poddawane obróbce termicznej

    • Mnie też interesuje temat ryb. Czy można jeść śledzie oraz ryby wędzone np łosoś czy makrela.

      • można jeść sledzie – zarowno te z octu jak i z zalewy solnej. nie jest to surowa ryba bo poprzez taką obróbkę usuwa się możliwość rozwoju bakterii

        • Wszytskie te komemtarze dotyczące śledzi uratowały mi święta! W końcu z czystym sumieniem będę mogła spełnić zachciankę, dziękuję! 😉

  12. Nicole, jeśli chodzi o basen- niestety jest to miejsce gdzie można złapać jakieś wirusy (np. brodawczak) i tu moje pytanie- czy są jakieś bezpieczne w ciąży preparaty, którymi można spryskać stopy, aby uniknąć problemów?

  13. Świetny post ! Ja jestem kawoszką odstawiłam z dwiema kreskami na tescie 😉 ale 1 co jakiś czas popijam jednak przestała mi ona juz tak smakować ? to moja pierwsza ciążą tak że chce dbać w granicach rosądku, jedynie czego nie potrafie sobie odmówić (8tydz ciąży) 2 paczki chipsów na koncie ? hehe 😉 pozdrawiam 😉

  14. A ja mam pytanie odnośnie mleka. Takiego “prosto id krowy” od własnej krowy bez podgrzania tez nie można pić?

  15. Mamoginekolog, a co z jazdą na rowerze? Wolno czy nie? Nie mówię tu o długich wycieczkach czy jakiś niebezpiecznych ścieżkach. Wygodniej mi jest jechać rowerem np po drobne zakupy czy do lekarza, niż jak mam iść na piechotę.

    • Czytałam w poprzednich postach, że jazda na rowerze nie jest zabroniona tylko należy uważać żeby nie upaść bo o to głównie chodzi.

    • Mamaginrkolog już dużo razy o tym mówiła. Sama jazda nie jest szkodliwa. Szkodliwe jest to że możesz z roweru spaść i tylko o to chodzi.

    • Mamaginekolog kiedys mowila o tym 😉
      Na rowerze mozna jeździć w ciąży – na rowerze nie mozna sie przywrócić 🙂
      Rower jest bardzo wskazany, my obecnie 36tc i jeszcze czasem gdzies podskocze.. jest mi latwiej niz pieszo 😉

    • Jeździłam całą ciążę rowerem do pracy (5-6 km w jedną stronę) i odwoziłam starszą córkę w foteliku do żłobka/przedszkola, ostatni raz w 36 tygodniu, a przestałam tylko ze względu na kiepską pogodę. Musiałam sobie tylko wymienić siodełko na lepiej amortyzowane bo poprzednie (twarde, sportowe), zrobiło się niewygodne, podnieść kierownicę i obniżyć siodełko.

  16. Mój dylemat to praca w w przedszkolu. Bardzo bym chciała jak najdłużej pracować, ale szaleją wirusy, jelitówka, choroba bostońska. Jestem raczej odporna ale lęk jest ?

  17. Ciąża to nie choroba…ale ja od 3 tygodnia miałam wrażenie, że umrę. Codzienne wymioty całodobowe po kilka czasami kilkanaście razy dziennie. Chroniczne „niedobrze mi”. Bóle krzyża, mięśni, kości, głowy. Bywały dni, że nie byłam wstanie wstać z łóżka! Doszło do tego odwonienie wiec pojawiły się kroplówki. Nie muszę wspominać o braku apetytu i płaczu i depresji.
    Lekarza prowadzący próbował mnie ratować na wszelkie sposoby niestety żadne tabletki, czopki, kroplówki nie pomagały!
    Obecnie jestem w 4 m i obawy baaaardzo powoli ustępują. Są dni, że i na zewnątrz wyjdę i do sklepu czasem się zdarzy!
    Ale ostatnie 2,5 m były straszne i przenigdy nie czułam się tak źle w żadnej chorobie!
    Także podsumowując ciąża to nie choroba – nie- ale każda przebiega indywidualnie i jedna kobieta będzie bardzo „chora” inna nie.
    Ja też nasłuchałam się od wszystkich dookoła, że przecież to nie choroba i powinnam się zmuszać żeby wstawać i „próbować” nie wymiotować non stop bo przecież inne kobiety tak nie mają….
    Kobitki! Maleństwo było wymarzone, ale stan w którym obecnie się znajduje całkowicie wyłączył mnie z życia prywatnego, zawodowego wiec w moim przypadku to trochę choroba.
    Pozdrawiam!

  18. Nicole, jeśli chodzi o te sery. Ciążę miałam prowadzoną w Szwajcarii, a mąż jest Francuzem. Wytyczne tutaj są następujące: należy unikać serów, nawet jeśli są pasteryzowane, tzw. ‘ fromages à pâte molle’ – np. camembert czy brie. Pomimo pasteryzacji, są one miękkie i wilgotne, co sprzyja rozwojowi bakterii, np. Listerii.
    Jesli chodzi o sushi, to w ciąży jadłam tylko te home-made- bałam się, że mimo tego, że zamawiam ze smażoną rybą, bedzie to pokrojone nożem i na desce, gdzie wcześniej kroili surowa rybę. I wtedy bakterie hop do naszego sushi. Ale to juz moja schiza 😉 z tymi serami – są to oficjalne zalecenia.

  19. A ostatnio zastanawiałam się nad piciem kawy w ciąży 😉
    Dziękuję za wpis, ten i inne zresztą.
    Do ciąży -pierwszej ciąży, dopiero się przygotowuję i Pani blog jest dla mnie bardzo cenną “lekturą”.
    Z całego serca dziękuję za dostęp do rzetelnych informacji!

  20. a co jeśli partner w czasie starania się o dziecko pije alkohol ? czy jest to przeciwwskazane ?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*