Co zrobić, gdy „spóźnia się miesiączka”?

Co zrobić, gdy „spóźnia się miesiączka”?

Kilka dni temu jedna z Was zadała mi takie pytanie , które w pierwszej chwili wydawało mi się bardzo błahe. Miałam wręcz (wstyd się przyznać) wrażenie, że ta dziewczyna robi sobie ze mnie żarty.
Jednak bardzo szybko ugryzłam się w język i zrozumiałam, że coś co dla większości kobiet może wydawać się oczywiste dla wielu… wcale takie oczywiste może nie być.

Jeżeli spoźnia nam się miesiączka, a współżyjemy (nawet stosując jedną z wielu metod antykoncepcyjnych) to zawsze, ZAWSZE pierwsze co musimy zrobić… to… no kto wie?

Oczywiście test ciążowy.

Niby proste ale… jaki ten test ciążowy zrobić i kiedy?
Nie chce wchodzić w długie dywagacje na temat testów ciążowych, ponieważ napisałam o tym odrębny post, który znajdziecie tu.

https://35.176.23.205/testy-ciazowe/

Podsumowując – najpewniejszym testem ciążowym jest badanie bHCG z krwi w terminie spodziewanej miesiączki lub poźniej.
Testy z moczu, w szczególności wykonane w ciągu dnia, a nie z porannego moczu mogą być dość zawodne.
Tzn test ciążowy z moczu dodatni jest dodatni, ale ujemny niestety nie wyklucza na 100% ciąży.

Wszystko byłoby proste i pięknie gdyby każda kobieta miała regularne cykle oraz gdyby były one takie książkowe – 14 dniu cyklu jest owulacja, a po kolejnych 14 dniach miesiączka.

Niestety, takie wzorowe cykle ma mniej niż 1/3 kobiet.

Za „normalne” cykle uważa się te, które trwają 21-35 dni – co miesiąc są w takim samym (plus minus 3-4 dni) odstępie.

Mówiąc wprost – jeżeli kobieta ma ostanie 3 cykle co 26, 31, 28 dni – to nie możemy żadnego z tych cykli uznać za nieprawidłowy. Tym niemniej kobieta taka nigdy nie wie czy dany cykl jest akurat 26 dniowy czy 31 dniowy – a ta 5 dniowa różnica będzie już zasadnicza jeżeli chodzi o wykonanie testu.

Dlatego uznajemy, że test ciążowy trzeba wykonać jeżeli „miesiączka spóźnia się dłużej niż nasz najdłuższy typowy cykl”. Czyli u naszej przykładowej kobiety po 32 dniach (31 dni cyklu – 32 dzień jest tym „spóźnionym”).

Jeszcze większe „schody” napotkamy u kobiet, które mają zupełnie nieregularne miesiączki. Ciężko wtedy w ogóle mówić o „spóźnianiu się” – u tych kobiet jedyną zasadą jaką możemy zastosować jest to, aby wykonać test ciążowy 14-15 dni po stosunku, w którym mogło dojść do zapłodnienia.
Jeżeli kobieta współżyje regularnie – to ponownie tych punktów (stosunków) odniesienia mamy zbyt wiele.

I nigdy ani my ginekolodzy, ani Wy pacjentki nie możemy mieć pewności, że kobieta, która wykonała test ciążowy (czy to z moczu czy nawet z krwi) nie jest w ciąży, ponieważ może być w ciąży młodszej niż te 12 dni od zapłodnienia. Wtedy po prostu nie ma metody, aby ciążę stwierdzić.

Więc lekcja nr 1 – jeżeli kobieta współżyje i nawet się zarzeka, że wyklucza ciąże, bo stosuje antykoncepcję, a spóźnia się jej miesiączka – musimy wykonać test ciążowy.

Lekcja nr 2 – jeżeli test wyjdzie ujemny, a kobieta współżyje to po około tygodniu powinniśmy wykonać kolejny test ciążowy.

Lekcja nr 3 – jeżeli kobieta nie współżyje lub testy wykluczają ciążę to wtedy musimy się zastanowić nad innymi przyczynami braku miesiączki.

Na pierwszym miejscu jeżeli chodzi o częstość będą:

Zaburzenia hormonalne wynikające z naszego stylu życia.
Takie czynniki jak: odchudzanie, zwiększona lub zmniejszona niż zwykle aktywność fizyczna, stres, podróż mogą zaburzyć nasz cykl miesięczny i może dojść do przesunięcia lub nawet „wypadnięcia” jednego cyklu.
Nie jest to zazwyczaj nic groźnego i „każda” kobieta ma prawo mieć dwa nieregularne cykle w roku. Dopiero po trzech cyklach zaczynamy się martwić, że przyczyna jest jednak poważniejsza.
Jakie mogą być te poważniejsze przyczyny?
1.Torbiele jajników, które zaburzają ich funkcje.
2. Anoreksja.
3. Zaburzenia funkcji przysadki mózgowej – tu można wymienić masę przyczyn na guzach tej okolicy zaczynając lub na hiperprolaktynemii kończąc.
4. Zespół przedwczesnego wygasania funkcji jajników.
5. Menopauza.

I znowu Was na koniec nastraszyłam… niejedna kobieta boi się przedwczesnej menopauzy.

Zgadnijcie ile razy w życiu przyszła do mnie kobieta przeświadczona, że ma przedwczesną menopauzę – a ja rozpoznałam u niej nie menopauzę, a ciążę?

To wcale nie rzadkie. Myślę, że przynajmniej 10 takich przypadków pamiętam. Także zanim zaczniecie panikować – ZRÓBCIE TEST CIĄŻOWY i z wynikiem testu udajecie się do ginekologa.

Albo żeby prowadzić ciążę.
Albo żeby poszukać innej przyczyny tego „spóźnienia”.

79 komentarzy

  1. Kolejny fajny i przydatny post! Chętnie bym przeczytala post o farmakologii podczas porodu… stosowanych lekach przeciwbólowych, znieczuleniu zop czy innych lekach stosowanych w trakcie porodu… jaki mają wpływ na akcje porodową, dziecko czy matkę. Pozdrawiam, tak trzymaj Nicole 👍

  2. Poproszę post na temat twardnienia brzuszka w ciąży… mam z tym problem od 25 tyg. ciąży. Obecnie jestem w 29 tyg. ciąży – leki mi na to nie pomagają ale szyjka trzyma więc lekarz stwierdził że mimo iż u mnie twardnienie są częste i silne to nie jest to póki co nie jest to niebezpieczne.

  3. Naprawde fajny i bardzo życiowy tekst 🙂 ja miałam problemy z miesiączką do 28. roku zycia chyba od samego poczatku. cykle byly bardzo nieregularne, a w dodatku bolesne i intensywne krwawienia. tabletki rozkurczowe niewiele pomagały, a okres potrafił trwać 8 dni i przychodził średnio co 3 tygodnie. gdy skonczylam 28 lat i zaczelam normalnie pracowac, ten temat utrudnial mi normalne funkcjonowanie… ciezko bylo isc do pracy przy bolsenym brzuchu ;/ lekarka zaproponowała mi wkładkę hormonalną levosert, na która sie wreszcie zdecydowałam. mam już drugi rok. po 3 mscach od założenia na szczescie temat sie uspokoil – miesiaczka jest “do zniesienie” 🙂 i trwa 3/4 dni

  4. Witam czy mógłby być jakiś odrębny temat o depresji poporodowej ? Czy może to też być powiązane z tym co mówią lekarze o “diecie mamy karmiacej” ? Bo napewno jedzenie ma też jakiś wpływ na to przynajmniej tak mi się wydaje. Pozdrawiam Doktor Nicole☺

  5. ja biore tabletki belara wiec nie martwie sie ciaza 🙂 chociaz gdybym sie nie zabezpieczala to pierwsze co to bym zrobila pewnie test z apteki i testy z krwi

  6. Nicole, czy mogłabyś poświęcić kiedyś chwilę czasu na napisanie artykułu dotyczącego długiej fazy lutealnej? Informacje, które znajdują się w internecie są poświęcone krótkiej fazie lutealnej.
    Przekopałam internet i nigdzie nie znalazłam satysfakcjonujących informacji na ten temat. Wg monitoringu mojego cyklu mam bardzo długą fazę lutealna bo sięgającą od 25 do 34 dni. Boję się, że to może być przyczyną niepłodności u mnie. POZDRAWIAM

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*