Żywienie dzieci

Żywienie dzieci

Karmienie dziecka w pierwszym roku życia jest stosunkowo proste. Najpierw dostaje pierś (albo mleko modyfikowane), z czasem rozszerza się mu dietę, zaczyna jeść warzywa, owoce, mięsko, ryby. W zależności od sposobu jaki wybierzesz, w ugotowanych kawałkach albo w postaci mniej lub bardziej rozdrobnionej zupki. Nie zawsze jest łatwo, czasem wymaga to cierpliwości, ale niemowlę to niemowlę. Przynajmniej wiadomo, że musi jeść szczególnie. Ale przychodzi ten magiczny moment, Twój Skarb zdmuchuje pierwszą świeczkę i… no właśnie? Czy może zjeść swój urodzinowy tort? A może sałatkę, którą jedzą goście? A może teraz zamiast kaszki powinien razem z Tobą na śniadanie jeść kanapki?

 

Po ukończeniu 1 roku życia dietę dziecka należy zmodyfikować, ale pamiętaj, że roczne dziecko to jeszcze nie młody dorosły i nie powinien jeść tego samego co rodzice. Zwłaszcza jeśli w rodzinie nie stosuje się ogólnie pojętych zasad zdrowego żywienia.

 

Nie zrozum mnie źle – nie chodzi o to, że cały czas masz mu przygotowywać oddzielne posiłki, ale często rodzice popadają w skrajność. Nie jest już niemowlakiem, ma zęby – super. Idziemy do McDonalds’a na frytki i Nuggetsy. Ba! Widziałam kiedyś w jednym z centrów handlowych jak mama pomagała takiemu, na oko półtoraroczniakowi, gryźć cheeseburgera! Biedak sam nie był w stanie utrzymać kanapki w rączkach…

 

Czym zatem karmić takiego Brzdąca w 2. 3. roku życia?

Przede wszystkim w tym okresie dziecko powinno już jeść 5 posiłków dziennie – śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Podawanie przekąsek między posiłkami należy ograniczyć. Wyjątek stanowi Twoje mleko jeśli jeszcze karmisz piersią – tutaj nie ma ograniczeń 🙂

3 posiłki główne – śniadanie obiad i kolacja powinny zawierać po około 25% dziennego zapotrzebowania na kalorie. Pozostałe 25% przypada na posiłki uzupełniające – II śniadanie i podwieczorek, przy czym podwieczorek powinien być najmniej obfitym posiłkiem. Odstępy pomiędzy posiłkami powinny wynosić min. 2 godziny, maks. 4 godziny. Śniadanie powinno być zjedzone około 30 minut po wstaniu a kolacja 2-3 h przed snem.

Skąd mam wiedzieć ile dziecku nałożyć?

Wielkość porcji dla dzieci znacząco rożni się od tych, jakie powinni zjadać dorośli i młodzież. Orientacyjnie dla dzieci w wieku 2-6 lat można przyjąć, że na każdy główny posiłek (śniadanie, obiad, kolacja) 1 porcja głównych grup produktów (warzywa, owoce, białko, produkty zbożowe) to 1 łyżka stołowa na każdy rok życia dziecka. Czyli np. 3 latek na obiad powinien dostać (orientacyjnie!) 3 łyżki kaszy, 3 łyżki marchewki z groszkiem, kawałek kurczaka objętości 3 łyżek i na deser 3 łyżki borówek. Jednocześnie pamiętaj, że produkty białkowe to nie tylko mięso i ryby (te powinny być spożywane 1-2 x dziennie), ale również mleko i jego przetwory, których dziecko powinno zjadać 3 porcje/dziennie.

 

Dieta dwulatka powinna być urozmaicona, a kaloryczność posiłków dostosowana do wieku, masy ciała i aktywności dziecka.

 

Skąd mam wiedzieć ile kalorii powinno zjadać moje dziecko?

Zapotrzebowanie na energię należy dostosować do masy ciała dziecka. U dzieci w wieku 13 – 36 miesięcy dobowe zapotrzebowanie na energię w przeliczeniu na 1 kilogram masy ciała wynosi ok. 83 kcal. W tym wieku ilośc białka nie powinna być mniejsza niż 1g/kg masy ciała i nie powinna przekraczać 15% dziennego zapotrzebowania na energię. Tłuszcze powinny stanowić 30-40% całkowitej energii, węglowodany 55-60%.
Oczywiście, trudno jest oceniać skład procentowy poszczególnych produktów, dlatego dla ułatwienia warto zapoznać się z tzw. wzorcowym talerzykiem żywieniowym, który w przystępny sposób przedstawia ilość zalecanych porcji poszczególnych produktów w diecie dzieci w wieku 12-36 miesięcy.

Grafika przygotowana na podstawie Normy żywienia zdrowych dzieci w 1–3. roku życia – stanowisko Polskiej Grupy Ekspertów.
Standardy Medyczne Pediatria, 2012, T9. © Copyright by Instytut Matki i Dziecka, Zakład Żywienia

W tym wieku dynamika wzrastania jest znacznie wolniejsza niż u niemowląt, co przekłada się mniejszy apetyt. Pozwól sobie i Malcowi na zostawienie przez niego części porcji na talerzu. Będę to powtarzać do znudzenia, ale nie karm dziecka na siłę! Może to spowodować niechęć do jedzenia a poza tym dzieci są sprytne i szybko się uczą, że zjedzenie bądź nie zjedzenie posiłku może być silną kartą przetargową. W tym wieku nadal to rodzic decyduje co, kiedy i w jakiej postaci zjada dziecko. Od dziecka natomiast zależy czy i ile zje.

Czasem dzieci w wieku 2-5 lat odmawiają jedzenia albo nie chcą jeść konkretnych produktów. Niektóre zjadają tylko 3 produkty na krzyż! Nie chcę powiedzieć, że jest to całkowicie normalne, ale o ile jest to przejściowe (może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy), bez dodatkowych dolegliwości (np. ból brzucha, wymioty) i nie ma negatywnego wpływu na rozwój dziecka  – nie warto martwić się na zapas i uzbroić się w cierpliwość. A w razie wątpliwości – zawsze możesz skonsultować się ze swoim pediatrą. Czasem też dziecko może wymagać kilkukrotnych prób podania danego składnika, może znajdziesz dla niego inną, bardziej atrakcyjną formę?

Przede wszystkim staraj się stosować do zasad zdrowego żywienia! Jednocześnie podchodząc do tego z umiarem i rozsądkiem. Pamiętaj, że wszystkie przedstawione tu zasady mówią jak powinno wyglądać idealne żywienie dzieci – ale kto z nas jest idealny? Każda skrajność jest zła, ważne jest żeby wiedzieć jaki jest cel i do niego dążyć. A co jak gdzieś po drodze zdarzy się „wypadek”? Nie stresuj się, każdy tak ma. Ważne, żeby te małe grzeszki nie stały się regułą 🙂

A teraz jeszcze kilka rzeczowych uwag 🙂

Twoje dziecko powinno zjadać/pić:

  • Dużo warzyw i owoców. Zasadniczo codziennie, najlepiej z każdym posiłkiem.
  • Produkty zbożowe z pełnego ziarna. Unikaj tych z ziarna łuskanego (białej mąki).
  • Chude mięso albo produkty mięsne o zmniejszonej zawartości tłuszczu. Pamiętaj o zdjęciu skórki z pieczonego drobiu.
  • Ryby przygotowane na grillu lub pieczone w foli. Smażone tracą swoje wartości odżywcze, a mają ich mnóstwo.
  • Potrawy przyprawione, ale z małą ilością soli czy cukru. Możesz za to używać aromatycznych ziół czy curry.
  • Wodę! Soki czy inne napoje słodzone osłabiają apetyt, sprzyjają rozwojowi otyłości i próchnicy a ich spożycie do 6 rż. nie powinno przekraczać 120-180 ml/dobę.
  • Tłuszcze. Do 3 rż. zarówno roślinne jak i zwierzęce (masło) są niezbędne do rozwoju mózgu oraz są najbogatszym źródłem energii.
  • Witaminę D3 w okresie od początku września do końca kwietnia (600 j/dobę).

 

Nie podawaj dziecku:

  • Słodyczy ani napojów słodzonych do końca 2 roku życia. Możesz je zastąpić suszonymi owocami, jogurtem lub musem owocowym.
  • Więcej jedzenia niż chce maluch! Dzieci w tym wieku same regulują swój apetyt. Wmuszanie jedzenia może sprzyjać złym nawykom żywieniowym oraz powodować awersję do jedzenia.

 

Poza prawidłowym komponowaniem posiłków ważne jest też kształtowanie zdrowych nawyków żywieniowych dziecka. Oprócz tych już wspomnianych wyżej, warto aby dziecko kojarzyło jedzenie jako posiłek z konkretnym miejscem. Np. kuchnią czy jadalnią, albo stołem w salonie. Częstym błędem popełnianym przez rodziców jest karmienie dziecka „przy okazji” – przy okazji oglądania bajki, gier czy zabaw, albo co gorsza, ganianie dziecka po domu z kotletem na widelcu. Wbrew pozorom nie sprzyja to jedzeniu, nawet jeśli wydaje nam się „że to jedyny sposób”. Na dłuższą metę może to, niestety, powodować zaburzenia odżywiania. Nie wspominając o tym, że jedzenie „przed telewizorem” odciąga uwagę dziecka od dokładnego przeżuwania, co zwiększa ryzyko zachłyśnięcia (aż 69% przypadków i 79% zgonów z powodu zachłyśnięcia dotyczy dzieci poniżej 4 r.ż.!) i sprzyja spożywaniu nadmiernej ilości kalorii.

Warto też ustalić mniej więcej stałe pory posiłków. Dzieci uwielbiają rytuały! Ważne, żeby przeznaczyć odpowiedni czas na posiłek, jedzenie w pośpiechu nie tylko „powoduje zgagę i nadkwaśność żołądka” (wiem, jestem podatna na reklamy 🙂 ), ale też sprzyja negatywnemu odbieraniu posiłku przez dziecko.

I najważniejsze – dzieci uczą się przez obserwację. A kogo obserwują? Rodziców i starsze rodzeństwo. Niestety, często otyli rodzice mają otyłe dzieci. I równie często tłumaczą to genami. Ale niestety, nauka dowiodła, że tylko niewielki odsetek osób otyłych ma problem z waga z powodu choroby. Najczęściej jest to otyłość prosta – czyli spowodowana nadmierną podażą kalorii.

Pojawienie się nowego członka rodziny to dobry bodziec do zrewidowania naszej diety i diety dzieci, które już są w domu. Każdy moment jest dobry na wprowadzenie zdrowej, zbilansowanej diety. W końcu lepiej późno niż wcale. Zwłaszcza, że istnieje wiele chorób dietozależnych, a złe nawyki żywieniowe w dzieciństwie najczęściej prowadzą do złych nawyków żywieniowych w wieku dorosłym. Pamiętaj o tym!

 

A co po 3 roku życia?

Dzieci szybko rosną, intensywnie rozwijają się fizycznie i intelektualnie oraz kształtują swoje nawyki żywieniowe, które będą im towarzyszyć w życiu dorosłym.  Nadal więc dbaj o to, by Twoja pociecha żywiła się jak najlepiej.

Dieta dziecka powinna być jak najbardziej urozmaicona, zgodna z nową piramidą żywienia i zasadami zdrowego żywienia. Piramidę żywienia chyba każdy kiedyś widział. Ale może nie każdy wie, że od niedawna mamy nową 🙂 Obecnie jej podstawą są ruch i aktywność fizyczna oraz warzywa i owoce. Nadal ważne są też produkty zbożowe, zwłaszcza te z pełnego ziarna!

Aktualna piramidę żywienia oraz zasady zdrowego żywienia dzieci i młodzieży znajdziesz tutaj (zjedź na dół strony, górna część jest dla dorosłych 🙂 )

http://www.izz.waw.pl/pl/zasady-prawidowego-ywienia

 

Od 4. roku życia dziecko powinno zjadać 4-5 posiłków dziennie, najlepiej o stałych porach.

Im dzieci starsze tym mniejsza rola rodziców w decydowaniu o ich posiłkach. Jak więc pomóc coraz bardziej samodzielnemu dziecku w kształtowaniu zdrowych nawyków żywieniowych?
Zgodnie z filozofią „wiem, co jem” staraj się stopniowo włączać dziecko do przygotowywania posiłków i robienia zakupów spożywczych. Takie aktywności to nie tylko dobra zabawa, ale i okazja do nauczenia dziecka zasad przygotowywania zdrowych i wartościowych posiłków. Będą one zdecydowanie lepsze jakościowo i smaczniejsze niż gotowe, przetworzone produkty i dania. Dodatkowo potrawy przygotowywane w domu są zazwyczaj mniej kaloryczne niż te kupione „na mieście”. Kiedy Twoje dziecko nauczy się czytać, możesz je zachęcić do czytania etykiet w trakcie zakupów. To również ważna umiejętność. Nie od dziś wiadomo, że ten sam produkt w zależności od producenta może różnić się składem i zawartością.

 

Pamiętaj o dostosowaniu posiłków przygotowywanych w domu do tego, co maluch dostaje w przedszkolu lub szkole. Staraj się pilnować aby zjadał śniadanie i II śniadanie – to bardzo ważne posiłki. Niestety, im dzieci starsze, tym częściej rano zapominają o jedzeniu. A przecież aktywność szkolna to okres największego zapotrzebowania mózgu na energię i glukozę!

 

Warzywa nadal powinny stanowić składnik każdego z posiłków. Podawaj też dziecku owoce. Najlepiej kupować te świeże, sezonowe. Zimą można wykorzystać mrożonki.

 

Pamiętaj o produktach dostarczających wapń, przede wszystkim o nabiale – mleku, jogurtach, kefirach – Twoje dziecko powinno jeść je codziennie. Jest on kluczowy dla wzrostu i mineralizacji kości, zwłaszcza w okresie dojrzewania – w tym czasie ponad połowa wapnia obecnego w tkance kostnej dorosłego, jest wbudowywana do kości. A 90% ostatecznej masy kostnej powstaje do ok. 18-20 r.ż. Dzienna porcja to 2 szklanki mleka do 9. roku życia i 3-4 szklanki mleka od 10. rż. Co ciekawe, twaróg jest bardzo kiepskim źródłem tego pierwiastka, gdyż większość wapnia pozostaje w serwatce. Nie przesadzaj też z serem żółtym – ma dużo niezdrowych tłuszczów i soli. Jeśli Twoje dziecko z jakiegoś powodu nie może lub nie chce jeść nabiału – uzupełniaj wapń w jego diecie z innych źródeł. (przykładowe zawartości wapnia w poszczególnych produktach znajdziesz tutaj:

https://dieta.mp.pl/zasady/73823,wapn

 

Nie zapominaj też o suplementacji witaminy D3 od września do kwietnia. Dawka suplementacyjna dla dzieci od 1-18 rż. to 600-1000 j/dobę oraz 1200-2000 j/dobę dla dzieci i nastolatków z otyłością. Przypominam, że dorośli w Polsce też powinni przyjmować witaminę D3 w okresie zmniejszonego nasłonecznienia 🙂

 

Po 3. roku życia należy powoli zastępować tłuszcze zwierzęce roślinnymi i ograniczyć ich spożycie. Ale nie eliminować! Tłuszcze są potrzebne, chociażby do wchłaniania witamin A, D, E i K. I do rozwoju mózgu – nie wiem czy wiecie, ale jest on dość tłusty w dotyku 🙂

 

W diecie dziecka powinny się też znaleźć pełnowartościowe białka. Ich źródłem są mięso, ryby, jajka i rośliny strączkowe.
A co z dietą wegetariańską?
Jak każda dieta eliminacyjna jest dietą potencjalnie niedoborową. Dlatego warto zaczerpnąć rady dietetyka przy bilansowaniu takiej diety dla dziecka. Dzięki temu zapewnisz mu wszystkie niezbędne składniki. Natomiast dieta wegańska nie jest polecana u małych dzieci, gdyż bardzo ciężko zbilansować ją w taki sposób aby zaspokajała potrzeby dziecka w tak newralgicznym okresie dynamicznego wzrostu. Jeśli zdecydujesz się na nią u swojego dziecka koniecznie (!) skonsultuj się z dietetykiem.

 

Staraj się ograniczać dziecku słodycze. Nie mają one wartości odżywczych, a ich spożycie zmniejsza apetyt na pozostałe produkty, zwiększa ryzyko rozwoju otyłości i próchnicy. Dobrym pomysłem jest ustalenie konkretnej pory/dnia, kiedy dziecko zjada słodkości. Nie tylko ze względu na profilaktykę otyłości, ale również próchnicy.

 

Niezmiennie najważniejszym napojem dla Twojego dziecka powinna być woda! To jest nawyk, który powinniśmy kształtować od najmłodszych lat. Niestety coraz więcej dzieci, a zwłaszcza nastolatków pije słodzone napoje gazowane. Ciekawym faktem jest to, że kraje o największym ich spożyciu, to jednocześnie kraje z największym odsetkiem otyłych dzieci.

Pułapki diety nastolatków

Ten trudny okres w życiu człowieka często ma również odzwierciedlenie w problemach z odżywianiem. Pierwsze kieszonkowe, wyjścia ze znajomymi, bunt młodzieńczy oraz zachodzące w ciele zmiany nie sprzyjają zachowaniu zdrowej diety. Do najczęstszych błędów należą: wyżej wspomniane opuszczanie posiłków, zamienianie posiłków na przekąski (paczka chipsów na obiad – czemu nie?), wybieranie dań typu fast-food i, niestety, coraz częstsze odchudzanie i „diety cud”. Dlatego tak ważne jest to, aby młodzi ludzie od wczesnego dzieciństwa mieli ukształtowane dobre nawyki, dzięki temu będą mniej podatni na pułapki młodości. Ale nawet jeśli nauki z dzieciństwa poszły w zapomnienie – warto z dzieckiem rozmawiać. I świecić przykładem 🙂 Czasem może być trudno. Jeśli obserwujesz jakiekolwiek zaburzenia odżywiania u swojego dziecka (czy to nadmierne ograniczanie posiłków i chudnięcie, czy wręcz przeciwnie – syn lub córka rośnie w oczach) nie bój się prosić lekarza o pomoc. Im wcześniej podejmiecie działania tym lepiej 🙂

Więcej rzetelnych informacji na temat żywienia znajdziesz na stronie https://pediatria.mp.pl pod zakładką „żywienie” oraz na stronie https://www.1000dni.pl .

Autor: Alicja Jaczewska

30 komentarzy

  1. Świetny artykuł Nicole! Jestem w ciąży i na pewno mi się ten artykuł przyda w przyszłości. Obserwuje jak dziecko mojej kuzynki nie ma nawet skończonego roczku, a jak nie chce nic jeść to jej dają czekoladki bo na nie ciągle ma ochotę. Nie wiem jak ją grzecznie uświadomić, że popełnia błąd (nawet bez tego artykułu było to dla mnie sprawą oczywistą), bo to jej drugie dziecko i uważa, że wszystko wie najlepiej mimo tego, że większość rzeczy o których mówi, kompletnie mija się z prawdą. Jak przemówić do rozsądku takim osobom? Może masz jakiś skuteczny sposób :)?

    • Dokładnie! mam to samo z moją siostrą. Zawsze jej mówiłam , że dziecko do 3-4 roku życia nie powinno wcale jeść słodyczy. Siostra ma synka który wkrótce skończy 3 lata a nic poza “jajem” i czekoladą nie chce jeść. Nooo oczywiście jeszcze pizza i frytki. Zwracałam jej uwagę, ale zawsze mówiła mi “Nie jesteś matką więc się nie odzywaj”, albo ” naczytałaś się internetów a tam same głupoty”, ” dzieciństwo bez słodyczy?! żal mi Twojego dziecka”…Bolało ciągle , ale cóż. Teraz jestem w ciąży i wiem doskonale, ze moje dziecko będzie zupełnie inaczej się odżywiać niż jej. Boję się jednak, że pod moją nieobecność nie uszanuje mojego zdania i poda coś słodkiego mojej dzidzi 🙁 Jej mały próbował lizaka kiedy nie miał nawet roku 🙁 szaleństwo….Jak przemówić takim osobom do rozsądku? to nie jest niestety jedyny przypadek jaki znam:(

  2. Jako dietetyk nie zgodzę się z teorią jedzenia kolacji przez roczne dziecko 3 godziny przed snem.
    Poza tym myślę że bardzo pomocny rodzicom artykuł 🙂

    • Alicja Jaczewska

      No roczne, to raczej 2 godziny. Generalnie chodziło o to, żeby powoli zrywać z modelem “butla na dobranoc” i nie promować schematu: kąpiel, kolacja w piżamce i do łóżka, a raczej kolacja, kąpiel, mycie ząbków, spać 🙂

  3. Super artykul, brawo! 😊 Czekam na wiecej 😊

  4. Świetny artykuł. Każdy rodzic powinien się z nim zapoznać. W moim otoczeniu jest mnóstwo mam i tatusiów dzieci w różnym wieku, którzy albo biegają za dzieckiem w łyżką, albo w nagrodę za zjedzony posiłek dostaje słodycz, a najczęściej dzieci jedzą przy tv lub tabletem. A małych grubasków co raz więcej. Osobiście znam jedenastoletnią dziewczynkę ważącą prawie 60 kg!

    • Mając 11 lat też wazyłam 60kg przy wzroście 170. Wtedy myślałam że jestem gruba. Teraz wiem że gdybym wtedy nie zaczęła eksperymentować z dietami cud to teraz bym nie miała problemów z wagą. Bo tak naprawdę teraz chciałabym mieć taka wagę bo wzrostu mi nie przybyło. Taka waga to nie zawsze cos zlego.

  5. Bardzo fajny artykuł i myślę, że nie tylko rodzice powinni się z nim zapoznać, ale i (może nawet bardziej) babcie, które zawsze twierdzą, że dziecku trzeba słodkiego soku i wiedzą lepiej jak je karmić.

  6. Vikikwietniówka

    Super artykuł! Mimo że do tej pory również starałam się dbać o zdrowy styl życia w tym odżywiania, znalazłam tu rzeczy które dały mi do myślenia, np.wzorcowy talerzyk żywieniowy. Jest to wzorzec unierealny? Czy podobne proporcje powinnam stosować również u 6 latka? Sugestia z czytaniem etykiet na produktach i zachęcanie do tego dzieci batdzo dobra- robię to regularnie i wiem doskonale że można znaleźć dwa produkty w tej samej cenie o zupełnie innym składzie- chemicznym lub naturalnym. Dziękuję też o przypomnieniu o suplementacji w okresie jesienno-zimowym witaminy D :).

    • Alicja Jaczewska

      Co do talerzyka to mniej więcej tak. Generalnie na świecie talerzyk wypiera powoli piramidę żywienia (jest bardziej obrazowy), a obecnie promowana koncepcja/akcja MyPlate MyWins jest zalecana dla dzieci >2 r.ż. i dorosłych. Ogólnie jeśli język angielski to nie problem, to bardzo polecam ich stronę 🙂 mają tam nawet filmiki pokazujące co oszczędzamy/zdobywamy robiąc małą zmianę w konkretnych posiłkach 🙂
      https://www.choosemyplate.gov

  7. Świetny artykuł. O wielu rzeczach wiedziałam. Przyznam, że dużym zaskoczeniem jest dla mnie pora kolacji 2-3 h przed snem. U na na upartego będzie z 1,5h do momentu zaśnięcia. Raczej nie więcej. Ten artykuł podeśle mojej koleżance. Karmiła swojego niespełna rocznego synka nasionami chia. Nie wspomnę o bieganiu za nim z jedzeniem i byciu w permanentnym trybie jedzenia przez dziecko. Roczniak nie miał określonych posiłków, nie jadał przy stole tylko ciagle mu podawano łyżeczkę kaszki, kilka makaroników lub ziaren cieciorki itd. Najbardziej podoba mi się stwierdzenie o niebezpiecznych skrajnościach. Uważam, że we wszystkim trzeba mieć umiar.

    • Alicja Jaczewska

      Cieszę się, że się podobał 🙂 A co do tej kolacji. Wiadomo, że im mniejsze dziecko tym przerwa krótsza. Tak jak już wyżej pisałam cel jest taki, żeby powoli zrywać z modelem “butla na dobranoc” i nie promować schematu: kąpiel, kolacja w piżamce i do łóżka, a raczej kolacja, kąpiel, mycie ząbków, spać 🙂.
      A co do skrajności – ja jestem ich przeciwnikiem we wszystkim. Umiar i rozsądek = w głowie porządek 🙂

  8. Super artykuł. Każdy rodzic, czy opiekun dziecka powinien się z nim zapoznać.

  9. Bardzo przydatny artykuł. Nie mam jeszcze dzieci, anj nie jestem w ciąży, ale na pewno będzie pomocny na przyszłość. 🙂

  10. Hej dziewczyny suplementujecie sie witamina D3 w postaci tabletek? Które najlepsze? A co z suplementacja najmłodszych? Od jakiego okresu życia zacząć i w jakiej postaci podawać?

    • Alicja Jaczewska

      U dzieci – od urodzenia, najpierw przez cały pierwszy rok życia, a po roku od początku września do końca kwietnia. A jeśli chodzi o tabletki to polecam kupować te, które są lekiem a nie suplementem diety (suplementy niestety nie mają gwarancji składu i w tabletce, która ma mieć np. 1000 j może być 800, 672, 1500 albo wcale 🙂

    • Alicja Jaczewska

      A! I u dzieci najlepiej kropelki 🙂 Chyba, że takie szkolne, to tabletki 🙂

  11. Corka ma dwa latka i 3 miesiące i budzi się w nocy na mleko modyfikowane.. co z tym robic? Próbowaliśmy odmawiać ale wtedy placze i mówi że jest glodna.
    Kolacje je bardzo ladnie.

    • Alicja Jaczewska

      A co zjada na kolację? Warto, żeby kolacja zawierała składniki o niższym indeksie glikemicznym i takie, które “odżywią” organizm na dłużej. Np pełnozbożowe.

  12. Witam,
    Mam pytanie odnośnie picia wody. Woda w kazdej ilosci jest zdrowa dla organizmu dziecka? Wieksza jejilosc nie wyjałowi go? Synek ma 16miesięcy, waży niecałe 12kg bardzo chetnie pije wode. Nie pije nic innego nie wliczajac mleka. Potrafi wypić ponad 0,75 l wody dziennie. Czy to aby nie za dużo? Pozdrawiam

    • Alicja Jaczewska

      12 kg dziecko powinno przyjmować 1100 ml/dobę wszystkich płynów. Przy zwiększonym spożyciu, o ile ma zdrowe nerki, będą one produkować więcej mniej zagęszczonego moczu. Nie wyjałowi się 🙂

  13. Witam. Super podpowiedzi dla starszego syna. 🙂 Dziękuję. Obecnie zaczynam rozszerzać dietę 6 miesięcznej córki. Czy może Pani poradzić co mówią najnowsze badania na ten temat i jak Pani radziła sobie? Z góry dziękuję i pozdrawiam. Natalia

  14. Jak to jest z pieczywem pełnoziarnistym- można je podawać od początku rozszerzania diety (po warzywach, owocach, itd.) najpierw białe, a później dopiero zmienić na pełnoziarniste? Z jakiegoś powodu mam zakodowane w głowie, że do roku dziecko powinno jeść tylko białe pieczywo, ale nie do końca widzę jaki mógłby być tego powód skoro pełnoziarniste jest zdrowsze.

  15. Mam pewne zastrzeżenia co do fragmentu o tym ile dziecku nałożyć jedzenia. Z tekstu wynika, że dziecku 6-letniemu należałoby nałożyć 6 łyżek kaszy, 6 łyżek marchewki z groszkiem i mięsa objętości 6 łyżek? Tyle to ja bym nawet nie zjadła. Jestem za tym, żeby dzieci nie zmuszać do jedzenia, one same najlepiej wiedzą ile potrzebują zjeść, nie zagłodzą się. Nie wiem jak starsze dzieci, ale mój syn 20-miesięczny je tyle ile chce, raz zje pełną miseczkę np. owsianki a na drugi dzień tylko kilka łyżek. Też namawiałam, prosiłam, próbowałam różnych sposobów żeby zjadł więcej i nie kończyło się to dobrze, dlatego zrobiłam co mogłam najlepszego: odpuściłam.
    Teraz z przyjemnością próbuje nowych potraw, jak mu zasmakuje to zje, jeżeli nie to nie. Nie zmuszam, bo nie chcę go zniechęcić do jedzenia. I polecam to innym mamom.

    Natomiast jeżeli chodzi o fragment z ilością posiłków oraz odstępami między nimi, to ja to wszystko rozumiem, ale teoria teorią a życie swoją drogą. Moje dziecię śpi od 20 do 7-7:30 zazwyczaj. Jeszcze do niedawna miał w ciągu dnia dwugodzinną drzemkę. To dopiero jest wtedy wyczyn żeby podać dziecku 5 posiłków i jeszcze zachować odpowiednie przerwy między nimi 😉 a pomiędzy trzeba jeszcze wcisnąć spacer i zakupy. Ale staram się trzymać 5 posiłków dziennie. Dzięki temu, że przestał w dzień spać to się to udaje. I nie dostaje nic do podjadania pomiędzy posiłkami.

    Ogólnie te wszystkie tabelki, zasady, diagramy są potrzebne, nawet bardzo, ale najbardziej potrzebny w tym wszystkim jest zdrowy rozsądek. Żeby nie dać się też zwariować. Ja na początku dałam się zwariować, przygotowywałam, obliczałam, wymyślałam, cuda wyprawiałam przy każdym posiłku, a gdy synek nie chciał tego zjeść, to traciłam cały zapał. Teraz spokojniej podchodzę do komponowania mu posiłków i widać efekty. Syn chętniej próbuje, chętniej je, samodzielnie przede wszystkim, coraz lepiej mu wychodzi posługiwanie się łyżeczką i widelcem i ma z tego frajdę. Ja może troche mniejszą gdy muszę posprzątać ten bałagan 😉 ale mam nadzieję, że młody nie będzie niejadkiem 🙂

    Pozdrawiam mamęginekolog, autorkę postu i wszystkie mamusie 🙂

    • Alicja Jaczewska

      Zgadzam się, ta ilość jest orientacyjna. 6 łyżek to 90 ml czyli nieco ponad 1/3 szklanki. Dla jednego 6-latka to będzie bardzo dużo, dla innego za mało i poprosi o dokładkę 🙂 Dlatego też kilka razy starałam się podkreślić w tekście, że te reguły nie są sztywne i nie należy dziecka zmuszać do jedzenia oraz, że… nikt nie jest idealny.
      Pozdrawiam.

  16. A co z rocznym dzieckiem, bo generalnie artykuł bardziej dla dzieci od 2. roku życia? 🙁

    • Alicja Jaczewska

      Do końca 12 m.ż. jest artykuł o rozszerzaniu diety. Ten jest od 2 r.ż. czyli po ukończonym 12m.ż. Oczywiście, dzień urodzin nie zmienia diety o 180 stopni, ale powinniśmy stopniowo przechodzić z karmienia niemowląt, właśnie do tego co w artykule 🙂

  17. Artykuł bardzo potrzebny, zwłaszcza nam, Polakom. Wychowałam się w czasach kiedy dopiero co weszły na nasz rynek zachodnie koncerny i…zachłysnęłam się tym. No i jestem gruba. Ok, mam nadwagę. Stres, studenckie życie, praca po nocach no i jak nie zjesc chipsów na obiad….szybko poszło. Moja córka jest szczupła, do 3 roku zycia nie znała smaku czekolady, teraz uczę ją ze tr kolorowe słodycze to sama chemia i ma juznwyrobiony smak. Nie kupuję jajek niespodzianek czy innego badziewia dla dzieci mimo ze w sklepie o to prosi. A jak kupie na Wielkanoc to wyrzucamy i zostaje tylko niespodzianka a zamiast tego kupuję wysokiej jakości gorzką czekolade.
    Problem jest ogromny bo tv wali dzieciom w mózgi reklamami, one od tego głupieja. Wszędzie wciskany jest cukier, większość to syf. Z napojami to samo. Na szczęście nauczyliśmy się pić wodę.
    kiedyś bylam we Francji i bylam zaszokowana ze kazda reklama slodyczy w tv miala spory pasek na ktorym wyświetlają informacje o tym, ze kazdego dnia należy spożywać warzywa i owoce bo na tym polega zbilansowana dieta. Życzę tego i nam, bo zrobić dzieciom pranie mózgu naprawdę jest latwto.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*