Ciąża u wegetarianek i weganek

Ciąża u wegetarianek i weganek

Zacznę od podsumowania:

zbilansowana dieta bazująca na roślinach (?? Plant based diet) jest zupełnie BEZPIECZNA w ciąży, a według wielu badań nawet zdrowsza niż dieta zawierająca produkty mięsne.

Jak wiecie swoją pracę jako “lekarz kobiet w ciąży” rozpoczęłam w Londynie- miałam tam bardzo wiele pacjentek, które czy to ze względów religijnych czy “life choice” stosowały diety roślinne. NIKT tam nie widział w tym nic dziwnego i nikt tych pacjentek nie pouczał, że mają jeść mięso “dla zdrowia dziecka”.

Wróciłam do Polski i wielokrotnie spotkałam się z taką opinią- przytoczę wam tylko dwie historie. Przez całą ciążę przychodziła do mnie pacjentka, która mieszkała 150 km pod Warszawą. Trafiła do mnie z polecenia jej koleżanki, że ja “jestem wyrozumiała”. Wcześniej trzech ginekologów ją pogoniło za dietę nawet nie wegańską a wegetariańską ( czyli jadła też produkty mleczne i jajka). Kobieta była wyjątkowo świadoma tego co je od wielu lat . “Ja nie mam co tu być wyrozumiała – stosuje Pani jedną z najzdrowszych diet jaką znam i nic nie zagraża Pani dziecku”. Innym razem na oddziale leżała kobieta z hipotrofią- weganka. Nie ma żadnych badań, które potwierdziłyby związek hipotrofii płodu, czyli gorszego wzrastania wewnątrzmaciczego z dietą roślinną. Mimo tego wielu lekarzy wcześniej uważało ją za “wariatkę”, bo nie je mięsa?! To było trzy lata temu.

Przykre to, ale powiem Wam, że na przestrzeni tych kilku lat według mnie w mentalności Polaków w tym lekarzy wiele się zmieniło i coraz więcej osób postrzega tę dietę jako zdrowy wybór życiowy – w ciąży również. Choć na pewno wiele uświadamiania pozostaje jeszcze na przyszłość.
W dietach roślinnych kobiety w ciąży powinny uważać na niedobory wapnia, żelaza, jodu, które dość łatwo znaleźć w produktach roślinnych oraz na kwasy DHA, Witaminy D i Witaminy B12, które ciężko znaleźć w tych produktach pochodzenia niezwierzęcego. Według mnie warto u tych kobiet stosować suplementy zawierające te substancje.

Na koniec ciekawostka: czy wiecie, że u kobiet stosujących diety roślinne ryzyko cukrzycy ciążowej oraz preeclampsii (pot. Zatrucia ciążowego) jest niższe?

48 komentarzy

  1. A apropo cukrzycy ciążowe. Nicole jak Twój projekt ROGER . Pamiętam, że zbierałas informację na temat krzywej cukrzycowej.

  2. 3 miesiace temu urodzilam dwoch zdrowych chlopakow. Od ladnych paru lat jestem wegetarianka i tak bylo w ciazy. Lekarz starej daty ale sie diety specjalnie nie czepiał bo wszystko bylo ok 🙂 a chlopcy sa z 36 tygodnia i kazdy po 3 kg 🙂

  3. Ja nie jadłam mięsa około 5 lat, teraz zaszłam w ciąże i jednak zmuszam się, żeby trochę jeść. Już przed ciążą miałam niski poziom żelaza i ferrytyny i uznałam, że wole czasem złamać teraz swoje zasady niż później ratować się tabletkami…

    • Cześć – nie musisz wcale jeść mięsa, żeby podbić poziom żelaza. Koktajl z pietruszki, jablka i do tego łyżka melasy codziennie i po dwóch tygodniach powinno pomóc. Zobacz na you tube kanał High Carb Paulina – właśnie ona miała taki problem i pietrucha z melasą załatwiły sprawę. U mnie też zadziałało! Polecam!

  4. Mam za sobą dwie wegetariańskie ciąże bez powikłań. W późnym wieku po 20 latach diety wegetariańskiej. Profil hormonalny jak u duzo młodszej kobiety zdaniem lekarza, wysokie amh.

  5. Bardzo dziękuję za ten post, niestety mało rzetelnych informacji na temat ciąży u wegetarianek, jakby to był jakiś chwilowy kaprys. Sama obecnie staram się o zajście w ciążę i nie mam zamiaru rezygnować z diety wegetariańskiej. Mam natomiast pytanie, ponieważ staramy się z mężem o dzidzię już 6 miesiąc, ja od 3 lat jestem wegetarianką, mąż przy mnie też je zdecydowanie mniej mięsa, ale badania wszystkie są w normie, czy dieta wegetariańska może być przyczyną dłuższego starania się, czy raczej nie ma żadnego wpływu na płodność ??

    • Ja też jestem wegetarianką i nie miałam żadnego problemu z zajściem w ciążę 🙂
      Podejrzenie niepłodności pojawia się po roku starań, więc po tym czasie należy się skonsultować z ginekologiem. Najlepiej, aby partner zrobił testy na płodność pierwszy, bo u mężczyzn jest to do szybkiego wykluczenia, u kobiet jest dużo możliwości, dlatego sprawdza się je po określeniu czy mężczyzna nie ma problemów z płodnością. Życzę powodzenia 🙂

    • O pierwsze dziecko staraliśmy się dość długo (jak dla nas) bo 9 miesięcy i wtedy jadłam jeszcze mięso. Po urodzeniu jakoś doszłam do wniosku że przechodzę na dietę wegetariańska Staraliśmy się o drugie dziecko jak jeszcze karmilam piersią no i już rok nie jadłam mięsa i co … Udało się od strzału

  6. Ciekawy i uspokajający artykuł mamo ginekolog, ma cichą nadzieję na rozwinięcie tematu, pozdrowienia 🙂

  7. a ja ciągle szukam dobrego artykułu na temat chorób tarczycy i zachodzenia w ciążę/bycia w ciąży. Mam 24 lata i usuniętą tarczycę – i zadaję sobie pytanie – jak to będzie?

    • Moja mama ma większość tarczycy usunięte (został jej tylko “kikut”, jak sama mówi) i ma dwoje dzieci. Jedyne z czym miała problem to podczas obu porodów musiała mieć podane hormony (nie wiem czy to jest zwiane z tarczyca). Nie jestem jednak pewna czy to jest sytuacja podobna do twojej, moja mama jednak trochę tej tarczycy ma.

  8. Ja również wegetarianka od kilku lat 🙂 Dzieci w wieku 3 lat i 1,5 roku zdrowe, donoszone, wyniki w trakcie ciąży i karmienia bardzo dobre żadnych niedoborów, w czasie ciąży żadnych suplementów wystarczy zdrowe racjonalne odżywianie 🙂 Pozdrawiam wszystkie wege mamy 🙂

  9. Cześć, stworzyłyśmy akiętę na ten temat. Bardzo prosimy o uzupełnienie. pozdrowienia https://goo.gl/forms/6KJz4nHrAWrwDtig1 ??

  10. Właśnie piszę pracę dyplomową z dietetyki na temat diety wegańskiej w ciąży. Siedzę w badaniach amerykańskich, kanadyjskich (rewelacja!), niemieckich, francuskich itp. I polskich. Włos mi się jeży na głowie, jak u nas się myśli. Ale POWOLI coś się zmienia…

  11. A czy jest na rynku jakis suplement w którym znajdują się najpotrzebniejsze witaminy itp.? Jestem w ciąży i ciężko mi się zdecydować na któryś ?

    • Nicole nie może reklamować konkretnych firm leków czy syplementow-względy etyczne. Proszę zapytać swojego lekarza prowadzącego.

  12. taaaak! dziekuje i prosze o wiecej na ten temat, w Polsce nadal za maño informacji! pozdrawiam z Londynu (w pierwszej i weganskiej ciazy) ?

  13. Ja też się bałam reakcji lekarza. Ale moja pani doktor stwierdziła, że skoro wyniki krwi mam idealne to ona nie widzi żadnego problemu jeśli chodzi o wegetariańską dietę. Aktualnie jestem w 34 tygodniu i nadal wszystkie wyniki krwi mam bardzo dobre.

  14. Bardzo ciekawa historyjka

  15. Od 7 lat nie jem miesa, w ciazy tez tego nie robiłam. Wyniki miałam idealne, żadnych braków, niedoborów. Jak dieta dobrana do swoich potrzeb to i suplementacji dodatkowej nie potrzeba.
    A i karmienie tez 💪🏻 Rok czasu i dalej lecimy.
    Trzymajcie sie kobiety i nie dajcie sobie wmówić starych zabobonów.

  16. Witam. Jestem 36latką, mamą 6letniej córki. Od 4/5roku życia jestem wegetarianką. Jem świadomie, unikam śmieciowego jedzenia, jestem krwiodawcą i nigdy nie miałam anemii. Ciąża to nie choroba. Dbajcie dziewczyny o siebie i bliskich. Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*