mamaginekolog

Hipotrofia płodu

To będzie post o hipotrofii płodu – hipotrofia oznacza, że dziecko jest mniejsze, niż wskazywałyby na to normy dla danego wieku ciąży. Wielkość płodu ocenia się w tak zwanych percentylach (z łaciny: per cent, czyli na sto). Zatem wyobraźcie sobie 100 dzieci, w danym wieku ciąży – powiedzmy, że dokładnie w 30 tygodniu – i teraz ustawiamy je w szeregu, od najmniejszego do największego. Jako płody hipotroficzne uznamy pierwsze 10 z szeregu, czyli 10 dzieci na sto (per cent) uważa się za zbyt małe, dla danego wieku ciąży.

Zanim przejdziemy do przyczyn takiego stanu, musimy się upewnić w jednej kwestii, i jest to chyba najistotniejsza informacja tego postu – musimy być pewni, że dobrze jest obliczony wiek ciążowy. Ponieważ może być tak, że ciąża tak naprawdę jest tydzień młodsza i płód ma przykładowo 29 tygodni. Nic dziwnego, że taki płód porównany do dzieci 30 tygodniowych będzie mały. Sytuacja może być jeszcze gorsza, jeżeli płód tak naprawdę jest starszy – powiedzmy, że ma 31 tygodni (owulacja była tydzień, a nie klasycznie dwa tygodnie, po ostatniej miesiączce), wtedy możemy mylnie ocenić, że dziecko jest w normie dla 30 tygodnia, kiedy tak naprawdę dla 31 tygodnia jest za małe.

Jak zatem zweryfikować wiek ciąży? Pisałam o tym już kilka razy, ale uczynię to ponownie. Najdokładniejszym pomiarem wieku ciąży jest CRL, czyli długość ciemieniowo-siedzeniowa (od pupy do czubka głowy), w PIERWSZYM trymestrze! Jeżeli wiek ciąży przed 14 tygodniem, na postawie CRL, różni się od wieku obliczonego “na oko” (z daty ostatniej miesiączki), a różnica ta jest większa niż 5 dni, to wiek ciąży trzeba ZMIENIĆ i DO KOŃCA ciąży trzymać się tego nowego, obliczonego terminu porodu. Nie wolno zmieniać potem terminu, i mówić nagle pacjentce w 30 tygodniu, że dziecko wygląda na 2 tygodnie młodsze, więc przesuniemy termin. NIE, NIE, NIE! Właśnie wtedy przegapimy, że dziecko źle rośnie. Zatem jakie mogą być przyczyny gorszego wzrastania wewnątrzmacicznego dziecka? Zasadniczo możemy wyróżnić trzy przyczyny. Zacytuje tu pewnego znanego warszawskiego profesora, który na płody hipotroficzne ma zwyczaj mówić “kurdupelki”, albo nie… nazwę je po swojemu, bardziej pieszczotliwie – “knypki”.

Wyróżniamy :

1. Zdrowy knypek

2. Chory knypek

3. Głodny knypek

Największy problem polega na tym, że jak zrobimy pomiary i widzimy, że dziecko jest “knypkiem”, to nigdy na pierwszym badaniu nie możemy stwierdzić czy jest zdrowym, chorym, czy głodnym knypkiem.

A teraz rozwinięcie skrótów:

1. Zdrowy knypek – jest to zupełnie zdrowe dziecko, nic mu nie brakuje, po prostu jest mniejsze (po mamie, po tacie, albo nawet po jakimś dalekim pradziadku). Takie dziecko ma symetrycznie zmniejszone pomiary – główka, brzuszek, kości – wszystko jest mniejsze, przepływy w pępowinie i w główce są prawidłowe, a ilość płynu owodniowego jest w normie. Ale takie dziecko i tak musi być często badane w USG, co najmniej raz na 2 tygodnie, żeby nie przegapić tego, że może jednak nie jest zdrowe.

2. Chory knypek – tu możemy wyliczyć cały szereg możliwości, od wad genetycznych po skutki zakażenia matki. Dziecko zazwyczaj ma dodatkowe markery choroby, nie będę jednak ich wymieniać, bo jest ich setki. Płyn owodniowy przeważnie jest w normie, i przepływy dopplerowskie również są w normie. Niestety zazwyczaj do samego porodu, a nawet dłużej, nie wiemy dlaczego dziecko gorzej rosło.

3. Głodny knypek – najbardziej niebezpieczna wersja. Dziecko jest pierwotnie zdrowe, ale chore jest łożysko, które źle funkcjonuje i nie dostarcza dziecku tyle wartości odżywczych, ile by potrzebowało. Sytuacja jest podstępna i pogarszająca się z każdym dniem ciąży. Dziecku wystarczy ok 50% wydolności łożyska, ale pytanie czy te 50% utrzyma się do końca ciąży. Dziecko, jak to głodne dziecko, mniej się rusza, mniej siusia (więc spada ilość płynu owodniowego), wysyła coraz więcej krwi pod niskim oporem, do swojego najważniejszego narządu – do mózgu. Spada również opór przepływu w tętnicy środkowej mózgu. Na początku łożysko kompensuje i wysyła coraz więcej krwi do dziecka, ale potem przestaje sobie radzić z odbiorem tej krwi, i tym samym wzrasta ciśnienie (PI ) w tętnicach pępowinowych. Czyli uważny lekarz widzi ciąg wydarzeń: małe dziecko, następnie małowodzie, potem spadek Pl w tętnicach mózgu, a na końcu wzrost oporu w pępowinie. Gdy widzimy taką sytuacje, to musimy ciąże zakończyć. Nie jest to problemem, gdy jest to 37 tydzień, ale co zrobić, jeżeli stanie się to np. w 28 tygodniu? Gdzie dziecku będzie lepiej? W brzuchu mamy czy w inkubatorze? To jest najtrudniejsze pytanie z jakim położnicy borykają się na co dzień.

80 komentarzy

  1. My jesteśmy na granicy.. mała jest w 13 centylu. Skończyłam 33 tydzień, mała waży 1700g.
    Liczę na to że mała przytyje i unikniemy szpitala i szybszego porodu. Któraś z Was miala/ma podobnie?

  2. Jestem na poczatku 34tygodnia, mała waży 2kg. Jutro idę do szpitala, na skierowaniu mam podejrzenie hipotrofii, waga niska i przepływy też poniżej normy. To moja trzecia ciąża, dwie poprzednie 1.Syn 3600kg 56cm urodzony w terminie, 2.Syn 3330kg 50 cm cesarka przed terminem, obydwoje zdrowi. Nie pale, nie pije, nie mam cukrzycy ani nadciśnienia, toksoplazmoze przechodziłam w pierwszej ciazy. U mnie winowajca jest prawdopodobnie zbyt wcześnie starzejące się łożysko, mam liczne pojedyncze złogi. Ktoś może wie co będzie dalej?Pozdrawiam

  3. Wizytę mamy we wtorek 20ego 🙂 trzymajcie kciuki.

  4. Cześć. U mnie pierwsza córka z hipotrofia, w 38 tyg 2880g i 50 cm. Druga córka w 40 tyg i 3780 i 57 cm – w ciazy bralam acard ze względu na hipotrofie w pierwszej ciąży. Jakie są skutki hipotrofii w pozniejszyn wieku? Bo ja ju, widzę roznice w rozwoju dziecka … zastanawiam sie czy dzieci z hipotrofia czesciej choruja? Są “drobniejsze”??

  5. Agnieszka

    Hej. U Młodej 34+6 hipotrofia asymetryczna (tylko mniejszy brzuszek) i waga 2020, wczoraj 35+5 i waga wzrosła do 2555g. Także hipotrofią można się mniej martwić. Ale za to przepływy mózgowe złe. Leżę pod KTG od prawie 24h, o pójście do toalety muszę się prosić i czekać. Podświadomie już mniej pije, boję się o własne nerki, a co dopiero Młoda ma być zdrowa jak matce coś dolega. Kontrola przepływów w poniedziałek, także jestem uziemiona w szpitalnym łóżku 🙁
    Któraś ma podobnie? Jakieś rady?
    P.S. W czwartek test oksytocynowy. Z jednej strony chciałabym donosi chociaż do 37tc, ale czuję, że obie już się meczymy i jest gdzieś ten cień nadziei, że mogę zacząć rodzic po teście.

  6. Młoda urodzona w 39 tyg., 1850 g, 46 cm … teraz ma 21 lat, wyższa ode mnie, waga w normie, w szkole podstawowej i gimnazjum w pierwszej trójce w szkole pod względem nauki, w technikum w pierwszej dziesiątce, Mamusie nie szukajcie przyczyn, szykujcie dużo miłości, będzie dobrze 🙂

  7. Ja leżałem w szpitalu od 37 tc maly ok 2200 od 35 tc. W 13 tc na badaniach prenatalnych były stwierdzone słabe przepływy. Ale maly stwierdził że damy radę i urodziłam w 41 tc z waga 3200 g

  8. U mnie byla 3 ciaza hipotrofia (w 30 tyg ciazy wazylo malenstwo 1000g) 2 i pol miesiaca lezalam na patologii ciazy w krk. Mialam malowodzie i przeplywy w pepowinie byly nieprawidlowe bralam polfiline.A urodzila sie w 38+6 wazyla 3170 g. I zdrowa…:) juz w 36 tyg ciazy wyniki sie unormowaly i wod przybylo:)

  9. Drogie Panie, piszę ten tekst jako tato malutkiej Poli, która urodziła się pięć minut przed północą ubiegłej niedzieli. Niestety, jej serduszko stanęło na dobę przed przyjściem na świat. Ważyła 2440 gram. Z tego co czytam, wiele z Was miało dużo szczęścia (uważny lekarz lub tzw. “przewrażliwienie”, które skierowało Was do położenia się w szpitalu), którego nam i mojej małej, kochanej córeczce po prostu … zabrakło? Wstępna diagnoza lekarska dotyczyła niewydolności łożyska. Zabrakło nam kilkunastu, może kilkudziesięciu godzin, żeby móc ją usłyszeć i przytulić. I żyć normalnie. Tak jak sobie wszyscy, jako rodzice, wyobrażamy. Niestety, nie ma już Poli z nami. Pozostała pustka i cichy pokój, w którym właśnie siedzę. A tak bardzo bałem się tych nieprzespanych nocy. Głupi ja … Drogie Panie – bądźcie przewrażliwione, nie zważajcie na uśmiechy w szpitalu (“a po co już pani przyszła”), troszczcie się o siebie i Wasze nienarodzone maleństwa, nie opóźniajcie wizyty w szpitalu, nie bójcie się, że spędzicie w nim jedną noc dłużej. Może gdybyśmy … Ale to już bez znaczenia. I kochajcie swoje dzieci. A jeśli znajdziecie chwilę, postawcie proszę na oknie dla Poli świeczuszkę któregoś wieczora. Mam złamane serce, na zawsze.

  10. moja corka urodzila sie w 36 tygodniu z wagą 2300 gram 49 cm. córka od kilku tygodni nie przybrała ani grama w brzuszku do tego miałam łożysko 3 stopień dojrzałości, lekarz twierdził że ciąża jest młodsza niż ja podaje, dopiero nasz upór doprowadził do tego, że ciąża została rozwiązana. do 20 tygodnia ciąży córka rozwijala się prawidłowo, wiem to stąd że byłam na badaniach prenatalnych w 13 i 20 tygodniu oraz na badaniu echa serca płodu. lekarz chcąc mi udowodnić że ciąża jest młodsza chciał zrobić mi amniopunkcje na co inny lekarz się nie zgodził bo powiedział że już prawie nie mam wód plodowych jednak uznał że to moja decyzja. nie zgodziłam się, ciążę zakończono córka urodziła się maleńką miała podana glukoze i kilka dni spędziła w inkubatorze. Pan Łukasz ma rację trzeba walczyć o siebie i o swoje dziecko. dodam że nie palę nie pije alkoholu i nie przyjmuje żadnych leków zarówno przed w trakcie jak i po ciąży. dziś córka ma 19 miesięcy nadal karmię ja piersią jest zdrowa piękna silna

  11. Mnie dziś zaniepokoiły wyniki usg, ciąża 27 tydzień i 1 dzień a tcd opóźnione wg. Wyników o 2 tygodnie…. 28mm Nie wiem czy się martwić… 🙁 średni wiek ciąży został obliczony na 26+5

  12. Witajcie, nasza Ula urodzila sie w 34 tygodniu i wazyla 1450; przestala rosnac ok 28 tygodnia, niewydolne lozysko, problemy z przeplywami, malowodzie, hipotrofia; za 2 miesiace skonczy 5 lat, dzieki Bogu rozwija sie w normie, ale uwazam, ze lakarz przegapil pewne objawy a potem bylo juz za pozno ….., nawet jesli nie wysyla do nikogo innego na USG to warto samemu wybrac sie do innego lekarza dla wlasnego dobra. Pozdrawiam

  13. Witajcie. Mój synek urodził się w 41tc z wagą 2200 i mierzył 51 cm. O hipotrofii dowiedziałam się na dzień przed porodem, gdy już w szpitalu zrobiono mi usg. Mój lekarz prowadzący nic niepokojącego nie zauważył. Miałam ogromne szczęście, że Mikołajek po 7 dniach w inkubatorze wrócił ze mną do domu. Pierwszy rok to była moja walka o jego zdrowie którą wygrałam. Teraz jest zdrowym, 5-letnim chłopcem, nieodstającym zupełnie od rówieśników. Obecnie jestem w 16tc i ciagle żyje w strachu aby to się nie powtórzyło. Lekarz zalecił mi Acard. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*