Jaja w ciąży

Jaja w ciąży

Części z Was temat może się wydawać banalny, wręcz nudny. Pomyślicie sobie, co ta Nicola wymyśliła. Oczywiście, że można jeść jajka w ciąży. Zgadzam się, sama jestem ogromnym fanem jaj, zarówno w ciąży jak i nie w ciąży. Jednak za każdym razem, gdy zdarzyło mi się pokazać wam na snapie moje śniadanie i były to akurat jajka – a moim ulubionym jest jajko na miękko lub jajko po wiedeńsku (czyli na miękko w szklance) – to dostawałam dziesiątki wiadomości

„Jak to? Jesz jaja na miękko w ciąży!?”
Za każdym razem odpisuje – że ja jem i kiedyś o tym napiszę dlaczego i jak to robię.

Nie wiem czy znam drugi temat, który jest tak bardzo kontrowersyjny właśnie jak jajka na miękko w ciąży. Przeczytałam na ten temat dziesiątki albo może nawet ponad sto artykułów i nie ma jednogłośnego zdania.
W angielskiej literaturze znajdziecie głównie zdania, że można jeść tylko w pełni ugotowane jaja, ale z drugiej strony brytyjska organizacja Advisory Committtee on the Microbiological Safty of Food, niedawno określiła, że spożywanie jajek (nawet surowych!) jeżeli są najwyższej jakości (w UK nazywane Lion Code) jest bezpieczne nawet dla kobiet w ciąży oraz małych dzieci.
W polskiej literaturze zdania są nieco bardziej podzielone, jedne źródła mówią, że jajka w ciaży wolno jeść tylko ugotowane, a inne mówią – że to właśnie jajka z płynnym żółtkiem są najzdrowsze, bo mają najwięcej substancji odżywczych.
Znalezienie półśrodka w tym temacie jest niezmiernie trudne.

Ponieważ nie jestem jajowym ekspertem – co najwyżej fanem, to postanowiłam poprosić o napisanie na ten temat kilka zdań moją koleżankę, Darię Rybicką. Daria jest z wykształcenia dietetykiem – prowadzi bloga www.dariarybicka.pl , ma piękny i niezwykle ciekawy instagram @daria_rybicka_dietetyk oraz znajdziecie ją też na Facebooku wpisując @dietoporady.
Darię poznałam mniej więcej rok temu na warszawskiej plaży nad Wisłą i od tego czasu jestem zachwycona jej zdrowym (i zdroworozsądkowym) podejściem do dietetyki i żywienia.
Ostatnio Daria na jednej ze swoich Live relacji opowiadała jak przez dłuższy czas pracowała w fermie jajek. Gdy to usłyszałam to nie minęło kilka dni jak chwyciłam za telefon:
„Daria mam sprawę, a nawet dwie – jedna to jajka w ciąży, pomożesz mi coś napisać?”

(O drugiej opowiem Wam niebawem)

Bardzo mi miło, że mogę wam przedstawić to co mi Daria dla Was napisała :
JAJA 


Dlaczego warto jeść jaja?
Przede wszystkim to bardzo odżywczy produkt.
• Źródła łatwo przyswajalnego, pełnowartościowego białka. Zawiera wszystkie niezbędne dla organizmu aminokwasy i to w odpowiednich proporcjach. Jest to białko wysokiej jakości.
• Dobre źródło witamin – witamina D, E, K, witaminy z grupy B
• Zawiera spore ilości składników mineralnych np. wapnia i selenu
• Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe (dobre tłuszcze)
• Zawiera dużo składników odżywczych m.in. cholina, która korzystnie wpływa na układ nerwowy. Między innymi stymuluje rozwój mózgu płodu, co jest niezwykle istotne u kobiet ciężarnych
• Zawiera związki, które dobrze wpływają na funkcjonowanie oczu. Luteina, zeaksantyna to przeciwutleniacze ważne dla oczu, chronią np. przed uszkodzeniami siatkówki, czy zmniejszają ryzyko chorób oczu.
• Nie wpływają źle na układ krążenia (kiedyś uważano, że powodują wzrost poziomu cholesterolu we krwi)
• Zapewnia uczucie sytości na długi czas

Na wartość odżywczą jaja ma wpływ również źródło pochodzenia. Jaja od kur z wolnego wybiegu mogą mieć wyższą wartość odżywczą od kur żyjących w klatkach, chociaż tutaj też wszystko zależy od paszy, która jest podawana zwierzętom.

Oznaczenia jaj :

0- ekologiczny
1 – wolnowybiegowy
2 – ściółkowy
3 – klatkowy

Salmonella
Bakteria znajduje się głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Nie tylko o jajach mówimy. Szczególną uwagę zwróćcie również na mięso i jego przetwory. Pamiętaj o porządnym i każdorazowym myciu deski i noża do krojenia po przygotowywaniu mięsa. Poza tym salmonellą można się zarazić nie tylko jedząc jaja, czy mięso ale również od osoby, która jest nosicielem, a nie zachowała należytej higieny wychodząc z łazienki.
Okres wylęgania może trwać nawet kilka dni. Pojawiające się objawy to:
• Bóle brzucha
• Gorączka
• Wymioty
• Biegunka
Jednoznaczne stwierdzenie zakażenia jest możliwe po wykonaniu badań u lekarza np. badanie kału.
Jedzenie jaj w ciąży (dodane przez Nicole – według literatury salmonella w ciąży może być przyczyną poronienia lub porodu przedwczesnego)
Nie polecam jedzenia surowych jaj jeśli jesteś w ciąży. Rzeczywiście w takiej sytuacji ryzyko zakażenia salmonellą wzrasta, także tatara czy tiramisu zostaw na czas po ciąży 😉

A co z jajem na miękko?
Popularne jest twierdzenie, że kobiety w ciąży powinny jeść jaja tylko w formie ugotowanej na twardo czy jajecznicy. Nie do końca się z tym zgadzam, ale o tym za chwilę.

Jak zminimalizować ryzyko zakażenia
• Jedzenie jaj z pewnego źródła
• Wykorzystaj jaja bez żadnych pęknięć, uszkodzeń skorupki
• Wyparzanie, mycie pod gorącą wodą
• Mycie jaj bezpośrednio przed przygotowaniem! Skorupka ma strukturę porowatą, kiedy myjesz jaja traci ona tą naturalną barierę. Także jeżeli zostawisz umyte jajo na dłuższy czas to traci ono naturalną ochronę przed dostaniem się bakterii do środka jaja
• Mycie rąk każdorazowo po dotknięciu jaja
• Przechowuj jaja w niskiej temperaturze
• Wydziel w lodówce oddzielne miejsce do trzymania jaj – tak aby nie miały kontaktu np. z mięsem
• Duże jaja mogą mieć cieńszą skorupkę więc potencjalnie mniejszą barierę przedostania się bakterii. Wybieraj więc mniejsze jaja.

Większość zatruć wiąże się z obecnością bakterii na powierzchni skorupki. Oznacza to, że powyższe działania + gotowanie jaja (nawet na miękko – bo tutaj również stosowana jest wysoka temperatura) staje się bezpieczniejsze.

Teoretycznie jest możliwe przejście bakterii do środka jaja, jednak zdarza się to zdecydowanie rzadziej. Środek jaja jest otoczony błoną, która oddziela go od skorupki. Przerwanie tej błony może sprzyjać zakażeniu. Z pewnością nie należy jeść jaja na miękko jeżeli widzisz, że skorupka jest chociaż trochę uszkodzona.

Wysoka temperatura (mówi się o 60-65 stopniach) niszczy Salmonellę.

Dlatego często mówi się o sparzenie jaj we wrzątku przed ich rozbiciem. Wysoka temperatura powoduje niszczenie salmonelli znajdującej się potencjalnie na skorupce. W trakcie gotowania (również jaja na miękko) stosujemy wysoką temperaturę (z pewnością powyżej 60 stopni) więc taka obróbka staje się bezpieczna.

Jeżeli potencjalnie założymy najgorszą wersję, czyli że pałeczki bakterii przedostały się do środka, to oczywiście samo sparzenie jaja wrzątkiem podczas mycia nie wystarczy aby uniknąć zakażenia.
Zastosowanie powyższych działań + obróbka termiczna/gotowanie przed zjedzeniem pozwalają ochronić się przed Salmonellą. Warto zwrócić uwagę, że chodzi o temperaturę 60 stopni na skorupce, więc po wrzuceniu jaja do wody (szczególnie jeżeli wkładasz je prosto z lodówki) odczekaj kilka minut, żeby wyrównać temperaturę. Także w taki sposób przygotowane jajo na miękko również powinno być bezpieczne.

Warto też zaznaczyć, że u hodowców w sortowniach jaj znajdują się komory z lampami UV, których zadaniem jest niszczenie bakterii mogących się znajdować na skorupce i w jaju.

Oczywiście nic i nikt nie da nam gwarancji, że nie zarazimy się Salmonellą. To tak jak z innymi rzeczami. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek. Nie należy lekceważyć zagrożenia, ale nie można też go demonizować. Myślę, że mogłoby się okazać, że zagrożenie zakażenia się Salmonellą od osoby, która jest nosicielem i nie umyła prawidłowo rąk, albo przez nie zachowanie czystości przy krojeniu mięsa będzie zdecydowanie większe, niż po zjedzeniu jaja na miękko, które było we właściwy sposób przechowywane, umyte i ugotowane….

I jeszcze jedno. Z mojego punktu widzenia jest „idealna” metoda na przygotowanie jaj. Jaja w koszulce, które uwielbiam.
Gotowanie jaja bez skorupki wydaje się być idealnym rozwiązaniem.
Udaje się wtedy zachować wysoką wartość odżywczą jaja (A), a z drugiej strony zdecydowanie minimalizujemy ryzyko zakażenia Salmonellą (B)

A/ Żółtko i białko jest w najlepiej przyswajalnej przez organizm formie – żółtko półpłynne, białko – ścięte
B/ jajo – całe, bez uszkodzeń porządnie umyć, wbić do miseczki. Umyć ręce. Następnie przelać jajo do wrzącej wody, gotować przez 3 minuty – wysoka temperatura niszczy Salmonellę

Jajo w koszulce – jak zrobić?

• Zagotować ok. litr wody z dodatkiem octu lub soku z cytryny (spora ilość, około 2 łyżek)
• Świeże, umyte jajo wbić do miseczki
• Wrzącą wodę zamieszać tak, aby zrobić się delikatny „wir” – w jego środek delikatnie wlać jajo
• Gotować około 3 minut

Na koniec dodam kilka zdań od siebie (Nicoli) w roli podsumowania.

1. Jajka są bardzo zdrowe dla kobiet w ciąży.
2. Jajka na twardo są zupełnie bezpieczne i zalecane.
3. Jajka z półpłynnym żółtkiem są zdrowe, jeżeli są z bezpiecznego źródła oraz prawidłowo przygotowane.
4. Ciekawym zagadnieniem są jeszcze lody i majonezy – tradycyjnie się je robi z surowych żółtek i tradycyjne są niezalecane w ciąży. Jednak przemysłowo produkowane lody i majonezy są z jajek pasteryzowanych i są zupełnie bezpieczne dla kobiet w ciąży.
5. Ile jeść jajek tygodniowo w ciąży – zaleca się przynajmniej 3-4 jajek na tydzień, WHO zaleca 10 jajek tygodniowo.

Wesołych Świat Wielkiejnocy i Smacznych Jajek Wam życzę!

26 komentarzy

  1. Ja na jajka na miękko dostaję dzikiego szału. Może i jestem niedouczona, ale mnie na studiach uczono, że salonella bytuje w odchodach. A więc jajko zabrudzone odchodami może potencjalnie mieć bakterie salmonelli… na skorupce! Ta bakteria ginie w 65 stopniach, nie wiem jak autorzy artykułów, ale ja jajka gotuję we wrzątku. I też jestem w ciąży i jem jajka na miękko. Możliwe, że źle mnie uczono i że nie mam racji, ale ponieważ z taką wiedzą wyszłam 3 lata temu z uczelni to jej się trzymam. Jest tak mnóstwo dziwnych mitów, że czasami ma się wrażenie, że w ciąży już nic nie wolno. Często artykuły są tak niedoprecyzowane lub durne, że ręce opadają.

  2. Kolejny bardzo ciekawy artykuł. Dziękuje!;)

  3. Ja mieszkam w UK i mi polozne powiedzialy ze jajek z plynnym lub polplynnym zoltkiem nie wolno.wiec dziwi mnie to ze napisalas ze w uk zalecaja.ale w tym kraju absurdow niedlugo juz nic mnie nie zdziwi,mowie tu o UK.na moje nieszczescie wlasnie tu jest mi dane nosic moja dzidzie pod serduchem.

  4. Jem jajka na miekko plus chrupiaca buleczka chyba nawet jem wiecej niz 4 tygodniowo bo a tu nalesnik a tu omlet jestem w 5 miesiacu ciazy super post zdrowy rozsadek w ciazy najlepszy wszystko z umiarem

  5. Nawet nie miałam pojęcia że jajek na miękko nie wolno. Nie jadłam surowych ( ohh… tatar… ) wciąż karmię więc na tatara jeszcze poczekam. Ale o jajkach na miękko nawet moja gin nie wspominala… miałam zakazane surowe mięso, jajka surowe, sery pleśniowe, surowe ryby, laktoze Ale to przez moja nietolerancja w ciąży i skorupiaki.. dlatego że nigdy wcześniej ich nie jadłam i gin powiedziała że ” ciąża to nie jest najlepszy czas na testowanie nowości”.

    • A dlaczego tatara nie?? 24h po porodzie jadlam w domu tatara robionego przez meza (jak cos fundujesz dziecko przeciwciala)

      • A „surowe” w ciazy to raczej ze względu na toksoplazmoze nie zalecane noch chyba ze sie ja przybylo i jest sie odpornym

    • Jeśli lubisz tatar i jest to mięso ze sprawdzonego źródła to podczas kp z tego co mi lekarze mówili-możesz zjeść😉

  6. Dziękuję Ci bardzo za ten artykuł. Chyba sobie odpuszczę jedzenie jajecznicy z 3 jajek codziennie na śniadanie (16 tc).

  7. Nicola, napisz proszę kiedyś o owocach morza – ponoć wg PTG nie można ich jeść w ciąży (ups, krewetki jadłam regularnie) ale już np. w Stanach czy UK, gdzie mieszka wiele Polek 😉 są zalecane – czy to nie absurd?

  8. Przydatny artykuł.
    Ja jak przed ciążą miałam wstręt do jajek na miękko tak teraz (16 tc) je uwielbiam 🙂
    Radosnych Świąt.

  9. Myjąc jaja zmywamy otoczkę mucynową którą to właśnie chroni jajo przed wnikaniem do środka przez pory w skorupce bakterii znajdujących się na zewnątrz 😉 wszystkie wartości odżywcze jaja znajdują się w żółtku, poza tym jajo to życie 🙂 kurczak w trakcie rozwoju ma do dyspozycji właśnie żółtko 🙂

  10. W pierwszej ciąży miałam bzika na punkcie jaj na miękko, mogłabym jeść po 3 dziennie. Jak szukałam informacji, to większość wymieniała je na równi z surowizną, aż znalazłam stronę, gdzie pisali, że w ciąży kobiety powinny jeść jajka i najdrowsze są jajka na miękko. Wyłączyłam stronę i już nigdy się nie dowiem, czy w następnym zdaniu nie napisano, że jednak to surowizna 😉 Pamiętam, jak raz, chcąc jak najdłużej je gotować, wyszły jednak na twardo, omal się nie popłakałam 🙂

  11. A co jeśli nie jem jajek a jestem w ciąży? Czy moze to mieć wpływ na rozwój mózgu dziecka ? Czym suplementowac?

  12. A jak jest z kobietami w ciąży które mają nietolerancje na jaja? (Ale nie do konca przestrzegają dietę) Można jeść jaja czy jest ryzyko przekazania nietolerancji dziecku?

  13. A wolno w ciąży jeść siemię lniane? 🙂

    • Joanna, nie widzę przeciwwskazań z żywieniowego punktu widzenia 😉 wręcz przeciwnie, bardzo polecam. Tylko ziarna mielone samemu w domu, a nie takie siemię lniane kupione w sklepie.

  14. A propos tiramisu-ja akurat robię je bez jajek, ale nasaczam biszkopty kawą z odrobiną alkoholu-czy to bezpieczne w ciąży? A sosy z dodatkiem wina (np.gulasz)? To mnie bardzo nurtuje.

    • Sosy na bazie alkoholu można – alkohol wyparuje w trakcie gotowania. Natomiast tiramisu z nasączonymi biszkoptami – nie, gdyż alkohol nie ma możliwości wyparowania.

  15. Świetny post stworzyłyście. Sama miałam dylemat z jajkami na miękko w ciąży 😊 Będę przyszłym mamom polecać Wasz post 😊 Ogromne brawa dla Darii świetnie napisała i podała jeszcze praktyczne przepisy ❤️😊

  16. Słyszałam, że jeśli kobieta w trakcie ciąży spożywa dużo nabiału to jest duże prawdopodobieństwo, że dziecko może mieć skazę białkową. Czy to prawda?

  17. W ciąży jadłam prawie codziennie jajka po wiedeńsku, były to jajka od mojej babci, ewentualnie sklepowe 0 lub 1, zawsze dokładnie myłam i jajka i ręce. Wyniki krwi w czasie ciąży miałam wzorowe a dziecię urodziło się zdrowe.

  18. Pierwsze słyszę, że istnieją jakiekolwiek wątpliwości co do jedzenia jaj na miękko w ciąży. Uwielbiam jajka, co prawda najczęściej gotuję je na twardo lub jem sadzone, ale na miękko też zdarza mi się jeść. Na szczęście dostaję jajka z pewnego źródła od szczęśliwych kur 🙂 poza tym tak jak napisałaś w artykule, ostatnio oglądałam program Kasi Bosackiej, gdzie powiedziano, że jajka trzeba potrzymać we wrzątku przez 10 sekund,by zniszczyć bakterie salmonelli. Pozdrawiam 🙂

  19. Napiszesz coś o wędzonych rybach?

  20. Hm.. A jeżeli kura ma zakażony jajowód? Słyszam i takich przypadkach i wtedy salmonella jest właśnie w żółtku. Pałeczki giną w 60-70 stopniach czyli w dokładnie takiej temperaturze w jakiej ścina się żółtko więc do nieściętego żółtka taka temperatura nie dotarła. Ze studiów wiem też, że jajka od „szczęśliwych kur” są częściej zakażone jak w takim razie rozumieć zdanie „z pewnego źródła”?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*