Zespół policystycznych jajników

Zespół policystycznych jajników

„Przychodzi baba do lekarza” – tylko, że tym razem nie jest to baba, tylko normalna zdrowa młoda dziewczyna i nie do zwykłego lekarza, a ginekologa. „Pani doktor, stwierdzono u mnie zespół policystycznych jajników. Czy to prawda, że nie będę mogła mieć dzieci?” Takie historie mam co najmniej dwa razy w tygodniu. I nie – to nie jest prawda.
Chociaż klasycznie w podręcznikach oraz w najważniejszej encyklopedii świata, czyli Wikipedii jest tak napisane, to z mojego osobistego doświadczenia z pacjentkami ma się to nijak do rzeczywistości. Mam wiele pacjentek z PCOS, które przychodzą do mnie zaskoczone, że SĄ w ciąży. Przecież były pewne, że bez pomocy specjalistów w tę ciążę nie zajdą. Mam też pacjentki, u których ja rzeczywiście potwierdziłam lub rozpoznałam PCOS, które zachodzą w ciążę bez większych problemów, mimo wszelkich lęków – może nie w miesiąc, a w pół roku, ale zupełnie naturalnie.
Natomiast mam też duże grono pacjentek, które są dalekie od jakichkolwiek nawet podejrzeń PCOS, a w ciążę zajść nie mogą.

Moim zdaniem to zespół policystycznych jajników jest jednym z większych mitów współczesnej ginekologii – nie wiemy dlaczego powstaje i jaki rzeczywiście będzie miał wpływ na płodność i cykle miesięczne kobiety.

Prawda jest taka, że PCOS jest bardzo nadrozpoznawane – nie tylko w Polsce, ale także na świecie.
Przyjdzie dziewczyna z nieregularnymi miesiączkami, jednym czarnym włoskiem przy pępku i, nie daj Bóg, ma 3 kg nadwagi to już od razu jest pierwowzorem pacjentki z PCOS.

Nie można stwierdzić PCOS bez USG narządu rodnego oraz badań hormonalnych krwi w pierwszej fazie cyklu… No i objawów!

Zacznijmy zatem od objawów – jakie mogą być klasyczne objawy PCOS?
Objawy kliniczne, czyli takie, które zgłasza pacjentka:

– nieregularne, rzadkie miesiączki, mogące świadczyć o rzadkich owulacjach i obniżonej płodności,
– nadmierne owłosienie ciała w miejscach typowych dla mężczyzn (hirsutyzm),
– łysienie typu męskiego („zakola”),
– trądzik,
– otyłość brzuszna oraz nieprawidłowy metabolizm glukozy.

Objawy biochemiczne, czyli takie, które wychodzą w badaniu krwi:
(Bardzo istotne jest, aby badania hormonalne w diagnostyce PCOS wykonać w 3-5 dniu cyklu, czyli zaraz po lub jeszcze w trakcie miesiączki. Tylko wtedy są miarodajne.)

– nieprawidłowy stosunek LH (hormon luteinizujący) do FSH (hormon folikulotropowy) powyżej 2:1 lub 3:1 (różne prace naukowe podają różne wartości odcięcia),
– podwyższony poziom androgenów: testosteron, androstendion,
– około 30% pacjentek ze stwierdzonym PCOS może również mieć nieprawidłowy wynik OGTT (test obciążenia glukozą).

Objawy ultrasonograficzne, czyli obraz jajników w USG:

USG powinno być wykonane przezpochwowo, aby z wysoką dokładnością ocenić budowę jajników. Jeżeli USG przez pochwę nie jest możliwe (np. pacjentka jeszcze nie współżyła i badanie sprawia jej dyskomfort) zaleca się wtedy USG przezodbytniczne, które dużo dokładniej zobrazuje jajniki niż USG przez powłoki brzuszne.

Jajniki policystyczne (PCO – policystic ovaries) mają kilka charakterystycznych cech:
– są duże – maja z definicji ponad 10 ml objętości (10 cm3),
– zawierają dużo drobnych pęcherzyków – nie większych niż 9 mm średnicy,
– takich pęcherzyków musi być co najmniej 12 (w typowym PCOS – jajniki mają po 25-30 pęcherzyków w każdym jajniku),
– obraz pęcherzyków w jajniku przypomina albo sznur pereł (wiele bardzo podobnych pęcherzyków na obwodzie jajnika) lub jajnik wygląda jak „ser szwajcarski” (wiele niezbyt dużych „dziur”).

Jajniki najlepiej ocenić w fazie cyklu, w której byśmy spodziewali się pęcherzyka wzrastającego. Co to jest ten pęcherzyk wzrastający?
U kobiety z prawidłowymi owulacyjnymi cyklami, około 7 dnia cyklu pojawia się jeden pęcherzyk wzrastający (nazywany także pęcherzykiem dominującym). Rośnie on około 2 mm dziennie i przy średnicy 20-22 mm pęka – ten moment to właśnie owulacja. U kobiet z PCOS, w większości, właśnie do tej owulacji nie dochodzi, więc w pierwszej fazie cyklu nie będzie widać pęcherzyka wzrastającego – tylko właśnie bardzo wiele drobnych, podobnej wielkości pęcherzyków.
Aby u kobiety stwierdzić PCOS ( czyli zespół policystycznych jajników) muszą być spełnione dwa z tych trzech kryteriów diagnostycznych (nazywa się to fachowo kryteriami Rotterdamskimi z 2003 roku):

– obraz USG charakterystyczny dla PCO,
– objawy kliniczne,
– objawy nadmiaru hormonów męskich.

Może zauważyliście, że raz pisze PCO, a raz PCOS. Czy wiecie w czym jest różnica? Jest to dość częste pytanie i sami lekarze czasami te pojęcia niechcący używają zamiennie.

PCO- oznacza jajniki o obrazie policystycznym.
PCOS – oznacza ZESPÓŁ objawów (policystyc ovary syndrome), o którym pisałam powyżej, który może, ale co ciekawe nie musi zawierać policystycznych jajników (teoretycznie jest możliwe, że kobieta ma objawy kliniczne, a obraz USG wcale nie jest odpowiadający PCO , jednak PCOS można u niej rozpoznać).

Jeszcze można w nomenklaturze popełnić jeden „błąd”.
Nie ma czegoś takiego jak ZESPÓŁ PCOS – ponieważ pojęcie PCOS w swoim S- zawiera już zespół ( syndrome to po angielsku zespół), więc mówiąc Zespół PCOS mówimy de facto Zespół policystycznych jajników ZESPÓŁ.
Prawidłowo powinniśmy mówić Zespół PCO lub PCOS (bez dodatku zespół).
Namieszałam? Chodzi ogólnie o to, że istotne jest rozróżnienie czy macie PCO (czyli policystyczne jajniki – których leczyć nie trzeba, jeżeli nie dają objawów) czy macie ZESPÓŁ objawów, który leczyć trzeba.

Jak zatem leczyć PCOS i w jakim celu?

Przede wszystkim warto zaznaczyć, że PCOS się „wyleczyć” nie da. Możemy leczyć objawy oraz zapobiegać powikłaniom.

Zupełnie inaczej będziemy leczyć:

Kobietę, która w danym momencie planuje ciążę:
– u takiej kobiety będziemy monitorować w USG czy ma owulację i podawać leki, które stymulują owulację, jeżeli taka samoistnie nie występuje lub występuje, ale bardzo rzadko.
– po owulacji podamy jej progesteron, zazwyczaj na 10 dni, aby uregulować cykl jeżeli do ciąży w nim nie dojdzie.

Kobietę, która w danym momencie ciąży nie planuje:
– leczenie z wyboru przy PCOS u kobiet, które nie mają przeciwskazań jej stosowania, jest antykoncepcja hormonalna dwuskładnikowa – reguluje cykle oraz według wielu badań zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory endometrium (które są częstsze u kobiet z PCOS)

Jeżeli u kobiety dodatkowo stwierdzimy otyłość (lub insulinooporność, lub nieprawidłową tolerancję glukozy) to lekiem z wyboru jest Metformina – która jest lekiem pierwotnie stosowanym w cukrzycy typu II i z nie do końca wyjaśnionych powodów również poprawia regularność cyklów miesiączkowych u kobiet z PCOS oraz pomaga walczyć z otyłością.

W leczeniu PCOS – jedną z najważniejszych metod jest … AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA i DIETA. Udowodniono, że kobiety, które obniżą masę ciała (oczywiście tylko te, które pierwotnie przy rozpoznaniu mają nadwagę) mają dużo większe szanse na naturalne poczęcie bez pomocy lekarzy oraz na poprawę regularności cykli miesięcznych, nie mówiąc już o oczywistym, czyli o poprawie metabolizmu (tolerancji) glukozy.

Czy PCOS to groźna choroba?

Najogólniej to nie jest to groźna choroba, ale może być dla pacjentek bardzo uciążliwa, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Dlatego zachęcam wszystkie kobiety, u których rozpoznano albo podejrzewa się PCOS, do udania się do zaufanego ginekologa lub nawet ginekologa-endokrynologa, który je dobrze poprowadzi i uspokoi – z tą chorobą da się tak samo dobrze żyć i z tą choroba można mieć dzieci 🙂

201 komentarzy

  1. Mi rozpoznali PCOS już jak miałam 17 lat (okres od 16l). Przez rok miałam mega nieregularne cykle, no ale wiadomo – na początku tak bywa. Jednak, kiedy pojawiła się bolesność, 2mies bez miesiączki a potem np. 2 tygodnie na okrągło, poszłyśmy do lekarza. Pani, jak na dziecięcego, było mega niemiła – praktycznie od razu rozpoznała co i jak i 17 letniej dziewczynie powiedziała, że nigdy nie będę miała dzieci, że jak chcę to mam próbować jak naszybciej po 18, że nie zapisze mi antykoncepcji (a czytałam że to najlepsze) bo to niereligijne i nieetyczne (serioo?).
    Zaraz po 18tce przepisałam się i zaczęłam brać anty. Między tym zaliczyłam kilka pobytów w w szpitalu na badaniach hormonalnych, bo poza PCOS miałam też braki innych damskich hormonów. Tak do 25 r. ż. Potem odstawiłam i chciałam postawić na delikatne staranie (coś w rodzaju jak się uda to bedzie). Jeden lekaż zapisał mi Ovarin -> kolejny powiedział, że to dla mnie cukierki. Dała mi więc luteinę na uregulowanie cykli, ale też po 2 mies przestała działać. W końcu poszłam prywatnie.
    Pani zrobiła mi USG i zapisała mi cały arsenał tabletek Witaminy (dużo Wit D.), Metmorfinę, coś na uregulowanie cyklu i na budowę pęcherzyka. Mam się pojawić u niej w konkretny dzień cyklu wywołanego lekami.
    Czekam tylko aż też dzień nastanie. Mam nadzieję, że moja historia będzie tak szczęśliwa, jak wielu Was z góry.

  2. Juliaaaaa

    Dziewczyny! Ja mam stwierdzone PCOS od 19 roku życia teraz mam 26 prawie i mam 18 miesięczną córeczkę. Od kąd dowiedziałam się o chorobie zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne by mieć regularnie okres. Po jakis czasie moja Pani ginekolog zaproponowała mi aby na 3 miesiące odstawić tabletki zeby zobaczyc czy moj organizm sam bedzie wytwarzac owulacje. Raz mialam i potem znowu nic tylko bol brzucha a miesiaczek nie bylo wiec znowu pobiegłam do Pani ginekolog a tam co? Najcudowniejsza wiadomosc 6 tydz ciąży choć nie spodziewałam się tego ani trochę bo czytając kiedys o PCOS bylam przekonana ze nigdy nie zostane MAMĄ. Więc nie zakładajcie odrazu ze nie będzie wam dane mieć dziecko. Pozdrawiam

  3. Ma zespół i mam 4 dzieci… Bez leków, diet itd. Życzę każdej kobiecie która pragnie mieć dzieci – takiego szczęścia jakie mam ja ;).

  4. Ten post zdecydowanie powinien wyskakiwać jako pierwszy po wpisaniu PCOS w wyszukiwarkę.
    Zespół pplicystycznych jajników stwierdzony mam od 4 lat lecz dopiero teraz po raz pierwszy dowiaduję się o niektórych rzeczach – z niewiadomych mi przyczyn żaden z lekarzy u których byłam tak na prawdę nie opowiedział mi o mojej przypadłości. Gdyby nie Twój post nadal pozostałabym nieświadoma.
    Nasuwa mi się jedno pytanie. Jakie są skutki nieleczonego PCOS?

  5. Mam PCOS, cukrzyce typu I i BMI 31.
    Kilku lekarzy do ktorych zwrocilam sie o pomoc na dzien dobry kazali schudnac. Rozumiem to oczywiscie dlaczego ale…
    Po 5 latach walki o chociaz 1kg w dol i staran o bobaska naprawde sie odechciewa sluchania ze “nic sie nie da zrobic. Musi pani schudnac a potem pomyslimy”
    Nie mam sily juz tlumaczyc lekarzom ze nie potrafie schudnac. Nie dlatego ze mi sie nie chce tylko dlatego że to nie idzie w moim przypadku. Wydaje mi sie ze robie dwa kroki w przod a potem trzy w tyl. Rozczarowanie i tak w kolko. Nikt tego nie rozumie i nie daje mi nawet szansy na jakiekolwiek leczenie. Czy to tylko ja trafilam na lekarzy ktorzy odsylaja mnie bo jestem za gruba? Naprawde z 89kg nie moge byc w ciazy?

  6. Ja też mam stwierdzony zespół policystycznych jajników. Do tego cukrzyca typu pierwszego. Ginekolog endokrynolog do którego chodziłam nie przepisał mi antykoncepcji hormonalnej, brałam tylko metforminę. Też byłam święcie przekonana, że będę mieć wielki problem z zajściem w ciążę, zwłaszcza po 25 roku życia. Przed ślubem postanowiłam bardziej o siebie zadbać, więc zaczęłam pierwszy raz w życiu regularnie chodzić na siłownię i zmieniłam dietę na zdrowszą. Po dwóch miesiącach okazało się, że jestem w ciąży:) jedyne co, to wiek ciąży wyliczany na podstawie miesiączki różni się o cały miesiąc od tego wyliczanego na podstawie usg. Dziewczyny z zespołem!: Nie traćcie nadziei!;)

  7. Mam większość objawów klinicznych PCOS, oprócz nieregularnych miesiączek. Na usg nigdy nie stwierdzono nadmiernej ilości pęcherzyków, a ciąży jak nie było tak niema przez wiele lat.. do tej pory doczekałam się dwóch potworniaków i generalnie każdą owulacja kończy się torbielą, straciłam już nadzieję na naturalne zejście w ciążę 🙁

  8. Dominika

    Całe swoje nastoletnie życie walczylam z trądzikiem i nieregularnymi miesiączkami (o ile można tak nazwać miesiączkę, która się pojawia 2 razy w roku). W końcu stwierdzono u mnie PCOS, na podstawie badania krwi. Trądzik leczyłam u dermatologa, później ze względu na policystyczne jajniki przez dwa lata przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne. Z dnia na dzień, bez konsultacji z lekarzem po prostu je odstawiłam. To było prawie 5 lat temu i od tamtej pory nie mam wyżej wymienionych problemów… Miesiączka pojawia się co miesiąc jak w zegarku. Nie mam żadnych objawów PCOS. Lekarz twierdził, że taka już moja uroda i nie da się z tym nic zrobić, ani wyleczyć. Dlatego nic z tego nie rozumiem… Czy to możliwe, że PCOS nadal jest, ale nie daje o sobie znać, czy to może błąd lekarza i nigdy nie byłam chora? Mam wrażenie, że niektórzy lekarze traktują tą chorobę jako wytłumaczenie na wszystko…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*