Loading...

18 maja 2022

8 min.

Bilanse zdrowia dziecka – świetna okazja czy przykry obowiązek?

Za­sta­na­wia­li­ście się kie­dyś po co wła­ści­wie są bi­lan­se? Cze­mu wy­dzwa­nia­ją do Was z przy­chod­ni albo ga­nia­ją z kart­ka­mi z przed­szko­la czy szko­ły, aby­ście po­szły na wi­zy­tę do le­ka­rza, na­wet wte­dy kie­dy Wa­sze dziec­ko jest zdro­we? Po co to za­wra­ca­nie gło­wy?

Alicja Jaczewska

Pro­wa­dząc bi­lan­se zdro­wia dziec­ka w POZ sta­ra­łam się za­wsze za­czy­nać wi­zy­tę od za­py­ta­nia dziec­ka, czy wie w ogó­le po co do mnie przy­szło sko­ro jest zdro­we. Nig­dy nie uzy­ski­wa­łam twier­dzą­cej od­po­wie­dzi.

I to już na­wet nie cho­dzi o to, że ro­dzi­ce nie tłu­ma­czą dzie­ciom, dla­cze­go za­bie­ra­ją je do przy­chod­ni i co się bę­dzie dzia­ło. Czę­sto wy­ni­ka to z nie­wie­dzy sa­mych ro­dzi­ców.

Co to jest bi­lans zdro­wia dziec­ka?

Za­cznij­my więc od teo­rii. Bi­lan­se zdro­wia dziec­ka to ele­ment pro­fi­lak­ty­ki zdro­wot­nej. Za­rów­no pierw­sze­go (aspekt edu­ka­cyj­ny), jak i dru­gie­go stop­nia (wcze­sne wy­kry­wa­nie nie­pra­wi­dło­wo­ści).

W prze­ci­wień­stwie do wi­zyt dzie­ci cho­rych, gdzie le­karz sku­pia się głów­nie na do­le­gli­wo­ści z jaką zgła­sza się pa­cjent, w trak­cie bi­lan­su ma (a przy­najm­niej po­wi­nien mieć) czas i oka­zję na to, aby zba­dać ca­łe­go pa­cjen­ta – nie tyl­ko osłu­chać czy zaj­rzeć do gar­dła. Ba! Nie cho­dzi też wy­łącz­nie o zwa­że­nie czy zmie­rze­nie dziec­ka, jak to zwy­kło się uwa­żać.

Co oce­nia­my na bi­lan­sach:

  • do­bro­stan dziec­ka,
  • stan od­ży­wie­nia,
  • roz­wój fi­zycz­ny,
  • roz­wój psy­chicz­ny,
  • roz­wój emo­cjo­nal­ny,
  • roz­wój płcio­wy,
  • wzrok,
  • słuch,
  • po­sta­wę cia­ła,
  • la­te­ra­li­za­cję,
  • go­to­wość szkol­ną i wie­le in­nych.

Tu­taj znaj­dziesz do­kład­ny wy­kaz tego, co po­win­no być oce­nio­ne na po­szcze­gól­nych bi­lan­sach.

Ile po­win­no być ta­kich bi­lan­sów?

W trak­cie ży­cia dziec­ka (jak wi­dać w po­wyż­szym lin­ku) usta­wo­daw­ca prze­wi­du­je 14 ta­kich bi­lan­sów.

  • Pierw­szy to tzw. wi­zy­ta pa­tro­na­żo­wa no­wo­rod­ka.
  • W 1. roku ży­cia ich ter­mi­ny po­kry­wa­ją się z ter­mi­na­mi szcze­pień – są więc dość czę­ste i za­zwy­czaj ła­two o nich pa­mię­tać. Nie po­win­no to dzi­wić, gdyż w tym okre­sie oce­na do­bro­sta­nu dziec­ka jest bar­dzo waż­na a tem­po roz­wo­ju bar­dzo szyb­kie.
  • Po roku mamy 2 bi­lan­se, o któ­rych mu­szą pa­mię­tać ro­dzi­ce (dwu- i czte­ro­lat­ka) – i one są naj­czę­ściej po­mi­ja­ne.
  • Od 5./6. roku ży­cia o bi­lan­se już dba przed­szko­le/szko­ła wrę­cza­jąc ro­dzi­com kar­tecz­ki do uzu­peł­nie­nia.

Kil­ka słów od pe­dia­try

Za­nim przej­dę do aspek­tów prak­tycz­nych, chcia­ła­bym Wam coś opo­wie­dzieć.

Gdy za­czy­na­łam pra­cę w POZ po­cząt­ko­wo przyj­mo­wa­łam wy­łącz­nie dzie­ci cho­re. Po kil­ku mie­sią­cach pe­dia­tra, z któ­rą pra­co­wa­łam za­py­ta­ła, czy nie chcia­ła­bym prze­jąć szcze­pień i bi­lan­sów.

Od­po­wie­dzia­łam, że nig­dy nie ro­bi­łam bi­lan­sów, i nie bar­dzo wiem jak to się robi. W od­po­wie­dzi usły­sza­łam, że to nic trud­ne­go i szyb­ko się na­uczę. Mia­łam so­bie tyl­ko przej­rzeć ksią­żecz­kę zdro­wia i kar­ty bi­lan­so­we, zo­ba­czyć co z ich pod­sta­wie na­le­ży zba­dać. Po­my­śla­łam ok, sko­ro to ta­kie pro­ste…

Jed­nak gdy za­czę­łam za­glą­dać do tych ru­bry­czek oka­za­ło się, że jest tam spo­ro rze­czy do zba­da­nia i te­stów do wy­ko­na­nia, któ­rych na­zwy nie­wie­le mi mó­wi­ły, a już tym bar­dziej nie wie­dzia­łam jak się je wy­ko­nu­je. Mia­łam ogrom­ne szczę­ście, bo w tym cza­sie aku­rat me­dy­cy­na prak­tycz­na (któ­rą pre­nu­me­ro­wa­łam) wy­da­wa­ła cykl o bi­lan­sach, i o tym jak je pra­wi­dło­wo wy­ko­ny­wać.

Jed­no z pierw­szych zdań wy­jąt­ko­wo za­pa­dło mi w pa­mięć: „Na pra­wi­dło­wo wy­ko­na­ny bi­lans zdro­wia dziec­ka na­le­ży prze­zna­czyć 30-45 mi­nut”. My­ślę, że mo­że­cie się już do­my­ślać, dla­cze­go przy­wo­łu­ję to zda­nie, ale po­zwo­lę so­bie wró­cić do nie­go na ko­niec.

W każ­dym ra­zie, gdy za­czę­łam wczy­ty­wać się w te ar­ty­ku­ły oka­za­ło się, że ba­da­nia pro­fi­lak­tycz­ne u dzie­ci to bar­dzo sze­ro­ki i cie­ka­wy te­mat. Bi­lan­se szyb­ko sta­ły się moim ko­ni­kiem. Do tego stop­nia, że to wła­śnie mi przy­pa­dło w udzia­le przy­go­to­wa­nie wy­kła­dów z za­kre­su prze­pro­wa­dza­nia bi­lan­sów dla stu­den­tów, a na­stęp­nie dla re­zy­den­tów na kur­sie wpro­wa­dza­ją­cym do spe­cja­li­za­cji z pe­dia­trii.

Dla­cze­go tak bar­dzo po­lu­bi­łam bi­lan­se? Bo jest to nie­po­wta­rzal­na – w pra­cy pe­dia­try – oka­zja do tego, żeby wy­kryć nie­pra­wi­dło­wo­ści, któ­rych nie wi­dać na pierw­szy rzut oka, albo o któ­rych nie uda­ło się po­roz­ma­wiać na po­przed­niej wi­zy­cie. I każ­de ta­kie „od­kry­cie”, każ­de skie­ro­wa­nie na ba­da­nia lub do spe­cja­li­sty, dzię­ki któ­re­mu uda­ło się dziec­ku po­móc, za­nim sy­tu­acja zro­bi się bar­dziej po­waż­na – uwa­ża­łam za swe­go ro­dza­ju oso­bi­sty suk­ces.

Dla­te­go za­chę­cam Was do tego, żeby nie lek­cew­żyć bi­lan­sów. Waż­ne też żeby sta­wiać się na nie w ter­mi­nie (nor­my są bo­wiem usta­la­ne dla kon­kret­ne­go wie­ku) i z ksią­żecz­ką zdro­wia dziec­ka – tak, aby wnio­ski z ba­da­nia po­zo­sta­ły nie tyl­ko w przy­chod­nia­nej czy szkol­nej do­ku­men­ta­cji, ale rów­nież do­stęp­ne dla Was – ro­dzi­ców.

I tu ko­lej­na hi­sto­ria z mo­jej pra­cy. Przez kil­ka lat mia­łam oka­zję pra­co­wać w ze­spo­le ży­wie­nio­wym, w któ­rym zaj­mo­wa­li­śmy się mię­dzy in­ny­mi dia­gno­sty­ką i le­cze­niem nie­do­bo­rów masy cia­ła. Jed­nym z klu­czo­wych ele­men­tów ta­kiej dia­gno­sty­ki jest na­nie­sie­nie na siat­ki cen­ty­lo­we po­mia­rów masy cia­ła i wzro­stu.

Nie­ste­ty, nie­rzad­ko w ksią­żecz­ce znaj­do­wa­łam po­mia­ry z pierw­szych kil­ku mie­się­cy ży­cia dziec­ka, po­tem dłu­go, dłu­go pu­ste kart­ki i na­stęp­nie wy­peł­nio­ny do­pie­ro bi­lans 6-lat­ka. Zda­rza­ło się, że ro­dzi­ce z dziec­kiem w ogó­le nie byli na bi­lan­sach albo byli bez ksią­żecz­ki, więc le­karz nie miał gdzie tych po­mia­rów wpi­sać.

Taka luka znacz­nie utrud­nia nam pra­cę, po­nie­waż nie wie­dząc kie­dy na­stą­pił „spa­dek” na siat­ce i jak wy­glą­dał roz­wój dziec­ka przez 4-5 lat trud­niej wy­cią­gać wnio­ski o po­ten­cjal­nej przy­czy­nie.

Jak przy­go­to­wać dziec­ko do bi­lan­su?

Inną rze­czą, o któ­rą chcia­ła­bym Was po­pro­sić to to, że­by­ście przed wi­zy­tą po­roz­ma­wia­li z dzieć­mi o tym, gdzie i po co je za­bie­ra­cie. Cze­mu jest to istot­ne? Bi­lan­su nie da się zro­bić bez współ­pra­cy z dziec­kiem.

Jest to też inna sy­tu­acja niż w trak­cie cho­ro­by – kie­dy dziec­ko go­rącz­ku­je, źle się czu­je i mu­si­my je zba­dać, żeby zna­leźć przy­czy­nę, gdyż nie­kom­plet­ne ba­da­nie może być przy­czy­ną po­mi­nię­cia waż­ne­go ob­ja­wu i nie­za­le­ce­nia ko­niecz­ne­go le­cze­nia. Dla­te­go w ra­zie po­trze­by dziec­ko moż­na przy­trzy­mać czy unie­ru­cho­mić, moż­na zba­dać gar­dło czy brzuch, na­wet gdy dziec­ko pła­cze.

Nie­ste­ty, nie je­ste­śmy w sta­nie prze­czy­tać za dziec­ko ta­bli­cy snel­le­na, po­wtó­rzyć wy­ra­zów w trak­cie te­stu słu­chu szep­tem, zmu­sić do wy­ko­na­nia skło­nu czy pa­trze­nia w dany punkt.

Do tej pory pa­mię­tam pew­ną 4-lat­kę, któ­ra przy­cho­dzi­ła do mnie na bi­lans co 2 ty­go­dnie przez 2 -3 mie­sią­ce. Bar­dzo się wsty­dzi­ła i kom­plet­nie nie chcia­ła współ­pra­co­wać. Mimo za­chę­ty i tłu­ma­cze­nia z mo­jej stro­ny. Na każ­dej wi­zy­cie uda­wa­ło nam się zba­dać tyl­ko 1-2 rze­czy. Żeby unik­nąć ta­kich sy­tu­acji war­to z dzieć­mi po­roz­ma­wiać, uprze­dzić co się bę­dzie dzia­ło (je­śli nie wie­cie – moż­na zaj­rzeć do ksią­żecz­ki zdro­wia albo ww. wy­ka­zu).

War­to wspo­mnieć, że le­karz bę­dzie ba­dał na­rzą­dy płcio­we i mie­rzył ci­śnie­nie, po­ćwi­czyć po­ka­zy­wa­nie czę­ści cia­ła u ma­lusz­ków, czy­ta­nie cy­fe­rek lub ob­raz­ków (co uła­twi ba­da­nie wzro­ku) czy wy­ko­ny­wa­nie skło­nu do przo­du.

Na ko­niec – je­śli le­karz coś znaj­dzie – skrzy­wie­nie krę­go­słu­pa, nie­zstą­pio­ne ją­dro, oty­łość, po­dej­rze­nie wady wzro­ku czy opóź­nie­nie roz­wo­ju mowy, i skie­ru­je Was do spe­cja­li­sty czy na ba­da­nia, albo za­le­ci die­tę czy kon­sul­ta­cje psy­cho­lo­gicz­ną – nie ob­ra­żaj­cie się, że uznał, że Wasz ko­cha­ny ma­lu­szek jest „nie­ide­al­ny”, nie ba­ga­te­li­zuj­cie bo „dok­tor wy­my­śla”, a Wy pro­ble­mu nie wi­dzi­cie.

Nie ro­bi­my tego po to, żeby wy­ty­kać ro­dzi­ciel­skie błę­dy albo dzie­cię­ce nie­do­sko­na­ło­ści. Wręcz prze­ciw­nie! To wszyst­ko po to, żeby unik­nąć pro­ble­mów w przy­szło­ści i wy­klu­czyć po­ten­cjal­nie nie­bez­piecz­ne pro­ble­my.

Za­le­ce­nia do pro­fi­lak­tycz­nych ba­dań?

W Wa­szych wia­do­mo­ściach na In­sta­gra­mie do­sta­je mnó­stwo py­tań „Ja­kie ba­da­nia pro­fi­lak­tycz­ne zro­bić (tu wstaw­cie do­wol­ny wiek) lat­ko­wi?”. I moja od­po­wiedź jest za­wsze taka sama – nie ma żad­nych za­le­ceń co do wy­ko­ny­wa­nia pro­fi­lak­tycz­nych ba­dań la­bo­ra­to­ryj­nych czy ob­ra­zo­wych u dzie­ci.

W prze­ci­wień­stwie do do­ro­słych, u któ­rych czę­sto wy­stę­pu­ją cho­ro­by cy­wi­li­za­cyj­ne czy dłu­go roz­wi­ja­ją­ce się cho­ro­by prze­wle­kłe/no­wo­two­ro­we, u dzie­ci ich wy­stę­po­wa­nie jest rzad­kie a tem­po roz­wo­ju za­zwy­czaj bły­ska­wicz­ne, więc ro­bie­nie ba­dań „na śle­po” mija się z ce­lem. Dla­te­go jesz­cze raz pod­kre­ślę jak waż­ne jest zgła­sza­nie się na ba­da­nia bi­lan­so­we.

Oczy­wi­ście, je­śli w za­cho­wa­niu, zdro­wiu bądź roz­wo­ju Wa­sze­go dziec­ka coś Was nie­po­koi, to nie cze­kaj­cie z tym do bi­lan­su, tyl­ko skon­sul­tuj­cie się z le­ka­rzem od razu. Bi­lans to tyl­ko do­dat­ko­wy „prze­gląd okre­so­wy – tak jak prze­gląd auta. Wie­my, że du­żych awa­rii nie ma, a jed­nak spraw­dza­my, czy wszyst­ko jest ok.

Wza­jem­ne wspar­cie

Wiem co te­raz po­wie­cie. „U nas tak to nie wy­glą­da”, „U nas w ogó­le nie chcą za­pi­sy­wać na bi­lan­se”. Nie­ste­ty, zda­ję so­bie z tego spra­wę i do­my­ślam się z cze­go to może wy­ni­kać.

Po pierw­sze, brak cza­su. Jak wspo­mnia­łam wcze­śniej – na taki bi­lans po­trze­ba spo­ro cza­su a le­karz w przy­chod­ni czę­sto ma tyl­ko 15 mi­nut. I wów­czas albo może mieć opóź­nie­nia (ku nie­za­do­wo­le­niu pa­cjen­tów) i sie­dzieć w pra­cy po go­dzi­nach (ku nie­za­do­wo­le­niu ro­dzi­ny) albo wy­ko­nać go mniej szcze­gó­ło­wo.

Po dru­gie, przez lata nie było do­brych ma­te­ria­łów szko­le­nio­wych i źró­dła do po­sze­rza­nia wie­dzy w te­ma­ty­ce prze­pro­wa­dza­nia bi­lan­sów.

Po trze­cie, je­śli ro­dzi­ce pod­cho­dzą do bi­lan­sów po ma­co­sze­mu i chcą mieć je jak naj­szyb­ciej z gło­wy, to z cza­sem za­pał na­wet naj­więk­sze­go pa­sjo­na­ta może opaść.

Dla­te­go war­to, że­by­śmy się w tym wspie­ra­li. Je­śli Wy jako ro­dzi­ce przy­cho­dzi­cie na bi­lans przy­go­to­wa­ni – wie­dząc co po­win­no być zba­da­ne na da­nej wi­zy­cie, ma­jąc przy­go­to­wa­ne py­ta­nia do dok­to­ra (o die­tę, o zna­mię, któ­re Was nie­po­koi, o to, że dziec­ko cią­gle pro­si, żeby pusz­czać coś gło­śniej i każe po­wta­rzać co się do nie­go mówi, o to, że nie wy­ma­ga jesz­cze ja­kiejś li­ter­ki, o to, że ostat­nio go­rzej śpi albo czę­ściej cho­ru­je, i wie­le in­nych, któ­re mogą Wam przyjść do gło­wy) i przede wszyst­kim z go­to­wym do ba­da­nia dziec­kiem to le­karz jest zmo­ty­wo­wa­ny, żeby wy­ko­nać ten bi­lans naj­le­piej jak po­tra­fi.

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2022
bilans

18 maja 2022

8 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa