Początek grypy

Mamaginekolog dla dzieci
Mama
Medycznie
10 listopada 2019
Nicole

Zanim byłam na studiach medycznych to dla mnie grypa to było inne słowo na przeziębienie. Z resztą preparaty w aptece swoimi nazwami oraz reklamy w telewizji to samo mi sugerowały... "ten lek jest na przeziębienie i grypę".

 

W końcu (pewnie około połowy studiów medycznych!!) do mnie dotarło, że to dwie zupełnie inne jednostki chorobowe, które nieopacznie zostały wrzucone do "jednego wora" -  i to ich wspólne wrzucenie bardzo szkodzi społeczeństwu. Mówiono mi o tym na epidemiologii, na pediatrii, na internie, na medycynie rodzinnej, na zdrowiu publicznym... i pewnie jeszcze na kilku innych zajęciach na studiach. Przyjęłam tą informację pokornie i z wielkim szacunkiem, ale też złością do przemysłu farmaceutycznego, który społeczeństwu robi taki misz masz przy tak poważnej chorobie. Sama zaczęłam się szczepić - na studiach. Potem gdy rozpoczęłam pracę w Wielkiej Brytanii jako lekarz- z każdej strony w szpitalu od września do stycznia byłam otoczona plakatami "zaszczep się na grypę("flu jab") na koszt NHS" - tak robiłam! Wiedziałam, że grypa to ciężka choroba, ale ... powiem szczerze trochę myślałam, że mimo wszystko to jest przesada, pewnie to takie "cięższe przeziębienie". Do ubiegło roku.

 

W ubiegłym roku się nie zaszczepiłam. Nie zaszczepiłam też moich dzieci, nie namówiłam moich rodziców, ani pracowników z firmy, nie zaszczepił się nawet mój mąż który nie dość, że się szczepił co roku od pierwszego roku studiów - to sam był lekarzem który szczepił innych co sezon. Powiecie-hipokrytka! Piszę o szczepieniu, ale sama się nie zaszczepiła. No przyznaje się - tak wyszło, to był dla nas trudny rok. A najgorszym momentem 2019 roku było dla nas jak cała (!) nasza rodzina plus połowa firmy zachorowała na grypę. Potwierdzoną badaniami H1N1 - gdy mój syn wylądował w szpitalu. 

Już wtedy sobie obiecałam, że widocznie to miała być dla mnie nauczka. A ja z każdej nauczki chce zrobić Wam naukową (#narodową) edukację. Dlatego poprosiłam Alicję Jaczewską naszą pediatrę, która zna się na szczepieniach i leczeniu grypy dużo lepiej ode mnie oraz Olę Dufour naszą immunolog o napisanie dla Was tekstu o grypie, który mam nadzieje da Wam do myślenia. 

W tym roku się zaszczepiliśmy! Jeżeli masz wątpliwości - zapraszam do lektury poniżej

 

Grypa i przeziębienie - tak często używa się tych słów zamiennie. I jest to ogromny błąd. Grypa to nie katar, kaszel i lekka gorączka. Grypa to choroba zwalająca z nóg, mogąca mieć poważne powikłania, także śmiertelne (80 000 Amerykanów zmarło z powodu grypy w sezonie 2017/2018). 

Niestety, nawet przez samych producentów leków te 2 choroby wrzucane są do jednego worka. Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę lek na grypę – pierwszych kilka(naście) stron będzie o cudownych złożonych preparatach leczących objawy takie jak gorączka, katar, kaszel... Dopiero dalej, dalej dojdziecie do informacji o prawdziwym leku na wirus grypy jakim jest oseltamiwir.

Grypa rozpoczyna się nagle, w jej przypadku objawy nie narastają stopniowo przez kilka dni. Do typowych objawów grypy należą wysoka gorączka, uporczywy kaszel, ból głowy, ból mięśni (w zasadzie ból całego ciała), bardzo złe samopoczucie. Jeśli Waszej „grypie” towarzyszy katar, to z dużym prawdopodobieństwem grypa to nie jest. I co najważniejsze – grypa wiąże się z ryzykiem naprawdę poważnych powikłań, które, niestety, miałam okazję oglądać na własne oczy. I nie życzę ich nikomu. A tym bardziej rodzicom, którzy muszą patrzeć na cierpienie własnego dziecka.

 

Zerknijcie poniżej na grafikę pokazującą różnice między przeziębieniem a grypą.



Czy można wyleczyć grypę?
Można! Ale tylko jeśli zostanie w porę rozpoznana a leczenie antywirusowe wdrożone w ciągu 2 dni od wystąpienia pierwszych objawów. Niestety, często jest już za późno na podanie leku, a i jego skuteczność nie jest 100%. Dlatego też (zresztą jak zawsze w medycynie) – lepiej zapobiegać niż leczyć.

Ale może jeszcze troszkę teorii...

 

Grypa jest wywoływana przez... wirusa grypy. A przeziębienia - przez inne wirusy, głównie rinowirusy. Dlatego szczepionka 'grypy' może ochronić nas przed grypą, a nie innymi chorobami. Występuje kilka typów wirusa grypy, a za zachorowania u ludzi odpowiadają typy A i B.

 

Na pewno część z Was kojarzy z wirusem grypy takie nazwy jak H1N1. Co kryją w sobie te oznaczenia?

Na powierzchni cząsteczki wirusa grypy typu A występują specyficzne białka, których rodzaje determinują podtypy wirusa - jest to hemaglutynina (H) i neuraminidaza (N). Grypa sezonowa jest zazwyczaj wywoływana przez podtypy H1N1 oraz H3N2 (rzadziej H1N2), w mniejszym stopniu wirus grypy B. 

 

Szczepionka przeciwko grypie sezonowej zawiera fragmenty cząsteczek różnych typów wirusa. Jednym z najczęściej powielanych mitów o szczepieniach (i moim ulubionym) jest: ''Zachorowałem na grypę przez szczepienie''. 

A zachorowanie na grypę przez szczepienie jest po prostu niemożliwe!!!

Dlaczego? Bo szczepionka nie zawiera nawet całego wirusa, tylko jego niewielkie fragmenty. A takie pocięte kawałki nie mogą wywołać choroby. Tak samo jak trzymając pierś z kurczaka w lodówce, ta pierś nie przetransformuje się nagle w kurczaka, nie zacznie biegać po mieszkaniu i nas dziobać!! Jak to słyszę to przed oczami mam wirusy zombie! Ożywają z martwych! 

 

Pierwsze pytanie, które możemy zadać osobie opowiadającej o zachorowaniu po szczepieniu to: ''a czy była to laboratoryjnie potwierdzona grypa oraz jaki to był typ wirusa''. Bo zazwyczaj te osoby dopadło przeziębienie a nie grypa. A szczepienie przed przeziębieniem nie chroni. Lub nawet jeśli była to laboratoryjnie potwierdzona grypa, mógł złapać inny typ wirusa niż ten w szczepionce.

A gdy ktoś mówi, że kilka dni po szczepieniu zachorował na grypę - miał ewidentnie pecha, że nie zaszczepił się wcześniej, złapał gdziekolwiek wirusa, a wytworzenie przeciwciał po szczepieniu trwa przynajmniej 2 tygodnie (uznaje się miesiąc jako czas uzyskania pełnej odporności). Więc szczepionka nie zdążyła go zabezpieczyć.



Często słyszymy, że wirus grypy mutuje i co roku szczepionka ma inny skład, czyli zawiera inne przewidywane typy wirusa na dany sezon infekcyjny. Dlatego na grypę trzeba się szczepić co roku. Nie jest to tak, jak np. ze szczepionką na odrę, gdzie 2 dawki dają odporność rzędu 99% na całe życie.

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) co roku analizują najczęstsze typy wirusa grypy, które wystąpiły w danym sezonie. Ponad 8 000 szczepów wirusa grypy jest co roku wysyłanych do laboratoriów WHO ze 142 krajowych ośrodków do spraw grypy na całym świecie. Na podstawie tych analiz eksperci ustalają najbardziej prawdopodobne szczepy wirusa w kolejnym sezonie grypowym. 

 

Dlatego też skuteczność szczepionki grypy w różnych sezonach infekcyjnych jest zmienna i wynosi między 30 a 70%. Ale np. w 2018 r. podano, że szczepienie to powoduje średnio zmniejszenie ryzyka potrzeby leczenia powikłań grypy na oddziałach intensywnej terapii o 82% [Thompson, Vaccine 2018]. Mnie takie liczby przekonują i już od 5 lat co roku szczepię się przeciwko grypie.



Idealnym rozwiązaniem byłaby uniwersalna szczepionka na grypę, która daje odporność na całe życie lub chociaż kilka lat. Dzięki temu nie trzeba by powtarzać tych szczepień co roku. Jest to nie lada wyzwanie, biorąc pod uwagę częste mutacje wirusa. Ale uwaga uwaga! W ostatnich latach naukowcom udało się opracować taką właśnie uniwersalną szczepionkę. Ta szczepionka zawiera tylko bardzo niewielki fragment białka wirusa grypy, który jest wspólny dla około 40 000 szczepów wirusa. Oznacza to, że po podaniu takiej szczepionki, nasz organizm nabyłby odporność przeciwko tak ogromnej liczbie typów wirusa grypy i być może nie byłoby konieczności powtarzania tych szczepień, pomimo mutacji - bo fragment wirusa zawarty w szczepionce nie podlega tym częstym mutacjom.

Dlatego właśnie z uniwersalną szczepionką na grypę wiąże się ogromne nadzieje. Ta szczepionka przechodzi właśnie trzecią fazę badań klinicznych i wyniki powinniśmy poznać pod koniec 2020 roku. Tymczasem pozostaje nam trzymać kciuki :)



Zaszczepić się na grypę może prawie każdy. Dzieci, dorośli, osoby w podeszłym wieku, ciężarne, kobiety karmiące. Jest tylko kilka przeciwskazań do tych szczepień, ale o tym zaraz.

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych na rok 2019 szczepienie przeciwko grypie jest zalecane:
W związku z przesłankami klinicznymi i indywidualnymi: 

1)  osobom po transplantacji narządów; 

2)  przewlekle chorym dzieciom (od ukończenia 6 miesiąca życia) i dorosłym, szczególnie chorującym na niewydolność układu oddechowego, astmę oskrzelową, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, niewydolność układu krążenia, chorobę wieńcową (zwłaszcza po przebytym zawale serca), niewydolność nerek, nawracający zespół nerczycowy, choroby wątroby, choroby metaboliczne, w tym cukrzycę, choroby neurologiczne i neurorozwojowe; 

3)  osobom w stanach obniżonej odporności (w tym pacjentom po przeszczepie tkanek) i chorym na nowotwory układu krwiotwórczego; 

4)  dzieciom z grup ryzyka od ukończenia 6 miesiąca życia do ukończenia 18 roku życia, szczególnie zakażonym wirusem HIV, ze schorzeniami immunologiczno-hematologicznymi, w tym małopłytkowością idiopatyczną, ostrą białaczką, chłoniakiem, sferocytozą wrodzoną, asplenią wrodzoną, dysfunkcją śledziony, po splenektomii, z pierwotnymi niedoborami odporności, po leczeniu immunosupresyjnym, po przeszczepieniu szpiku, przed przeszczepieniem lub po przeszczepieniu narządów wewnętrznych, leczonych przewlekle salicylanami; 

5)  dzieciom z wadami wrodzonymi serca zwłaszcza sinicznymi, z niewydolnością serca, z nadciśnieniem płucnym; 

6)  kobietom w ciąży lub planującym ciążę. 

W związku z przesłankami epidemiologicznymi - wszystkim osobom od ukończenia 6 miesiąca życia do stosowania zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego, w szczególności: 

1) zdrowym dzieciom w wieku od ukończenia 6 miesiąca życia do ukończenia 18 roku życia (ze szczególnym uwzględnieniem dzieci w wieku od ukończenia 6 do ukończenia 60 miesiąca życia); 

2) osobom w wieku powyżej 55 lat;

3) osobom mającym bliski kontakt zawodowy lub rodzinny z dziećmi w wieku do ukończenia 6 miesiąca życia oraz z osobami w wieku podeszłym lub przewlekle chorymi (w ramach realizacji strategii kokonowej szczepień); 

4)  pracownikom ochrony zdrowia (personel medyczny, niezależnie od posiadanej specjalizacji oraz personel administracyjny), szkół, handlu, transportu, funkcjonariuszom publicznym w szczególności: policja, wojsko, straż graniczna, straż pożarna; 

5)  pensjonariuszom domów spokojnej starości, domów pomocy społecznej oraz innych placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, w szczególności przebywającym w zakładach opiekuńczo- leczniczych, placówkach pielęgnacyjno-opiekuńczych, podmiotach świadczących usługi z zakresu opieki paliatywnej, hospicyjnej, długoterminowej, rehabilitacji leczniczej, leczenia uzależnień, psychiatrycznej opieki zdrowotnej oraz lecznictwa uzdrowiskowego. 

Czyli jak widzicie... praktycznie wszystkim, a przede wszystkim osobom w grupach ryzyka ciężkiego przebiegu i powikłań. Ale pamiętajcie, że i teoretycznie u zupełnie zdrowych osób choroba ta może się zakończyć fatalnie.

Kiedy się szczepić?
Najlepiej rozpocząć szczepienie przed okresem wzrostu aktywności wirusa grypy – w polskich warunkach zazwyczaj do końca października. I oczywiście – im szybciej tym lepiej. Dlatego najlepiej się szczepić jak tylko pokażą się szczepionki na dany sezon. Ale jeśli z różnych względów nie zdążyliście się zaszczepić, warto to zrobić w każdym momencie do końca sezonu epidemicznego. Niestety, w tym sezonie szczepionki pojawiły się dość późno – ma to związek z tym, że w tym roku WHO wyjątkowo późno opublikowało zalecany skład szczepionek.

Źródło: www.szczepienia.pzh.gov.pl

 

W Polsce obecnie dostępne są 3 preparaty – 2 domięśniowe, zabite. Przy czym tylko jeden z nich zarejestrowany jest dla dzieci (od ukończenia 6. mż.)*. Od tego roku dostępna jest także nowa, donosowa, żywa szczepionka, która nie wymaga wykonywania zastrzyku zarejestrowana dla pacjentów w wieku od 2 do 18 lat.  Co ważne, niezależnie od preparatu, u dzieci do ukończenia 9. rż. przy pierwszorazowym szczepieniu należy podać 2 dawki szczepionki w odstępie minimum miesiąca. W kolejnych latach wystarczy już 1.

*Chciałam się tutaj odnieść do pewnego problemu często zgłaszanego mi przez obserwatorów. Podobno w Waszych aptekach/przychodniach mówią Wam, że nie ma szczepionek dla dzieci. Faktycznie, od kilku lat nie ma już preparatu zwierającego „junior” w nazwie, który miał o połowę mniejszą dawkę. Obecnie szczepimy tym samym preparatem, który jest zarejestrowany tez dla dorosłych. Czy wobec tego należy podać połowę szczepionki? Też nie. Szczepionek, w przeciwieństwie do leków nie obliczamy wg wieku ani masy ciała. Dlaczego? A no wyobraźcie sobie taką sytuację. Idzie po ulicy mama z dzidzią w wózku, obok nich przechodzi chory na grypę, który pechowo akurat na nie kicha. I co robią wystrzelone w powietrze wirusy? Namawiają się w locie: „E, chłopaki !– na linii ognia dorosły i dziecko, dzielimy się na 3 kompanie - 2 lecą na dorosłego, ale tylko 1 na dziecko. I niech mi żaden się nie wyłamie i nie poleci na dziecko zamiast na mamę, bo to już będzie przesada!” Oczywiście, że nie. Na czynniki zakaźne w normalnym życiu jesteśmy tak samo eksponowani niezależnie od wieku, dlatego nie ma konieczności miareczkowania ich w szczepionkach.

 

Jakie są przeciwwskazania do szczepienia na grypę?

W przypadku wszystkich szczepionek przeciw grypie przeciwskazania będą takie, jak w przypadku większości szczepionek – czyli alergia na poprzednią dawkę szczepionki lub jakikolwiek jej składnik, z wyłączeniem białka jaja kurzego (BJK). Osoby z alergią na BJK nadal mogą być szczepione, natomiast w zależności od ciężkości objawów alergii będą szczepione w trybie zwykłym lub z zachowaniem środków szczególnej ostrożności.

Algorytm szczepienia przeciwko grypie osób z alergią na BJK w wywiadzie zgodny z zaleceniami ACIP w sezonie epidemicznym 2019/2020. Źródło: https://www.mp.pl/szczepienia/aktualnosci/216425,profilaktyka-grypy

 

Dodatkowymi przeciwskazaniami do podania żywej, donosowej szczepionki są:

  • przewlekłe leczenie kwasem acetylosalicylowym lub salicylanami

  • rozpoznana astma lub świsty wydechowe/objawy astmy stwierdzone/odnotowane w dokumentacji medycznej przez personel medyczny w trakcie ostatnich 12 miesięcy u dzieci w wieku 2-4 lata

  • niedobory odporności (w tym spowodowanymi przyjmowaniem leków immunosupresyjnych, chorobami hematologicznymi lub zakażeniem HIV)

  • ciąża

  • bliski kontakt z pacjentami w stanie ciężkiej immunosupresji wymagającymi szczególnie chronionego środowiska lub opiekujące się nimi

  • przyjmowanie leków przeciwwirusowe aktywne wobec wirusów grypy w ciągu ostatnich 48h

Jaki odstęp trzeba zachować pomiędzy szczepieniem na grypę a innymi szczepieniami?
W przypadku szczepionek „zabitych”, tych domięśniowych – dowolny. Tzn 2 dni, 2 tygodnie, 2 miesiące – ważne tylko aby wziąć pod uwagę ewentualne nakładanie się odczynów poszczepiennych. Jeśli chodzi natomiast o szczepionkę „żywą”, donosową trzeba uważać na inne „żywe” szczepionki (np. przeciwko odrze, śwince, różyczce czy ospie wietrznej), z którymi można ją podać albo jednoczasowo, albo w odstępie min. 4 tygodni.

 

Gdzie można zaszczepić się przeciwko grypie?
Przede wszystkim w POZ, bo to zakłady podstawowej opieki zdrowotnej w głównej mierze odpowiadają za szczepienia ochronne. W przypadku dorosłych warto też dowiedzieć się o ewentualne szczepienia pracownicze – coraz więcej pracodawców decyduje się zafundować pracownikom szczepienie, dzięki czemu zmniejszają ich absencję chorobową. Dodam też, że jeden z preparatów jest też refundowany (50%) dla pacjentów powyżej 65. roku życia. Co więcej, w tej grupie wiekowej w wielu regionach szczepienie przeciwko grypie wykonuje się za darmo – warto więc podpytać w imieniu swoich rodziców/dziadków w Waszym POZ.