Loading...

6 kwietnia 2022

7 min.

Rak piersi – profilaktyka, grupy ryzyka i objawy

Ro­sną­ca za­cho­ro­wal­ność na no­wo­two­ry to współ­cze­sne wy­zwa­nie dla nas wszyst­kich. Z jed­nej stro­ny bar­dzo dużo wie­my na te­mat roli pro­fi­lak­ty­ki, dia­gno­sty­ki i po­trze­bie szyb­kie­go wdro­że­nia le­cze­nia, a z dru­giej nadal bo­ry­ka­my się z nie­po­ko­ją­cy­mi sta­ty­sty­ka­mi.

Redakcja

Redakcja

Za­pra­sza­my Was do pierw­sze­go od­cin­ka z se­rii na­szych roz­mów na te­mat raka pier­si z dr. n. med. Paw­łem Ka­ba­tą, chi­rur­giem on­ko­lo­giem w Kli­ni­ce Chi­rur­gii On­ko­lo­gicz­nej Gdań­skie­go Uni­wer­sy­te­tu Me­dycz­ne­go.

Pa­nie Dok­to­rze czy to praw­da, że w Pol­sce w ostat­nim cza­sie ro­śnie śmier­tel­ność z po­wo­du raka pier­si?

Za­cznij­my od tego, że zja­wi­sko sta­łe­go i dość wy­so­kie­go wzro­stu za­cho­ro­wań do­ty­czy raka pier­si na ca­łym świe­cie. On­ko­lo­gia jed­nak idzie do przo­du, po­ja­wia­ją się nowe me­to­dy dia­gno­stycz­ne, ko­lej­ne te­ra­pie, no­wo­twór ten prze­stał być już te­ma­tem tabu, w koń­cu po­tra­fi­my o nim roz­ma­wiać pu­blicz­nie. Dzię­ki temu w in­nych kra­jach trend śmier­tel­no­ści z po­wo­du raka pier­si zo­stał nie­co przy­sto­po­wa­ny, my po­mi­mo to nadal mie­rzy­my się z wy­so­ką śmier­tel­no­ścią wśród Po­lek.

My­ślę, że przy­czyn zwięk­sza­ją­ce­go się u nas współ­czyn­ni­ka zgo­nów z po­wo­du tego no­wo­two­ru na­le­ży upa­try­wać w kil­ku czyn­ni­kach.

Po pierw­sze, ko­bie­ty mają wciąż ni­ską świa­do­mość do­ty­czą­cą raka pier­si. No­wo­twór ten do­ty­ka bar­dzo dużą część ko­biet w pią­tej de­ka­dzie ży­cia (w okre­sie me­no­pau­zal­nym), oczy­wi­ście co­raz czę­ściej dia­gno­zę sły­szą rów­nież mło­de ko­bie­ty. Mam jed­nak prze­ko­na­nie, że dzię­ki kam­pa­niom edu­ka­cyj­nym prze­kaz na te­mat roli pro­fi­lak­ty­ki i re­gu­lar­ne­go ba­da­nia tra­fia głów­nie do tej młod­szej gru­py.

Świet­nym przy­kła­dem jest choć­by wy­ko­rzy­sty­wa­nie tzw. ró­żo­we­go paź­dzier­ni­ka do zma­so­wa­ne­go prze­ka­zu na te­mat raka pier­si. Je­stem jego wiel­kim zwo­len­ni­kiem, do­cie­ra on jed­nak cią­gle głów­nie do młod­szej gru­py Po­lek, a po­tem milk­nie na resz­tę mie­się­cy.

Tym­cza­sem ko­bie­ty cho­ru­ją nie tyl­ko w paź­dzier­ni­ku, pro­fi­lak­ty­ka jest waż­na przez cały rok. Nie bez zna­cze­nia jest też do­tar­cie do tej star­szej i za­miesz­ku­ją­cej mniej­sze miej­sco­wo­ści gru­py ko­biet.

W tym miej­scu chciał­bym by ja­sno wy­brzmia­ło, że klu­czo­we zna­cze­nie w le­cze­niu raka pier­si ma czas, w któ­rym ko­bie­ta zgło­si się na ba­da­nie prze­sie­wo­we, czy­li mam­mo­gra­fię lub na ba­da­nie kon­tro­l­ne, czy­li USG pier­si, je­śli we­dług wie­ku nie kwa­li­fi­ku­je się do pro­gra­mu skri­nin­go­we­go. W przy­pad­ku raka pier­si wcze­śnie wy­kry­te­go dys­po­nu­je­my wa­chla­rzem moż­li­wo­ści le­cze­nia. Na­to­miast no­wo­twór póź­no wy­kry­ty, w za­awan­so­wa­nym sta­dium ge­ne­ru­je ogra­ni­cze­nia i w du­żej mie­rze to on od­po­wia­da za zwięk­sza­ją­ce się sta­ty­sty­ki umie­ral­no­ści.

Po dru­gie, cią­gle bra­ku­je nam zmian na po­zio­mie sys­te­mo­wym, w za­rzą­dza­niu i or­ga­ni­za­cji dia­gno­sty­ki i le­cze­nia raka pier­si. Po­pra­wę w do­stę­pie do sku­tecz­nych le­ków, pra­ca nad ni­we­lo­wa­niem ba­rier za­rów­no dla pa­cjen­tów, jak i le­ka­rzy. Cią­gle bra­ku­je nam do­stę­pu do naj­no­wo­cze­śniej­szych tech­no­lo­gii i me­tod le­cze­nia. Z mo­jej per­spek­ty­wy chi­rur­ga, mimo że mamy do­stęp do wszyst­kich tech­nik ope­ra­cyj­nych, to nadal mie­rzy­my się z nie­za­do­wa­la­ją­cą kwe­stią re­fun­da­cji wie­lu pro­ce­dur re­kon­struk­cyj­nych czy ope­ra­cji obu­stron­nych – co ogra­ni­cza moż­li­wo­ści opty­mal­ne­go le­cze­nia w wie­lu ośrod­kach.

Po trze­cie, nie po­win­ni­śmy za­po­mi­nać, że umie­ral­ność mo­że­my ogra­ni­czyć rów­nież przez wcze­sną dia­gno­sty­kę oraz opie­kę w ra­mach kom­plek­so­wych ośrod­ków dia­gno­sty­ki i le­cze­nia raka pier­si. Nie da się pod­wa­żyć roli wy­so­ko­spe­cja­li­stycz­nych Bre­ast Unit Can­cer. do któ­rych nadal nie mają (m.in. geo­gra­ficz­ne­go/lo­kal­ne­go) do­stę­pu wszyst­kie pa­cjent­ki.

Czy każ­da ko­bie­ta może za­cho­ro­wać na raka pier­si?

Nie­ste­ty każ­da. Rak pier­si do­ty­czy ko­biet w każ­dym wie­ku. Oczy­wi­ście tak jak już wspo­mnia­łem naj­wię­cej za­cho­ro­wań no­tu­je­my wśród pań 50+, ale no­wo­twór ten dia­gno­zu­je­my rów­nież u 30- a na­wet 20-let­nich ko­biet.

A któ­ra z nas jest w gru­pie szcze­gól­ne­go ry­zy­ka?

Czyn­ni­ki ry­zy­ka za­cho­ro­wa­nia na raka pier­si dzie­li­my na te, któ­ra mają zwią­zek z wy­stę­po­wa­niem ge­ne­tycz­nym lub/i dzie­dzicz­nym tego no­wo­two­ru i na te, któ­re zwięk­sza­ją ry­zy­ko po­przez swój wpływ na or­ga­nizm np. oty­łość, fi­zjo­lo­gicz­na ak­tyw­ność hor­mo­nal­na.

W gru­pie naj­wyż­sze­go ry­zy­ka znaj­du­ją się pa­cjent­ki z ob­cią­że­niem ge­ne­tycz­nym i/lub ro­dzin­nym, przy czym uczu­lam, że po­win­ny być one pra­wi­dło­wo zde­fi­nio­wa­ne.

Każ­de­go dnia, spo­ty­ka­my pa­cjent­ki, któ­re przy­cho­dzą do ga­bi­ne­tu i stwier­dza­ją, że są ob­cią­żo­ne ge­ne­tycz­nie. To bar­dzo duży skrót my­ślo­wy, bo ob­cią­że­nie ge­ne­tycz­ne naj­czę­ściej nie po­kry­wa się z tym, co my pro­fe­sjo­na­li­ści ro­zu­mie­my pod tym po­ję­ciem. Ale to już te­mat za­pew­ne na na­szą ko­lej­ną roz­mo­wę.

Przejdź­my za­tem do czyn­ni­ków chro­nią­cy­mi przed ra­kiem pier­si. Czy to praw­da, że ko­bie­ty kar­mią­ce pier­sią są bez­piecz­ne?

Kar­mie­nie pier­sią obok die­ty ni­sko­tłusz­czo­wej, ak­tyw­ne­go i zdro­we­go sty­lu ży­cia, uni­ka­nia uży­wek za­li­cza­my do waż­nych za­sad pro­fi­lak­ty­ki. Kie­ro­wa­nie się tymi dro­go­wska­za­mi ma ogrom­ną war­tość, jed­nak nie po­win­no usy­piać na­szej czuj­no­ści on­ko­lo­gicz­nej. Kar­mie­nie pier­sią ob­ro­sło już pew­nym mi­tem, ale nie­ste­ty nie chro­ni przed za­cho­ro­wa­niem, tak jak jest kre­owa­ne na sku­tecz­ną tar­czę obron­ną.

Wy­star­czy wspo­mnieć, że duża część ko­biet po 50. roku ży­cia ma w wy­wia­dzie fakt, że kar­mi­ła pier­sią i to kil­ku­krot­nie, a mimo wszyst­ko dia­gno­zu­je­my u niej raka. Po­dob­nie no­wo­twór może po­ja­wić się u świe­żo upie­czo­nej mamy, któ­ra kar­mi pier­sią i uwa­ża, że dzię­ki temu nie musi wy­ko­ny­wać już USG pier­si.

Gdy­by kar­mie­nie pier­sią było tak sku­tecz­nym czyn­ni­kiem chro­nią­cym, to rak pier­si był­by cho­ro­bą po­nie­kąd sa­mo­ogra­ni­cza­ją­cą się.

Do­dam jesz­cze, że zgod­nie z wy­tycz­ny­mi – ba­da­nie USG na­le­ży wy­ko­ny­wać w cią­ży i moż­na je też ro­bić pod­czas kar­mie­nia pier­sią.

Ja­kie są pod­sta­wo­we za­sa­dy pro­fi­lak­ty­ki, i dla­cze­go tyle mówi się o re­gu­lar­no­ści ba­dań?

Czę­sto pod­czas roz­mów z pa­cjent­ka­mi sły­szę, że bały się ba­dań i dla­te­go zwle­ka­ły z wi­zy­tą. Dziś wy­ko­rzy­stam ko­lej­ną oka­zję, by gło­śno po­wtó­rzyć, że pro­fi­lak­ty­ka nie jest po to, żeby za­po­biec za­cho­ro­wa­niu na raka, ale po to by go wy­klu­czyć lub roz­po­znać jak naj­wcze­śniej.

Cho­ro­ba za­wsze jest za­sko­cze­niem, to nor­mal­ne, że może wy­wo­łać szok, ale war­to zro­bić wszyst­ko, by już w po­zy­cji wyj­ścio­wej mieć nad nią prze­wa­gę. Pro­fi­lak­ty­ka i re­gu­lar­ność ba­dań dają na­rzę­dzia, któ­re w ra­zie ko­niecz­no­ści mogą ura­to­wać nam ży­cie. Klu­czo­wym trio ba­dań pro­fi­lak­tycz­nych jest mam­mo­gra­fia, USG pier­si i sa­mo­ba­da­nie. Dwa pierw­sze róż­ni­cu­je­my we­dług wie­ku i ilo­ści tkan­ki gru­czo­ło­wej, czy ewen­tu­al­nej gru­py ry­zy­ka. Na­to­miast sa­mo­ba­da­nie pier­si jest tak samo waż­ne w każ­dej gru­pie wie­ko­wej.

W sa­mym pro­gra­mie ba­dań prze­sie­wo­wych skie­ro­wa­nym do ko­biet wie­ku 50–69 lat znaj­du­je się tyl­ko mam­mo­gra­fia. Dla tej gru­py wie­ko­wej jest ona bez­płat­na i nie po­trze­ba na nią skie­ro­wa­nia. Ta­kie ba­da­nie po­win­no być wy­ko­ny­wa­ne co dwa lata.

Ba­da­nie mam­mo­gra­ficz­ne jest jed­nak waż­ne rów­nież dla ko­biet w gru­pie wie­ko­wej 40-50 lat i tu oprócz USG (raz na rok) za­le­ca się wy­ko­ny­wać je re­gu­lar­nie co 2 lata.

U ko­biet po­ni­żej 40. r.ż. ze wzglę­du na inną ilość tkan­ki gru­czo­ło­wej – ob­ra­zo­wo bar­dziej spraw­dza się USG pier­si. W jego przy­pad­ku nie ma w na­szym kra­ju dar­mo­we­go pro­gra­mu ba­dań prze­sie­wo­wych USG pier­si, jed­nak na skie­ro­wa­nie (wy­sta­wio­ne np. przez gi­ne­ko­lo­ga) moż­na wy­ko­nać USG w ra­mach NFZ. Nie­ste­ty czę­sto wią­że się to z dłuż­szym okre­sem ocze­ki­wa­nia.

War­to też do­dać, że ko­bie­ty, któ­re znaj­du­ją się w gru­pie wy­so­kie­go lub bar­dzo wy­so­kie­go ry­zy­ka za­cho­ro­wa­nia po­win­ny pod­le­gać ści­słej ob­ser­wa­cji we­dług nie­co od­mien­nych re­guł. Dla nich waż­ne są ba­da­nia kon­tro­l­ne co 6-12 mie­się­cy od ukoń­cze­nia 25. roku ży­cia, a re­zo­nans ma­gne­tycz­ny (MRI) co 12 mie­się­cy. Na­to­miast mam­mo­gra­fia za­le­ca­na jest u nich co 12 mie­się­cy od 30. roku ży­cia.

Je­śli cho­dzi o sa­mo­ba­da­nie pier­si to ma ono za­rów­no zwo­len­ni­ków jak i prze­ciw­ni­ków. Spe­cja­li­ści nie­rzad­ko pod­no­szą ar­gu­ment, że w dzi­siej­szych cza­sach, przy obec­nym roz­wo­ju tech­no­lo­gii ob­ra­zo­wa­nia i tech­no­lo­gii dia­gno­stycz­nej, czu­łość sa­mo­ba­da­nia po­zo­sta­je moc­no w tyle. Oczy­wi­ście jest to praw­da, jed­nak dla mnie oso­bi­ście sa­mo­ba­da­nie ma ogrom­ną war­tość w okre­sie mię­dzy ba­da­nia­mi ob­ra­zo­wy­mi. Czę­sto wi­du­ję w ga­bi­ne­cie pa­cjent­ki, któ­re wy­czu­ły so­bie same guza wła­śnie mię­dzy in­ter­wa­ła­mi mam­mo­gra­ficz­ny­mi, czy po­mię­dzy USG pier­si.

Pod­su­mo­wu­jąc, pa­mię­taj­my że pro­fi­lak­ty­ka to naj­lep­szy pre­zent, jaki mo­że­my so­bie po­da­ro­wać każ­de­go roku. Przy czym ewen­tu­al­na dia­gno­za no­wo­two­ru nie jest dziś wy­ro­kiem, bar­dzo wie­le jed­nak za­le­ży od tego, jak szyb­ko uda nam się wy­kryć raka pier­si i wdro­żyć sku­tecz­ne le­cze­nie.

Pa­nie Dok­to­rze, a czy są ja­kieś cha­rak­te­ry­stycz­ne ob­ja­wy raka pier­si, któ­re po­win­ny wzbu­dzić na­szą czuj­ność?

  • We wspo­mnia­nym sa­mo­ba­da­niu zda­rza się, że pa­cjent­ka jest w sta­nie sama wy­czuć nie­bo­le­sne­go guz­ka i wów­czas jak naj­szyb­ciej po­win­na zgło­sić się do le­ka­rza.
  • In­nym cha­rak­te­ry­stycz­nym ob­ja­wem jest za­cią­gnię­cie skó­ry nad gu­zem – po­ja­wia się wów­czas taki do­łek w skó­rze pier­si.
  • Alar­mu­ją­ce są tak­że róż­ne­go ro­dza­ju znie­kształ­ce­nia pier­si. Asy­me­tria, a w przy­pad­ku du­żych gu­zów więk­sze za­cią­gnię­cia skó­ry lub bro­daw­ki sut­ko­wej.
  • Może wy­stą­pić krwi­sty wy­ciek z bro­daw­ki sut­ko­wej, przy czym na­le­ży pa­mię­tać, że jest on ob­ja­wem bar­dzo nie­po­ko­ją­cym, jed­nak jak wska­zu­ją ba­da­nia oko­ło 60-80% tych wy­cie­ków ma pod­ło­że ła­god­ne, nie­zwią­za­ne z no­wo­two­rem zło­śli­wym.
  • Na­szą czuj­ność po­win­ny też wzbu­dzić zmia­ny wi­docz­ne na skó­rze: po­gru­bie­nie, za­czer­wie­nie­nie, owrzo­dze­nie bro­daw­ki, wzrost ucie­ple­nia pier­si.
  • In­nym nie­po­ko­ją­cym sy­gna­łem są też po­więk­szo­ne wę­zły chłon­ne.
  • Symp­to­my po­ja­wia­ją­ce się w in­nych na­rzą­dach np. mó­zgu, płu­cach czy ko­ściach zwią­za­ne są już naj­czę­ściej z prze­rzu­ta­mi.
Ostatnia aktualizacja: 06.04.2022
mammografiaUSG piersi

6 kwietnia 2022

7 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa