Loading...

10 grudnia 2017

13 min.

Higiena intymna chłopców, czyli podstawy wiedzy o napletku

Nie każ­dy wą­ski i nie­od­pro­wa­dzal­ny na­ple­tek jest stu­lej­ką. Jak ją za­tem roz­po­znać?

Alicja Jaczewska

Dzi­siej­szy wpis ze wszyst­kich do­tych­cza­so­wych jest chy­ba naj­bar­dziej wy­cze­ki­wa­nym, a jed­no­cze­śnie bu­dzą­cym naj­wię­cej kon­tro­wer­sji nie tyl­ko wśród ro­dzi­ców, ale i sa­mych le­ka­rzy. Po­sta­ram się Wam po­móc to zro­zu­mieć na przy­kła­dzie mo­jej oso­bi­stej hi­sto­rii „wie­dzy o na­plet­ku”.

​Nie przy­po­mi­nam so­bie, abym kie­dy­kol­wiek na stu­diach za­głę­bia­ła się w te­mat chło­pię­cych na­plet­ków. Może wy­ni­ka to z tego, że za­rów­no chi­rur­gię dzie­cię­cą ,jak i część pe­dia­trii za­li­cza­łam w Hisz­pa­nii, a może z tego, że te­mat był zbyt „bła­hy”.

Ze stu­diów wy­nio­słam taką wie­dzę, że stu­lej­ka to zwę­żo­ny na­ple­tek i chy­ba, że po­wi­nien być od­pro­wa­dzal­ny do 2. roku ży­cia. Na sta­żu po­dy­plo­mo­wym, na pe­dia­trii pra­co­wa­łam z dok­to­rem, któ­ry uwa­żał, że na­ple­tek trze­ba od­pro­wa­dzać i pa­mię­tam, że do­kład­nie tłu­ma­czył też ro­dzi­com tech­ni­kę, jak to ro­bić (swo­ją dro­gą, kie­dy już po­trzeb­na jest in­ter­wen­cja, nadal ko­rzy­stam z tych rad, bo są świet­ne i przed­sta­wię je po­ni­żej).

Od­pro­wa­dza­nie na­plet­ka

Kie­dy roz­po­czę­łam spe­cja­li­za­cję w od­dzia­le pe­dia­trii, chłop­cy któ­rzy tra­fia­li do szpi­ta­la, naj­czę­ściej z po­wo­du za­ka­żeń ukła­du mo­czo­we­go, mie­li wska­za­nia do tego, żeby z wą­skim na­plet­kiem coś zro­bić. To mnie utwier­dza­ło w prze­ko­na­niu, że od­pro­wa­dzać na­ple­tek na­le­ży od po­cząt­ku. W mię­dzy­cza­sie z róż­nych stron po­ja­wia­ły się gło­sy, żeby nic nie ro­bić, że to nor­mal­ne. Na jed­nej z kon­fe­ren­cji usły­sza­łam, że tak na­praw­dę jak chło­piec wej­dzie w okres doj­rze­wa­nia to siłą rze­czy na­ple­tek się ścią­gnie. Nie było to jed­nak dla mnie zbyt prze­ko­nu­ją­ce. Je­stem ty­pem, któ­ry ba­zu­je na fak­tach i sil­nych pod­sta­wach me­ry­to­rycz­nych, nie na opi­niach.

​Prze­łom w moim poj­mo­wa­niu pro­ble­mu miał miej­sce w 2015 roku pod­czas wy­kła­du chi­rur­ga dzie­cię­ce­go prof. Ma­cie­ja Ba­gła­ja, któ­ry poza żar­to­bli­wym stwier­dze­niem, że zdro­wy na­ple­tek jest naj­częst­szym obiek­tem prze­mo­cy wo­bec ma­łych chłop­ców, bar­dzo do­kład­nie wy­ja­śnił na pod­sta­wie fi­zjo­lo­gii dla­cze­go po­stę­po­wa­nie po­win­no być ta­kie a nie inne. Do­dam, że to po­stę­po­wa­nie jest zgod­ne z ak­tu­al­ny­mi za­le­ce­nia­mi dla­te­go też po­le­cam je ro­dzi­com mo­ich pa­cjen­tów i Wam.

Za­cznij­my może od paru ana­to­micz­nych pod­staw (żeby ro­dzi­ce chłop­ców i dziew­czy­nek czu­li, że są rów­no trak­to­wa­ni). Po­niż­szy ry­su­nek przed­sta­wia­ją bu­do­wę ze­wnętrz­nych na­rzą­dów płcio­wych mę­skich. Oczy­wi­ście, wy­gląd ten bę­dzie zmie­niał się wraz z wie­kiem. I o tym też trosz­kę na­pi­szę w kon­tek­ście sa­me­go na­plet­ka.

budowa zewnętrznych narządów płciowych męskich

​Jak dbać o hi­gie­nę?

Całą oko­li­cę trze­ba myć, tym sa­mym środ­kiem co resz­tę skó­ry, im ła­god­niej­szy tym lep­szy, trze­ba uni­kać pre­pa­ra­tów po­draż­nia­ją­cych de­li­kat­ną skó­rę w tym ob­sza­rze. A czy od­cią­gać na­ple­tek? No wła­śnie, tu się za­trzy­mam na małą lek­cję fi­zjo­lo­gii.

​Za­raz po uro­dze­niu blasz­ka we­wnętrz­na na­plet­ka cał­ko­wi­cie przy­le­ga do żo­łę­dzi prą­cia. U zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści chłop­ców nie ma żad­nej prze­strze­ni pod­na­plet­ko­wej a co za tym idzie jego od­cią­gnię­cie jest nie­moż­li­we. Dane na­uko­we mó­wią, że po uro­dze­niu na­ple­tek moż­na od­cią­gnąć za­le­d­wie u 4% chłop­ców. Wraz z upły­wem cza­su na­ple­tek doj­rze­wa – po­sze­rza się jego uj­ście i sta­je się bar­dziej mo­bil­ny. Dzie­je się tak za spra­wą przede wszyst­kim złusz­cza­nia na­błon­ka blasz­ki we­wnętrz­nej jak i wy­stę­pu­ją­cych w okre­sie no­wo­rod­ko­wym i nie­mow­lę­cym spon­ta­nicz­nych wzwo­dów (pa­mię­taj­cie, że to nor­mal­ne u ma­łych chłop­ców i nie ma nic wspól­ne­go z ak­tyw­no­ścią sek­su­al­ną).

W związ­ku z tym po­wo­li za­czy­na się wy­twa­rzać prze­strzeń pod­na­plet­ko­wa – naj­pierw w oko­li­cy uj­ścia na­plet­ka i uj­ścia cew­ki mo­czo­wej i po­tem co­raz bar­dziej w kie­run­ku pod­sta­wy. W tym okre­sie nor­mal­nym i fi­zjo­lo­gicz­nym jest, że moż­na od­sło­nić za­le­d­wie ka­wa­łek żo­łę­dzi prą­cia, a resz­ta wy­da­je się być przy­kle­jo­na. Z cza­sem to przy­kle­je­nie po­win­no być co­raz mniej­sze, aż do moż­li­wo­ści cał­ko­wi­te­go od­sło­nię­cia żo­łę­dzi prą­cia. Co jest waż­ne – nie ma sztyw­nej gra­ni­cy wie­ku, do któ­rej po­win­no to na­stą­pić.

Więk­szość au­to­rów mówi o 4. roku ży­cia – w tym wie­ku u oko­ło 90% chłop­ców na­ple­tek jest cał­ko­wi­cie od­pro­wa­dzal­ny. Wy­da­je się jed­nak, że więk­sze zna­cze­nie w tej kwe­stii ma mo­ment na­by­cia pew­nej sa­mo­dziel­no­ści w za­bie­gach hi­gie­nicz­nych przez sa­me­go chłop­ca, ale o tym za­raz.

Stu­lej­ka

​Ko­lej­nym waż­nym aspek­tem, któ­ry chcia­ła­bym wy­ja­śnić to, że nie każ­dy wą­ski i nie­od­pro­wa­dzal­ny na­ple­tek jest stu­lej­ką. Co praw­da w pi­śmien­nic­twie funk­cjo­nu­ją jesz­cze sfor­mu­ło­wa­nia stu­lej­ka fi­zjo­lo­gicz­na i stu­lej­ka pa­to­lo­gicz­na, jed­nak co­raz czę­ściej eks­per­ci wska­zu­ją na uży­wa­nie jako po­praw­nych sfor­mu­ło­wań „fi­zjo­lo­gicz­nie wą­ski na­ple­tek” i „stu­lej­ka”.

Na czym po­le­ga ta „fi­zjo­lo­gicz­na” wą­skość pi­sa­łam wy­żej, czym za­tem jest stu­lej­ka? Jest to pa­to­lo­gicz­ne zwę­że­nie uj­ścia na­plet­ka zwią­za­ne z jego zwłók­nie­niem lub zbli­zno­wa­ce­niem spo­wo­do­wa­nym sta­na­mi za­pal­ny­mi lub me­cha­nicz­nym uszko­dze­niem, pro­wa­dzą­ce do wy­stą­pie­nia ob­ja­wów kli­nicz­nych. Te ob­ja­wy to ból, miej­sco­wy stan za­pal­ny, krwa­wie­nia, ob­ja­wy dyz­urycz­ne (ból i pie­cze­nie przy od­da­wa­niu mo­czu), na­wra­ca­ją­ce za­ka­że­nia ukła­du mo­czo­we­go a na­wet za­trzy­ma­nie mo­czu. Zde­cy­do­wa­na więk­szość wą­skich na­plet­ków nie ma nic wspól­ne­go ze stu­lej­ką! Dla­te­go też nie wy­ma­ga żad­nych spe­cjal­nych ma­ni­pu­la­cji ani le­cze­nia.

​U­zbro­je­ni w taką wie­dzę mo­że­my już wy­cią­gnąć wnio­ski.

NIG­DY nie na­le­ży FOR­SOW­NIE od­cią­gać na­plet­ka. Jest to nie tyl­ko nie­przy­jem­ne, a wręcz bo­le­sne, ale też może po­wo­do­wać pęk­nię­cia a w kon­se­kwen­cji bli­zno­wa­ce­nie i po­wsta­wa­nie stu­lej­ki.

To zu­peł­nie tak, jak­by­ście pró­bo­wa­li prze­ło­żyć przez gło­wę golf Wa­sze­go dziec­ka – nie oby­ło­by się bez roz­dar­cia czy pęk­nię­cia szwów. Co wię­cej, je­śli od­cią­gnie­my taki wą­ski na­ple­tek na siłę do koń­ca, mo­że­my mieć trud­ność w jego po­now­nym na­ło­że­niu, a to może do­pro­wa­dzić do po­wsta­nia za­łup­ka – po­ten­cjal­nie groź­ne­go sta­nu, wy­ma­ga­ją­ce­go na­tych­mia­sto­wej in­ter­wen­cji chi­rur­gicz­nej lub uro­lo­gicz­nej.

​Czy to zna­czy, że nie po­win­ni­śmy go w ogó­le ru­szać?

Też nie! Już po okre­sie no­wo­rod­ko­wym przy ką­pie­li moż­na bar­dzo de­li­kat­nie na­cią­gnąć na­ple­tek, ale tyl­ko i wy­łącz­nie do pierw­sze­go opo­ru. I umyć tyle, ile nam się uka­że. Da­lej, sko­ro nie ma prze­strze­ni, w któ­rej po­ten­cjal­nie zbie­ra się brud, nie ma co myć. Je­śli nie uda­je Wam się w ogó­le go od­su­nąć – to do­brze, tak ma być. My­je­cie wów­czas prą­cie tyl­ko z ze­wnątrz. Waż­nym jest, że z upły­wem cza­su bę­dzie moż­na zo­ba­czyć i umyć co­raz więk­szy frag­ment żo­łę­dzi, ale za­wsze na­le­ży pa­mię­tać o jego po­now­nym na­cią­gnię­ciu. Nie­waż­ne czy Twój syn ma 3 mie­sią­ce, 3 lata czy 13 lat – po umy­ciu (i ewen­tu­al­nym na­tłusz­cze­niu, ale o tym póź­niej) na­ple­tek za­wsze musi być z po­wro­tem na­cią­gnię­ty – pa­mię­taj o tym a po­tem na­ucz tego syn­ka.

Pod­su­mo­wu­jąc – u chłop­ców, któ­rych na­ple­tek jest zdro­wy i je­dy­nie fi­zjo­lo­gicz­nie zwę­żo­ny, NIG­DY nie od­cią­ga­my go na siłę a je­dy­nie BAR­DZO de­li­kat­nie my­je­my tyle, ile samo się już od­kle­iło w pro­ce­sie doj­rze­wa­nia na­plet­ka.

No do­brze, to kie­dy w ta­kim ra­zie jest „ten czas”, żeby za­cząć się przej­mo­wać i coś z tym fan­tem zro­bić?

  • Wte­dy, kie­dy Twój syn ma praw­dzi­wą stu­lej­kę (patrz wy­żej).
  • Kie­dy zwę­że­niu na­plet­ka to­wa­rzy­szą ob­ja­wy ta­kie jak ból lub pie­cze­nie.
  • Kie­dy wy­stę­pu­ją na­wra­ca­ją­ce sta­ny za­pal­ne na­plet­ka lub żo­łę­dzi.
  • Kie­dy wy­stę­pu­ją na­wra­ca­ją­ce za­ka­że­nia ukła­du mo­czo­we­go.
  • Kie­dy przy od­da­wa­niu mo­czu ob­ser­wu­jesz ba­lo­ni­ko­wa­te roz­dę­cie na­plet­ka (czy­li naj­pierw z na­plet­ka robi się ba­lo­nik, a mocz wą­skim stru­mie­niem lub kro­pel­ka­mi wy­pły­wa przez jego uj­ście).
  • Je­śli wy­stą­pi za­trzy­ma­nie mo­czu – jest to wska­za­nie do pil­nej in­ter­wen­cji chi­rur­gicz­nej.

Jak wy­glą­da po­stę­po­wa­nie?

Od­po­wied­nia in­ter­wen­cja za­wsze po­win­na być za­le­co­na przez le­ka­rza pe­dia­trę albo chi­rur­ga dzie­cię­ce­go. Pierw­szym kro­kiem może być zwy­kła hi­gie­na, zwłasz­cza u chłop­ców, u któ­rych na­ple­tek do­tych­czas w ogó­le nie był nig­dy od­cią­ga­ny.

  • Po ką­pie­li, kie­dy skó­ra jest naj­bar­dziej mięk­ka i po­dat­na na roz­cią­ga­nie sta­ra­my się w mia­rę moż­li­wo­ści od­cią­gnąć na­ple­tek, na tyle, na ile jest to moż­li­we (nic na siłę!). Taki od­cią­gnię­ty na­ple­tek sma­ru­je­my czymś tłu­stym (np. ma­ścią cho­le­ste­ro­lo­wą, wa­ze­li­ną). Dla­cze­go? Po ką­pie­li za­zwy­czaj je­ste­śmy w sta­nie od­cią­gnąć na­ple­tek nie­co bar­dziej niż na su­cho – mogą wów­czas po­wstać mi­kro­usz­ko­dze­nia, któ­rych ani nie zo­ba­czy­cie, ani syn nie po­czu­je, nie­mniej po­now­ne na­cią­gnię­cie spo­wo­du­je ich po­wtór­ne skle­je­nie. Na­to­miast „na tłu­sto” blasz­ka we­wnętrz­na na­plet­ka bę­dzie się śli­zgać po żo­łę­dzi i dzię­ki temu za każ­dym ra­zem, bę­dzie­my za­czy­nać o krok da­lej. Przy ta­kim po­stę­po­wa­niu wi­docz­nych efek­tów moż­na się spo­dzie­wać po oko­ło mie­sią­cu. Jest one po­le­ca­ne tyl­ko przy ła­god­nych zwę­że­niach, u naj­młod­szych chłop­ców albo zwę­że­niach fi­zjo­lo­gicz­nych wy­stę­pu­ją­cych u chłop­ców star­szych – wie­lu au­to­rów uwa­ża, że przy bra­ku stu­lej­ki i in­nych nie­po­ko­ją­cych ob­ja­wów „roz­pra­co­wy­wa­nie na­plet­ka” po­win­no się roz­po­cząć do­pie­ro wte­dy, kie­dy pa­cjent jest w sta­nie ro­bić to sam – dzię­ki temu mamy pew­ność, że nie zro­bi­my dziec­ku krzyw­dy.
  • Dru­gim kro­kiem jest sto­so­wa­nie ma­ści ste­ry­do­wych. O ich uży­ciu po­wi­nien za­de­cy­do­wać le­karz pe­dia­tra lub chi­rurg/uro­log dzie­cię­cy. Ste­ry­dy po­przez swo­je dzia­ła­nie po­wo­du­ją ścień­cze­nie skó­ry i zwięk­sza­ją ela­stycz­ność na­plet­ka.
    − ma­ści te sto­su­je­my przez 1-2 mie­sią­ce, 2 x dzien­nie, lub 2 x dzien­nie przez pierw­szy mie­siąc a 1x dzien­nie przez dru­gi mie­siąc. Co waż­ne, na­kła­da­my je cien­ką war­stwą na de­li­kat­nie od­cią­gnię­ty na­ple­tek, tyl­ko w ob­rę­bie zwę­żo­ne­go uj­ścia. Ich sku­tecz­ność sza­cu­je się na 67%-93%. Cza­sem po ta­kim kur­sie do­cho­dzi do po­now­ne­go zwę­że­nia i wy­ma­ga­ne jest jego po­wtó­rze­nie po kil­ku mie­sią­cach. Aby temu za­po­biec, na­le­ży sto­so­wać wy­żej wspo­mnia­ną hi­gie­nę, czy­li nie za­po­mi­nać o re­gu­lar­nym od­cią­ga­niu i my­ciu po tym, jak już raz się to uda.
  • Trze­cim kro­kiem jest le­cze­nie chi­rur­gicz­ne. Na szczę­ście rzad­ko ko­niecz­ne, gdyż czę­sto wy­star­czą wy­żej wy­mie­nio­ne me­to­dy. A w czę­ści przy­pad­ków, in­ter­wen­cja w ogó­le nie jest po­trzeb­na 🙂
    − w Pol­sce, w prze­ci­wień­stwie do ta­kich kra­jów jak An­glia czy USA nie za­wsze wy­ko­nu­je się ob­rze­za­nie. Cza­sem wy­star­cza pla­sty­ka na­plet­ka, ale o ro­dza­ju za­bie­gu de­cy­du­je chi­rurg/uro­log dzie­cię­cy

​Aby pod­su­mo­wać i za­koń­czyć te­mat bied­ne­go na­plet­ka na­pi­szę, że je­śli masz wąt­pli­wo­ści czy Twój syn ma wska­za­nia do le­cze­nia czy nie – za­py­taj swo­je­go pe­dia­try. Na szczę­ście znacz­nie rza­dziej niż to się może wy­da­wać chłop­cy będą wy­ma­ga­li ja­kiej­kol­wiek in­ter­wen­cji.

Ob­rze­za­nie

Może jesz­cze tyl­ko kil­ka słów o ob­rze­za­niu. Ob­rze­za­nie jest za­bie­giem usu­nię­cia na­plet­ka. I jest to naj­czę­ściej wy­ko­ny­wa­ny za­bieg chi­rur­gicz­ny u dzie­ci na świe­cie. Od­se­tek męż­czyzn ob­rze­za­nych róż­ni się w róż­nych kra­jach na świe­cie – w USA jest to zde­cy­do­wa­na więk­szość męż­czyzn, w Pol­sce jest to ni­ski od­se­tek. Wy­ko­ny­wa­ne jest ono z przy­czyn kul­tu­ro­wych, re­li­gij­nych (z tymi dys­ku­to­wać nie będę) cza­sem z me­dycz­nych. I na tych ostat­nich się sku­pię.
Je­śli cho­dzi o wska­za­nia me­dycz­ne do usu­nię­cia na­plet­ka ta­kie jak stu­lej­ka nie pod­da­ją­ca się le­cze­niu za­cho­waw­cze­mu, za­łu­pek czy no­wo­twór (u dzie­ci rzad­kość), to nie bu­dzą one wąt­pli­wo­ści. Po­zo­sta­je jesz­cze kwe­stia „pre­wen­cyj­ne­go” usu­wa­nia na­plet­ka. Waż­ne, żeby de­cy­zja była świa­do­ma, więc po­sta­ram się przed­sta­wić za­rów­no po­zy­tyw­ne jak i ne­ga­tyw­ne aspek­ty ob­rze­za­nia.
Po­ten­cjal­ne plu­sy:

  • zmniej­sze­nie czę­sto­ści wy­stę­po­wa­nia za­ka­żeń ukła­du mo­czo­we­go,
  • zmniej­sze­nie czę­sto­ści wy­stę­po­wa­nia sta­nów za­pal­nych prą­cia,
  • zmniej­sze­nie czę­sto­ści wy­stę­po­wa­nia no­wo­two­rów prą­cia oraz no­wo­two­ry szyj­ki ma­ci­cy u part­ne­rek,
  • zmniej­sze­nie ry­zy­ka za­ka­że­nia wi­ru­sem HIV,
  • zmniej­sze­nie ry­zy­ka za­ka­że­nia cho­ro­ba­mi prze­no­szo­ny­mi dro­gą płcio­wą,
  • uła­twie­nie za­bie­gów hi­gie­nicz­nych.

Na­le­ży pa­mię­tać, że po­wyż­sze be­ne­fi­ty moż­na uzy­skać rów­nież w inny spo­sób a ob­rze­za­nie nie zwal­nia chłop­ców i męż­czyzn z hi­gie­ny czy sto­so­wa­nia pre­zer­wa­tyw w celu unik­nię­cia za­ka­że­nia cho­ro­ba­mi prze­no­szo­ny­mi dro­gą płcio­wą!

  • Po­ten­cjal­ne za­gro­że­nia: po­wi­kła­nia sa­me­go za­bie­gu (za­ka­że­nie, krwa­wie­nie – ry­zy­ko wzra­sta z wie­kiem wy­ko­na­nia za­bie­gu, uszko­dze­nie żo­łę­dzi, i inne).
  • Zmniej­sze­nie sa­tys­fak­cji sek­su­al­nej (na­ple­tek jest zde­cy­do­wa­nie le­piej uner­wio­ny niż sama żo­łądź prą­cia).

Do­dam, że nie ma jed­no­znacz­ne­go sta­no­wi­ska eks­per­tów od­no­śnie ru­ty­no­we­go ob­rze­za­nia no­wo­rod­ków. W po­szcze­gól­nych kra­jach są róż­ne za­le­ce­nia. W Pol­sce za­bieg nie jest stan­dar­dem po­stę­po­wa­nia, jest wy­ko­ny­wa­ny przez chi­rur­gów dzie­cię­cych i uro­lo­gów, do któ­rych wy­ma­ga­ne jest skie­ro­wa­nie. Od razu uprze­dzę, że nie opi­szę pie­lę­gna­cji prą­cia po za­bie­gu, bo ta­kich in­for­ma­cji po­wi­nien udzie­lić Wam le­karz wy­ko­nu­ją­cy za­bieg – bę­dzie to za­le­ża­ło od wie­ku chłop­ca, me­to­dy i ewen­tu­al­ne­go wy­stą­pie­nia po­wi­kłań.

​A te­raz, po­nie­waż oko­li­ce in­tym­ne chłop­ców to nie tyl­ko prą­cie, chcia­ła­bym jesz­cze chwi­lę po­świę­cić ją­drom. A kon­kret­nie 4 za­gad­nie­niom z nimi zwią­za­nym: wod­nia­kom ją­der, ją­drom nie­zstą­pio­nym, skrę­to­wi ją­dra i no­wo­two­rom ją­der. Te ostat­nie są dla mnie wy­jąt­ko­wo istot­ne i choć może Wam się to wy­da­wać dziw­ne w kon­tek­ście Wa­szych dzie­ci, to po­sta­ram się wy­ja­śnić dla­cze­go za­wsze o tym mó­wię.

Wod­niak, czy­li płyn wo­kół ją­dra

​Wod­nia­kiem na­zy­wa­my zgro­ma­dze­nie się pły­nu wo­kół ją­dra. Wy­stę­pu­je u 1-2% no­wo­rod­ków płci mę­skiej. Wod­nia­ki pro­ste, nie­ko­mu­ni­ku­ją­ce się z jamą otrzew­nej naj­czę­ściej sa­mo­ist­nie zni­ka­ją do 12.-24. mie­sią­ca ży­cia i nie wy­ma­ga­ją in­ter­wen­cji. Ob­ja­wa­mi wod­nia­ka jest naj­czę­ściej asy­me­trycz­ne po­więk­sze­nie mosz­ny (choć cza­sem zda­rza­ją się obu­stron­ne), nie­bo­le­sne, dość mięk­kie i ela­stycz­ne w do­ty­ku. Do roz­po­zna­nia naj­czę­ściej wy­star­czy ba­da­nie le­kar­skie i nie ma po­trze­by wy­ko­ny­wa­nia USG czy in­nych ba­dań ob­ra­zo­wych. Cza­sem wod­nia­ki na­le­ży róż­ni­co­wać z prze­pu­kli­ną – wów­czas pe­dia­tra po­in­for­mu­je Cię o ko­niecz­no­ści kon­sul­ta­cji chi­rur­gicz­nej lub wy­ko­na­nia ba­dań do­dat­ko­wych. Rów­nież twar­de, nie­re­gu­lar­ne po­więk­sze­nie ją­dra bę­dzie wy­ma­ga­ło dal­szej dia­gno­sty­ki.

Dru­gi ro­dzaj wod­nia­ka, to wod­niak ko­mu­ni­ku­ją­cy, ale z punk­tu wi­dze­nia ro­dzi­ca istot­ne jest to, że po­ja­wia się on do­pie­ro gdy chło­piec za­cznie cho­dzić, naj­czę­ściej nie jest wi­docz­ny rano, za to po­ja­wia się wie­czo­rem – taki wod­niak bę­dzie wy­ma­gał in­ter­wen­cji chi­rur­gicz­nej, dla­te­go
a) war­to za­wsze przy ką­pie­li zwra­cać uwa­gę na mosz­nę chłop­ców
b) zgło­sić się do le­ka­rza je­śli za­uwa­żysz coś nie­po­ko­ją­ce­go, w tym przy­pad­ku na­głe jej po­więk­sza­nie.

​Z­stę­po­wa­nie ją­der do mosz­ny jest pro­ce­sem, któ­ry roz­po­czy­na się już w okre­sie pło­do­wym i po­wi­nien za­koń­czyć przed na­ro­dze­niem chłop­ca. Cza­sem chłop­cy ro­dzą się z ją­dra­mi nie­zstą­pio­ny­mi (wnę­tro­stwem), ale w ta­kim przy­pad­ku ich sa­mo­ist­ne zstą­pie­nie po­win­no na­stą­pić do koń­ca 3 mie­sią­ca ży­cia. Je­śli tak się nie sta­nie, dziec­ko po­win­no być skie­ro­wa­ne do chi­rur­ga dzie­cię­ce­go.

Dla­cze­go jest to ta­kie waż­ne? W ją­drach pro­du­ko­wa­ne są plem­ni­ki, do tego pro­ce­su po­trze­ba od­po­wied­nich wa­run­ków, któ­re ją­dra mają za­pew­nio­ne w mosz­nie – to jest tem­pe­ra­tu­ra niż­sza o oko­ło 2-3 stop­nie Cel­sju­sza i niż­sze ci­śnie­nie. In­a­czej mó­wiąc w brzu­chu ją­drom jest za cie­pło i za cia­sno. Efekt zbyt póź­ne­go zstą­pie­nia ją­der (nie­płod­ność, zwięk­szo­ne ry­zy­ko no­wo­two­ru) może być nie­od­wra­cal­ny, dla­te­go bar­dzo waż­na jest ob­ser­wa­cja w tym za­kre­sie i w ra­zie ko­niecz­no­ści od­po­wied­nio szyb­kie skie­ro­wa­nie do chi­rur­ga dzie­cię­ce­go. Trosz­kę in­a­czej wy­glą­da spra­wa tzw. ją­der wę­dru­ją­cych, czy­li ta­kich, któ­re cza­sem są w mosz­nie, a cza­sem wę­dru­ją do góry, cho­wa­jąc się w ka­na­le pa­chwi­no­wym. W tym przy­pad­ku za­bieg chi­rur­gicz­ny po­trzeb­ny jest zde­cy­do­wa­nie rza­dziej, nie­mniej wy­ma­ga­na jest kon­sul­ta­cja chi­rur­gicz­na i ob­ser­wa­cja w USG czy ją­dro pra­wi­dło­wo się roz­wi­ja.

Pod­su­mo­wu­jąc – ją­dra na­le­ży ob­ser­wo­wać! Ką­piel jest świet­ną oka­zją, żeby do­tknąć mosz­ny i zo­ba­czyć, czy nie jest pu­sta. Zwłasz­cza, że do­mo­we za­ci­sze i ręka mamy czy taty to zde­cy­do­wa­nie bar­dziej kom­for­to­we wa­run­ki ba­da­nia niż obca oso­ba do­ty­ka­ją­ca miejsc in­tym­nych w ob­cym miej­scu. Z punk­tu wi­dze­nia pe­dia­try in­for­ma­cja od ro­dzi­ców, czy w domu też za­uwa­ży­li, że ją­der­ka „ucie­ka­ją” jest dla mnie bar­dzo waż­na. Tak­że ko­cha­ni ro­dzi­ce – zwra­caj­cie na to uwa­gę!

Skręt ją­dra

Skręt ją­dra może nie do koń­ca ma zwią­zek z hi­gie­ną, nie­mniej jed­nak sko­ro już przy te­ma­cie ją­der je­ste­śmy… Bę­dzie krót­ko i na te­mat, dla­te­go, że spra­wa jest po­waż­na i wy­ma­ga szyb­kiej in­ter­wen­cji. Choć pro­blem czę­ściej do­ty­czy star­szych chłop­ców, to mam na­dzie­ję, że na­wet je­śli Twój syn ma te­raz kil­ka mie­się­cy, to za tych ład­nych parę lat, jak bę­dzie po­trze­ba, to bę­dziesz pa­mię­tać co ro­bić. Otóż, wy­stą­pie­nie na­głe­go sil­ne­go bólu, jed­no­stron­ne­go za­czer­wie­nie­nia i obrzę­ku mosz­ny może być ob­ja­wem skrę­tu ją­dra. Ta­kie ob­ja­wy ZA­WSZE wy­ma­ga­ją pil­nej kon­sul­ta­cji chi­rur­gicz­nej. Je­śli przy­czy­ną oka­że się skręt ją­dra po­win­no być ono ope­ro­wa­ne w cią­gu 6-8 go­dzin, gdyż in­a­czej może dojść do jego mar­twi­cy. A więc pa­mię­taj – je­śli Twój syn zgło­si ta­kie ob­ja­wy, na­tych­miast udaj się do szpi­ta­la, w któ­rym jest ostry dy­żur chi­rur­gicz­ny dla dzie­ci. Wy­ciecz­ka do pe­dia­try albo szpi­ta­la, w któ­rym poza od­dzia­łem pe­dia­trii nie funk­cjo­nu­je chi­rur­gia dzie­cię­ca wy­dłu­ży tyl­ko nie­po­trzeb­nie czas do uzy­ska­nia po­mo­cy.

No­wo­two­ry ją­der

​Na ko­niec chcia­łam na­pi­sać parę słów o no­wo­two­rach ją­der. Jest to bar­dzo waż­ne, aby uświa­do­mić syna, że co­dzien­nie, przy każ­dym my­ciu po­wi­nien nie tyl­ko zaj­mo­wać się na­plet­kiem, ale też ba­dać so­bie ją­dra. Guzy ją­der wcze­śnie wy­kry­te mogą być cał­ko­wi­cie (!) wy­le­czal­ne, na­to­miast zbyt póź­no zdia­gno­zo­wa­ne mogą da­wać prze­rzu­ty do wą­tro­by, mó­zgu czy płuc. No­wo­two­ry te mają 3 szczy­ty za­cho­ro­wal­no­ści – pierw­szy w wie­ku na­sto­let­nim, dru­gi oko­ło 25 roku ży­cia i trze­ci oko­ło 60 roku ży­cia. Nie­ste­ty, na­sto­let­ni chłop­cy w trak­cie ma­ni­pu­la­cji na swo­ich na­rzą­dach rod­nych czę­sto za­po­mi­na­ją o mosz­nie sku­pia­jąc się ra­czej na prą­ciu, a na­wet jak już coś za­uwa­żą, to wsty­dzą się po­wie­dzieć ro­dzi­com czy le­ka­rzo­wi. Oso­bi­ście znam przy­pa­dek chłop­ca, któ­ry nie przy­znał się, że jed­no ją­dro zro­bi­ło się duże i twar­de a spra­wa wy­szła na jaw do­pie­ro, kie­dy miał już prze­rzu­ty we wszyst­kich na­rzą­dach 🙁 Dla­te­go uczu­lam za­wsze i ro­dzi­ców, aby roz­ma­wia­li o tym z sy­na­mi i mo­ich na­sto­let­nich pa­cjen­tów, że to bar­dzo waż­ne.

​Już zu­peł­nie na za­koń­cze­nie do­dam jesz­cze tyl­ko, że jak wi­dzi­cie w ob­rę­bie na­rzą­dów płcio­wych ze­wnętrz­nych może być wie­le pa­to­lo­gii (a nie pi­sa­łam o wszyst­kich), dla­te­go pe­dia­tra po­wi­nien ba­dać tę oko­li­cę, zwłasz­cza w cza­sie ba­dań pro­fi­lak­tycz­nych. Nie dziw­cie się więc (i uprzedź­cie sy­nów), że w ga­bi­ne­cie le­kar­skim cza­sem może być ko­niecz­ność po­ka­za­nia na­rzą­dów płcio­wych.

higienajądranapleteknowotwory jąderstulejka

10 grudnia 2017

13 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa