Loading...

4 października 2017

16 min.

Rozwój dziecka miesiąc po miesiącu – najważniejsze etapy

Prze­czy­taj, jak po­wi­nien prze­bie­gać roz­wój dziec­ka mie­siąc po mie­sią­cu.

Alicja Jaczewska

Roz­wój dziec­ka jest te­ma­tem bar­dzo zło­żo­nym a tym sa­mym trud­nym do omó­wie­nia. Każ­dy ro­dzic chciał­by, żeby jego dziec­ko było zdro­we, pra­wi­dło­wo się roz­wi­ja­ło, pięk­nie mó­wi­ło i czy­ta­ło, spraw­nie bie­ga­ło i mia­ło do­bre oce­ny. Kie­dyś uwa­ża­no, że te wszyst­kie ce­chy za­le­żą od ge­nów, dziś wie­my, że o roz­wój dziec­ka moż­na dbać, wspo­ma­gać go i ukie­run­ko­wy­wać, a jego śle­dze­nie i oce­na mogą po­móc we wcze­snym „wy­ła­pa­niu” ewen­tu­al­nych nie­pra­wi­dło­wo­ści.

To, co war­to po­wie­dzieć na sa­mym po­cząt­ku to to, że każ­de dziec­ko może roz­wi­jać się we wła­snym tem­pie. Czę­sto sły­szę od pa­cjen­tów, że „syn są­siad­ki to już cho­dzi, a moja jesz­cze nie racz­ku­je” albo „cór­ka sio­stry w wie­ku mo­je­go syna to już pięk­nie mó­wi­ła”.

Oczy­wi­ście, każ­dy by chciał, żeby jego dziec­ko było naj i ro­bi­ło wszyst­ko naj­szyb­ciej i naj­le­piej, ale w tym wy­pad­ku szyb­ciej nie za­wsze zna­czy le­piej. Zresz­tą, my­ślę, że mamy kil­kor­ga dzie­ci same przy­zna­ją, że na­wet wśród ro­dzeń­stwa zda­rza­ją się duże róż­ni­ce w tem­pie osią­ga­nia pew­nych umie­jęt­no­ści.

Spis tre­ści:
  1. Roz­wój ru­cho­wy dziec­ka
  2. Roz­wój wzro­ku
  3. Roz­wój słu­chu
  4. Roz­wój mowy

Roz­wój ru­cho­wy dziec­ka

Roz­wój ru­cho­wy dziec­ka jest tym, na czym więk­szość ro­dzi­ców sku­pia swo­ją uwa­gę. Nie ma w tym nic dziw­ne­go, gdyż z punk­tu wi­dze­nia ro­dzi­ca jest on naj­ła­twiej­szy do ob­ser­wa­cji. Po­cząw­szy od uło­że­nia cia­ła, po­przez trzy­ma­nie głów­ki, ob­ra­ca­nie się aż po racz­ko­wa­nie i pierw­szy krok zde­cy­do­wa­nie zwra­ca uwa­gę mamy i taty.

Uło­że­nie nie­mow­la­ka, szcze­gól­nie przez pierw­szych 6 mie­się­cy, jest od­ru­cho­we. W pierw­szym pół­ro­czu, a zwłasz­cza w pierw­szych 3 mie­sią­cach ży­cia u zdro­wych dzie­ci mię­śnie zgi­na­cze prze­wa­ża­ją nad pro­stow­ni­ka­mi. To dla­te­go no­wo­ro­dek le­żą­cy na plec­kach bę­dzie miał pod­kur­czo­ne nóż­ki i rącz­ki. W dru­gim pół­ro­czu prze­wa­ga zgi­na­czy stop­nio­wo się zmniej­sza co mo­że­my ob­ser­wo­wać jako stop­nio­we pro­sto­wa­nie się koń­czyn przy swo­bod­nym le­że­niu.

Je­śli cho­dzi o umie­jęt­no­ści ru­cho­we, za­kres nor­my jest dość sze­ro­ki. Za­zwy­czaj nie­mow­lę w 2.-3. m.ż. le­żąc na brzusz­ku za­czy­na uno­sić gło­wę. Im dziec­ko star­sze tym jego rącz­ki będą się bar­dziej wy­su­wać do przo­du (po­cząw­szy od pod­po­ru na ca­łych przed­ra­mio­nach „przy­kle­jo­nych” do tu­ło­wia, aż do pod­po­ru na sa­mych dło­niach) a gło­wa i tu­łów uno­sić się co­raz wy­żej (po skoń­cze­niu 4. m.ż. cała klat­ka pier­sio­wa po­win­na być unie­sio­na).

Ma­jąc oko­ło pół roku Twój ma­luch po­wi­nien na­uczyć się ob­ro­tów (róż­ne źró­dła po­da­ją róż­ny prze­dział wie­ko­wy oraz ko­lej­ność ich wy­stą­pie­nia). Wraz z co­raz wyż­szą po­zy­cją w le­że­niu na brzu­chu, dzie­ci za­czy­na­ją ob­ra­cać się wo­kół wła­snej osi, peł­zać i sprę­ży­no­wać po to by ode­pchnąć się do tyłu i racz­ko­wać a wresz­cie za­cząć czwo­ra­ko­wać.

Racz­ko­wa­nie (ruch do tyłu) jest wstę­pem do czwo­ra­ko­wa­nia, cha­rak­te­ry­zu­ją­ce­go się na­prze­mien­nym ru­chem rą­czek i nó­żek wsku­tek któ­re­go dziec­ko prze­miesz­cza się do przo­du. Co waż­ne, na­stę­pu­ją­ce 3 umie­jęt­no­ści: sa­mo­dziel­ne sia­da­nie, czwo­ra­ko­wa­nie oraz sta­wa­nie na nóż­ki naj­czę­ściej po­ja­wia­ją się w krót­kim od­stę­pie cza­su (ok. 3 ty­go­dni). Je­śli za­tem Twój ma­lec sam usiadł, spo­dzie­waj się, że za 3 ty­go­dnie może za­cząć ucie­kać Ci na czwo­ra­kach! Ma to miej­sce za­zwy­czaj po­mię­dzy 8. a 11. m.ż.

Pa­mię­taj, że im spraw­niej dziec­ko czwo­ra­ku­je, tym póź­niej może za­cząć cho­dzić. Są też dzie­ci, któ­re po­mi­ja­ją etap czwo­ra­ko­wa­nia prze­cho­dząc od razu do cho­dze­nia – waż­ne, żeby tego nie pro­mo­wać (pro­wa­dza­jąc za rącz­ki lub uży­wa­jąc cho­dzi­ków) i za­chę­cać dziec­ko do cho­dze­nia na czwo­ra­ka, gdyż roz­wi­ja ono ko­or­dy­na­cję ru­cho­wą i za­po­bie­ga przed­wcze­sne­mu ob­cią­ża­niu sta­wów i krę­go­słu­pa. Two­je dziec­ko po­win­no po­sta­wić pierw­szy sa­mo­dziel­ny krok przed ukoń­cze­niem 1,5 roku.

Co to są od­ru­chy no­wo­rod­ko­we?

Od­ru­chy no­wo­rod­ko­we to pew­ne au­to­ma­tycz­ne ru­chy obec­ne u zdro­wych nie­mow­ląt w kil­ku pierw­szych mie­sią­cach ży­cia. Nie­któ­re z nich mogą bu­dzić nie­po­kój, ale ich obec­ność świad­czy o pra­wi­dło­wym roz­wo­ju neu­ro­lo­gicz­nym. Je­śli utrzy­mu­ją się za dłu­go, mogą wska­zy­wać na nie­pra­wi­dło­wo­ści.

Do naj­waż­niej­szych na­le­żą:

  • od­ruch Moro – gwał­tow­ne roz­ło­że­nie rą­czek na boki w re­ak­cji na prze­stra­sze­nie się (zwy­kle za­ni­ka oko­ło 4.-5. m.ż.),
  • od­ruch chwyt­ny – po wsu­nię­ciu pal­ca w dłoń nie­mow­lę­cia, sil­ne jego chwy­ce­nie (za­ni­ka po 3. m.ż.),
  • asy­me­trycz­ny to­nicz­ny od­ruch szyj­ny (ATOS) – w le­że­niu na plec­kach zgię­cie jed­nej rącz­ki i nóż­ki (po tej sa­mej stro­nie) oraz wy­pro­sto­wa­nie dru­giej rącz­ki – tej, na któ­rą dziec­ko pa­trzy po ob­ró­ce­niu głów­ki (za­ni­ka oko­ło 5.-6. m.ż.),
  • od­ruch stą­pa­nia – przy pod­trzy­my­wa­niu pod pasz­ki w ten spo­sób, żeby nóż­ki lek­ko do­ty­ka­ły pod­ło­ża, dziec­ko prze­bie­ra nóż­ka­mi tak, jak­by chcia­ło iść (za­ni­ka ok. 2. m.ż.),
  • od­ruch szu­ka­nia – przy de­li­kat­nym po­gła­ska­niu po­licz­ka, dzi­dziuś ob­ró­ci się w jego stro­nę i otwo­rzy bu­zię w po­szu­ki­wa­niu je­dze­nia (za­ni­ka ok. 6. m.ż.),
  • od­ruch Ga­lan­ta – przy uci­sku i po­draż­nie­niu oko­li­cy przy­krę­go­słu­po­wej dziec­ko wy­gnie się w tę stro­nę (za­ni­ka oko­ło 4. m.ż.),
  • od­ruch Bab­ki­na – przy obu­stron­nym uci­śnię­ciu dło­ni ma­leń­stwo otwo­rzy buź­kę, za­mknie oczy i wy­pro­stu­je głów­kę (za­ni­ka ok. 3.-4. m.ż.),
  • od­ruch Ba­biń­skie­go – przy po­gła­ska­niu po­wierzch­ni po­de­szwo­wej sto­py od pięt­ki ku pal­com, ma­luch wy­pro­stu­je pa­luch i pod­kur­czy po­zo­sta­łe pal­ce (może wy­stę­po­wać do 3 r.ż.).

Za­bu­rze­nia na­pię­cia mię­śnio­we­go

Pra­wi­dło­we na­pię­cie mię­śnio­we jest wa­run­kiem fi­zjo­lo­gicz­ne­go roz­wo­ju ru­cho­we­go. Za­rów­no wzmo­żo­ne jak i ob­ni­żo­ne na­pię­cie może być prze­szko­dą w wy­pra­co­wy­wa­niu tzw. me­cha­ni­zmów an­ty­gra­wi­ta­cyj­nych. Pra­wi­dło­wa oce­na na­pię­cia mię­śnio­we­go wy­ma­ga do­świad­cze­nia – Twój pe­dia­tra bę­dzie je oce­niał na wszyst­kich wi­zy­tach pro­fi­lak­tycz­nych i szcze­pien­nych, a w ra­zie po­trze­by skie­ru­je dziec­ko do neu­ro­lo­ga dzie­cię­ce­go lub fi­zjo­te­ra­peu­ty.

War­to wie­dzieć, że roz­kład na­pię­cia zmie­nia się w pierw­szych mie­sią­cach ży­cia. W okre­sie no­wo­rod­ko­wym (pierw­szym mie­sią­cu ży­cia) ty­po­we jest zmniej­szo­ne na­pię­cie w osi gło­wa–tu­łów (osio­we), z kom­pen­sa­cyj­nym zwięk­sze­niem na­pię­cia rą­czek i nó­żek (ob­wo­do­we­go). Nie­mow­lę może mieć trud­no­ści z za­cho­wa­niem sta­bil­nej po­zy­cji na pod­ło­żu le­żąc na ple­cach i brzu­chu.

Z cza­sem dziec­ko uzy­sku­je zdol­ność do kon­tro­li gło­wy, tj. wy­ko­ny­wa­nia nie­za­leż­nych od tu­ło­wia ru­chów gło­wą prze­ciw gra­wi­ta­cji, oraz ob­ser­wu­je się zmniej­sze­nie na­pię­cia w koń­czy­nach z moż­li­wo­ścią ich do­bro­wol­nych ru­chów.

Co po­win­no wzbu­dzić Twój nie­po­kój?

  • oko­ło 3.–4. ty­go­dnia ży­cia dziec­ko nie jest w sta­nie utrzy­mać gło­wy w li­nii środ­ko­wej le­żąc na plec­kach (no­sek i pę­pek nie są w jed­nej li­nii),
  • w okre­sie od 2. do 10. ty­go­dnia ży­cia dziec­ko nie utrzy­mu­je nó­żek zgię­tych w sta­wach bio­dro­wych,
  • oko­ło 9. ty­go­dnia ży­cia dziec­ko nie po­tra­fi prze­nieść gło­wy z jed­nej stro­ny na dru­gą w le­że­niu za­rów­no na plec­kach jak i brzusz­ku.

Asy­me­tria uło­że­nio­wa

U czę­ści dzie­ci ro­dzi­ce mogą za­ob­ser­wo­wać asy­me­trycz­ne układ­nie się no­wo­rod­ka/nie­mow­lę­cia (skra­ca­nie jed­ne­go boku). War­to wie­dzieć, że prak­tycz­nie każ­dy ma­luch przy­cho­dzi na świat z nie­wiel­ką asy­me­trią uło­że­nio­wą a wy­ni­ka to z jego uło­że­nia w ka­na­le rod­nym. Cza­sem jed­nak może ona wy­ni­kać z za­bu­rzeń na­pię­cia mię­śnio­we­go. W więk­szo­ści przy­pad­ków po­przez od­po­wied­nią pie­lę­gna­cję moż­na ją zni­we­lo­wać – asy­me­tria po­win­na ustą­pić do oko­ło 3 m.ż.

Co ro­bić w przy­pad­ku asy­me­trii?

  • Sty­mu­luj dziec­ko z obu stron (czę­stym błę­dem jest ćwi­cze­nie tyl­ko „tej dru­giej” stro­ny) w trak­cie za­ba­wy.
  • Ukła­daj dziec­ko na­prze­mien­nie w łó­żecz­ku – tak aby róż­ne bodź­ce (np. pod­cho­dzą­ce do nie­go oso­by) po­ja­wia­ły się raz z pra­wej, raz z le­wej stro­ny.
  • Udaj się do fi­zjo­te­ra­peu­ty.

Jak wspo­ma­gać roz­wój ru­cho­wy dziec­ka?

  • Ukła­daj je czę­sto na brzusz­ku*.
  • Sta­raj się uni­kać le­żacz­ków – za­bu­rza­ją one współ­pra­cę mię­śni szyi, tu­ło­wia, bio­der i nóg oraz na­tu­ral­ne prze­miesz­cza­nie cię­ża­ru cia­ła dziec­ka.
  • Nie za­stę­puj gon­do­li no­si­deł­kiem (fo­te­li­kiem sa­mo­cho­do­wym) – to wy­god­na for­ma spa­ce­ru zwłasz­cza, je­śli po­dró­żu­je­cie sa­mo­cho­dem jed­nak po­zy­cja jaką dziec­ko przy­bie­ra w fo­te­li­ku nie jest opty­mal­na na dłuż­szą metę (jak w le­żacz­ku).
  • Do 4. m.ż. uni­kaj spode­nek z uci­sko­wą gum­ką, ko­kard­ka­mi bądź pom­po­ni­ka­mi na plec­kach – wy­glą­da­ją ślicz­nie, ale po­przez ucisk mogą wy­wo­ły­wać od­ruch Ga­lan­ta i po­wo­do­wać asy­me­trycz­ne uło­że­nie,
  • Nie sa­dzaj dziec­ka na siłę, nie pro­wa­dzaj go za unie­sio­ne do góry rącz­ki.
  • Nie po­zwa­laj mu sia­dać wy­łącz­nie „w li­te­rę W”.

*Dla­cze­go le­że­nie na brzu­chu jest ta­kie waż­ne?

Po pierw­sze – duża część roz­wo­ju psy­cho­ru­cho­we­go od­by­wa się na brzu­chu – to w tej po­zy­cji dzie­ci wy­kształ­ca­ją me­cha­ni­zmy an­ty­gra­wi­ta­cyj­ne, z niej naj­czę­ściej sia­da­ją, za­czy­na­ją peł­zać i czwo­ra­ko­wać a po­tem pod­cią­ga­ją się przy me­bel­kach do sta­nia. Udo­wod­nio­no też, że dzie­ci, któ­re czę­ściej le­ża­ły na brzu­chu w okre­sie nie­mow­lę­cym ła­twiej sku­pia­ją się w ław­ce szkol­nej! (za­uważ, że po­zy­cja tu­ło­wia i rą­czek 4-5-mie­sięcz­ne­go nie­mow­la­ka le­żą­ce­go na brzu­chu, któ­ry uno­si już gło­wę i tu­łów jest nie­mal­że taka sama jak ta któ­rą dziec­ko przyj­mu­je przy biur­ku, żeby coś na­pi­sać 🙂 ).

Po dru­gie – le­że­nie na brzu­chu sprzy­ja opróż­nia­niu prze­wo­du po­kar­mo­we­go z ga­zów i wspo­ma­ga pe­ry­stal­ty­kę. Dla­te­go ja za­wsze po­le­cam ukła­da­nie ma­lusz­ka na brzu­chu na chwi­lę przed każ­dym kar­mie­niem. W ten spo­sób nie tyl­ko wspo­ma­ga­my jego roz­wój, ale też zmniej­sza­my ry­zy­ko ule­wań czy ko­lek.

Co zro­bić kie­dy ma­luch nie chce le­żeć na brzu­chu?

Przede wszyst­kim uzbrój się w cier­pli­wość. Pa­mię­taj, że dla Two­je­go Ma­leń­stwa jest to wy­si­łek ni­czym ro­bie­nie pom­pek dla Cie­bie. Może są wśród Was mamy, któ­re bez pro­ble­mu zro­bi­ły­by ich 50 na­raz, ja wo­la­ła­bym roz­ło­żyć to za­da­nie na 10 se­rii po 5 (albo 50 po 1 😉 ). Za­tem sta­raj się stop­nio­wo wy­dłu­żać czas, jaki Two­je dziec­ko spę­dza na brzu­chu, do ni­cze­go go nie zmu­sza­jąc.

Do­dat­ko­wo pa­mię­taj, że gdy bo­bas leży na ple­cach wi­dzi cały świat, a po­ło­żo­ny na brzu­chu, naj­czę­ściej frag­ment ko­cy­ka. Dla­te­go do­brym spo­so­bem jest po­ło­że­nie Ma­leń­stwa na prze­wi­ja­ku (lub sto­le) gło­wą w stro­nę brze­gu kie­dy Ty sie­dzisz na­prze­ciw­ko z gło­wą na jego wy­so­ko­ści. W ten spo­sób ćwi­czy­cie 2 rze­czy na­raz – le­że­nie na brzu­chu i na­wią­zy­wa­nie kon­tak­tu wzro­ko­we­go!

Co istot­ne – dziec­ko w po­zy­cji na brzu­chu po­win­no le­żeć na dość twar­dym pod­ło­żu (nig­dy na koł­der­kach i po­dusz­kach!) – za­po­bie­gnie to za­pad­nię­ciu w puch i unie­moż­li­wie­niu od­dy­cha­nia. NIG­DY też nie zo­sta­wiaj nie­mow­lę­cia sa­me­go w tej po­zy­cji!

Kie­dy do le­ka­rza?

Do pe­dia­try zgłoś się je­śli Two­je dziec­ko:

  • nie osią­ga „ka­mie­ni mi­lo­wych” w prze­wi­dy­wa­nym cza­sie (patrz ni­żej),
  • czę­sto sil­nie od­gi­na się do tyłu,
  • wy­da­ję się sztyw­ne lub bar­dzo wiot­kie,
  • śpi z moc­no za­ci­śnię­ty­mi piąst­ka­mi,
  • przyj­mu­je wy­raź­nie asy­me­trycz­ną po­zy­cję cia­ła lub za­uwa­żysz u nie­go asy­me­trię mię­śni koń­czyn,
  • tra­ci wy­uczo­ne wcze­śniej umie­jęt­no­ści,
  • za­nie­po­koi Cię coś w jego roz­wo­ju.

Le­karz wów­czas do­kład­nie zba­da dziec­ko i za­de­cy­du­je o ewen­tu­al­nym skie­ro­wa­niu do od­po­wied­nie­go spe­cja­li­sty (neu­ro­lo­ga, or­to­pe­dy, fi­zjo­te­ra­peu­ty).

Kie­dy do fi­zjo­te­ra­peu­ty?

  • za­wsze kie­dy skie­ru­je Cię do nie­go pe­dia­tra,
  • je­śli Twój ma­luch ma ob­cią­żo­ny wy­wiad oko­ło­po­ro­do­wy,
  • je­śli za­nie­po­koi Cię coś w roz­wo­ju ru­cho­wym Two­je­go dziec­ka (np. dłu­gie trzy­ma­nie głów­ki w gó­rze w le­że­niu na brzu­chu u no­wo­rod­ka, sta­łe za­ci­ska­nie pią­stek, prze­krę­ca­nie po­przez wy­gię­cie do tyłu).

Co praw­da nie jest to po­par­te żad­ny­mi wy­tycz­ny­mi, ale moim zda­niem do­brym po­my­słem jest, aby każ­dy ro­dzic z dziec­kiem po­szedł na kon­sul­ta­cję do fi­zjo­te­ra­peu­ty. Ja sama po­mi­mo sta­łe­go do­kształ­ca­nia i udzia­łu w róż­no­rod­nych kur­sach cza­sem nie je­stem w sta­nie od­po­wie­dzieć na wszyst­kie wąt­pli­wo­ści ro­dzi­ców ani udzie­lić in­struk­ta­rzu w 100% do­pa­so­wa­ne­go do da­ne­go pa­cjen­ta.

Fi­zjo­te­ra­peu­ci mają w tym za­kre­sie dużo więk­szą wie­dzę prak­tycz­ną i do­świad­cze­nie, dzię­ki cze­mu ła­twiej im wy­ła­pać sub­tel­ne nie­pra­wi­dło­wo­ści lub zwy­czaj­nie uspo­ko­ić ro­dzi­ców i udzie­lić in­struk­ta­rzu pie­lę­gna­cyj­ne­go. Cza­sem wy­star­czą za­le­d­wie 1-2 wi­zy­ty. Naj­le­piej gdy­by taka kon­sul­ta­cja mia­ła miej­sce do 3.-4. mie­sią­ca ży­cia – wów­czas na­wet przy stwier­dze­niu od­chy­leń od nor­my może wy­star­czyć zmia­na pie­lę­gna­cji. Dia­gno­zu­jąc nie­pra­wi­dło­wo­ści wcze­śniej moż­na też unik­nąć ewen­tu­al­nej póź­niej­szej dłu­go­trwa­łej te­ra­pii. Nie­ste­ty, do­stęp­ność fi­zjo­te­ra­peu­tów dzie­cię­cych w ra­mach NFZ jest bar­dzo ogra­ni­czo­na, co czę­sto zmu­sza ro­dzi­ców do ko­rzy­sta­nia z usług pry­wat­nych.

Roz­wój wzro­ku

Nie­mow­lę wi­dzi od uro­dze­nia, choć pier­wot­nie nie­ostro. Po­cząt­ko­wo no­wo­ro­dek za­uwa­ża głów­nie źró­dło świa­tła, po­tem bę­dzie zwra­cał uwa­gę na wy­raź­ne kon­tra­sty. Do­dat­ko­wo no­wo­rod­ki wi­dzą dwu­wy­mia­ro­wo i dość nie­wy­raź­nie – naj­le­piej po­strze­ga­ją to, co znaj­du­je się na obrze­żach ich pola wi­dze­nia.

Oko­ło 6. ty­go­dnia ży­cia nie­mow­lę za­uwa­ża przed­mio­ty usta­wio­ne na wprost jego oczu by pod ko­niec 2. mie­sią­ca ży­cia za­cząć za nimi wo­dzić wzro­kiem. W tym sa­mym okre­sie dzi­dziuś za­czy­na roz­po­zna­wać ro­dzi­ców i oka­zy­wać ra­dość na ich wi­dok. W 3. mie­sią­cu ży­cia zdro­we dziec­ko za­czy­na wy­raź­nie wy­bie­rać na co chce pa­trzeć, naj­chęt­niej pro­ste czar­no-bia­łe fi­gu­ry, po­ru­sza­ją­ce się przed­mio­ty oraz twa­rze osób, z któ­ry­mi prze­by­wa. W tym sa­mym cza­sie ma miej­sce bar­dzo waż­ny etap w roz­wo­ju – oglą­da­nie wła­snych rą­czek (zwłasz­cza w ru­chu).

U zdro­wych nie­mow­ląt do koń­ca 3. m.ż. okre­so­wo może się po­ja­wiać ze­zo­wa­nie raz jed­nym, raz dru­gim okiem, zwłasz­cza pod­czas pró­by sku­pia­nia wzro­ku. Nie mniej każ­de ze­zu­ją­ce dziec­ko po­win­no być ce­nio­ne przez pe­dia­trę i cza­sem oku­li­stę.

Mię­dzy 3. a 6. mie­sią­cem ży­cia nie­mow­lę za­czy­na wy­cią­gać rącz­ki do przed­mio­tów i pró­bu­je je chwy­tać – to rów­nież etap roz­wo­ju wi­dze­nia prze­strzen­ne­go. Co cie­ka­we, zdro­we nie­mow­lę­ta uczą się się­gać po przed­mio­ty za­krzy­wio­nym ru­chem rącz­ki (po łuku) a nie wy­cią­ga­niem jej na wprost.

Oko­ło 6. m.ż. dziec­ko za­czy­na od­róż­niać oso­by bli­skie od ob­cych, by w 7-9. m.ż. za­cząć oka­zy­wać nie­uf­ność w sto­sun­ku do tych dru­gich. W 7-10 m.ż. nie­mow­lak bę­dzie po­trze­bo­wał co­raz to no­wych ko­lo­ro­wych przed­mio­tów w związ­ku z szyb­kim prze­no­sze­niem uwa­gi, bę­dzie też do­strze­gał za­baw­ki i przed­mio­ty od­da­lo­ne o kil­ka me­trów. W tym cza­sie za­cznie też do­strze­gać ma­lut­kie przed­mio­ty (np. okrusz­ki). Oko­ło 11.-12. mie­sią­ca ży­cia 80% dzie­ci wi­dzi już jak oso­by do­ro­słe.

Jak wspo­ma­gać roz­wój wzro­ku u dziec­ka?

Przede wszyst­kim jak naj­czę­ściej na­wią­zuj kon­takt wzro­ko­wy z ma­lusz­kiem – de­tek­cja oczu jest jed­ną z pierw­szych umie­jęt­no­ści dziec­ka! Pra­wi­dło­we na­wią­zy­wa­nie kon­tak­tu wzro­ko­we­go jest też waż­nym punk­tem roz­wo­ju dziec­ka.

Ku­puj za­baw­ki do­sto­so­wa­ne do eta­pu roz­wo­ju wzro­ku dziec­ka – w pierw­szych mie­sią­cach naj­le­piej się spraw­dzą te czar­no bia­łe – w duże wzo­ry. Mo­żesz też wy­dru­ko­wać czar­no-bia­łe kart­ki (w pa­ski, kół­ka, sza­chow­ni­cę) i po­ka­zy­wać je dziec­ku. Z ru­cho­mą ka­ru­ze­lą na łó­żecz­ko wstrzy­maj się do 3. mie­sią­ca ży­cia. Ukoń­cze­nie pół roku to do­bry mo­ment na za­kup (lub wy­ko­na­nie) ko­lo­ro­wych za­ba­wek wy­ma­ga­ją­cych pro­stych ma­ni­pu­la­cji – będą one roz­wi­ja­ły ko­or­dy­na­cję oko-ręka.

W pierw­szym pół­ro­czu ży­cia (czy­li okre­sie naj­in­ten­syw­niej­sze­go roz­wo­ju dziec­ka) pa­mię­taj aby po­ka­zy­wać lub wie­szać za­baw­ki ra­czej z boku niż na wprost ma­lut­kich oczek.

Kie­dy do le­ka­rza?

  • w 3 m.ż. nie na­wią­zu­je z Tobą kon­tak­tu wzro­ko­we­go i nie re­agu­je na Twój wi­dok uśmie­chem i ma­cha­niem rącz­ka­mi,
  • sta­le ze­zu­je, lub okre­so­wy zez utrzy­mu­je się po­wy­żej 3. m.ż.,
  • ma nie­sy­me­trycz­ne gał­ki oczne lub nie­rów­ne źre­ni­ce,
  • ma żół­ty lub żół­to­bia­ły od­blask źre­ni­cy,
  • się­ga i chwy­ta przed­mio­ty na wprost (nie po łuku) lub zbli­ża je tyl­ko do jed­ne­go oka.

Roz­wój słu­chu

Słuch jest roz­wi­nię­ty już w mo­men­cie na­ro­dzin (ba! na­wet w okre­sie pło­do­wym ma­luch mógł usły­szeć bi­cie Two­je­go ser­ca albo Twój głos) a do­no­szo­ny no­wo­ro­dek żywo re­agu­je na gło­śne dźwię­ki. Skąd wia­do­mo, że nie­mow­lę sły­szy?

W od­po­wie­dzi na gło­śny bo­dziec dźwię­ko­wy moż­na za­ob­ser­wo­wać:

  • za­mknię­cie lub za­ci­śnie­cie po­wiek,
  • od­ruch Moro,
  • prze­rwa­nie ssa­nia,
  • od­wra­ca­nie oczu i gło­wy w kie­run­ku źró­dła dźwię­ku,
  • po­głę­bie­nie od­de­chu lub wy­bu­dze­nie z płyt­kie­go snu.

Od 4.-6. m.ż. dziec­ko re­agu­je na głos ro­dzi­ców a po­mię­dzy 7. a 10. m.ż. Po­win­no od­po­wia­dać na dźwię­ki (na­wet ci­che) od­wra­ca­jąc gło­wę lub wzrok w ich kie­run­ku. Po 10. m.ż. dziec­ko po­win­no już re­ago­wać na ci­che wo­ła­nie po imie­niu z od­le­gło­ści 1,5-3 me­trów.

W Pol­sce wszyst­kie no­wo­na­ro­dzo­ne dzie­ci są ob­ję­te prze­sie­wo­wym ba­da­niem słu­chu – po ta­kim ba­da­niu na pierw­szej stro­nie ksią­żecz­ki wkle­ja­na jest na­klej­ka – nie­bie­ska ozna­cza wy­nik pra­wi­dło­wy, żół­ta – wy­nik nie­pra­wi­dło­wy lub inne wska­za­nia do we­ry­fi­ka­cji ba­da­nia w po­rad­ni au­dio­lo­gicz­nej (skie­ro­wa­nie do ta­kiej po­rad­ni po­wi­nien wy­sta­wić le­karz z od­dział no­wo­rod­ko­we­go).

Jak wspo­ma­gać roz­wój?

Przede wszyst­kim uni­ka­jąc czyn­ni­ków uszka­dza­ją­cych słuch (ha­łas!, szu­mią­ce za­baw­ki, nie­któ­re leki, in­fek­cje ośrod­ko­we­go ukła­du ner­wo­we­go) oraz pa­mię­ta­jąc o wi­zy­tach pro­fi­lak­tycz­nych (w ich trak­cie pe­dia­tra po­wi­nien mię­dzy in­ny­mi oce­nić słuch dziec­ka). Słuch jest klu­czo­wy dla roz­wo­ju mowy, więc war­to o nie­go dbać.

Kie­dy do le­ka­rza?

  • Je­śli u Cie­bie lub wśród Two­ich naj­bliż­szych krew­nych wy­stę­pu­je nie­do­słuch lub głu­cho­ta.
  • Je­śli w cią­ży cho­ro­wa­łaś na kiłę, ró­życz­kę, cy­to­me­ga­lię lub tok­so­pla­zmo­zę, za­ży­wa­łaś leki po­ten­cjal­nie uszka­dza­ją­ce słuch pło­du albo pi­łaś al­ko­hol.
  • Je­śli Two­je dziec­ko ma nie­pra­wi­dło­wy wy­nik ba­da­nia prze­sie­wo­we­go słu­chu.
  • Za­wsze je­śli masz wra­że­nie, że Two­je dziec­ko nie sły­szy i nie re­agu­je na bodź­ce dźwię­ko­we.

Roz­wój mowy

Więk­szość dzie­ci wy­da­je pierw­sze dźwię­ki (płacz) za­raz po uro­dze­niu jed­nak po­słu­gi­wa­nia się apa­ra­tem mowy nie­mow­lę uczy się przez pierw­sze mie­sią­ce ży­cia. Pra­wi­dło­wy słuch i sty­mu­la­cja (mó­wie­nie do dziec­ka – ma­luch uczy się mó­wić przez na­śla­do­wa­nie) są wa­run­ka­mi pra­wi­dło­we­go roz­wo­ju mowy.

Eta­py roz­wo­ju mowy

W pierw­szym roku ży­cia dziec­ko ko­mu­ni­ku­je się przede wszyst­kim przez krzyk i płacz. W okre­sie tym po­ja­wia­ją się ko­lej­no:

  • 3. m.ż. gru­cha­nie (głu­że­nie) – „gli”, „tli”, „gla”, „kli”, „eby”;
  • 6.-12. m.ż. ga­wo­rze­nie – wy­ma­wia­nie ze­spo­łów sy­lab bez zna­cze­nia „ga-ga-ga”, „la-la-la”, „ma-ma-ma”;
  • 9. m.ż. – po­wta­rza­nie usły­sza­nych dźwię­ków;
  • pod ko­niec 1. r.ż. – po­wta­rza­nie pierw­szych słów ze zro­zu­mie­niem – „mama”, „tata”, „baba”.

W 2. roku ży­cia dzie­ci mają opa­no­wa­ne sa­mo­gło­ski i więk­szość spół­gło­sek. Za­czy­na­ją wy­po­wia­dać po­je­dyn­cze wy­ra­zy i pseu­doz­da­nia. W tym okre­sie dziec­ko może wy­ma­wiać tyl­ko po­czą­tek lub koń­ców­kę wy­ra­zu. np. „da” zna­czy „daj”, „ampa” zna­czy „lam­pa”. Na ko­niec 2 r.ż. dzie­ci zna­ją przy­najm­niej kil­ka­dzie­siąt (ok. 60) słów a po­ło­wa (50%) ob­cych osób ro­zu­mie ich mowę.

W trze­cim roku ży­cia dziec­ko za­czy­na uży­wać po­zo­sta­łych gło­sek a za­sób słow­nic­twa może się­gać 800-1500 wy­ra­zów. W mo­wie do­mi­nu­ją zda­nia, brzmie­nie wie­lu zna­ków może nie być jesz­cze pra­wi­dło­we (np. „liba” za­miast „ryba”, „sib­ko” za­miast „szyb­ko”. Mowę trzy­lat­ków ro­zu­mie 75% ob­cych osób a zro­zu­mia­ła przez wszyst­kich po­win­na być po ukoń­cze­niu 5 rż.

Jak wspo­ma­gać roz­wój mowy dziec­ka?

Przede wszyst­kim dużo do nie­go mó­wić, opo­wia­dać i czy­tać dużo ksią­żek. W roz­mo­wie z dziec­kiem sta­rać się nie zdrab­niać i nie prze­ina­czać słów. Wspo­ma­ga to nie tyl­ko po­sze­rza­nie słow­nic­twa, ale też uczy pra­wi­dło­wych za­sad gra­ma­ty­ki. Do­dat­ko­wo dbać o pra­wi­dło­wy roz­wój apa­ra­tu mowy (ogra­ni­czyć uży­wa­nie smocz­ków). Rów­nież pra­wi­dło­we roz­sze­rza­nie die­ty ma wpływ na roz­wój apa­ra­tu mowy.
Kie­dy zgło­sić się do le­ka­rza?

Zgłoś się do le­ka­rza, je­śli Two­je dziec­ko

  • nie pró­bu­je się ko­mu­ni­ko­wać z oto­cze­niem do ukoń­cze­nia 1. roku ży­cia (ga­wo­rze­niem, ru­cha­mi rą­czek, ge­sta­mi),
  • po ukoń­cze­niu 9 m.ż.nie re­agu­je na zmia­ny wy­ra­zu twa­rzy mat­ki, uśmiech lub głos,
  • nie mówi żad­ne­go sło­wa w 16. m.ż.

Kie­dy zgło­sić się do lo­go­pe­dy?

Zgłoś się do lo­go­pe­dy je­śli Two­je dziec­ko:

  • ma pro­ble­my ze słu­chem
  • nie wy­ma­wia gło­sek, któ­re po­win­no wy­ma­wiać zgod­nie z eta­pa­mi roz­wo­ju mowy lub nie po­tra­fi ich pra­wi­dło­wo wy­po­wie­dzieć i po­rów­nać (np. sz-s, r-l-j, p-b, s-c, k-t)
  • znie­kształ­ca wy­ra­zy, mówi nie­zro­zu­mia­le dla oto­cze­nia
  • ma trud­no­ści z mową płyn­ną, tem­po mowy jest za szyb­kie lub za wol­ne
  • mowa jest mo­no­ton­na, bez me­lo­dii
  • nie­pra­wi­dło­wo sto­su­je for­my gra­ma­tycz­ne lub ma bra­ki w słow­nic­twie
  • wy­po­wia­da się krót­ki­mi, nie­roz­bu­do­wa­ny­mi zda­nia­mi, w te­le­gra­ficz­nym sty­lu
  • jego wy­po­wie­dzi są nie­lo­gicz­ne, nie­ade­kwat­ne
  • nie ro­zu­mie po­le­ceń
  • bywa, że nie mówi w ogó­le lub roz­ma­wia tyl­ko z wy­bra­ny­mi oso­ba­mi
  • ma nie­spraw­ne na­rzą­dy mowy lub nie­pra­wi­dło­wy zgryz, co utrud­nia po­praw­ną wy­mo­wę.

Wię­cej in­for­ma­cji do­ty­czą­cych roz­wo­ju mowy, jego wspo­ma­ga­nia i ewen­tu­al­nych in­ter­wen­cji znaj­dziesz w ar­ty­ku­le Dwu­la­tek mówi, gdzie znaj­dziesz kwe­stio­na­riusz słu­żą­cy do oce­ny roz­wo­ju mowy dzie­ci w wie­ku 20-30 mie­się­cy.

Aby uła­twić ro­dzi­com (i le­ka­rzom!) oce­nę roz­wo­ju dzie­ci wpro­wa­dzo­no po­ję­cie ka­mie­ni mi­lo­wych – czy­li kon­kret­nych umie­jęt­no­ści na­by­wa­nych w prze­wi­dy­wal­nej ko­lej­no­ści i okre­ślo­nym cza­sie, od­zwier­cie­dla­ją­cych in­te­rak­cję roz­wi­ja­ją­ce­go się ukła­du ner­wo­we­go dziec­ka z ota­cza­ją­cym je śro­do­wi­skiem.

W no­wych sche­ma­tach umie­jęt­no­ści te po­dzie­lo­no na 5 grup sta­no­wią­cych tzw. ob­sza­ry roz­wo­ju:

  • Mo­to­ry­ka duża – sta­no­wi wszyst­kie ob­szer­ne ru­chy, w któ­rych bie­rze udział całe cia­ło lub duża jego część. Jest sze­ro­ko po­ję­tą ak­tyw­no­ścią dziec­ka od uło­że­nia w naj­młod­szym okre­sie przez sia­da­nie, cho­dze­nie, ska­ka­nie, aż do tań­cze­nia czy jaz­dy na ro­we­rze.
  • Mo­to­ry­ka mała – czy­li ru­chy pre­cy­zyj­ne – od­no­si się głów­nie do ru­chów pal­ców i dło­ni wy­ma­ga­ją­cych du­że­go sku­pie­nia i kon­cen­tra­cji.
  • Ko­mu­ni­ka­cja – obej­mu­je mowę, ru­chy ję­zy­ka oraz ko­mu­ni­ka­cję nie­wer­bal­ną.
  • Ob­szar po­znaw­czy – po­zna­wa­nie od­no­si się do wyż­szych czyn­no­ści umy­sło­wych. To umie­jęt­ność po­strze­ga­nia, prze­twa­rza­nia i za­pa­mię­ty­wa­nia in­for­ma­cji.
  • Ob­szar spo­łecz­no-emo­cjo­nal­ny – umie­jęt­no­ści spo­łecz­ne, emo­cjo­nal­ne i be­ha­wio­ral­ne sta­no­wią sze­ro­ki za­kres roz­wo­ju psy­chicz­ne­go.

Dla wy­stą­pie­nia ka­mie­ni mi­lo­wych okre­śla się wiek śred­ni (taki, w któ­rym po­ło­wa dzie­ci osią­ga daną umie­jęt­ność) oraz wiek gra­nicz­ny (taki, w któ­rym umie­jęt­no­ści po­win­ny być osią­gnię­te).

Pa­mię­taj, że war­to za­pi­sy­wać naj­waż­niej­sze „osią­gnię­cia” swo­je­go dziec­ka – bę­dzie to nie tyl­ko świet­na pa­miąt­ka, ale i wska­zów­ka dla le­ka­rza, któ­ry w ra­zie po­trze­by bę­dzie chciał oce­nić prze­bieg roz­wo­ju Two­je­go dziec­ka.

rozwoj-dziecka-tabelka
Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021
chodzeniefizjoterapiamowarozwój dzieckasłuchwzrok

4 października 2017

16 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa