Mamaginekolog

Jak przygotować się do wizyty u ginekologa? I w jakim dniu cyklu się wybrać?

1. Nie musicie się specjalnie dla ginekologa golić. Jeżeli robicie to na co dzień, to zrobicie to, ale jeżeli nie, to NIE ma takiej konieczności. Uwierzcie mi, że ginekolog nie zwraca uwagi jaką macie „fryzurę” (nie wierzę, że tak to nazwałam :D).

2. Normalnie się umyjcie, tak jak co dzień. Jeżeli macie wizytę po pracy, to nie musicie specjalnie lecieć do domu, żeby wziąć prysznic przed wizytą. Wręcz nadmierna higiena przed wizytą jest niewskazana, bo może „ukryć” to, że macie infekcje i upławy.

3. Warto założyć spódnice. Będziecie czuć się bardziej komfortowo i szybciej się rozbierzecie (na koniec bedą dwie anegdotki o rozbieraniu się w gabinecie ginekologicznym), ale jeżeli wolicie spodnie, to też nie jest to „błąd”.

4. Podczas badania możecie zostać w butach lub skarpetkach, jeżeli tak wolicie. Możecie też być boso albo w ochraniaczach na stopy – jeżeli są dostępne w przebieralni/wc. Jak tylko wolicie. Nam jest to obojętne – nie badamy przecież waszych stóp.

5. Najlepszy moment na rutynową wizytę u ginekologa, to kilka dni po skończonej miesiączce. Wtedy jest najlepszy czas na pobranie cytologii szyjki macicy, ocenę narządu rodnego w USG oraz badanie piersi. Możecie też przyjść w innej fazie cyklu, nawet podczas miesiączki, tylko wtedy NIE da się pobrać cytologii.

6. Jak ginekolog mówi: „proszę się przygotować do badania” albo „proszę się rozebrać”, znaczy to „proszę zdjąć majtki i wejść na fotel”. Nie znaczy to, że macie się rozebrać ze wszystkich ubrań do nagości, a to się zdarza (oto pierwsza króciutka anegdotka – kiedyś z przebieralni wyszła do mnie kobieta zupełnie naga, tylko w szpilkach – zgłupiałam).

7. Piersi bada się zazwyczaj pózniej, gdy kobieta „od dołu” się już ubierze. Nie zawsze bada się piersi. Można zamiast tego zlecić usg, bo to dokładniejsze badanie.

8. Dla ginekologa wasza nagość to nic nowego. Nie zwracamy na to uwagi – nie krępujcie się, nie ma czego. Ja nawet badałam moją rodzine i bardzo wiele moich koleżanek.

9. Dla ginekologa „wasz zapach” to też nic nowego. Mi osobiście dużo gorsza wydaje się praca stomatologa. Nie bada pacjenta 2 minuty tylko 30 minut. A próchnica dużo gorzej pachnie niż nawet jedna z gorszych intymnych infekcji (przepraszam za takie porównanie). Do stomatologa ludzie co najwyżej „boją się”, ale nie „wstydzą się” chodzić.

A teraz obiecana anegdotka. Wiecie, że ginekolodzy mają swój kod? Jak jeszcze były papierowe karty w przychodni to niektóre pacjentki dostawały kod DSR – długo się rozbiera :D. Taką pacjentkę wysyła się od razu do przebieralni i w tym czasie uzupełnia się papiery, a rozmawia się z nią potem. Jest też kod BDSR – kto zgadnie co to znaczy?

86 komentarzy

  1. A co ze stosunkiem przed wizytą u ginekologa? Są jakieś przeciwskazania?

  2. Akurat jeżeli chodzi o kolejność rozbierania, to bywa różnie. Moja ginekolog bada wszystko jedno po drugim, dlatego wychodzę z przebieralni już tylko w jednorazowej spodniczce 😀

  3. A jak to jest z badaniem piersi? Byłam w swoim życiu u kilku ginekologów tylko jedna Pani sama z siebie zbadała mi piersi,pozostali w ogóle, nie zaczęli ‚tematu’. Czy badanie piersi jest standardem? Jeśli nie, to czy po prostu trzeba się upominać? Możesz coś ze swojego doświadczenia napisać?

  4. A mi lekarz nigdy nie bada piersi. Powinien?

  5. Matko, dwa zdania: to o zapachu czy to o nagości – nieprawdopodobne jak wiele mi dały. Generalnie cała koncepcja bloga pisanego przez kobietę-ginekolog .. w taki sposób. Przecież to powinno zostać wydane w postaci jakiejś broszurki naprawiającej świat! 🙂
    Jakkolwiek irracjonalnie i nieodpowiedzialnie to zabrzmi: mam mnóstwo lat a jutro idę do ginekologa pierwszy raz. Czemu dopiero teraz? Po pierwsze musiałam do pewnych rzeczy dorosnąć i ja tam się cieszę, że w o g ó l e to miało miejsce, po drugie: dopiero teraz mam dostęp do tylu lekarzy w jednym miejscu i w tak łatwy sposób (medicover) .. nie wiem jak dziękować. Za te słowa. Mimo, że decyzja podjęta, wizyta umówiona.. to jakoś czuję mniejszy dyskomfort psychiczny.

  6. Na mojej pierwszej wizycie ginekologicznej lekarka polecila mi sie rozebrac. Byl chlodny dzien, mialam spodnie. Zdejmowalam je, a zza parawanu slyszalam ‚no szybciej, szybciej’. Potem z łaską powiedziała mi, ze mam macice (no super!). Namawiala na tabletki antykoncepcyjne i koniec wizyty.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*