Loading...

6 maja 2020

21 min.

Hipercholesterolemia – objawy, leczenie, dieta

Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia nie daje szcze­gól­nych ob­ja­wów – co czy­ni ją jesz­cze bar­dziej nie­bez­piecz­ną.

Karolina Zych-Rozpędowska

Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia, czy­li wy­so­kie stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu we krwi – jest pro­ble­mem, któ­ry do­ty­ka bar­dzo wie­lu osób, może trud­no w to uwie­rzyć, ale za wy­so­ki cho­le­ste­rol ma po­nad po­ło­wa do­ro­słych Po­la­ków!

Na nie­szczę­ście, wy­so­kie­go stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu prze­waż­nie nie wi­dać i dłu­go nie daje żad­nych ob­ja­wów. A dla­cze­go nie­szczę­ście? Dla­te­go, że wy­so­kie stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu po­wo­du­je od­kła­da­nie się bla­szek miaż­dży­co­wych w na­czy­niach, czy­li sprzy­ja po­wsta­wa­niu miaż­dży­cy.

Miaż­dży­ca pew­nie ko­ja­rzy Wam się z cho­ro­bą ser­ca, słusz­nie, bo tak jest bar­dzo czę­sto, ale blasz­ki miaż­dży­co­we mogą po­ja­wić się też w tęt­ni­cach nóg, tęt­ni­cach szyi i od­po­wied­nio po­wo­do­wać trud­no­ści z cho­dze­niem, uda­ry.

Całą opo­wieść o wy­so­kim cho­le­ste­ro­lu za­cznij­my od po­dzia­łu, jest on dość waż­ny, bo nie­ste­ty nie za­wsze mamy wpływ na tą cho­ro­bę i cza­sem to geny de­cy­du­ją za nas!

Spis tre­ści:

  1. Po­dział hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii
  2. Ob­ja­wy
  3. Jak roz­po­znać cho­ro­bę?
  4. Die­ta przy wy­so­kim cho­le­ste­ro­lu
  5. Le­cze­nie far­ma­ko­lo­gicz­ne
  6. Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia u ko­biet

Po­dział hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii

Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia pier­wot­na, czy­li taka, któ­rą dzie­dzi­czy­my po swo­ich przod­kach.

  • Mo­no­ge­no­wa – hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia ro­dzin­na jest cho­ro­bą ge­ne­tycz­ną, może być tzw. ho­mo­zy­go­tycz­na – cho­ro­ba rzad­ka, wy­stę­pu­je u 1 oso­by na mi­lion i jest zwią­za­na z na­praw­dę bar­dzo wy­so­ki­mi stę­że­nia­mi cho­le­ste­ro­lu i roz­wo­jem miaż­dży­cy już we wcze­snym dzie­ciń­stwie. U więk­szo­ści pa­cjen­tów ob­ja­wy cho­ro­by wień­co­wej wy­stę­pu­ją przed 20. ro­kiem ży­cia, a przed ukoń­cze­niem 30. roku ży­cia część pa­cjen­tów nie­ste­ty umie­ra. W tej po­sta­ci poza wy­wia­dem ro­dzin­nym, ba­da­nia­mi stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu na­le­ży wy­ko­nać ba­da­nia ge­ne­tycz­ne.
  • Dru­gą jest po­stać he­te­ro­zy­go­tycz­na, któ­ra jest częst­sza, w Pol­sce do­ty­czy 1/250 osób, tu stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu są niż­sze i miaż­dży­ca też po­ja­wia się póź­niej, ale wcze­śniej niż w po­pu­la­cji osób bez for­my dzie­dzicz­nej. Roz­po­zna­nie cho­ro­by naj­czę­ściej opie­ra się na pod­sta­wie ob­ja­wów (duże stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu LDL, wcze­sny roz­wój miaż­dży­cy, cza­sem żół­ta­ki lub rą­bek star­czy ro­gów­ki po­ni­żej 45 roku ży­cia – wy­stę­pu­ją­ce u cho­re­go i jego bli­skich krew­nych) a bar­dziej wy­ni­ków ba­dań.
  • Wie­lo­ge­no­wa – to po­stać zde­cy­do­wa­nie naj­częst­sza. Wy­so­kie stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu wy­ni­ka z ge­nów, ale też z nie­pra­wi­dło­we­go od­ży­wia­nia. Cho­ro­ba wią­żę się ze zwięk­szo­nym ry­zy­kiem roz­wo­ju cho­ro­by wień­co­wej.

Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia wtór­na – wy­ni­ka­ją­cą z in­nych cho­rób: wy­stę­pu­je w nie­do­czyn­no­ści tar­czy­cy, ze­spo­le ner­czy­co­wym, prze­wle­kłej nie­wy­dol­no­ści ne­rek, cho­ro­bach wą­tro­by, ze­spo­le Cu­shin­ga, ano­rek­sji, a tak­że po nie­któ­rych le­kach: ste­ry­dach, pro­ge­sta­ge­nach, tia­zy­do­wych le­kach mo­czo­pęd­nych, le­kach sto­so­wa­nych w le­cze­niu HIV.

Czy cho­le­ste­rol w or­ga­ni­zmie jest czymś złym?

Oczy­wi­ście, że nie – li­po­pro­te­iny, któ­re zbu­do­wa­ne są z róż­nych cho­le­ste­ro­li (m.in. LDL-li­po­pro­te­ina o ma­łej gę­sto­ści, HDL-li­po­pro­te­ina o du­żej gę­sto­ści, IDL-li­po­pro­te­ina o po­śred­niej gę­sto­ści, VLDL-li­po­pro­te­ina o bar­dzo ma­łej gę­sto­ści), fos­fo­li­pi­dów, trój­gli­ce­ry­dów, peł­nią masę po­ży­tecz­nych i po­trzeb­nych or­ga­ni­zmo­wi funk­cji!

Li­po­pro­te­iny trans­por­tu­ją we krwi li­pi­dy (tłusz­cze) do tka­nek, gdzie słu­żą one do pro­duk­cji hor­mo­nów, kwa­sów żół­cio­wych i jako źró­dło ener­gii. Pro­blem po­ja­wia się jak cho­le­ste­ro­lu jest wię­cej niż or­ga­nizm wy­ko­rzy­stu­je na wła­sne po­trze­by. Li­po­pro­te­iny ta­kie jak na przy­kład LDL, czy­li ten któ­ry po­tocz­nie na­zy­wa­my „złym cho­le­ste­ro­lem” mają zdol­ność za­trzy­my­wa­nia się w ścia­nach na­szych tęt­nic, a na­stęp­nie po­przez zło­żo­ny pro­ces, od­kła­da­nia się w niej li­pi­dów i two­rze­nia blasz­ki miaż­dży­co­wej.

Przy sta­łym wy­so­kim stę­że­niu cho­le­ste­ro­lu we krwi pro­ces ten po­stę­pu­je, w ścia­nie za­trzy­mu­ją się ko­lej­ne czą­stecz­ki i taka blasz­ka la­ta­mi ro­śnie i ro­śnie za­ty­ka­jąc na­czy­nie. Cza­sem taka blasz­ka pęka, wów­czas po­wsta­je na niej skrzep krwi któ­ry cał­ko­wi­cie za­my­ka na­czy­nie i je­śli sy­tu­acja ma miej­sce w na­czy­niach na­sze­go ser­ca (a tam blasz­ki uwiel­bia­ją się two­rzyć) to mamy za­wał ser­ca. Nie wiem czy kie­dyś wi­dzie­li­ście taką blasz­kę miaż­dży­co­wą w na­czy­niu? Blasz­ka jest tak twar­da ze przy­po­mi­na kość!

Ob­ja­wy hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii

Nie ma ja­kiś szcze­gól­nych ob­ja­wów wy­so­kie­go cho­le­ste­ro­lu. U nie­któ­rych osób, z po­sta­cią ro­dzin­ną moż­na za­uwa­żyć tzw. żół­ta­ki umiej­sca­wia­ją­ce się na ścię­gnach Achil­le­sa i na pal­cach rąk (obec­nie rzad­ko spo­ty­ka­ne). Moż­na też za­ob­ser­wo­wać kęp­ki żół­te na po­wie­kach, (cho­ciaż one też nie za­wsze zwią­za­ne są z wy­so­kim cho­le­ste­ro­lem), lub tzw. rą­bek star­czy ro­gów­ki. Ob­ja­wy te wy­ni­ka­ją z nad­mier­ne­go gro­ma­dze­nia się cho­le­ste­ro­lu w tkan­kach.

Po­zo­sta­łe ob­ja­wy to ra­czej po­wi­kła­nia wy­so­kie­go stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu wy­ni­ka­ją­ce np. z miaż­dży­cy, czy­li bóle nóg spo­wo­do­wa­ne trud­niej­szym prze­pły­wem krwi przez blasz­ki miaż­dży­co­we w na­czy­niach, bóle w klat­ce pier­sio­wej wy­ni­ka­ją­ce z „za­tka­nych” na­czyń wień­co­wych ser­ca itp.

Jak roz­po­znać cho­ro­bę?

Żeby roz­po­znać hi­per­cho­le­ste­ro­le­mię trze­ba wy­ko­nać ba­da­nie krwi. Ta­kie ba­da­nie po­win­ny wy­ko­nać oso­by nie­za­leż­nie od wie­ku z:

  • ob­ja­wa­mi cho­ro­by wień­co­wej,
  • z miaż­dży­cą w tęt­ni­cach wień­co­wych w ser­cu,
  • w tęt­ni­cach szyj­nych,
  • cho­rzy na cu­krzy­cę (też cu­krzy­cę cię­żar­nych),
  • prze­wle­kłą cho­ro­bę ne­rek,
  • nad­ci­śnie­nie tęt­ni­cze,
  • oty­łość,
  • prze­wle­kłe au­to­im­mu­no­lo­gicz­ne cho­ro­by za­pal­ne (RZS, to­czeń, łusz­czy­ca).

Tak­że oso­by, któ­re wie­dzą, że w ich ro­dzi­nach jest pro­blem wy­so­kie­go cho­le­ste­ro­lu, lub któ­rych człon­ko­wie ro­dzin w mło­dym wie­ku prze­by­li za­wał ser­ca lub udar mó­zgu.

Ba­da­nie cho­le­ste­ro­lu obo­wiąz­ko­wo po­win­ni wy­ko­nać męż­czyź­ni po 40. roku ży­cia i ko­bie­ty po 50. roku ży­cia lub po me­no­pau­zie.

Nor­my cho­le­ste­ro­lu zmie­nia­ły się na prze­strze­ni lat, dla­cze­go? Dla­te­go, że obec­nie wal­czy­my z epi­de­mią oty­ło­ści, sie­dzą­cym try­bem ży­cia, śmie­cio­wym nic nie war­tym je­dze­niem. Wszyst­kie te czyn­ni­ki i jesz­cze wie­le wie­le in­nych spra­wia­ją, że cho­le­ste­rol przy­ra­sta szyb­ciej, przy­by­wa cho­rych z miaż­dży­cą na­czyń i jej po­wi­kła­nia­mi.

A to na­ka­zu­je in­ten­sy­fi­ko­wać le­cze­nie i ob­ni­żać po­żą­da­ne stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu aby jak naj­le­piej chro­nić lu­dzi przed ne­ga­tyw­nym skut­kiem hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii.

W la­bo­ra­to­rium mo­że­my ozna­czyć:

  • Cho­le­ste­rol cał­ko­wi­ty – cho­le­ste­rol cał­ko­wi­ty jest nie­zbęd­ny do ob­li­cze­nia ry­zy­ka za po­mo­cą ska­li SCO­RE (ry­zy­ka ser­co­wo-na­czy­nio­we­go o któ­rym prze­czy­ta­cie za chwi­le), po­żą­da­ne stę­że­nie to po­ni­żej 190mg/dl.
  • Cho­le­ste­rol HDL – zwa­ny też „do­brym cho­le­ste­ro­lem” jego stę­że­nie po­win­no być po­wy­żej 45mg/dl. A co, je­śli jest go za dużo? Naj­praw­do­po­dob­niej stę­że­nie HDL po­wy­żej 90mg/dl (2,3mmol/l) wią­że się ze zwięk­szo­nym ry­zy­kiem ser­co­wo-na­czy­nio­wym!!! Ale do 90mg/dl jest po­żą­da­ne i wią­że się z mniej­szym ry­zy­kiem za­cho­ro­wa­nia na cho­ro­by ser­co­wo-na­czy­nio­we. Udo­wod­nio­no rów­nież, że ni­skie stę­że­nie HDL na­wet przy ni­skim stę­że­niu LDL wią­że się z więk­szą śmier­tel­no­ścią pa­cjen­tów, u któ­rych roz­po­zna­no cho­ro­bę wień­co­wą.
  • Trój­gli­ce­ry­dy – są pod­sta­wo­wym skład­ni­kiem tkan­ki tłusz­czo­we i źró­dłem ener­gii. Jed­nak zbyt wy­so­kie stę­że­nie trój­gli­ce­ry­dów zwięk­sza ry­zy­ko roz­wo­ju cho­rób ser­co­wo-na­czy­nio­wych, a bar­dzo wy­so­kie stę­że­nie trój­gli­ce­ry­dów może spo­wo­do­wać za­pa­le­nie trzust­ki. Po­żą­da­ne stę­że­nie trój­gli­ce­ryd we krwi to <150mg/dl.
  • Apo­li­po­pro­te­ina B – ozna­cze­nie apoB może być wy­ko­rzy­sta­ne al­ter­na­tyw­nie do stę­że­nia LDL w sza­co­wa­niu ry­zy­ka ser­co­wo-na­czy­nio­we­go. Pa­ra­metr ten jest szcze­gól­nie istot­ny w osób z wy­so­kim stę­że­niem trój­gli­ce­ry­dów, cu­krzy­cą, oty­ło­ścią, ze­spo­łem me­ta­bo­licz­nym lub ma­łym stę­że­niem LDL. ApoB może być ozna­czo­ne za­miast nie-HDL. Cel te­ra­peu­tycz­ny to <100mg/dl w umiarkowanym ryzyku a <85mg/dl w bardzo dużym ryzyku.
  • Nie-HDL – wy­ra­ża stę­że­nie wszyst­kich li­po­pro­te­in za­wie­ra­ją­cych tzw. apoB, czy­li. VLDL, LDL, IDL, LDL i chy­lo­mi­kro­nów. Czy­li pa­ra­metr ten pa­trzy jak­by sze­rzej na cho­le­ste­rol niż samo ozna­cze­nie LDL. Ozna­cze­nie tego pa­ra­me­tru jest szcze­gól­nie waż­ne u osób z wy­so­kim stę­że­niem trój­gli­ce­ry­dów, cu­krzy­cą, oty­ło­ścią lub ma­łym stę­że­niem LDL. Cel te­ra­peu­tycz­ny jaki chce­my osią­gnąć to stę­że­nie <130mg/dl w umiarkowanym ryzyku, a <85mg/dl w grupie bardzo dużego ryzyka wyliczonego w SCORE.
  • Cho­le­ste­rol LDL – do­ce­lo­we stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu są róż­ne i za­raz wy­ja­śnię Wam, dla­cze­go tak się dzie­je. Nor­ma cho­le­ste­ro­lu LDL, czy­li tego któ­re­go pa­cjen­ci na­zy­wa­ją „złym” za­le­ży od tzw. ry­zy­ka ser­co­wo na­czy­nio­we­go. Naj­czę­ściej pa­cjen­ci jak do­sta­ją wy­nik z la­bo­ra­to­rium my­ślą, że mają do­bry LDL, po przy wy­ni­ku nie ma żad­nej strzał­ki (a przy wszyst­kich in­nych wy­ni­kach za­wsze są strzał­ki w górę lub w dół jak coś jest „nie tak”). W cho­le­ste­ro­lu LDL wy­nik jest opi­so­wy, a to do ja­kie­go ry­zy­ka ser­co­wo na­czy­nio­we­go na­le­ży­cie naj­le­piej ob­ja­śni Wam le­karz na pod­sta­wie kar­ty ry­zy­ka Pol-SCO­RE dla pol­skiej po­pu­la­cji. Pol­ska na­le­ży do kra­jów, w któ­rych sto­su­je­my kar­tę du­że­go ry­zy­ka, po­nie­waż nie­ste­ty umie­ral­ność z po­wo­du cho­rób ser­co­wo-na­czy­nio­wych w na­szym kra­ju jest nadal znacz­na. W po­dob­nej sy­tu­acji jest też Li­twa, Ło­twa, Es­to­nia, Cze­chy, Sło­wa­cja, ale też Tur­cja, Wę­gry, Al­ba­nia. Ry­zy­ko ser­co­wo-na­czy­nio­we za­le­ży od wie­ku, płci, ci­śnie­nia tęt­ni­cze­go krwi skur­czo­we­go, stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu cał­ko­wi­te­go (w kar­cie SCO­RE II wg. wy­tycz­nych pre­wen­cji cho­rób ser­co­wo-na­czy­nio­wych z 2021roku sto­su­je się cho­le­ste­rol nie-HDL) i tego czy je­ste­śmy pa­la­cza­mi czy nie. Naj­sil­niej na ry­zy­ko wpły­wa chy­ba wiek, bo im dłu­żej ży­je­my tym czas w ja­kim by­li­śmy na­ra­że­ni na przy­kład na złą die­tę, na brak spor­tu, stres jest dłuż­szy. Je­śli ma­cie chwi­lę cza­su, w po­ga­dan­ce „Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia” za­pi­sa­nej na pro­fi­lu @ma­ma­gi­ne­ko­log.news na In­sta­gra­mie mo­że­cie zo­ba­czyć, jak wy­glą­da taka kar­ta ry­zy­ka.

Stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu LDL i wy­nik w ska­li ry­zy­ka Pol-SCO­RE de­cy­du­je o dal­szym po­stę­po­wa­niu. Oso­bom z ni­skim ry­zy­kiem ser­co­wo-na­czy­nio­wym, a na­wet pod­wyż­szo­nym stę­że­niem cho­le­ste­ro­lu naj­pierw pro­po­nu­je się zmia­nę sty­lu ży­cia, czy­li sport, utra­tę masy cia­ła i die­tę.

A na przy­kład oso­by z nie­co pod­wyż­szo­nym cho­le­ste­ro­lem a wy­so­kim ry­zy­kiem ser­co­wo-na­czy­nio­wym od pierw­szej wi­zy­ty mogą otrzy­mać już leki. Do osób, któ­re mają bar­dzo duże ry­zy­ko ser­co­wo-na­czy­nio­we na­le­żą oso­by po za­wa­le, uda­rze, z wy­kry­tą miaż­dży­cą w na­czy­niach szyj­nych, z cu­krzy­cą po­wi­kła­ną neu­ro­pa­tią, re­ti­no­pa­tią, mi­kro­al­bu­mi­nu­rią (czy­li cho­ro­bą ner­wów ob­ja­wia­ją­cą się za­bu­rze­nia­mi czu­cia, cu­krzy­co­wą cho­ro­bą oczu, czy cho­ro­bą ne­rek). Tak na­praw­dę im więk­sze ry­zy­ko tym in­ten­syw­niej­sze po­win­no być dal­sze po­stę­po­wa­nie.

Cele le­cze­nia to stę­że­nie LDL wy­no­szą­ce od­po­wied­nio:

  • bar­dzo duże ry­zy­ko ser­co­wo na­czy­nio­we ob­ni­że­nie o 50% od war­to­ści wyj­ścio­wej i do­ce­lo­wo <55mg/dl (1,4mmol/l),
  • duże ry­zy­ko ob­ni­że­nie o 50% od war­to­ści wyj­ścio­wej i do­ce­lo­wo <70mg/dl (<1,8),
  • w umiar­ko­wa­nym ry­zy­ku <100mg/dl (<2,6) q
  • w ma­łym ry­zy­ku <115mg/dl (<3,0).

Do­dat­ko­wo, je­śli cho­ry na przy­kład wcze­śniej miał za­wał, a w cią­gu 2 lat po nim wy­stą­pi­ło ja­kieś ko­lej­ne zda­rze­nie ze stro­ny ukła­du ser­co­wo-na­czy­nio­we­go- ko­lej­ny za­wał, udar itp. to do­ce­lo­wy cho­le­ste­rol LDL wy­no­si <40mg/dl (<1,0).

Stę­że­nie LDL w la­bo­ra­to­rium naj­czę­ściej nie jest ozna­cza­ne bez­po­śred­nio z krwi, ale jest wy­li­cza­ne z tak zwa­ne­go wzo­ru Fre­ide­wal­da na pod­sta­wie stę­żeń cho­le­ste­ro­lu cał­ko­wi­te­go, HDL i trój­gli­ce­ry­dów. Wzo­ru tego nie moż­na za­sto­so­wać u osób z bar­dzo wy­so­kim (>400mg/dl) stę­że­niem trój­gli­ce­ry­dów-wów­czas LDL na­le­ży ozna­czyć bez­po­śred­nio z krwi.

My­ślę, że to do­bry mo­ment, by wspo­mnieć o pro­fi­lak­ty­ce. Za­pro­po­no­wa­no sta­łe cele, któ­re mają po­ma­gać w za­po­bie­ga­niu cho­ro­bom ser­co­wo na­czy­nio­wym.

Te cele to:

  • uni­ka­nie ty­to­niu w ja­kiej­kol­wiek po­sta­ci,
  • zdro­wa zbi­lan­so­wa­na die­ta z ogra­ni­cze­niem tłusz­czów na­sy­co­nych (to wła­śnie one pod­no­szą LDL), z uwzględ­nie­niem spo­ży­cia pro­duk­tów z peł­ne­go ziar­na, wa­rzyw, owo­ców i ryb.

Die­ta przy wy­so­kim cho­le­ste­ro­lu

Die­ta na­praw­dę ma ogrom­ny wpływ na na­sze zdro­wie. Wpły­wa nie tyl­ko na masę cia­ła, ale wła­śnie na stę­że­nie li­pi­dów we krwi, na ci­śnie­nie tęt­ni­cze, na stę­że­nie glu­ko­zy. Więc samą die­tą mo­że­my za­po­bie­gać lub spo­wal­niać roz­wój nad­ci­śnie­nia tęt­ni­cze­go, cu­krzy­cy, miaż­dży­cy i jesz­cze wie­lu in­nych.

Re­duk­cję cho­le­ste­ro­lu mo­że­my wspo­ma­gać ogra­ni­cze­niem spo­ży­wa­nych ka­lo­rii w tym ogra­ni­cze­niem tłusz­czów zwie­rzę­cych (czer­wo­ne mię­so, tłuszcz mlecz­ny), ale też ole­ju pal­mo­we­go czy ole­ju ko­ko­so­we­go. Ogra­ni­cze­nie a naj­le­piej cał­ko­wi­te wy­eli­mi­no­wa­nie tłusz­czów trans, któ­re za­war­te są mię­dzy in­ny­mi w go­to­wych pro­duk­tach cu­kier­ni­czych.

Die­tę trze­ba wzbo­ga­cić o wie­lo­nie­na­sy­co­ne kwa­sy tłusz­czo­we ome­ga 3 i ome­ga 6. Naj­lep­sze „kar­dio­lo­gicz­nie” są za­ło­że­nia die­ty śród­ziem­no­mor­skiej i die­ty DASH (czę­ściej wy­ko­rzy­sty­wa­na w le­cze­niu nad­ci­śnie­nia tęt­ni­cze­go) więc war­to o tych die­tach wię­cej po­czy­tać! W ba­da­niach epi­de­mio­lo­gicz­nych udo­wod­nio­no, że sto­so­wa­nie die­ty śród­ziem­no­mor­skiej wią­że się ze zmniej­szo­ną za­pa­dal­no­ścią na cho­ro­by ser­ca.

I jesz­cze od­wiecz­ny spór, co z jaj­ka­mi?

Jaja sta­no­wią bar­dzo war­to­ścio­wy skład­nik po­ży­wie­nia. Nie na­le­ży z nimi prze­sa­dzać, ale jed­no jaj­ko dzien­nie, lub 3 jaj­ka raz w ty­go­dniu na nie­dziel­ne śnia­da­nie ni­ko­mu krzyw­dy nie zro­bią!

  • ak­tyw­ność fi­zycz­na 3,5-7 go­dzin umiar­ko­wa­nej ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej ty­go­dnio­wo, lub 30-60 mi­nut dzien­nie. Szcze­gól­nie po­le­ca­ne są ćwi­cze­nia ae­ro­bo­we (czy­li np. szyb­kie cho­dze­nie, bie­ga­nie, jaz­da na ro­we­rze, na rol­kach, pły­wa­nie) po­nie­waż wpły­wa­ją one na zwięk­sze­nie stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu HDL we krwi.
  • masa cia­ła z BMI wy­li­czo­nym mię­dzy 20 a 25 kg/m2 i ob­wo­dem pasa po­ni­żej 94cm u męż­czyzn i po­ni­żej 80cm u ko­biet. Re­duk­cja masy cia­ła w nie­znacz­nym stop­niu wpły­wa na spa­dek cho­le­ste­ro­lu cał­ko­wi­te­go i LDL, ale w zna­czą­cy spo­sób przy­czy­nia się do zmniej­sze­nia stę­że­nia trój­gli­ce­ry­dów i zwięk­sze­nia in­su­li­now­raż­li­wo­ści tka­nek. Oso­by z wy­so­kim stę­że­niem trój­gli­ce­ry­dów po­win­ny przede wszyst­kim wy­eli­mi­no­wać al­ko­hol oraz nad­miar wę­glo­wo­da­nów z die­ty, po­nie­waż wła­śnie te pro­duk­ty zna­czą­co pod­no­szą stę­że­nie trój­gli­ce­ry­dów we krwi. Re­duk­cja masy cia­ła sprzy­ja też wzro­sto­wi do­bre­go cho­le­ste­ro­lu, czy­li HDL.

Żyw­ność funk­cjo­nal­na i su­ple­men­ty die­ty

Czy mo­że­my czymś się wspo­ma­gać co jesz­cze nie jest le­kiem lub „che­mią” jak cza­sem mó­wią pa­cjen­ci? Mo­że­my, za­rów­no su­ple­men­ty die­ty jak i żyw­ność funk­cjo­nal­na mają swo­je miej­sce w wy­tycz­nych Eu­ro­pej­skie­go To­wa­rzy­stwa Kar­dio­lo­gicz­ne­go.

Fi­to­ste­ro­le

Na eta­pie zmia­ny sty­lu ży­cia moż­na sto­so­wać fi­to­ste­ro­le ro­ślin­ne są one za­war­te w „mar­ga­ry­nach na cho­le­ste­rol” oraz w ole­jach ro­ślin­nych, owo­cach, zbo­żach, strącz­kach. Spo­ży­wa­nie 2g fi­to­ste­ro­li dzien­nie po­zwa­la ob­ni­żyć stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu cał­ko­wi­te­go i LDL o 7-10%. Fi­to­ste­ro­le moż­na sto­so­wać u pa­cjen­tów z umiar­ko­wa­nym i ma­łym ry­zy­kiem wg. SCO­RE, któ­rzy jesz­cze nie kwa­li­fi­ku­ją się do włą­cze­nia le­ków.

Mogą sto­so­wać je też do­dat­ko­wo, wspo­ma­ga­ją­co do le­cze­nia far­ma­ko­lo­gicz­ne­go oso­by z du­żym ry­zy­kiem, oso­by nie­to­le­ru­ją­ce sta­tyn oraz do­ro­śli i dzie­ci (po 6 roku ży­cia) z hi­per­cho­le­ste­ro­le­mią ro­dzin­ną. Dzia­ła­nie fi­to­ste­ro­li ro­ślin­nych po­le­ga na kon­ku­ro­wa­niu z cho­le­ste­ro­lem w pro­ce­sie wchła­nia­nia w je­li­tach.

Mo­na­ko­li­na

Ko­lej­na sub­stan­cją na­tu­ral­ną za­twier­dzo­ną do wspo­ma­ga­nia die­ty w hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii jest mo­na­ko­li­na z wy­cią­gu czer­wo­ne­go ryżu. Mo­na­ko­li­na któ­ra od stu­le­ci była sto­so­wa­na w Chi­nach jako barw­nik i wzmac­niacz sma­ku jest tak na­praw­dę sta­ty­ną ro­ślin­ną więc oso­by nie­to­le­ru­ją­ce sta­tyn mogą też nie to­le­ro­wać mo­na­ko­li­ny. Nie­mniej jed­nak jest sku­tecz­na, po­nie­waż w ba­da­niach ob­ser­wo­wa­no zmniej­sze­nie stę­że­nia cho­le­ste­ro­lu o 20%. Moż­na roz­wa­żyć jej sto­so­wa­nie w gru­pie osób, któ­re mają pod­wyż­szo­ne stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu, i umiar­ko­wa­ne ry­zy­ko, ale nie kwa­li­fi­ku­ją się jesz­cze do le­cze­nia sta­ty­ną.

Nu­tra­ceu­ty­ki

Do nu­tra­ceu­ty­ków poza mo­na­ko­li­ną na­le­żą rów­nież: wy­ciąg z ko­rze­nia ber­be­ry­su, czy­li be­re­be­ry­na, ber­ga­mot­ka za­wie­ra­ją­ca wy­cią­gi z po­ma­rań­czy, po­li­ko­na­zo­le z wo­sku z trzci­ny cu­kro­wej lub kieł­ków psze­ni­cy. Jed­nak wie­le z tych sub­stan­cji wy­ma­ga dal­szych ba­dań po­twier­dza­ją­cych sku­tecz­ność.

Naj­waż­niej­sze by­ście zro­zu­mie­li, że nu­tra­ceu­ty­ki nie za­stą­pią sta­tyn, one mogą być sto­so­wa­ne w za­sa­dzie pro­fi­lak­tycz­nie u osób, któ­re mają zmie­nić styl ży­cia, ale nie kwa­li­fi­ku­ją się jesz­cze do le­cze­nia far­ma­ko­lo­gicz­ne­go.

Je­śli są wska­za­nia do le­cze­nia hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii to na­le­ży ją le­czyć a nie na siłę chwy­tać się ko­lej­nych sub­stan­cji na­tu­ral­nych, któ­re nie­ste­ty nie ob­ni­żą nam cho­le­ste­ro­lu do bez­piecz­ne­go stę­że­nia. Owszem tro­chę go ob­ni­żą, ale nie na tyle, by wy­ha­mo­wać pro­ces two­rze­nia blasz­ki miaż­dży­co­wej.

Rów­nież u osób, któ­re mają już ja­kąś prze­szłość kar­dio­lo­gicz­ną lub na­czy­nio­wą (le­ka­rze na­zy­wa­ją to pro­fi­lak­ty­ką wtór­na) są wska­za­nia do le­cze­nia sta­ty­na­mi, bo na pod­sta­wie ba­dań wie­my że jest blasz­ką miaż­dży­co­wą, i ona po za­wa­le na­gle w ma­gicz­ny spo­sób nie zni­ka. Dla­te­go w pro­fi­lak­ty­ce wtór­nej trze­ba ko­niecz­nie sto­so­wać le­cze­nie by za­po­bie­gać dal­sze­mu prze­ra­sta­niu blasz­ki. Owszem moż­na wspo­móc ta­kie le­cze­nie na­tu­ral­ny­mi sub­stan­cja­mi, ale na pew­no nie może to być je­dy­ne le­cze­nie.

Nie­ste­ty są oso­by, któ­re z róż­nych wzglę­dów od­ma­wia­ją przyj­mo­wa­nia sta­tyn (o czym opo­wiem Wam przy sa­ty­nach), lub rza­dziej oso­by, któ­re sta­tyn nie to­le­ru­ją, więc szcze­gól­nie dla tych pierw­szych nu­tra­ceu­ty­ki czę­sto po­zo­sta­ją je­dy­nym le­cze­niem.

Moje zda­nie jest ta­kie, że le­piej ob­ni­żyć cho­le­ste­rol o te 10-20% niż nie ob­ni­żać go w ogó­le. Inna spra­wa, że spo­ra część osób, któ­re po­win­ny sto­so­wać leki ob­ni­ża­ją­ce cho­le­ste­rol a przez swo­je oba­wy przed tym le­cze­niem tego nie robi nie­ste­ty po ja­kimś cza­sie lą­du­je na „R” kar­dio­lo­gicz­nej z za­wa­łem.

Kwa­sy tłusz­czo­we z gru­py ome­ga-3

Spo­ży­wa­nie ryb mi­ni­mum 2 razy w ty­go­dniu i po­kar­mów ro­ślin­nych bo­ga­tych w nie­na­sy­co­ne kwa­sy tłusz­czo­we np. orze­chów wło­skich, pest­ki dyni, awo­ka­do, szpi­nak, jar­muż, bruk­sel­ka, strącz­ki – owszem wią­że się z ob­ni­że­niem ry­zy­ka ser­co­wo-na­czy­nio­we­go, ale nie ma prak­tycz­nie wpły­wu na prze­mia­ny tłusz­czów w or­ga­ni­zmie.

Dla­te­go do­stęp­ne są pre­pa­ra­ty z kwa­sa­mi ome­ga 3, za­le­ca­ne przede wszyst­kim dla pa­cjen­tów z hi­per­trój­gli­ce­ry­de­mią. Są bez­piecz­ne i nie wy­ka­zu­ją istot­nych in­te­rak­cji. U osób, któ­re prze­wle­kle sto­su­ją prze­ciw­za­krze­po­wo aspi­ry­nę lub Klo­pi­do­grel mogą zwięk­szać skłon­ność do krwa­wień.

Le­cze­nie far­ma­ko­lo­gicz­ne

Nie­ste­ty, je­śli die­ta i zmia­na sty­lu ży­cia oka­za­ły się nie­sku­tecz­ne trze­ba włą­czyć le­cze­nie far­ma­ko­lo­gicz­ne.

Sta­ty­ny

To leki pierw­sze­go wy­bo­ru, zmniej­sza­ją two­rze­nie cho­le­ste­ro­lu w wą­tro­bie. Naj­sil­niej dzia­ła­ją na ob­ni­że­nie cho­le­ste­ro­lu LDL, przy czym siła dzia­ła­nia za­le­ży od daw­ki. Po­nad­to ob­ni­ża­ją do 20% trój­gli­ce­ry­dy i zwięk­sza­ją do 10% stę­że­nie HDL. Sta­ty­ny to jed­ne z le­piej prze­ba­da­nych le­ków, ilość prac na­uko­wych do­ty­czą­ca sta­tyn jest na­praw­dę duża.

W wie­lu głów­ny wnio­sek – sta­ty­ny ob­ni­ża­ją licz­bę zgo­nów z po­wo­du cho­rób ser­co­wo na­czy­nio­wych- za­wa­łów i uda­rów. Prze­ciw­wska­za­ne są w czyn­nych cho­ro­bach wą­tro­by, gdzie ak­tyw­ność ami­no­trans­fe­raz, czy­li en­zy­mów wą­tro­bo­wych ALT/AST w su­ro­wi­cy prze­kra­cza 3 x gór­na gra­ni­cę nor­my oraz w cią­ży, i w trak­cie kar­mie­nie pier­sią. Leki ob­ni­ża­ją­ce stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu nie po­win­ny być rów­nież sto­so­wa­ne w okre­sie sta­rań o cią­żę.

Dzia­łań nie­po­żą­da­nych jest kil­ka i do­ty­czą na­praw­dę ma­łej gru­py osób.

  • zwięk­szo­ne ry­zy­ko wy­stą­pie­nia cu­krzy­cy – rze­czy­wi­ście w ba­da­niach po­twier­dzo­no że szcze­gól­nie pa­cjen­ci le­cze­ni wy­so­ki­mi daw­ka­mi sta­ty­ny mają zwięk­szo­ne ry­zy­ko wy­stą­pie­nia za­bu­rzeń to­le­ran­cji glu­ko­zy i cu­krzy­cy. Ry­zy­ko jest też więk­sze u osób w po­de­szłym wie­ku, oty­łych lub z in­su­li­no­opor­no­ścią. Jed­nak na pod­sta­wie wie­lu ob­ser­wa­cji udo­wod­nio­no że mimo to po­zy­tyw­ny wpływ sta­tyn na ry­zy­ko zgo­nu znacz­nie prze­wyż­sza ry­zy­ko wy­stą­pie­nia cu­krzy­cy.
  • wzrost ak­tyw­no­ści en­zy­mów wą­tro­bo­wych ALT lub AST – do­ty­czy 0,5–2% le­czo­nych, za­le­ży od daw­ki leku, i zwy­kle wra­ca do war­to­ści wyj­ścio­wej po zmniej­sze­niu daw­ki. Jed­nak, gdy do wy­ni­ków do­cho­dzą też ob­ja­wy i ce­chy świad­czą­ce o uszko­dze­niu wą­tro­by wte­dy sta­ty­nę trze­ba od­sta­wić.
  • ból mię­śni – bóle mię­śni wy­stę­pu­ją czę­ściej, bo na­wet u 10–15% przyj­mu­ją­cych sta­ty­nę, je­śli zna­czą­co nie wzra­sta stę­że­nie ki­na­zy ke­ra­ty­no­wej, czy­li CK, za­zwy­czaj nie od­sta­wia się sta­ty­ny
  • mio­pa­tia – ob­ja­wia się bo­le­sno­ścią, osła­bie­niem mię­śni oraz du­żym wzro­stem ak­tyw­no­ści ki­na­zy kre­aty­no­wej >10 × gór­na gra­ni­ca nor­my, do­ty­czy <0,2% przyjmujących statynę, wynikiem miopatii może być zapalenie mięśni a następnie rabdomioliza czyli najpoważniejsze powikłanie oznaczające ostry rozpad mięśni z niewydolnością nerek. Czasem by uniknąć dolegliwości mięśniowych (głównie bólu) a jednoczesnej obniżać stężenie LDL u niektórych pacjentów można stosować alternatywne dawkowanie na przykład co drugi dzień lub 2x w tygodniu.

Sta­ty­ny róż­nią się mię­dzy sobą. Na ich dzia­ła­nia nie­po­żą­da­ne może mieć wpływ też me­ta­bo­li­zo­wa­nie, czy­li mó­wiąc pro­ściej roz­kła­da­nie w wą­tro­bie. Leki me­ta­bo­li­zo­wa­ne są przez tzw. cy­to­chro­my. Wie­le sta­tyn me­ta­bo­li­zo­wa­nych jest przez cy­to­chrom CYP450. Wie­le in­nych le­ków rów­nież jest me­ta­bo­li­zo­wa­nych przez ten cy­to­chrom, przez co mogą wcho­dzić w in­te­rak­cje ze sta­ty­na­mi i na­si­lać bóle mię­śnio­we.

Przez CYP450 nie jest me­ta­bo­li­zo­wa­na pra­wa­sta­ty­na, ro­zu­wa­sta­ty­na i pi­ta­wa­sta­ty­na, czy­li to są sta­ty­ny, któ­re wcho­dzą w mniej­szą licz­bę in­te­rak­cji le­ko­wych.

Dla­cze­go pi­szę o po­wi­kła­niach? Po pierw­sze dla­te­go by­ście zro­zu­mie­li, że one są na­praw­dę rzad­kie. Oso­bi­ście nig­dy nie wi­dzia­łam rab­do­mio­li­zy, a do­słow­nie kil­ku pa­cjen­tom od­sta­wi­łam sta­ty­nę z uwa­gi na na­ra­sta­nie CK. A z mo­ich kar­dio­lo­gicz­nych pa­cjen­tów prak­tycz­nie każ­dy przyj­mu­je sta­ty­nę, czę­sto w bar­dzo wy­so­kich daw­kach, bo np. po za­wa­le pa­cjent otrzy­mu­je 80mg ator­wa­sta­ty­ny, gdzie taka nor­mal­na daw­ka „na mie­ście” to 20mg.

Do­dat­ko­wo mam wra­że­nie, że ze sta­ty­na­mi jest po­dob­nie jak ze szcze­pion­ka­mi u dzie­ci. Peł­no jest stra­szą­cych nimi osób, opo­wia­da­ją­cych prze­dziw­ne hi­sto­rie, dla­te­go też tak wie­le jest mi­tów zwią­za­nych z tym le­cze­niem. Zro­bio­no na­wet ba­da­nie, w któ­rym po­twier­dzo­no, że część do­le­gli­wo­ści bie­rze się ze złe­go na­sta­wia­nia do sta­tyn. W ba­da­niu pa­cjen­ci, któ­rzy wie­dzie­li, że bio­rą sta­ty­nę czę­ściej od­czu­wa­li bóle mię­śnio­we, a gdy nie wie­dzie­li że bio­rą sta­ty­nę nie zgła­sza­li żad­nych do­le­gli­wo­ści. Je­że­li le­karz de­cy­du­je się na prze­pi­sa­nie Wam sta­ty­ny to nie dla­te­go że chce Wam zro­bić krzyw­dę, prze­ciw­nie chce uchro­nić Was przed ne­ga­tyw­nym skut­kiem ja­kim jest two­rze­nie blasz­ki miaż­dży­co­wej.

Ko­lej­ną naj­częst­szą oba­wą pa­cjen­tów zwią­za­na ze sta­ty­na­mi to czy będą mu­sie­li je przyj­mo­wać do koń­ca ży­cia? Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia w naj­częst­szej wie­lo­ge­no­wej po­sta­ci spo­wo­do­wa­na jest ge­na­mi (na któ­re ab­so­lut­nie nie mamy wpły­wu) i zły­mi na­wy­ka­mi ży­wie­nio­wy­mi. I nie­ste­ty na­wet ży­jąc o „li­ściu sa­ła­ty” nadal mo­że­my mieć za wy­so­ki cho­le­ste­rol. Oczy­wi­ście po wpro­wa­dze­niu die­ty pro­fil li­pi­do­wy po­pra­wia się, czę­sto też po­zwa­la na opóź­nie­nie włą­cze­nia le­cze­nia.

Tyl­ko rze­czy­wi­stość jest bru­tal­na i więk­szo­ści z nas nie uda­je się przez dłu­gi czas utrzy­mać re­stryk­cyj­nej ubo­go cho­le­ste­ro­lo­wej die­ty. Dla­te­go, je­śli le­karz de­cy­du­je się na włą­cze­nie sta­ty­ny, bo wi­dzi że die­ta nie przy­no­si efek­tów to naj­czę­ściej taki lek trze­ba przyj­mo­wać do koń­ca ży­cia. W po­sta­ciach wtó­rych, czy­li już po za­wa­le, po uda­rze lek tak samo trze­ba bę­dzie brać do koń­ca ży­cia.

Pa­cjen­ci nie­chęt­nie go­dzą się na to „do koń­ca ży­cia” i cza­sem robi so­bie „pró­by na prze­rwa­nie”. Mają ide­al­ny cho­le­ste­rol na leku, stwier­dza­ją że już są zdro­wi, od­sta­wia­ją lek na przy­kład na 6 mie­się­cy. I co się oka­zu­je po 6 mie­sią­cach? Oka­zu­je się, że war­to­ści cho­le­ste­ro­lu wró­ci­ły do sta­nu sprzed le­cze­nia, lub na­wet są wyż­sze.

Eze­ty­mib

To ko­lej­ny lek, obec­ny dość od nie­daw­na na ryn­ku, sto­so­wa­ny głów­nie w sko­ja­rze­niu ze sta­ty­ną, ale też sam u pa­cjen­tów nie­to­le­ru­ją­cych sta­tyn. Eze­ty­mib ha­mu­je wchła­nia­nie cho­le­ste­ro­lu w je­li­cie, przez co zmniej­sza ilość cho­le­ste­ro­lu, któ­ra do­trze do wą­tro­by a na­stęp­nie do krwi.

Eze­ty­mib sto­so­wa­ny sa­mo­dziel­nie bez sta­ty­ny zmniej­sza stę­że­nie LDL o 15-20%, ale już do­dat­nie eze­ty­mi­bu do sta­ty­ny u pa­cjen­tów, któ­rzy nie osią­gnę­li celu te­ra­peu­tycz­ne­go na sa­mej sta­ty­nie po­wo­du­je spa­dek o do­dat­ko­we 21-27%. Eze­ty­mib moż­na łą­czyć też z in­ny­mi le­ka­mi ob­ni­ża­ją­cy­mi cho­le­ste­rol na przy­kład z le­ka­mi wią­żą­cy­mi kwa­sy żół­cio­we czy in­hi­bi­to­ra­mi PCSK9. Eze­ty­mib nie ma też żad­nych po­waż­nych dzia­łań nie­po­żą­da­nych i jest do­brze to­le­ro­wa­ny przez pa­cjen­tów.

Leki wią­żą­ce kwa­sy żół­cio­we

Kwa­sy żół­cio­we są syn­te­ty­zo­wa­ne w wą­tro­bie z cho­le­ste­ro­lu na­stęp­nie uwal­nia­nie do je­lit, po czym po­now­nie po­wra­ca­ją do wą­tro­by. Leki wią­żą­ce kwa­sy żół­cio­we, czy­li cho­le­sty­ra­mi­na (nie­do­stęp­na w Pol­sce) i ko­le­se­we­lam, jak sama ich na­zwa mówi wią­żą kwa­sy żół­cio­we unie­moż­li­wia­jąc im po­now­ne wchło­nię­cie do wą­tro­by.

Po­zba­wio­na kwa­sów żół­cio­wych wą­tro­ba syn­te­ty­zu­je ich wię­cej z za­pa­sów cho­le­ste­ro­lu co osta­tecz­nie w wy­ni­ku róż­nych pro­ce­sów skut­ku­je zmniej­sze­niem stę­że­nia krą­żą­ce­go LDL o oko­ło 18-25%. Ostroż­nie na­le­ży sto­so­wać je u pa­cjen­tów z wy­so­kim stę­że­niem trój­gli­ce­ry­dów, po­nie­waż udo­wod­nio­no, że leki te wy­ka­zu­ją dzia­ła­nie zwięk­sza­ją­ce ich stę­że­nie.

Leki wią­żą­ce kwa­sy żół­cio­we sto­su­je się, gdy sta­ty­ny są prze­ciw­wska­za­ne lub nie­to­le­ro­wa­nie, oraz ra­zem ze sta­ty­na­mi, gdy te sku­tecz­nie nie ob­ni­ża­ją cho­le­ste­ro­lu. Dzia­ła­nia nie­po­żą­da­ne są z prze­wo­du po­kar­mo­we­go- wzdę­cia, za­par­cia, nud­no­ści. Leki te dzia­ła­jąc miej­sco­wo w prze­wo­dzie po­kar­mo­wym wcho­dzą w in­te­rak­cje z in­ny­mi le­ka­mi, dla­te­go na­le­ży je przyj­mo­wać 4 go­dzi­ny przed le­ka­mi lub go­dzi­nę po nich.

In­hi­bi­to­ry PCSK9

To naj­no­wo­cze­śniej­sze, nie­daw­no wpro­wa­dzo­ne leki ob­ni­ża­ją­ce cho­le­ste­rol. Na­le­żą do nich prze­ciw­cia­ła mo­no­klo­nal­ne ewo­lo­ku­mab i ali­ro­ku­mab. Sto­so­wa­ne są w cięż­kiej hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii, głów­nie ro­dzin­nej, ra­zem ze sta­ty­ną, a tak­że u cho­rych u któ­rych cho­le­ste­rol nie ob­ni­żył się mimo le­cze­nia sta­ty­ną i eze­ty­mi­bem.

Leki te są bar­dzo sku­tecz­ne, we­dług ba­dań ob­ni­ża­ją stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu LDL o 60%! Lek ten po­da­wa­ny jest co 2 ty­go­dnie lub raz w mie­sią­cu we wstrzyk­nię­cia pod­skór­nych. Jest dość dro­gi, dla­te­go za­le­ca się go okre­ślo­nym gru­pom pa­cjen­tów. Lek, po­nie­waż po­da­wa­ny jest w za­strzy­ku nie wcho­dzi w in­te­rak­cje z le­ka­mi po­da­wa­ny­mi do­ust­nie. Do naj­czę­ściej zgła­sza­nych dzia­łań nie­po­żą­da­nych na­le­żą swę­dze­nie w miej­scu wstrzyk­nię­cia oraz ob­ja­wy gry­po­po­dob­ne. Po­nie­waż leki te są nowe nadal trwa­ją jesz­cze róż­ne ba­da­nia na­uko­we okre­śla­ją­ce sku­tecz­ność i to­le­ran­cję le­cze­nia.

In­kli­si­ran

To naj­no­wo­cze­śniej­szy lek siR­NA, czy­li krót­kie in­ter­fe­ru­ją­ce RNA. Jest to uni­kal­na czą­stecz­ka po­wo­du­ją­ca wy­ci­sze­nie eks­pre­sji ge­nów. Z cie­ka­wo­stek: za od­kry­cie zja­wi­ska in­ter­fe­ren­cji RNA ame­ry­kań­scy na­ukow­cy An­drew Z.Fire i Cra­ig C. Mel­lo otrzy­ma­li w 2006 roku Na­gro­dę No­bla w dzie­dzi­nie me­dy­cy­ny i fi­zjo­lo­gii.

Wska­za­nia do sto­so­wa­nia In­kli­si­ra­nu to hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia w tym hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia ro­dzin­na i dys­li­pi­de­mią mie­sza­na. Lek po­da­wa­ny jest w za­strzy­kach co 6 mie­się­cy i za­pew­nia­ją­cy trwa­łe i sku­tecz­ne ob­ni­że­nie „złe­go” cho­le­ste­ro­lu LDL o 50%. Lek jest do­stęp­ny w Pol­sce, ale nie­ste­ty jest póki co nie­re­fun­do­wa­ny, jed­na daw­ka kosz­tu­je oko­ło 3200 euro.

Fi­bra­ty

To leki sto­so­wa­ne przede wszyst­kim w celu ob­ni­że­nia stę­że­nia trój­gli­ce­ry­dów. Mogą być sto­so­wa­ne same lub łącz­nie ze sa­ty­ną. Stę­że­nie trój­gli­ce­ry­dów zmniej­sza­ją na­wet do 50%, ob­ni­ża­ją rów­nież cho­le­ste­rol LDL do 20% i wy­ka­zu­ją wpływ zwięk­sza­ją­cy stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu HDL. Są le­ka­mi do­brze to­le­ro­wa­ny­mi, do głów­nych dzia­łań nie­po­żą­da­nych na­le­żą za­bu­rze­nia żo­łąd­ko­wo-je­li­to­we i wy­syp­ki skór­ne.

Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia u ko­biet

Le­cze­nie hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii u ko­biet nie róż­ni się ja­koś zna­czą­co, jak u męż­czyzn. Kie­dyś do­mnie­my­wa­no, że być może te­ra­pia u ko­biet po­win­na prze­bie­gać in­a­czej. Wy­ni­ka­ło to z nie­peł­nych da­nych, po­nie­waż w ba­da­niach na­uko­wych męż­czyź­ni sta­no­wi­li więk­szość a ko­bie­ty nie­ca­łe 30%.

Obec­nie wie­my, że ko­bie­ty od­no­szą ta­kie same ko­rzy­ści z te­ra­pii sta­ty­na­mi jak męż­czyź­ni. Oczy­wi­ście le­ków ob­ni­ża­ją­cych cho­le­ste­rol nie na­le­ży sto­so­wać u ko­biet pla­nu­ją­cych cią­żę, pod­czas cią­ży oraz w okre­sie kar­mie­nia pier­sią.

Je­dy­nie u pa­cjen­tek z cięż­ką po­sta­cią hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii ro­dzin­nej moż­na roz­wa­żyć sto­so­wa­nie le­ków wią­żą­cych kwa­sy żół­cio­we, po­nie­waż nie są one wchła­nia­ne z prze­wo­du po­kar­mo­we­go wiec nie maja moż­li­wo­ści od­dzia­ły­wać na dziec­ko.

Jak mo­ni­to­ro­wać le­cze­nie hi­per­cho­le­ste­ro­le­mii?

  • po roz­po­czę­ciu le­cze­nia, kon­tro­l­ny li­pi­do­gram na­le­ży ozna­czyć po 4-12 ty­go­dniach (naj­le­piej po oko­ło 8 ty­go­dniach),
  • tak samo po zmia­nie daw­ki leku na­le­ży kon­tro­l­nie ozna­czyć stę­że­nie li­pi­dów po 4-12 tyg. (opty­mal­nie po 8 ty­go­dniach),
  • przed le­cze­niem na­le­ży ozna­czyć ak­tyw­ność en­zy­mów wą­tro­bo­wych (ALT), a na­stęp­nie skon­tro­lo­wać ba­da­nia po 8-12 ty­go­dniach le­cze­nia, lub po zwięk­sze­niu daw­ki leku,
  • przed le­cze­niem na­le­ży skon­tro­lo­wać ak­tyw­ność ki­na­zy ke­ra­ty­no­wej CK,
  • na­le­ży roz­wa­żyć ru­ty­no­we kon­tro­l­ne he­mo­glo­bi­ny gli­ko­wa­nej i glu­ko­zy, u osób któ­re mogą być za­gro­żo­ne roz­wo­jem cu­krzy­cy w trak­cie te­ra­pii sta­ty­ną np. oso­by oty­łe, w po­de­szłym wie­ku, z ze­spo­łem me­ta­bo­licz­nym, in­su­li­no­opor­no­ścią.

Mam na­dzie­je, że po prze­czy­ta­niu tego ar­ty­ku­łu Wa­sze na­sta­wie­nie do cho­ro­by, któ­rej nie wi­dać, a jest tyl­ko w ba­da­niach, nie­co się zmie­ni­ło. Hi­per­cho­le­ste­ro­le­mia nie­ste­ty jest przez pa­cjen­tów ba­ga­te­li­zo­wa­na i nie­zbyt chęt­nie le­czo­na. Do­pie­ro jak po­ja­wią się jej po­wi­kła­nia, za­czy­na się in­ten­syw­ne po­szu­ki­wa­nie sku­tecz­ne­go le­cze­nia.

Oczy­wi­ście, jak w wie­lu cho­ro­bach tu też bar­dzo waż­na jest pro­fi­lak­ty­ka – die­ta, re­duk­cja masy cia­ła, ak­tyw­ność fi­zycz­na ko­rzyst­nie wpły­ną na stę­że­nie cho­le­ste­ro­lu w or­ga­ni­zmie i opóź­nią roz­wój miaż­dży­cy na­czyń.

Źró­dła:

  • 2019 ESC/EAS Gu­ide­li­nes for the ma­na­ge­ment of dys­li­pi­da­emias: li­pid mo­di­fi­ca­tion to re­du­ce car­dio­va­scu­lar risk: The Task For­ce for the ma­na­ge­ment of dys­li­pi­da­emias of the Eu­ro­pe­an So­cie­ty of Car­dio­lo­gy (ESC) and Eu­ro­pe­an Athe­ro­sc­le­ro­sis So­cie­ty (EAS);
  • Wy­tycz­ne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT dia­gno­sty­ki i le­cze­nia za­bu­rzeń li­pi­do­wych w Pol­sce 2021;
  • 2021 ESC Gu­ide­li­nes on car­dio­va­scu­lar di­se­ase pre­ven­tion in cli­ni­cal prac­ti­ce: De­ve­lo­ped by the Task For­ce for car­dio­va­scu­lar di­se­ase pre­ven­tion in cli­ni­cal prac­ti­ce with re­pre­sen­ta­ti­ves of the Eu­ro­pe­an So­cie­ty of Car­dio­lo­gy and 12 me­di­cal so­cie­ties With the spe­cial con­tri­bu­tion of the Eu­ro­pe­an As­so­cia­tion of Pre­ven­ti­ve Car­dio­lo­gy (EAPC);
  • In­ter­na Szcze­kli­ka 2019.
cholesterolchoroby genetycznemiażdżycastatyny

6 maja 2020

21 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa